Kociewski Magazyn Regionalny Nr 60

  • Published on
    26-Oct-2015

  • View
    249

  • Download
    3

DESCRIPTION

Kociewski Magazyn Regionalny - do numeru 10 bya to publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej. W roku 1994 nie ukazywa si, a od 1995 r. wydawca, Kociewski Kantor Edytorski, jest sekcj wydawnicz MBP w Tczewie.

Transcript

  • PL ISSN 0860-1917 CENA 3,00 z

    w

    stycze - luty marzec 2008 (60) Rok XXII

  • Nauczycielka, Olga Stachowicz, wraz z uczniami ki. VI c ze Szkoy Podstawowej nr 10 w Tczewie,

    napisali sowa piosenki o Tczewie do melodii Jak dugo w sercach naszych", ktr prezentujemy poniej.

    Ref.

    Ref. Niech yje.

    Dzi Stare Miasto nasze Zachwyca piknem swym Pomorskiej ziemi skarbem Tczew jest ju nie od dzi.

    Ref. Niech yje...

    Ju zawsze Wisa wody Na Batyk bdzie sa A ar z serc naszych modych Rozbynie w wietle fal.

    Nad Wis m o s t y Stoj Znane na cay wiat, Na Starym Miecie fara

    Historii mierzy czas.

    Ref. Niech yje...

    Niech yje Tczew wspaniali Sambora stary grd. Nad brzegiem Wisy stoi Kociewia strzee wrt!

    Osiemset lat ju temu Lwi - orze wzbi si w dal I ma Magorzat Z potwora wyrwa ap.

    Jak dugo w herbie Tczewa Widnieje gryfa znak. Jak dawno z Lubiszewa Nad Wis przyby pan.

  • KOCIEWSKI MAGAZYN REGIONALNY K w a r t a l n i k spoeczno-kul tura lny

    Nr 1 (60) stycze luty marzec 2008 PL ISSN 0860-1917

    WYDANO ZE RODKW BUDETU MIASTA TCZEWA PRZY WSPARCIU FINANSOWYM

    URZDU MIEJSKIEGO W SKARSZEWACH

    RADA PROGRAMOWA Kazimierz Ickiewicz przewodniczcy oraz Irena Brucka, Czesaw Glinkowski, Jzef Golicki, Andrzej Grzyb, Krzysztof Korda, Jan Kulas, prof. Maria Pajkowska-Kensik, Jzef Zikowski

    REDAKCJA Halina Rudko redaktor naczelna Wanda Koucka sekretarz Kociewski Kantor Edytorski opracowanie graficzne i amanie

    WYDAWCA

    Kociewski K a n t o r Edytorski Sekcja Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewie dyrektor Urszula Wierycho

    ADRES REDAKCJI I WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. J. Dbrowskiego 6, tel. (058) 531 35 50 e-mail: kketczew@tlen.pl

    Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrtw, zmiany tytuw oraz poprawek stylistyczno-jzykowych w nadesanych tekstach.

    Teksty oraz zdjcia zamieszczone w niniejszym numerze zostay przekazane przez autorw nieodpatnie.

    NAWIETLENIE, MONTA 1 DRUK Zakady Graficzne im. J. Czyewskiego Tczew, ul. Kwiatowa 11

    Nakad: 1000 egz. Objto: 6 ark. druk.

    NA OKADCE

    Kwitnce magnol ie fot. Magorzata Pauch

    W N U M E R Z E

    2 OD REDAKTORA 2 Roman Landowski WIELKANOC 3 Kazimierz Denek

    DOBRA SZKOA I JEJ NAUCZYCIEL (cz. II) 5 KILKA WIADOMOCI O SZKOLE

    CZYYKOWSKIEJ Z POOWY XIX WIEKU 6 Zenon Gurbada

    Z KSIGI ADRESOWEJ. NOWE -1929 ROK 8 Jan Kulas

    TRZEJ PARLAMENTARZYCI Z KOCIEWIA 10 Krzysztof Kowalkowski

    PELPLTNIANIE W BUFFALO W USA 12 Kazimierz Ickiewicz

    OJCZYZNA, NARD, PATRIOTYZM W NAUCZANIU JANA PAWA II

    14 Edmund Zieliski WIEYCKO-STARBIENIESKIE PLENERY

    15 Katarzyna Dunaj ska PAMITKI PRZESZOCI ZIEMI SKARSZEWSKIEJ

    17 Maria Pajkowska-Kensik TO CO, E NIEKTRE ZIARNA PADAJ NA SKA, ALBO NA SUCHY PIASUSZEK...

    18 Joanna Biniecka BOGATY PLON 20 Kamila Gillmeister BANIOWY WIAT

    Malarstwo Bogdana Lesiskiego 22 JAD CZOWIECZY GORSZY OD JADU MII

    IPADALCA 23 Jerzy Biaas

    ROCZNICA POWSTANIA MOSTU UWIETNIONA WYSTAW

    27 Andrzej Wdzik 13. NEOLITYCZNI WOJOWNICY (cz. I) Pradzieje Kociewia

    33 Grzegorz Walkowski ORY, GRYFY I SMOKI (cz. I) 34 Seweryn Pauch

    JAN NIERZWICKI - HISTORYK CHEMISKI Konterfekty

    36 Joanna Frylewicz BOGOSAWIONA Z KOCIEWIA (cz. I)

    39 Bogdan K. Bieliski RODZINA PAWA TOLLIKA Z KRLW LASU

    42 PROMOCJA WZORW HAFTU KOCIEWSKIEGO" 43 Hubert Pobocki

    KOCIYWIAKI FAJEROWALI GWAZDKA WEW GDSKU

    44 Roman Landowski PUBLICYSTYKA W KOCIEWSKIM MAGAZYNIE REGIONALNYM

    45 Anna Wryk LEGENDA O PICYCH RYCERZACH 45 Maciej Olszewski

    BO JA JU WIEM JAK SI UMIERA USZYEM SOBIE YCIE (wiersze)

    46 Zygmunt Bukowski WYPRAWA DO GRODU PRIVISA WAKACYJNA KPIEL

    47 Andrzej Grzyb DAR NA POEGNANIE 47 Ks. Anastazy Nadolny PRZEDMOWA

    W nr 4 (59) wkrad si bd w podpisie pod grnym zdjciem na str. 23. Powinien brzmie: Pracujcy nad tekstem ju w Kociewskim Kantorze Edytorskim, ktry wwczas mieci si w Domu Kultury przy ul. Kotaja.

    Przepraszamy

    KMR

  • Wielkanoc

    Z przyjemnoci informuj Czytelnikw, e do grona finansujcych wydawanie Kociewskiego Magazynu Regionalnego" doczy samorzd miasta Skarszewy. Decyzja ta zapada podczas spotkania zorganizowanego przez czonka Rady Programowej Kociewskiego Kantoru Edytorskiego, posa Jana Kulasa w dniu 25 listopada br. w jego Biurze Poselskim.

    W spotkaniu uczestniczyli rwnie Urszula Wierycho - dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie oraz czonkowie ww. Rady Programowej. Natomiast gomi byli m.in. senator Andrzej Grzyb, burmistrz Skarszew Dariusz Skalski, prezydent Tczewa Zenon Odya, przedstawiciele miast Starogardu Gdaskiego i Pelplina.

    Tematem posiedzenia byy sprawy dotyczce wanie naszego kwartalnika, a mianowicie: zaangaowanie innych samorzdw miast do wspfinansowania jego wydawania, co miaoby korzystnie wpyn na zawarto pisma i jego wygld.

    Jak do tej pory, jedynie Burmistrz Miasta Skarszewy podj wspprac w czci finansujc KMR, jak rwnie znalaz chtnych piszcych, ktrzy zapenia bd nasze amy.

    Korzystajc z okazji ycz wszystkim czytelnikom oraz piszcym wesoych wit Zmartwychwstania Paskiego.

    ^ * t f i

    Z rezurekcji na niadanie |we uroczyste naboestwo, rozpowszechnione gw-

    lie w katolickich krajach sowiaskich, wywodzi si 'ze redniowiecznych misterium pasyjnych. W Polsce

    rezurekcje, co z aciskiego znaczy dosownie zmartwychwstanie (resurrectio), wprowadzili boogobowcy-miecho-wici, czciciele mki Chrystusa i Jego zmartwychwstania, sprowadzeni z Jerozolimy do Miechowa koo 1163 roku. Pierwszy opis naboestwa rezurekcyjnego pochodzi z XIII wieku i znajduje si w ksidze katedry pockiej i w tzw. Rytuale Piotrkowskim.

    Pozostaoci widowiska misteryjnego s trzy niewiasty idce do grobu, a byli to przewanie przebrani klerycy lub ministranci, ktre jakby wprowadzay wiernych do kocioa. Naboestwo rezurekcyjne zaczynao si o godz. 22.00, a koczyo o pnocy, jak obecnie liturgia Wigilii Paschalnej w Wielk Sobot. Dopiero potem ogoszenie zmartwychwstania przy grobie, procesja i pierwsza msza wita przeniesione zostay na wczesny poranek Wielkiej Niedzieli.

    Ta okoliczno nie moga pozosta obojtna na obyczaj ludowy. W niedziel o najwczeniejszym wicie, midzy godzin 3 a 5, na przedwioniu to przecie jeszcze noc, mska modzie urzdzaa po wsiach gone przemarsze z bbnem, by zbudzi mieszkacw na rezurekcje. Zwyczaj ten by do powszechny na caym Pomorzu, a na ziemi kociewskiej bbniono najgoniej w Dbrwce Starogardzkiej, Skrczu, Zblewie i Czarnej Wodzie, co potwierdziy badania Boeny Stelmachowskiej. Haaliwe bicie w bben miao przypomnie grzmot i trzsienie ziemi, bowiem wierzono, e zjawiska te towarzyszyy chwili otwarcia grobu i zmartwychwstania.

    Dawniej msza rezurekcyjna odbywaa si dokadnie godzin po wschodzie soca. Przy sprzyjajcej pogodzie t poprzedzajc godzin lud wykorzystywa na obserwacj samego wschodu. Ludzie spieszyli na wzniesienie, by najlepiej dostrzec wynurzajc si soneczn tarcz. Podobno wwczas pojawia si nad ni baranek z chorgiewk.

    Na rezurekcj wszdzie spieszono tumnie, a po mszy pozdrawiano sowami:

    Chrystus zmartwychwsta, a odpowiadano

    Prawdziwie zmartwychwsta, co pozostao do dzi w Kociele prawosawnym.

    Po powrocie z kocioa w domu nastpuje krztanina wok witecznego niadania, ktre w ten wyjtkowy dzie jest nieco spnione i najczciej zastpuje wielkanocny obiad. Na Pomorzu w pierwszy dzie wit obiadu raczej nie przygotowywano. Siadano do niadania, ktre cigno si do popoudnia. Obecnie take sprzyja temu domowa atmosfera, bowiem pierwsze wito - Wielka Niedziela spdzana jest w gronie rodzinnym.

    Fragment z ksiki Romana Landowskiego pt. Dawnych obyczajw rok cay, Wydawnictwo Diecezji Pelpliskiej Bernardinum", Pelplin 2000.

    2 KMR

  • KAZIMIERZ DENEK

    Dobra szkoa i jej nauczyciel Cz druga

    O edukacji jutra zadecyduje nauczyciel

    Ofunkcjonowaniu szkoy, uzyskiwanych przez uczniw wynikach ksztacenia i wychowania dzieci i modziey, przebiegu i efektach reform owiatowych decyduje nauczyciel20, jego predyspozycje i cechy osobowoci oraz kwalifikacje oglne i profesjonalne. Szkoa

    jest tyle warta, ile wart jest nauczyciel. Te sowa wypowiedziane przez F. A. E. Diesterwega przed ponad 170 laty nic nie straciy na aktualnoci.

    Jestemy wiadkami mnoenia wiedzy o nauczycielskiej profesji, czynnociach i umiejtnociach zwizanych z penieniem przez niego pedagogicznych rl. Czy nauczyciel ma by przekanikiem i popularyzatorem wiedzy, trenerem umiejtnoci, przewodnikiem, mdrcem, mistrzem, przyjacielem? W jakim stopniu powinien umie sprosta kadej z tych rl? Wszystkie z nich sjego domen.

    Powraca pytanie: jakie wartoci i cechy gwarantuj nauczycielowi skuteczno i efektywno w jego aktywnoci dydaktyczno-wychowawczej wrd dzieci, modziey i dorosych?

    Z analiz wielu modeli ksztacenia nauczyciela (najbardziej znanymi s koncepcje: psychologiczna, techniczno-cy-bernetyczna, humanistyczna) wynika, i trudno jest wyprowadzi wzorzec nauczyciela XXI wieku. Z kadego z nich mona czerpa elementy przydatne do ksztatowania optymalnego wzorca. Najbardziej podnym dla niego jest humanistyczna koncepcja zawodu. Ewoluuje ona w kierunku wielofunkcyjnego, wielowymiarowego, midzykulturowego i wielomoduowego (zblokowanego) modelu ksztacenia kompetencji nauczyciela.

    Budowanie spoeczestwa opartego na wiedzy i w ramach niego reformowanie systemu edukacji narodowej wymaga bardzo dobrze przygotowanego nauczyciela, zarwno w zakresie nauczanego przedmiotu, jak i umiejtnoci ksztacenia. Ma on mie szerok wiedz ogln.

    Jak przygotowa go z punktu widzenia tu i teraz, a take oczekiwa przyszoci? Aby nauczyciel mg waciwie wykonywa funkcje dydaktyczne, wychowawcze i opiekucze, konieczne jest postrzeganie go przez uczniw jako autorytetu2 1. Wskazane jest, eby w swej aktywnoci wzorowa si na fenomenie nauczyciela charyzmatycznego22. Rozumie on: potrzeby, denia, prawa dzieci i modziey. Posiada umiejtno ich zaspokajania oraz wspdziaania ze spoecznoci nauczycieli, rodzicw i rodowiskiem lokalnym. Przyciga on uczniw: cechami przywdczymi, si psychiczn, kompetencjami, przewidywalnoci, wiarygodnoci, umie odsoni tajemnice rzeczywistoci, wcign w rado poznania, stawia uczniom i sobie wysokie wymagania. Posiada umiejtno prowadzenia fascynujcej lekcji oraz za

    ciekawienia, zainteresowania i zamiowania przedmiotem nauczania.

    Edukacja jutra nakada na nauczyciela obowizek nowego rozumienia procesu dydaktyczno-wychowawczego. Opiera si ono na takich jego cechach jak: cigo (usta-wiczno ksztacenia), wielowymiarowo (wielostronno, obejmowanie rnych aspektw rzeczywistoci), interaktywno, czyli ukierunkowanie na indywidualny i integralny rozwj ucznia, spoeczestwa23. Uwzgldnia te nowe wymiary edukacji. Chodzi o przygotowanie modego pokolenia do: pluralizmu; demokracji (przedstawicielskiej i uczestniczcej); otwartoci, tolerancji i szacunku dla innego rodowiska naturalnego i kulturowego; rwnoci, negocjacji i wspistnienia; wspdziaania i wsppracy, odpowiedzialnoci; samodzielnoci mylenia i dziaania, dialogu24. Ma on te by nauczycielem kraju ojczystego". Mianem tym okrelam nauczyciela sprawujcego rzetelnie i z oddaniem funkcje: opiekuna Szkolnego Koa Krajoznawczo-Turystyczne-go, Szkolnego Klubu (Koa) Krajoznawczo-Turystycznego PTTK, klubu turystycznego ZHP, szkolnego koa lub zespou modzieowego PTSM, kierownika schroniska PTSM lub PTTK, pedagoga podejmujcego obowizki organizatora biwaku, rajdu, zlotu, zazu krajoznawczo-turystycznego, wycieczki szkolnej, zielonej szkoy, kolonii, obozu (staego, wdrownego), zimowiska25. Odgrywaj oni istotn rol realizatorw procesu dydaktyczno-wychowawczego nowoczesnej szkoy. Jednoczenie s animatorami krajoznawstwa i turystyki w rodowisku dzieci i modziey szkolnej26.

    Wraz z nowym rozumieniem edukacji zmianie ulegaj jej cele. Dla nauczyciela edukacji jutra nadrzdnymi wobec celw s wartoci. W edukacji pastw Unii Europejskiej s nimi: prawa czowieka (godno osoby); ochrona praw i swobd obywatela; praworzdno demokratyczna; rwno szans jednostek, zbudowanie kultury pokoju", odrzucanie przemocy; poszanowanie innych ludzi, respektowanie praw mniejszoci narodowych i etnicznych; solidarno midzyludzka; zrwnowaony rozwj; ochrona ekosystemu; odpowiedzialno jednostkowa.

    Brak jednolitego, metodologicznego podejcia do okrelania wartoci stanowi przeszkod w porwnywaniu i bilansowaniu bada pod wzgldem uzyskanych rezultatw.

    Dy si eby aksjologia w yciu codziennym mieszkacw krajw czonkowskich Unii Europejskiej ujawniaa si w zwrotach: rwno ludzi; wolno; tosamo narodowa; poszanowanie rozumu i prawa; nienaruszalne, niezbywalne prawa; dobro wszystkich; otwarto na kultur; demokracja; przejrzysto ycia publicznego; sprawiedliwo; solidarno; odpowiedzialno.

    Charakteryzuje go intelektualna i moralna gotowo goszenia prawdy. Nie moe on nie umie wychowywa dzieci

    KMR

  • O EDUKACJI JUTRA

    i modzie w duchu pokoju, wolnoci, tolerancji, odpowiedzialnoci ekologicznej, norm prawnych, potrzeb humanistycznych, zgodnoci z oglnoeuropejskimi, spoecznymi standardami, normami i cnotami: kardynalnymi" (roztropno, umiarkowanie, mstwo, sprawiedliwo), teleologicznymi" (wiara, nadzieja i mio), dnia codziennego" (uprzejmo, punktualno, yczliwo, skromno, cierpliwo, wdziczno, poczucie humoru). Ponadto do cnt tych nale: samodyscyplina, odpowiedzialno, wytrwao, odwaga, lojalno, przyja, uczciwo, praca, wspczucie, tolerancja, patriotyzm27.

    Nonikiem wartoci nauczyciela jest poprawne posugiwanie si przez niego jzykiem ojczystym28. Ludzie, ktrzy mwi byle jak, na og rwnie nieporzdnie myl. Prymitywny, ubogi jzyk uniemoliwia debat publiczn oraz formuowanie i odbir informacji. Moe take dotyka relacji wysoko osobistych, w ktrych braki jzykowe utrudniaj przekazywanie fundamentalnych niejednokrotnie treci29.

    Gdy patrzymy na Wawel, katedry w Gnienie, Pocku, Poznaniu, Warszawie zastanawiamy si, ilu wydarze wiadkami byy te wspaniae obiekty. Uzmysawiamy sobie, e wieki sukcesw, klsk, wesela i smutku przemijay nad tymi zabytkami, a one wci trwaj i wymowniej od ksiek opowiadaj o naszej Ojczynie. Obiekty te jako relikty dziedzictwa narodowego darzymy czci i otaczamy opiek, Podobnie traktujemy inkunabuy, rkopisy, psaterze, kroniki, dziea pisarzy, poetw i uczonych przekazywane nam przez przodkw. Jestemy spadkobiercami tego dziedzictwa. Powinnoci naszjest przekazywanie jego w nie uszczuplonej postaci nastpcom.

    Gdzie obok kamiennych i pisanych reliktw naszego dziedzictwa narodowego moemy znale jeszcze wczeniejsze, najdawniejsze jego zabytki? Co jest naszym dziedzictwem z najbardziej zamierzchej przeszoci wiadczy o tym, e jestemy Polakami? Jest nim mowa, nasz polski jzyk ojczysty.

    Nie byo jeszcze Kruszwicy, Gniezna, Poznania, nie zamierzano budowa Krakowa a ju nie tylko Piast z Rzepicha, ale te nieznani z imion ich rodzice, dziadkowie i pradziadkowie mwili zblionym, co my jzykiem. Nie ma takiego obiektu sakralnego, zamku i zapisu, ktry moe poszczyci si takhistorijakjzyk. Warto to sobie uzmysowi. Moe wwczas z wikszym szacunkiem bdziemy si odnosi do jzyka jako prarda naszego dziedzictwa narodowego, ktrego naduywamy, oddychajc nim jak powietrzem, nie zdajc sobie sprawy z jego bezcennej wartoci30.

    Dawniej jzyk okrelano jako rodek udanego porozumiewania si. Wspczenie mwi si o nim jako narzdziu skutecznej komunikacji. Od anglicyzmw i dziwnych polsko-angielskich twrcw jzykowych roi si w telewizji i prasie. Ostatnie lata to rozkwit Internetu, telefonii komrkowej. Wraz z tym zrodzia si elektroniczna mowa, ktra odbiega od poprawnej polszczyzny.

    Kalectwo jzykowe nie omino take szk. Modzie zbyt czsto w swoje wypowiedzi wplata obce sowa, bo tak podobno jest trendy". Jzyk ojczysty jest istotnym wyznacznikiem tosamoci narodowej. Dlatego trzeba wzmacnia wrd dzieci, modziey i dorosych poczucie dziedzictwa kulturowego, w tym jzykowego.

    Zmiany w edukacji wymagaj trafnego okrelenia zada dla systemu ksztacenia nauczyciela. Na czoo wysuwa si przygotowanie nauczyciela o wysokich kompetencjach

    zawodowych, umiejtnociach gromadzenia i przetwarzania nowych informacji, podejmowania decyzji oraz skutecznego dziaania. Nie moe mu by obce: rozwinita zdolno komunikowania si; nawizywanie kontaktw i wpywanie na otoczenie, poprzez mistrzowskie opanowanie sztuki dialogu31.

    Spoeczestwo wiedzy stawia przed kadym z jego czonkw, a szczeglnie wobec nauczyciela, wymg posiadania wysoko rozwinitej umiejtnoci komunikowania si, kooperacji spoecznej, jak rwnie umiejtnoci rozwizywania konfliktw w drodze negocjacji32. Wymaga ono odchodzenia od tradycyjnego modelu edukacji reprodukujcej wiedz ku komunikacyjnemu procesowi ksztacenia, opartemu o metody aktywizujce, ktre sprzyjaj efektywnemu nauczaniu i uczeniu si.

    Strategi edukacyjn, a rwnoczenie wiodc metod komunikacji interpersonalnej jest dialog. Ta forma porozumiewania nauczyciela z uczniem wymaga penego otwarcia si uczestnikw procesu ksztacenia, uwraliwienia na osob i sprawy tej drugiej strony, odrzucenia postawy egoistycznej, a tym samym przyjcia empatycznej.

    W literaturze przedmiotu rozrnia si m.in. dialog poznawczy, ktry umoliwia wymian informacji, suy poznaniu faktw, teorii, argumentw, praw. W dotarciu do treci wewntrznego ycia czowieka oraz zlikwidowaniu anonimowoci, midzy edukujcym a edukowanym, pomaga dialog egzystencjalny. Istnieje take dialog wewntrzny charakteryzujcy percepcj ucznia wobec tekstu wygaszanego przez nauczyciela czy rozwaania nad treciami podrcznika, co znacznie rozwija mylenie abstrakcyjne.

    Starannie przygotowany przez nauczyciela i metodycznie przeprowadzony dialog w postaci dyskusji, pogadanki, czy te innych form, posiada wiele walorw dydaktycznych. Uczy gbszego rozumienia problemw, samodzielnego zajmowania stanowiska, operowania argumentami, liczenia si ze zdaniem innych, lepszego ich rozumienia. Sprzyja rwnie klarowaniu si wasnych przekona i ksztatowaniu pogldu na wiat. W osigniciu wymienionych umiejtnoci pomaga wzbudzanie i rozwijanie aktywnoci uczniw.

    W dialogu nastpuje rozumienie, nie tylko innych, ale rwnie siebie. Bywaj sytuacje, kiedy dopiero w chwili mwienia uwiadamiamy sobie co, nad czym nigdy si nie zastanawialimy. Prawdziwy dialog polega na otwarciu si obydwu stron na nowe dowiadczenie. Moliwe jest ono dziki pytaniom o co co jest niejasne, pene wtpliwoci, problematyczne. Wedug Platona, warunkiem stawiania pyta jest wprowadzenie zamtu wrd uczestnikw rozmowy. Pojawienie si pytania oznacza pomys. Dlatego autentycznej rozmowie trzeba nada struktur pyta i odpowiedzi. W rzeczywistym dialogu nie chodzi o to, by kto wygra czy przegra, lecz aby rzecz" o ktrej mowa, bya jasna i zrozumiaa. Pytania i polecenia formuowane na zajciach przez nauczyciela akademickiego, s wanym instrumentem pobudzania i rozwijania aktywnoci uczniw. W praktyce szkolnej przewaaj pytania i polecenia, ktre skaniaj jedynie do odtwarzania informacji, np.: opisz...", opowiedz...", w ktrym roku...", jak si nazywa...", jak dziaa...", z czego jest zbudowany... "33. Takie pytania i polecenia s mao inspirujce, peni funkcj kontroln i oceniajc, a zakres ich stosowania jest wski. Wysz aktywno umysow studentw mog wywoa pytania i polecenia su-

    4 KMR

  • ce do przetwarzania i wytwarzania informacji, np. dlaczego...", w jaki sposb mona wykona...", co naley zmieni... ", oce... ", jakie s gwne przyczyny... ", jakie mog by skutki... ", zaprojektuj... ", porwnaj... ", uzasadnij... ". Tak sformuowane pytania stanowi wany rodek do sterowania prac intelektualn modziey i nie s tylko sposobem kontrolowania wiedzy. Ponadto powinny one stanowi warsztat metodyczny twrczego nauczyciela "3 4.

    Dogbna znajomo strat edukacyjnych, okrelanych w naszej literaturze niepowodzeniami szkolnymi, ich istoty, koincydencji, rodzajw, uwarunkowa, roli w najbliszym otoczeniu ucznia i yciu spoeczno-ekonomicznym, umiejtno zapobiegania im i skutecznej z nimi walki kwalifikuje si do cech konstytutywnych nauczyciela edukacji jutra.

    Niepowodzenia szkolne s ubytkiem owocnej pracy dydaktyczno-wychowawczej. Wpisuj si w jej ryzyko. Trzeba podejmowa wszelkie skuteczne zabiegi ich minimalizacji. Oznacza to dbao i trosk o to eby rozmiary strat szkolnych nie przekraczay granicy tolerancji bdu efektywnej dziaalnoci edukacyjnej nauczyciela. Std trafne jest konsekwentne i z determinacj dopominanie si przez A. Karpisk eby rozstrzyganie niepowodze szkolnych (...) odbywao si na innej drodze zabiegw pedagogicznych, anieli drugoroczno35. Jak to robi eby nie odbywao si to kosztem obniania jakoci pracy szkoy?

    Przypisy 20

    K. Denek: O powodzeniu reformy edukacji zadecyduj kwalifikacje nauczycieli, Ruch Pedagogiczny" 1998, nr 3-4.

    21 K Brzeziski: Budowanie autorytetu nauczyciela, Gazeta

    Szkolna" 2004, nr 19 i 20. 22

    A. Mczyska-Dilis: Sia nieuchwytna i niezdefiniowana, Gazeta Szkolna" 2004, nr 41; M. Zymomrya: Osobowo nauczyciela: geneza zasad ksztacenia, (w:) Edukacja jutra. X Tatrzaskie Seminarium Naukowe, red. K. Denek, T. Koszczyc, M. Lewandowski, Wrocaw 2004.

    23 A. Kobylarek: Edukacja w kontekcie globalnych przemian cy

    wilizacyjnych, Kultura i Edukacja" 2001, nr 2; Edukacja wobec wyzwa XXI wieku, red. I. Wojnar, J. Kubin, Warszawa 1997.

    24 Edukacja w dialogu i reformie, red. A. Karpiska, Biaystok

    2002; Kreatorzy edukacyjnego dialogu, red. A. Karpiska, Biaystok 2001.

    25 K. Denek: Nauczyciel kraju ojczystego, ycie Szkoy" 1981,

    nr 10; 1981, nr 11. 26

    K. Denek: Krajoznawstwo i turystyka w wychowaniu dzieci i modziey szkolnej, Warszawa 1989.

    27 K. Denek: Ewenement zrodzony z pasji, talentu i serca, Wychowa

    nie Na Co Dzie" 2006, nr 7-8; B. Dymara: Autorytet nauczyciela a przestrzenie wspbycia z uczniami, (w:) Edukacja jutra. IX Tatrzaskie Seminarium Naukowe, red. K. Denek, T. Koszczyc, M. Lewandowski, Wrocaw 2003. Ksiga cnt, red. Z. Rau, Krakw 2006; J. Kuma: Nauczyciele przyszej szkoy, Krakw 2001.

    28 K. Denek: Poprawno jzyka polskiego a szkoa, Nowa Szko

    a" 2007, nr 4 i 5. 29

    A. W. Jankowska: Jzyk i matematyka, Forum Akademickie" 2006, nr 10, s. 45.

    30 K. Denek: Jzyk. Nonik wartoci, (w:) Piknie Polsk opowie

    dzie, red. P. Kuleczka, Warszawa 2000, s. 11; P. Kuleczka: Jzyk rdem tosamoci narodowej,, Przegld Wielkopolski" 2005, nr 1, s. 25-29.

    31 J. Danilewska: Dialog edukacyjny warunek pierwszy: zaufanie,

    (w:) U podstaw dialogu o edukacji, red. A. Karpiski, Biaystok 2003; Edukacyjne tendencje XXI wieku w dialogu i perspektywie, red. A. Karpiska, Biaystok 2005; M. Snieyski: Sztuka dialogu. Teoretyczne zaoenia a rzeczywisto, Krakw 2005.

    32 W. Oko: Wprowadzenie do dydaktyki oglnej, Warszawa 2003.

    33 K. Chmielewska: Nauczyciel twrczy - wyzwanie wspczesnej

    wizji szkoy, (w:) Wspczesno a ksztacenie nauczycieli, red. H. Kwiatkowska, T. Lewowicki, S. Dy lak, Warszawa 2000, s. 191.

    34 S. Trojniel: Dialog jedna ze skutecznych metod komunikacji inter

    personalnej w ksztaceniu i wychowaniu, Lider" 2007, nr 6, s. 18. 35

    A. Karpiska: Drugoroczno: Pedagogiczne wyzwanie dla wspczesnoci, Biaystok 1999, passim.

    Prezentujemy fragment przedruku z KOCIEWIA Dodatku regionalnego Goca Pomorskiego "powiconego sprawom ziemi kociewskiej z grudnia 1938 r.

    Zachowano oryginaln pisowni.

    EUG. TKACZYK

    Kilka wiadomoci o szkole czyykowskiej z poowy XIX wieku

    W roku 1844 do szkoy czyykowskiej miao uczszcza okoo 170 dzieci. Mwi miao uczszcza, w rzeczy samej uczszczao ok. 100 dzieci, bo dla wicej nie byo miejsca w izbie szkolnej. Od duszego czasu ks. prb. Mattenmeyer zabiega o drugiego nauczyciela wyznania katolickiego. Na pocztku 1845 roku Rejencja znalaza kandydata, a stwierdziwszy, e wada dostatecznie jzykiem polskim, mianowaa go prowizorycznym nauczycielem na Czyykowie. Dnia 28 lutego t. r. ks. prb. M. wprowadzi Malinowskiego w urzd w obecnoci ewang. inspektora szkolnego oraz czonkw zarzdu szkolnego. Prb. M. przemwi na temat obowizkw nauczyciela, wspomnia o trudnociach, na jakie spotka moe w wykonywaniu swego zawodu na Czyykowie. Nastpnie odebra od nauczyciela wyznanie wiary oraz odczyta mu dawny reskrypt rejencji, z treci ktrego dowiedzia si mody nauczyciel, e urzdnik oddajcy si pijastwu zostanie zwolniony bez odprawy emerytalnej, jeeli dwch wiarygodnych wiadkw zezna, e widzieli go kilkakrotnie w stanie nietrzewym na ulicy lub w lokalu publicznym.

    Po tych piknych widokach na przyszo oddano nowemu nauczycielowi izb szkoln w wydzierawionym budynku, urzdzenia szkolne, skadajce si z 6 stow z awkami, jednej aweczki ustawionej oddzielnie - dla nygusw oraz jednej tablicy. Dalej pomoce naukowe jak: 7 elementarzy z lunymi kartkami, pochodzcymi z rnych elementarzy oraz elementarz cienny.

    Klasa Malinowskiego liczya 47 chopcw chopcw i 39 dziewczynek, razem 86 dzieci. Nauka odbywaa si przed i po poudniu, od godz. 8 do 11 i od 13 do 16. Kada klasa miaa po 30 lekcyj tygodniowo. Nauka religii (6 godz. tygodniowo) odbywaa si oddzielnie dla dzieci katolickich i ewangelickich. Codziennie pierwsza lekcja bya przeznaczona na nauk religii. Dzieci katolickich byo 120, ewangelickich 60.

    Uposaenie byo inne dla nauczyciela katolika a inne dla ewangelika. Nauczyciel ewangelicki dostawa rocznie w gotwce 72 talary, mia 7 mrg pola, ogrd warzywny i sad, oprcz tego dostarczaa mu gmina rocznie 20 korcy pszenicy, 4 jczmienia, 4 grochu i 12 korcw yta. Oglny dochd szacowa ks. Mettenmeyer na 182 talarw rocznie. Nauczyciel katolicki pobiera tylko 80 talarw rocznie. Wobec tego znajdowa si czsto w trudnych warunkach materialnych. Nieraz by zmuszony prosi regencj o subwencj, gdy z pobieranej pensji nie by w stanie zakupi sobie nieraz butw.

    (...)

    KMR 5

  • ZENON GURBADA

    Z ksigi adresowej Nowe -1929 rok

    Im sigamy odleglejszych czasw, tym trudniej trafi na wiarygodne dokumenty. Zawieruchy wojenne i rne zdarzenia losowe wiele z nich wyeliminoway bezpowrotnie z obiegu. Dlatego dla regionalistw zainteresowanych lokaln histori odnalezione i upublicznione dokumenty rdowe s prawdziwym skarbem. Wan sprawjest ich rozpowszechnienie i dostpno, co zawdziczamy dzisiaj publikacjom internetowym. Mionikom wszystkich miejscowoci lecych w granicach odrodzonej po drugiej wojnie wiatowej Rzeczypospolitej polecam Ksig adresow Polski wraz z Wolnym Miastem Gdask dla handlu, przemysu, rzemiosa i rolnictwa na 1929 rok" przygotowan przez Wydawnictwo Towarzystwa Reklamy Midzynarodowej - Spka z odpowiedzialnoci udziaami w Warszawie.

    Wanie zapisy tej ksigi pragn przybliy czytelnikowi, dla przypomnienia historii oraz ludzi z tamtych lat, ktrzy j tworzyli mieszkajc i pracujc w Nowem. Najczciej, w zapisach Ksigi, ich nazwiska s wymieniane z inicjaem imienia, a nazwy ulic i numeracja posesji wedug wczesnych oznacze. Z reguy nazwy ulic pokrywaj si z obecnymi. Jedynie ul. Kolejowa rozpoczynaa si od pi. w. Rocha, a ul. Gdaskie Przedmiecie przemianowano w 1938 roku na ul. Gen. Komie-rowskiego. Ulica Sdowa obecnie nazywa si Bydgosk, a ul. Wojska Polskiego do powszechnie jest nazywana Klasztorn, czyli - j a k dawniej.

    Nowe w 1929 roku wraz z przedmieciami: Miejski Bo-chlin, Miejski Tryl i Przyny byo miastem liczcym 5154 mieszkacw. Dziaa tu Sd Powiatowy, dla ktrego nadrzdnym by Sd Okrgowy w Grudzidzu. Wan rol dla cznoci z obszarem caego pastwa penia oddana do uytku w 1902 roku prywatna linia kolejowa z Nowego do Twardej Gry. Dla przewozu towarw drog wodn otwarta bya przysta eglugi parowej na Wile. Funkcjonowa Komisariat Stray Celnej. Magistrat mieci si w naronym budynku przy ul Gdaskiej i Krtkiej. Czynne byy dwa kocioy katolickie, koci ewangelicki, synagoga, szpital miejski o 25 kach, gazownia, wodocig, rzenia miejska oraz, zainstalowana w latach 1928-1929, sie niskiego napicia, zasilana prdem z elektrowni krajowej w Grdku. Miasto organizowao sze jarmarkw rocznie. Szczycio si te posiadaniem parku miejskiego. Dziaao tu wiele instytucji, stowarzysze i organizacji spoecznych oraz zwizki zawodowe i Ochotnicza Stra Ogniowa.

    Urzd burmistrza sprawowa Wadysaw Jaboski, a przewodniczcym Rady Miejskiej by Mieczysaw liwiski. Dyrektorem Szpitala Miejskiego, przy ul. Gdaskie Przedmiecie, by dr med. Maksymilian Neumann, a dyrektorem Rzeni Miejskiej - dr wet. Ernest Arndt.

    Miasto posiadao Zakad Wodocigowy i Gazowni Miejsk, ktrymi kierowa monter ukowski. Gazownia i wiea cinie znajdoway si przy ul. Zduskiej, a stacja uzdatniania wody i przepompownia - przy ul. Kwiatek.

    Nowe byo siedzib dwch bankw: Banku Ludowego przy ul. Gdaskiej i Oddziau Banku Powiatowego oraz Komunalnej Kasy Oszczdnoci przy ul. Sdowej 26. Dzieci uczyy si w Publicznej Szkole Powszechnej, ktrej kierownikiem by Franciszek Tytulski. W gmachu tym miecia si rwnie Pastwowa Szkoa Zawodowa Doksztacajca.

    Mieszkali tu i pracowali adwokaci i notariusze: Czesaw Gauza oraz Jeziurski - obaj swoje kancelarie prowadzili przy ul. Sdowej. Nie zabrako te komornika, ktrym by Franciszek Chojnicki. Biuro pisania poda i tumacze prowadzi A. Romaski ul. Duga 4. Miejscowa drukarnia prowadzona przez W. Wesoowskiego przy ul. Gdaskiej 23 wydawaa rwnie raz w tygodniu Gazet Nowsk".

    O zdrowie mieszkacw, oprcz dr. M. Neumanna dba rwnie dr M. Boetcher. Zby leczyli: Max Rogatzki i Kocik - obaj mieszkajcy przy Rynku. Porody nowych mieszkacw odbieray akuszerki: M. Bleja i M. Winiewska. Leki sprzedawaa apteka Pod Orem" przy Rynku 12, ktrej wacicielem by Antoni Klemens.

    W 1929 roku w miecie funkcjonoway zakady przemysowe oraz rzemielnicze i handlowe, prowadzce rnorodn dziaalno gospodarcz oraz majtek ziemski Stanisawa Wojnowskiego (Koczyce 410).

    W brany drzewnej naley wymieni trzy tartaki: Ot. Demler - ul. Zielona 8, H. Wokck - ul. Gd. Przedm. 3 i F. Jdrzejowski. Obrotem materiaami drzewnymi zajmowaa si Spka Komandytowa M. Fitzermann - ul. Sdowa 8. Przerobem drewna i produkcj mebli zajmoway si zakady: Fr. Gburek - Podgrna 4, Pawe Griineberg - Rynek 11, Gust. Hunsdorf - Sdowa 26a, Jerzy Hunsdorf - Klasztorna 8, Franciszek Luda - Kolejowa 22, Bracia Sonnenwald - Zduska 7, Franc. Strippentow - Sdowa 10 i Henryk Wokck - Gd. Przedm. 3. Dziaalnoci rzemielnicz w stolarstwie zajmoway si warsztaty: P. Czarkowski - Sdowa 20a, A. Dbrowski - Nowa 7, A. Fankidejski, W. Soliski, J. Haberland, E. Hunsdorf- Duga 3 , 0 . Kling, P ukowski, F. Otlewski, F. Pater, J. Sieg - Kolejowa 4, F. Stasiewski, T. Strippentow, J. Trocker - Sdowa 16, G. Tehsmer, A Wrblewski, B. Wrblewski i A. urawski

    6 KMR

  • - Przykop 3. Bednarstwem trudnili si Dbrowski - Wilana, Fischer - Duga i Knarr - Nowy wiat. Koodziej stwo prowadzi E. Laskowski - Kolejowa 23. Produkcj mebli wiklinowych zajmoway si firmy: Aug. Frankowski - Kolejowa 2/3 i Bracia Fitzermann - Sdowa 8, a usugi koszykarskie wiadczy K. Hensel - Grudzidzka 1.

    W brany metalowej wytwarzaniem maszyn rolniczych zajmowao si przedsibiorstwo Gustawa Voss - Kolejowa 20. Warsztaty mechaniczne prowadzili: Jzef Olszewski Rynek 10, Czesaw Paluchowski Rynek 7, Jan Paluchowski - Kociuszki 3 i P. Szczblewski, usugi lusarskie wiadczy J. Otlewski, tokarskie: Romej - Zielona 1 i H. Schulz - Targowisko, blacharskie: G. Klain - Rynek 23 i J. Sylwestrowicz, a kowalskie: W. Kohls - Sdowa, H. Prengel - Kolejowa 12, F. Schwarz Kolejowa 10 i M. Wygodzki - Kolejowa 6. Wyroby elazne mona byo kupi w sklepach: A. Kleinwachter - Klasztorna 4 i J. Siudziski Rynek 22. Stare elastwo skupowa K. Krzemiski - Duga 25.

    Mieszkacy Nowego i okolic mogli korzysta z usug wielu innych zawodw. Budownictwem zajmowaa si firma Wikrik - Zajczkowski, ceg produkowa W. Hubschmann, wyroby cementowe Fr. Thieleman - Gd. Przedm. 26/27, a kafle M. Klein. W brany skrzanej siodlarstwem zajmowa si E. Schlosser, a obrotem skr: N. Neuhaus, B. Szy-browski - Klasztorna 6, O. Wedel - Gdaska 14 i J. Wetzer. Zegarmistrzostwem zajmowali si: Fr. Jasiski - Gdaska 11, H. Netzelmann - Gdaska 16 i A. Nowakowski - Rynek 18. Usugi malarskie wiadczyli: L. Rzdcowski - Grudzidzka, F. Sylwestrowicz - Duga i E. Worth.

    W brany rolno-spoywczej funkcjonoway hurtownie: Oddzia Wielkopolskiego Skadu Kawy Weska" - Gdaska 9 i Spdzielnia Rolniczo-Handlowa Rolnik" - Dworcowa 15. Obrt zboem prowadzili: Lampiarski - Sdowa 22 i M. Siudziski - Sdowa 2, ziemiopodami: Fr. Grun-browski - Nowa, M. Siudziska i L. Szenk - Gdaska 13, bydem: F. Bajer - Duga 9, P. Grajewski - Zduska 10 i B. Smoczyski - Rynek 19 i komi - J. Gibowski. Mleczarni prowadzili W. Michalski - Prill - Zielona 1, myny: Iz. Skalski - Kociuszki 5 i F. Fryk, a wiatrak I. Prill. Wdki i likiery wytwarzali: J. Borkowski - Kociuszki, A. Rogowski, Mieczysaw liwiski - Grudzidzka 10 i W. Wilczowski - Rynek 4, ocet: Fr. Gorczyski - Klasztorna 5 i R. Mierna - Kociuszki, a wody mineralne oferowa F. Gaszyski. Piwo rozprowadzaa J. Smoczyska - Gdaska 25. Artykuy spoywcze i kolonialne prowadziy sklepy: Fr. Bochantyn - Kociuszki 6, J. Borkowski, Herman - Kociuszki 3, M. Kociska - Garbuzy 7, F. Troll Gdaska, P. Maina - Gdaska, T. Pilarski - Gdaska, B. Rogowska

    - Klasztorna 2, F. Rogowski - Gdaska, F. Ruszycki Grudzidzka i M. liwiski - Grudzidzka. Piekarnie wraz ze sklepami prowadzili: P. Chya - Rynek 28, Dysarz - Klasztorna, W. Nikodem - Grudzidzka 18, Pawlikowski - Gdaska 8, I. Skalski, Sz. Szczukowski, S. Wiecki w. Rocha 2 i G. Nobel - Klasztorna 14. Miso i wdliny wytwarzali i sprzedawali: E. Behr. - Sdowa 12, A. Dambek - Gdaska 10, J. Gibowski - Gdaska 12, P. Klahs - Grudzidzka 7, F. Kuncelmann - Duga 1, F. Smoczyski - Rynek 14, Siostry migierskie - Gdaska 8 i F. Stasiewski - Gdaska 22. Rybowstwem trudni si F. Zdanowicz. Ogrodnictwo prowadzili O. Radtke - E. Wollenweber, a owoce sprzedawali:

    B. Brucki - Rynek 34, A Fankidejski - Wilana 5, A. Radtke - Gd. Przedm. 31 i A. Zimny.

    Wan rol speniao hotelarstwo i gastronomia. Gociny uyczay hotele: Biay Orze" Otto Meyer - Rynek 2, Concordia" - Kociuszki 1 i Dom Polski" - Kolejowa 28. Restauracje prowadzili: H. Baumann - w. Rocha 3, Bodzentyn - Kociuszki, F. Kohls - Rynek 32, Fr. Krogoll - Gdaska 19, Aleks Maciejewski - w. Rocha, E. Mechlin - Gdaska 5, J. Pawlikowski, Fr. Rogowski - Gdaska 21, P. Szczukowski - Gdaska 2 i S. Wiecki. Ponadto S. Wiecki prowadzi kawiarni Pomorzanka" - w. Rocha 2, a Sta-chula w Rynku. Wyszynk trunkw prowadzili: F. Cieliski, B. Lordowski, P. Mechlin, O. Mayert i B. Stasiewski.

    W pozostaych branach obsug spoeczestwa zajmowao si wielu rzemielnikw i kupcw. Usugi fryzjerskie prowadzili: Z. Majewski, B. Niedziakowski i J. Ta-larowski. Kapelusze damskie wykonyway: M. Raska - Sdowa, J. Szturma - Rynek i K. Wachowska. Usugi krawieckie wykonyway warsztaty: B. Cejrowski, Fr. Ka-rasiewicz - Kolejowa 6, J. Kotowski - Sdowa, J. Laskowski - Gd. Przedm. 8, O. Rota, B. Wojtyniak - Klasztorna 12, R. Zajdlic - Grudzidzka 2 i W. Zieman. Szewstwem i napraw obuwia zajmowali si: L. Augustyn - Rynek 15, J. Kruger - Grudzidzka 14, J. Murawski - Rynek 10, P. Sylwestrowicz i P. Voss - Grudzidzka 13. Fotografowaniem zajmowali si: R. Halicki - Gdaska 16 i Wiecki - w. Rocha. Sklepy bawatnicze prowadzili: J. Goldschlag - w. Rocha 3, W. Jadewski - Rynek 25, A. Krause, S. Mayer - Rynek 8, Czesaw Paluchowski, S. Skowski - Rynek 27 i M. Lichross. Galanteryjne: Hunsdorf Rynek i . Mittwode Rynek 6. Drogeryjny asortyment rozprowadzali: R. Halicki Gdaska, Antoni Klemens Rynek 12 i Pod Lwem" - Gdaska 16. Ksigarnie i materiay pimienne prowadzili: O. Bednarz - Gdaska 3 i Wesoowski - Gdaska. Naczynia kuchenne sprzedawa Rogrski - Rynek. Tapety rozprowadza L. Rzdkowski - Grudzidzka 9. Towary rne sprzedaway sklepy: M. Dbrowski - pi. Klasztorny 1, F. Fitzerman - Garbuzy 6, J. Kamrow-ski - Kolejowa 9, S. Narzyska - Rynek 11, B. Stoajow-ski - Sdowa 28 i L. Szenk - Gdaska 13. Wgiel mona byo kupi w skadnicach: F. Krogoll - Gdaska, Mechlin - Gdaska i O. Meissner.

    W celu zabezpieczenia dostaw towarw funkcjonoway przedsibiorstwa ekspedycyjno-przewozowe. Na trasie Nowe - Twarda Gra kursowaa kolej Towarzystwa Przewozowego, ekspedycj zajmowali si Feliks Derewski - Nowa 3, B. Stasiewski - Dworcowa i firma Lampiarski, ktra dysponowaa autobusem kursujcym na trasie Nowe - Grudzidz.

    Prezentowany powyej wykaz firm dziaajcych przed rokiem 1929 spisaem z internetu: http://www.jewishgen. org/jvi-pl/bizdir. Zawiera przeszo dwiecie podmiotw gospodarczych dziaajcych w Nowem. Stan ten wykazuje znaczne nasycenie rynku wszelak wytwrczoci i usugami. Dlatego mona stwierdzi, e ju wtedy Nowe byo silnym centrum gospodarczym. Rozwijajc wytwrczo rzemios drzewnych, z upywem lat, wybio si w stolarstwie na orodek meblarski, ktry sta si sawny w kraju i poza jego granicami. Do jego rozsawienia przyczyniy si targi meblowe, zorganizowane dwukrotnie jeszcze przed wybuchem drugiej wojny wiatowej.

    KMR 7

  • JAN KULAS

    Trzej parlamentarzyci z Kociewia Mino ju troch czasu od ostatnich wyborw parlamentarnych. Daje to lepszy dystans i mo

    liwo gbszej refleksji. Faktem niezaprzeczalnym jest, e w wyniku elekcji z dnia 21 padziernika 2007 roku, Kociewie po raz pierwszy od 1989 roku, ma a trzech parlamentarzystw, dwch posw i senatora. Naley wyrazi nadziej, e aktywno Jana Kulasa i Sawomira Neumanna oraz Andrzeja Grzyba, dobrze posuy rozwojowi Kociewia.

    Wpierwszych czciowo wolnych (na 33 procent) wyborach do Sejmu z 4 czerwca 1989 roku posank Kociewia, w ramach okrgu tczewsko-kocierskiego, zostaa gdaszczanka, lekarz Olga Krzyanowska. Mandat zapewnia jej popularno Komitetu Wyborczego Solidarno". W kolejnych wyborach, ju cakowicie wolnych, Kociewie reprezentowali Bogumi Szre-der, Jan Kulas i Krzysztof Trawicki. W pniejszych latach kociewski" mandat sprawowali midzy innymi: Daniela Chrapkiewicz, Andrzej Liss, Grayna Paturalska, Zdzisaw Stachowicz. Panowie J. Kulas, A. Liss, B. Szreder i K. Trawicki sprawowali mandat poselski dwukrotnie.

    W minionym 18-leciu modej demokracji nigdy nie udao si przedstawicielowi z Kociewia zdoby mandatu senatorskiego. Sytuacja ulega zmianie dopiero w ostatnich wyborach parlamentarnych. Generalnie do tego czasu mandaty senatorskie w okrgu gdaskim przypaday zawsze przedstawicielom Trjmiasta.

    Wybory parlamentarne z 21 padziernika 2007 roku istotnie zmieniy map parlamentarn na Kociewiu. Bowiem po raz pierwszy udao si utrzyma dwa mandaty poselskie i dodatkowo pozyska mandat senatora. Ten polityczny sukces dla kandydatw kociewskich sta si moliwy za spraw popularnoci i wysokiej zdolnoci elekcyjnej Komitetu Wyborczego Platforma Obywatelska. Gwoli sprawiedliwoci trzeba doda, e kociewscy kandydaci za spraw rwnie wasnej przedsibiorczoci zdoali z tej szansy skorzysta. I tak w Starogardzie Gdaskim bezapelacyjnie posem zosta dotychczasowy starosta Sawomir Neumann. Startujc z wysokiej szstej pozycji na licie PO uzyska on 11 742 gosy. W Tczewie zdecydowanie zwyciy piszcy te sowa, ktry chocia startowa z odlegego 14 miejsca na licie PO, uzyska jednak 9 607 gosw i obj mandat poselski. Czarnym koniem zawodw wyborczych do Senatu okaza si Andrzej Grzeb, ktry sam nawet nie bardzo wierzy w swj sukces. Faktycznie jednak uzyska mandat senatorski w cakiem dobrym stylu, tu za Bogdanem Borusewiczem, uzyskujc 179 414 gosw. Trzeba doda, e Komitet Wyborczy PO w gdaskim okrgu wyborczym obejmujcym Kociewie, zdoby komplet trzech mandatw senatorskich. Tak wic i do Sejmu i do Senatu, na Pomorzu i na Kociewiu, najwikszy sukces odnieli kandydaci z PO. Jednake duym

    walorem kociewskich kandydatw bya ich wysoka pozycja w strukturach samorzdu terytorialnego Wojewdztwa Pomorskiego. Andrzej Grzyb peni funkcj wiceprzewodniczcego Sejmiku, Jan Kulas przewodniczy najwaniejszej komisji w Sejmiku - Komisji Budetu i Finansw. Z kolei Sawomir Neumann po raz drugi piastowa funkcj starosty starogardzkiego. Nie przypadkiem take liderzy PO na Pomorzu wycignli trafne wnioski z przegranej kampanii wyborczej do parlamentu w 2005 roku. W elekcji 2007 roku w kadym praktycznie powiecie wystawiono uznanych i silnych liderw lokalnego ycia politycznego. To dodatkowo powikszyo zwycistwo Platformy Obywatelskiej w terenie, szczeglnie na tle stosunkowo sabych list wyborczych z PiS.

    Nie ma specjalnie czasu i miejsca, aby bliej scharakteryzowa sylwetki parlamentarzystw z Kociewia. Mona sporo informacji znale na stronach internetowych parlamentu (www.sejm.gov.pl, www.senat.gov.pl). Na uytek niniejszej publikacji ogranicz si do podstawowego minimum informacyjnego. Nade wszystko naley si cieszy i radowa, e Kociewie po raz pierwszy ma swoich przedstawicieli w obu izbach parlamentu. Naturalnie, trzeba ich dopingowa do aktywnej i skutecznej pracy, w myl docelowego przekonania, e warto byo na nich gosowa!

    Piszcy te sowa legitymuje si sprawdzonym i skutecznym dowiadczeniem parlamentarnym dwch kadencji 1991-1993 i 1997-2001. Szczeglnie w tej drugiej kadencji day si zauway z aktywnoci dwa Biura Poselskie - w Starogardzie Gdaskim i w Tczewie. Po wyborach 21 padziernika 2007 roku otwarto Biuro Poselskie, tam, gdzie uzyskano przemon ilo gosw, czyli w Tczewie, przy ul. Kotaja 9. Nadto planuje uruchomienie dwch filii Biura Poselskiego. Podczas dotychczasowych szeciu posiedze Sejmu pose Jan Kulas 12-krotnie zabra gos. Na co dzie pracuje on w dwch duych i wpywowych komisjach sejmowych: Komisji Finansw Publicznych i w Komisji Zdrowia. Pose lubi take spotyka si z wyborcami, rnymi rodowiskami, w tym i z modzie szkoln. Wicej o pracy i aktywnoci posa mona znale na jego stronie internetowej: www.jankulas.pl.

    Sawomir Neumann nie zrazi si przegran parlamentarn w 2005 roku. W dniu 21 padziernika 2007 roku pewnie obj on mandat poselski. Prac bdzie mu uatwia spore

    8 KMR

  • KOCIEWIACY

    Pose Jan Kulas

    dowiadczenie samorzdowe i bankowe. Nie bez znaczenia jest fakt, i zasiada on we wadzach wojewdzkich PO. Biuro Poselskie utworzy w Starogardzie Gdaskim przy ul. Kociuszki 27. Pose Sawomir Neumann pracuje take w dwch duych i wanych komisjach sejmowych: Komisji Finansw Publicznych oraz w Komisji Ochrony rodowiska, Zasobw Naturalnych i Lenictwa. Pose zdy ju si wykaza kilkakrotn aktywnoci. Wicej informacji o pole mona znale na jego stronie internetowej: www.sneumann.pl.

    Andrzej Grzyb nie kandydowa wczeniej w wyborach parlamentarnych. Jednak do powszechnie byy znane jego ambicje parlamentarne. Dnia 21 padziernika Andrzej Grzyb pewnie obj mandat senatorski. Bogate dowiadczenie samorzdowe radnego gminy, czonka zarzdu, burmistrza Czarnej Wody i pierwszego starosty starogardzkiego, niewtpliwie uatwi jemu realizacj mandatu senatorskiego. Swoje Biura Senatorskie otworzy, jak dotychczas, w Starogardzie Gdaskim przy ul Rynek 1 i w Tczewie przy ul. Krtka 19. Senator Grzyb rwnie pracuje w dwch duych senackich komisjach problemowych: Komisji Kultury i rodkw Przekazu oraz w Komisji Rolnictwa i Ochrony rodowiska. Zapewne znajdzie te czas na realizacj swoich aspiracji literackich. Wicej

    informacji o senatorze mona znale na jego stronie internetowej: www.andrzejgrzyb.pl

    Trzej parlamentarzyci z Kociewia maj kilka istotnych cech wsplnych. Na pierwszym miejscu postawi bym przebyt solidn drog samorzdow. Na drugim podkreli bym mocne i zdrowe osadzenie w rodowisku spoecznym. Na trzecim miejscu zauway bym due ambicje i spore zasoby energii twrczej. Na czwartym miejscu doceni bym zdolno do wspdziaania w ramach prnej i silnej druyny parlamentarnej PO na Pomorzu. Na pitym miejscu doradzi bym caej trjce podporzdkowanie ambicji osobistych celom wsplnym i realizacji idei dobra powszechnego.

    Z trjk parlamentarzystw z Kociewia mamy prawo wiza due nadzieje i oczekiwania. Nade wszystko poczenia si i pomysw na wspln promocj Kociewia w stolicy i w kraju. Wane jest take podbudowanie pozycji Kociewia w regionie pomorskim, szczeglnie przy pozyskiwaniu rodkw unijnych. Na samym Kociewiu trzeba bdzie przymierzy si do przygotowania IV Kongresu Kociewskiego. Po drodze niejako naley podejmowa inicjatywy i dziaania suce integracji Kociewia, szczeglnie w wymiarze kulturowym i edukacyjnym. Z rzeczy bardziej wymiernych warto by powoa wsplne i silne (wpywowe) czasopismo oglnokociewskie na wzr kaszubskiej Pomeranii". Docelowo mona by podj szerok wspprac na Encyklopedi Kociewia. Na obecnym etapie dziejw" bardzo trudne i mao realne wydaje si by powoanie jednej organizacji spoeczno-kulturalnej Kociewia na wzr Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

    Trzej parlamentarzyci z Kociewia maj przed sob due szanse i moliwoci rozwoju. Niezwykle istotne bdzie przy tym wspdziaanie z samorzdami kociewskimi oraz wadzami wojewdzkimi. By moe wsplnymi siami uda si osign wicej, ni by wynikao z dotychczasowych bardzo rnych dowiadcze. Z nadziej i pozytywnym myleniem mona wiele dzisiaj zdziaa! A szlachectwo parlamentarne przecie bardzo zobowizuje.

  • KRZYSZTOF KOWALKOWSKI

    Pelplinianie w Buffalo w USA

    ^""piu pelplinian wyemigrowao do USA, trudno dzi powiedzie. Take ich losy toczyy si bardzo rnie. Wielu

    c_Sz nich czeka tu smutny los. Omamieni atwym zarobkiem i moliwoci otrzymania ziemi zostali wywiezieni do guchych lasw, aby tu z wielkim trudem i mozoem karczowa drzewa i zakada wasne gospodarstwa, cierpic przy tym straszny gd. Inni, wydawszy wszystkie pienidze na podr znaleli miejsce w fabrykach i zakadach produkcyjnych, a nie znajc jzyka byli zatrudniani do najgorszych prac i za najmniejsze pienidze. Byli tacy, ktrzy trafiali do Texasu tu po wojnie konfederatw z unionistami, gdzie jeszcze kilka lat wasay si grupy zbrojne napadajce mieszkacw wsi i miasteczek. Jak pisze jeden z osadnikw: Pocztki kolonizacji polskiej w Texas rzeczywicie byy smutne i opakania godne. Osiedleni bez domw, pod dbami, lub w jamach pod chrstem w towarzystwie rozmaitych jadowitych pazw wystawieni na pastw burz texasakich, bez znajomoci krajowego jzyka, wrd dzikich taxaskich Amerykanw, musieli wiele i dugo cierpie, nim wreszcie po upywie dziesitka lat przyszli do sposobu utrzymania biednego ycia i spokojnoci obywatelskiej. Dugo jeszcze potem, nawet i przy nas powtarzay si krwawe sceny napadw i rozbojw ze strony Amerykanw. W podry, w domu, nawet i w kociele nie mielimy od nich spokoju1. Z czasem sytuacja tych i wielu innych si unormowaa.

    Byo jednak wielu takich, ktrzy nie mogli znie trudw ycia na kontynencie amerykaskim. Za z mozoem zdobyte pienidze wracali do domw. Tak fakt ten opisywany jest w Pielgrzymie", opiniotwrczym wwczas czasopimie polskim. Z Tucholi pisz: Z wychodcw tutejszych do Ameryki znw kilku wrcio: nie znaleli tam tego Eldorado, ktrego si spodziewali. (...) Midzy nimi znajduj si dwaj bracia Hybernowie rodem z Tucholi, jeden jest majstrem ciesielskim, drugi za czeladnikiem, obaj znani z poczciwoci i pracowitoci. Przebywali w Chicago, spodziewajc si tam wielkiego zarobku z przyczyny, i miasto to prawie cakiem byo zgorzao. Omylili si wszelako okropnie, tak jak prawie wszyscy z tutejszych stron przybysze. Nawa udzi tam nie tylko z Ameryki lecz z caej Europy zgromadzonych by tak wielki, i tysicami bez roboty wraz z familiami po drogach obozowali i zniewoleni byli ostatni kawa odziey z siebie sprzedawa, aeby tylko jak najndzniejsz straw ycie swe chwilowo uratowa2.

    Przed tymi wyjazdami przestrzegali wielokrotnie przez wiele lat redaktorzy na amach Pielgrzyma" wydawanego w Pelplinie, stosujc rne formy. Drukowali listy z Ameryki, opisywali powrt mieszkacw Pomorza do domu, piszc apele, a take przestrogi wierszem.

    Gdyby u nas tak pracowa, oy trudw i starania, W szczcie by tu obfitowa, I dla dzieci wychowania

    Miaby sposb i groszyki -I nie poszed do Ameryki

    Ale tu wiatr inny wieje, Tu wiatr inny wieje, Tu ci duszno, ciemno, biada, Tam ci w gowie zajanieje I na wszystko znajdzie rada: Mie ulice, tuc kamyki, Dalej, dalej do Ameryki.

    J. Piotrowind'. Pomimo tego tysice Polakw wyjedao za chlebem".

    Powstaway liczne osady polskie w wielu duych miastach USA, takich jak Chicago, Nowy Jork, Baltimore, Filadelfia, Detroit, Cleveland czy Buffalo4. Ogem w 1893 roku w USA mieszkao 632.521 katolikw, z tego jak ocenia ks. Nir 20% stanowili Polacy ze wszystkich trzech zaborw i liczba ta systematycznie rosa5. W 1923 roku w Buffalo mieszkao ju 110.000 osb6. Na pewno wielu z nich sw cik prac, talentem, smykak do interesu i zaangaowaniem doszo do wikszego lub mniejszego majtku, przyczyniajc si tym samym do rozwoju tych miast.

    Tak byo midzy innymi w Buffalo, w ktrym zamieszkao bardzo wielu Polakw. Pierwszych 10 osadnikw przybyo do Bufallo w 1855 roku. W 1860 roku byo ich tu okoo 100, w 1875 roku mieszkao ju ich 2500, a w 1886 roku 190007. Jedni pracowali na cudzym", inni wyksztaceni, majc smykak do interesu i lepszy start zaoyli wasne, pocztkowo niewielkie zakady, ktre z czasem si rozwiny. Wrd tych, ktrym si powiodo i na pewno przyczynili si do rozwoju Buffalo, ktre dzi liczy okoo 1.200 tysicy mieszkacw, byli Franciszek Boroszewski, Stanisaw Murawski i Franciszek Schultz urodzeni w Pelplinie. Przyjechali oni do Buffalo, pod koniec XIX wieku dajc pocztek polskiej kolonii w tymi miecie, w ktrym dzi mieszka okoo 120 tysicy mieszkacw polskiego pochodzenia.

    Pierwszy z nich Franciszek Boroszewski urodzi si w Pelplinie w 1870 roku. W wieku 14 lat przyby do USA do krewnych w odwiedziny i ju tu pozosta. Wyuczy si rzenictwa pracujc w tym zawodzie w Buffalo. Tu w 1895 roku oeni si z Mart z domu Schulz, z ktr mia 2 synw i 4 crki. W rok pniej zaoy wasn firm na Brodway Market, ktrej produkty rozchodziy si nie tylko w Buffalo, ale take w okolicy8. Umiejc si obchodzi z ludmi, potrafi ob. Boroszewski zjednywa sobie coraz wicej odbiorcw, rozwijajc rwnoczenie interes z kadym dniem coraz bardzief. Produkcja odbywaa si dniem i noc, ze wzgldu na znacznie wzrastajce zamwienia. W 1904 roku Boroszewski wybudowa sobie dom przy ul. Mills nr 19, a nastpnie kupi take drugi dom przy Fillmore Avenue 958-960. Na jego zapleczu dziaay zakady mechaniczne naprawy samochodw, ktre prowa-

    10 KMR

  • POMORZANIE ZA

    Franciszek Boroszewski

    Marta Boroszewska

    Stanisaw B. Murawski

    Zygmunt Schultz

    dzi Jan Schulz, brat ony Boroszewskiego. Franciszek Boroszewski by bardzo powaanym mieszkacem Buffalo. By czonkiem Zwizku Narodowego Polskiego, nalea do Towarzystwa Kupcw i Przemysowcw. By te czonkiem towarzystw amerykaskich, takich jak Euitable"1 0. Wspomniany tu Zwizek Narodowy Polski (Polish National Alliance) powsta w 1880 roku jako organizacja ubezpieczeniowa i kulturalno-owiatowa Polonii w USA z gwna siedzib w Chicago".

    Drugim pelplinianinem, ktry przyczyni si do rozwoju Buffalo by Stanisaw B. Murawski. Murawski urodzi si 24 sierpnia 1878 roku w Pelplinie. Nie jest znana dokadna data jego przyjazdu do USA. Wiadomo, e wyemigrowa z rodzicami i zamieszka w Buffalo, gdzie uczszcza do szkoy parafialnej w. Stanisawa B. M. Nastpnie wyuczy si zawodu drukarza i przez 16 lat (do chwili druku ksiki) pracowa w polskiej drukarni w Buffalo. Bardzo czynnie uczestniczy w yciu polonii amerykaskiej. By jednym z zaoycieli Kka Dramatycznego im. Adama Mickiewicza. By czonkiem Towarzystwa Lutnia, Stowarzyszenia gruntowego Polonia Land Ass., Towarzystwa w. Bernarda nr 107 Unii Polskiej w Ameryce, Unii drukarskiej Typographical Union nr 517. Pracowa przy wydawaniu czasopism Nowy Wiek" i krtki czas Album". W dniu 8 padziernika 1902 roku zawar zwizek maeski z Mari Osakowsk, z ktrego dochowa si dwch crek, lecz, niestety, starsza z nich wczenie zmara12.

    Kolejnym urodzonym w Pelplinie mieszkacem Buffalo by Franciszek Zygmunt Schultz. Urodzi si w 1879 roku. W 1881 roku wyemigrowa z rodzicami do Buffalo. Tu ukoczy szkoy i zdoby zawd jubilera. Pocztkowo pracowa w rnych firmach jubilerskich, zdobywajc niezbdne dowiadczenie w tym zawodzie. W 1901 roku, majc tylko 22 lata, zaoy swj wasny skad jubilerski, w ktrym prowadzi sprzeda, nie tylko biuterii ale take zegarkw, od najtaszych do najdroszych13.

    Przypisy: 1 O osiadociach polskich w Texas, Pielgrzym nr 34, Pelplin

    26.08.1875. 2 Nowiny ze wiata. Z dyecezyi, Pielgrzym nr 50, Pelplin

    12.12.1872. 5 Jak Pielgrzym ostrzega przed tern baamuctwem, Pielgrzym nr 41,

    Pelplin 9.04.1881. 4 ks. Roman Nir, Etniczno, ycie spoeczne i kulturalne Polonii,

    Stevens Point, WI, USA 1989, s. 72. 5 ks. Roman Nir, Etniczno, ycie spoeczne i kulturalne Polonii,

    Stevens Point, WI, USA 1989, s. 77. 6 ks. Roman Nir, Etniczno, ycie spoeczne i kulturalne Polonii,

    Stevens Point, WI, USA 1989, s. 101. 7 H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo

    1906, s. 58. 8 H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo

    1906, s. 354. 9 H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo

    1906, s. 355. 10

    H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo 1906, s. 355.

    " Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, tom 8, Warszawa 2004, s. 864.

    12 H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo

    1906, s. 514. 13

    H. Lokaski, W. Smolczyski, Przewodnik handlowy, Buffalo 1906, s. 479.

    KMR 11

  • KAZIMIERZ ICKIEWICZ

    Ojczyzna, nard, patriotyzm w nauczaniu Jana Pawa II

    W i czowieka z Ojczyzn ksztatuje si od najwczeniejszych lat naszego dziecistwa. Czowiek ju od dziecka wie si z Narodem, z jego kultur, dziejami i wydarzeniami, z histori, z tradycjami, z caym dziedzictwem duchowym Ojczyzny.

    Czy rzeczywicie czujemy si odpowiedzialni za to wielkie, wsplne dziedzictwo, ktremu na imi Polska?

    Jan Pawe II, przypomnia nam, e to imi nas wszystkich okrela, zobowizuje, ale i kosztuje, stanowi warto. Mwi: Nie pragnijmy takiej Polski, ktra by nas nic nie kosztowaa".

    Prawdziwa mio Ojczyzny - to nie tylko pikne sowa, uroczyste deklaracje, ale uczciwa i solidna praca dla wsplnego dobra. Zdarza si niekiedy, e kto przechwala si mioci Ojczyzny, chocia ma na uwadze prywatne lub partyjne interesy. Wrd przyczyn naszej narodowej tragedii byy nie tylko zdrady narodowe, ale czsto prywata: kariero-wiczostwo gubio wielu i prowadzio do nieuczciwego wysugiwania si wrogom Ojczyzny. W obronie i za wolno Ojczyzny ginli Polacy. Wielu z nich do koca ycia nosio blizny na swym ciele po ranach, ktre ponieli, bronic Ojczyzny i jej honoru.

    O tym, e Ojciec wity Jan Pawe II przejawia wielk mio do Polski, pewno nie trzeba nikogo przekonywa. Ju po wyborze na Papiea zawsze gboko przeywa wszelkie zawirowania historyczne rodzinnego kraju. Przyjrzyjmy si jednak bliej temu, co On sam mwi na temat Polski i jakie wymagania stawia w tej kwestii rodakom. Zacznijmy od pytania: Czym jest Ojczyzna?

    Sowo Ojczyzna" posiada dla nas wyjtkowe znaczenie, ktrego nie posiadaj inne narody Europy i wiata. Jan Pawe II mocno podkrela, e swoje wychowanie zawdzicza od pocztku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej historii, polskim szkoom, polskim uniwersytetom i temu bogatemu dziedzictwu, ktre naleaoby uczyni przedmiotem szlachetnej dumy. Mwi bowiem, e w tej mojej ziemi ojczystej stale tkwi gboko wronity korzeniami mojego ycia, mojego serca, mojego powoania".

    Z Ojczyzn wie si patriotyzm. Pod tym pojciem rozumiemy ustosunkowanie si do tego, czym jest Ojczyzna. Warto by jednak poszuka bliej czym ona jest. Z pewnoci bardzo trafnie i bogato wypowiedzia si na temat Ojczyzny przy okazji spotkania ze rodowiskiem akademickim Uniwersytetu Jagielloskiego: Ojczyzna to jest dziedzictwo, ktre nie tylko obejmuje pewien zasb dbr materialnych na okrelonym terytorium, ale nade wszystko jest jedynym w swoim rodzaju skarbcem wartoci i treci duchowych, czyli tego wszystkiego, co skada si na kultur narodu."

    Zreszt wielokrotnie Ojciec wity wyraa si na temat pojcia ojczyzny, bezporednio lub porednio. Trzeba jednak pamita rwnie wypowiedzi i gesty, ktre Papie uczyni w stosunku do innych narodw.

    Jak wielk czci Jan Pawe II obdarzy Polsk widzimy przede wszystkim w gestach i sowach powitania podczas pielgrzymek do Ojczyzny. Szczeglnie za warto zwrci uwag na pobyt w kraju Ojca witego w czerwcu 1979 roku. Mwi wtedy: Ucaowaem ziemi polsk, z ktrej wyrosem. Ziemi, z ktrej wezwa mnie Bg - niezbadanym wyrokiem swojej Opatrznoci - na Stolic Piotrowa w Rzymie. Ziemi, do ktrej przybywam dzisiaj jako pielgrzym (...). W Polsce, w tej mojej ziemi ojczystej, w ktrej stale tkwi gboko wronity korzeniami mojego ycia, mojego serca, mojego powoania (...)."

    Szczeglnie za wzruszajce s sowa wypowiedziane podczas drugiej pielgrzymki: Przybywam do Ojczyzny. Pierwszym sowem, wypowiedzianym w milczeniu i na klczkach, by pocaunek tej ziemi: ojczystej ziemi. (...) Pocaunek zoony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczeglny. Jest to jakby pocaunek zoony na rkach matki - albowiem Ojczyzna jest nasz matk ziemsk."

    Jak wida, Polska dla Papiea ma znaczenie bardzo szczeglne. Porwnanie do Matki, jest wyniesieniem w systemie wartoci bardzo wysoko. Rwnie w sowach wypowiadanych przed odlotem do Rzymu, Papie wspomnia wielokrotnie, i zabiera ze sob pami widoku ojczystej ziemi. Szczeglnie tak bardzo umiowanych gr.

    Ojczyzna to rwnie szczeglne miejsca i szczeglni ludzie. Tymi miejscami z pewnoci byy dla Jana Pawa II Wadowice i Krakw. Miejsca narodzin, pierwszych lat modoci, a potem posugi kapaskiej i biskupiej. Ze wzruszeniem wspomina podczas pielgrzymek te miejsca. W nich odnajdowa wymiar ojczystej ziemi. Przez pryzmat maej ojczyzny" miowa Polsk.

    Rwnie te ziemie, na ktrych nigdy nie by, a ktre s cile zwizane z histori Polski, Papie nosi w swoim sercu: Nigdy w yciu nie byem w Wilnie. Jestem tu po raz pierwszy. Rwnoczenie mona powiedzie, e przez cae moje ycie, (...) stale byem w Wilnie. Byem w Wilnie myl i sercem, mona powiedzie caym moim jestestwem, przynajmniej w jakim jego szczeglnym wymiarze. To mi pozostao rwnie w Rzymie, moe nawet bardziej".

    Powysze sowa dobitnie wskazuj jak pojcie ojczyzna" w rozumieniu Ojca witego Jana Pawa II zostao ubogacone i poszerzone. Papie by wymagajcy. Przede wszystkim od siebie. Ale umia te stawia innym wymagania. Jeli mielibymy wskaza jakie ramy wychowania patriotycznego, moglibymy si posuy sowami Papiea

    -

  • ZADUMA NAD OJ

    do Kaszubw w 1999 roku. Prosi on wtedy o: pielgnowanie swojej tosamoci, pielgnowanie wizw rodzinnych, pogbianie znajomoci swojego jzyka, przekazywanie tradycji modemu pokoleniu.

    Jan Pawe II uczy nas patriotyzmu mwic: Patriotyzm oznacza umiowanie tego co ojczyste: umiowanie historii, tradycji, jzyka czy samego krajobrazu ojczystego, dzie i owocu geniuszy - naszych rodakw". Z jak mioci odnosi si do Ojczyzny kiedy mwi: Mylc Ojczyzna, pragn by zamkn j w sobie jak skarb". Z ni nie moe rozsta si moje serce". Gdy wspominam pikno Tatr, to za si w oku krci".

    Znamienne s sowa kilkakrotnie powtarzane przez Jana Pawa II, szczeglnie do modych o stawianiu sobie wymaga. Nie tylko wtedy, gdy inni od nas tego wymagaj, lecz szczeglnie wtedy, gdy wymaga nikt nie stawia. Bo od naszej aktywnej postawy zalee bdzie Polska. Nasze by i nasze mie". Papie czy dwa tematy: moralno i patriotyzm. Wskazujc na bohatersk postaw majora Henryka Sucharskiego na Westerplatte odwouje si do sumie modych ludzi. Tak jak polscy onierze trwali do koca na stanowiskach, tak my winnimy trwa przy wartociach, od ktrych nie mona zdezerterowa". Sowa te do dzi odbijaj si gonym echem. Oby nie stay si tylko pustym frazesem, lecz wzbudzay niepokj, ktry bdzie prowadzi do nawrcenia i zmiany postawy. Rwnie w relacji do Ojczyzny.

    Jan Pawe II nie ba si, rwnie mocnych sw kierowanych do tych, ktrzy krzywdz sabszych, krzywdzc tym samym Polsk. W sposb szczeglny moemy tu nawiza do sytuacji stanu wojennego, ktrego wprowadzenie Papie bardzo bolenie przey. Ten gwat zadany Polsce skomentowa podczas spotkania z wczesnymi wadzami w Belwederze 17 czerwca 1983 roku. Czyni to z mioci, ale i stanowczoci. Zreszt pod koniec przemwienia wyranie podkreli, i w Rzymie bdzie ledzi wydarzenia w Polsce i bdzie na nie bardzo wyczulony.

    Znane byy Papieowi zagroenia wypywajce z zachynicia si" wolnoci i wadz. Przejcie (...) stawia przed kadym nowe zadania. Przeciw ich podjciu dziaaj dawne nawyki, a czciowo te dawne struktury, ktrych nie sposb wymieni z dnia na dzie". Jan Pawe II bardzo wyranie mwi do Polakw, i Nowa Polska to proces dugotrway i bardzo pracochonny.

    Wyjtkowe s sowa Jana Pawa II podczas przemwie poegnalnych. W kadym z nich motyw patriotyzmu przewija si bardzo mocno. Moemy sobie tylko prbowa wyobrazi co czu odlatujc z ojczyzny, cho zawsze mwi, i jest ona nieustannie w jego sercu i modlitwie. Sowa znane, ale tak bardzo gbokie, i pozostaj jako wezwanie i wyzwanie dla przyjmujcego te sowa:

    I dlatego - zanim std odejd, prosz was, abycie to cale duchowe dziedzictwo, ktremu na imi Polska", raz jeszcze przyjli z wiar, nadzieja i mioci - tak, jak zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie witym".

    Jan Pawe II penic uniwersaln posug wobec caego Kocioa - wszystkich ludw i narodw podkrela, e jest synem polskiego Narodu i czerpie siy jego duchowego dziedzictwa. Z odwag i wielk mioci mwi: O ziemio polska! Ziemia trudna i dowiadczona! Ziemia pikna! Ziemio moja! oraz Ziemio szczeglnie odpowiedzialnego wiadectwa, ziemio trudnego wyzwania!".

    I te ostatnie, poegnalne: A na koniec c powiedzie? al odjeda". Moemy miao powiedzie, i to nie by

    Kazimierz Ickiewicz podczas wygaszania referatu

    frazes, lecz prawdziwa tsknota za ojczyzn, ktrej wicej nie zobaczy.

    Zdrowy patriotyzm - prawdziwa mio Ojczyzny nie ma nic wsplnego z ciasnym nacjonalizmem, czy szowinizmem. Niektrzy szydercy, przemiewcy i cynicy omieszaj zdrowy patriotyzm, autentyczn mio wasnej Ojczyzny i celowo j przedstawiaj w karykaturalnej formie i wychwalaj postaw kosmopolityczn.

    Prawdziwa mio Ojczyzny zobowizuje nas do zachowania wszdzie honoru i godnoci Polaka. Uczy nas tego Jan Pawe II kiedy mwi: By Polakiem, to nieatwe, ale warto". Bdmy wic Polakami takimi, o ktrych mwi nasz wielki rodak Jan Pawe II, zawsze i wszdzie, rwnie dzi w jednoczcej si Europie.

    Myl, e obecnie - w dobie otwartych granic i wielkiej migracji ludzi - Jan Pawe II jest dla nas najlepszym przykadem, jak trzeba pracowa dla kraju, by sowo Polak" budzio yczliwo i szacunek na wiecie, a w kraju dawao poczucie tego co wartociowe, co jakociowo najlepsze, oywione myl i sercem.

    Ojciec wity swoj postaw mwi nam jeszcze jedno, e o Polsk trzeba dba. Dbajmy wic o nasz Ojczyzn majc na uwadze sowa Jana Pawa II, ktry powiedzia: Stajc si czonkiem Wsplnoty Europejskiej Polska nie moe straci niczego ze swoich dbr materialnych i duchowych, ktrych za cen krwi broniy pokolenia naszych przodkw". Ta obrona dbr materialnych i duchowych i ich pomnoenie, bo po to weszlimy do struktur Unii Europejskiej, jest wielkim historycznym zadaniem stojcym dzi przed Polakami. Jeeli patriotyzm polski ma w tej obronie i pomnaaniu naszych dbr odegra rol, to trzeba go umacnia.

    Warto patriotyzmu trzeba budowa w sobie, w swoim sercu, tak jak czyni to Jan Pawe II. Budujmy wic wiadomo polskoci w jednoczcej si Europie majc na uwadze sowa innego wielkiego Polaka, Prymasa Tysiclecia - Stefana Kardynaa Wyszyskiego: Dla nas po Bogu, najwiksza mio to Polska".

    KMR 13

  • JUBILEUSZ PLENEROWCOW

    W dniach 18-28 czerwca 2007 roku w Starbieninie odby si jubileuszowy 25 plener twrcw Kociewia i Kaszub.

    \ rudno uwierzy, ale dwadziecia pi lat mino od pierwszego pleneru w Wieycy. Pamitam mj pierwszy udzia w plenerze w 1986 roku. Byem wieo po

    rocznym kontrakcie w Czechosowacji. Krystyna Szaana zapytaa mnie, czy chc jecha na plener do Wieycy. Wszystko wtedy byo mi obce - i Wieyca i Kaszubski Uniwersytet Ludowy. Oczywicie, zgodziem si bez wahania. Pomimo, e nie dostaem urlopu, dosownie na p dnia wyrwaem si z zakadu. Na podwrku KUL-u ju pracowali rzebiarze. Jak zobaczyem ich duta wielkie jak opaty, oniemiaem. Kody drewna - a ja z dutkiem jak yeczka. Wybraem sobie klocek lipy i zabraem si do pracy. Rzebiem starowink siedzc na pniaczku. Drewno byo tak mokre, e cieka z niego woda podczas obrbki. Jeszcze przed obiadem moja praca bya gotowa. Zaniosem j do biura, powiedziaem, e pomaluj j nastpnym razem, bo jest za mokra. Rzeba, ktr wtedy wykonaem jest na jubileuszowej wystawie.

    Dobrze pamitam pit rocznic KUL-u i zarazem pity plener. Wrd goci i uczestnikw krci si pan z wielk kamer video na ramieniu i uwiecznia to mie zdarzenie. Czy jest to nagranie w archiwaliach? Moje nagrania s, aczkolwiek technicznie sabe, ale mona na nich zobaczy jak wtedy pra-

    osoby i w wikszoci s to trafne decyzje. Plenery s bacznie obserwowane przez etnografw i przez nich konsultowane. Tutaj wprowadzamy pewne tematy z przeszoci naszej wsi, by po latach kto mg popatrzy na elementy wystroju dawnej izby czy kuchni. W ubiegorocznym plenerze rzebiarze wykonali pikne zabawki, jakich w sklepach nie uwiadczysz. Z tego naley si cieszy i pielgnowa wypracowane wartoci.

    Na naszym plenerze nie ma podziau wrd uczestnikw na regiony. Kaszubi, Kociewiacy, Borowiacy stanowi jedn rodzin, ktra haftuje, maluje, rzebi i wyplata. Ali Zwa-ra wstaje o wicie, by uchwyci kolory otoczenia muskane wschodzcym socem. Ala Serkowska czsto odkada pdzelki i przygrywa nam na akordeonie. Henio Lepak i Jzek Semmerling przecigaj si w dowcipkowaniu, czym wzbudzaj ogln wesoo. Nieoceniona Janka Gliszczyska z Przsina tworzy cudowne ptaki o bajecznych kolorach. Jej rzeby to wypracowane dziea sztuki, godne salonw wystawienniczych. Niezwykle cennymi eksponatami pople-nerowymi s malowane obrazy na ptnie naszych malarzy, ktrzy uwiecznili na nich obraz dawnej wsi, chat krytych strzech, kapliczek, polnych drg, czy pejzae pl w czasie niw, wykopkw i sianokosw. Dzi wszystko jest ju inne.

    EDMUND ZIELISKI

    Wieycko-starbieniskie plenery cowalimy i popatrzy na tych, ktrych ju nie ma wrd nas. U mnie haftuje jeszcze Zoka Formela, rzebi Adam Zwolakie-wicz w somkowym kapeluszu i Wadek Lica kozikiem wyczarowuje swoje paskorzeby. I cigle zakochani w sobie Maria i Jan Wespowie - ona haftowaa, Janek pisa wiersze i te prbowa rzebi. Cigle yje na moim ekranie Henio Hewelt, ktry rzeb czy z dowcipem.

    A pamitacie pastwo Wojtka Lesiskiego z Tczewa? Piknie malowa na szkle i miao dyskutowa z dr Aleksandrem Bachowskim o tej dyscyplinie sztuki ludowej. Te ju odszed. Wisi na cianie mego domu rysunek Zbyszka Chilareckiego, zatytuowany Ptasznik z Wieycy - twrca w akcji". To mnie na nim uwieczni, kiedy siedziaem w pobliu kojca Diany (owczarek podhalaski pastwa Byczkowskich). W kocu korytarza, gdzie ten kt okupowali Leon Bieszke i Ali Zwara, by rwnie Zbyszek. Pewnego razu mwi do Alego: ale ten obraz zniebieci i figlarnie si umiechn. Pewnie dalej maluje w bezkresie wiecznoci.

    Bylimy bardzo zwizani z Wieyc i kiedy pierwszy raz spotkalimy si na plenerze w Starbieninie w 1996 roku, niemal wszyscy orzekli, e chc do Wieycy. Tam zostawilimy swoje wspomnienia z pierwszych plenerw, mie spotkania, grzybobrania i las dokoa. Z czasem jednak Starbienino zwyciyo wieyckie sentymenty i stao si rwnie miym miejscem, do ktrego chtnie wracamy. Z przyjemnoci uczestniczya w plenerach Regina Matuszewska z Czarne-golasu. Od kilku lat staym uczestnikiem jest Jerzy Kamiski z Barona. Bardzo wypracowane rzeby Andrzeja Ku-kuli z Pelplina budz uznanie obserwatorw. Po wielu latach przerwy w swej twrczoci zacz rzebi i tworzy zabawki na plenerze Leszek Bczkowski rodem ze Zblewa.

    Kilka lat temu, na warsztatach, kto powiedzia mi tak: Wy jestecie tak szczelni, e trudno dosta si na Wasz plener. Odebraem to jako komplement w stron organizatorw plenerw. Bo rzeczywicie, na plener przyjedaj ludzie z najwyszymi kwalifikacjami, ogromn pracowitoci i odpowiedzialni za swoje uczestnictwo. Bardzo rozwanie wprowadzamy nowe

    Zamiast strzech - lnice dachwki, zamiast kop siana i skoszonego zboa -jakie walce psujce krajobraz. Ale pki co, w naszej pamici zachowao si wiele obrazw tamtej wsi, przedmiotw codziennego uytku, zabawek. I dziki temu wprawne donie hafciarek, rzebiarzy, malarzy i plecionka-rzy przywracaj do ycia zapomniany wiat.

    Plonem plenerw jest ogromny zbir prac pozostawionych przez uczestnikw tej imprezy. A zebrao si tego okoo 1200 eksponatw. Jest to chyba najwiksza kolekcja wyrobw rkodziea na Pomorzu. Jest skatalogowana, zarejestrowana i suy wszystkim pragncym zgbi tajniki twrczoci ludowej, tak wspczesnych jak i zmarych uczestnikw plenerw.

    Na uroczyste sympozjum, powicone kulturze ludowej z okazji jubileuszowego pleneru, zjechao wiele goci. Dr Anna Kwaniewska podsumowaa 25 plenerw w Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym. Dr Aleksander Bachowski wygosi referat zatytuowany ywe funkcje dziedzictwa". Mgr Wanda Szkulmowska miaa ustosunkowa si do potrzeby wsppracy w regionie. Choroba w rodzinie nie pozwolia jej uczestniczy w tej uroczystoci. W zastpstwie wystpi dr hab. Cezary 01-bracht-Prdzyski z Uniwersytetu Gdaskiego. W moim wystpieniu mwiem o osobistym udziale w plenerach jak i tych, ktrzy dawno ju odeszli. Sympozjum zakoczyo wrczenie honorowych tytuw Plenerowego Stolema" dla dugoletnich uczestnikw. Kilka osb otrzymao Dyplom od Zarzdu Gwnego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Marek Byczkowski - prezes fundacji KUL-u otrzyma medal 50-lecia ZK-P. Nasz Oddzia STL otrzyma rwnie tytu Plenerowego Stolema". Wszyscy uczestnicy XXV pleneru otrzymali Dyplomy Uznania od naszego Oddziau STL.

    XXV plener twrcw ludowych Kaszub i Kociewia naley ju do przeszoci. Ju kilkakrotnie wisia na wosku, ju miao go nie by. Dziki nadludzkim zabiegom naszych gospodarzy plener ma sw cigo. To chyba fenomen w skali kraju i trzeba robi wszystko, by trwa jak najduej. A ycz tego z caego serca. Obchodzimy srebrny jubileusz, a czemu nie moe by zoty?

    14 KMR

  • KATARZYNA DUNAJSKA

    Pamitki przeszoci ziemi skarszewskiej Skarszewskie Centrum Ekspozycji Historycznych

    Fascynujemy si architektur wosk, czy francusk. Podziwiamy zamki gdzie w Polsce. A na pytanie: czy bye/-a w skarszewskim muzeum?, odpowiadamy czsto: - nie. Dlatego, kto nie chce usysze powiedzenia - cudze chwalicie, swego nie znacie - niech czym prdzej wybierze si do muzeum w Skarszewach.

    O planach utworzenia placwki muzealnej mwio si w Skarszewach ju w latach 70. ubiegego wieku. W kocu udao si zrealizowa marzenie wielu osb. Uroczyste otwarcie nastpio 9 padziernika 2006 roku.

    Historia SCEH

    powstaniu Skarszewskiego Centrum Ekspozycji Historycznych mwio si od wielu lat. Na rozmowach si jednak koczyo. Zawsze brakowao

    zdecydowania i zmysu organizacyjnego. Nigdy nie byo te zbiorw tej klasy, jakie posiada wybitny kolekcjoner Maciej Mostowy1. Dopiero na pocztku stycznia Dariusz Skalski, burmistrz Skarszew, oficjalnie oznajmi zgromadzonym w swoim gabinecie urzdnikom, wykonawcom budowlanym, kolekcjonerom i badaczom dziejw grodu nad Wietcis: - Od dnia dzisiejszego przystpujemy do tworzenia Muzeum Skarszew. Krtko, rzeczowo i bez zbdnego patosu1. I w ten oto sposb powstao na ziemi skarszewskiej muzeum. Zaopatrzono je w zbiory kolekcjonera Macieja Mostowego, zabytki Muzeum Archeologicznego w Gdasku oraz materiay ikonograficzne Edwarda Zimmermanna, pracownika naukowego, historyka, publicyst i mionika Skarszew, ktry m.in.

    napisa cykl felietonw o eksponatach w lokalnych gazetach. Ponadto, emerytowana nauczycielka ze Skarszew, pani Maria Burczyk, siostra najsynniejszego na Pomorzu tabacznika w sutannie - p. ks. kanonika Bazylego Oleckiego, udostpnia Muzeum Skarszew jego najcenniejsze tabakieiy.

    Ekspozycj historyczn przygotowywali: Maciej Mostowy i Edward Zimmermann oraz studenci historii Uniwersytetu Gdaskiego, Monika Rade i Jdrzej Jednacz. Natomiast konsultacje historyczne znajduj si pod opiek: prof. Andrzeja Grothy, prof. Klemensa Bruskiego i dra Marka Foty.

    Miejsce iedziba, w jakiej mieci si muzeum, jest rwnie historyczna. Bowiem Skarszewskie Centrum Ekspozycji Historycznej zajmuje trzecie pitro budynku

    z przeomu XIX/XX wieku, na ul. Szkolnej 9, gdzie dawniej znajdowaa si Szkoa Podstawowa nr 3. Sala, w ktrej s

    Sala wystawiennicza SCEH - w gbi strzelnica skarszewskiego bractwa kurkowego

    KMR 15

  • SKIE MUZEUM

    eksponaty, to powierzchnia o 130 m2. W pozostaych pomieszczeniach rezyduj: Gminny Orodek Pomocy Spoecznej oraz Gminna Biblioteka Publiczna, ktrej dyrektor - Jolanta Kaczmarek, kieruje take muzeum. Za pomocnikiem muzealnym jest Katarzyna Skra. Warto doda, i nieopodal tego budynku znajduj si redniowieczne mury obronne, ktre zachcaj do obejrzenia ich z bliska niejednego turyst.

    Zbiory

    ksponatw w muzeum cay czas przybywa, dziki czemu warto odwiedza je czciej, ni tylko raz. Tym bardziej, e wstp do Skarszewskiego Centrum

    Ekspozycji Historycznej jest bezpatny. Do najciekawszych kolekcjonerskich pereek zaliczymy:

    - grb skrzynkowy kultury wschodnio-pomorskiej, sprzed okoo 2500 lat,

    - fragmenty obrobionych dbowych pali, ktre zostay wykopane przy redniowiecznych murach miejskich w Skarszewach i prawdopodobnie stanowi pozostao umocnie drogowych z okresu panowania Zakonu Joannitw,

    - chorgiewka wiatrowa z ewangelickiego domu parafialnego w Skarszewach,

    - tarcza strzelecka Bractwa Kurkowego z 1883 roku,

    Skarbonka kocielna

    - tabakiery ks. kanonika Bazylego Oleckiego (m.in. aluminiowa tabakierka w ksztacie roka, wykonana przez winia obozu Stutthof- Jana Tredera, zw. Rogowym nr obozowy - 3698),

    - monety polskie z okresu midzywojennego i II wojny wiatowej,

    - piercienie od cygar, z portretem marszaka Hinden-burga i orem Cesarstwa Niemieckiego, ktre zostay znalezione midzy kartkami ksiki z pieczci wasnociow redaktora i wydawcy gazety skarszewskiej Schonecker Anzeiger" - Paula Kaschubowskiego,

    - medaliki w. Benedykta z XVI I/XVIII wieku, zwane Postrachem demonw", onierskie talizmany z wizerunkiem w. Jerzego,

    - skrzynka Cechu Piekarskiego z XIX wieku, - kubek wsacza" z emblematem Towarzystwa Gim

    nastycznego Sok" itd. Oprcz tego, cztery eksponaty zostay wpisane do Pol

    skiej Ksigi Guinnessa. Oto one: rysunek skarszewskiego zboru, zbudowany przez gdaszczan w cigu 24 godzin, z 1878 roku; paczka tytoniu z 1854 roku, wyprodukowana w Landsberg (Gorzw Wlkp.), odnaleziona przez studentw Uniwersytetu Gdaskiego - Monik Rad i Jdrzeja Jedna-cza na strychu starego domu przy ul. Chojnickiej w Skarszewach; archaiczna butelka po piwie z browaru w Monachium z oryginaln etykiet, pochodzi z 1870 roku, znaleziono j pod strychow podog kamienicy ostatniego skarszewskiego burmistrza z czasw Krlestwa Prus - Hugo Reiske.

    Dzisiejszy budynek na Placu Hallera w Skarszewach oraz Skarszewskie Centrum Ekspozycji Historycznej jest jedyn placwk muzealn w woj. pomorskim, w ktrej znajduj si oryginalne egzemplarze Gosu Serca Polskiego" - gazety Tajnej Organizacji Wojskowej Gryfa Pomorskiego", wydawanej w czasie drugiej wojny wiatowej.

    Edukacja

    ednym z celw muzeum skarszewskiego jest edukacja. Od chwili powstania odbywaj si lekcje historyczne. Ponadto, jak informuje Katarzyna Skra,

    pomocnik muzealny: - Najczciej odwiedza nas modzie szkolna, ktra woli bardziej sucha, ni czyta. Mog si pochwali, e w pierwszym roku mojej pracy muzeum odwiedzio kilkaset osb i liczba ta cigle wzrasta, co bardzo nas cieszy. Zreszt cay czas zachcamy do zwiedzania SCEH, choby dlatego, e warto zna nasz lokaln histori.

    Warto zapamita te ostatnie cytowane sowa i kiedy znajdziemy si w muzealnej gablocie powici te kilka minut wicej na zapoznanie si z histori naszych rodzimych pradziadkw.

    Przypisy: E. Zimmermann, Postrachy demonw, Dziennik Batycki" z dn. 11.01.2006 r. E. Zimmermann, Burmistrz dotrzymuje stwa. Bdzie Muzeum Skarszew, Skarszewy", z dn. 28.02.2006 r.

    Grb skrzynkowy

    Zapraszamy SKARSZEWY, ul. Szkolna 9, tel. 058 588 24 28

    czynne: poniedziaek 8.00-15.00, wtorek 10.00-18.00, roda 8.00-15.00, czwartek 10.00-18.00,

    pitek 8.30-15.00

  • MARIA PAJKOWSKA-KENSIK

    To co, e niektre ziarna padaj na ska albo na suchy piasuszek...

    awsze tak mylaam i myl nadal. Kto powiedzia, e regionalistom ma by lekko, bo dziaaj spoecznie. Wielu w globalnej wiosce bogaci si,

    pilnujc swego interesu, a oni chroni chruciane poty, babcine koowrotki, gromadz stare fotografie. I co? Bez nagrody? Nagrody s widoczne dopiero po latach. Wczeniej jest rado dziaania, przeczucie trwania tradycji czcej pokolenia.

    By ziarno wydao nowy plon, musi obumrze. Od lat wyrabiam w sobie zgod na to i pewnie dlatego tak wiele efektw edukacji regionalnej prawdziwie mnie cieszy, a poraki nie s w stanie zniechci. Jeeli robi si co wanego, to zawsze ma si wrogw - pocieszam swoje dzieci, ktre prac zawodow cz z dziaalnoci na rzecz regionu.

    Poudnie Kociewia do lat 80. byo krain nijak, z zatart tosamoci. Trzeba byo wiatru z pnocy, by dotary tu istotne wieci. Drugi Kongres Kociewski (z przeomu wiekw) sta si wielkim witem idei regionalnych, ktre w gminie wiecie (nad Wis) zaczy si ciekawie rozwija. Po piciu latach, w 2005 roku mona byo podziwia spory dorobek. W ramach III Kongresu Kociewskiego w powiecie wieckim zostaa zorganizowana konferencja przedstawicieli rnych szczebli z caego regionu. Ju wczeniej zaczto od podstaw od przedszkoli. Caoroczne warsztaty dla nauczycieli przedszkoli w wieciu, wymiana dowiadcze z nauczycielami placwek w powiecie starogardzkim i tczewskim - to inicjatywy niezwykle cenne i owocne.

    Z okazji wspomnianego kongresu pokazano te w wieciu dokonania wielu szk (sprawozdania, wystawy, widowiska) i instytucji wspomagajcych jak Ognisko Pracy Pozaszkolnej ze Starogardu Gdaskiego.

    W czasie bilansu warto pokaza najdorodniejsze owoce, wskaza najlepsze przykady, zachca do dalszej regionalnej uczby, szuka sprzymierzecw w samorzdach terytorialnych, w grupach animatorw kultury.

    Na poudniu Kociewia w edukacji regionalnej zdecydowanie wyrnia si Szkoa Podstawowa im. dra Floriana Ceynowy w Przysiersku, co wida ju w wystroju caej szkoy, urzdzeniu izby regionalnej i organizowanych co roku (dla caego powiatu) konkursach wiedzy o regionie. Nauczyciele z tej szkoy przygotowali programy dla nauczania zintegrowanego, szkoy podstawowej i gimnazjum pt. Edukacja regionalna. Dziedzictwo kulturowe w regionie". Programy zostay zatwierdzone do uytku w ministerstwie. Dziaalno szkoy w Przysiersku wida, gdy jej ab-

    KMR

    solwenci trafiaj do szk ponadgimnazjalnych w wieciu (m.in. do prezentowanego w tym numerze KLO).

    W inny sposb promuje region zesp wieckie Gzuby ze Szkoy Podstawowej nr 7 w wieciu. Tacz, piewaj, mwi po kociewsku...

    Kiedy tak barwny by zesp Bukowiacy (z Bukowca Pomorskiego). W lokalnej prasie czsto znajdujemy notatki o oywionej dziaalnoci zespou Rychawiaki (koo Nowego), ktry uwietnia uroczystoci w terenie.

    Edukacja regionalna ciekawie przebiega w Grdku, Grucznie, Warlubiu... Odrodzenie Kociewia w powiecie wieckim wida w nazwach ulic (Kociewska, ks. dr. B. Sych-ty), corocznych imprezach (np. Jarmark Kociewski). W Bibliotece Miejskiej i Bibliotece Pedagogicznej poszerzaj si pki z regionaliami. Od kilku lat przedmioty kultury materialnej prezentowane s w Izbie Regionalnej, ktra prowadzi dziaalno dydaktyczn. Upowszechnieniem dziedzictwa kulturowego z regionu zajmuje si te Towarzystwo Przyjaci Dolnej Wisy organizujce rnorodne imprezy.

    Niektre przedsiwzicia warto by szerzej opisa te w Kociewskim Magazynie Regionalnym, by spopularyzowa dokonania czonkw Wiby Kociewskiej.

    A wszystko tu na poudniu regionu zaczo si od emisariuszy, obecnoci ludzi niepospolitych. W tej wypowiedzi musz przywoa pami dwch wanych redaktorw - Gazety wieckiej i wanie Magazynu. Poznanie ich byo dla mnie nagrod.

    Gazet wieck z dodatkiem regionalnym Mestwin" stworzy i redagowa p. Mirosaw Lorch, ktremu bardzo zaleao, by wszyscy w wieciu wiedzieli, e ich miasto ley na Kociewiu..., a Katolickie Liceum nosio imi ks. B. Sychty.

    Natomiast p. Roman Landowski popularyzowa grd nad Wis, wymieniajc miejsce swego urodzenia. Do rodzinnego miasta wraca jak do miejsc pamitanych (po wydaniu ksiki Powrt... odbyy si pamitne spotkania w wieciu). Udao si zorganizowa spotkanie z nim w bibliotece, szkoach. Jedno z nich odbyo si wanie w Katolickim Liceum, gdzie teraz obiecujco realizowane s idee regionalizmu. Szkoa nosi imi, ktre do edukacji regionalnej zobowizuje. Ksidz dr B. Sychta by w wieciu przed wojn wikarym, tu napisa zaginion, niestety, sztuk Duchy w Klasztorze. Obecnie wanie tu czsto przywouje si jego imi i kolejne pokolenie przygotowuje si do niwa. Wczeniej, cigle od nowa, trzeba sia... Tyle chwalby z poudnia. Przeczytajcie o KLO.

    \ 5 ^ y

    * #

  • JOANNA BINIECKA

    Bogaty plon

    Zima, to czas radowania si plonami caorocznej pracy. Dugie wieczory sprzyjaj wspomnieniom. Jaki by, zmierzajcy ju do koca, 2007 rok? Na Pomorzu powicono go ks. dr Bernardowi Sychcie.| Dlatego instytucje owiatowe i kulturalne noszce jego imi, organizoway rozmaite imprezy. Rwnie Szkoy Katolickie w wieciu zaplanoway i przeprowadziy wiele dziaa regionalnych:

    I. Z okazji 100-lecia urodzin patrona, uczniowie oraz nauczyciele z Katolika przygotowali w marcu wystaw Dorobek ycia ks. dra B. Sychty. Na zwiedzajcych czekay: sowniki, prace naukowe, dramaty autorstwa czowieka mwicego, e: zbiera sowa jak zaostae kosy". Obok nich znajdowao si pokosie jego dziaalnoci: prace magisterskie, doktorskie, czasopisma. Poniewa synny leksykograf ukazywa gwary na tle kultury materialnej, nie mogo zabrakn haftw: kociewskich, kaszubskich, a take bo-rowiackich.

    II. W padziernikow sobot gimnazjalici i licealici udali si na wycieczk Siadami ks. Bernarda Sychty do Pelplina. W stolicy diecezji zwiedzili redniowieczn katedr, spacerowali uliczk Kanonicza, pomodlili si przy mogile patrona za spokj Jego duszy. Z gry Jana Pawa II podziwiali panoram niewielkiej miejscowoci,

    w ktrej powstay wielkie dziea wane dla caego Pomorza.

    III. Kaszubi na Kociewiu - to tytu konkursu przeprowadzonego w padzierniku. Uczestniczyo w nim 13 dwuosobowych druyn ze szk: podstawowych, gimnazjalnych oraz po-nadgimnazjalnych powiatu wieckiego. Dzieci i modzie wykazali si wiadomociami na temat ks. Bernarda Sychty, a take Floriana Ceynowy. Oczekiwanie na werdykt jury umila wystp zespou wieckie Gzuby. Zebranych ugoszczono kuchem (drodwk) ipmelkami(pczkami). Komisja konkursowa pochwalia uczestnikw za posiadan wiedz, a take zachcaa do naladowania dziaalnoci wybitnych Kaszubw. Wanym jest, e w skad komisji weszli midzy innymi: Roman Gliszczyski (prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Po-morskiego, oddzia w Bydgoszczy), a take Maria Pajkowska-Kensik (ko-ciewska regionalistka).

    IV. W listopadzie odbya si Sesja popularnonaukowa w 100-lecia urodzin patrona - Pro memoria, w ktrej licznie uczestniczya spoeczno Katolika, a take: pedagodzy i bibliotekarze ze wiecia, dziaacze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oddzia w Bydgoszczy. Podczas niej nauczyciele akademiccy wygosili referaty na temat tego wybitnego: Kapelana, Naukowca, Kaszuby. Na pocztku zabra gos prof. historii na Uniwersytecie Gdaskim Jzef Borzyszkowski. Mwi na temat obecnoci Kociewia wyciu i twrczoci ks. Bernarda Sychty. Nastpnie znana regionalistka prof. Maria Pajkowska-Kensik, wystpia z prelekcj Kociewie dzi a kontynuatorzy dziea Ksidza Bernarda Sychty. Z kolei garci wspomnie o swoim dawnym wykadowcy, w Seminarium Pelpliskim, podzieli si ze suchaczami ks. Roman Zieliski-proboszcz parafii p.w. Niepokalanego Poczcia

    18 KMR

    Wystawa Patron Szkoy, prezentujca rnorodny dorobek naukowy

    i artystyczny ks. dra. Bernarda Sychty

  • PROPAGUJEMY REGION

    NMP w wieciu. miech wzbudzia przytoczona przez Niego anegdota w dialekcie kaszubskim. Cao prowadzi ks. dyrektor Bogusaw St. Pa-toleta, ktry nie omieszka doda kilku historii o patronie, zasyszanych od starszych kapanw oraz byych parafian.

    Zebrani zobaczyli take fragment Wesela kociewskiego (dramat patrona), w wykonaniu gimnazjalistw. Mogli take obejrze okolicznociow wystawk dzie patrona. Wiele osb po nabyciu wydawnictw Instytutu Kaszubskiego w Gdasku, ustawio si w kolejce po autografy. Przybyych ugoszczono swojskim kuchem.

    V. Ukoronowaniem caorocznej pracy byy obchody 10-lecia Katolickiego Liceum Oglnoksztaccego w wieciu oraz Inauguracja Gimnazjum Katolickiego.

    W sobotni, soneczny poranek absolwenci KLO i zaproszone osoby odwiedzili wyremontowany budynek szkolny, ktry za spraw adwentowych aranacji wyglda wyjtkowo piknie. Przybycie honorowego gocia ks. biskupa Jana Bernarda Szlagi rozpoczo oficjalne obchody odpustu w parafii p.w. Niepokalanego Poczcia NMP w wieciu oraz wito Szk Katolickich. Na pocztku zgromadzeni wysuchali program sowno-muzyczny Chrystus Skaa. Skaday si na niego wiersze polskich poetw: od Jana Kochanowskiego, a po ks. Jana Twardowskiego. W trakcie recytacji i piewu modzie budowaa DOM zcegie-liter.Motteminscenizacjibyy sowa: Budujcie dom na skale, a ska-jest Chrystus z Homilii Ojca witego Jana Pawa II podczas mszy w. w Pelplinie 6 czerwca 1999 roku. Nastpnie ks. dyrektor Bogusaw St. Patoleta, omwi symbolik sztandaru Szk Katolickich, na ktrym widniej wyej zacytowane sowa. Po prezentacji Jego Ekscelencja powici sztandar i rozpocza si uroczysta msza w. W homilii Pasterz diecezji pelpliskiej podkreli wan rol szkolnictwa katolickiego w yciu duchowym Polakw. Uroczysto uwietni piewem chr Parati Semper.

    Po czci oficjalnej osoby odpowiedzialne za owiat, a take wodarze wiecia bardzo pozytywnie wypowiadali si na temat roli naszej placwki w yciu miasta. Niektrzy mwili, e kolejny jubileusz powinnimy obchodzi ju za 5 lat. Kto wie?

    Zawodnicy biorcy udzia w konkursie Kaszubi na Kociewiu" powiconego ks. B. Sychcie i Florianowi Ceynowie

    Ks. Roman Zieliski, proboszcz miejscowej parafii wspomina swoje przeycia zwizane z osob Patrona podczas sesji popularnonaukowej

    Pro Memoria"

    Ks. bp Jan Bernard Szlaga dokonuje powicenia sztandaru Szk Katolickich im. ks. dra Bernarda Sychty w wieciu

    KMR 19

  • KAMILA GILLMEISTER

    Baniowy wiat Malarstwo Bogdana Lesiskiego

    BOGDAN LESISKI urodzi si 6 maja 1935 roku w Tczewie, zmar 30 marca 2005 roku rwnie w Tczewie. Z zawodu by technikiem-mechanikiem, ale pracowa jako plastyk w Metrix S.A. w Tczewie.

    Y"? esiskiemu bliska bya sztuka - wychowa si w rodzinie o tradycjach artystycznych - ojciec

    c /muzykowa oraz by dyrygentem chru Lutnia. Z kolei matka artysty haftowaa i to ona rozbudzia u Bogdana wyobrani plastyczn. Lesiski by samoukiem. Cae ycie powici na pokonywaniu trudnoci warsztatowych oraz doskonaleniu rodkw wypowiedzi artystycznej. Nie chodzi na adne kka plastyczne, nie korzysta z rad instruktorw, ani malarzy profesjonalnych. Swoj wiedz uzupenia czytajc pisma o sztuce jak Sztuka czy Projekt. Od 1971 roku bra udzia w licznych przegldach twrczoci amatorskiej. W latach siedemdziesitych Bogdan Lesiski sta si znany w kraju i zagranic. Swoje obrazy pokazywa na wystawach sztuki nieprofesjonalnej, gwnie dziki Aleksandrowi Jackowskiemu z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk.

    Bogdan Lesiski by twrc bardzo podnym, szacuje si, e wykona okoo 5 000 prac. Take techniki, ktrymi posugiwa si artysta byy bardzo rnorodne: olej, tempera, akwarela, tusz, rysunki wykonane pirkiem, owkiem, kredkami.

    Mecenasem twrczoci Lesiskiego by Mieczysaw Kurciski z Zarzdu Okrgowego Zwizku Zawodowego Metalowcw. To gwnie dziki niemu prace artysty trafiay na liczne wystawy, konkursy. Prace Lesiskiego znajduj si w kolekcjach prywatnych i muzew, m.in. Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Gdasku, Muzeum Narodowego w Krakowie oraz Pastwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie1.

    Prof. Aleksander Jackowski, najwybitniejszy znawca sztuki nieprofesjonalnej i ludowej w Polsce zakwalifikowa prace Bogdana Lesiskiego do sztuki naiwnej, sztuki wspczesnych malarzy prymitywistw. I w tym miejscu bardzo czsto mona usysze gosy sprzeciwu. Warto si zastanowi dlaczego? Przecie sztuka naiwna, czy te prymitywizm, wbrew nazwie nios za sob potny adunek pozytywnych emocji i skojarze.

    Pocztkw sztuki naiwnej (prymitywizmu) powinnymy szuka w II poowie XIX wieku we Francji. Ojcem

    wspczesnych prymitywistw jest Rousseau (Celnik) 1884-1910, a w Polsce najwybitniejszymi przedstawicielami byli: Nikifor, Teofil Ociepka, Dorota Lampart.

    Sztuka naiwna charakteryzuje si deformacj przestrzeni i perspektywy lub jej brakiem, skrajnie subiektywnym punktem widzenia, prostymi technikami oraz czsto olbrzymim przywizaniem do szczegu. Artyci odwouj si do wiata magicznego i symbolicznego, cho nie obce s tematy wzite z ycia codziennego. Twrczo tzw. naiwna jest nieuczona, spontaniczna, szczera i osobista. Dostrzega si w niej indywidualne cechy twrcy, szczegln wyobrani, obsesje, niepokoje. Autor podkrela wszystko to, co wyrnia go od otoczenia, od takiej czy innej konwencji. Jednak poza bardzo nielicznymi wyjtkami czowiek nie yje w zupenej izolacji. Sztuka naiwna nie rozgrywa si w hermetycznym wiecie, zarwno wyobrania, jaki sposoby jej wyraania, s formowane w okrelonym krgu kulturowym i przez to sztuka nakada si na ustalone oraz czsto ju nieuwiadamiane przez samych ludzi okrelone schematy, formy2.

    Twrczo naiwna wie si z twrczoci ludow. Bardzo duo jest prac, ktre krytycy sztuki, etnolodzy stawiaj na pograniczu obu twrczoci, jednak za w peni nawin sztuk uwaa si tak, w ktrej cechy jednostkowe, nalene tylko do danego autora, rozwiny si liczniej ni cechy wsplne dla rodowiska, czy przyjtej konwencji3. Co ciekawe, malarze naiwni nigdy nie stworzyli adnego kierunku na gruncie sztuki wspczesnej. Artyci naiwni" tworz spontanicznie, przez co ich prace zachwycaj szczeroci i niesamowitym bogactwem fantazji. Kreacje naiwnych" pozostaj poza wszelkimi sporami estetycznymi. Malarz naiwny uwaa si za czowieka odkrywajcego malarstwo na nowo, tak jakby by pierwszym na wiecie twrc. Jest to jedyna sztuka, ktra istnieje poza ewolucj historyczn, ktra nie interesuje si sukcesami i upadkami naszej cywilizacji. Sztuka, ktra wkracza w krain przedziwnej oryginalnoci. W niej artyci porzdkuj uniwersum, daj mu wasn, now struktur i ad4.

    Lesiski jako jeden z niewielu artystw nieprofesjonalnych wybi si ponad przecitno. Stworzy swj wasny, rozpoznawalny styl, wnis do swojej wypowiedzi osobisty i szczery pierwiastek. Twrczo Lesiskiego jest nietknita przez tradycj i szkoy. Sam artysta mwi, e lubi czyste nieskomplikowane malarstwo. Jednak jego

    20 KMR

  • Tempera, deska

    Tempera, deska

    v*n

    Technika mieszana (akwarela, tusz,

    aria, 1970 rok, olej, ptno

    Olej, ptno

    Konkurs taca, 1984 rok, olej, ptno

    KMR

  • SYLWETKA MALARZA

    malarstwo takie nie jest. Jego obrazy s bardzo trudne do zinterpretowania, ich tematyka rozciga si od bajkowych postaci i zwierzt, poprzez pastelowe pejzae a po tematy ze sfery sacrum. Malarstwo jest odpowiedzi na nurtujce twrc pytania, komentarzem na otaczajcy go wiat. Wszystkie obrazy cz si z jakim wydarzeniem, przeyciem, ktre odcisny jakie pitno na yciu artysty. Sztuka jest dla niego wyzwoleniem wasnej wyobrani od ksztatu sztuki zdefiniowanej wol zbiorowoci. Lesiski wyraa swoj wasn wizj przy pomocy barw, ktre niekiedy s pstrokate, jak na ludowych tkaninach, tworzy swoje krlestwo, swj wiat. W obrazach Lesiskiego kolory s ywe i bardzo intensywne. Jego obrazy s baniowe. Ta baniowo wynikaa z nostalgii za dziecistwem, pomagaa oderwa si od szarej codziennoci i monotonii ycia. Malarstwo Lesiskiego bardzo silnie oddziauje na zmysy czowieka.

    Na koniec jeszcze powrc do samego pojcia sztuki naiwnej. Sam artysta na temat zaszufladkowania go do malarzy naiwnych mwi: Malarz naiwny? Wcale nie jestem naiwny, chocia tak mnie nazwali. Mwili, e tczewski Nikifor, albo tczewski Ociepka a ja przecie jestem sob, nikogo nie naladuj. Nawet nieyjcy ju redaktor Tadeusz Rafaowski, ktry zachwyci si tym co maluj, nazwa mnie malarzem niedzielnym. A ja nie niedzielny, ja codzienny, bo maluj kadego dnia, bywa, e trzy obrazy na raz5.

    Profesor Jackowski, autor znakomitej ksiki, Sztuka zwana naiwn, kadzie nacisk na sowo naiwna, ktre podkrela dystans, nie tyle do sztuki czy artysty, ale do samej nazwy. Profesor Jackowski mwi: Bardzo podoba mi si nazwa oto ja. Ona nikogo nie dotyka. Wydaje mi si, e w tej nazwie jest wszystko, jest czowiek: ja i moja osobowo. To co jest istotne, e kady z nich jest oto ja. Kady jest osobny i kady ma co swojego wasnego do przekazania, dopowiedzenia. Stajprzednami nadzy", mwic oto ja. Przecie to jest niezwyke6.

    Myl, e sowa prof. Jackowskiego najlepiej charakteryzuj malarstwo Bogdana Lesiskiego. Jego obrazy zdaj si mwi Oto ja, Bogdan Lesiski, oto ja - artysta, oto moje obrazy, oto moja twrczo, pasja, fantazje, mj wiat.

    Przypisy: 1 Zbigniew Gabryszak, 30-lecie pracy twrczej Bogdana Lesi

    skiego, Glos Wybrzea", 15 grudnia 1988; Grayna Milo-Szew-czyk, Tczewski Nikifor, Ziemia Gdaska", 1987-1988, s. 42-48 oraz na podstawie informacji uzyskanych od Heleny i Grzegorza Lesiskich w grudniu 2007 r. i styczniu 2008 r.

    2 Aleksander Jackowski, Pogranicze sztuki naiwnej i ludowej, Pol

    ska Sztuka Ludowa", R. XXII, 1968, z 1-2, s. 35; Georges Schmitts, O malarstwie naiwnych, Polska Sztuka Ludowa", R. XXII, 1968, z 1-2, s. 31.

    3 Aleksander Jackowski, op. cit., s. 40.

    4 Oto Bihalji-Merin, wiat naiwnych, Polska Sztuka Ludowa",

    R. XXII, 1968, z 1-2, s. 8-10; Ksawery Piwocki, Kilka sw o sztuce wspczesnych prymitywistw, Polska Sztuka Ludowa", R. XXII, 1968, z 1-2, s. 6; Georges Schmitts, op. cit, s. 30.

    3 Krystyna Celichowska, Midzy okiem a sercem, brw i bmw.

    6 Poza czasem, poza kultur, http://www.ump.pl/main.php?cid=sy

    gnaly&&news=l 507

    Jad czowieczy gorszy od jadu mii i padalca

    Ksidz Szczepan Keller napisa wydan w 1864 roku w Pelplinie ksieczk zatytuowan Jad czowieczy gorszy od jadu mii i padaca czyli Przeklctwa i zorzeczenia co znacz i co pac. Zawiera ona kilka interesujcych zwrotw, uywanych zapewne przez lud pomorski w poowie XIX wieku. Poniej prezentujemy owe zwroty.

    Gospodarz, kiedy by zdenerwowany uywa zwrotu: eby ci kopa djabw wzia! Chopek, ktry by zy na swojego woa mwi: Bodaje ci

    janiste pioruny roztrzasty. Kcce si ssiadki krzyczay do siebie: eby ciebie ta wita ziemia nie przyja! eby ci moja szkoda koci w gardle stana! eby prdzej nie skonaa, a mi moj krzywd nawrcisz!

    W ktni maeskiej m odzywa si do ony w te sowa: Ty bestyo, eby ci trzy sta kop miljonw fur beczek djabw porwao! Zjesz diaba, jeeli mie si jeszcze raz tylko w domu pokaesz! eby si ju lepiej ziemia rozstpia i mnie ywkiem poara, kiedym si takim szatanem opta!

    Gdy mae dziecko zbliao si do kauy matka wykrzykiwaa: O bestyo! co te to znowu porobio! ebyta przeklte bbny ju raz pozdychay, toby czowiek mia spokojn gow!

    W przypadku gdy komu grad zniszczy zboe, ten udawa si do ssiada i mwi zawistnie: Nie mam ja, niech i on nie ma.

    Z innych zorzecze, na jakie ks. Keller zwraca uwag pojawiaj si np.: eby ci robaki ywkiem roztoczyy, eby ci powietrze opanowao, eby nie skona, eby ci moja krzywda w konaniu koci w gardle stana, eby jasnoci boskiej nie oglda.

    Spora cz inwektyw odnosi si do pieka, czy jak zaznacza ks. Szczepan, do postaci diaba. Wrd nich s takie powiedzenia: ebym si w ziemi zapad, eby ci ziemia ywkiem poara, eby z pieka nie wyjrza, Ty szatanie, ty bestyo, ty psia krew, ty cierwie.

    Kilka zwrotw odnosio si do zdrowia czy nienajlepszej kondycji fizycznej: eby karku naama, eby zdech jak pies, eby ci parali pokrci, eby ci kaduk* wzi-

    Po prezentacji wspomnianych sw, ukaza ks. Keller, powody dla ktrych s one w powszechnym uyciu. Na szczcie dla tych, ktrzy powyszych sw naduywali, ksieczka zawiera take wskazania, w jaki sposb unika ich stosowania.

    Dzisiaj sownictwo takie nie jest w powszechnym uyciu, z czego zadowolony byby ks. Szczepan, ale ... jego miejsce zastpiy inne zwroty. Niech wic ten krtki tekst spowoduje, i zapamitamy te relikty minionych czasw.

    *kaduk padaczka S.Pauch

    22 KMR

  • JERZY BIAAS

    Rocznica powstania mostu uwietniona wystaw

    Wdniach od 12 do 20 padziernika 2007 roku w przestronnych pomieszczeniach Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisy w Tczewie przy ul. 30 Stycznia 4 miaa miejsce Specjalistyczna Krajowa Wystawa Filatelistyczna II stopnia pt. 150 lat mostu w Tczewie" z udziaem wystawcw z siedemnastu Okrgw Polskiego Zwizku Filatelistw.

    Na powierzchni 350 m2 wystawiono 49 eksponatw w klasie konkursowej, w tym 18 w klasie modzieowej. Ponadto wystawiono 12 eksponatw w klasie pozakonkur-sowej, w tym 5 w klasie sdziowskiej. Cao obja 253 ekrany stojce i 6 gablot poziomych.

    Wystawa powstaa z inspiracji czonkw Koa Polskiego Zwizku Filatelistw nr 5 w Tczewie i bya jedn z gwnych czci skadowych obchodw 150. rocznicy oddania do uytku mostu kolej owo-drogowego przez rzek Wis w Tczewie.

    Zorganizowana zostaa dziki sfinansowaniu jej przez Starostwo Powiatowe w Tczewie, Gmin Miejsk Tczew, Polski Zwizek Filatelistw, daleko idcej pomocy Regionu Gdaskiego Poczty Polskiej, Zwizku Zawodowego Maszynistw Kolejowych w Zajczkowie Tczewskim, Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisy w Tczewie, kadrze i onierzom 16 Tczewskiego Batalionu Saperw.

    Wystawa, poza zaprezentowaniem moliwoci organizacyjnych Okrgu Pomorskiego PZF i Koa PZF nr 5 w Tczewie, miaa na celu zwrcenie uwagi na stan obecny tego piknego zabytku kultury technicznej w wiecie i zainspirowanie wadz wszystkich szczebli do podjcia stanowczych krokw dcych do jego odrestaurowania i przekazania nastpnym pokoleniom w takim stanie, aby mg cieszy wszystkich swoim widokiem.

    Honorowy Patronat nad wystaw obj Marszaek Senatu RP i Honorowy Obywatel Tczewa - Bogdan Borusewicz. Natomiast Honorowy Protektorat objli: Wojewoda Pomorski - Piotr Karczewski, Prezydent Tczewa - Zenon Odya i Starosta Powiatu Tczewskiego - Witold Sosnowski.

    W uroczystym otwarciu wystawy udzia wzio okoo 200 osb, w tym: Bogdan Borusewicz, prof. Ludwik Malendowicz - Prezes Zarzdu Gwnego Polskiego Zwizku Filatelistw, Witold Sonowski, Zenon Odya, przedstawiciele Marszaka Wojewdztwa Pomorskiego, Poczty Polskiej Regionu Gdask i wiele znakomitych osb ycia spoecznego, kulturalnego, gospodarczego i naukowego, a take Teresa Baskue - przedstawiciel Ambasady Stanw Zjednoczonych Ameryki w Polsce.

    Podczas uroczystoci organizatorzy wrczyli odznaczenia Polskiego Zwizku Filatelistw: trzy Brzowe Odznaki Honorowe, trzy Srebrne Odznaki Honorowe, dziewi Zotych Odznak Honorowych i cztery Odznaki Za Zasugi dla Polskiej Filatelistyki" dla czonkw Koa PZF Nr 5 w Tczewie i Klubu Ziemia Gdaska", ktry dziaa przy Okrgu Pomorskim PZF. Wrczono take dziesi Zotych Odznak Honorowych dla przedstawicieli starostwa i miasta oraz instytucji z terenu miasta i wojewdztwa, w tym Poczty Polskiej i wojska oraz cztery Odznaki Brzowe Za Zasugi dla Polskiej Filatelistyki" dla: Witolda Sosnowskiego, Zenona Odya, Wodzimierza Mroczkowskiego - Przewodniczcego Rady Miasta i Ludwika Kiedrowskiego - Kierownika Biura Promocji Miasta. Prof. Ludwik Malendowicz odznaczy Bogdana Borusewicza najwyszym odznaczeniem w Polskim Zwizku Filatelistw Zot Odznak Za Zasugi dla Polskiej Filatelistyki".

    Po krtkich wystpieniach marszaka Borusewicza, pre-zedenta Zenona Odya i prof. Ludwika Malendowicza Przewodniczcy Zwizku Zawodowego Maszynistw Kolejowych w Zajczkowie Tczewskim - Jerzy Mosor (jeden ze wsporganizatorw wystawy) wrczy specjalnie podzikowania oraz medale ZZM osobom, ktre wniosy najwikszy wkad w jej organizacj. Wrd wyrnionych znaleli si: Jerzy Biaas - Prezes Zarzdu Okrgu Pomorskiego PZF, Zenon Odya, Witold Sosnowski, Wodzimierz Mroczkowski, Jan Kulas - wwczas radny Sejmiku Wojewdztwa Pomorskiego, Krystian urawski - Prezes Oglnopolskiego Klubu Zainteresowa Kolejnictwo" im. Ernesta Adama Malinowskiego. Symbolicznego przecicia wstgi i otwarcia wystawy dokonali wsplnie Bogdan Borusewicz, Zenon Odya, Ludwik Malendowicz, Witold Sosnowski, Jan Kulas.

    Po zwiedzeniu wystawy, uczestnicy przeszli pod zabytkowy most w celu odsonicia kamienia pamitkowego, ufundowanego przez mieszkacw Powiatu i Miasta, powiconego 150-leciu oddania mostu do uytku. Nastpnie organizatorzy wystawy zaprosili wszystkich goci do restauracji Milenium" na tradycyjny ju w Tczewie poczstunek z dzika" upolowanego przez myliwego, a zarazem filatelist Ignacego Stawickiego. Podczas poczstunku rozmawiano nie tylko o filatelistyce, ale rwnie o sposobach i rnych moliwociach pozyskania funduszy na renowacj zabytkowego mostu tczewskiego.

    W dniu otwarcia wystawy w godzinach przedpoudniowych spotkali si filatelici, czonkowie klubw Maryni-ci" i Ziemia Gdaska" na swym kolejnym cyklicznym spotkaniu wymiennym.

    KMR 23

  • Uroczyste przecicie wstgi. Od lewej: Jolanta liwiska - skarbnik KOW, Zenon Odya - Prezydent Tczewa, Ludwik Malendowicz - Prezes ZG PZF, Witold Sosnowski - Starosta Tczewski, Bogdan Borusewicz - Marszaek Senatu RP, Jan Kulas - aktualnie pose, Jerzy Biaas

    Prezes Zarzdu Gwnego PZF wrcza Marszakowi Senatu RP, Bogdanowi Borusewiczowi, Zot Odznak za Zasugi dla Polskiej Filatelistyki

    Jerzy Mosor - Przewodniczcy ZZM Zajczkowo Tczewskie

    wrcza Zenonowi Odya pamitkowy medal ZZM wraz z podzikowaniem

    Jerzy Biaas - Przewodniczcy Komitetu Organizacyjnego Wystawy wita goci

    Sd Konkursowy Wystawy na tle makiety mostu jubilata. Stoj od lewej: Janusz Frckowiak, Andrzej Kosiski, Regina Zalewska, Waldemar Wicaw, Jerzy Musia, Marek Zbierski, Jan Prokulewicz, Janusz Dunst, Andrzej Nowak, Bernard Jesionowski, Edward Hada i Jerzy Neubauer

  • Jerzy Biaas prezentuje Bogdanowi Borusewiczowi Kronik Koa nr 5 w Tczewie

    Podczas degustacji dzika. Od lewej: Ignacy Stawicki, Juliusz Newlin-ukowicz, Mirosaw Chaberek - podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Jerzy Biaas, Witold Sosnowski i Mariusz Wirek

    Czonek Zarzdu Gwnego PZF, Ryszard Prange, podczas wygaszania prelekcji nt. budowy eksponatu tematycznego Jerzy Biaas wrcza wydawnictwa okolicznociowe wystawy Krystianowi urawskiemu, prezesowi OKZ Kolejnictwa

    Andrzej Sodziski z pucharem Starosty Tczewskiego za najlepszy eksponat zwizany z tematyk mostow

    Prezes Jerzy Biaas wrcza Wojciechowi Chmielakowi

    puchar ufundowany przez Henryka Poe

  • Z okazji wystawy Komitet Organizacyjny wyda: 200 sztuk medali wybitych w Mennicy Polskiej S.A. autorstwa Hanny Jelonek, Kierownika Pracowni Medalierstwa Akademii Sztuk Piknych w Warszawie, 2000 sztuk kopert okolicznociowych, kartk beznominaow na 51 spotkanie Oglnopolskiego Klubu Zainteresowa Kolejnictwo", Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej wydaa kartk pocztow Cp, okolicznociow nalepk polecenia R", a Region Gdaski Poczty Polskiej wyda kartk beznominaow z historycznym mostem. Stosowany by datownik okolicznociowy i dwa stempelki dodatkowe powicone imprezom towarzyszcym wystawie. Komitet Organizacyjny Wystawy wyda rwnie: Katalog Wystawy w iloci 400 sztuk i Palmares Wystawy w iloci 100 sztuk pod redakcj Jerzego Biaasa i Adama Murawskiego.

    W katalogu zawarto midzy innymi wystpienia Przewodniczcego Komitetu Organizacyjnego Wystawy, Marszaka Senatu RP, Honorowego Patrona Wystawy - Bogdana Borusewicza, Wicemarszaka Sejmu RP - Bronisawa Komorowskiego, Wojewody Pomorskiego - Piotra Karczewskiego, Marszaka Wojewdztwa Pomorskiego - Jana Kozowskiego, Starosty Tczewskiego - Witolda Sosnowskiego, Prezydenta Miasta Tczewa - Zenona Odya, wykaz wystawcw, skad Sdu Konkursowego oraz dwa obszerne artykuy autorstwa: Adama Murawskiego i Bernarda Jesionowskiego, dotyczce historii mostu i wpywu powstania sieci kolejowej w XIX wieku w Prusach na spedycj poczty i na rozwj usug pocztowych, a take skady Komitetu Honorowego i Komitetu Organizacyjnego Wystawy.

    Przez dziewi dni trwania wystawy odwiedzio j okoo 3 000 osb, wstp by bezpatny. Prezentowane na wystawie eksponaty byy na bardzo dobrym poziomie wystawienniczym, o czym wiadcz wyrnienia przyznane przez Sd Konkursowy Wystawy. Stanowiy take materia porwnawczy dla wielu wystawcw oraz materia pogldowy dla filatelistw, ktrzy rozpoczynaj prac nad budow nowych eksponatw filatelistycznych. Wystawa bya specjalistyczn, co oznacza, e gromadzia wycznie zbiory tematyczne, wrd ktrych byo wiele nawizujcych do jak najszerzej rozumianej techniki.

    Najlepszym w tematyce mostowej wraz z Pucharem Starosty Powiatu Tczewskiego - dyplom w randze medalu duego zotego - otrzyma eksponat Mostowe impresje" Andrzeja Sodziskiego z Opola. Mosty i wiadukty mona byo zobaczy rwnie na kartach wystawowych Kazimierza Zwoliskiego z Torunia - eksponat Drogi Kolejowe" - dyplom w randze medalu pozacanego. Nagrodzono jeszcze trzy eksponaty typowo mostowe: Andrzeja Giyskie-go z Leszna Mosty - Mj zawd moje hobby" - dyplom w randze medalu srebrnego, Wadysawa Kaczmarczyka z Tych - Architektura mostw" - dyplom w randze medalu posrebrzanego i Mariana Nawrota z Zabrza Mosty wiata na znakach pocztowych" - dyplom w randze medalu posrebrzanego. Tytu Grand Prix wystawy i Puchar Marszaka Senatu RP Bogdana Borusewicza zdoby Henryk Poe z Wabrzycha za eksponat Midzy Atenami a Rzymem" - dyplom w randze medalu duego zotego. Specjaln nagrod jury oraz Puchar Prezydenta Tczewa otrzyma Janusz Jasklski z Poznania za eksponat Wdkarstwo - moje hobby" - dyplom w randze medalu duego zotego. Jerzy Biaas, Prezes

    Zarzdu Okrgu Pomorskiego PZF ufundowa Puchar dla najlepszego w klasie modzieowej - otrzymaa go Dorota Ogaszewska za eksponat ABC usug pocztowych i co nieco filatelistyki" - dyplom w randze medalu pozacanego.

    Przez okres trwania wystawy funkcjonowao stoisko Komitetu Organizacyjnego Wystawy, a dodatkowo w dniu otwarcia i zamknicia stoisko Poczty Polskiej, na ktrych mona byo naby walory filatelistyczne zwizane z wystaw, a take inne ciekawe publikacje, jak chociaby najnowsz ksik Janusza Dunsta - Katalog Prac Czesawa Sani", czy histori Koa PZF nr 5 w Tczewie.

    W dniu zamknicia Wystawy 20 padziernika 2007 roku na swoje coroczne spotkanie przybyli do Tczewa Opiekunowie K Modzieowych Okrgu Pomorskiego PZF.

    Za o godz. 10.00 w sali konferencyjnej Centrum Wy-stawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisy rozpoczo si kolejne, bo ju 51 spotkanie czonkw Oglnopolskiego Klubu Zainteresowa Kolejnictwo" im. Ernesta Adama Malinowskiego. Przybyo na nie 29 klubowiczw, pasjonatw filatelistyki kolejowo-tramwajowej. Prezes Klubu, Krystian urawski, otrzyma z rk Jerzego Biaasa okolicznociowy medal i teczk zawierajc wszystkie wydawnictwa i walory filatelistyczne przygotowane przez Komitet Organizacyjny. Adam Murawski - wiceprzewodniczcy Komitetu Organizacyjnego Wystawy wrczy za Krystianowi urawskiemu now kolejarsk czapk, na ktr wrci orze z koron oraz okolicznociowy medal ZZM z podzikowaniem za wspprac. Krystian urawski przedstawi plany wydawnicze Poczty Polskiej dotyczce walorw filatelistycznych, zwizanych z tematyk szynow oraz omwi sprawy organizacyjne Klubu Kolejnictwo". Na zakoczenie tego spotkania odbyo si szkolenie na temat budowy eksponatu tematycznego. Prelekcj na ten temat wygosi czonek Zarzdu Gwnego PZF, przewodniczcy Komisji Tematycznej i Klubw Zainteresowa Ryszard Prange z Poznania. W swym wykadzie przedstawi nowe trendy i zaoenia zbudowania dobrego eksponatu tematycznego w wietle nowych regulaminw PZF.

    Oficjalne zamknicie wystawy rozpoczo si o godzinie 13.00. W zamkniciu udzia wzili czonkowie Komitetu Honorowego Wystawy, licznie zgromadzeni gocie, w tym: wystawcy, czonkowie Oglnopolskiego Klubu Zainteresowa Kolejnictwo" i Opiekunowie K Modzieowych Okrgu Pomorskiego PZF. Uroczysto zamknicia rozpocz Przewodniczcy Komitetu Organizacyjnego Jerzy Biaas serdecznie witajc zgromadzonych goci i mieszkacw Tczewa. Nastpnie przystpiono do odczytania protoku Sdu Konkursowego Wystawy i wrczania nagrd. Protok odczyta Wiceprzewodniczcy Sdu - Edward Hada, a nagrody wrczali: Jerzy Biaas, Adam Murawski i Janusz Dunst - Sekretarz Zarzdu Okrgu Pomorskiego. Po odczytaniu protokou Sdu Konkursowego i wrczeniu obecnym na sali wystawcom nagrd, Przewodniczcy Komitetu Organizacyjnego Wystawy podzikowa wszystkim, ktrzy w jakikolwiek sposb pomogli w organizacji wystawy, a w szczeglnoci Urszuli Wierycho, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie i Kociewskiemu Kantoru Edytorskiemu za wydanie Katalogu i Palmaresu Wystawy oraz Alicji Gajewskiej, dyrektor Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisy.

    26 KMR

  • PRADZIEJE KOCIEWIA ANDRZEJ WDZIK

    13. Neolityczni wojownicy cz pierwsza

    W osadzie pooonej nad jeziorem panowao wielkie poruszenie. Ludzie wybiegli z domostw starajc si dojrze na horyzoncie sylwetki wdrowcw prowadzcych przez przesmyk midzy bagnami woy, ktre cigny masywne czterokoowe wozy wypenione towarami. Przybyli kupcy z poudnia! Dugo oczekiwani, tylko raz w roku docierali do ich siedzib, by wymieni rne atrakcyjne przedmioty na dobrze wykarmione bydo. Strudzeni dug wdrwk, chtnie korzystali z gocinnoci tubylcw, oferujcych ywno i pasz dla zwierzt.

    Siedzcy przed nisk chat mody mczyzna patrzy z uwag na obcych, ktrzy po posiku ochoczo rozkadali towar w pobliu wielkiego pnia dbu. Na grubych plecionych matach ukadali: ostrza siekier, topory, dugie ostre krzemienne wiry, a take weniane paszcze, ktre bdc lejszymi od skrzanych, cieszyy si duym wziciem. Ogromne wraenie na miejscowych zrobi barwny ubir kupcw i ich wspaniae bojowe topory zatknite za pasem. Mczyzna zauway, e dwch spord kilkunastu przybyszy posiadao niezwyk bro. Topory o czerwono-brzowych gowicach lnice blaskiem tak wielkim, e z trudem mona byo na nie patrze. Sysza kiedy od starszych, i ci z dalekich krain na poudniu, dostali w darze od boga byskawic niezwyky kamie. Byszczcy niczym kawaek zachodzcego soca, a przy tym twardy i zimny. Niektrzy twierdzili nawet, e w boski kamie pod wpywem zakl rodzi si z ognia. Mody wojownik dugo nie mg oderwa wzroku od wspaniaej broni. Gdybym mia taki topr... pomyla i podszed bliej do jednego z kupcw, niemiao pytajc o cen i z pokor oczekujc odpowiedzi. Otyy kupiec spojrza na niego pobaliwie i rozemia si gono, przy czym omal nie zadawi si suszonym okoniem, ktrego wanie koczy pospiesznie dojada. Po chwili, miejc si prawie do ez, stwierdzi, e dwadziecia sztuk byda. Machn przy tym lekcewaco rk jakby chcia odgoni natrtn much. Speszony wojownik odszed nieco na bok. Mia tylko dwie krowy i jednego maego cielaka. Dosta co prawda od ojca jeszcze cztery kozy, ale dwadziecia sztuk byda to wielkie bogactwo i nawet naczelnik osady nie mia tyle zwierzt!

    Nagle na duej jeleniej skrze dostrzeg kilka mistrzowsko wykonanych toporw bojowych o duych kamiennych gowicach. Marzy o takich od dawna i szczliwie nie naleay do tego, ktry przed chwil go tak omieszy. Chcia by wielkim wojownikiem, chcia by starsi si z nim liczyli, wic musia mie taki topr. Wacicielem towaru by szczupy, niewysoki mczyzna o pospnej, trjktnej twarzy i badawczym spojrzeniu. Prawdziwy stary lis, pomyla modzieniec, wskazujc na topr o bogato zdobionym stylisku z cisowego drewna. Spyta o cen, prezentujc przy tym dorodn szar koz, ktr zapobiegliwie przyprowadzi, cignc upartego zwierzaka za krtki sznurek uwizany do jego szyi. Ku jego zdziwieniu kupiec na koz nawet nie spojrza. Ostentacyjnie odwracajc si do niego tyem, da mu wyranie do zrozumienia, co myli o takiej wymianie. Obcy doda te w swoim jzyku kilka przeklestw podkrelajc jako i charakter zwierzcia, spluwajc przy tym, jakby na uroczyste potwierdzenie swojej opinii. Mody wojownik by jednak uparty. Chcia mie taki topr i wrci po chwili, prowadzc drug, rwnie dorodn koz. Spojrza na niewzruszon twarz kupca, usiujc odgadn jego myli. Na reakcj musia jednak chwil poczeka. Przybysz z poudnia nadal sta niewzruszony z pospn min. Sprawia wraenie czowieka zupenie obojtnego na to, co si wok niego dzieje. Spojrza jednak w kocu na modzieca, wycigajc jednoczenie rk w stron pobliskiego drewnianego pala, gdzie staa przywizana wyronita jawka. Modzieniec odwrci wzrok w tym kierunku nie wierzc wasnym oczom. Spojrza ponownie, usiujc upewni si, czy rzeczywicie palec kupca wskazuje na jego krow. Niestety, tak! By zaamany. Bardzo chcia mie topr, ale da za niego obcemu krow? Dugo nie wiedzia co zrobi, patrzc z alem na cenne zwierz, to na piknie wykonan bro. Chcia by szanowanym wojownikiem, zdecydowanie bardziej ni hodowc byda. Moe przy przychylnoci matki wszystkich stworze kupi kiedy inn krow? Podszed szybko do supa i odwiza jawk, wciskajc sznur w wsk do kupca. Wzi topr nie patrzc na zdezorientowane zwierz, ktre aonie porykiwao, prowadzone w stron stojcych w czworoboku wozw. Wracajc do chaty mia zy w oczach, ale kadc do na chodnym ostrzu broni by pewien, e ju niedugo bdzie wielkim wojownikiem...

    olejny artyku z cyklu Pradzieje Kociewia jest w pewnym sensie rozwaaniem nad problematyk uzbrojenia przedstawicieli okrelonych kultur

    neolitycznych w kontekcie znalezisk z obszaru Kociewia. Czowiek od pocztku swojego istnienia wywoywa z rnych powodw konflikty. Zazdro, dza posiadania dbr materialnych, kwestia dostpu do terenw owieckich, ziemi uprawnej, pastwisk, inspiroway do tworzenia coraz bardziej

    skutecznych i wyspecjalizowanych form uzbrojenia. W dobie paleolitu i mezolitu prawdopodobnie nie funkcjonowao jeszcze pojcie typowej broni uywanej tylko do walki. Wyjtek mogy stanowi jedynie drewniane lub rogowe maczugi, jeli takowe byy uywane. Powszechnie stosowane wwczas: oszczep, wcznia, a przede wszystkim uk, w zalenoci od sytuacji, mogy by narzdziem owieckim jak i skutecznym orem. Oczywicie ju wtedy yli ludzie,

    KMR 27

  • fot. 1 Siekiera z ostrzem z jadeitu

    (Szwajcaria), pny neolit ok. 2000 p.n.e.

    fot. 2 Siekiera paradna

    (Papua, Nowa Gwinea)

    fot. 3 Ostrze siekiery z diabazu

    (Sobowidz) skala 1:2

    fot. 4 Ostrze siekiery

    (liwiny, pow. Tczew) skala 1:2

    fot. 5 Gowica topora bojowego (Maa Soca, pow. Tczew)

    skala 1:2

    fot. 6 Toporek roboczy

    (Linowiec, pow. Starogard Gd.) skala 1:2

    fot 7 Gowica topora roboczego

    (Maa Soca, pow. Tczew skala 1:2

    KMR

  • ktrzy byli biegli w owieckim fachu, radzc sobie doskonale rwnie w warunkach wczesnych potyczek. Zdobywali saw, uznanie pobratymcw, kryy o ich wyczynach legendy. Obdarzeni stanowili o sile podstaw rodz-

    swego rodzaju charyzm grupy, uczc innych cego si wwczas wo

    jennego rzemiosa. Jednak dopiero w modszej epoce kamienia (4500-

    1800 p.n.e.), a waciwie poczynajc od rodkowego

    jej okresu odpowiadajcemu chronologicznie eneo

    litowi (3200-1800 p.n.e.) w materiale archeologicznym po

    chodzcym z obszaru Polski mona zauway elementy broni. Oprcz uy

    wanego ju wczeniej uku s to sztylety oraz elementy siekier i toporw, ktre z racji wykonania i ksztatu mona

    ryc. 1 Typy cisakw mezolitycznych (Dania, Niemcy)

    uzna za formy bojowe. Siekiera bya narzdziem uywanym od dawna, przy czym ujmujc jej pierwotne formy, metryk siga co najmniej okresu mezolitu, kiedy to stosowano charakterystyczne ciosaki (ryc. 1). Gdy na arenie dziejw pojawili si pierwsi rolnicy -przedstawicielekulturnaddunajskich, posiadali udoskonalone ciosa zaopatrzone w gadzone kamienne ostrza (ryc. 2).

    Co ciekawe, uwaa si, i w krgu kultur naddunajskich nie wynaleziono typowej sie- ryc. 2 kiery, a posugiwano si Cioso wczesnoneolityczne wspomnianym ciosem, o charakterystycznie poziomo do styliska ustawionym ostrzu. W realiach europejskiego niu genez siekiery z ostrzem ustawionym prostopadle do styliska (ryc. 3) czy si z powstaniem kultury pucharw lejkowatych. Zorientowano si wwczas, i taka konstrukcja jest duo bardziej efektywna przy karczunku, ni uywane przez przybyszy z poudnia ciosa. Przeoyo si to oczywicie na szybk karier nowej formy siekiery, ktra z czasem staa si wrcz symbolem neolitycznej rewolucji. W przypadku siekier nie jest prost spraw okreli, czy dana forma ostrza stanowia pierwotnie element narzdzia czy te broni. Wydawa by si mogo, e z zaoenia siekiera jest typowym narzdziem roboczym. Nie jest to jednak ju takie oczywiste, biorc pod uwag niektre, naprawd mistrzowsko wykonane ostrza z obszaru Europy, wrd ktrych zdarzaj si nawet okazy sporzdzone z kamieni uznawanych wspczenie za szlachetne np. nefrytu czy te jadeitu (fot. 1). Opisywane w tym miejscu formy

    ryc. 3 Ostrze siekiery ze styliskiem (neolit- Dania, Niemcy, Anglia)

    mogy przecie z racji rzadkoci wykorzystanego do produkcji surowca funkcjonowa jako bro lub stanowi oznak wadzy. Warto te w tym miejscu zwrci uwag, i wspczenie wiele dowodw na uywanie szczeglnie efektownych form siekier (fot. 2) jako uzbrojenia, czsto paradnego, dostarcza etnografia, co z kolei ma kapitalne znaczenie przy wszelkich prbach rekonstrukcji elementw codziennego ycia okrelonych spoecznoci prahistorycznych. Poruszajc kwesti znalezisk elementw neolitycznych siekier na obszarze Kocie-wia, naley podkreli, e te znane ze zbiorw muzealnych s niestety niezbyt liczne i ograniczaj si do form kamiennych. Bardzo interesujcy egzemplarz pochodzi z Sobowidza (fot. 3). Due, niemal 13-centymetrowe ostrze z diabazu, jest starannie wykonane, przy czym na szczegln uwag zasuguje szeroka, dokadnie wypracowana i wachlarzowata linia ostrza. Mona przypuszcza, i takie ostrze osadzone w odpowiednio dugim stylisku mogo spenia rol doskonaego narzdzia jak i gronej broni. Niezwykle ciekawe jest rwnie ostrze znalezione w Skrczu (pow. Starogard Gd.) (ryc. 4). Pikny, wykonany z amfibolitu egzemplarz o dugoci 14 centymetrw i wysokoci 6 centymetrw, o smukej formie nadawa si znakomicie na ostrze bojowej siekiery. Warto przy tym zwrci uwag na fakt, i omawiane ostrze zostao wykonane ze skay o dobrych waciwociach, takich jak: duy ciar waciwy, zwarto, maa nasikliwo, ktre to cechy byy szczeglnie przydatne w kontekcie produkcji ora.

    Omawiajc formy du ych ostrzy siekier naley wspomnie rwnie o znale zisku ze liwin pow. Tczew (fot. 4) (opublikowanym w KMR nr 4/2007), ktre w razie potrzeby mogo by z powodzeniem uyte jako bro. Na obszarze Kocie-wia, oprcz przyblionych powyej duych form, znaleziono rwnie ostrza zdecydowanie mniejszych rozmiarw. Nale do nich: 8-centymetrowy egzemplarz z Roentala pow. Tczew (ryc. 5) oraz podobny wymiarami znaleziony w miejscowoci Pustki pow. Tczew (ryc. 6). Omawiane zabytki charakteryzuj si stosunkowo smukym ksztatem, czworobocznym przekrojem i lekko zaznaczonym pokrgym obuchem. Forma

    ryc. 4 Ostrze siekiery

    (Skrcz, pow. Starogard Gd. skala 1:2

    ryc. 5 Ostrze siekiery

    (Roental, pow. Tczew skala 1:2

    KMR 29

  • .OPATY ARCHEOLOGA

    ryc. 6 Ostrze siekiery

    (Pustki, pow. Tczew, skala 1:2

    ostrzy pozwala przypuszcza, i pierwotnie stanowiy wasno przedstawicieli kultury pucharw lejkowatych. Do inwentarza kultury pucharw lejkowatych naley take ciekawe

    kamienne ostrze ze liwin pow. Tczew o dugoci 10 cm znane jedynie ze schematycznego rysunku (ryc. 7). Interesujcy jest fakt, i ten stosunkowo popularny na pnocy Europy typ ostrza notowany jest w materiale archeologicznym pochodzcym ze stanowisk zlokalizowanych blisko strefy arktycznej na terenie Norwegii. Warto te wspomnie, e niewielkich rozmiarw ostrza siekier znaleziono w Baronie i Swaroynie.

    Przy omawianiu elementw siekier nasuwa si pytanie, czy faktycznie tylko wielko ostrza predysponuje je do ewentualnego uycia podczas walki? Wydaje si, e rwnie wane jest wykonanie jak i jego oprawa. Stylisko

    ^siekiery ma ogromne znaczenie, biorc pod uwag zasig oraz wytrzymao na uszkodzenia mechaniczne. Obecnie mamy pewne pojcie jak oprawiano wiksze (ryc. 8 a,b,c,d,e) jak i mniejszych rozmiarw

    ostrza, dziki szczliwie zachowanym oryginalnym styliskom z drewna cisowego i dbowego, ktre odkryto na obszarze dzisiejszych Niemiec, Szwajcarii, Danii i Wielkiej Brytanii. Przedstawione rysunki daj pewne pojcie o moliwoci i wielu skutecznych metodach poczenia ostrza ze styliskiem. W przypadku duych form ostrza osadzano generalnie w 60-80 centymetrowych

    styliskach rozszerzonych w grnej czci w wydronym otworze. Natomiast niewielkie ostrza czono z drewnianym styliskiem, czsto za porednictwem elementu wykonanego z rogu lub drewna (ryc. 9 a,b), co w znacznym stopniu podnosio efektywno caej siekiery. Prawdopodobnie stosowano rwnie szereg oplotw z rzemieni lub cienkich powrozw, by jeszcze bardziej zwikszy trwao narzdzia.

    Oprcz siekiery, symbolem neolitu z wielu wzgldw jest take topr. W tym miejscu naley ucili, i generalnie, podczas bada archeologicznych, bd w wyniku przypadkowych odkry znajdowane s tylko kamienne go-

    ryc. 7 Ostrze siekiery

    (liwiny, pow. Tczew, skala 1:2

    ryc. 8 Styliska i sposoby osadzania ostrzy siekier

    (neolit - Dania, Niemcy, Anglia)

    wice, nazywane zwyczajowo toporami, poza wyjtkowymi znaleziskami ze szwajcarskich osad pooonych nad jeziorami, gdzie rzeczywicie odnajdywane s cae topory wraz z drewnianymi styliskami. Typowe topory o kamiennych gowicach pojawiy si z chwil, gdy czowiek pozna skuteczne metody wiercenia otworw w skaach. Wczeniej, ju w mezolicie, stosowano rogowe motyki z wydronym otworem, zaopatrzone niejednokrotnie w ostre kociane wkadki.

    W dobie neolitu, na ziemiach Polski topory pojawiy si wraz z przybyciem pierwszych kultur rolniczych zwizanych z krgiem naddunajskim. Co ciekawe nie byy to formy bojowe, ktre pojawiaj si dopiero w inwentarzach kultury pucharw lejkowatych i schykowo-neolitycznej kultury ceramiki sznurowej. Niektrzy badacze sugeruj wrcz, e topory bojowe byy popularne wrd kultur, ktre^ w codziennej egzystencji preferoway hodowl, prowadzc w zwizku z tym koczowniczy tryb ycia. Biorc pod uwag cay europejski ni oraz ziemie dzisiejszej Polski mona t hipotez rozway, gdy rzeczywic ie topory bojowe s czsto z n a j d o w a n e w kontekcie s t a n o w i s k

    ryc. 9 Typy pocze ostrzy ze styliskiem

    30 KMR

  • SPOD OPATY ARCHE

    ryc. 10 Wybr efektownych form kamiennych gowic toporw

    (Niemcy, Dania, Szwecja)

    kultury pucharw lejkowatych i kultury ceramiki sznurowej. Poruszajc kwesti genezy toporw bojowych naley zwrci baczn uwag na miedziane formy gowic, ktre cho nieliczne, wystpuj w materiale archeologicznym na obszarze Europy, w ramach chronologicznych modszej epoki kamienia. Jest bardzo prawdopodobne, i okrelone typy toporw charakterystyczne dla poudnia naszego kontynentu, czy te niektrych obszarw dzisiejszych Niemiec i Szwecji, stay si wrcz wzorcami, ktre mniej lub bardziej udanie kopiowano w kamieniu. Jest to szczeglnie widoczne w przypadku twrcw wywodzcych si z krgu kultury ceramiki sznurowej, ktrzy przy tworzeniu kamiennych toporw zadawali sobie duo trudu odzwierciedlajc mozolnie w kamieniu nawet szwy odlewnicze widziane zapewne na miedzianych oryginaach. Mona przypuszcza, e ju od 3 tysiclecia na obszarze niu europejskiego zapanowaa swoista moda na tego typu bro. By moe wczesnych ludzi zafascynowa pierwszy poznany metal. Kady chcia go posiada, ale mied bya bardzo rzadka i droga, tym samym niedostpna i tajemnicza. Dlatego te wykorzystujc kamie prbowano uzyska wyrb jak najbardziej zbliony do oryginau. Wydaje si, e z czasem doprowadzio to do wyspecjalizowania si w produkcji toporw ludzi uzdolnionych manualnie, dysponujcych dodatkowo ogromn wie

    dz w kontekcie doboru ska, ktrzy potrafili stworzy prawdziwe dziea sztuki kamieniarskiej (ryc. 10). Oczywicie oprcz piknych, bojowych form masowo wyrabiano topory przeznaczone do obrbki drewna czy te kamienne motyki. Generalnie formy robocze cechoway si prostot wykonania oraz gorszym wygadzeniem powierzchni.

    Podejmujc problematyk znalezisk toporw bojowych na obszarze Kociewia naley zaznaczy, i obecnie w zbiorach muzealnych znajduj si jedynie dwa egzemplarze, ktre w realiach modszej epoki kamienia mogy stanowi element omawianej broni. Pierwszy z nich zosta znaleziony wokolicymiejsco-woci Wysoka po w. Starogard Gdaski. Wykonana z amfibolitu 13-centymetrowa gowica topora {ryc. 11) posiada charakterystyczny ksztat odwrconej odzi, co niezbicie wskazuje, e pierwotnie bya wasnoci przedstawiciela kultury ceramiki sznurowej. Otwr o rednicy 2,3 cm jest przesunity ku obuchowi, co zapewne miao uatwi posugiwanie si orem. Warto w tym miejscu doda, i jest to cecha wsplna dla wikszoci gowic o charakterze bojowym. Drugi egzemplarz to ciekawy toporek z okolic Maej Socy pow. Tczew (fot. 5) o dugoci 14 centymetrw przy szerokoci ostrza 5,5 cm. Starannie wykonany o ksztacie odwrconej odzi, co pozwala przypuszcza, e podobnie jak topr z miejscowoci Wysoka, ten rwnie mona datowa na schyek neolitu, gdy swj rozkwit przeywaa kultura ceramiki sznurowej. Trzeci topr bojowy pochodzcy z obszaru Kociewia znany jest, niestety, tylko ze schematycznego rysunku (ryc. 12). Znaleziony w okolicy Goszyna pow. Tczew zagin w 1945 roku podczas dziaa wojennych prowadzonych w Gdasku. Dua 20 cm kamienna gowica, zaopatrzona w charakterystycznie wypracowane ostrze i zakoczona guziczkowatym obuchem w formie odcinka kuli zapewne prezentowaa si bardzo efektownie na drewnianym stylisku. Typ topora charakterystyczny dla grupy pnocnej kultury pucharw lejkowatych, nawizuje form, co jest niezwykle ciekawe, do miedzianych gowic z obszaru Szwecji.

    Jak ju wczeniej wspomniano w dobie neolitu wytwarzano rwnie szereg toporw roboczych, przy czym w stosunku do form bojowych byo ich relatywnie znacznie wicej. Warto wic w tym miejscu wspomnie choby o kilku z nich, celem porwnania ich form z egzemplarzami typowo bojowymi. Mianowicie

    KMR 31

    ryc. 11 Gowica topora bojowego Wysoka, pow. Starogard Gd.)

    skala 1:2

    ryc. 12 Topr bojowy z guziczko

    watym obuchem (Goszyn, pow. Tczew)

  • ryc. 74 Toporek roboczy

    (Szpgawsk, pow. Starogard Gd.)

    skala 1:2

    ryc. 73 Toporek roboczy

    (Barono, pow. Starogard Gd.) skala 1:4

    w okolicy Linowca pow. Starogard Gd. znaleziono toporek o dugoci 9 cm (fot. 6) o ksztacie zblionym do wyduonej kropli. Podobny egzemplarz niespena 12-centymetrowy (ryc. 13) znaleziono w okolicy Barona. Inny, nieco bardziej krpy, o dugoci 10 cm i szerokoci 6 cm w Maej Socy pow. Tczew (fot. 7). Na koniec krtkiej wzmianki o formach roboczych warto przybliy interesujcy egzemplarz pochodzcy z okolic Szpgawska pow. Starogard Gd. (ryc. 14). Znaleziono tam niestarannie wykonany 11-centymetrowy toporek z gabro o specyficznym ksztacie szerokiego klina, co jest interesujce, biorc pod uwag fakt, i tego typu formy toporw byy popularne w krgu kultur naddunajskich.

    Podejmujc tematyk neolitycznych toporw warto chocia w pewnym stopniu przybliy proces produkcji kamiennych gowic. Jest niemal pewne, i produkcj form bo

    jowych, szczeglnie egzemplarzy o wymylnych ksztatach, zajmowali si, jak ju wczeniej wspomniano, ludziedysponujcy ogromn wiedz dotyczc waciwoci i doboru odpowiednich surowcw. Z przegldu ska wykorzystywanych do wyrobu toporw wynika niezbicie, i wczeni wytwrcy stosowali cis selekcj wrd zbieranych eratykw. Wyranie preferowane z racji swoich waciwoci byy bazalt, gabro, diabaz, a w dalszej kolejnoci gnejs i am-fibolit. W pierwszej fazie produkcji kamie zbliony ksztatem do gowicy, ktr zamierzano zrobi, delikatnie obtukiwano uzyskujc z grubsza" podan form. Nastpnie wytwrca podejmowa najtrudniejsz prb - przewiercenia pproduktu za pomoc specyficznej wiertarki (fot. 8) zoonej z czworoktnej ramy i pionowej osi zaopatrzonej w wierto z koci

    ryc. 15 Toporek z nie doko

    czonym otworem (Lipinki Szlacheckie pow. Starogard Gd.)

    skala 1:2

    lub wydronej gazki czarnego bzu. Na osi nawinita bya ptla rzemiennej ciciwy uku, ktrej poziome, szybkie przesuwanie powodowao ruch wierta.

    Niezwykle istotny w procesie wiercenia by fakt, i pod wierto wykonane z materiaw organicznych podsypywano mokry piasek. Samo wierto byo po prostu zbyt mikkie, by przewierci kamie. Piasek natomiast, ktry w duej mierze skada si z ostrych i niezwykle twardych ziarenek kwarcu, naciskany przez wierto, okazuje si do tego wymienitym materiaem. rednica otworu zaleaa oczywicie od wielkoci wierta, ktre w miar postpu pracy ulegao procesowi cierania. Po wywierceniu otworu, gowicy topora nadawano ostateczny ksztat przez szlifowanie powierzchni na pytach z piaskowca, wykorzystujc przy tym rwnie piasek jako doskona substancj ciern. By uzmysowi sobie trud i skal czasu, jaki potencjalny wytwrca powica na wykonanie kamiennego topora, warto wiedzie, i samo wywiercenie otworu zajmowao w zalenoci od stopnia twardoci skay, od szeciu do dwustu godzin - w przypadku bardzo twardych kwarcytw. Zdarzao si oczywicie, e czowiek z rnych powodw rezygnowa z prb wykonania topora. Niewykoczone gowice toporw s stosunkowo rzadkimi znaleziskami, ale tak si szczliwie zoyo, i na Kociewiu w okolicy miejscowoci Lipinki Szlacheckie pow. Starogard Gd. znaleziono tego typu przedmiot z dobrze widocznym niedokoczonym otworem (ryc. 15). Gotowe kamienne gowice osadzano na drewnianych styliskach (ryc. 16), do ktrych wyrobu, analogicznie jak w przypadku siekier, znakomicie nadawa si cis lub db. Wydaje si, e dugo styliska, majc na wzgldzie skuteczne operowanie toporem oscylowaa midzy 60 a 90 cm, przy czym istotna w tym wypadku moga by te rednica otworu. Osadzon gowic wzmacniano drewnianymi lub kocianymi niewielkimi klinami, co zapobiegao jej obracaniu na stylisku. Prawdopodobnie, by jeszcze bardziej wzmocni konstrukcj, stosowano rnego typu oploty z rzemieni lub sznurw wyrabianych z wkien rolinnych, przy czym w przypadku toporw bojowych oploty mogy peni dodatkowo funkcj ozdb.

    Na zakoczenie pierwszej czci rozwaa o broni w dobie neolitu warto si zastanowi ,czy w kontekcie tak dynamicznego rozwoju siekier i toporw, wczeni wojownicy uywali rwnie tarcz. Znaleziska tarcz na obszarze Europy datowane s najwczeniej na epok brzu, ale przecie nie mona wykluczy jej stosowania ju w modszej epoce kamienia, w zwizku ze wspomnianym rozwojem uzbrojenia zaczepnego, co mona by zinterpretowa jako zupenie naturaln reakcj na zmiany w technice walki. Nie wykluczone, i neolityczni wojownicy ochraniali si przed uderzeniami toporw tarczami ze skry lub drewna.

    ryc. 16 Topr neolityczny

    32 KMR

    fot. 8 Model wiertarki neolitycznej

  • GRZEGORZ WALKOWSKI

    Ory, gryfy i smoki cz pierwsza

    Wheraldyce redniowiecznej i wywodzcej si z niej heraldyce pastw czy wspczesnych herbw miast, take w znakach powiatw, gmin oraz wojewdztw i sejmikw wojewdzkich ory, smoki i gryfy - obok innych znakw - jak mury z blankami czy bramy miast i zamkw, znajduj swoje miejsce i wystpuj bardzo czsto. Choby nasz biay orze bielik, a take czarny orze naszego najwikszego ssiada na Zachodzie - pastwa niemieckiego.

    Dwugowe, wielkie ory reprezentuj dzisiaj Rosj, pastwa serbskie oraz najmodsze i najnowsze pastwo Europy - Kosowo. Dawne czarne, dwugowe ory byy herbami wielkich potg Europy osiemnasto- i dziewitnastowiecznej: Prus, Austrii i carskiej Rosji, ktre pod koniec XVIII wieku zadziobay i rozszarpay na strzpy biaego ora Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Czarne, dwugowe ory Prus, Austrii i Rosji, swoj symbolik, histori i tradycj nawizyway do antycznej potgi najwikszego imperium dawnej Europy, staroytnego antycznego Rzymu. Szczeglnie Prusy i Austria (bardziej waciwie Austro-Wgry cesarzowej Teresy i cesarza Franciszka Jzefa) poprzez wite Cesarstwo Narodu Niemieckiego wywodziy swoje korzenie z imperium Cezarw - cesarzy rzymskich, romaskich ze stolic Rom, staroytnym Rzymem z legendy o dwch braciach wykar-mionych przez wilczyc.

    Dzisiejsza Rosja Wadimira Putina poprzez nawizywanie do cesarskich korzeni carskiej Rosji Piotra I Wielkiego, cesarzowych Elbiety i Katarzyny II Wielkiej w swoim godle prezentuje dwugowego, czarnego ora ze witym Michaem, zabijajcym smoka w rodku. Godo to wywodzi si od bizantyjskiego ora cesarzy - ba-zileusw wielkiego Konstantynopola, stolicy cesarstwa wschodniorzymskiego (grekowschodniego). Gdy jeden z pierwszych carw z dynastii Romanowych oeni si ze spadkobierczyni cesarzy wschodniego Bizancjum, w spadku i w posagu, oprcz tytuu cesarza, tradycji i wiary wschodniogreckiej (dzisiaj prawosawnej), otrzyma wanie takie godo.

    Nasz orze bielik z legendy o trzech braciachzawdro-wa do krainy z dbami, na ktrych gniazda zakaday ory, reprezentowany jest m.in. w dwch najwikszych i najwaniejszych prowincjach Krlestwa Polskiego, dzisiaj w wojewdztwach w Wielkopolsce i Maopolsce. W Wielkopolsce przez biaego ora bez korony na czerwonej tarczy. Wielkopolska to wielkie pola, Wielka Polska, po acinie Major Polonia (Wielka albo Stara Polska w redniowieczu), dzisiaj wojewdztwo wielkopolskie z Poznaniem jako stolic. Biay orze w koronie reprezentuje Maopolsk, Minor Poloni, czyli Mod albo Ma Polszcz w redniowieczu ze stolic

    - prastarym Krakowem, gdzie koronowano krlw polskich i gdzie ich chowano.

    Jeeli ory, krlewskie i ksice ptaki, reprezentujce w herbach pastwa ksistwa, wojewdztwa moemy podziwia w naturze i w przyrodzie jako szybujce w przestworzach drapieniki, to smoki i gryfy s postaciami i tworami legendarnymi i nierzeczywistymi, nawizujcymi do prastarych wyobrae: smok dla najstarszego imperium wiata, staroytnych Chin, a gryf dla antycznego pastwa, kolebki ludzkich cywilizacji znad Tygrysu i Gangesu, Babilonii, Asyrii czy pniej Persji. Ale take dla koczowniczych mieszkacw staroytnej i legendarnej Sarmacji, do ktrej tak bardzo lubowaa si nawizywa swoje korzenie i tradycje Szlachecka Rzeczpospolita Obojga Narodw.

    Dzisiaj dorzuci mona do tego gar informacji najnowszych, z dziedziny wykopalisk i odkry prehistorycznych, interpretowanych za pomoc najnowszych technik informatyki komputerowej. Rzucaj one nowe wiato, na to jak i skd z wyobrae staroytnych ludw azjatyckich pojawiy si postacie i obrazy legendarnych smokw i gryfw. Przy tej okazji zapoznamy czytelnikw KMR" z prawdziw histori zotego gryfa, herbu miasta Tczewa, napisan z okazji 750-lecia zaoenia grodu i miasta przez Sambora II, pomorskiego ksicia lubiszewsko-tczewskiego. Ale o tym potem, w kolejnych odcinkach historii wzbogaconej rysunkami.

    Herb Polski z przeomu XIII/XIV wieku

    KMR 33

  • SEWERYN PAUCH

    Jan Nierzwicki urodzi si w rodzinie Piotra i Marianny z d. Brzoskowskiej, dnia 12 maja 1874 roku we wsi Wi-ckowy pod Skarszewami. Niewykluczone, i szko ele-mentarnukoczywrodzinnej miejscowoci,nastpnieuczsz-cza do gimnazjum w Starogardzie Gdaskim1. Podczas nauki w tej szkole, w latach 1894-1895, nalea do tajnej organizacji o nazwie Rzeczpospolita". Dalsz edukacj kontynuowa w gimnazjum chemiskim (od 1896 do 1901 r.), dziaajc rwnie w nielegalnym zwizku filomatw. Z tym etapem ycia Nierzwickiego zwizany jest udzia w gonym wczenie procesie filomatw w Toruniu, ktry mia miejsce w dniach 9-12 wrzenia 1901 roku. Jemu oraz 59 innym osobom2 wadze pruskie zarzuciy przynaleno do organizacji, ktrej fakt istnienia i cele dziaania utrzymywali w tajemnicy3 .

    Nierzwicki znalaz si w grupie 15 osb, ktre uznano za niewinne, ale jednoczenie prawie wszystkim sdzonym zamknito moliwo ksztacenia na uczelniach w Niemczech. Podczas ledztwa stosowano represje, m.in. wadze szkolne zarzdziy o wpisaniu wszystkim podejrzanym o uczestnictwo w tajnej organizacji, odpowiedniej notki na wiadectwie. Nasz bohater wraz z kilkoma kolegami nie zosta dopuszczony do matury4.

    Proces ten nie zahamowa denia Nierzwickiego do nauki, gdy ukoczy z pozytywnym wynikiem studia w Monachium w zawodzie dentysty. Prac zawodow zwiza jednak z ojczyzn i powrci do Chemna, gdzie osiad na stae.

    Niewiele wiadomo co robi w okresie do 1 wojny wiatowej. W 1906 roku przyjto go do Towarzystwa Naukowego w Toruniu, ktrego czonkiem by przez 22 lata5. Stan cywilny zmieni w 1909 roku enic si z Wand z d. Meller. Jak podaj jego biografowie (Jerzy Kadowski, Stanisaw Porba) od 1912 roku dziaa w Chemnie w Polskim Komitecie Wyborczym.

    Czas zawieruchy wojennej w latach 1914-1918 spdzi najpewniej w Chemnie. Interesujce fakty obyczajowe zwizane z pocztkiem wojny podaje Aleksander Majkowski, przebywajcy przez pewien czas w Chemnie. rdem, ktre o nich informuje jest Pamitnik wojny europejskiej roku 1914".

    Obaj poznali si na studiach w Monachium, gdzie Majkowski przebywa od 1901 do 1904 roku. W roku 1914 Majkowski otrzyma nakaz mobilizacyjny jako lekarz do Chemna.

    Majkowski czsto odwiedza tam Nierzwickiego w jego mieszkaniu, razem dyskutowali z miejscowymi osobistociami. Trzeba przyzna, e relacja Majkowskiego przyno

    si wiele faktw z ycia codziennego, np. dnia 6 wrzenia 1914 roku obaj odwiedzili malarza Piotrowicza, ktry by miym, wesoym czowiekiem, ktry ugoci nas papierosami i stungarikum. Gdy wino wprowadzio troch nastroju, wycign gitar, na ktrej z wielk wpraw gra niemieckie, polskie, rosyjskie i woskie piosenki. Siedzielimy u niego okoo 2 godzin i bylimy bardzo zadowoleni6. Rwnie w pniejszym czasie sytuacje takie nie naleay do rzadkoci, gdyju wkrtce (10 wrzenia 1914 r.) spotkali si w barze u niejakiego Rybickiego. Nierzwickiemu i Majkowskiemu towarzyszy Walenty Fiaek i grupa onierzy; wszyscy dotrzymywali towarzystwa przy butelkach wina. Majkowski stwierdzi: Mylaem, e przetrwamy onierzy, ale stao si odwrotnie. Wytrzymali duej ni my1.

    Po odzyskaniu niepodlegoci Nierzwicki zaangaowa si w dziaania majce na celu stworzenie pierwszych wadz w miecie; by wspzaoycielem, w dniu 16 listopada 1918 roku Rady Robotniczo-onierskiej8.

    W nowo tworzcym si pastwie, gdzie jeszcze spore znaczenie odgryway grupy ludnoci niemieckiej, interesy Polakw reprezentoway te Polskie Rady Ludowe. Dnia 29 listopada 1918 roku na przewodniczcego Powiatowej Rady Ludowej w Chemnie wybrano Pawa Ossowskiego i na jego prob dokooptowano 4 osoby, w tym Jana Nierzwickiego.

    Od poowy 1919 roku przygotowywano si w Chemnie do wkroczenia wojsk polskich. Powiatowa Rada Ludowa powoaa wic trzy komitety: dekoracyjny, aprowizacyjny i kwaterunkowy. Czonkiem pierwszego z nich by m.in. Nierzwicki.

    W poowie 1919 roku powstao towarzystwo piewacze Harmonia", ktrego prezesem zosta Nierzwicki. Sekretarz Towarzystwa piewu Harmonia" nastpujco pisa o tym fakcie: Po ukonstytuowaniu biura wybiera Towarzystwo jednogonie: pana lekarza - dentyst Jana Nierzwickiego na prezesa9.

    Nalea do Zwizku Filomatw Pomorskich (od 1921 r.) oraz do wadz komitetu organizacyjnego ruchu niepodlegociowego. Rwnie w 1921 roku zosta sekretarzem Powiatowej Rady Zwizku Obrony Kresw Zachodnich w Chemnie10. Czynnie dziaa w Towarzystwie Gimnastycznym Sok"". Ju w 1906 roku policja pruska niepokoia si jego dziaalnoci, m.in. podczas organizacji zlotu IV okrgu nadwilaskiego zwizku towarzystw Sok. Autor pracy o 40-leciu sokolstwa w Chemnie napisa: Zlot ten [...] by potn o nadzwyczajnem znaczeniu politycznem manifestacj uczu narodowych tutejszego polskiego spoeczestwa,

    34 KMR

    Jan Nierzwicki historyk chemiski

  • Drugi od prawej siedzi Jan Nierzwicki fot. ze zbiorw Muzeum Ziemi Chemiskiej

    przysporzy Sokoowi sporo nowych czonkw, przewanie z miejscowej inteligencji12. Gdy z okazji 40-lecia istnienia tej organizacji w Chemnie zorganizowano uroczystoci, Nierzwicki znalaz si w Komitecie Honorowym13.

    Czasy powojenne rozpoczynaj nowy dzia w yciu naszego bohatera, ktry rozwin teraz swoj pasj pisarsk i historyczn. Wsppracowa z czasopismami lokalnymi (Nadwilaninem, Przegldem Chemiskim, Dniem Chemiskim, Sowem Pomorskim, Mestwinem - dodatkiem do Sowa Pomorskiego), ale te by autorem kilku szerszych publikacji.

    Mia dostp do archiwum Chemna, gdy od 1929/1930 by archiwariuszem miejskim14. W swoich tekstach wykorzysta materiay, ktre zaginy w czasie II wojny wiatowej, dziki czemu s one jeszcze cenniejsze15.

    Z publikacji tych interesujce s: Krtki przewodnik po Chemnie", Chemno 1929 (drugie wydanie w 1930 r.); 700 lat parafii chemiskiej", Grudzidz 1933; by redaktorem Ksigi pamitkowej stulecia gimnazjum mskiego w Chemnie 1837-1937", Wbrzeno 1937, gdzie znalazy si trzy artykuy jego pira, m.in. Wojciech oyski" i Z dziejw gimnazjum chemiskiego 1837-1927".

    Legitymacja Jana Nierzwickiego

    Krzya Niepodlegoci z 1930 roku

    fot. ze zbiorw Muzeum Ziemi Chemiskiej

    K M R 35

    KONTERFEKTY

  • W Mestwinie, gdzie zamieszcza teksty historyczne, Nierzwicki pisa pod pseudonimem M. W.l. Znajdziemy tam nastpujce jego teksty: pod pseudonimem M. W., Franciszek Nierzwicki. (Rys dobrego Polaka i zasuonego obywatela)", 1932, nr 8; O zbrodni fiszewskiej (1832)", 1926, nr 19; Postpowanie wojskowych wadz pruskich wobec bezdomnych Polakw w r. 1831", 1927, nr 5; Przyczynek do dziejw filomatw w Chemnie (Dziaalno ks. Jana Tu-odzieckiego)", 1932, nr 10; Ze wspomnie lat minionych. (O filomatach pomorskich)", 1926, nr 16; Morowe powietrze w Chemnie i Grudzidzu w latach 1708-1711", 1931, nr 5 ; Groby Polakw na obczynie (Powstacw 1830 r. na cmentarzu w Monachium)", 1927, nr 1.

    Dnia 1 listopada 1939 roku zosta aresztowany przez Selbstschutz, a nastpnie 5 listopada rozstrzelany w miejscowoci Klamry koo Chemna z grup kilku tysicy Polakw.

    Podsumowujc chciabym zwrci uwag na fakt, i Nierzwicki w swoim pisarstwie skupia si przede wszystkim na tekstach historycznych. Do dzisiaj osoby piszce przewodniki po Chemnie czy te opisujce to miasto powouj si na jego prace. Widoczny jest wic do dzi wkad naszego ziomka w rozwj kultury wybitnego orodka kulturalnego, jakim byo i jest Chemno.

    Przypisy: 1 Niektrzy pisz te o nauce w Collegium Marianum w Pelplinie

    (zob. biogramNierzwickiego autorstwa Stefana Rafiskiego [w:] Sownik Biograficzny Pomorza Nadwilaskiego. Suplement I, red. Zbigniew Nowak, Gdask 1998, s. 213.

    2 ledztwo objo w sumie 141 osb, ale sdzonych byo 60

    Uczestnicy Procesu Toruskiego, Mestwin, nr 16, 1926, R. II, s. 123. Jan Karnowski, Rozprawa gwna Procesu Toruskiego od 9-12 wrzenia 1901, Mestwin, nr 16, 1926, R. II, s. 125.

    4 Rocznik Grudzidzki, T. 5-6, 1970, s. 316.

    5 Wymieniony jest wrd jego czonkw w roku 1920 (Zapiski

    Towarzystwa Naukowego w Toruniu, T. 5, nr 1, 1920, s. 8) oraz 1928 (Zapiski Towarzystwa Naukowego w Toruniu, T. 7, nr 12, 1928, s. 358).

    6 Aleksander Majkowski, Pamitnik z wojny europejskiej roku

    1914, s. 26 - (wersja z Internetu). 7 Tame, s. 28.

    8 Cielak T., Materiay do dziejw Rad Robotniczych

    i onierskich na Pomorzu, Zapiski Historyczne, T 21, 1955, z. 1-2, s. 270.

    9 Janusz Stanecki, Py, o polska pieni, py". Towarzystwa

    piewacze Chemna w latach 1920-1939, Bydgoszcz 1988, s. 23.

    ' Powiat i miasto Chemno. Monografia krajoznawcza wedug wspczesnego stanu z map powiatu i 19 widokami miasta. Opracowali Jan Tomasz Dziedzic, Pawe Ossowski, Chemno 1923, s. 179

    ' Nierzwicki Jan [w:] Sownik Biograficzny Pomorza Nadwilaskiego. Suplement I, red. Zbigniew Nowak, Gdask 1998, s. 214

    2 40 at pracy Sokolstwa w Chemnie (Pom.), Chemno 1935,

    s.43 5 Tame, s. 5

    4 Jerzy Kadowski, Ratusz w Chemnie, Toru 1984, s. 34

    s Tene, Wybitni wychowankowie Gimnazjum Chemiskiego.

    Jan Nierzwicki (1874-1939) lekarz, dentysta, filomata, historyk, publicysta chemiski [w:] Toruski Informator Kulturalny, stycze 1989, nr 93, s. 37; zob. te Jerzy Kadowski, Ratusz, s. 35

    ' Danuta Acecka, Krystyna Podlaszewska, Mestwin" dodatek naukowo-literacki Sowa Pomorskiego" 1924-1935, s. 49

    JOANNA FRYLEWICZ

    Bogosawiona z Kociewia

    cz pierwsza

    24 maja 2008 roku we Lwowie J. E. Kard. Tarci-sio Bertone - Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej dokona Beatyfikacji siostry Marty Wieckiej rodem z Kociewia, z Nowego Wieca (gmina Skarszewy).

    Jej imi przyja niedawno Publiczna Szkoa Podstawowa w Szczodrowie. W uroczystociach beatyfikacyjnych wemie udzia rwnie delegacja uczniw teje szkoy.

    Kim bya siostra Marta Wicka? Dlaczego ci, ktrzy odwiedzaj Jej grb w niatynie na Ukrainie, nazywaj J Matuszka?

    Z pewnoci warto zapozna si z Jej sylwetk i uzyska odpowiedzi na powysze pytania.

    12 stycznia. Rok 1874. Nowy Wiec. Na wiat przychodzi maleka Martusia - creczka Pauliny i Marcelego Wieckich. Spord trzynaciorga rodzestwa jest trzecim dzieckiem z kolei. Sze dni pniej w kociele filialnym w Szczodrowie przyjmuje chrzest. Ksidz nadaje jej imiona: Marta Anna. Jej rodzice chrzestni to Franciszek i Barbara Kamrowscy - dziadkowie dziewczynki.

    Od najmodszych lat matka wskazuje Marcie podstawowe prawdy wiary. Uczy rnych modlitw, przekonuje o potrzebie rozmowy z Panem Bogiem, wskazuje na praktyk dobroci i yczliwoci wobec otoczenia. To od swojej mamy dowiaduje si Marta o Bogu - Stwrcy nieba i ziemi, o tym, e jest wszechobecny, dostrzega dobro i zo popeniane przez ludzi, e za dobro wynagradza, a za zo, ktrym si brzydzi, karze piekem.

    36 KMR

  • SYLWETKA WITEJ Jest rok 1876. Dwuletnia dziewczynka ciko choruje.

    Lekarze tracjakkolwiek nadziej na odzyskanie przez ni zdrowia. Zabiegi lekarskie okazuj si bezskuteczne. Rodzice s zrozpaczeni. Matka jednak z wielk ufnoci ucieka si do Niebieskiej Lekarki - Matki Boej z Piaseczna, ofiarowujc Jej swoje dzieci. W sposb prawie cudowny nastpuje polepszenie i szybki powrt Marty do zdrowia. Odtd dziecko ju nie choruje.

    W sidmym roku ycia wstpuje do szkoy ludowej w Nowym Wiecu. Nauka odbywa si w j zyku niemieckim, co pocztkowo sprawiajej trudno, zwaszcza, e w domu rozmawia si po polsku, naboestwa w kociele, a kazania przede wszystkim, rwnie goszone s po polsku. Wraz z rozpoczciem nauki w szkole, matka uczy swoje dzieci jzyka polskiego. Podrcznik to Pismo w., ywoty witych, katechizm, polskie ksieczki do naboestwa.

    Marta ma 12 lat. Dwa razy w tygodniu uczszcza na religi do kocioa parafialnego w Skarszewach. Nie udaje si tam ani samochodem, ani nawet rowerem. Odlego dziesiciu kilometrw pokonuje na piechot. Wstaje w te dni przed 5.00 rano, by zdy na msz w., ktra odprawiana jest o godzinie 7.00, a po niej odbywa si nauka religii.

    Nakania take swoje koleanki, by tak jak ona, wstaway wczeniej i przygotowyway si do przyjcia Sakramentw witych. W drodze do kocioa rozmawia z nimi o Bogu, o Matce Najwitszej, o prawdach wiary... W katechizacji rwnie okazuje si piln i dobr uczennic. Zna na pami cay katechizm, a wszelkie trudnoci, wtpliwoci pomaga jej rozwizywa katecheta - ks. Marian Dbrowski - wikariusz parafii. Pomaga jej rwnie w drodze zmierzajcej do cakowitego powicenia si Bogu.

    Okres przygotowywania si do spowiedzi i pierwszej Komunii w. jest dla Marty czasem szczeglnego zbliania si do Pana Boga. Z coraz wikszym skupieniem uczestniczy we mszach w. Jej serce paa coraz wiksz mioci do Matki Boej. Naboestwo do Matki Boskiej pogbia nie tylko w kociele, ale take w domu rodzinnym, gdzie w pokoju przeznaczonym na wspln modlitw, na otarzu domowym, znajduje si figura Matki Boej, przed ktr caa rodzina codziennie wieczorem zbiera si na wsplny pacierz i raniec.

    Pewnego dnia przychodz do Marty koleanki i powiadamiaj j, e na strychu domowym jej dalszego krewnego Dionizego Wieckiego znajduje si figura w. Jana Nepomucena. Marta szybko uzyskuje zgod wuja, otrzymuje od niego t figur, a rodzice odnawiaj j i umieszczaj na cokole w przydomowym ogrodzie. Odtd w. Jan Nepomucen staje si szczeglnym patronem i ordownikiem w niebie dla Marty, ktra nie tylko sama w sobie ywi naboestwo do w. Jana, ale szerzy je i zachca innych do kultu. Gromadzi przed figur bliskich, ssiadw, koleanki i ludzi starszych. Wsplnie modl si, piewaj pieni, a najczciej ulubion przez nich pie wity Janie z Bo-lesawia".

    Naboestwa te jeszcze bardziej wzmagaj w Marcie gorliwo w przygotowaniach do I Komunii w.

    3 padziernika 1889. Koci parafialny w Skarszewach. Marta po odbytej poprzedniego dnia spowiedzi, przystpuje po raz pierwszy do Komunii w.

    Wszystkie wolne chwile wykorzystuje na modlitw. Nie wystarczaj jej ju codzienne pacierze, nie wystarcza wsplny raniec... Wiele wieczornych godzin po wype

    nieniu swoich obowizkw domowych spdza przed figur w. Jana Nepomucena. Wszyscy wok sdz, e jest u koleanek, tymczasem ona bez wzgldu na pogod, deszcz czy zawieruch, mrz czy zawieje niene, stoi przed figur i si modli, a w modlitwie rozwaa cel i sens swego ycia, szuka sposobu, jak lepiej mogaby suy Panu Bogu. Swemu spowiednikowi zwierza si z zamiaru wstpienia do zgromadzenia zakonnego, zasiga w tej sprawie rwnie opinii proboszcza.

    Pitnastoletnia Marta postanawia odpowiedzie Bogu na Jego wezwanie do suby w zgromadzeniu zakonnym. W licie skierowanym do ks. Dbrowskiego prosi, by jako kapelan wstawi si za ni u Sistr Miosierdzia w Chemnie, by zechciay j przyj do siebie. Niestety, jest za moda, ale po pewnym czasie sama postanawia skierowa tam sw prob. Siostra Wizytatorka zapraszaj na okres wit Boego Narodzenia. Marta przyjmuje to zaproszenie z wielk radoci, nie martwi si nawet tym, i musi zrezygnowa z pobytu w domu w tak wielkie wito.

    Pilnie przypatruje si yciu zakonnemu. Czuje si jak w niebie! Jest przekonana, e jej miejsce jest wanie w tym Zgromadzeniu, e tu najwierniej bdzie moga suy Bogu.

    Po raz kolejny jednak okazuje si, e wci jeszcze jest za moda. Przepisy bowiem wymagaj ukoczonego osiemnastego roku ycia. Otrzymuje jedynie zapewnienie przyjcia do Zgromadzenia za dwa lata. Musi wic wraca do domu. Jeszcze gorliwiej si modli, wypenia chrzecijaskie obowizki.

    Na kilka miesicy przed wstpieniem do Zgromadzenia dowiaduje si, e jej koleanka - Monika Gdaniec - take pragnie zosta Siostr Miosierdzia. Pisze wic prob do Chemna, ale odpowied jest odmowna ze wzgldu na brak miejsc w postulacie. Wwczas, w trosce o dar powoania zakonnego swej koleanki, pisze kolejn prob o przyjcie jej i Moniki, ale tym razem do Krakowskiej Prowincji Sistr Miosierdzia, mimo e sama ju ma zapewnione miejsce w Chemnie. Krakowska Prowincja przyjmuje obie dziewczta.

    23 kwietnia. Rok 1892. W kociele parafialnym w Skarszewach ksidz odprawia msz w. w intencji Marty, a ona po przyjciu Komunii w. specjalnym aktem oddaje si pod opiek Matki Boej.

    Jest poniedziaek, 25 kwietnia. W dugiej, serdecznej modlitwie Marta egna si ze w. Janem Nepomucenem, w wielkim skupieniu stojc przed jego figur. egnajc si z rodzin w pobliu figury, mwi:

    Za przyczyn w. Jana Nepomucena Pan Bg powoa mnie do suenia Jemu. w. Jan wyprosi mi aski, do ktrych dyam od lat, bdc weso i agodn.

    O godz. 16.00 wyrusza pocig ze Starogardu do Krakowa. Nastpnego dnia Marta i Monika pukaj do furty klasztornej przy ulicy Warszawskiej 8 w Krakowie.

    Od pierwszych dni swego pobytu w Zgromadzeniu Marta czuje si zobowizana do wdzicznoci Panu Bogu za ask powoania zakonnego i postanawia usilnie pracowa nad sob, by by prawdziw crk Miosierdzia, crk witego Wincentego a Paulo.

    W dniach od 26 kwietnia do 11 sierpnia 1892 roku odbywa w Krakowie okres zwany postulatem. Pod wpywem siostry odpowiedzialnej za formacj uczy si dostrzega cierpicego Chrystusa w ludziach biednych, chorych, opuszczonych, kalekich. Suy im tak, jakby suya samemu Chrystusowi. Nie lka si powierzonej jej pracy, wszyst-

    KMR 37

  • SYLWETKA WITEJ

    kie obowizki wykonuje z atwoci, nigdy nie okazujc zmczenia. Uwaa bowiem, e jej yciowym zadaniem jest suy drugiemu czowiekowi.

    Kolejny okres ycia Marty to Nowicjat, tzw. Seminarium. Od pierwszych dni zapoznaje si z zasadami, przestrogami i wskazaniami witego Wincentego i stara si wprowadza je w ycie. Praktyki zakonne, wiczenia duchowne i modlitewnik Zgromadzenia skutecznie przyczyniaj si do pogbienia naboestwa do Najwitszego Sakramentu, do Serca Pana Jezusa, do Mki Paskiej. Poniewa ju w seminarium styka si z ndz ludzk w postaci rozmaitych chorb, dlatego te pielgnuje w sobie naboestwo do Matki Boskiej Bolesnej. Ucieka si do niej w rnych sytuacjach yciowych i potrzebach chorych, ktrym usuguje.

    Jej autorytetem staje si sylwetka Joanny Dalmag-ne - siostry yjcej w XVII wieku, a zmarej w wieku zaledwie 33 lat. Jej sposb ycia, praktyka cnt chrzecijaskich i zakonnych, wierno duchowi w. Wincentego, dodatnio wpywaj na ycie Marty. Siostra Joanna staje si dla niej wzorem do naladowania. Marta jest ni wprost urzeczona!

    Od czasu Seminarium u siostry Marty pojawia si pragnienie, by umrze modo. Odtd niebo staje si przedmiotem jej myli i pragnie. O niebie rozmawia ze wspsio-strami, z chorymi, yczy nieba rodzicom i rodzestwu..

    21 kwietnia. Rok 1893. Marta otrzymuje strj Siostry Miosierdzia. Chce by dobr i poyteczn pielgniark, chce nabra umiejtnoci nie tylko w pielgnowaniu chorych, ale take w przyblianiu ich dusz do Boga poprzez przygotowywanie do spowiedzi, przyjcie Komunii w. i sakramentu chorych. Tej formie apostolstwa jest wierna a do koca swojego ycia.

    W polowie 1895 roku zostaje przeniesiona do pracy w szpitalu w Podhajcach. Swoim powiceniem si dla dobra wszystkich ludzi, bez wzgldu na nacj i wyznanie, zjednuje sobie ogln mio i szacunek wszystkich, ktrzy si z ni stykaj. Do jakiego stopnia potrafi sobie zjedna ludzkie zaufanie wiadczy moe fakt, e pod wpywem jej dobroci pewien Izraelita zmienia swoj wiar na katolick.

    Rok 1899. Przeoona domu w Podhajcach powiadamia s. Mart, e z woli Wyszych przeoonych zostaje przeniesiona do Bochni, gdzie nadal bdzie pracowa, pielgnujc chorych. W sposb godny podziwu powica si w dzie i w nocy chorym, ktrzy pod jej wpywem oczyszczaj swoje sumienia, przyjmuj Komuni w., a przede wszystkim traktuj swoje cierpienie jako zadouczynienie Panu Bogu za popenione grzechy.

    Pewnego dnia podczas modlitwy siostra Marta dostrzega krzy, z ktrego wydobywaj si promienie. Syszy nastpujce sowa:

    Zno crko cierpliwie wszystkie oszczerstwa i posdzenia, pracuj dla swoich. Wkrtce zabior ci do siebie....

    Jaki czas pniej siostra Marta zostaje pomwiona. Jeden z pacjentw donosi miejscowemu proboszczowi, i pocza dziecko, a jego ojcem jest Jan Nosal, ktremu okazywaa w szpitalu wiele czuoci.

    Odtd spotyka j wiele nieprzyjemnoci, cierpi. Wielu z jej otoczenia wierzy w te brednie, jedynie siostra przeoona nie daje temu wiary. Dopiero na ou mierci w oszczerca odwouje to, co powiedzia.

    Z woli wyszych przeoonych siostra Marta przybywa do niatynia. Pracuje w miejskim szpitalu. Spdza

    cae dnie w salach szpitalnych, w zaduchu chorb i rodkw dezynfekcyjnych, w atmosferze gorczkowych majacze, pooperacyjnych jkw, wrd niecierpliwych ludzi, dla ktrych poza wasn dolegliwoci, wszystko inne przestaje by wane. Trwa w czym takim jest trudno, ale nie siostrze Marcie, ktra mimo wszystko potrafi by weso, bez koca cierpliw i ofiarn. Troszczc si o to, by by coraz wierniejsz crk w. Wincentego, dba nie tylko o ciaa chorych, ale i o ich dusze. Wiele czasu powica na uczenie chorych katechizmu, na czytanie religijnych ksiek, a przede wszystkim na przygotowanie do odprawienia spowiedzi z caego ycia. Ma wyjtkowy dar nawracania grzesznikw. Podobnie jak we Lwowie czy Podhajcach, do szpitala w niatynie zgaszaj si chorzy rnych narodowoci i wyzna.

    Siostra Marta ma szczegln sabo do ydw. Okazuje im wiele wspczucia, rozmawia z nimi na tematy religijne, przedstawia argumenty, ktre skaniaj ydw do porzucenia wasnego wyznania i przejcia na wiar katolick poprzez chrzest. Ma opini, e tak potrafi apostoowa wrd ydw, e na jej oddziale aden z nich nie umiera, nie przyjwszy chrztu witego.

    Jest rok 1903. Wigilia. Podczas amania si opatkiem z siostr przeoon, Marta owiadcza, e jest to jej ostatnia Wigilia na tym wiecie. Nikt nie traktuje jednak tej wypowiedzi powanie. Nic nie wskazuje na to, by w najbliszym czasie siostra Marta miaa umrze. Tymczasem w separatce szpitalnej wraca do zdrowia pewna niewiasta po przebyciu tyfusu plamistego. Trzeba przygotowa do dezynfekcji wszystko, z czym chora si stykaa. Zadanie to zostaje powierzone pracownikowi suby szpitalnej- mowi i ojcu rodziny. Marta postanawia go wyrczy. Zarazki tyfusu okazuj si grone dla jej zdrowia. Ju nastpnego dnia czuje si osabiona, atakuje j wysoka gorczka. Ostatkiem si porzdkuje swoje rzeczy, wiele listw i notatek pali, przygotowuje sobie strj do trumny...

    Choroba szybko atakuje organizm siostry. 27 maja 1904 roku przybywa do niatynia brat Marty

    - ksidz Jan Wiecki. Udziela jej Komunii w. Siostra Marta bardzo cierpi. Spieczone, popkane od gorczki wargi utrudniaj jej mow. Bl zwizany z przebiegiem tyfusu i zapaleniem puc utrudnia jej porozumiewanie si, ale jest przytomna.

    30 maja. Pod szpitalem przywarci do muru stoj mieszkacy niatynia, ci ktrzy korzystali z posugi siostry Marty, ich rodziny. Stoj Polacy, Rusini, ydzi. Nie dochodz do nich adne pocieszajce wiadomoci.

    Wreszcie nadchodzi upragniona przez siostr Mart chwila. Czuje, jak coraz bardziej sabnie, wie, e to ostatnie chwile jej ycia. Sycha modlitwy za konajcych. Siostra Marta trzyma w rku gromnic, powtarza z innymi sowa litanii...

    Lekkim skinieniem egna wszystkich. Zaczyna si konanie. Po krtkiej chwili odchodzi z tego wiata...

    Waniejsze rda i literatura: 1. O. I Borkiewicz OFM Conv: W trosce o ciaa i dusze cierpicych

    (S. Marta Wicka 1874 - 1904 ), Jaso 1993. 2. s. M. Borkowska OSB: Siostra Marta, Zgromadzenie Sistr Mio

    sierdzia, Krakw 2002.

    Cig dalszy w nastpnym numerze KMR

    38 KMR

  • BOGDAN K. BIELISKI

    Rodzina Pawa Tollika z Krlw Lasu

    ierwszym z rodu osiadym w Krlw Lesie by Pawe Tollik (1815-1887) wywodzcy si z Rajkw. Gdy dors do samodzielnoci i polubi Juliann z Kraskw,

    kupi tam w 1849 roku gospodarstwo rolne. Spord wielu potomkw przy yciu pozosta jedyny syn Julian dziedziczcy gospodarstwo. Trzy crki: Jzefina wysza za Franciszka Balewskiego do Grabowa, Rozalia za Franciszka Piontka do Urbanowa i Paulina za Antoniego witalskiego do Rywadu.

    Wprowadzeniem do tej rodziny by ju artyku Wtek kaszubski w kociewskiej familii Tollikw..." zamieszczony w nr 3/58 KMR z 2007 roku.

    Krlw Las

    Wie ta z niemieckiego zwana Knigswalde lokowana bya na surowym pniu w puszczy bielskiej przez opata pelpliskiego Eberharda z Elblga w 1338 roku, a jej pierwszym sotysem by Mikoaj Pistoris.

    Z obiektw sakralnych pocztkowo bya tu kaplica, a po niej drewniany koci pw. w. Krzya. Obecny koci murowany z czworoboczn wie wzniesiono w 1806 roku w miejscu poprzedniego.

    Wok kocioa istnieje cmentarz. Najstarszy z zachowanych grobw pochodzi z 1875 roku. S te groby miejscowych plebanw, w tym ks. Jana Biakowskiego (1846-1879) oraz gburw, jak Leona Czarnowskiego czy symboliczny grb zamordowanego w Szpgawsku w 1939 roku Jzefa Kurowskiego.

    Zachowaa si dotd kapliczka przydrona z figur w. Rocha, ktry mia chroni mieszkacw przed nawrotem cholery. Zaraza ta nawiedzia t wie w drugiej poowie XIX wieku. Natomiast zniszczona zostaa przez Niemcw kapliczka powicona w. Apolonii - patronce dentystw, z ktr wie si legenda, i miejscowy kowal leczy obolaym wieniakom zby.

    Z zabytkw jest jeszcze pozostao myna na rzece Jance o dwch koach, czterech kamieniach i tyle pytli. Wzmianka o nim i jego dzierawcy Marku Figurze pochodzi z 1573 roku. W XIX wieku postawiono obok murowany myn ze spichlerzem, ktry przetrwa do dzi.

    Ciekawostk jest te gniazdo bocianie z 1826 roku zachowane dotd, ulepione na zabudowanej posesji Grzegorza Schwartza.

    Kilka dalszych szczegw zamieszczonych jest w moim artykule monograficznym o Krlw Lesie, ktry w niedugim czasie ma si ukaza drukiem.

    Gospodarstwo Tollikw w Krlw Lesie

    Miecio si ono w centrum wsi, tu przy kociele, wedug ewidencji gruntw dziaka ta oznaczona jest numerem 148/2, arkusz mapy 2. Po rozebraniu wszystkich zabudowa i rekultywacji gruntw tene fragment pola otrzyma zakwalifikowanie do kategorii gleby III b. Jeszcze we wczesnych latach

    ubiegego stulecia Tollik by take formalnym wacicielem czci enklawy terenu ju uytkowanego przez koci. Wedug wczesnej ewidencji w roku 1905 dziaka ta nosia numer 316/312.

    Na gospodarstwie Tollikowie mieli dwa cugi koni, czyli osiem. Posiadali te adn bryczk, ale do kocioa chodzili pieszo, bo ich dom znajdowa si blisko, tu przy kociele.

    Za suby u Tollikw w oborze pracowa Pawe Jasiski, jego ona Marianna pomagaa w domu u gospodarza. Crka Jasiskiego te wynajmowaa si do pracy na roli.

    Wyobraenie o ostatnim stanie gospodarstwa odtworzono na podstawie pamici starszych mieszkacw wsi. Ot na dziace od frontu sta pitrowy budynek mieszkalny, w gbi bya chlewnia z czci mieszkaln dla suby, a naprzeciw stajnia z obor. Podwrze zamykaa stodoa kryta som, spalona wczeniej przed rozbirk pozostaych budynkw. Najdalej od drogi, za kocem ostatnich zabudowa by te staw, dzi ju wysuszony w ramach rekultywacji.

    Z obiektw kubaturowych zlokalizowanych poza siedzib gospodarstwa zachowa si budynek mieszkalny dla pracownikw najemnych. Mieszkay w nim rodziny Wawrzyskich i Jasiskich. Crka Jasiskiego, zamna Torop, mieszkaa jeszcze w 1985 roku. Budynek ten, kryty strzech od dawna by ju zdekapitalizowany. W miejscu pawilonu spoywczego GS Samopomoc Chopska" sta wczeniej rwnie dom mieszkalny - czworak dla robotnikw najemnych u Tollikw. Gospodarstwo ich miao podobno okoo 55 ha gruntw. Wedug pamici okolicznych mieszkacw mogo mie nawet do 300 mrg.

    Pawe Tollik prowadzi gospodarstwo do swej staroci, po czym przekaza je swojemu synowi, Julianowi. Mogo to nastpi midzy mierci ony Pawa - Juliany, tj. rokiem 1882 a 1882, czyli lubem spadkobiercy.

    Pawe zmar w 1887 roku i wraz z on oboje odeszli we wasnym domostwie i pochowani zostali na miejscowym cmentarzu, ale ladw pochwku dzisiaj na miejscowym cmentarzu nie ma adnych.

    Poza czwrk dzieci Pawa, ktre przeyy, jeszcze omioro dzieci zmaro wczenie (w roku urodzenia) w latach 1850-1867.

    Julian jako jedyny syn

    Ze wspomnianej czwrki nie mia ju komu przekaza gospodarstwa w naturze. Sam mia tylko trjk dzieci, w tym jedynego syna Czesawa, ale ten cho wybra studia rolnicze, potem wola posady w urzdach, a crki wyday si za rolnikw. Wanda - najstarsza wydaa si za Teodora Maternickiego do Srebrnik, a Bronisawa - najmodsza za Jana Gierszewskiego do Stawu. Tak wic skoczyo si na tym, e Julian gospodark w Krlw Lesie sprzeda i z on Dorot przenieli si do crki Wandy do Srebrnik.

    W ksidze wieczystej dla przedmiotowej nieruchomoci rolnej w Krlw Lesie zaoonej w Sdzie Rejonowym

    KMR 39

  • RODY POMORSKIE

    Para moda: Teodora Maternicka i Alojzy Kowalewski, Srebrniki 30.06.1930 r.

    w Tczewie poza dat oznaczajc sprzeda Jzefowi Ptachowi, kolejna 27.10.1928 roku to dalsza odsprzeda tego samego gospodarstwa Ignacemu Imikowskiemu z Inowrocawia.

    Przenieli si do Srebrnik

    Srebrniki, z niemieckiego Silbersdorf, le midzy Chem a Kowalewem nad rzek Bacha. Pod koniec XIX wieku liczyy ponad 300 mieszkacw, w tym 20 % to ewangelicy. Tamtejszy kociek pw. Matki Boskiej nienej naley do starszych w diecezji i by pocztkowo fili parafii w Kieba-sinie. Sta si samodzieln parafi od 1900 roku. Wtedy administratorem zosta ks. Feliks Bolt, pniejszy senator. By tu a do wybuchu wojny, kiedy zosta aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym Stutthof, gdzie w 1940 roku zmar z wyczerpania.

    Na miejscowym cmentarzu okalajcym koci s groby czonkw miejscowej rodziny Maternickich i skoligaconych Tollikw. Wikszo z nich ley tu przy kociele. Jan Ma-ternicki, jego syn Teodor, Wanda Maternicka z domu Tollik, Julian Tollik, jego ona Dorota z domu Bolt, a take inni tu urodzeni, ale mieszkajcy daleko poza ziemi chemysk. Grb ks. Senatora Feliksa Bolta jest na gdaskiej Zaspie, a jego tu obecno przypomina tablica pamitkowa wmurowana w latach 80-tych ubiegego stulecia w przedsionku kocioa.

    Gospodarstwo Maternickich

    Wedug zapiskw w Ksidze Adresowej Gospodarstw Rolnych z 1923 roku gospodarstwo Teodora Maternickie-go oenionego z Wand z domu Tollik, miao 117 ha, w tym 99 ha ziemi uprawnej i 15 ha k. Taki area utrzymywa si te w latach pniejszych i gospodarstwo to byo najwiksze w Srebrnikach. Inne w tej wsi ledwo przekraczay 50 ha.

    Gospodarstwo Maternickich pooone jest przy drodze gruntowej tu za kocioem, dalej za ciekiem wodnym na wysokoci przydronej kapliczki. Zabudowa gospodarstwa ma ksztat prostokta podzielonego na dwa podwrza. Przy wjedzie stoi budynek mieszkalny, parterowy ze stromym dachem dwuspadowym. Po tej samej stronie jest kunia z pitrowym spichlerzem. Pozosta obudow podwrzy stanowi obiekty inwentarskie.

    Rodzina Juliana Tollika czsto odwiedzaa ks. Felika Bolta, gdy jeszcze zamieszkiwaa w Krlw Lesie. ona Juliana

    - Dorota z domu Bolt bya rodzon siostr ksidza senatora z Barona. Teodor Maternicki urodzony w 1868 roku przekroczy trzydziestk, gdy Dorota z mem i dziemi zaczli skada wizyty w Srebrnikach od 1900 roku. Bya to okazja do bliskiego poznania si Wandy z Teodorem. Pobrali si w 1904 roku, zwyczajowo w miejscu zamieszkania panny modej tzn. w Krlw Lesie, a lubu udzieli oczywicie ksidz, wujek Feliks Bolt.

    Teodor Maternicki te mia brata ksidza Wadysawa (1865-1940). Wywicony zosta w 1894 roku po ukoczeniu seminarium duchownego w Pelplinie. By wikarym w Kocierzynie, potem w Lutowie, gdzie od 1902 roku zosta proboszczem, nastpnie w Godziszewie. Uczestniczy w dziaalnoci spoecznej, by czonkiem TNT i nalea do stowarzyszenia Stra".

    Podobnie jak ks. Bolt take ks. Maternicki osadzony zosta w Stutthofie w 1939 roku i rwnie w 1940 roku zmar w tym obozie koncentracyjnym. Informacje te potwierdzi ks. H. Mross w swoim sowniku biograficznym.

    Za Wand do Srebrnik przenieli si rwnie jej rodzice z Krlw Lasu. Pocztkowo zamieszkali wszyscy razem z gospodarzami. Po pewnym czasie przenieli si do odrbnego mieszkania - domku potocznie zwanego na doku", ktry znajdowa si okoo dwa kilometry od siedziby Maternickich.

    W Srebrnikach urodziy si Wandzie i Teodorowi Ma-ternickim dwie crki: Anna (1905-?), ktra wysza za Jzefa Zientarskiego do Grudzidza i Teodora (1908-1996) polubia Alojzego Kowalewskiego z Wrocawia.

    Co o Czesawie

    Syn Juliana, Czesaw (1885-1943), studia rolnicze z tytuem inyniera agronoma ukoczy w Halle (Niemcy). Stamtd wrci do Polski i w Poznaniu w 1919 roku wzi lub z Bronisaw akowsk. By trzykrotnym starost i tak najpierw w Strzelnie, potem w wieciu i Tucholi. Std w 1929 roku przeszed na stanowisko kierownika Wydziau

    40 KMR

  • Rolnictwa Wojewdztwa Pomorskiego w Toruniu. Wchodzi w skad Zwizku Elektryfikacyjnego w Chemnie, ktrego celem byo doprowadzenie energii z elektrowni wodnej w Grdku do Torunia. Potem zosta radca wojewdzkim. Nalea do Zwizku Filomatw Pomorskich. Za sw dziaalno spoeczno-polityczn zosta przez Niemcw aresztowany i wywieziony do obozu Mauthausen, gdzie otrzyma numer obozowy 27337. Zgin tam 9.08.1943 roku. Przygotowywana jest aktualnie w Wiedniu wystawa o ofiarach i mczennikach obozu K. L. Mauthausen. Organizatorami s Polacy, ktrzy przygotowuj j na zlecenie Unii Europejskiej. Autor przekaza na ni materiay o osobie Czesawa Tollika.

    Czesaw mia crk Bogumi urodzon w 1920 roku zamn Grabosz, zamieszka w Toruniu oraz syna Andrzeja (pseudonim Oskiera") mieszkajcego w Wielkiej Brytanii.

    akowscy piecztowali si herbem

    Co si tyczy rodziny akowskich, z ktrej wywodzi si ona Czesawa - Bronisawa. Pochodzi ona z Zielonej Gry koo Radzynia Chemiskiego. Tam na zielonym wzgrzu stoi drewniany dworek z przeomu XVIII/XIX wieku. Budynek jest bardzo urokliwy, a miejsce to posiada bogat histori, ktra siga czasw krzyackich. Dworek ten jest na tyle interesujcy, e stanowi wzr do skopiowania domostwa Bogumia

    Dworek akowskich

    i Barbary na potrzeby filmu Noce i dnie" w reyserii Antczaka. Wedug zachowanych przekazw zabudowania na zielonym wzgrzu byy przed wiekami siedzib krzyaka sprawujcego piecz nad przybywajcymi do grodu ptnikami, ktrzy odbywali kwarantann w lecym u stp wzgrza kociku istniejcym do dzi jako kaplica cmentarna.

    We wspomnianym domku mieszkali akowscy, nalecy do rodw szlacheckich. Wedug Bronisawy, ony Czesawa jej ojciec Bernard posiada zegarek, na ktrym wyryty by herb rodziny akowskich. Dzi ju nie wiadomo czy piecztowali si herbem Ostoja" czy Junosza". W herbarzu spisanym przy wspudziale Teresy Korzeniowskiej wystpuj przy tym nazwisku oba wspomniane herby.

    Diaspora z rodziny Juliana Tollika

    Wwyniku zawirowa ostatniej wojny 1939-1945 roku, z linii Juliana i Doroty Tollik za granic znaleli si dwaj kuzyni: Witold Gierszewski Bolt (1916-2007) syn Jana i Bronisawy z domu Tollik oraz Andrzej Tollik Oskiera (1926-2001) syn Czesawa i Bronisawy z domu akowskiej.

    Witold, syn Bronisawy, z chwil wybuchu wojny, jako 23-letni kawaler pracowa w firmie Stillert" w Gdasku, a w 1943 roku znalaz si w Stuttgarcie, gdzie doczeka si koca wojny. Bdc na zachodzie mia uatwiony dostp do uczelni w Wiedniu, gdzie podj studia inynierskie. Po ich ukoczeniu wyemigrowa do USA i osiedli si w Chicago. Tam oeni si w 1955 roku z Rozelle Galii - emigrantk z Serbii. Co do swego nazwiska, uzna e jest ono w tamtejszych warunkach niepraktyczne i zmieni je na Bolt. Przyj je po swej babci macierzystej - Dorocie. Mia dwie crki - Izabel zamn Stoltzman, Joann zamn Freichtel i syna Andrzeja oenionego z Carolin w 2005 roku.

    W 1987 roku Witold z rodzin przenis si do De Soto w stanie Teksas. Kupi tam dom i mieszka do koca ycia. W ten sposb rodzice byli bliej crki Izabeli, ktra wczeniej si usamodzielnia i mieszkaa ju w tym stanie w Dallas.

    Witold utrzymywa bliski kontakt z rodzin w Polsce, szczeglnie ze sw siostr Alicj, zamn Waligra (1922-2005), zamieszka w Bagiczu na Pomorzu Zachodnim.

    Interesujc si pochodzeniem wasnej rodziny nawiza kontakt ze stowarzyszeniem mormonw w Salt Lak City.

    Bernard, Bronisawa i Anna akowscy

    KMR 41

  • RODY POMORSKIE

    Andrzej Oskiera wraz z on Bronisaw Moejko

    Umoliwio mu to uzyskanie kopii filmowych metryk, na podstawie ktrych midzy innymi odtwarza drzewo genealogiczne wasnej rodziny.

    Zmar w wieku 91 lat po upadku, ktry spowodowa zamanie koci udowej.

    Andrzej, syn Czesawa, znalaz si w Wielkiej Brytanii tu po wojnie i tam zdoby tytu inyniera mechanika samochodowego po ukoczeniu polskiej uczelni Polish Univers-ity College in London". W Anglii zapozna si z Bronisaw Moejko, Polk z Telehany (okolice Biaegostoku). Oeni si w 1954 roku w Bradford. Bronisawa trafia do Wielkiej Brytanii jako emigrantka ze Zwizku Radzieckiego. Caa jej rodzina bya w obozie pracy w ZSRR. Udao si im poprzez Iran i Indie dosta si do Anglii.

    Mieli dwch synw: Aleksandra, ktry polubi rodowit Angielk Jenifer Whitehead oraz George'a, ktry zmar w wieku 16 lat w Bonn na chorob nerek. Andrzej przez 14 lat przebywa wraz z rodzin na kontrakcie w Niemczech, wwczas Zachodnich w Bonn i jako inynier pracowa w zakadach samochodowych Forda. By to skutek reorganizacji tej firmy, w wyniku ktrej przeniesiony zosta w 1970 roku. Delegacja ta trwaa do 1984 roku.

    W Anglii zamieszkiwali w miecie Brentwood. Przyjli nazwisko Oskiera", ktre wczeniej byo jego pseudonimem. Czsto przyjeda do Polski do siostry Bogumiy Grabosz w Toruniu. Swoje przyjazdy do ojczyzny traktowa zawsze jako pielgrzymk do gniazda rodzinnego. Z Torunia jedzi do miejscowoci, z ktrymi by zwizany zarwno on, a szczeglnie jego ojciec Czesaw. Wspomina potem sympatyczne spotkania za starostami w miastach Strzelnie, wieciu i Tucholi, gdzie stanowiska te w okresie midzywojennym zajmowa jego ojciec. Bardziej wymowne sjeszcze jego zabiegi o utrzymanie grobw rodzicw i dziadkw. Zachowywa si wrcz jak ptnik, gdy udawa si na miejsce pochwku swej matki Bronisawy, ktra pochowana jest w Toruniu przy ul. Wybickiego. Bra tylko butelk z wod i szed na cay dzie na cmentarz, gdzie porzdkowa i konserwowa nagrobek. Jak wspomina jego siostrzenica Boena Grabosz zamieszkaa w Toruniu, nie pozwala donie sobie adnych posikw. Jego staraniem zostay te cakowicie zrewitalizowane groby dziadkw Juliana i Doroty Tollikw w Srebrnikach.

    Pod koniec ycia studiowa jeszcze na kierunku matematyczno-fizycznym The Open University" z wielkim zaangaowaniem. Po ukoczeniu obra jeszcze drugi kierunek, lecz go ju nie zdy ukoczy.

    Zmar w roku 2001 na chorob nerek, t sam co jego syn George.

    Promocja Wzorw haftu kociewskiego"

    Regionalistw ucieszy fakt, e ostatnio zostay wydane przez Oddzia Gdaski Zrzeszenia Kaszubsko-Po-morskiego Wzory haftu kociewskiego". Z tej okazji 23 lutego 2008 roku odbya si w Tczewie ich uroczysta promocja. O zainteresowaniu publikacj wiadczy frekwencja na spotkaniu. Przedstawiciele lokalnych wadz, instytucji oraz mionicy regionu wypenili po brzegi sal konferencyjn Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisy w Tczewie. Warto doda, e oprcz teczek haftu wedug wzorw Marii Wespowej i Magorzaty Garnyszowej przedstawiono rwnie najnowsze szkice historyczne ladami walk o Tczew w 1807 roku" pod red. Kazimierza Ickiewi-cza, ktre s pokosiem sesji napoleoskiej zorganizowanej rok temu przez tczewskich spoecznikw z ZK-P.

    Okadka najnowszych Wzorw haftu kociewskiego", pierwsze wydanie ukazao si w 1982 roku

    Fot. Damian Kullas

    42 KMR

  • HUBERT POBOCKI

    Kociywiaki fajroweli Gwazdka wew Gdsku

    nia 22 grudnia 2007 roku w Sali Mieszczaskiej Ratusza Staromiejskiego w Gdasku odbyo si dziesite, jubileuszowe spotkanie czonkw i sym

    patykw, zaoonego przed dwoma laty, Trjmiejskiego Klubu Kociewiakw, Sekcji Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim. W tym miejscu nale si sowa podzikowania kierownictwu Nadbatyckiego Centrum Kultury z jego dyrektorem Lawrencem Okey Ugwu na czele, za nieodpatne uyczenie sali licznie przybyym na spotkanie boonarodzeniowe mieszkacom Trjmiasta, majcym swe korzenie na Kociewiu! T.K.K. peni integrujc rol, skupiajc na cokwartalnych spotkaniach Kociewiakw zadomowionych od lat na Wybrzeu, ale uczuciowo zwizanych ze swoj ma ojczyzn Kociewiem. Spoiwem czcym t spoeczno jest kultura, sztuka regionalna, folklor. Tak byo i tym razem. Dla zebranych na sali przedstawicieli najwyszych organw pastwa: posa na Sejm reprezentujcego ziemi kociewsk Jana Kulasa, senatora Andrzeja Grzyba, prof. Andrzeja Ja-nuszajtisa - honorowego obywatela Gdaska, prof. Stefana Raszeji, redaktorw Stanisawa Pestki, Antoniego Perzyny, Ry Jancy-Brzozowskiej i wielu goci (prosz niech mi wybacz, e z braku miejsca nie wymieniem wszystkich z imienia i nazwiska) by to niezapomniany wieczr.

    Do tradycji spotka nale m.in. promocje ukazujcych si ksiek autorw kociewskich. Andrzej Grzyb - niezwykle podny autor - zaprezentowa tym razem, aktualn na czasie Gdask ksik kucharsk" z przedmow prof. Andrzeja Januszajtisa, zawierajc przepisy kulinarne, jakimi posugiwali si gdaszczanie w pocztkach XX wieku. Rwnoczenie z ksikukaza si kalendarz na rok 2008 - Kuchnia Kociewsk" - zawierajcy przepisy pochodzce z innego dziea Andrzeja Grzyba pt. Kuchnia kociewsk wedle odmian pr roku i zwyczaju spisana". Zilustrowany akwarelami Jzefa Olszynki, cechuje go okadka pachnca szarlotk, co jest w tego rodzaju wydawnictwach, bardzo podane, jak dotd niespotykane.

    W ramach cyklu wspomnie wybitnych sportowcw kociewskich redaktor Mirosaw Begger przypomnia zebranym sylwetk p. tenisisty stoowego, wielokrotnego olimpijczyka, mistrza wiata, Europy i Polski Andrzeja Grubby, ktrego rodzice byli na sali. Rozstrzygnito te IV edycj Konkursu Literackiego im. Bernarda Janowicza, kociewskiego bajkopisarza, gawdziarza, patrona Szkoy Powszechnej w Brzenie Wielkim koo Starogardu Gdaskiego. Jury konkursu pod przewodnictwem prof. Marii Pajkowskiej-Ken-sik z Uniwersytetu im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, mgr Beaty Eich i redaktora Jarosawa Stanka, sekretarza redakcji Gazety Kociewskiej", przyznao uczestnikom konkursu nastpujce nagrody i wyrnienia:

    1. Kamila Thiel-Kubacka za prac pt. Opowie spod kaflowego pieca";

    2. Olga Krzyyska za prac pt. Z Kociewia do Trjmiasta przez daleki wiat";

    3. Klara miech za prac Moja droga z Kociewia do Trjmiasta".

    Przyznano te cztery rwnorzdne wyrnienia, ktre otrzymali: Mirosaw Begger, Stanisaw Bieliski, Wioleta Cedro i Wanda Paszkowska. Ufundowane przez Andrzeja Grzyba, Krzysztofa Kowalkowskiego, Huberta Pobockiego i Okrgow Spdzielni Mleczarsk w Starogardzie Gdaskim nagrody i wyrnienia wrczaa, z wdzikiem, wszystkim laureatom mgr Beata Eich.

    Z aplauzem zebranych przyjty zosta galowy wystp, ponad trzydziestoosobowego zespou folklorystycznego Burczybas" z Gniewa, pod kierunkiem Wojciecha Grskiego. Kociywska md: knapy i dziy-wuchy ozute wew bestre klejdy, czarne buksy i westki, halki zes szlajfkami, obute wew klmpy dynili, bole-choweli ja sia powaa trzansa. Inksze gadeli gawady, coby na ostaciek zes wszistkimi zapsiywa polskie kolandy. Spotkaniu towarzyszyy stoiska z wydawnictwami Kociewskiego Kantoru Edytorskiego, przy ktrym rej wodzia Wanda Koucka. Rkodziea w postaci wyrobw z kolekcj haftw prezentoway: Maria Lesz-man i Katarzyna Nowak, a rzeby w drewnie wystawia Stanisaw liwiski.

    Hojnymi sponsorami byli: Eugeniusz Lipiski, ktrego wypiekami z cukierni E.L." mieszczcej si przy ul. Sowackiego 53 we Wrzeszczu raczyo si 150 goci. Okrgowa Spdzielnia Mleczarska w Starogardzie Gdaskim, z jej urocz prezes Beat Oworuszko, mile zaskoczya wszystkich szerokim asortymentem swoich wyrobw, a szczeglnie wykwintnym kucham zas glmzo.

    Nad caoci czuwa Hubert Pobocki, prezes T.K.K. wraz z sekundujcym mu czonkiem Zarzdu T.M.Z.K. Gerardem Sulewskim.

    Wystp zespou Burczybas" z Gniewa fot. Alicja Fijakowska

    KMR 43

  • Przedstawiamy Czytelnikom ostatni referat Romana Landowskiego, wygoszony 2 czerwca 2007 roku na Biesiadzie Literackiej w Czarnej Wodzie.

    ROMAN LANDOWSKI

    Publicystyka w Kociewskim Magazynie Regionalnym

    kazujcy si od 1985 roku KMR" du wag przywizywa do publicystyki. W podstawowym zakresie uwypukla te treci - ktre najbliej przystaway do

    tradycji, do tej wiedzy o regionie wczeniej mocno zaniedbanej - poczynajc od historii poprzez etnografi, kultur ludow po wspczesne zjawiska regionalizmu. Poniewa o biecym yciu publicznym - bo jest jdrem publicystyki - informoway nowo powstae gazety lokalne, redakcja postanowia wej w zakres treci popularnonaukowych.

    Najduej (bo od samego pocztku) bytuje na amach felieton wstpny Z redakcyjnego biurka" (do 2000 roku), kontynuowany jako Od redaktora" (do dzisiaj) ywo w nich reagowano na biece zjawiska spoeczno-polityczne kraju. KMR" powsta jeszcze w PRL, w czasach istniejcej cenzury prewencyjnej, polegajcej na kontroli tekstw przed ich opublikowaniem. Nie bya ona jednak zbyt surowa, skoro dopuszczaa do druku opinie krytykujce obraz ycia partyjnego tamtego czasu.

    Ju w numerze (2/1987) Z redakcyjnego biurka wyszed felieton Dlaczego lubimy histori", krytykujcy rne interpretacje przeszoci przez rzdzce elity - w zalenoci od politycznego zapotrzebowania. Przy okazji oberwali ci, ktrzy regionalistw obwiniali o separatyzm. Wygarnito te tym, co z boku przygldali si tylko wysikom spoecznych animatorw, by potem - w zalenoci od ich efektw - stan na wygodnej stronie. Byy to wyrane aluzje pod adresem partyjnych kontrolerw. W sumie mode pismo nie pozwolio si wypchn na pozycj posusznego potakiwacza.

    Wany by wtenczas ten oficjalny patriotyzm, ten pastwowy, najlepiej spod znaku PRON, a nie jaki regionalny zrodzony w maej ojczynie. Felieton ten tak si koczy:

    Czytanie przeszoci bardzo uczy i uspokaja teraniejszo. A przecie o spokj gwnie chodzi, take ten wewntrzny. Ludzie spokojni i rozwani - co nie znaczy, e pokorni - oraz rozumiejcy przeszo s najblisi pojednania i skonni prawidowo zrozumie procesy historyczne, do samodoskonalenia umysu i charakteru, a co najistotniejsze skonni do ksztatowania wasnych uczu patriotycznych i czynnej postawy obywatelskiej. Dlatego lubimy histori. Po pewnym czasie dyletanci polityczni zaniechali pyta, co to jest regionalizm oraz maa ojczyzna.

    W nastpnych numerach poczynano sobie jeszcze odwaniej. To m.in. felietony Z redakcyjnego biurka" wyrobiy osd kwartalnika opiniotwrczego, skupiajcego wok siebie liderw spoeczno-regionalnych Kociewia. Tak jest do dzisiaj, kiedy w tekstach Od redaktora" spadaj gorzkie uwagi adresowane do aktualnie rzdzcych.

    Rwnie drapiene w wymowie, ale dotyczce relacji lokalnych bardzo poczytne byy rwnie felietony Ryszarda Szwo-cha (Wasz Kociewiak, publikowane w latach 1986-1989).

    W mniejszej iloci by prezentowany na amach KMR" reporta.

    Poza typowymi tekstami tego gatunku Jzefa Zikowskiego (np. Powrt biaych urawi, Ciebierowo), powodzeniem cieszyy si minireportae Andrzeja Grzyba w cyklu Biegiem Czarnej Wody". Byy to reporterskie wdrwki wzdu Wdy na jej kociewskim odcinku. Autor umiejtnie i zgrabnie miesza teraniejszo z przeszoci, opowiada co po drodze widzia, przekazywa co powiedzieli inni i co ju na dany temat napisano.

    Podobne w wymowie i ksztacie byy te widokwki Olgierda Kostrowickiego. Odwiedzajc poszczeglne miejscowoci, autor pisa o zabytkach, odwiedza plebanie, sklepy, gospody, remizy, rozmawia z turystami. Znowu fakty ycia biecego korespondoway z historycznymi by familijny rodowd wyprowadzi gdzie ze redniowiecza.

    Skoro mowa o publicystyce, koniecznie naley wspomnie o zamieszczanych rozmowach, wywiadach z prezydentami miast, naczelnikami gmin, przedstawicielami aparatu sprawiedliwoci, ludmi w regionie wanymi i znaczcymi. Te gatunki realizowa Jzef Zikowski.

    Nie mona przemilcze tych tekstw, ktre na bieco informoway o sylwetkach twrcw ludowych i recenzji nowoci wydawniczych dotyczcych Kociewia. Tym ostatnim suya odrbna kolumna pt. Regionalny rega". Czytelnicy otrzymywali te spor wiedz o tym, co inni pisz o Kociewiu. W rubryce innych amw omawiano teksty zamieszczane w Pomeranii, Pomorzu, Jantarowych Szlakach, Kujawach, Pielgrzymie, Pobrzeu.

    Byy take formy z pogranicza publicystyki i literatury - teksty eseistyczne, przekraczajce zarwno form jak i rozmiarami zwyk recenzj czy omwienie. W tym ostatnim zakresie naszym amom znaczc pomoc odda Krzysztof Kuczkowski, a w ostatnich latach prof. Tadeusz Linkner.

    I na tym mona by zakoczy, gdyby nie dwie stae rubryki notkowe redagowane w pierwszych latach - w cyklu kwartalnym. Jedna informacja (nota nie przekraczaa 10 zwizych zda. Kociewska Kronika Kulturalna bya przekazywana do redakcji z trzech powiatw kociewskich, natomiast Z ycia regionu" red. Zb. Gabryszaka) stanowia wybr informacji z prasy codziennej.

    Reasumujc publicystyka w KMR" bya obecna w jej niemal wszystkich gatunkach, cho w rnych proporcjach. Jej regularno zamieszczania zaamaa si w 1990 roku, gdy starogardzki partner odmwi wspfinansowania pisma. Redakcja nie miaa odwagi rozmawia z autorami na temat przyszych tekstw, jeeli nie moga zwrci nawet kosztw wyjazdu w teren na reporta.

    Zgromadzenie tej publicystyki z amw KMR" w postaci odrbnej ksiki byoby interesujc propozycj lektury.

    44 KMR

  • LITERACKIE AMY

    tokolwiek przejeda szos pomidzy Demli-tiem a Godziszewem, zwraca uwag na jedno z najwikszych jezior na Kociewiu - Jezioro

    Godziszewskie. Pooone w dolinie, z jednej strony otoczone przepiknym lasem, wabi swoim urokiem turystw. Jezioro jakich duo na Kociewiu.

    Jednak uwag przyciga pwysep wcinajcy si w wod. Aby pozna okolicznoci jego powstania, trzeba cofn si do wieku XVII, a dokadniej do nocy z 19 na 20 stycznia 1657 roku. Tej wanie nocy doszo do bitwy polsko-szwedzkiej. Dowodzcy wojskami polskimi hetman Stefan Czarniecki okry Szwedw z trzech stron i przypar ich do brzegw jeziora. Przeraony dowdca szwedzki rozkaza swoim 1600 onierzom usypa wa z ziemi przez jezioro, na ktrym bya cienka warstwa lodu. Szwedzi wykonywali rozkaz posugujc si hemami,

    ANNAWRYK

    Legenda o picych rycerzach

    bo nie mieli innych narzdzi. Polacy jednak naciskali tak mocno, e wysiki wroga okazay si daremne. Wtedy to Szwedzi rzucili si do ucieczki na koniach przez zamarznite jezioro. Pod ciarem jedcw ld zaama si. Na rodku jeziora utonli wszyscy Szwedzi wraz z bogatymi upami wojennymi.

    Pod lodem znalazo te mier kilku polskich onierzy, ktrzy nieopatrznie pognali za wrogiem.

    Od tego czasu pwysep na Jeziorze Godziszewskim nazywany jest Szwedzk Czubatk albo Czap Szwedzk. Natomiast na dnie jeziora polscy rycerze strzeg zatopionego skarbu. Nazwano ich picymi rycerzami. Kiedy Polska bdzie w potrzebie, przebudz si i zbrojnie wyrusz na pomoc ojczynie.

    MACIEJ OLSZEWSKI

    Bo ja ju wiem jak si umiera

    z kadym kolejnym bezdechem sekund bez powietrza ktre skwapliwie licz nieprzespanymi nocami robi krok do przodu z przeraenia otwieram oczy widz ciemno boli ju

    Uszyem sobie ycie

    na szarobrudnym kobiercu Wolnoci istoty snuj si jak le przewleczone nitki jeden gdzie gubi wtek kto inny - wyrwany ze szpagatu - wcale nie trzyma si mocno

    rodek przecinaj wstgi szyn przez ktre pruje tramwaj taki jaki niepasujcy jak za duy emblemat czy naprasowanka

    wrd tego ja maleki jak epek szpilki wciskam si dookoa osnow zachodz od cienia i wiem ju na pewno

    wszyscy wyldujemy tam na dole postawi mogi i tym co na morzu i lenym znajdom bez podeszew

    betonow klap z elaznym okuciem zaspawajna amen

    KMR 45

  • Prezentujemy Czytelnikom dwa fragmenty tekstw z przygotowywanego do druku trzeciego tomu Zielonego kuferka". Tom pierwszy powsta w 2003 roku, kolejny dwa lata pniej, chocia autor zapowiada w nim, e zamyka ostatecznie sw opowie. Nie dotrzyma sowa - za co jestemy mu wdziczni.

    ZYGMUNT BUKOWSKI

    Wyprawa do grodu Privisa

    o podwieczorku spiesznie rs cie lasu, byo ju dogodniej pokonywa t drog krzyow. Mogem siec bez koszuli i nie ba si, e soce dokuczli

    wie opali mi ramiona i plecy. Ra take tracia nadmierne rumiece i czciej zdejmowaa bluzk, by nagie piersi mg owia przyjemny chd nastajcego wieczoru. Kiedy dobrnlimy do kresu tej duyzny, przyrzekem w drugim imieniu Marii, e zaraz po rannej mszy wyruszymy do Jeziora Przywidzkiego.

    Ra w wieczornej kpieli zmya dzienn spiekot i w kociku zdawaa mi si nadzwyczajnie wiea i pikna, jak w ten poranek, gdy sza ze niadaniem do mnie, gdy kosiem traw na stromym zboczu. Wosy jej w kropelkach rosy lniy w socu otcz istoty niebiaskiej, a ja byskiem kos caowaem j po twarzy. Teraz donie w modlitwie zoone nurzay si w wiatocieniu jak u Szkaplerznej Panienki. Z t tylko rnic, e byy odarte z naskrka przez ciernisko.

    Kiedy nastpnego dnia soce wystpio z poranka i pio si ku wyynie, zostawilimy najmodszych synw pod pewn opiek sistr Ry i wyruszylimy na rowerach w t niezapomnian podr do kraca legendarnego jeziora, gdzie na wyspie znajdowa si ongi paac nadwiosennie piknej Privisy, a na pwyspie tu obok obwarowany wysokim nasypem ziemnym i czstokoem grd Privisa. Pojazdy umylnie wybrane na t wypraw znamienicie sprawdzay si na wskich, krtych i spadzistych ciekach. Korzenie czsto przez nie przebiegajce wprowadzay nasze ciaa w przyjemn wibracj. Cienie pstrokate od przenikni soca raz po raz bezczelnie i lubienie apay za kolana, na ten czas moj Privis, a gdy pd unosi zwiewn letni sukienk, wzieray pod ni gbiej, by dojrze w rozdrou smukych skryt za szlaczkiem rowym deczk, gotow przyj w tej samotni czar otulajcej wody, ujmujcej wymyln pieszczot kad czstk jej ciaa. Mnie rwnie miy, ciepy powiew askota po piersi, apa za stumione mskoci sutki, wazi pod pachy i wybiega na plecy, skd zbiega niczym potok grski, pienicy si bez zoci, w cisz wwozu, zakrytego chodn paproci.

    W takich doznaniach, w spjni z odwiecznie odradzajc si przyrod, tu bodaje trwajc w nieskazitelnej czystoci od chrztu prawowitych wadcw tej bajecznej krainy, dotarlimy do celu naszej wyprawy. Tam na pachetku zotego wiru, wpywajcego w jezioro ogonem lisa, rozebralimy si i stanlimy tak jak przyszlimy na wiat. Mielimy wszake wiadomo, e jestemy w peni lata naszego istnienia, a tylko marzeniem cofamy si w dal ubiegych wiekw. Gdy t myl wypowiedziaem, moja Rusaka wynurzya si z gbiny odbitego nieba. Do talii skryway jej nagoci wosy gadko uczesane przez wod. miejc si spytaa, czy jest tak pikna jak ongi Privisa? Odparem, e tamta zostaa

    jedynie wydumana w mojej wyobrani, cho nie ukrywam, e na jej podobiestwo. Ty jednak, w perlcych si strukach ociekajcych z nagoci, jeste nadpiknie liczna, rzeczywista ciaem i dusz.

    Zachwycony ksztatem i urod Jej cudu pobiegem do niej w bryzgach wody, by uj j wp. Ona wszake, wyczuwajc mj zamiar, plusna w gbin i mkna przez krysztaowe przerocza niczym nimfa, a ja ruszyem w pocig za ni jak Rusan i zacz si taniec zwinnych bioder, rk po szczcie sigajcych, ng migajcych w srebrze powietrznych bbelkw. W takich wzajemnych splotach mknlimy niby rybki na taro, aby osign szczyt upojenia i w spazmie wystrzeli nad wod, gdzie Rusaka zaczerpnwszy powietrza ponownie pogrya si w mgach zoto siejcych, aby w pomroce szmaragdw na falujcych wodorostach sa posanie.

    Obnaona z przepaski, nalenej bogini tego podwodnego paacu, w pocaunkach czynicych zamt w gowie, cielia si pod Rusana. Wtem, z takiej bliskoci, wymkna mu si z ramion i smuc za sob wsteczk pierwszego zakwitu pomkna do rotundy wysklepionej diamentami, poncymi w socu niezrwnan potg mioci. Tam na otomanie wybitej jedwabnym suknem, wzniecajcym lube dreszcze, doznaa spenienia rajskiego grzechu, by dalej si ciga w bajecznej niedorzecznoci niczym zote pocie, byskajce blaskiem lnicej uski i czu lubien niewako askoc-cej wody. Nieznane dotychczas pieszczoty wnet doprowadziy do ponownych rytmicznych skurczw wzajemnego uwielbienia, po czym nasyceni demoniczn rozkosz wynurzyli si i pynli na wznak, jakoby smuky listek wierzbiny niesiony przez fale dalej i dalej, do nieznanej jeszcze przystani.

    Po wodnych igraszkach w uudy przeroczach wyruszylimy na Gromadzinek, gdzie ongi sta grd warowny, wzniesiony na pwyspie, sigajcy ponad trzydzieci pi metrw nad poziom wody. Szlimy zboczem agodnie wznoszcym si od strony jeziora, czule ujci za rce, jak podlotki zauroczeni sob i poznajcy smak pierwszego pocaunku. Zdawao nam si, a szczeglnie mnie, e jestemy t par, czyli Privis i Privisem, ktrzy wystpili ze swej odzi, wydubanej w potnym pniu i zdaj do prasowiaskiej wityni, otoczonej nieprzebyt puszcz, gdzie przy witym ogniu struj dziewice. Ra ujmowana przez samosiejki topoli, gadzce j duymi limi po udach i wyej, miaa si podniecona i mwia, e nie dla nich jest jej dolinka i rkoma rozgarniaa ten lubieny napad na nasze nagoci. Ja za dodaem, e powinny wiedzie, i jest to jemiouszka przeze mnie polubiona i ja tam mog tylko zaglda.

    W kocu dotarlimy na szczyt grodziska. Z tej wyyny patrzc w d czulimy si jak bogowie wyniesieni na tron Olimpu. Uniesiony objem on i powiedziaem:

    46 KMR

  • - Spjrz Ryczko, czy nie stoimy tu na najpikniejszym skrawku wiata, a ta wysepka kipica bujn zieleni, wpita w bkitn gbin jeziora niczym szmaragdowe zwierciadeko, czy nie przypomina oczka w zarczynowym piercionku Privisy. U schyku panowania Praboga sta tam te jej dwr, kryty osinowym gontem.

    Ra na te sowa przywara mocniej do mnie i podajc usta do pocaunku powiedziaa:

    - To ty w legendzie o Przywidzu wyczarowae t noc witojask, kiedy w dwikach harf zotostrunnych i w pogosach przeczystej gbiny druhenki najbardziej urodziwe ze wszystkich grodw i podgrodzi wkaday przelicznej wianek lubny na skronie. Wtedy, jak wiesz, mciwy innowierca z Marienburga napad na grd odwiecznie prawowitych wadcw tych ziem. Ten za nie chcc przyj

    poddastwa wraz z zaog z woli krlewskiego ptaka pogry si w pagr wyspy. A grodzisko Privisa i do dzisiaj zaznacza si pokanym waem ziemnym i z lotu ora wyglda jakoby zrujnowane jego gniazdo. Dwa boczne nasypy do zudzenia przypominaj skrzyda ptaka rozpostarte w obronie i pord wyniosych, potnych bukw, stojcych niczym kolumny, wiadcz o dawnej potdze.

    Tak pokrzepieni ladami sawnej ongi krainy wrcilimy z dawnoci w rzeczywisto. Pod wieczr promienne soce poczo si z wolna odziewa w uny opocze i traci ognist koron, by za horyzontem pooy si nagie do snu. Czas i nam byo zbiera si do drogi, gdy komarzyda nad wod rozpoczy piewny lament i eglujc spiesznie zotymi iskrami kazay wraca nam w swoje pielesze.

    Wakacyjna kpiel

    niwach w tym roku nie bd pisa, bo przy tak upalnej pogodzie i posiadanym sprzcie mechanicznym zdaway si jeno chwil. W sierpniu mieszkajce w Pruszczu dzieci Tomka i Agnieszki przebyway u nas w Mierzeszynie, a poniewa panoway upay nie do zniesienia, to prawie codziennie wybieralimy si do duego Jeziora Przywidzkiego. Przy niedzieli, kiedy zjechali si wszyscy, czyli synowie i synowe wraz z szeciorgiem wnuczt, to jeszcze ze mn i on pojechalimy si kpa do wd Privisy. Samochody zostawilimy u mego kolegi Hinza Romana, mieszkajcego latem w drewnianym domku na przylesiu i zwanego przez wnuki Gargamelem ze wzgldu, e byo tam duo rudych kotw. Dalej poszlimy len drk, pachnc tgo w upale osypujcym si z krzeww owocem lenej maliny. Hamulce, czyli cigna pod kolanami, mielimy cay czas napite, bo drka spadaa niczym z dachu. Kiedy dotarlimy do jeziora, bylimy tak zmczeni, e plackiem padalimy na piach, a potem z luboci wtoczylimy si do wody.

    Leaem tam z maonk pord swych potomkw niczym Nil wrd swych licznych dopyww. Byem jakoby ojcem wszystkich rzek, takim jak na rzebie w Musee Chia-ramonti. Patrzyem, jak igraj w rozkosznej kpieli - synowie: Adam, Zbyszek, Tomasz i Sebastian, synowe: Boena i Agnieszka, wnuki: Pawe i Bartosz, wnuczki: Katarzyna, Aleksandra, Adrianna i najmodsza pszczka Alicja. Jak pyn na gbi ju doroli synowie, jak nurkuj wnuki na przejrzystej do dna wodzie, jak plsaj wnusie niczym abki na bezpiecznej pycinie i woaj:

    - Zobacz! Zobacz dziadku, ja ju pyn, ja nurkuj, jak kolorow znalazam muszelk.

    Odpoczwszy sam wypynem na gbi, pozostawiajc piecz matkom: Boenie i Agnieszce, babci Ry. Sam za pynem dalej i dalej, syszc pod miarowym uderzaniem ng echo odbitej przeczystej gbiny. Widziaem, jak u brzegu najmodsze pociechy na pontonikach, takich w rodzaju foczki, wika bd abki rozkoszuj si w icie rajskiej kpieli. Czy nie Pan Wszechrzeczy da mi ten widok u ujcia mego ywota, nim wpyn na ocean nieskoczonoci.

    Wiadomo przy tym, e z odlegoci mona wicej dostrzec ni z bliska. Tote ujrzawszy za odlegym borem obok wypitrzajcy si groz burzy, niezwocznie - jako osoba najstarsza i najbardziej dowiadczona yciowo - nagliem cay nas zbr, by zbiera si w powrotn drog. Nie pomogy proby najmodszych, byem stanowczy, bo zdawaem sobie spraw, jak burza ywo biey. Wic wyruszylimy gsiego. Najmodsze szczebiotki na czworaka, jak te uczki, pokonyway przykre wzniesienie, obsuwajc si czsto rodzicom w ramiona. Wnuki w potrzebie podaway maluchom pomocn do, a my dziadkowie zmczeni yciem, apic mode graby rosnce u cieki, z trudem pokonywalimy morenowe wypitrzenia. Nogi staway si jak z waty, a tu trzeba byo biec, bo czarna opocza oboku chyo zakrywaa ostatni skrawek bkitu i las dra od uderze gromw, a byski niczym zote we spaday z nieba raz po raz.

    Gdy bylimy ju w zasigu kilometra od naszych pojazdw, spad deszcz ciepy a ulewny i sprawi nam tak ani, e z wielkim wysikiem dobrnlimy do samochodw. Ulewa mciwa i zaarta walia w blaszane dachy naszych uchronw niczym kondor w strusie jajo, by z niego wydoby piskl. Gdy czarny atak przemkn huraganem, bure niebiosa na chwil poniechay natarcia. Odpalilimy wtedy nasze koobiegi, by czym prdzej dotrze do asfaltowej drogi. Deszcz zalewa nam szyby, lecz w kocu przez siw mg deszczowej zasony dotarlimy do domu. Wtedy dopiero ywio rozdar paszcz - rycza pen gardziel, plu rozwidlonym ogniem i wbija si w ziemi. A oskot nieustanny gromw by tak wielki, i uznalimy, e to mkn ogniste rumaki Apokalipsy, e nasta potop i trwoga koca wiata. Podwrko w kilka chwil stao si potokiem rwcym, splecionym niczym rudy warkocz i pdzcym do stawu. Rynny u okapw nie mogc zmieci wody kipiay jak wrztek na wielkim ogniu.

    A potem z poudnia wnet nadcigny jasnoci. Tcza podwjna, wyrazista, wypitrzya si penym ukiem i usyszelimy zatrwaajce komunikaty z Radia Gdask, i Orunia i Pruszcz s podtopione, a ludzie przeywaj istn gehenn.

    KMR 47

  • ITERACKIE AMY

    ANDRZEJ GRZYB

    Dar na poegnanie Dproszono mnie o recenzj ksiki Romana Landowskiego Okruchy liryczne", zbioru miniatur aoetyckich, przygotowanego przez autora za ycia,

    a wydanego, niestety, ju po jego mierci. No c, mam obaw, e piszc t recenzj, nie bd obiektywny.

    Przez ponad wier wieku przyjanilimy si, wsppracowalimy, inicjowalimy wsplne projekty. Z ostatnich rozmw z Romanem, midzy Czarn Wod a Tczewem, pamitam zapowied powieci historyczno-sensacyjnej o kobiecie-szpiegu dziaajcej na Pomorzu (Chojnice, Starogard, Tczew, Gdask) w okresie pierwszej wojny wiatowej. W innej rozmowie, moe tym razem w drodze powrotnej, zapowiada, e koczy prac nad historycznymi smakami" Kociewia. Miaa si ta ksika skada z opisu, z mao znanych, a ciekawych drobiazgw, artykuw drukowanych dawniej i rzeczy cakiem nowych. O miniaturach lirycznych proz wspomnia Roman tylko raz, jakby mimochodem, e zebra, e dopisa, ale tamte pozycje waniejsze.

    Okruchy liryczne" ukazay si, s, cho nie mog ju cieszy autora. Sepiowa szata edytorska, nostalgia poszcz-

    glnych miniatur, powolny, rozwany ton tej prozy jest jakby wiadomym, zamierzonym przez autora poegnaniem, jakby ostatnim sowem, ktre ma pozosta jako dar na poegnanie.

    Czterdzieci pi miniatur, poza kilkoma, rzeczywicie niewielkich i bez wtpienia bdcych poetyck proz, co raczej nie moe dziwi, napisanych rk prozaika panujcego nad form i jzykiem.

    Autor prowadzi nas przez czas i przestrze. ciekami dziecka, potem modzieca, czowieka dojrzaego i wreszcie sumujcego ycie wdrujemy przez Kociewie. wiecie, Wisa, Wda, Kabnica, Tczew, Pelplin pojawiaj si jako naturalne miejsca akcji-refieksji, bo jake mogoby by inaczej, cae swoje ycie Roman powici Kociewiu. Miniatury te jednak tak bardzo zwizane z regionem, nawizujc do historii i obyczaju lokalnego, nios refleksj uniwersaln. Pikno przyrody, uroki kociewskiego krajobrazu, przemiany pr roku i ludzkiego losu s nie dopenieniem, lecz istot tych miniatur.

    Po tym, co powyej, trzeba, jak to w rozmowie z Romanem byo przyjte, poszuka na koniec pogodnej, w miar

    Opalenie. Zarys dziejw wsi kociewskiej autorstwa Marka Kordowskiego jest pierwsz monografi ukazujc dzieje tej kociewskiej miejscowoci. Autor jest mieszkacem Opalenia, dziki czemu publikacja traktuje o wsi bardziej konkretnie, osobicie rozmawia z mieszkacami, ktrzy s: (...) nieprzebranym skarbem informacji" dla badaczy najnowszej historii Opalenia. Jej promocja odbya si w Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisy w Tczewie w dniu 18 stycznia 2008 roku.

    Poniej przedstawiamy Przedmow do niniejszej ksiki.

    KS. ANASTAZY NADOLNY

    Przedmowa palenie - nadwilaska wie kocielna w powie

    jcie tczewskim, dekanacie gniewskim, malowniczo pooona w dolinie midzy Wis a porosymi la

    sami wzgrzami, posiada dug, bogat i interesujc histori. Ukazania tej historii podj si Marek Kordowski z Opalenia, co tym bardziej predysponuje go do podjcia tematu i ukazania losw swej Maej Ojczyzny. Autor ju od duszego czasu zajmuje si tym problemem. Wczeniej napisa prac o dziejach parafii pt. Zarys monograficzny parafii pw. w. Piotra i Pawa w Opaleniu. Wynikiem dalszych poszerzonych studiw jest niniejsze opracowanie historii Opalenia. Autor z niezwyk dociekliwoci i znawstwem omwi dzieje miejscowoci od najdawniejszych, przedhistorycznych czasw, po wspczesno. Pierwsze wzmianki rdowe o niej pochodz z pocztku XIV wieku, a wic szczyci si ponad siedemsetletni metryk. To historia pisana, jednake

    48

    znaleziska archeologiczne wykazuj, e ziemi t zamieszkiwali ludzie ju okoo 1500 lat przed Chrystusem, w epoce brzu. Opalenie przez wiele wiekw byo miejscowoci nadgraniczn. Jako takie w redniowieczu penio funkcj grodu obronnego przed ssiednimi plemionami Prusw, w okresie staropolskim przez Wis graniczyo z Prusami Ksicymi, od 1701 roku Krlestwem Prus, a w okresie midzywojennym z Niemcami. Jako miejsce przepraw leao na skrzyowaniu szlakw handlowych wschd-zachd, pnoc i poudnie, co sprzyjao wymianie handlowej i kulturalnej, a wic take jego rozwojowi, chocia czasem ponosio skutki tego usytuowania w postaci najazdw. Przed oczyma czytelnika Autor roztoczy panoram wydarze politycznych, gospodarczych, spoecznych, owiatowych, kulturalnych i kocielnych, nie pomin przy tym ludzi tam mieszkajcych i tworzcych histori miejscowoci, zarwno czasach po-

  • byskotliwej, co tam wicej mwicej, no tej, wiesz, puenty. Moe tropem recenzji teatralnych Sonimskiego wystarczy napisa. Nie zasnem. Rozmarzyem si i zadumaem. Dobre. Warto przeczyta.

    Oto jedna z ostatnich miniatur Romana Landowskiego, napisana miesic przed mierci.

    ak to sobie powiedzie, e ju nie zd- odwiedzi upatrzonych cieek, odkadanych z wiosny do lata, potem do jesieni i znowu do wiosny. .. Z kadym rokiem staj si dalsze, odleglejsze, a mgy u ich kresu coraz gstsze.

    Jak teraz trafi na przeciwny kraniec ki, tej kwitncej, na przemian siwiejcej potem w ukonach wiatru, [ak dotrze brzegiem rzeki do miejsca, gdzie o zmierzchu zuasaj si. upiory, a o wicie uwodz radosne zwidy.

    Tylko zachd soca coraz wyraniejszy. Pikny, odurzajcy jak oczekiwana rado ostatniej podry w nieznane.

    Publikacj mona naby w tczewskich ksigarniach oraz w sklepiku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie przy ul. J. Dbrowskiego 6. Roman Landowski, Okruchy liryczne, Kociewski Kantor Edytorski Tczew 2007, form. 14,5 x 20,5 cm, s. 104, ii.

    koju i pracy organicznej, jak rwnie w tragicznych dniach drugiej wojny wiatowej. Przecie ponad 30 mieszkacw Opalenia oddao ycie za sw polsko i wiar, w wikszoci zamordowanych w egzekucjach. Nie pomin wreszcie walorw turystyczno-rekreacyjnych miejscowoci oraz zabytkw zarwno wieckich, jak i sakralnych. Jest to pierwsze caociowe naukowe opracowanie tego nadwilaskiego zaktka. Otrzymalimy peny - na miar przemawiania rde - obraz. Z podjtego zadania wywiza si znakomicie. Wykorzysta wszelkie dostpne rda, zarwno archeologiczne, pisane, take wywoane z ludzkiej pamici w postaci wywiadw oraz literatur. Wykad odznacza si wyjtkow przejrzystoci i starannoci wykoczenia, dlatego ksik czyta si z zainteresowaniem i przyjemnoci. Cennym uzupeniajcym elementem s ilustracje, ktre jako merytoryczne przyblienie opisywanych faktw stanowi wizualny cznik midzy dawnymi i nowymi czasami.

    Dzi w epoce wzrastajcej tendencji do globalizacji, poszerzajcego si wiata dziki rodkom komunikacji, potrzebne jest wiksze zakorzenienie w swej Maej Ojczynie i umocnienie lokalnego patriotyzmu, by nie zatraci swej tosamoci i wiadomoci skd nasz rd. T rol spenia prezentowana ksika. Std stanowi ona wane osignicie w regionalnej historiografii Pomorza, Kociewia i miejscowoci, jest nie tylko wizytwk, lecz take nobilitacj tej nadwilaskiej wsi kociewskiej. Czytelnikom ycz budujcej lektury - bowiem nie zna swej historii, to by zawsze dzieckiem (Cicero) - za autorowi, by swj dorobek naukowy pomnaa o tego rodzaju pozycje - regionalne, a wic bliskie sercu.

  • W nastpnym numerze midzy innymi:

    Dobra szkoa i jej nauczyciel (dokoczenie) Kazimierza Denka Bogosawiona z Kociewia (cz 2) Joanny Fryziewicz Lodoamacze w ochronie Gdaska i uaw Tadeusza wryczy owiectwo na Kociewiu Seweryna Paucha

    Neolityczni wojownicy (CZ 2) Andrzeja Wdzika z cyklu Pradzieje Kociewia

    Fot. Magorzaty Pauch