Kociewski Magazyn Regionalny Nr 34

  • Published on
    08-Jul-2015

  • View
    1.082

  • Download
    2

DESCRIPTION

Kociewski Magazyn Regionalny - do numeru 10 bya to publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej. W roku 1994 nie ukazywa si, a od 1995 r. wydawca, Kociewski Kantor Edytorski, jest sekcj wydawnicz MBP w Tczewie.

Transcript

W NUMERZE 2 Z redakcyjnego biurka CZAS NA ZMIANY 3 Alicja Syszewska, Kazimierz Ickiewicz MIEJSCE CIERANIA POGLDW Wok dziedzictwa kulturowego tczewskiego Kociewia 5 Anna W. Brzeziska TEMAT WODY W PODANIACH KOCIEWSKICH 8 Adam Samulewicz Tczew w latach midzywojennych PRZYNALENO ADMINISTRACYJNA ORAZ WADZE MIASTA

Kwartalnik spoeczno-kulturalnyNr 3 (34) jesie 2001 PL ISSN 0860-1917 WYDANO ZE RODKW BUDETU MIASTA TCZEWA RADA PROGRAMOWA Kazimierz Ickiewicz - przewodniczcy oraz Irena Brucka, Andrzej Grzyb, prof. Maria Pajkowska-Kensik, Roman Szulc, Dariusz Zimny, Jzef Zikowski. REDAGUJ Roman Landowski Wanda Koucka Magdalena Pawowska Halina Rudko redaktor naczelny sekretarz skad amanie

10 Marek Kamionowski CHIRURG WYBITNY Prof. dr hab. Ludwik Rydygier 1850-1920 13 Adam Bloch LEGENDA O GROCIE 16 Barbara Mania SZKIC DZIEJW WSI PIECE 19 Maria Wygocka REGIONALIZACJA NA CO DZIE 22 Agnieszka Beszczyska ZDARZENIA 2001 ,i 24 II Midzynarodowy Festiwal Dziaa Teatralnych ^ixi Plastycznych Tczew - Europa ZDARZENIA 2001 w obiektywie Sawomira Gawroskiego 26 Bogdan Bieliski ORNASSOWIE Z RAJKW dokoczenie 29 piotr Paluchowski MURY OBRONNE GNIEWA 32 Karolina Szygulska OD SDU PO KSINIC 34 Roman Landowski JOANNICI Przybysze w habitach 38 Witold Wiesaw Banacki LATA KTRE PRZEMINY wspomnienia 42 Zygmunt Bukowski ZAPACH WIECZERZY Z moich lat chopicych 43 SAMI SOBIE NA JUBILEUSZ Tomek z Pociczna STRZYLANIE Z GUMY 44 Andrzej Grzyb OGRD NIEPLEWIONY czyli amatorski aneks do Maego sownika kociewskiego" Marii Pajkowskiej-Kensik 45 Maria Roszak BOCIEK Z cyklu bajek gwar Ptaszki" 46 Krzysztof Lizak MONSTRANCJA CAKIEM NIEZWYKA 47 Andrzej Grzyb SAMOREALIZUJCE SI PRZEPOWIEDNIE, TWARDY METAL (bajki) oraz wiersze: NAD KABIEM, SIERPIE NAD WIERZYC, BURZA NAD SKARSZEWAMI I OBRAZEK Z BOBOWA

PRZEDSTAWICIELE TERENOWI Andrzej Solecki (Gniew), Marek liwa (Nowe) WYDAWCA ' Kociewski Kantor Edytorski Sekcja Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewiedyrektor Urszula Wierycho

ADRES REDAKCJI 1 WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. J. Dbrowskiego 6, tel. (058) 531 35 50Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrtw, zmiany tytuw oraz poprawek stylistyczno-jzykowych w nadesanych tekstach.

Teksty oraz zdjcia zamieszczone w niniejszym numerze zostay przekazane przez autorw nieodpatnie. MONTA I DRUK Drukarnia W&P Usugi Poligraficzne i Introligatorskie s.c. 82-200 Malbork, ul. Akacjowa 29 Nakad: 1000 egz. Objto: 6 ark. druk. NA OKADCE Dopyw Strugi Opaleskiej fot. Krzysztof Kuca

1

Z redakcyjnego biurka

Czas na zmianyNa zmiany Polacy czekali do dugo i cierpliwie, coraz mniej wierzc jednak w realno licz nych obietnic. W kocu sami dokonali tych zmian, a stao si to podczas wrzeniowych wyborw parlamentarnych. Szef ustpujcego rzdu, a zarazem rzdzcej partii politycznej, uwaa e zro biono duo dobrego dla Polski i Polakw; wyborcy mieli jednak odmienne zdanie i zdecydowali inaczej, spychajc wodzw solidarnociowej legendy" na polityczny aut. Z tym wmawianym do brem yo si bowiem coraz gorzej. Polakom znudziy si widocznie rzdy kolesiw zabarwiane skandalami, cigymi opowiecia mi o znakomitych reformach i nie zgodzili si na dalsze uprawianie tupetu ich wasnym kosztem. Zmiany nastpiy zgodnie z zasadami demokracji: spokojnie, grzecznie lecz skutecznie. Dlaczego oya naga sympatia do socjalizmu? A moe to tylko protest przeciw le ralizowanym zasadom modego kapitalizmu? Prawd mwic - polskie spoeczestwo nie ma powodw do okazywania mioci wobec idei prawicowych. Nie sprzyjay temu dugie lata zaborowego kapitali zmu ani sanacyjne skrzywienia lat midzywojennych, mocno okraszone nacjonalizmem. Blisze byy zawsze hasa spod sztandarw socjalno-pozytywistycznych. Jeeli rzdzcy wspczenie o tym zapomnieli, nie mogli liczy na sukces do prymitywnie uprawianej polityki liberalizmu, niezbyt sprawiedliwego w polskim wydaniu. Czas na zmiany by konieczny; nie wiadomo jednak jak jawi si bdzie ten nowy sposb rz dzenia modej polskiej socjaldemokracji, ktrej przeciwnicy zarzucaj jeszcze sporo zwizkw z by formacj przewodniej siy". W prognozach ekonomicznych nowy rzd deklaruje widoczn popraw po dwch latach. Jak bdzie naprawd przekonaj si wyborcy po upywie tego okresu. Czy aby nie bd to znowu tylko obietnice.

Redaktor

Miejsce cierania pogldwr %

ALICJA SYSZEWSKA KAZIMIERZ #ICKIEWICZ

Wok dziedzictwa kulturowego tczewskiego Kociewia

ajbardziej znaczcym dokonaniem dla czasopicLb \J miennictwa ziemi kociewskiej byo utworzenie w 1986 roku Kociewskiego Magazynu Regionalnego", ktrego wydawcjest Kociewski Kantor Edytorski. Funk cj redaktora naczelnego od pocztku peni Roman Lan dowski. Kolegium redakcyjne, ktre ma decydujcy wpyw na profil pisma grupuje pisarzy, publicystw, twr cw i dziaaczy regionalnych. Obecnie ciao to skada si z nastpujcych osb: Irena Brucka (prezes Kociewskie go Towarzystwa Owiatowego), Andrzej Grzyb (pisarz), Kazimierz Ickiewicz (przewodniczcy, radny, historyk i regionalista), prof. Maria Pajkowska-Kensik (pracow nik naukowy Akademii Bydgoskiej), Roman Szulc (czo nek Rady Miejskiej w Tczewie), Dariusz Zimny (czonek Rady Miejskiej w Tczewie), Jzef Zikowski (czonek Rady Miejskiej w Tczewie i dziennikarz-publicysta). Dominujce miejsce na amach Kociewskiego Magazy nu Regionalnego" zajmuje problematyka historyczna, wspo mnieniowa, literacka oraz promujca wspczesn twrczo, sztuk i kultur Kociewia, jak te rozwj samorzdnoci lo kalnej. Przez kilka pierwszych numerw publikowano cykl Jzefa Golickiego Kociewie", w ktrym autor dokadnie omawia kolejno nazw, grupy etniczne, dialekt, literatur etnograficzn, budownictwo i kultur regionu. Bardzo cen ne byy Sylwetki twrcw ludowych" oraz kolumna pro wadzona przez prof. Mari Pajkowsk-Kensik Aneks do Sychty", w przystpny sposb przekazujca wiedz o gwa rze, jej udziale w literaturze i w badaniach dialektologicznych. Charakter szkicu naukowego miaa przez wiele nume rw prowadzona rozprawa o. Mirosawa Kropidowskiego (svd) pt. Etos mieszkacw Kociewia w wietle literatury etnograficznej" oraz Katarzyny Kamiskiej-Walkiewicz Folklor literacki w pelpliskim Pielgrzymie 1894-1914". Szczegln popularnoci cieszy si cig artykuw po pularnonaukowych Szlakiem dawnych warowni". Druko wano te fragmenty pamitnikw rzeczywistych uczestnikw kampanii napoleoskiej na Pomorzu. Poza tym redakcja pomaga modym w kolumnie Nasze promocje", gdzie debiutowao ponad dwudziestu poetw (np. Grayna Giedon, Ilona Brzozowska). Prezentuje si tu rwnie liryk wyszych lotw" pochodzc od autorw ju uznanych (np. Andrzej Grzyb, Zygmunt Bukowski). KMR" duo miejsca powica sprawom zachowania czystoci idei regionalnej. Przed pismem stany nowe zada nia, wynikajce z aktualnych potrzeb spoecznych - uczest niczenia w kwestiach samorzdnoci lokalnej i regionalnej, zajmowanie si promocj turystyczn, ekologiczn oraz wspieranie edukacji regionalnej. To ostatnie zadanie reali zowane jest z duym powodzeniem - na amach pisma uka zuje si wiele artykuw prezentujcych dowiadczenia na uczycieli regionalistw oraz promujcych cenne inicjatywy szk, Pracowni Edukacji Regionalnej i Kociewskiego To warzystwa Owiatowego. Kwartalnik ten przedstawia te regionalne dokonania wydawnicze, prezentuje recenzje ksi ek oraz relacje z ich promocji.

Kociewski Magazyn Regionalny" uznany jest przez czy telnikw i rodowiska pedagogiczne za pismo edukacyjne, potrzebne i przydatne w przekazywaniu wiedzy o maej oj czynie. Interesujco przebiega wsppraca redakcji czaso pisma z Kociewskim Towarzystwem Owiatowym, dla ktrego moe ono peni rol merytorycznego organu publicystycznego. Realizowana dotd linia programowa kwartalnika praktycznie mieci si w statutowych zada niach towarzystwa. Jedno jest pewne: Kociewski Ma gazyn Regionalny" jest potrzebny mieszkacom Tczewa i Kociewia. Z powodzeniem spenia funkcje: edukacyjn, spoeczn i kulturotwrcz. Zamieszczane w nim informacje nie sjednak w stanie obj caoci regionalnej dziaalnoci wydawniczej ostatniego dziesiciolecia. Wystarczy wspomnie choby monografie Tczewa, Gniewa, Skarszew czy Starogardu Gd., albumy, fol dery, tomiki poezji i inne, ktre promuj dorobek poszcze glnych miejscowoci regionu. Wspczesny przegld twr czoci literackiej i promocyjnej regionu czeka na dogbne i suszne opracowanie.

ultura regionalna to take pozostaa prasa ukazuj ca si na Kociewiu, w tym take w powiecie tczewskim. Przejawem autentycznej aktywnoci lokalnych spo ecznoci jest fakt cigego dynamicznego rozwoju rynku prasowego. To wanie na amach prasy lokalnej mona usto sunkowa si do przemian otaczajcej nas rzeczywistoci i artykuowa wasne denia oraz skupia wok poszcze glnych tytuw aktywne rodowiska. Pierwsz niezalen lokaln gazet w powojennej histo rii Tczewa bya Gazeta Tczewska". Jej pierwszy numer uka za si w pierwsz rocznic wprowadzenia stanu wojennego, tj. 13 grudnia 1982 roku, za spraw Romana Bojanowskiego, Czesawa Czyewskiego i Wojciecha Kreffta. Stawiaa so bie ona za cel przekazywanie informacji, ktrych nie sposb byo znale w rodkach masowego przekazu. Do marca 1988 roku ukazao si 41 numerw Gazety Tczewskiej", kolpor towanej gwnie na terenie Tczewa. W 1984 roku pojawio si w Tczewie Wolne Sowo", bdce Biuletynem Informa cyjnym NSZZ Solidarno" Ziemi Tczewskiej. Do marca 1988 roku ukazao si 37 numerw. W 1988 roku oba pisma poczyy si i od 31 marca zaczo ukazywa si Wolne Sowo - Gazeta Tczewska", ktre miao charakter informa cyjny, a wacicielem nowo utworzonej gazety by NSZZ Solidarno". Dao to pocztek powstaniu po 1989 roku koncernu prasowego pod nazw Wydawnictwo Pomorskie, ktrego twrcami byli wydawcy Gazety Tczewskiej". W grudniu 1989 roku ukaza si pierwszy numer Gaze ty Tczewskiej - Wolnego Sowa", pisma o charakterze informacyjno-publicystycznym. Do maja 1990 roku ukazay si trzy numery gazety, adresowanej przede wszystkim do miesz kacw miasta. Pismo to byo kontynuatorem wydawnictw podziemnych. Od 20 maja 1990 roku byo wydawane jako Gazeta Tczewska". Najwaniejsz trwa zmian byo wpro wadzenie tygodniowej czstotliwoci wydawania gazety, kt-

3

W Pelplinie ukazywaa si rwnie od grudnia 1989 ZIEMIA roku do czerwca 1990 roku (oraz przez kilka miesicy na przeomie 1990 i 1991 roku jako dodatek do Gazety Tczewskiej") Ziemia Pelpliska". Najej amach pojawiay si informacje dotyczce dziaalno ci Komitetu Obywatelskiego. Duo miejsca powicano przeszoci Pelplina. Pismo zyskao wielu czytelnikw, ajego redaktorem naczelnym by Bogdan Winiewski. W Gniewie ukazuj si od prawie szeciu lat Nowiny Gniewskie". Poza informacjami o pracach Rady Miejskiej i Zarzdu Miasta na amach pisma podejmowane s tematy gospodarcze i spoeczne, zwizane z funkcjonowaniem gmin-

nej samorzdnoci oraz opisywane wydarzenia kultural ra zyskiwaa coraz wicej no-owiatowe. Od pocztku pismo ukazuje si regularnie raz czytelnikw. Bardzo wane w miesicu. Sekretarzem redakcji jest Jacek Ziorkiewicz. I zmiany nastpiy w 1993 =SmMSMJiSS>MHIIMi roku. Wydawnictwo zwik Pismo rozprowadzane jest w Gniewie i okolicznych wsiach. W Subkowach Gminny szyo ilo tytuw. Dzi Wydawnictwo Pomorskie wydaje Komitet Obywatelski zacz kilkanacie tytuw prasowych na terenie wojewdztwa po w maju 1990 roku wydawa morskiego. Centraln wkadk do wydawanych przez to wy pismo Subkowianka". Ga dawnictwo gazet jest Dziennik Pomorski" ukazujcy si od zeta przybliaa problemy do siedmiu lat. Kilkunastotysiczny nakad Gazety Tczewskiej" tyczce spoecznoci gminy jest kolportowany na terenie Tczewa i powiatu tczewskiego, Subkowy. Miaa charakter przede wszystkim informacyjny. a wielo poruszanych tematw, gwnie informacyjno-puUkazywaa si do koca 1992 roku. Dodatkiem Subkowianblicystycznych pozwala gazecie utrzymywa sta i szerok ki" by Gos Gorzdzieja", ktrego ukazao si tylko kilka grup czytelnikw. Do 2000 roku ukazao si ponad 500 numerw. Pismo redagowa zesp pod kierunkiem Jerzego numerw. W ostatnich dwch latach w wydawnictwie na Cisewskiego. stpiy zmiany organizacyjne. Aktualnie koncern ten nosi W 1998 roku w Subkowach zawizao si gminne Koo nazw Grupa Wydawnictwo Pomorskie. Jest ona czonkiem Kociewskiego Towarzystwa Owiatowego stawiajce sobie Izby Wydawcw Prasy. Redaktorem naczelnym Gazety za cel wyzwalanie i wspieranie inicjatyw spoecznych zmie Tczewskiej" jest obecnie Renata Stachowicz. rzajcych do rozwoju szeroko pojtej owiaty i kultury na Kociewiu. Stowarzyszenie od sierpnia 1998 roku wydaje Biuletyn Kociewskiego Towarzystwa Owiatowego Subkoras samorzdow wydawan w Tczewie reprezen via". Pismo redaguj Jerzy Cisewski i Alicja Syszewska. tuje Panorama Miasta". Pocztkowo informacje samorzdowe Gminy Miejskiej Tczew ukazyway si od 1990 roku w rubryce Wiadomoci z Ratusza", na kolumnie Ga rasa katolicka to wielka zdobycz Kocioa w Pol zety Tczewskiej", wykupionej przez Urzd Miejski. Od lip sce w ostatnim czasie. Trudno nie zauway dwu ca 1993 roku ukazuje si tygodnika Pielgrzym", kt z miesiczn czstotliwoci ry wprawdziejest katolickim bezpatny biuletyn infor pismem diecezjalnym, ale re macyjny Panorama Mia dagowanym i drukowanym sta". Wydawcjest Miejska na terenie powiatu tczew Biblioteka Publiczna w Tcze skiego, a mianowicie w Pelplinie. W poszczeglnych pa wie, a zleceniodawc samo rafiach ukazuj si gazety parafialne, m.in. w Tczewie: rzdowe wadze miasta. Tytu ma charakter wybitnie infor macyjny. Na jego amach zamieszczane s uchway Rady Echo Nazaretu" i Znak Zwycistwa". Miejskiej, zarzdzenia, komunikaty, ogoszenia i wszelkie Reasumujc trzeba powiedzie, e prasa lokalna poprzez go rodzaju informacje samorzdowe. Wacicielem pismajest swoje ambicje bycia forum wymiany pogldw, miejscem Urzd Miejski w Tczewie. Panoram Miasta" redaguje Bo cierania si rnych koncepcji rozwoju lokalnych wspl ena Kasprowicz. not, umacnia wizi spoeczne, a jej cigy rozwj jest dowo Wspomnie naley te, e dem autentycznej aktywnoci maomiasteczkowych oraz przez krtki czas ukazywaa wiejskich spoecznoci Kociewia, w tym i Ziemi Tczewskiej. si Uwaga", tczewskie pi Tak funkcj peni rwnie Nowy Magazyn Kosmo spoeczne znane ze swo ciewski", ktrego wydawc by Franciszek Bielaszewski ich odwanych i kontrower (Wydawnictwo Progres). Niestety, tytu ten naley ju do syjnych wystpie. Po zaprzestaniu jego wydawania w 1993 przeszoci, a jego krtki ywot nie zaznaczy si szcze roku, na rynku pojawia si Panorama Tczewa", ktra po glnym wpywem w regionie kociewskim. dwch latach zakoczya swj ywot. Od jesieni 2000 roku uka Zmiany ustrojowe miay rwnie wpyw na wydawnic zuje si Tygodnik Tczew two prasy lokalnej poza Tczewem. W Pelplinie w 1991 roku ski", ktrego wydawc jest pojawi si Informator Pelpliski", bdcy miesicznikiem znajdujce si w Malborku Rady Miejskiej. Pismo ma charakter informacyjno-spoeczWydawnictwo Tygodniki. no-historyczny. Swoim zasigiem obejmuje miasto i gmin Pismo ma opini rzetelnie redagowanego i obiektywnie rela Pelplin. Pojedyncze egzemplarze Informatora Pelpliskiecjonujcego wydarzenia z obszaru powiatu tczewskiego go" wysyane s do Bydgoszczy, Gdaska, Starogardu Gda (Tczew, Pelplin, Gniew, Morzeszczyn, Subkowy). Staro skiego oraz do Norwegii, Niemiec, Woch i Stanw Zjedno gardzkim odpowiednikiem tego tytuu jest Tygodnik Koczonych. Od kwietnia 2000 roku Informator Pelpliski" ma ciewski", ktry rozpocz swj ywot nieco wczeniej, bo swoj stron w internecie. Redaktorem naczelnym pismajest latem 2000 roku. Seweryn Brzeziski. szelkim poczynaniom i wydarzeniom kultu ralnym na Kociewiu wiernie su regional ne media - Katolickie Radio Diecezji Pelpliskiej Glos" oraz ukazujcy si w TV 3 (regionalna) Magazyn Kociewski" - po raz pierwszy wyemitowany 30 listopada 1996 roku. To za spraw ich relacji moglimy przeywa midzy innymi I Kongres Kociewski, Dni Tczewa, Spotkania Pelpliskie, Ko ronacj Matki Boskiej Pocieszenia w Lubiszewie, wizyt Ojca w. w Pelplinie oraz ostatnio sprawozdania z przebiegu II Kongresu Kociewskiego. To one promuj literatur, sztu k i samorzdno lokaln- wszystko, co najlepsze z prze szoci i teraniejszoci regionu.

4

Temat wody w podaniach kociewskichA N N A W., BRZEZISKA

rzy przedstawianiu zebranego materiau bd posugiWa si terminem podanie, za Julianem Krzyanowskim'. Przez termin ten rozumiem opowiadanie fikcyjne zawie rajce w sobie jaki element rzeczywistoci. Moe to by nazwi sko znanej osoby, albo nazwa miejscowoci, co ma powiad cza autentyczno wydarzenia. Wyjanienia wymaga tu fakt, i w przytaczanych wypowiedziach informatorw pojawia si ter min legenda. Nie chc narusza autentycznoci wypowiedzi, jednak podajc za Krzyanowskim przytaczane podania legen d by nie mog, gdy nie traktuj one o ywotach witych2.

1. Podania o zatopionych kocioach, wsiach i zamkach. ierwsza grupa poda traktuje o zatopionych, bd zapa(_J jdych kocioach, wsiach, zamkach. Na ich miejscu twoIr rzyo si potem jezioro, staw, albo bagno. Najczciej zapaday si obiekty sakralne, co miao by kar za grzeszne ycie mieszkacw, zorzeczenie Bogu, za zo i okruciestwo3. Zapade kocioy znajduj si w jeziorach w okolicy Garczyna, Tlenia, Osia, Poledna, Ocypla i Pienikowa. W kocioach tych nadal toczy si ycie, odbywaj si msze, graj organy i dzwo ni dzwony, ksidz wygasza kazanie. W okolicach Garczyna znajduje si niedue jezioro. Kiedy w tym miejscu bya gra, zwana Gr Zamkow. Sta na niej koci, ale zapad si on w to jeziora. Rybacy zrywaj czasem sieci o iglic zatopionej wiey kocielnej4. W okolicach Tlenia byo kiedy jezioro, kt re obecnie jest prawie wyschnitym botem, w ktrym zatopio ne zostay kocioy5. Niedaleko Osia w jeziorze Grzybek jest zatopiony koci. Czasem, gdy w niedziel ma si rozpocz naboestwo o godzinie dziesitej, sycha bijce dzwony i pie wy dochodzce z gbi jeziora. Codziennie o godzinie czwartej rano wida dwie umare kobiety idce do tego kocioa i pie wajce Kto si w opiek". Podobno jezioro to jest tak gbokie, e nie mona w nim dna znale'. Zapady koci znajduje si rwnie w jeziorze koo Poledna. Rybacy zahaczaj sieciami r

o wie kocieln. W gbi graj organy, dzwoni dzwony, kto gosi kazanie i odprawia naboestwo7. Koo Ocypla jest Jezio ro wite, o ktrym do dzi dnia kry podanie. Jest legenda o Jeziorze witym. W lasach to jest i tam [...] ludzie [...] sy szeli, jakie dzwony w tym jeziorze dzwonili. Tam kiedy mia sta koci i ten koci upad, zaton w nim. Od tego czasu dzwony tam dzwoni. Ja tego nie syszaem, ale ludzie tak m wi. Jeszcze jeden zatopiony koci znajduje si niedaleko Pie nikowa. A oto jak opowiada mieszkaniec Piaseczna, ktry urodzi si i wychowa w Pienikowie, a podanie to usysza od swojej babci: Jest taka legenda o Pienikwskim Jeziorze. Tam, w Pienikw skim Jeziorze, mwi si, e w Noc witojask, na Dzie Zaduszny i w. Michaa sycha dzwony bijce z tej wody i jki zatopionych ludzi. Ta legenda trwa wieki. Niby to bya kara dla grzesznego ludu, ktry pomimo rnych przestrg, jak susze, jak nawanice, jak zaraza, nie pomogo nic i nie chcia si poprawi. Wtedy stao si nieszczcie. Wanie w Noc witojask ziemia pka, kociek si zapad i powstao to je zioro. I, o dziwo, e dla przestrogi w tym jeziorze jest takie miejsce - ono jest do gbokie, ma 20 metrw w niektrych miejscach - sterczy zamulona wiea. Tak, e mona nog na rodku do tkn. To ma przypomina o tragedii, ktra si w tym jeziorze staa. Podobno kiedy pewien miaek-nurek popyn do tego jeziora. Przed nim ujrza psa z ogniem w pysku. Przeegna si i widmo ustpio. W kociele ujrza ludzi i ksidza, ale kogo dotkn to w proch si zamieni8. W okolicach Piaseczna znaj duje si mae jeziorko zwane przez miejscowych Gboczek. W nim rwnie znajduje si koci. Wspomina jedna z miesz kanek Piaseczna: Moja babcia opowiadaa, e w jeziorze G boczek mia by zatopiony koci. To jezioro jest bardzo gbo kie. Zapad si koci i stamtd wytrysna woda. Podanie o zatopionym zamku w Bkowie koo Warlubia zanotowa Wadysaw ga. Znajdowao si tam kiedy jezioro, obecnie cakowicie ju zaronite. Wedug poda zapad si w nim zamek, co miao by kar dla jego mieszkacw za nie godne i bluniercze ycie. Niektrzy z mieszkacw Bkowa widzieli, jak po zachodzie soca wychodzia z jeziora crka

dawnych wacicieli. Szukaa ona rycerza, ktry by wszed za ni do jeziora i tym samym zdj kltw. Nikt nie zdoby si na to i w kocu dziewczyna przestaa wychodzi z jeziora'.

2. Dzwony w jeziorachr ~ \ T 7 ' a terenie Kociewia funkcjonuj take podania o zato a terenie Kociewia ry pionych w jeziorach dzwonach. Bywao niekiedy, e pionych w jeziorach dzwonach. Bywao niekiedy, e_> u dzwony znajdujce si w jeziorach, przytwierdzay si dzwony znajdujce si w 1 do warkoczy, albo noside dziewczyny, ktra posza po wod1". I tak w Jeewie, gdy dziewczyna posza raz po wod do jeziora, dziewczyna posza po wod do zobaczya na brzegu duy dzwon. Kiedy mu si przygldaa z bli brzegu ska zahaczya o niego wosami. Dzwon sta si dziwnie lekki, przyniosa go wic do wsi Jeewo, gdzie zosta umieszczony na wiey kocielnej". Podobne podanie znanejest ze wsi Poledno. Pewnego razu dziewczyna zobaczya na brzegu jeziora duy dzwon kocielny. Odezwa si on do dziewczyny i poprosi j, aby zabraa go ze sob. Gdy dziewczyna trzykrotnie odmwia 12 jego probom, dzwon osun si z powrotem do jeziora 12. Z ko z powrotem do lei w jeziorze Czartwko zatopione byy dzwony, ktre potem 13 wyowiono i umieszczono na wiey zamkowej13. wyowionoc

szkolnej w Godziszewie zanotowane s dwa podania o skar bach, spoczywajcych na dnie tamtejszego jeziora. W tym sa mym Jeziorze Godziszewskim maj spoczywa skarby hrabiny, ktra zim przez zamarznite jezioro uciekaa przed mioci rotmistrza szwedzkiego. Zaama si pod nimi ld i wszyscy uto nli. Po wojnie szwedzkiej prbowano spuci wod z jeziora i odnale kosztownoci hrabiny, ale zamierzenie to nie powio 18 do si . Take w jeziorze Kabie ma na dnie spoczywa zoto 19 zatopione przez uciekajcych Szwedw . Z kolei na przeomie lat 1812-1813 uciekajce spod Moskwy wojska napoleoskie zatopiy pienidze w bagnach w okolicy Osowa Lenego. Pie nidzmi tymi ma opiekowa si diabe, ktry w wigili Nocy witojaskiej rozpala na wodach bagien ogniki, aby uchroni 2 pienidze od rdzy ".

5. Zdarzyo si naprawdpamici mieszkacw zachoway si podania, kt rych kanw s prawdziwe zdarzenia, majce swoje miejsce w historii. Mieszkacy Borzechowa wspominaj o zamku wzniesionym przez Krzyakw, a znajduje si on na wyspie, na Wielkim Jeziorze Borzechowskim. Podobno z tego zamku miao prowadzi przejcie podziemne do Zamku 21 Kiszewskiego i do zamku pooonego nad jeziorem Grygorek . Jak opowiada jedna z mieszkanek Borzechowa: Na Wielkim Je ziorze Borzechowskim jest wyspa i tam by zamek starociski, i podobnie z tego zamku, a do Szteklina by tunel pod caym jeziorem. Jak Krzyacy tu napadli, to zniszczyli cay zamek Ostat nia rodzina starosty uratowaa si, bo przesza pod tym jeziorem do Szteklina. Zim roku 1657 przez Jezioro Godziszewskie pr bowali ucieka Szwedzi, przed nacierajcymi wojskami polskimi pod wodz Czarneckiego. O wydarzeniach tych pamitaj do dzi siaj mieszkacy Godziszewa, podania te s zapisane take w kro nice szkolnej. W czasie bitwy oddzia jazdy szwedzkiej - 1800 ludzi z uzbrojeniem - zosta zmuszony do ucieczki przez zamar znite jezioro. Gdy zastpy te znalazy si na rodku jeziora, ld si zaama i wszyscy utonli. Wkrtce potem nasta silny mrz. Gdy na wiosn lody stajay, wypyno na powierzchni mn stwo nieywych ryb, za woda nie nadawaa si do uytku przez kilka lat. Na dnie jeziora znaleziono bro11. Take przeprawa przez jezioro Styk nie udaa si Szwedom. Jezioro to jest du gie i niezbyt szerokie. Poniewa nacierajce wojsko polskie od-

3. pice wojskozstym motywem poda ludowych jest temat picego Wojska. Byy one popularne szczeglnie w okresach powsta, czy rozbiorw. pice wojsko miao by symblem odradzajcej si polskoci14. Take na Kociewiu kryy podania o wojsku, ktre pi na dnie Jeziora witego koo Ocypla, ktre powstanie do boju, gdy Ojczyzna bdzie w potrzebie15.

4. Skarby na dnie jeziorard kociewskich poda nie braknie rwnie takich, ktre opowiadaj o skarbach znajdujcych si w niedostpnych gbinach jezior. Podobno w ma ym jeziorku, zwanym Czartwko, na dnie ma spoczywa wiel ka skrzynia ze skarbami. Na tej skrzyni siedzi wielki pies i strze e tych kosztownoci16. Take w Jeziorze Godziszewskim na dnie spoczywaj skarby. W roku 1657 przez zamarznite jezioro ucie kay oddziay wojsk szwedzkich. Ld si pod nimi zaama i ca a jazda szwedzka utona, razem z dobytkiem17. W kronice

6

cio Szwedom drog przez las, postanowili oni usypa grobl przez jezioro i w ten sposb uciec. Zaczto czapkami znosi zie mi i sypa do jeziora dla utworzenia wau. Podobno kady Szwed wsypa do jeziora dwie czapki ziemi i gdyby dosypali jeszcze po 23 jednej usypaliby grobl . Zamiar ten nie powid si Szwedom i wszyscy potopili si, albo zginli z rk polskich onierzy.

6. Kociewskie rzekialownicze pooenie rzek kociewskich wrd zielo nych pagrkw, licznych zakoli i gstych lasw > poruszao wyobrani ludu, i powstaway na ten temat podania. W pamici mieszkanki Godziszewa zachowao si podanie, ktre opowiadali sobie mieszkacy rodzinnej wsi informatorki. Pamitam jako dziecko, w Rajkowach, jest Zakl ta Gra. To idzie si jak do Rajkw drog do lasu, do Brzezina,

albo na Rajkowskie Myny. Tam rzeka Wierzyca ma dwa odnogi - rozdziela si, a potem si z powrotem czy. Na drugim zakolu, tam rosn drzewa, jest wielka gra zwana Zaklciskiem i prowa dzi z niej, z gry na d taka biaa droga, jakby wysypana pia skiem. I legenda mwi o tym, e ojciec nie chcia wyda za m tej swojej crki za kogo tam. I to si zawalio wszystko. [...] Ta pa nienka zawsze o dwunastej w nocy, zwaszcza w noc witego Jana wychodzi z dzbankiem po wod. I idzie t drog. [...] I wybierali si tam modziecy, eby o tej dwunastej w nocy, ale nie byo sil nego, eby tam mia odwag czeka. Ona tam si niby wybieraa po wod, e praa swoje ciuszki, miaa dugie jasne wosy. W podaniach kociewskich pojawiaj si motywy czste dla poda ludowych innych regionw. Opowiadane s nadal i przeka zywane dzieciom i wnukom. Dziki ksice Romana Landowskiego Jasna i Dersaw. Banie, podania i legendy z Kociewia, ktra jest lektur szkoln czytane one s przez kolejne pokolenia.

Przypisy' J. Krzyanowski, Sownik folkloru pol skiego, s. 319. 2 Ibidem, s. 199. 1 W. ysiak, W krgu wielkopolskich de monw i przekona demonicznych, Midzy chd 1993, s. 149. 4 S. Gobek, Kociewie. Przewodnik po szlakach turystycznych, Gdynia 1997, s. 107. 5 W. ga, Okolice wiecia. Materiay et nograficzne, Gdask 1960, s. 185. 'Ibidem, s. 185. 1 op. cit.,s. 184. 8 J. Milewski, Pojezierze kociewskie i oko lice, Gdask 1984, s. 244. 9 W. ga, op. cit.,s. 186. '"W. ysiak, op. cit., i. 157. "W. ga, op. c/7., s. 185. 12 Ibidem, s. 184. " Szerzej o tym traktuje R. Landowski, Jasna i Dersaw. Banie, podania, legendy z Kociewia, Tczew 1998, s. 93. 14 W. ysiak, op. cit.,s. 132. I5 J. Milewski, op. cit., s. 150. "Ibidem, s. 91. "Ibidem, s. 96. 18 Spisane z Kroniki Szkolnej SP w Go dziszewie. "J. Milewski, op. cit., s. 221. 20 Ibidem, s. 152. 21 S. Gobek, op. cit., s. 165. 22 Spisane z Kroniki Szkolnej SP w Go dziszewie. 23 Spisane z Kroniki Szkolnej SP w Go dziszewie.

BibliografiaBartmiski J., Mackiewicz J., Mjer-Baranowska U., Masowska E., Niebrzegowska S. (1999). Woda, wody. W: Bartmiski J. (red.), Sownik stereotypw i symboli ludo wych, (tom I, s. 153-426). Lublin: Wyd. UMCS. Bruckner A. (1980). Mitologia sowia ska i polska. Warszawa: PWN. Chlebowski B. (red.) (1892). Sownik geograficzny Krlestwa Polskiego i innych krajw sowiaskich (tom XII, s. 450-451). Warszawa: Wiek". Chlebowski B. (red.) (1893). Sownik geo graficzny Krlestwa Polskiego i innych kra

jw sowiaskich (tom XIII, s. 419-420). War szawa: Wiek". Chlebowski B., Walewski W. (red.) (1887). Sownik geograficzny Krlestwa Pol skiego i innych krajw sowiaskich (tom VIII, s. 47-48). Warszawa: Wyd. W. Walewski. Chlebowski B., Walewski W., Sulimierski F. (red.) (1884). Sownik geograficzny Kr lestwa Polskiego i innych krajw sowiaskich (tom V, s. 417-419). Warszawa: Wyd. W. Wa lewski. Ellwart J. (1997). Kociewie i Bory Tuchol skie. Przewodnik turystyczny. Gdynia: Re gion". Gobek S. (1984). Kociewie. Przewod nik po szlakach turystycznych. Warszawa: Wyd. PTTK Kraj". Kin N. (1984). Zwyczaje i obrzdy lu dowe na Kociewiu. W: Roczniki Gdaskie, tom 44, z. 2, (s. 167-197) Kirstein W. (1970). Pieni z Kociewia. Gdask: Wydzia Kultury Prezydium WRN iWDK Klimaszewska J. (1981). Doroczne obrz dy ludowe. W: M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka (red.), Etnografia Polski. Prze miany kultury ludowej, (tom II, s. 71-88). Wro caw: Ossolineum. Kociewie II. (1987). Seria popularnonau kowa Pomorze Gdaskie" nr 17. Wrocaw: Ossolineum. Kolberg O. (1965). Pomorze. Wrocaw: WPM. Krzyanowski J. (red.). (1965). Sownik folkloru polskiego. Warszawa: Wiedza Po wszechna. Kwaniewicz K. (1981). Zwyczaje i ob rzdy rodzinne. W: M. Biernacka, M. Frankow ska, W. Paprocka (red.), Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, (tom II, s. 89-126). Wrocaw: Ossolineum. Landowski R. (1998). Jasna i Dersaw. Banie, podania i legendy z Kociewia. Tczew: Gazeta Reklamowa. Landowski R. (red.). (1995). Kultura lu dowa Kociewia. Tczew: Kociewski Kantor Edytorski. ga W. (1960). Okolice wiecia. Mate riay etnograficzne. Gdask: Gdaskie Towa rzystwo Naukowe. ysiak W. (1993). Wkrgu wielkopolskich demonw i przekona niedemonicznych. Mi dzychd: Eco".

Malicki L. (1973). Kociewska sztuka lu dowa. Gdask: Wyd. Muzeum Narodowe. Milewski J. (1984). Pojezierze kociewskie i okolice. Gdask: Wyd. Morskie. Moszyski K. (1934). Kultura ludowa So wian. Cz II: Kultura duchowa, Zeszyt 1. Warszawa: Polska Akademia Umiejtnoci. Myszkowski K. (1997). Sanktuarium Maryjne w Piasecznie. Pelplin: Wydawnictwo Diecezjalne. Odyniec W. (1970). Na wsi kociewskiej w XVII i XVIII wieku. W: Seria popularnonau kowa Pomorze Gdaskie" nr 6 (s. 103-122). Wrocaw: Ossolineum. Odyniec W. (1985). Kaszubskie obrzdy i obyczaje. Gdask: Wyd. Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Oddzia Miejski w Gdasku. Pajkowska M. (1997). Sownictwo kociew skie a kultura ludowa. Bydgoszcz: Wyd. WSP. Rzetelska-Feleszko E. (1970). Dialekt kociewski - problematyka, granice, sow nictwo. W: Seria popularnonaukowa Po morze Gdaskie" nr 6 (s. 5-32). Wrocaw: Ossolineum. Seweryn T. (1958). Kapliczki i krzye przydrone w Polsce. Warszawa: Instytut Wy dawniczy PAX. Stelmachowska K. (1933). Rok obrzdo wy na Pomorzu. Toru: Wydawnictwo Insty tutu Batyckiego. Sulimierski R, Chlebowski B., Walew ski W. (1883). Sownik geograficzny Krle stwa Polskiego i innych krajw sowiaskich (tom IV, s. 228-230). Warszawa: Wadysaw Walewski. SychtaB. (1980). Sownictwo kociewskie na tle kultury ludowej. Wrocaw: Ossolineum. Tomiccy J. i R. (1975). Drzewo ycia. Warszawa: LSW Tomicki R. (1981). Religijno ludowa. W: M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paproc ka (red.), Etnografia Polski. Przemiany kultu ry ludowej, (tom II, s. 29-70). Wrocaw: Osso lineum. Tylkowa D. (1981). Wiedza ludowa. W: M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paproc ka (red.), Etnografia Polski. Przemiany kul tury ludowej, (tom II, s. 72-88). Wrocaw: Ossolineum. Wrblewski, T. (1967). Pojcia o wiecie. W: J. Burszta (red), Kultura ludowa Wielko polski (tom III, s. 505-541). Pozna: Wydaw nictwo Poznaskie.

KrriR

7

TCZEW W LATACH MIDZYWOJENNYCH

Przynaleno administracyjna oraz wadze miastaADAM SAMULEWICZa mocy traktatu wersalskiego, podpisane go 28 czerwca 1919 roku, 62% obszaru byej niemieckiej prowincji Prusy Zachodnie przekazano Polsce. Z terenw tych uchwa sejmow z 1 sierpnia 1919 roku utworzono wojewdztwo pomorskie. Do nowo utworzone go wojewdztwa wczono take przyznany Polsce powiat Dziadowo z byej niemieckiej prowincji Prusy Wschod nie. Pod wzgldem wielkoci wojewdztwo pomorskie naleao do najmniejszych w kraju - liczyo bowiem 16386 km2. W 1929 roku na terenie wojewdztwa miesz kao 953 tys. osb. Tczew by czwartym miastem pod wzgldem liczby mieszkacw po Grudzidzu, Toruniu i w pniejszym okresie Gdyni. Wanym problemem byo umiejscowienie stolicy woje wdztwa. Pocztkowo chciano Urzd Wojewdzki lokalizo wa w Gdasku, ale na mocy postanowie wersalskich z mia sta i otaczajcego go terenu utworzono Wolne Miasto. W takiej sytuacji miano dokona wyboru pomidzy To runiem, Grudzidzem a Tczewem. Ostatecznie zwyciy Toru. Zaway na tym fakt, e miasto byo najwaniej szym na Pomorzu orodkiem nauki i kultury, stanowio take wany wze kolejowy. Ze wzgldu na kracowe pooenie miasta nie byo to zbyt korzystne rozwizanie. Powiaty: pucki i wejherowski znajdoway si w odlego ci okoo 200 km od Torunia. Dlatego na pocztku 1920 roku podczas obrad Sejmu zgoszony zosta wniosek o przeniesienie siedziby wojewdztwa z Torunia do Tcze wa. Uczyni to pose Jan Dbski, przywdca radykalnego odamu PSL Piast", pniejszy wiceminister spraw za granicznych i delegat na rokowania pokojowe z rzdem radzieckim. Tekst wniosku zosta opublikowany w Gazecie Toru skiej"1. Dbski uwaa, e za Tczewem przemawiay dosko nae poczenia komunikacyjne, blisko Gdaska oraz fakt, e miasto miao szans rozwin si w duy orodek miejski dziki budowie portu. Utworzenie w Tczewie stolicy woje wdztwa miao wpyn dodatnio na umocnienie ywiou polskiego w Gdasku i bezporednim ssiedztwie morza. Niestety, projekt Jana Dbskiego upad i w ten sposb zosta a zaprzepaszczona doskonaa szansa rozwoju Tczewa. Pod wzgldem narodowociowym i wyznaniowym lud no wojewdztwa nie bya jednolita. Najwiksz grup wrd mniejszoci narodowych stanowili Niemcy, ktrych byo okoo 10%. Na terenie tym mieszkaa take niewielka liczba ydw (ok. 0.5%). Pod wzgldem wyznaniowym bli sko 79% ludnoci byo wyznania katolickiego, a okoo 19,9% 2 ewangelickiego . Utworzone 1919 roku wojewdztwo pomorskie zostao podzielone na siedemnacie powiatw. W 1932 roku nast pio zniesienie powiatu gniewskiego. Od kwietnia tego roku gminy wchodzce w skad tego powiatu zostay podzielone pomidzy powiat tczewski, starogardzki i wiecki. Postano wiono take m.in. o przyczeniu do powiatu tczewskiego kilku gmin powiatu starogardzkiego3. W wyniku rozporzdzenia Ministra Spraw Wewntrznych z 30 lipca 1934 roku powiat tczewski podzielono na dzie si gmin (Tczew, Godziszewo, Mae Walichnowy, Gniew, Subkowy, Pelplin, Morzeszczyn, Opalenie i Janowo)4. Pod wzgldem obszaru nalea on do mniejszych. Na jego terenie w 1939 roku mieszkao 66169 osb, z czego okoo 4000 byo narodowoci niemieckiej. Oprcz tczewskiej spoecznoci nie mieckiej (por. tabela nr 2 w KMR" nr 1 (32)) najwikszy od setek Niemcw zamieszkiwa niziny nadwilaskie5. Przedstawicielem administracji pastwowej na szczeblu powiatu by starosta. Pierwszym starost tczewskim w odro dzonej Polsce zosta Maksymilian Arczyski, znany dziaacz z okresu zaborw. Niestety, nie udao mu si utrzyma na tym stanowisku zbyt dugo, bo ju 5 sierpnia 1920 roku zo y swj urzd. Powodem tego posunicia byo wykorzysta nie przeciwko starocie strajkw jakie wybuchy w okolicz nych wsiach. Akcj wymierzon w Arczyskiego kierowali Jan i Antoni Brejscy. Przejciowym kierownikiem starostwa zosta Bolesaw Lipski, pniejszy starosta pucki. W kocu sierpnia na sta nowisko starosty powoany zosta Wacaw Dytkiewicz6, zbli ony pogldami do Narodowej Partii Robotniczej. Starosta ten szeroko angaowa si w ycie spoeczne miasta, sta na czele lub by czonkiem zarzdu kilku organizacji (m.in. by prezesem Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej i Ligi Morskiej i Kolonialnej). Urzd swj sprawowa do momentu przejcia na emerytur w grudniu 1928 roku. Od stycznia 1929 roku gwne stanowisko w starostwie obj pk rez. Jan Stachowski. Pochodzi z Wileszczyzny, w chwili objcia urzdu liczy 47 lat. Nowy starosta by absolwentem Szkoy Iny nierw Morskich w Kronsztadzie. Czowiek ten, wedug wa snych sw, uwaa siebie za stuprocentowego senatora". Ju w pierwszych tygodniach swoich rzdw zainicjowa po wstanie lokalnego koa BBWR, rozpocz zdecydowan walk z endeckim Gocem Pomorskim"7. Takie posunicia nie mogy zjedna starocie sympatii ludnoci powiatu nie chtnej ugrupowaniom prosanacyjnym. Doprowadzio to do powanych zadranie, ktrych wynikiem bya dymisja sta rosty Stachowskiego w padzierniku 1932 roku i przeniesie nie go na urzd starosty w Brzezinach (bye woj. dzkie). Jego nastpc zosta Zygmunt Muchniewski, dotychczaso wy radca wojewdzki w Brzeciu nad Bugiem8. By on sil nie zwizany z prorzdowym ruchem politycznym. Wojewoda pomorski w nastpujcych sowach charakteryzowa jego dzia alno: Pan Muchniewski jako metod dziaania przyj li ni bezwzgldnego amania si Stronnictwa Narodowego [...]. Due niezadowolenie wrd dziaaczy Stronnictwa Narodo wego budzi zorganizowany przez starost bojkot czasopism

8

Pielgrzyma" (pismo proendeckie ~ dop. w.)[..J. O ile z jed nej strony dziaalno Muchniewskiego uderzaa silnie w Stronnictwo Narodowe, o tyle z drugiej zorganizowa gru p dziaaczy prorzdowych bardzo zdyscyplinowanych i kar nych, przy pomocy ktrych Muchniewski realizowa swoje 9 posunicia w terenie f...J . Naley wspomnie, e wanym argumentem podnoszonym przeciwko starocie by fakt y dowskiego pochodzenia jego ony, a .trzeba pamita, e w okresie midzywojennym do sztandarowych hase endecji nalea antysemityzm. Rosnca niepopularno, potgowana przez izolowanie si od spoeczestwa powiatu, doprowadzia do ustpienia starosty Muchniewskiego. Nastpio to prawdopodobnie w styczniu 1938 roku, kiedy zosta on przeniesiony na sta nowisko naczelnika wydziau spoeczno-politycznego Urz du Wojewdzkiego w Krakowie'". Ostatnim starost tczew skim okresu midzywojennego by F. Biay. Niestety nie udao si ustali na podstawie zachowanych materiaw rdowych jak przebiegay rzdy tego starosty i jakie byy jego losy w pierwszych dniach wrzenia 1939 roku. Na terenie miasta najwysz wadz samorzdow bya pochodzca z wyboru Rada Miejska. Zgodnie z ordynacj wyborcz kandydaci na radnych byli wysuwani przez partie polityczne, ugrupowania spoeczne, gospodarcze lub naro dowociowe. Nastpstwem tego byo ksztatowanie si w Ra dzie ugrupowa radnych. Wpywy poszczeglnych ugrupo wa i ich charakterystyk przedstawiono w tabeli nr 1 w KMR" nr 2 (33). Liczebno tczewskiej Rady Miejskiej bya zrnicowana. Na podstawie zachowanych danych mona stwierdzi, e Rada ta liczya w 1927 roku (27 radnych), w 1930 roku (30 rad nych), w 1933 roku (34 radnych) i w 1939 roku (24 radnych). W 1939 roku 26,3%jej skadu stanowili urzdnicy, 21,1% rze mielnicy, kupcy i rolnicy 5,2% i inne zawody 42,2%". Na czele Rady stao Prezydium z przewodniczcym na czele, kierujcym jego dziaaniami. Przewodniczcymi Pre zydium w okresie midzywojennym byli midzy innymi: Jan Licznerski, Henryk Chudziski oraz Edmund Witosawski12. Spord czonkw Rady wybierano komisje, deputacje i do zory, ktre zajmoway si okrelonymi sprawami. W 1929 roku funkcjonoway nastpujce komisje: gospodarcza, wy borcza, gospodarcza dla zakadw miejskich, budowlana, szkolna i rady szkolnej, kuratorium Kasy Oszczdnoci i Gwnej Kasy Miejskiej, rynkowa, ubogich, szacunkowa, sanitarna, ani miejskich 13 . Zakres kompetencji Rady Miejskiej obejmowa cao ksztat ycia miasta. Przedmiotem jej obrad byy sprawy bu detu miasta i kontroli jego wykonania, sprawy gospodarki mieszkaniowej, pomoc dla bezrobotnych, inwestycje miej skie, sprawy zwizane z administrowaniem zakadw miej skich. Organem wykonawczym Rady Miejskiej by Magistrat, ktry od 1933 roku (po modernizacji ustawy samorzdowej) nosi nazw Zarzdu Miejskiego. W skad Magistratu z urzdu wchodzili burmistrz i jego zastpcy oraz szeciu czonkw wybieranych spord radnych. Po 1933 roku Zarzd Miejski skada si w sumie z dziewiciu czonkw.

Po 1920 roku wan spraw bya szybka polonizacja wadz miejskich. W pierwszych dniach lutego 1920 roku rozwizano niemieck Rad Miejsk. 23 kwietnia tego roku zostaa mianowana nowa, mieszana, polsko-niemiecka Rada oraz nowy Magistrat. W skad Rady wchodzio trzech Pola kw i trzech Niemcw. Pierwszym komisarycznym burmi strzem polskim zosta w styczniu 1920 roku Wadysaw Orcholski, niemiecki wiceburmistrz Koch sprawowa swj urzd jeszcze przez kilka miesicy. Przeprowadzona w czerwcu kon trola wykazaa, e w wyniku braku dostatecznej liczby pol skiej inteligencji wikszo niemieckich urzdnikw miej skich pozostawaa nadal na swoich stanowiskach. Przepisy byy wydawane po niemiecku, korespondencja bya nadal pro 14 wadzona po niemiecku . W pniejszym okresie proces polonizacji przebiega znacznie szybciej i w kwietniu 1922 roku, wedug sprawozdania burmistrza, Magistrat zatrudnia ju tylko jedn osob, ktra przyznawaa si do narodowoci 15 niemieckiej . Pracami Magistratu kierowa burmistrz miasta. Pierwszym burmistrzem komisarycznym po 1920 roku by, jakju wspo mniano, Wadysaw Orcholski. Po jego odwoaniu, od mar ca do sierpnia 1922 roku, burmistrzem komisarycznym by Stanisaw Gsowski, a od 8 sierpnia tego roku pierwszym burmistrzem pochodzcym z wyboru zosta Stefan Wojczyski. Peni on swj urzd do lipca 1936 roku, kiedy na sta nowisko to wybrano Wiktora Jagalskiego, ktry zasuy si jako energiczny organizator szeregu prac majcych na celu popraw estetyki miasta (dziaania te omwiono w KMR" nr 1 (32)). Wiktor Jagalski by ostatnim bur mistrzem Tczewa okresu midzywojennego, w pierwszych dniach wrzenia 1939 roku po wkroczeniu wojsk niemiec kich zosta on aresztowany, a nastpnie zamordowany na terenie tczewskich koszar. Od pocztku marca 1930 roku Tczew sta si miejscem stacjonowania 2 Batalionu Strzelcw. Podstawowym zada niem 2 BS, oprcz obrony miasta, bya ochrona strategicz nych mostw na Wile. Naley doda, e batalion tczewski stanowi podstaw polskich przygotowa wojskowych w Wolnym Miecie Gdasku. 2 BS prowadzi przeszkolenie wojskowe dla pracownikw Poczty Polskiej w Gdasku, za jego porednictwem przerzucano potajemnie dodatkowe iloci uzbrojenia dla Wojskowej Skadnicy Tranzytowej na Westerplatte. Pocztki tczewskich koszar wi si z umow, jak za warto w lipcu 1927 roku, pomidzy Szefem Budownictwa Okrgu Korpusu nr VIII a Magistratem miasta. W umowie tej Magistrat podejmowa si budowy koszar przy ul. Badowskiej 16 . Pierwotn lokalizacj zmieniono i koszary po wstay przy ul. Skarszewskiej (obecnie Wojska Polskiego). Dnia 6 marca 1930 roku odbyo si uroczyste wprowadzenie wojsk, ktre przybyy ze Starogardu. Dowdc tczewskiego garnizonu zosta ppk J. Kruk-Smigla, ktry w grudniu 1936 roku zosta awansowany do garnizonu wileskiego 17 . We wrzeniu 1939 roku 2 BS by dowodzony przez ppka Stani sawa Janika, ktry dowodzi obron miasta i z ktrego roz kazu wysadzono mosty na Wile.

Przypisy Gazeta Toruska", nr 48, 28 II 1920. Gryf, s. 21. ' Dz. U. R.P., R. 1932, Nr 3, poz. 19. 4 Goniec Pomorski", nr 188, 2 VII 1934. 5 J. Milewski, Kociewie. Przewodnik tury styczny, Gdask 1977, s. 15. 6 E. Raduski, Zarys dziejw miasta Tcze wa, Tczew 1927, s. 131.2 1

Goniec Pomorski", nr 42, 20 III 1929. "Ibidem, nr236, 13 X 1932. 9 WAPB, UWP w Toruniu, WSP, syg. 1982. 111 Goniec Pomorski", nr 166,20 VII 1939. 11 Sprawozdanie Zarzdu Miejskiego w Tczewie 1937/38, b.r. i m.w., s. 2. I2 E. Raduski, op. cii., s. 136. " Adresy miasta Tczewa i Pelplina, Tczew 1929, s. 50-51.

7

14 E. Raduski, op. cit., s. 132; T. Kowalak, Pomorze w 1920 roku. Na podstawie ma teriaw Centralnego Archiwum Ministerstwa Spraw Wewntrznych, Warszawa 1969, s. 202. 15 WAPB, UWP w Toruniu, WSP, syg. 2481. "WAPGd, AM Tczewa, syg. 525,3/341. 17 1 . Modzelewski, Wojna zacza si w Tczewie, Kociewski Magazyn Regionalny", nr 7 , s. 3.

MAREK KAMIONOWSKI

Prof. dr hab. Ludwik Rydygier 1850-1920

Wzmianka o Grabowie w powiecie starogardzkim jako miejscu urodzenia Ludwika Rydygiera zawarta w Dziejach wsi powiatu starogardzkiego1 spowodowaa, e zaczem bardziej interesowa si osob tego wielkiego polskiego chirurga. Ta informacja bya, niestety, jedyn, ktra mwia o miejscu urodzenia Ludwika Rydygiera w Grabowie. Wszystkie inne rda i dane, z ktrymi nastpnie si spotkaem, mwiy jednoznacznie o Dusocinie w powiecie Grudzidz. To tam 21 sierp nia 1850 roku Ludwik Rydygier przyszed na wiat. Rodzicami jego byli Carl Riediger i Elisabeth z domu Koenig. Zapis o Grabowie zainteresowa mnie jednak na tyle, e postanowiem chocia czciowo wyjani grabowski okres ycia pniejszego profesora medycyny, bowiem przez 25 lat pracy terenowej jako lekarz weterynarii dobrze poznaem t wie.

adnej nocie biograficznej, powiconej Ludwi kowi Rydygierowi2 ani w ksice biograficznej Stanisawa Sokoa Ludwik Rydygier3, nie ma in formacji o jego zamieszkaniu w Grabowie. Wzmianka w Sowniku Biograficznym Pomorza Nadwilaskiego, m wica o tym, e mody Rydygier pobiera nauki w Collegium Marianum w Pelplinie, spowodowaa, e zwrciem si po informacje do Archiwum Diecezjalnego4 dysponujcego ory ginaln ksig przyj do szkoy uczniw w latach 18581920. Z zapisu mona wyczyta, e 11-letni Ludewig Rie diger, razem ze swoim starszym o rok bratem Josephem, obaj pochodzcy z Grabowa, zostali uczniami w roku 1860/1861. W zbiorach biblioteki seminaryjnej znajduje si te opraco wanie Collegium Marianum 1836-1936 na stuletni roczni c, napisane przez ks. Pawa Czaplewskiego, byego ucznia, wydane w Pelplinie w 1936 roku5. Wrd synnych absol wentw tej szkoy autor wymienia take Ludwika Rydygie ra. Sam Ludwik Rydygier w swoim yciorysie zoonym wadzom uniwersytetu, poda e pocztkowo uczy si w do mu rodzinnym pod kierunkiem nauczyciela, a w 9 roku ycia wstpi do "quinty" gimnazjum w Chojnicach, a w dwa lata pniej do gimnazjum w Chemnie nad Wi s6. Naley przypuszcza, e do progimnazjum w Pelplinie uczszcza tylko przez rok, pomidzy nauk w Chojni cach i Chemnie. 6 kwietnia 1853 roku Carl Riediger sprzeda majtek w Dusocinie i 23 kwietnia 1853 roku za 5.850 talarw kupi od Justyny Kayser, z domu Gostomska, posiado w Grabo wie o oglnej powierzchni okoo 54 ha7. Byy to ziemie ota czajce m.in. Jezioro Grabowskie i rozcigajce si w kie runku zachodnim od niego, pojedyncza dziaka leca po lewej stronie przy wyjedzie ze wsi drog do Starogardu, a take tereny obecnie uytkowane przez plebani kocioa rzymskokatolickiego w Grabowie. Gdy rodzina Riedigerw

W

przeniosa si do Grabowa, przez nastpne lata mody Lu dwik dorasta w tej miejscowoci, skd wyjeda do szk i na studia. 9 kwietnia 1858 roku Carl Riediger powikszy swoj posiado przez dokupienie dziaki, obecnie przyle gajcej do plebanii8. By moe to w tej okolicy sta dom Rie digerw prawie w centrum wsi, pooony na niewielkim wzniesieniu, z widokiem na jezioro. Jednym z cenniejszych dokumentw z okresu zamiesz kiwania w Grabowie przez Ludwika jest jego list z 26 pa dziernika 1872 roku, pochodzcy z okresu studiw w Niem czech, a adresowany do profesora Stanisawa Wclewskiego. Prosi w nim o przesanie pienidzy do Czyszkowke (obec nie Czykwko - dzielnica Bydgoszczy). W miejscowoci tej Rydygier mia oczekiwa na pienidze- stypendium z To warzystwa Pomocy Naukowej w Chemnie, ktre stale lub okresowo wspierao wyrniajcych si uczniw i studen tw pochodzenia polskiego. Towarzystwo Pomocy Nauko wej decydowao o przyznaniu stypendium po pozytywnej ocenie przez profesora Stanisawa Wclewskiego opracowa pisemnych w jzyku polskim na tematy zwizane z kierun 9 kiem studiw . List ten podpisany jest ju polskim brzmie niem nazwiska, pomimo i dopiero oficjalnie 13 lutego 1887 roku w dzienniku urzdowym w Monachium ukazao si za wiadomienie dyrektora policji, donoszce o tym, e lekarz oglnopraktykujcy Ludwik Riediger zamieszkay w Mona chium, uzyska wraz z on i dwojgiem dzieci prawo do no szenia nazwiska Rydygier. Za wczeniejsze posugiwanie si spolszczon form swego nazwiska Ludwik by dwukrotnie karany grzywn. Opublikowa blisko 200 prac naukowych, ktre stara si zawsze najpierw ogosi w polskich czasopismach nauko wych. W okresie studiw w Gryfii (Greifswald) by jednym z czonkw zaoycieli stowarzyszenia studiujcych tam Po lakw Polonia". Te wszystkie fakty potwierdzajto, co przez

10

cae swoje ycie sam Ludwik Rydygier podkrela: swojpolsko i przynaleno do kultury polskiej. W trakcie poszukiwa uzyskaem dane dotyczce miej sca urodzenia i chrztu modszego rodzestwa Ludwika. Po chodz one z Centralnego Archiwum w Regensburgu w Niem czech, gdzie znajduj si wczesne ksigi parafialne fary w Skrczu z Grabowem (ktre byo fili Skrcza) i Bobowa. Podano w nich daty urodzin i chrztu: Franz Xaver - 1 grudnia 1853,13 grudnia 1853 Grabowo; Johann Adam-23 stycznia 1855, 25 stycznia 1855 Grabowo; Anton Lucian - 7 stycznia 1857,25 stycznia 1857 Grabowo; Ignaz August - 23 sierp nia 1859, 29 sierpnia 1859 Grabowo; Wladislaus The odor - 30 stycznia 1861, 5 lutego 1861 Grabowo; Pauline Bronisawa - 20 sierpnia 1862, 25 sierpnia 1862 Bobowo. Wszystkie zapisy w ksigach dotyczce rodzicw dzieci, tj. Car la i Elisabeth Riediger mwi o ich katolickim wyznaniu. Do ciekawych dokumentw z ycia modego Rydygiera z okresu grabowskiego naley wiadectwo moralnoci, kt re wystawi mu tymczasowy rektor Krlewskiego Uniwersy tetu w Gryfii z 1 marca 1871 roku. Zawiadcza w nim, e Ludwik Rydygier zosta przyjty na studia, jako student tam przebywa i bez zarzutu si prowadzi, co jemu niniejszym w sprawie stypendialnej wadza uniwersytecka zawiadcza10. Grabowski okres pobytu w tej wsi rodziny Riedigerw koczy si 31 sierpnia 1875 roku, kiedy to ostatnia posia do zostaa sprzedana Aleksandrowi Koenigowi, najpraw dopodobniej czonkowi rodziny Elbiety Koenig, matki Lu dwika. Rodzina Ludwika Rydygiera mieszkaa w Grabowie okoo 22 lata. To ciekawe, e oprcz dokumentw o kupnie i sprzeday posiadoci, a take cytowanego listu pisanego przez Ludwika Rydygiera z Grabowa, zapisu o przyjciu go do Collegium Marianum i adnotacji z ksigi chrztu w Gra bowie i Bobowie, brak jest jakiegokolwiek ladu bytnoci tej rodziny w Grabowie. Nazwisko wspomnianego powyej Aleksandra Koeniga odnalazem rwnie w zapisie chrztu Pauliny Bronisawy, modszej siostry Ludwika, wczeniej ju wspomnianej. Alek sander Koenig razem z Paulina Koenig z domu Czachecka s wymienieni jako jej rodzice chrzestni. Na cmentarzu pa rafialnym przy kociele w Grabowie znajduje si grobowiec rodzinny Koenigw. Na masywnej pycie napis informuje, e tu spoczywaj p. Aleksander Koenig ur. 10.03.1833 zm. 21.07.1891, a take Barbara Koenig z Prabuckich i Ka tarzyna Gehrke z Koenigw. Wedug informacji uzyskanych od Mieczysawy Lewic kiej z domu Bkowska, mieszkanki Grabowa, zabudowania Koenigw przez szereg lat po wojnie uytkowane byy przez Pastwowe Gospodarstwo Rolne (obory, budynki mieszkal ne). Mona przypuszcza, e w pocztkowym okresie po prze prowadzce do Grabowa Carl Riediger z rodzin korzysta z gocinnoci rodziny ony i mieszka okresowo na terenie tego majtku. Z oglnie znanych faktw z ycia osobistego i zawodo wego Ludwika Rydygiera naley przypomnie rok 1869, kie dy to uzyska wiadectwo dojrzaoci w gimnazjum w Chem nie i rozpocz jesieni tego samego roku studia lekarskie w Gryfii, ktre kontynuowa do jesieni 1872 roku. Wtedy przenis si do Berlina i Strasburga, a jesieni 1873 wrci do Gryfii, gdzie 8 grudnia uzyska tytu lekarza medycyny, po roku doktorat, a cztery lata pniej habilitacj. Wiosn 1879 roku osiedli si w Chemnie nad Wis, gdzie otwo rzy prywatn klinik. By to najbardziej twrczy okres w je go yciu, gdy tu, 16 listopada 1880 roku, jako drugi chirurg

Strona z ksigi przyjcia Ludwika Rydygiera i jego brata do Collegium Marianum w Pelplinie na rok 1860-1861

Strona z ksigi wieczystej aktu kupna majtku w Grabowie przez Carla Riedigera z 23 kwietnia 1853 roku

11

List pisany przez Ludwika Rydygiera w Grabowie 26 padziernika 1872 roku

Profesor dr hab. Ludwik Rydygier w stroju rektora Uniwersytetu we Lwowie, wedug fotografii z 1902 roku i faksymile jego podpisu z tego okresu

wiadectwo moralnoci wystawione 1 marca 1871 roku Ludwikowi Rydygierowi przez tymczasowego rektora Krlewskiego Uniwersytetu w Gryfii

na wiecie, po Peanie a przed Billrothem, przeprowadzi ope racj wycicia odwiernika odka z powodu raka i pierw szy j opisa. Zespoli kikut odka bezporednio z dwu nastnic i dlatego ta metoda powinna nosi nazw metody Rydygiera a nie Billrotha". 21 listopada 1881 roku jako pierwszy na wiecie dokona wycicia czci odka z powodu choroby wrzodowej. Oprcz tych wspomnia nych technik operacyjnych by prekursorem wielu innych zabiegw z zakresu chirurgii odka i jelit, urologii, gi nekologii, ortopedii i naczy. O aktualnoci, susznoci i przydatnoci niektrych metod leczenia, opracowanych przez Ludwika Rydygiera przed przeszo stu laty, dowodzi np. stosowanie leczenia oparze przez pokrywanie ich zdrow skr - nawet u wczeniakw poparzonych w inkubatorach. Na co dzie t metod stosuje prof. dr hab. Bibiana Mossakowska, ordynator oddziau chirurgii dziecicej Szpitala Biela skiego w Warszawie12. Ukoronowaniem pracy w Chemnie byo mianowanie Ry dygiera 2 lipca 1887 roku profesorem zwyczajnym chirurgii i powoanie go na katedr chirurgii Uniwersytetu Jagiello skiego w Krakowie. W latach 1888-1889 peni funkcjdziekana Wydziau Lekarskiego. O ywej i cigle trwajcej pa mici o Ludwiku Rydygierze wrd mieszkacw Krakowa wiadcz wyniki plebiscytu Krakowianie XX wieku", zor-

12

ganizowanego przez TVP Krakw, Radio Krakw Maopol ska i Gazet w Krakowie" w styczniu br. W kategorii na uka" Ludwik Rydygier zaj zaszczytne 10 miejsce, pomimo e najwietniejszy okres jego pracy i pobytu w Krakowie 13 przypad na schyek XIX wieku . W 1897 roku zosta powoany na katedr chirurgii Uni wersytetu Lwowskiego, ktrego w latach 1901 -1902 by rek torem. Warto te wspomnie o zaszczytnej propozycji Wydziau Lekarskiego w Pradze objcia katedry chirurgii na tamtej szym uniwersytecie w 1903 roku, z ktrej nie skorzysta, ulegajc probom i namowom profesorw, docentw, asystentw i studentw Uniwersytetu Lwowskiego. Profesor Ludwik Rydygier by inicjatorem I Zjazdu Chi rurgw Polskich, ktry odby si w Krakowie w 1889 roku i na ktrym zosta wybrany na doywotniego przewodnicz cego nastpnych zjazdw. 18 marca 1898 roku papie odznaczy Ludwika Rydy giera Komandori Orderu w. Grzegorza, podkrelajc jego przywizanie do wiary katolickiej. W ostatnich latach ycia profesor Ludwik Rydygier za mierza przeprowadzi si do Tczewa, gdzie planowa otwo rzy prywatn lecznic. Na przeszkodzie w realizacji tych planw stana naga mier w dniu 25 czerwca 1920 roku. Zosta pochowany na Cmentarzu yczakowskim we Lwo wie z honorami wojskowymi, bowiem jako szef sanitarny armii na Pomorzu dosuy si stopnia generalskiego. Z informacji uzyskanych z Departamentu Zdrowia Wy dziau Marszakowskiego w Gdasku wynika, i aden ze szpitali wojewdztwa pomorskiego nie nosi imienia prof. Ludwika Rydygiera. Jedynym akcentem upamitnia jcym osob tego wielkiego lekarza jest sala jego imie nia w Akademii Medycznej w Gdasku. Myl, e zasad nym byoby podkrelenie bliskich zwizkw tego wybitnego chirurga z Kociewiem, poprzez umieszczenie pamitkowej tablicy powiconej Profesorowi, czy nazwanie jednej z ulic jego imieniem.

Legenda o grociePrzed przeszo dziewidziesicioma laty postawiono w liwicach budowle, ktra nie ma sobie rwnych w Polsce, jak i te za granic. Obok gwnego wejcia (strona poudniowo-zachodnia) do parafialnego kocioa pw. w. Katarzyny Aleksandryjskiej, stoi unikalna grota, ktr pobudowano ku czci Matki Boej. Uczyniono to w pidziesit rocznic objawienia si jej w Lourdes. W tym francuskim miecie, u podna Pirenejw, w grocie Massabiele czternastoletniej pasterce, Bernadett Soubirous, miaa si w 1858 roku ukaza Matka Boska, aby powiadomi j i wszystkich chorych o cudownych waciwociach uzdrawiajcych miejscowych wd. Wizja ta uczynia Lourdes jednym z gwnych rzymskokatolickich orodkw pielgrzymek osb chorych. ownym inspiratorem, ktry doprowadzi do popowstania groty w liwicach - na wzr tej z Francji - by ksidz Stanisaw Sychowski, administra tor miejscowej parafii w latach 1896-1916. Przeszed do historii, jako wybitna posta w dziejach liwic, jak te na Pomorzu. W 1908 roku sprowadzi z dalekiej Bawarii konstruk tora, ktry nadzorowa cao przedsiwzicia. Technika jak zastosowa przy tej budowie, do dzisiaj budzi podziw i uznanie. Niby prosta, ale sama w sobie niepowtarzalna. Patrzc na cao tego dziea, nie daje si wiary, e stwo rzya to ludzka rka. Stare zapiski, jak te przekazy ustne, informuj o sposobie jaki zastosowa przy budowie groty wspomniany konstruktor. uel zmieszany z cementem zosta sparowany do okoo siedemdziesiciu stopni Celsjusza, a nastpnie lano go z gry na siatk drucian z ktrej uprzednio wykonano szkielet caej konstrukcji. Zastygajca, ciekajca szlaka uformowaa nawisy oraz sople przypominajce do zu dzenia wntrze naturalnej groty. Wewntrz budowli umieszczono figury, Matki Boej i w. Bernadety. Od frontu zamontowano kute, metalowe ogrodzenie. Na caej szerokoci miejscowi stolarze pobu dowali stylowe klczniki z drewna. Od samego pocztku powstania obiekt ten sta si miejscem kultu liwickich

ADAM BLOCH

Przypisy ' Jzef Milewski, Dzieje wsi powiatu starogardzkiego, Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdask 1968. 2 Jzef Bogusz, Witold Rudawski, Sylwetki Chirurgw Polskich. Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk 1982; Sownik Biograficzny Po morza Nadwilaskiego, t. IV pod red. Zbigniewa Nowaka, Gdaskie Towarzystwo Naukowe, Uniwersytet Gdaski, Gdask 1997; Stanisaw Sok, W setn rocznic urodzin Rydygiera, Polski Przegld Chirur giczny", t XXII, nr 5, wrzesie-padziernik 1950. 3 Stanisaw Sok, Ludwik Rydygier 1850-1920, Polskie Towarzy stwo Historii Medycyny, Warszawa 1961. 4 Sownik Biograficzny Pomorza..., op. cit. 5 Pawe Czapiewski, Collegium Marianum 1836-1936 na stuletni rocznic napisane, Pelplin 1936. '' Stanisaw Sok, Ludwik Rydygier..., op. cit. 7 Akt kupna majtku w Grabowie przez Carla Riedigera w 1853 roku i Matrykua Nr 5, 55 wsi Grabowo - kopie dokumentw w zbio rach wasnych autora. 8 Akt kupna ziemi w Grabowie przez Carla Riedigera w 1858 roku, kopia ze zbiorw wasnych autora. 9 Ze zbiorw i informacji Zygmunta Tomaszewskiego z Gru dzidza. 10 Ibidem. 11 Jan Fibak, Chirurgia, Pastwowy Zakad Wydawnictw Lekarskiech, Warszawa 1996. 12 Monika Stukonis, Mio agodzi bl, Twj Styl", nr 2 z 2001. 13 Stanisaw Mancewicz, Wszyscycie z Krakowa, Gazeta Wybor cza", nr 87 z 2001.

13

wiernych, jak rwnie ludnoci okolicznych parafii. W grocie zawsze znajduje si duo kwiatw. Dawniej przy okazji odpustw dekorowano jtradycyjnymi gir landami. Uroczystego powicenia dokonano 20 padziernika 1908 roku. liwiczanie s bardzo dumni z osobliwej bu dowli. Pikny nastrj panuje w czasie majowych naboestw, gdy na zakoczenie piewane s tutaj kocielne pieni. W letnie wieczory grota obsypana zieleni i wiatem wy glda jeszcze okazalej. Bardzo czsto wida te modl cych si tu ludzi, proszcych o aski Matk Bo. Jednak jak do tej pory trudno doszuka si publikacji w folderach i przewodnikach, opisujcych ten unikatowy w skali kraju zabytek. Napotykamy czasem na drobn wzmiank walorw liwic, ale o grocie nie wspomina si wcale. Moe jest to wiadome postpowanie, aby chroni to miejsce przed napywem turystw? Wracajc jednak do powstania groty, w liwicach mo na usysze na ten temat bardzo ciekaw histori. Opo wie czy te legenda, ktra przetrwaa do dzisiaj, zawie ra szczegy, ktre tworz pewn logiczn cao. Moe niektre fragmenty zostay lekko ubarwione (domysy, sko jarzenia, domniemania), ale przecie takie sprawida tego typu poda. Naprawd warto wysucha tego co przeka zali nam nasi dziadowie. Caa ta historia bierze swj pocztek pod koniec XIX wieku. Mieszkacom liwic yo si w tamtym okre sie bardzo ciko. Bieda zagldaa prawie do kadej

chaupy. Wieloletnia niewola odcisna swe pitno na psychice wielu ludzi. Pruski zaborca nie pozwala na wiele. Wszelkie ciekawsze inicjatywy podejmowane przez miejscowych, byy natychmiast likwidowane przez wczesne wadze. Byli jednak tacy, ktrym si udawa o. Przykadem tego moe by bohater naszego opo wiadania. Sabo wiodo mu si na wasnym gospodar stwie. Liczna rodzina zmuszaa do szukania innych dochodw. Nie mogc wyy z uprawiania roli, posta nowi zaj si handlem. Jakim tylko sobie znanym sposobem, dowiedzia si o zapotrzebowaniu krajw zachodnich na... popi drzewny. Pono by on potrzeb ny do wyrobu prochu, ale jego to nie interesowao. Liczyo si to, e moe na tym zarobi, i to nawet do brze. W okolicznych lasach drewna przecie nie bra kowao, a i sam posiada kilka hektarw dorodnego lasu. Po uzyskaniu stosowynch zezwole, zatrudni kilku robotnikw lenych, ktrzy zajmowali si wytwarzaniem dla niego gotowego surowca. Po otrzymaniu workw z go towym popioem, zaadowawszy wz udawa si do portu w Gdasku. Na tym nie koczyy si dobre pomysy na szego - jak dzisiaj powiedzielibymy - biznesmena. Za otrzymane pienidze, w drodze powrotnej, przywozi dla miejscowych stolarzy... tafle szka. Trzeba przyzna, mia chop gow do interesw. Jednak w czasie jednej z podry, doszo do wyda rzenia, ktre miao pniej bardzo istotny wpyw na jego dalszy yciorys. Jadc do Gdaska, gdzie w po owie drogi urzdza sobie zawsze may odpoczynek,

Wygld okazaej i zadbanej groty z lat 20. minionego stulecia Repr. fot. autora

14

aby da wytchnienie sobie jak i koniom, ktre musiay cign przecie spory adunek. Mia takie swoje ulu bione miejsce, w gbi lasu, kilka metrw od gwnej drogi. Po rozpaleniu ogniska i nakarmieniu koni, sia da znuony z kubkiem gorcej prawdziwej" kawy. By to jak na owe czasy rarytas, bo najczciej pito kaw z suszonych odzi, lub kaw zboow. Jednak kontakty z duym miastem i godziwe zarobki, pozwa lay na odrobin luksusu. Jedzenie te jak na owe cza sy mia bardzo dobre, bo na sonin i chleb razowy nie kady mg sobie pozwoli. Po takim posiku zay ta baki i zacz rozmyla, jak to jutro pjd mu interesy. Siedzc tak przy rozpalonym ogniu, usysza nagle trzask amanych gazi i renie koni. Bya to oznaka, e kto znajduje si w pobliu. Zaniepokojony ujrza po chwili sylwetk mczyzny j adcego konno w jego kierunku. Po przywizaniu konia do drzewa, samotny podrny pochwali Boga i zapyta, czy moe si do si, bo jest strudzony dug jazd. Sliwiczanin ge stem rki poprosi gocia do ogniska i poczstowa go kaw oraz kawakiem chleba. Rozmowa jednak si nie kleia. Po krtkich zdawkowych sowach, obaj na ja ki czas zamilkli. Trwao to do dugo, wydawao si nawet, e zmczeni zasypiaj. A tu nagle, przybysz niespodziewanie rzuci si z noem, na kompletnie za skoczonego gospodarza biesiady. Rozgorzaa prawdzi wa walka, na mier i ycie. Wida byo, e samotny je dziec nie artuje. Jakim cudem, gdy ju chcia ugodzi noem naszego bohatera, ten zapa kawaek polana i z ca ej siy rbn go w gow. Po chwilowym oszoomieniu, odwiza konia rywala od drzewa i klepnwszy go w zad, pobieg w kierunku swego zaprzgu. Szybko doczepi ko nie do wozu i galopem ruszy przed siebie. Do dugo trwao, a zorientowa si, e nikt go nie ciga. Teraz mg da odpocz zmordowanemu zaprzgowi. Do portu do tar tym razem przed czasem. W trakcie zaatwiania interesw, cay czas rozmyla o wydarzeniach z poprzedniej nocy. Gdy ju odebra pie nidze za adunek i zakupi szko, czas byo wraca do domu. Jednak nie mg si zdecydowa, czy ma wraca tak sam czy te inn drog. Z jednej strony obawia si czekajcego w ukryciu rzezimieszka, ale z drugiej, jako wierzcy katolik, martwi si losem czowieka, ktrego uderzy w czasie walki. Moe potrzebowa pomocy, zaryzykowa wic i ruszy t sam tras. Z pewnymi obawami dotar w miejsce, tak szybko poprzednio opuszczone. Nie opodal pozostawi swj zaprzg, a sam zakrad si cicha czem w wiadome mu miejsce. Jego oczom ukaza si te ren, ktry nie zmieni si wygldem po jego opuszczeniu. Pozostaoci po ognisku, jego naczynia, a obok nierucho ma sylwetka mczyzny. Wielkie przeraenie go ogarno, gdy stwierdzi, e zabi czowieka! Jak bdzie mg z tym y dalej! Zrobi to w obronie wasnej, ale jednak jest mor derc. Kto mu uwierzy, e to nie bya jego wina? Nie wie dzc co zrobi dalej, zacz zagrzebywa zwoki w len cik. I w tej samej chwili, gdy przesuwa nieruchome zwoki, na ziemi, niespodziewanie wysypaa si caa masa... zotych monet, ukrytych pod kapot. Ten wspa niay widok, jednak go nie olepi. Nie chcia i nie mg dotkn pienidzy splamionych ludzk krwi. Doko-

czyi grzebanie ofiary razem ze skarbem i ustawiwszy szybko sklecony krzy z brzozy, uda si w dalsz dro g powrotn do liwic. Mijay lata, ale sumienie cay czas okropnie go dr czyo. Sam w sobie dusi pitno sprzed wielu lat. Ju od pewnego czasu zaprzesta podry do Gdaska w ceach handlowych. Zaj si czym innym. W czasie kolejnej spowiedzi jednak nie wytrzyma. By coraz starszy i nie chcia umrze z takim grzechem na su mieniu. Gboka wiara uczciwego katolika zwyciya. Z biciem serca wszed do liwickiej wityni i podszed do konfesjonau znajdujcego si pod chrem. W kociele odbywaa si wanie spowied Wielkanocna. Nie chcia si natkn na ksidza tutejszej parafii, przeznaczenie jed nak pokierowao sprawy inaczej. Akurat w tym konfe sjonale, ukryty za kotar (kiedy to praktykowano) spo wiednikiem by ksidz, ktrego si nie spodziewa. Po wysuchaniu caej opowieci, kapan poprosi nieszcz nika, aby uda si do plebanii i tam na niego zacze ka. Administrator liwickiej parafii, po przyjciu, po kaza zaskoczonemu caym obrotem sprawy, makiet... groty, nadesan z Niemiec. Wyjani mu, e planuje przy kociele wybudowa taki obiekt ku czci Matki Boej. Budowa jest bardzo kosztowna, a dopiero kilka lat temu dokoczono rozbudow kocioa. Stwierdzi, e parafian nie bdzie sta na kolejne tak kolosalne wyrzeczenia. Poprosi wic go, aby uda si w miejsce tylko j emu znane i przywiz pienidze, oczywicie je eli tam jeszcze s. To bya kolejna trudna decyzja bohatera naszej histo rii. Jednak sowa osoby duchownej byy bardzo przeko nywujce. Nastpnego dnia zaprzg konie i pojecha w miej sce, ktrego nie mg zapomnie. Poszukiwania nie trway dugo, chocia krzy ju nie sta na swoim miejscu. Drcy mi rkami, powoli rozgrzebujc zronit len cik, na trafi na resztki ubrania oraz bielejce koci. Zote monety te leay nienaruszone. Pozbierawszy cao, uda si czym prdzej w drog powrotn do liwic, a tam prosto do pleba nii. Ksidz przywiezione monety podzieli na trzy rwne gro madki i tak zadecydowa: Jedn przeznaczymy dla bied nych, drug dla ciebie, a za trzeciwybudujemy grot. Dziki temu odpuszczony bdzie twj ciki grzech ". Tak te uczy niono. Ubogim wiodo si teraz duo lepiej. Nasz dzielny miaek wybudowa okazay dom, stojcy pono do dzisiaj. Grota raduje oczy ludzi odwiedzajcych j. Tajemnic znali jednak tylko oni dwaj. Ile w tej opowieci prawdy, a ile ludzkiej wyobrani? Jednak historie tego typu s nam potrzebne. Chociaby po to, aby zastanowi si, w dugie zimowe wieczory nad losami naszych przodkw yjcych na tych terenach. W padzierniku ubiegego roku upyna dziewi dziesita pierwsza rocznica powicenia groty. Stan jej, jak rwnie pomnikw na miejscowym cmentarzu (wy konanych tak sam technik), budzi obawy o ich dal sze przetrwanie. Moe warto by, na wzr cmentarza na Powzkach lub te innych, pomyle o okazjonalnej kwecie w celu ratowania tych zabytkw? Mogliby to robi harcerze, wodarze gminy, czy te po prostu lu dzie, ktrym zaley na pozostawieniu w caoci dbr mijajcej epoki.

I

KITIR

15

Szkic dziejw wsi PieceC^ ^BARBARA MANIA x v *

. o najwyszych wzniesie w okolicy nale ysa Gra (1000 m) i Wesooci (ok. 1070 m), pooone w kie runku poudniowo-zachodnim od centrum wsi oraz Czubnica (500 m) w kierunku pnocnym. Atrakcj s poo one w okolicy jeziora: Trzechowskie oddalone o 1 km w kierunku poudniowo-wschodnim i Gboczek - 1,6 km na poudniowy-zachd oraz dwa stawy: w kierunku pou dniowo-zachodnim - Bagienek (gwarowo Baganek) i Kocieek. Do zbiornikw wodnych nale take tzw. kiskule czyli doy po wybranym wirze. Wedug Huberta Grnowicza (Toponimiapowiatu staro gardzkiego) nazwa wsi Piece powiadczona jest pierwotnie jako Iwickie Piece (1750). Pocztkowo wic bya to nazwa zestawiona z pierwszym czonem toponimicznym przymiot nikowym od nazwy miejscowej Iwiczno (osada powstaa z piecw smolnych na terenie Iwiczna) i z drugim czonem kulturowym piece (od wypalania smoy drzewnej). Tak in formacj znajdujemy te u Stanisawa W. Okoniewskiego w Zarysie historyczno-statystycznym. Biskup pelpliski po da, e Nazwa powstaa razem z miejscowoci w roku 1767 i to z Iwickich Piecw czyli piecw smolnych na terenie Iwicz na. Wedug relacji miejscowej ludnoci nazwa wsi Piece wy wodzi si od piecw smolnych i wapiennych, ktre znajdo way si przy obecnej szosie, w polu przy Bagienku i pod Iwicznem. Mona tam jeszcze znale charakterystyczne zie lonkawe kamyki, wiadczce o istnieniu owych piecw. W Piecach, jako wsi samodzielnej, w 1767 roku starosta borzechowski, Hilary Potulicki, osadzi pierwszego sotysa. Pierwszymi osadnikami byli Orlikowscy i Machajewscy, kt rzy przybyli z ssiedniego Iwiczna. Do Piecw przyby te yd Arendt. Orlikowscy trudnili si rolnictwem, za Machajewscy wypalali ceg (oba te rody przetrway do dzisiaj). wczeni osadnicy osuszyli polany lene: Rekitk, Ko cioki, Trzciniak, Grzymiczk, Bachor, Tuczno, Ryczon, a pod koniec wieku XVIII zaoono ldy czarnowodzkie, z ktrych mogli korzysta nie tylko gospodarze lecz i ich ro botnicy rolni hodujcy krowy i kozy. Kobiety z dziemi trudniy si zbieraniem jagd i innych darw lasu. Zbieranie jagd w tych okolicach zawsze byo

dodatkowym rdem utrzymania miejscowej ludnoci. Sezon jagodowy obecnie zajmuje rwnie wane miejsce w budetach domowych. Mieszkacy Piecw, podobnie jak w innych miejscowo ciach tego regionu, yli pocztkowo bardzo skromnie. Mieszkali w maych, krytych wrzosem chatach, z glinianymi klepiskami, zwrconych szczytem do drogi. Kobiety czerpa y wod z jedynej ogromnej studni wiejskiej, a nad staw kiem wsplnie pray bielizn kijankami. Zim pod zagrody podchodziy zgodniae wilki. Szkoa w Piecach istniaa ju w drugiej poowie XIX wie ku. Bya to niemiecka szkoa ewangelicka. Dnia 2 listopada 1906 roku wybuch w niej strajk - dzieci pozdrowiy nauczy ciela po polsku. Nastpny protest uczniw mia miejsce w kocu listopada; 43 uczniw strajkowao a do 16 marca 1907 roku, jak podaje Jzef Milewski w Dziejach wsi po wiatu starogardzkiego (Gdask 1968). W 1916 roku wie ogarn wielki poar, po ktrym miej scowo odbudowano. W miejscu dawnych drewnianych do mostw postawiono budynki murowane, ktre istniejdo dzi. Odzyskanie niepodlegoci i powrt Polski na te ziemie ludno Piecw i okolic powitaa z radoci. Starsi miesz kacy opowiadaj, e na cze przybyych oddziaw wojsk generaa Jzefa Hallera ludno wzniosa bramy powitalne. W okresie midzywojennym wie bya siedzib wjto stwa i Urzdu Stanu Cywilnego. Byy tu take trzy masarnie, dwie karczmy, cztery sklepy spoywcze, piekarnia i trzy skle py z artykuami tekstylnymi. Nieliczne rodziny trudniy si rwnie rzemiosem (by szewc, lusarz i kowal). Przy szko le, ju polskiej, dziaa amatorski zesp teatralny, chr, a Sto warzyszenie Modziey Polskiej zorganizowao orkiestr dt. Na wzniesieniu Czubnica znajduje si koci zbudowa ny wiatach 1911-1913 i cmentarz katolicki. Natomiast para fi zaoono 1 stycznia 1923 roku na mocy aktu biskupa che miskiego z dnia 16 grudnia 1922 roku, zatwierdzonego przez wojewod pomorskiego 22 marca 1923 roku. W skadzie nowej parafii znalazy si Piece, Czarne, Huta, Lubiki, Mysk, Iwiczno, Frank, Dbrowa, Czubek, Kaliska, Kamien na Karczma, nalece poprzednio do parafii zblewskiej.

16

Z opowieci Brzeziskiej dowiedziaam si, e istnia kiedy koci na terenie Iwiczna. Do dzi opowiada si le gend o zatopionych tamtejszych dzwonach w Jeziorze Trzechowskim. Pisze te bp Stanisaw W. Okoniewski: Ko ci czy kapliczka istniay w Iwicznie za czasw krzyac kich. Wedug wizytacji z roku 1584 zostaa ona zniszczona podczas wojny 13-letniej. Niezawodnie bya to tylko kapliczka urzdzona we dworze, utrzymywanym tutaj przez Krzyakw. Okres okupacji dla Piecw, jak i innych miejscowoci, by jednym z najtragiczniejszych w dziejach wsi. W 1939 roku hitlerowcy wysiedlili dwie polskie rodziny, a w 1941 roku dwie nastpne. Wielu mieszkacw wsi spdzio lata okupacji w niemieckich wizieniach, obozach jenieckich, obozach koncentracyjnych. Wspomina o tym nieyjcy ju Edmund Fenski w swoim pamitniku: 2 albo 3 listopada 1940 roku przewieziono nas samochodami-winiarkami do obo zu koncentracyjnego Sachsenhausen-Oranienburg. Wa runkiem zwolnienia miao by podpisanie listy niemiec kiej. Jednak Fenski, jako prawy Polak powiedzia, e bdc tak dugo Polakiem, bd nim do koca ycia i ad nej listy niemieckiej nie podpisz. W Szpgawsku zgin miejscowy ksidz proboszcz, Leon Borowski. Na niemieck list narodow wpisano 82% miesz kacw wsi. Pod koniec okupacji w pobliskich lasach dzia ali partyzanci Jana Mitkiego. Wie zostaa wyzwolona 6 marca 1945 roku. Bya zniszczona w 80%. Stosunkowo szybko przystpiono do odbudowy wsi. Monika Waaszewska (nieyjca nauczycielka, ktra pra cowaa w tutejszej szkole w latach 50. ubiegego wieku) o Pie cach pisaa tak: We wsi, co psies szczeknie, nowe domy stawieli, Ale o nowy dla wsi szkole pany nie myleli, Bya dycht durch ta sama, stara, zawciasna, By wlazo wiancy, nie sto dzieci - sprawa jasna. Dzi mnimo prawdy wierzy sia nie chce, e Psiece doczekeli sia nowy szkoy nareszcie, Co wej na ni kupa lat czekeli, Z czanstych odmoww w obojantno wpadeti. Ciekawa je take sprawa budowania kocioa, Gdy w krangu dwch miw nie byo go dokoa, Zajon sia t spraw wielgi Kaszuba, Zblewski ksidz Kreft - on ma tu zasuga.

Nie chcia, eby koci by pod majowymi prawami, Kaza sia parachfijanm zmierzy ze siami. Bez piniandzy od rzondu do serca biedakw puka, 1 zara marki ifaniki kady, jak mg, tak szuka. Plac pod budowa najiwickim potu wyznaczyli. Gwoli konsensu Mniamcy ksiandza gnieweli, Bo kanclerz Bismark, co to z hakat Jak sia wie, jedn jedli opat. Wyda, e na polu wara, by by dm mieszkalny, Ale ksidz mnialpomys kapitalny: Chcia plan kocioa z plebanij w caoci, W budowie nie szkodz i nicht go nie zoci. Stan wianc w trzech latach koci na Czubnicy, Planowany w roku dziesitym dla okolicy, We wojnie rozwaeli go brzydko hitlery Ale Piecuchy go wej psianknie odbudoweli. Podnieli te paranacie zniszczonych zagrodw, Durch dali buduj domy, zysk maj z logrodw. Ludzie zarabiaj we wsiach i w mniastach, Buduj furt buduj i wie sia rozrasta. Budynki s ze ulu, cegy, gliny i cymantu, Somsiedzi pomagaj robot i w banku sia rancz Mniasto jedny studni s pompy i Studzianki, Czansto motor pcha woda bez gosposiw maki. Je wygoda: s pralnie, kuchareje, pralki, Psiankne gzary wielgie lokna, adne firanki. Ludziska sobie coraz fajniej stoj: W Polsce Ludowy o zarobek sia nie boj. Wszandzie goniki, psiankne radija, Ludzie maj telewizory, abo lejca na czyje. Najgorzy, e nima tu na durcham kina, Na co stanka niejedan chopak i dziewczyna. Kkami, motorami jano tak sia uwijaj, Do czarnowodzki fabryki tam i nazadse dojedaj. Auta - mik, mik -jed traktory, auta cianarowe, Je kolij, s autobusy, zabierz sia przez wymowy.

Monika Waaszewska, autorka kroniki szkolnej pisanej wierszem, wrd swoich uczniw

17

Figura w. Jana wykonana przez miejscowego rzebiarza w 1855 roku

W 1959 roku powsta nowy budynek szkolny. Dzi pla cwka, powikszona o sal gimnastyczn, nosi imi Jana Pawa II. W 1962 roku wybudowano w czynie spoecznym Dom Straaka, a w 1971 rokuwie otrzymaa wodocigi. W centrum wsi znajduje si figura w. Jana wykonana przez miejscowego rzebiarza. Figura ta powstaa w 1855 roku po wielkiej ulewie, jaka nawiedzia wie. Rolnicy nato miast, od tego czasu przestrzegaj pewnej zasady: nie wy wo w sobot obornika na pole. W Piecach znajduje si XIX-wieczna drewniana chata z podcieniem frontalnym, pod strzech, remontowana w 1989 roku. Czynna jest poczta, przedszkole, zakad kamieniarski oraz kilka sklepw. Piece licz886 mieszkacw; ponad poowa to autochtoni z II i III pokolenia a nawet duszym rodowodem. Spotyka si wiele maestw mieszanych - autochton i wspmaonek uro dzony poza obrbem wsi. Modzie po zdobyciu podstawowe go wyksztacenia podejmuje nauk w szkoach ponadpodsta wowych. Coraz wicej modziey studiuje. W Piecach dziaa chr parafialny Cor Jezu. Dziaa te Ochotnicza Stra Poarna. Miejscowe kobiety zrzesza Koo Gospody Wiejskich.

Gwara w naszej wsi tylko w niektrych rodzinach jest nadal ywa. Prbuj j ocali od zapomnienia. Realizu jc w szkole edukacj regionaln, ksztatuj u dzieci po czucie wizi z ich ma ojczyzn" przez poznanie i pie lgnowanie zwyczajw, tradycji, mowy, przez poznanie kultury materialnej i duchowej ludzi wrd ktrych yj. Zaoyam przy wspudziale dzieci i rodzicw izb re gionaln w szkole. Jak dawniej zaegnywali w Piecach uroki, opowiedziaa mi Helena Rewicz - mieszkanka Piecw: Jak nasza krowa bya uroczna, topszisza taka kobjyta, co umniaa zaegnywa te uroki. Zrobjya kszisz nad t kro wo ji mwjyia: egnm cie uroku dziewjyncioraki, nie z moji moci, jyno z boski pomoci, a wi dusziczki f czicu stajnta do pomoci i ulijtafti chorobje". Po tych sowach powijedziala tszi zdrowaki. Krowa zara sie pszecingnyaji zrobjyo sieji lepji. Na drugi dzia krowje usz nic nie byo. Piece to pikna, malownicza wie, dlatego te, szczegl nie latem, odwiedzaj j turyci. Przyjed, zobacz, przekonasz si.

Drewniana chata kociewska

Koci w Piecach

18

Regionalizacja na co dzieJT% ^ ^ _ 1 MARIA WYGOCKA i r Ojczyzna - kiedy myl wwczas wyraam siebie i zakorzeniam, mwi mi o tym serce, jakby ukryta granica, ktra ze mnie przebiega ku innym...Karol Wojtya, Mylc Ojczyzna... (fragm,)

Co nowego w Warlubiu

bowiem dziki wykopaliskom poznajemy narzdzia, bro, ozdoby ludzi yjcych przed tysicami lat. Go udowodni, e ziemia to wielki magazyn" wiedzy o przeszoci. 3. Turniej wiedzy o Kociewiu Organizatorem tej imprezy bya Szkoa Podstawowa im. Floriana Ceynowy w Przysiersku. Celem konkursu, podob nie jak w latach poprzednich, byo zachcenie uczniw do wzbogacenia wiedzy o wasnym regionie, jego kulturze i tra dycjach. Pytania dotyczyy nastpujcych zagadnie: znacze nie nazwy, pooenie ziemi kociewskiej, miast, fauny i flory, wanych postaci, zwizku historii Kociewia z dziejami Pol ski, osobliwo gwary, stroju i haftu oraz obyczajw. 4. Obchody urodzin Patrona szkoy w Przysiersku Byy to obchody 120. rocznicy urodzin Floriana Ceyno wy. W ramach wita szkoy w Przysiersku odby si kon kurs wiedzy o patronie i Kociewiu. Nauczyciele regionalici mogli przy tej okazji wymieni midzy sob dowiadczenia z zakresu edukacji regionalnej. 5. Spotkanie z poet Bohaterem spotkania by twrca ze wiecia, Kazimierz Tomasz Michalski, czonek Zwizku Literatw Polskich. Uczniowie poznali jego utwory, ktre skadaj si na poka ny ju dorobek literacki. 6. Wycieczka do Tczewa Modzie, w ramach tego wyjazdu, uczestniczya w lek cji regionalnej prowadzonej przez Iren Bruck z Pracowni Edukacji Regionalnej. Uczniowie zwiedzili take wystaw prac twrcw regionalnych. Ponadto obejrzano stae wysta wy w Muzeum Wisy. 7. Wycieczka przyrodnicza do Buni Bunia to maa miejscowo w gminie Warlubie, leca tam, gdzie tzw. Szwajcaria Rulewska roztacza swe pikne osobliwoci przyrodnicze nad rzek Mtaw. By to dzie niezwykych przey; niewtpliwie przyczyni si do szer szego poznania Kociewia, zwaszcza pomnikw przyrody i zabytkw kultury naturalnej. 8. Wizyta w Specjalnym Orodku Szkolno-Wycho wawczym w Warlubiu Spotkanie odbyo si w kciku regionalnym" tej pla cwki, gdzie uczniowie pod opiek wychowawcw przygoto-

W

Szkole Podstawowej w Warlubiu poprzez cie k regionalnDziedzictwo kulturowe w regionie", przekazuje si bogate tradycje modemu poko leniu, zachcajc jednoczenie swoich uczniw do tego, by strzegli swojej tosamoci. Wane jest to, by u progu nowego tysiclecia wiedzieli oni o tym, jaki jest ich rodowd, skd si wywodz, w co wyposayli ich przodkowie. Temu niewtpliwie posuy V Gminny Konkurs Recyta torski i Plastyczny Rodzina jest jak drzewo - losy rodzin na Kociewiu na tle rozwoju gospodarczego i kulturalnego". Przed stawione drzewa genealogiczne i wystawa fotograficzna Kociewie w obiektywie regionalistw" skaniaj do przewiad czenia, e zainteresowanie regionem jest due, a przyblienie najbliszego rodowiska ksztatuje wiadomo wasnych ko rzeni. Wane jest te to, by ucze rozumia konieczno po znawania swego regionu i odczuwa potrzeb identyfikowania si zjego wartociami. Indywidualnym i grupowym dziaaniom na rzecz innych i rozwiajniu regionalnych zainteresowa posuyy rnorod ne zamierzenia realizowane w ramach wielu przedmiotw. Do udanych i interesujcych dziaa naleay: 1. Spotkanie z dialektologiem Gociem spotkania bya prof. Maria Pjkowska-Kensik z Akademii Bydgoskiej. Uczniowie, zafascynowani urokami i kultur Kociewia, rozmawali o kociewskiej gwarze. Profesor opowiadaa o dialekcie regionu i osobliwociach jzyka, przy pominajc zasad Nard yje, pki jeyk jego yje. Uczniowie poznali te jej najnowsz ksik - May sownik kociewski, wydany na II Kongres Kociewski przez Kociewski Kantor Edy torski w Tczewie. Autorka zachcaa uczniw do szukania w swoich rodowiskach zapomnianych ju zwrotw, ktre w przyszoci mog by wykorzystane przy opracowaniu ko lejnego sownika. Lekcja pozostawia wiele wrae i przypo mniaa o szacunku dla korzeni i kultywowaniu tradycji. 2. Spotkanie z archeologiem Lekcji przewodzio haso Ziemia ksig przeszoci, a ar cheologiem by ucze naszej szkoy, Robert Fabisiak. Uczest nicy spotkania zrozumieli, e archeolodzy te s historykami,

19

' 11

wali ciekawe ekspozycje i zgromadzili wiele rzadkich eks ponatw kultury ludowej Kociewia. Cao uzupeniay hafty i prace plastyczne. 9. Sejmik Modych Dziennikarzy - Pomorze 2001 Bya to kolejna okazja do wymiany dowiadcze mo dych twrcw gazetek szkolnych. Tego wanie dnia w Lubiszewie dokonano podsumowania corocznego konkursu Strona dla Kociewia. 10. Konkurs na izb regionaln W ubiegorocznym konkursie szkoa z Warlubia uzyska a II miejsce. Przygotowujc si do udziau w konkursie 2001 uczniowie przygotowali wystrj klasy regionalnej i aktyw nie uczestniczyli w poszukiwaniu nowych eksponatw. Na uwag zasuguj znajdujce si w zbiorach izby bogate kro niki regionalne. 11. Wsppraca z Pracowni Edukacji Regionalnej w Tczewie Kontakty te odgrywaj wan rol w realizacji nakre lonych zamierze cieki regionalnej. Cenne wskazwki i bezporednia pomoc kierownika pracowni, Ireny Bruckiej, bardzo pomagaj w codziennej pracy nad pomnaaniem i upowszechnianiem dziedzictwa kulturowego. Szkoa nasza realizuje harmonogram konkursw opracowanych przez t pracowni i przez Kociewskie Towarzystwo Owiatowe. 12. Wsppraca z redakcj Kociewskiego Magazynu Regionalnego Pismo to jest najwaniejszym rdem wiedzy o ziemi najbliszej, kolejne numery tego kwartalnika spoeczno-kulturalnego szkoa otrzymuje regularnie, jego egzemplarze sta nowi wyposaenie naszej regionalnej biblioteczki. Na a mach KMR promujemy prac naszej placwki i dokonania uczniw w zakresie poszerzania wiedzy o regionie. Dziki sekretarzowi redakcji, Wandzie Kouckiej, poznajemy wszyst kie nowoci wydawnicze popularyzujce region Kociewia. Na powodzenie uzyskane na niwie edukacji regionalnej znaczny wpyw maj formy pielgnowanej wsppracy z inny mi placwkami powoanymi do upowszechniania wiedzy o regionie. Spoeczno Publicznej Szkoy Podstawowej im. Bro nisawa Malinowskiego w Warlubiu skada serdeczne podzi kowanie redakcji Kociewskiego Magazynu Regionalnego za wszechstronn pomoc w realizowaniu tych zada eduka cyjnych. Zamieszczane w tym wydawnictwie artykuy i fo toreportae s bogatym rdem wiedzy wykorzystywanym na bieco przez nauczycieli. Gorco dzikujemy te prezesowi Kociewskiego Towarzy stwa Owiatowego, Irenie Bruckiej, za doradztwo i biece kon takty, ktre zaowocoway podjciem wielu udanych wyzwa w pracy nad krzewienim wiedzy o ziemi najbliszej. Pragniemy te wyrazi sowa uznania wadzom samorz dowym Gminy Warlubie za owocn wspprac regionaln i udzielan pomoc finansow.

Kociewsk steck do Pinczyna"zreformowanej szkole zainteresowanie odrbnoci najbliszej okolicy, jej tradycjami kulturalnymi, oso bliwociami przyrodniczymi, aktualnymi wydarzenia mi stanowi istotn warto w ksztatowaniu wiadomoci spo ecznej i wychowaniu modego pokolenia. Zwizek ze swoim regionem ksztatuje wasn tosamo. Mogli si o tym przeko

W

na uczestnicy spotkania w Szkole Podstawowej w Pinczynie w gminie Zblewo. W spotkaniu tym, zorganizowanym przez Iren Bruck, pre zesa Kociewskiego Towarzystwa Owiatowego, brali udzia przedstawiciele szk uczestniczcych w konkursie na najcie kawsz izb regionaln. Najwiksz uwag komisji konkurso wej zwrcia izba w Pinczynie. Na rce dyrektor szkoy, Iwony Loroch, zoono podzikowanie i nagrod. W szkolnym minimuzeum zobaczy mona babcine serwetki, meble, kaamarze, porcelan, a nawet zbiory pimiennicze. Rwnorzdne drugie miejsce zdobyy dwie placwki: izba regionalna Gimnazjum w Skarszewach prowadzona przez dyrektora Wiesawa Brzoskowskiego i izba Gimnazjum nr 3 w Tczewie bdca pod opiek Teresy Katura i Ludmiy Justa. Nagrody i wyrnienia przyznano izbom regionalnym w na stpujcych szkoach podstawowych: w Warlubiu (Maria Wygocka), Skarszewach (Alicja Brzoskowska), Rokocinie, Boroszewie i Specjalnemu Orodkowi Szkolno-Wychowawczemu z Warlubia (Alina Pawlik, Beata Trzebkowska, Anna Pyrzyska, Hanna Pastusiak). Pokonkursowe spotkanie w pinczyskiej izbie, bdce te form warsztatw regionalnych, byo okazjdo dyskusji nad eto sem Kociewia i kultywowaniem dobrych obyczajw. Nauczyciele regionalici, mwic o swoich codziennych do wiadczeniach w pracy nad przekazywaniem i pomnaaniem dziedzictwa kulturowego, podkrelali, e region jest rzeczywi stoci zakorzeniajc" czowieka w bliskiej mu wsplnocie. To z kolei suy trafnemu odczytywaniu i interpretowaniu za chowa i postaw. Spotkanie w miejscu, gdzie widniej eksponaty wiadczce o kulturze i historii regionu, naley uwaa za udane. Waciwe bdzie w tym miejscu zacytowanie sw K. Kossaka Gwczewskiego: Istot edukacji regionalnej staje si powrt do domu, do rde ycia kadego czowieka (...) a wic do rde kultury domowej, lokalnej i regionalnej. Gociem tego miego spotkania byli take Renata i Zbigniew Wespowie, mieszkajcy na stae w Berlinie. Rozmowy z osoba mi podtrzymujcymi zwizek z Kociewiem toczyy si wok rzeb, malowania na szkle i oczywicie haftu kociewskiego. To przecie z tej rodziny wywodz si bogate tradycje pisania wier szy w gwarze przez Jana Wesp, ludowego wyszywania przez jego on Mari i rzebienia i malowania przez syna Zbigniewa. Dziki Marii Wespowej z Morzeszczyna znane jest dzisiaj bo gate wzornictwo haftu kociewskiego, oparte na motywach ro linnych. Wraz z Magorzat Garnysz z Pczewa przyczynia si ona do odrodzenia tradycji hafciarskich, a barwne wyszywanie ponownie stao si elementem kultury regionu. Uczestnicy spotkania wzili te udzia w regionalnym werni sau przy stoisku Kociewskiego Kantoru Edytorskiego, prezentu jcego twrcw Kociewia i Kociewski Magazyn Regionalny". Entuzjaci maej ojczyzny opucili Pinczyn, gdzie gocinna nam placwka wykazuje ogromne zaangaowanie na niwie re gionalnej. Wywieli std wiele wrae, ktre na pewno stan si zacht do nowych poszukiwa w najbliszej okolicy. Pozostao jeszcze wiele cennych przemyle, zainicjowanych przez Iren Bruck i Wiesawa Brzoskowskiego - bowiem spucizna kultury ludowej Kociewiajest ogromna. Natomiast samo spotkanie w pinczyskiej izbie, nieopodal Piesienicy, to dowd na to, e nasza maa ojczyzna przeywa swj ko lejny renesans. Wspautorzy: Maria Czajka, Maria Jankowiak, Jolanta Pamua, Marian Winiewski, Iwona Wojciechowska

20

ukcesem zakoczy si II Midzynarodowy Festiwal mo o festiwalu, uwalniajc sto wypenionych helem balo Dziaa Teatralnych i Plastycznych Zdarzenia nw. Uroczystej inauguracji dokonaa dyrektor Wiesawa Quella, zapalajc na placu Hallera festiwalowy znicz na scenie. Tczew - Europa, ktry odbywa si w dniach od 7 do Festiwalowe atrakcje z rozmachem rozpocz zapowia 9 wrzenia 2001 roku. Ju po raz drugi ulice Tczewa zamie dany jako rewelacja Zdarze happening operowy Roniy si w ogromn, kolorow scen teatraln. Ide festiwalu meo@Giulietta w reyserii Michaa Znanieckiego. Prby do jest zderzenie modych, pocztkujcych artystw z mistrza spektaklu z udziaem woskich i polskich artystw trway cay mi, dlatego skierowany jest przede wszystkim do studentw tydzie w sali Tczewskiego Centrum Kultury, hali Zespou i absolwentw rnych szk artystycznych. Szk Ponadpodstawowych i na rynku. W przygotowaniach Jak powiedzia Jan Peszek w wywiadzie udzielonym brali udzia rwnie mieszkacy kamienic, ktrzy na czas Dziennikowi Batyckiemu": prb i premiery udostpnili swoje mieszkania aktorom, pie - Festiwal jest bardzo potrzebny. Na razie jest to jedyna wakom, scenografom i specjalistom od nagonienia. Dziki impreza w Polsce, majca prezentowa poszukiwania mo dych artystw. Znalazem prace, ktre s dowodem na to, e wspaniaej scenografii, przygotowanej przez studentw gda skiej ASP pod kierunkiem Mariusza Napieray i niebanalne modzi ludzie maj co do powiedzenia i chc co robi. mu owietleniu, w pitkowy wieczr rynek zmieni si w plac - Myl, e to wspaniaa rekomendacja - mwi dyrektor Werony, miejsce akcji dramatu Szekspira. Wystpili wiato festiwalu, Wiesawa Quella. - Chcemy stworzy europejskie wej sawy artyci: Loredana Arcuri, Massimiliano Gagliarforum dla rnorodnych kreacji z dopuszczeniem wszelkich technik plastycznych. Pragniemy, aby widzowie festiwalu stali do, Rocco Chiumarullo, Debora Virello, Sandra Enel, Cristiana Voglino oraz zesp wokalny Faraualla z Bari, ktrzy si obserwatorami poszukiwa awangardowych kierunkw przy pomocy studentw, orkiestry i instrumentalistw przed artystycznych, ilustrujcych sztuk XXI wieku. stawili autorsk wersj Romea i Julii wedug Michaa Zna W tym roku jury wybrao spord 90 zgosze, nadesa nieckiego. Wydwik tragedii kochankw zosta wzmocnio nych z Polski i zagranicy, 13 dziaa teatralnych oraz instala ny przez opraw muzyczn, ktr opracowali Beata i Andrzej cji i 25 autorw prac malarskich do udziau w konkursie Makowscy. Zaskakujce okazao si zakoczenie spektaklu: o Grand Prix. W grupie finalistw znaleli si studenci uczelni kochankowie gin, nawet magiczna krlowa Maab nie moe artystycznych z Warszawy, Wrocawia, odzi, Gdaska, Kra pomc w spenieniu tej mioci, ale ich pogrzeb niespodziewa kowa, a take z Perugii (Wochy), Miska (Biaoru), Za nie przemienia si w orszak weselny i przy dwikach Ave grzebia (Chorwacja) i Erewania (Armenia), ktrzy w swoich Maria wszyscy tacz i raduj si. Pozostaje tylko mora... interpretacjach przedstawili wasn, oryginaln wizj wiata. Nastpne festiwalowe dni to przede wszystkim propozy Mimo niesprzyjajcej pogody odbyy si wszystkie prze cje konkursowe. Jury pod przewodnictwem prof. Jerzego widziane w programie wydarzenia. Pierwszy dzie festiwalu Krechowicza w skadzie: prof. Teresa Miszkin, Agnieszka rozpocz si mocnym akcentem artystycznym. W sali Tczew Koecher-Hensel, Dariusz Mikowski, Leszek Mdzik, Bar skiego Centrum Kultury odby si panel z Leszkiem Mdzi bara Osterloff, Jan Peszek, Janusz Plota oraz laureaci ubie kiem, uznanym w wiecie twrc teatru plastycznego, kie gorocznej edycji Zdarze - Bartosz Leszczyna i Adam rownikiem artystycznym Sceny Plastycznej Katolickiego Grzanka obejrzao 12 dziaa teatralnych (artyci z Armenii Uniwersytetu Lubelskiego, ktry prowadzia dr Nina Kiraly, nie otrzymali wiz i nie wzili udziau w konkursie) i 45 prac wybitna teatrolog i slawistka z Wgierskiego Instytutu Te malarskich. W konkursie malarskim przyznano dwie rwno atralnego i Muzeum Teatralnego w Budapeszcie. Spotkanie rzdne nagrody dla Pawa Szczerepy z Akademii Sztuk Pik poprzedzia multimedialna projekcja filmu Grzegorza Krli nych w Warszawie oraz Katarzyny Korzenieckiej, rwnie kiewicza pt.: Jak najmniej wiata, ktra wprowadzia wi z warszawskiej ASP. Grand Prix festiwalu oraz statuetk dzw w tematyk teatru plastycznego, uwietniajc jedno Zwizku Polskich Artystw Plastykw, autorstwa prof. Ada czenie wystaw zdj ze spektakli L. Mdzika. ma Myjaka, otrzyma zesp Teatro La Terrorismo Suka Off Rwnie w pitek odby si wernisa instalacji Transitart z Dbrowy Grniczej za spektakl Matryca-Hardware. Jury Janusza Ploty i Shyria Gjurkaja ze Szwecji, ktrych twr przyznao dwie rwnorzdne pierwsze nagrody dla Nicoli czo obrazuje mieszanie si wartoci regionalnych i euro Boccini i Michele Cogiorno - Wolna Ceramika Eksperymen pejskich. talna z Perugii oraz Barbary Wjcik z dzkiej ASP za per Oficjalne otwarcie festiwalu rozpocza parada z udzia formance Dokd id? Drug nagrod otrzyma Pawe Or em goci, uczestnikw i mieszkacw. Ten wielobarwny po owski z ASP w Krakowie za Twarze, maski. Przyznano chd obfitowa w niespodzianki, ktrych do koca nie chcieli rwnie dwie nagrody specjalne. Nagrod burmistrza San zdradzi organizatorzy. W niecodziennych rolach pojawili Gemini, Mauro Paci (tydzie wystpw we Woszech), za si Prezydent Miasta, Zenon Odya i tczewscy radni. Dyrek bierze do Suprala Teatr Okno" za spektakl Romans Pertor artystyczna, Halina Kasjaniuk, wysaa w wiat wiado-

22

limplina i Belisy, natomiast Rotary International uhonoro wao Teatr Plastyczny Makata" z Warszawy. Spord propozycji pozakonkursowych najwikszy aplauz publicznoci otrzyma Jan Peszek i jego Scenariusz dla nie istniejcego, ale moliwego aktora instrumentalnego. Zain teresowanie t awangardow sztuk Bogusawa Schaeffera przeroso oczekiwania organizatorw. Rozczarowanego tu mu mionikw talentu krakowskiego aktora nie uspokoiy nawet zapewnienia samego mistrza, e specjalnie przyjedzie do Tczewa ze swoim popisowym spektaklem. Ogromnym zainteresowaniem, zwaszcza modszej wi downi, cieszyy si wystpy Formacji Chatelet z Krakowa, laureatw ubiegorocznej edycji Zdarze. Grupa w skadzie: Adam Grzanka, Tomasz Jachimek, Adam Maczyk i Marcin Sikora, poza znaczcymi nagrodami, zdobywa sobie coraz wiksze grono sympatykw. Podczas festiwalu zaprezento wali dwa przedstawienia: Recycling i Program Drugi. Dla mionikw malar stwa, prcz wystawy po cztkujcych artystw, or ganizatorzy przygotowali wyjtkow atrakcj - werni sa prof. Teresy Miszkin. wiatowej sawy artystka, ktrej obrazy zdobi muzea i prywatne kolekcje na ca ym wiecie, zaprezentowa a cykl zatytuowany Portret intymny, bdcy przejmuj cym studium ludzkiej twa rzy. Wernisa u w i e t n i wystp Marka Batorskiego i Jazz Quintet z Krakowa, w ktrych wykonaniu usy szelimy standardy Rolinsa, Jobima oraz ich wasne kompozycje jazzowe. Wydarzeniom festiwalo wym towarzyszy konkurs na wystaw sklepow nawizu jc tematycznie do historii Romea i Julii. Intencj orga nizatorw byo stworzenie odpowiedniej oprawy do spekta klu Romeo@Giulietta. Do konkursu przystpio 10 wystaw. Jury w skadzie Micha Znaniecki, Pawe Jarzbski i Jzef Zikowski pierwsz nagrod przyznao sklepowi Optykon" Sp. z o. o. Kolejne nagrody i wyrnienie otrzymali: sklep z galanteri skrzan przy ul. Mickiewicza 5, sklep odzieo wy U Magosi" i BHZ Junawex". Nagrod czytelnikw Dziennika Batyckiego" i pamitkowy puchar od redakcji wygraa, zdobywajc ponad poow gosw, wystawa w ksi garni Presti". W podzikowaniu za udzia w konkursie wszyscy uczestnicy otrzymali od organizatorw festiwalowe upominki. Festiwal Zdarzenia przekona do siebie nie tylko uczest nikw i goci, ale rwnie mieszkacw Tczewa. Mimo nie sprzyjajcej pogody, kady spektakl plenerowy cieszy si duym powodzeniem. Wystpom klaunw, szczudlarzy to warzyszy nieustannie miech dzieci, dla ktrych przyjazd artystw i ywy kontakt ze sztukjest nie lada atrakcj. Tu my tczewian przyszy obejrze pitkowe widowisko Romeo(a),Giidietta.

- To bardzo wane, e mieszkacy zaakceptowali festi wal- stwierdzia dyrektor Wiesawa Quella. - To nieodzow ny warunek, aby takie przedsiwzicia rwnie w przyszo ci zakoczyy si sukcesem. Nie mona zapomina o tym, e dla Tczewa festiwal jest ogromn szans i niepowtarzaln form promocji. I to nie tylko w Polsce. Festiwaljest obecny w internecie, a spektakl ,,Romeo@Giulietta" by transmito wany na ywo przez Interi z piciosekundowym opnieniem. Nasi zagraniczni gocie byli tak zadowoleni z pobytu w Tcze wie, tak zachwyceni gocinnoci i uprzejmoci Pola kw, e z radoci przyjli nasze zaproszenie na kolejne edycje festiwalu. Ich opinia jest dla nas najlepsz rekla m i najwiksz nagrod. Mwic o udziale mieszka cw nie mona zapomina o ludziach dobrej woli, wo lontariuszach, ktrych pomoc i wkad pracy s wprost nieocenione. Kontakt z tymi ludmi jest dla mnie rdem wiary w sens tego, co robi. Wierz, e festiwal, skoro przy ciga tylu fantastycznych ludzi, ma szans przetrwania w tych trudnych dla kultury czasach. Wiem, e nie mona zadowoli wszystkich, zawsze pojawi si glosy krytyczne. Dobrze, jeli jest to konstruktywna krytyka, bo pomaga nam robi coraz lepszy festiwal. A tak naprawd jest to nasz festiwal, nasz - czyli Tcze wa i wszyscy mieszkacy mog na tym tylko zyska dodaje dyrektor. - Dlatego szczeglnie dzikuj tym, ktrych udao mi si przekona, e Zdarzenia s czym wanym dla miasta i polskiej kultury. Nie udaoby si zorganizowa tegorocznej edycji festiwalu bez pomocy sponsorw. Obok sponsora gwnego Telekomunikacji Polskiej S.A. - wrd najwik szych mecenatw znajduj si: Pomorska Strefa Ekonomiczna Sp. z o.o., Flextronics, drukar nia Druk" z Gdaska, Nationale-Nederlanden, Po wszechny Zakad Ubezpiecze, Polnord" i Bank Sp dzielczy w Tczewie. Pomogo te wiele instytucji i firm prywatnych. To gwnie ich zasuga, e moglimy stwo rzy festiwal ambitny, oryginalny, ktry ma szanse sta si pikn wizytwk Tczewa. Przyszo Zdarze jest bardzo niepewna. Trudna sytu acja gospodarcza odbija si na kondycji kultury. Nie mona jednak zmarnowa takiej okazji, jak jest dla Tczewa festi wal. W rzeczywistoci byoby to wielkie nieporozumienie. Najtrudniejsza praca, gwnie organizacyjna, zostaa ju wy konana, bowiem festiwal zaistnia w wiadomoci rodowisk twrczych, a artyci chc do Tczewa przyjeda. Przy zaangaowaniu caego miasta kolejne edycje, rw nie udane, stansi przedsiwziciem realnym. Chyba warto zainwestowa w przyszo kultury. Festiwal stanie si sen sown alternatyw dla kultury masowej. Nie mona cigle tumaczy si codziennym popiechem, natokiem zaj i po zostawi wychowanie modego pokolenia programom typu reality show.

23

Sceny ze spektaklu Romeo@Giulietta - Szekspir/Znaniecki. Po lewej balkon Romea (zielony), a po prawej Giulietty (czerwony). Poniej kamienica Capuletich

II nagrod przyznano Pawowi Orowskiemu z ASP Krakw za Twarze, maski

Spektakl pt. Wielkie spalanie zrcaliz( przez Pawa Orowi i Teatr Plastyczny Makata" z Warszawy

eaci ubiegorocznego festiwalu, Formacja Chatelet z Krakowa w spektaklu pt. Recycling

Fragment wystawy prof. Teresy Miszki Portret intymny, ktrej podczas wernisau towarzysz; wvsteo Marka Batorskiego i Jazz Ouintet z Krakw

Ornassowie z Raj ko wBOGDAN BIELISKIierwszoplanow postaci wrd Ornassw, patrzc ju z perspektywy siedmiu pokole tego rodu, jest niewtpliwie Jan Chryzostom (1859-1932), wybitny praktyk prawniczy, piastujcy wysokie stanowiska sdowe do wiceprezesa Sdu Apelacyjnego w Toruniu wcznie. Obszerny jego biogram autorstwa K. Przybyszewskiego zamieszczony jest w I tomie Toruskiego Sownika Bio graficznego. Urodzi si 24 stycznia 1859 roku w Rajkowach, a rodzi cami jego byli Jan Ornass i jego druga, ona Karolina Steinkw. Po ukoczeniu Progimnazjum Biskupiego w Pelplinie nauk kontynuowa w Gimnazjum Chemiskim, gdzie zda matur. Prawo studiowa w latach 1878-1882 we Wrocawiu i w Berlinie. W 1894 roku powierzono mu stanowisko s dziego Sdu Powiatowego w Splnie Krajeskim. Przeszed przez wszystkie szczeble drabiny sdowniczej. Sdzi Sdu Okrgowego w Elblgu zosta w 1900 roku. W roku 1908 przeniesiony zosta na stanowisko sdziego Sdu Apelacyj nego w Kwidzynie, a wkrtce potem mianowany tajnym radc przy Wyszym Sdzie Krajowym. Pokonywanie tych szcze bli musiao by dla Jana Ornassa tym trudniejsze, e zaborca pruski raczej odsuwa Polakw od stanowisk sdziowskich ni ich awansowa. Na rzecz sprawy polskiej dziaa tejako przewodniczcy komisji kontrolnej plebiscytowej na powiat Kwidzyn, co opnio nawet objcie przez niego stanowiska wiceprezesa Sdu Apelacyjnego w Toruniu, na ktre nomi nacj otrzyma z pocztkiem 1920 roku, a faktycznie obj je pod koniec tego roku. Ze suby wystpi w padzierniku 1925 roku ze wzgldu na pogarszajcy si stan zdrowia, a w szczeglnoci kopoty ze wzrokiem. Odznaczony zosta w 1924 roku Krzyem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Oeni si z Elfryd Gnueffky, ewangeliczk rodem z Francji. Z czwrki jego dzieci przeyy tylko dwie crki: Anna - niezamna nauczycielka w Toruniu, ya w latach 1891-1983 oraz Elbieta, ktra polubia lekarza Zawadz kiego i razem zamieszkali w Malborku. Jan zmar 22 marca 1932 roku i pochowany zosta na cmentarzu staromiejskim w Toruniu. We wsplnym okaza ym grobowcu spoczywa te jego ona i crka Anna. W rodzinie Ornassw prawnikw byo wielu, ale Jana Chryzostoma nie przebije chyba ju nikt. Zawd ten obrali takejego dwaj bratankowie: Jan (1901-1985) i Franciszek (1918-1951), synowie Franciszka i Albiny Marchlewskiej. Jan urodzony okoo 1901 roku w Rajkowach, onaty, zawd prawniczy wykonywa w miecie Splnie, w ktrym karier zawodow rozpocz jego sawny stryj. Wiadomo, e Jan nalea do zwizku filomatw, a take spoecznie udzie la si w harcerstwie. Zmar w 1985 roku w Splnie. Podczas, gdy Jan by pierworodnym synem Franciszka i Albiny, to jego brat Franciszek by najmodszym spord piciorga rodzestwa. Urodzi si 20 maja 1918 roku w Gda sku. W 1948 roku aplikowa w sdzie w Toruniu. Pocztko wo by sdzi potem przeszed do palestry. Oeni si z Ann Zakrzewsk. Mieli jedyn crk Alicj, ktra po wyjciu za m, rwnie zamieszkaa w Toruniu. Franciszek zmar 3 sierpnia 1951 roku i pochowany zosta w Sopocie. Prawnikiem jest rwnie wspczenie yjcy Henryk Ornass, syn Jzefa i Janiny Groenwald, urodzony w 1937 roku w Wejherowie. Przez wiele lat wykonywa zawd ad wokata w Zgorzelcu, pniej przyjecha do Torunia. Prowa dzi wasn kancelari prawnicz poza Toruniem. Oeni si w Chemnie z Mari Sobol, ktra take jest adwokatem. Ich crka Jolanta (ur. 1963) te jest prawnikiem. Wysza za m za Mariusza Kamiskiego w 1988 roku. Troje ich dzieci, po dobnie jak matka, zachoway nazwisko Ornass. Zawd prawniczy familii Ornassw przeplata si z na uczycielstwem. I tak Franciszek Ornass (1910-1940), syn Eugeniusza i Rozalii z d. Bieliskiej urodzi si 15 kwietnia 1910 roku w Rajkowach. Z wyksztacenia by nauczycielem. W trakcie suby wojskowej zdoby stopie oficerski. Wiedz pedago giczn i przeszkolenie wojskowe wykorzysta te do organi zacji i dziaalnoci w strukturach harcerskich. Sam zaoy druyn w Wielkim Kacku koo Gdyni. Oeni si z Helen Latko; byli bezdzietni. W okresie midzywojennym nalea do Zwizku Zachodniego. W 1939 roku walczy na Kpie Oksywskiej i std wzity do niewoli zosta osadzony w Oflagu Prenzlau. Stamtd odtransportowano go do Gdaska. Tu z na ruszeniem konwencji genewskiej osadzony w obozie Stutthof zosta zamordowany w czerwcu 1940 roku. Pochowa ny jest na gdaskiej Zaspie. Pomiertnie odznaczony zosta krzyem Virtuti Militari. Upamitniono go rwnie na tabli cy wmurowanej w Studium Nauczycielskim w Gdyni, po wiconej gdyskim nauczycielom pomordowanym w latach drugiej wojny wiatowej. Stefania z d. Ornass ur. 26 grudnia 1906 roku w Gda sku Oliwie, crka Franciszka i Albiny Marchlewskiej, poczt kowo uczya w Gimnazjum Macierzy Szkolnej w Wolnym Miecie Gdasku. Po wojnie bya nauczycielem akademic kim, po utworzeniu Uniwersytetu Gdaskiego uzyskaa ty tu docenta. Stefania bya siostr rodzon wyej wspomnia nych prawnikw Jana i Franciszka. W 1938 roku polubia w Wolnym Miecie Gdasku Zbigniewa Rynducha, rwnie pracownika naukowego. Stefania zmara w roku 1995, a jej m wczeniej - w 1988 roku. Nauczycielem emerytowanym jest take Wadysawa Thiel ze Sztumu, modsza siostra wyej wspomnianego Fran ciszka, dziaacza harcerskiego. Jej crka Teresa, zamna Kubacka, jest sdzi Sdu Okrgowego w Gdasku. Daleko nie wyczerpujc list katalogu zasuonych osb ograniczono tylko do dwch zawodw: prawnikw i nauczy cieli. Niech zatem bdzie wolno j zamkn kim piastuj cym funkcj w organach administracji terenowej. Jan Ornass (1886-1977 ?) syn Aleksandra i Franciszki Wojciechowskiej, z wyksztacenia farmaceuta, piastowa w okresie midzywojennym funkcj starosty w Splnie i Tucholi. Urodzi si 18 stycznia 1886 roku w Lisewie, gdzie rodzice jego mieli cakiem pokany majtek ziemski.

26

Mscy potomkowie rodu Ornass z RajkwJan Ornass Anna Niklas Rajkowy Tomasz Ornass (1821-1912) kawaler Jan Ornass (1825-1901) 1. Barbara Hillar 2. Karolina Steinkow (patrz odrbny wykres) Pawe Ornass (1864-1949) kawaler Jzef Ornass (1838-1898) Barbara Landsberg Rozental Eugeniusz Ornass (1870-1942) Rozalia Bieliska Rajkowy Eugeniusz Ornass (1919-1944) kawaler Brunon Ornass (1908-1954) Helena Wickowska Franciszek Ornass (1832-1857) kawaler

1

1

III

i

Ryszard Ornass (1874-1940) Leokadia Komorowska Pelplin Hugon Ornass (1912-1946) kawaler Maria Jzef Bieliski

IV

Jzef Ornass (1900-1966) Janina Groenwald Henryk Ornass (ur. 1937) Maria Sobol Toru

Franciszek Ornass (1910-1940) Helena Latko

Eugeniusz Ornass (ur. 1927) Elbieta Zieliska Chemno Andrzej Ornass (ur. 1969) kawaler

Jan Ornass (ur. 1931) I. Elbieta Czyewska 2. Stanisawa Chojnacka Rozajny Jarosaw Ornass (ur. 1966) Teresa Kubajek Krzysztof Ornass (ur. 1993) J-

i

VI VII

Micha Ornass (ur. 1989)

potomkowie escy (wyjtkowo) brak potomkw mskich

Zacznik do powyszego wykresuJan Ornass syn Jana i Anny Niklas (1825-1901) 1. Barbara Hillar 2. Karolina Steinkow Rajkowy Jan Ornass (1859-1932) Elfryda Gnueffky Spulno Aleksander Ornass (1861-1930) Franciszka Wojnowska Lisewo, Kielbasinek Jzef Ornass (1894-1952) Helena Tollik Mieczysaw Ornass (1897-po 1971) ona Czeszka Ornass 1939) Zofia Franciszek Ornass (1865-1944) Albina Marchlewska Rajkowy, Gdask Jan Ornass \ Franciszek Ornas (1901-1985) \ (1818-1951) onaty \ Anna Zakrzewska J. Stefania Ornass J_ (1906-1995/96 Zbigniew Rynduch

Jan Ornass Alfons Ornass (1886-po 1977) (1889-1939-45) Ernestyna Niczalk kawaler

_Ai

|1I

1

i

1

Ornass

Powizania Hillarow z OrnassamiPiotr Hillar syn Pawa i Marianny May Barbara Niklas Rajkowy 1. Tomasz Hillar (1780-1854) Rozalia Ornass (1789-1857) Rajkowy gosp. Podlas" 4. Jan Kazimierz Hillar (1821-1903) Barbara Ornass* Rozalia Ornass* (ur. 1820) Rajkowy gosp. Podlas" 5. Barbara Hillar (ur. 1823) Jan Ornass* (ur. 1825) 5. Anna Petronella Hillar (1800-1881) Mateusz Ornass zm. przed 1843 r. Jan Szczepaski Langmesser

I

Uwaga: * Rozalia, Barbara i Jan Ornassowie s rodzestwem i zstpnymi Jana Ornassa i Anny Niklas

KITIR

27

Rodzestwo mia liczne, bo razem byo ich jedenacio ro. Oeni si z Ernestyn Niczalk i mia z ni cztery crki. Maria, Wanda i Ewa wyszy za m, a Aleksandra zmara przed 1939 rokiem w wieku 20 lat. W 1933 roku, penic ju funkcj starosty, wyznaczony zosta do przeprowadzenia wyborw do rady Pomorskiej Izby Rolniczej z obszaru tucholsko-spoleskiego. Pielgrzym" z 29 maja 1938 roku odnotowa obietnic Jana Ornassa, wtenczas starosty w Tucholi, na uzyskanie poyczki w wysokoci 3 000 z w Komunalnej Kasie Oszczdnoci, koniecznej do utrzy mania miejscowego gimnazjum. Olgierd, syn Adama i Zofii, wyjecha do Anglii, a Mie czysaw, student Wydziau Mechanicznego Politechniki Gdaskiej, osiad w Pradze i tu ukoczy studia w stopniu inyniera. Tu te oeni si z Czeszk; pozostali bezdzietni. Oboje zmarli na pocztku lat siedemdziesitych.Fot. ze zbiorw autora

Waniejsza bibliografia:B. Bieliski, Przed otarzem i w klasztorze. luby zakonne i po woania kapaskie w pomorskiej familii Bieliskich, Kociewski Magazyn Regionalny, nr 4, Tczew 2000. B. Bieliski, Rajkowska nekropolia, Jantarowe Szlaki, nr 3, Gdask 1999. B. Bieliski, Rody ziemiaskie w dawnych Rajkowach, Ko ciewski Magazyn Regionalny, nr 3-4, Tczew 1995. B. Bieliski, Rodzinny Sownik Biograficzny Tollikw i osb skoHgaconych gwnie z obszaru Pomorza Nadwilaskiego wiek XIX i XX, (maszynopis), Gdask 2000. B. Bieliski, Wybrane koligacje Tollikw, Kociewski Magazyn Regionalny, nr 2/21, Tczew 1998. Pielgrzym, (wybrane numery) Pelplin. Rodzina Pomorska, pod redakcj J. Borzyszkowskiego, Nad batyckie Centrum Kultury, Gdask 1999. F. Schultz, Geschichte des Kreises Dirschau, Tczew 1907. Toruski sownik biograficzny, Towarzystwo Mionikw Toru nia, t. 2, Toru 1998.

Jan Ornass, syn Aleksandra, starosta w Splnie i w Tucholi

Powz Ornassw w Kiebasinku

a

Ruiny grobowca w Ornassowie

0

Grobowiec Ornassw w Kiebasinie

Dom mieszkalny w Rajkowach, dawniej nalecy do rodziny

Prezentujemy kolejne dwie prace z Midzyszkolnego Konkursu Historycznego Dokumentacja zabytkw z regionu tczewskiego". S to prace uczniw Zespou Szk Kolejowych im. Alfonsa Runowskiego w Tczewie.

Mury obronne Gniewa.PIOTR PALUCHOWSKIWisa to krlowa polskich rzek. Jej ujcie przez dugie wieki stanowio klucz do gospodarczego panowania w Polsce. Na wysokiej wilanej skarpie, cigncej si od Bydgoszczy do Tczewa, ju w re dniowieczu powstay liczne warownie strzegce Pomorza Gdaskiego przed Prusami. Potem przed Krzyakami kontrolujcymi ten szlak handlowy. Dopiero w XIX i XX wieku Wisa stracia na znacze niu. Dzisiaj mao kto z gbi Polski odwiedza Pelplin, Gniew, Nowe i wiecie by podziwia nagroma dzone tam skarby kultury. Piszc t prac chciabym, jednoczenie przybliy czytelnikowi ten re gion, zawsze bdcy w cieniu wielkiego Gdaska. Odwiedzajcy Gniew po raz pierwszy mgby odnie wraenie, e zosta przeniesiony w czasie, gdyby nie samochody na uliczkach i wspczesne ubiory mieszkacw. To niewielkie miasteczko z do minujcym gotyckim zamkiem i wskimi uliczkami Starego Miasta, duo lepiej oddaje klimat re dniowiecznego miasta ni przereklamowany Malbork. Nieduy spadzisty rynek wyoony brukiem, masywne kilkusetletnie kamienice z podcieniami oraz ratusz z czerwonej cegy sprawiaj, e Gniew jest jednym z najadniejszych nadwilaskich miasteczek o redniowiecznym rodowodzie.

Zarys historyczny budownictwa obronnego. Rola murw miejskich w fortyfikacji 'znaczeniu oglnym przez sowo fortyfikacja ro zumiemy zespoy obiektw fortyfikacyjnych na ktre skadaj si: forty, mury obronne i umocnie nia ziemne. Rozrniamy fortyfikacj polow i sta. Fortyfikacja polowa obejmuje umocnienia zbudowane w trakcie dziaa wojennych i maj one tylko charakter do rany lub pozycyjny. Ten typ fortyfikacji znany by od cza sw najdawniejszych. Od XVI wieku stosowano szace po lowe (way ziemne lub rowy), a od XVII wieku stosowano lini redanow(trjktne, okryte od tyu dzieo fortyfikacyj ne w postaci waw ziemnych osonitych fos). W XIX wie ku pojawiy si okopy strzeleckie (wykopy ziemne przysto sowane do prowadzenia ognia). Podczas pierwszej i drugiej wojny wiatowej nastpia ogromna rozbudowa cigych li nii roww strzeleckich. Natomiast do fortyfikacji staej zaliczaj si umocnienia terenu granicy kraju oraz wanych pod wzgldem taktycz nym i strategicznym rejonw w jego gbi. Poszczeglne budowle wi si ze sob w zespoy zwane dawniej dziea mi, a obecnie fortami, punktami i wzami oporu, twierdza mi i rejonami umocnie, w ktrych moemy wyrni: za pory, stanowiska ogniowe, stanowiska dowodzenia oraz schrony. Ju w staroytnoci istniay potne mury z baszta mi (Niniwa, Babilon, Troja) oraz nadgraniczne systemy for tyfikacyjne (Wielki Mur Chiski). W redniowieczu zaczto budowa warowne grody drewniane, a pniej murowane zamki obronne, umocnienia klasztorw i obwarowania miast. Wraz z pojawieniem si i szybkim rozwojem artylerii, miej sce redniowiecznej fortyfikacji murowanej zaja fortyfi kacja bastionowa. Funkcj murw przejy nasypy ziemne odziane kamieniami i gbokie fosy. Baszty zastpiono ba stejami, a od XVI wieku bastionami. Powstaa we Woszech

W

fortyfikacja bastionowa bya stosowana rwnie w Polsce (Bar, Kamieniec Podolski, Wawel, Zamo). Odmian tego rodzaju bya fortyfikacja holenderska budowana najczciej z ziemi i drewna. Do najwyszego rozwoju doprowadzi for tyfikacj bastionow S. Yauban. Po wojnach napoleoskich pojawia si fortyfikacja po ligonowa, charakteryzujca si piercieniami wysunitymi poza mury, zwane fortami. Gwn rol odgryway way. W drugiej poowie XIX wieku, wskutek zwikszenia siy arty lerii, wanym elementem stay si twierdze fortowe (Modlin, Krakw, Osowiec, Przemyl). Po pierwszej wojnie wiatowej zaniky twierdze i forty, ktre zastpiono umocnieniami ci gymi, stanowicymi systemy ukrytych w ziemi potnych i po czonych ze sob schronw elbetonowych z kopuami pan cernymi (Linia Maginota, Linia Zygfryda, Linia Mannerheima). Pojawi si nowy system fortyfikacji, tzw. rejon umocniony, ktry odgrywa gwn rol podczas drugiej wojny wiatowej i przetrwa w zmodernizowanej wersji do czasw obecnych. Mury miejskie byy podobne do zamkowych, cho nieco od nich nisze. Jednake mury otaczajce miasto, w przeci wiestwie do zamkowych byy dzielone od strony zagroe nia na segmenty za pomoc baszt, rozmieszczonych na odlego skutecznego strzau (ok. 40-60 cm), byy to pro stoktne wystpy murw (4,5 x 6-7 x 10 m) otwarte od stro ny miasta i niekiedy wysze od pozostaych partii murw. Murw obronnych nie wytyczano w trakcie rozmierzania miasta. Niejednokrotnie pocztkowo otaczano miasto jedynie waem. Budowa murw bya procesem dugotrwa ym, czstokro cigna si, kiedy to urzdzenia obronne modernizowano i rozszerzano, dostosowujc do nowych potrzeb. Wznoszenie murw miejskich rozpoczynano praw dopodobnie na og od budowy wie, w ktrych znajdoway si bramy wiodce do miasta. Brama ta bya okuta krat drew nian, opuszczan do dou, a zabezpieczona dodatkowo przez zwodzone mosty nad fos.

29

Historia Gniewa

P

ierwsza wzmianka historyczna i jednoczenie najstar szy zapis pochodzi z 1229 roku kiedy to ksi Warci saw nada poudniow cz ziemi gniewskiej i sam wie cystersom z Oliwy. Warto zauway przy tym, e obo wizujca do dzi nazwa przyja si ju w redniowieczu. Niestety zakon cystersw zosta wygnany z ziemi gniewskiej ju w 1258 roku. Wtedy to Sambor II zupi i zaj okoliczne wioski. Cystersi powrcili, jeszcze na krtko, na te tereny po pokonaniu Sambora w 1272 roku. Ksi zbieg na ziemie krzyackie, gdzie w 1276 roku zapisa Gniew Krzyakom. Bya to nie do koca legalna darowizna, ale Krzyacy rozpoczli dynamiczne zabiegi w celu przej cia ziemi gniewskiej, stanowicej doskonay przyczek do ekspansji na Pomorze Gdaskie.

kilometrw. Po zakoczeniu pierwszej wojny wiatowej ukon stytuowaa si w miecie Rada Ludowa. Ten proczny okres wszed do historii pod nazw Republika Gniewska". Na po cztku 1920 roku Gniew sta si ponownie siedzib starostwa. Niemcy zajli miasto 2 wrzenia 1939 roku. Po wojnie po wstao w Gniewie kilka nowych zakadw przemysowych, w tym fabryka keramzytu oraz nowe osiedle mieszkaniowe. Wrd okolicznej ludnoci utary si dwa powiedzenia dotyczce Gniewa: Twj Gniew, a mj Tczew oraz Ja nie je stem z Gniewa, ebym si gniew aP.

Mury miejskie - dawniej i dzisiaj

iejskie mury opasyway niegdy miasto ciasnym piercieniem i z umocnieniami zamku tworzyy zwarty system fortyfikacyjny. Okres powstania Darowizna ta w roku 1282 usankcjonowana zostaa murw nie jest dokadnie znany. Do wzniesienia obwarowa w ukadzie milickim, zawartym midzy ksiciem pomorskim miejskich zobowiza si sam Zakon w dokumencie lo Mciwojem a Krzyakami. Doceniajc strategiczne znacze kacyjnym z 1297 roku: hem firmare promittimus civitanie Gniewu ju w 1283 roku przyby tu konwent zakonny z Po- tem, ouando fratres decreverint et yiderina, ouod sibi tebergu w ziemi dobrzyskiej i rozpoczto budow zamku'. expediet atoue terrae, co oznacza Przeto zobowizujemy Zamek budowano blisko 70 lat. si umocni miasto, wtedy gdy bracia uznaj to za naj Miasto otrzymao prawa miejskie w 1297 roku. W r korzystniejsze dla nich i dla tej krainy*. kach polskich Gniew po klsce grunwaldzkiej by bardzo Mona przypuszcza, e na pocztku XIV wieku budo krtko. Po klsce wojsk polskich pod Chojnicami mieszcza wa zamku bya ukoczona, wic Zakon przystpi do budo nie oddali miasto Krzyakom. Na blisko dwanacie lat Gniew wy umocnie miasta. Dziki temu zesp zamku i miejskie sta si krzyack baz wypadow na Pomorze. mury obronne tworzyy jedn cao. Budowano je odcinkami W styczniu 1464 roku miasto zostao zdobyte przez woj o dugoci pitnastu metrw, na co wskazuj tzw. szwy czyli ska polskie pod wodz Piotra Dunina. Od tego roku Gniew pionowe czenia widoczne w pnocnych czciach murw. sta si siedzib starostwa. Do budowy muru w czci cokoowej uyto duych, nie Okres spokoju zakoczy si dopiero w pocztkach XVII regularnego formatu gazw polnych o nieobrobionych wieku, kiedy to Szwedzi dwukrotnie nawiedzali" miasto. powierzchniach oraz cegy gotyckiej5. Uywano zaprawy Po raz pierwszy w czasie wyprawy Karola Gustawa na Po z domieszk gruboziarnistego piasku* lub gruzu ceglanego1. morze w roku 1626, a po raz drugi podczas Potopu. Pniej Wysoko zaprawy wynosia okoo 1-1,05 m. Natomiast pier przez Gniew przechodziy wielokrotnie wojska stron walcz cie murw mia grubo okoo 1,2 m i przybra form niere cych w wojnie pnocnej i siedmioletniej1. gularn, ktra zostaa narzucona poprzez uksztatowanie te renu. Zamknity by blankami (zbate zwieczenia murw W latach 1667-1696 starost gniewskim by Jan III So obronnych, osaniajcych strzelajcych ucznikw), wzdu bieski. Niestety podczas jego kadencji miasto upado wsku ktrych przebiega od strony miasta drewniany ganek. tek zarazy nawiedzajcej Gniew w latach 1678 i 1708 oraz W murach obronnych Gniewa dominuje ukad gotycki wojen pnocnych. charakteryzujcy si tym, e w kadej warstwie na przemian Po pierwszym rozbiorze pastwo pruskie zaczo osadza w miecie ludno niemieck. Miasteczko nie rozwijao si zbyt wozwka czyli dugi bok i gwka, krtszy bok cegy. Ale moemy te odnale fragmenty wizania wendyjskiego dynamicznie. W 1852 roku zbudowana linia kolejowa z Byd (w kadej warstwie na przemian dwie wozwki i gwka). goszczy do Gdaska omina miasto w odlegoci jedenastu

M

Fragment murw u wylotu ul. Jana lii Sobieskiego. Widoczne wizanie wendyjskie

Dom Bramny stojcy w miejscu nie istniejcej Bramy Zamkowej

30

W piercieniu murw, z wyjtkiem odcinka wschodnie go od strony zamku, zbudowano w rwnych odlegociach 16 dwukondygnacyjnych baszt pozostawionych na kamien nych fundamentach. Kada z nich w rzucie bya prostoktna i wysunita przed lini murw obronnych. W wyszej kon dygnacji znajdoway si otwory strzelnicze, z ktrych mo na byo ostrzeliwa podna murw. Od strony miasta byy otwarte. W surowoci form oraz braku wszelkich podziaw i de koracji ornamentalnych wida wyranie funkcje czysto obron ne. Od strony poudniowo-wschodniej naronika murw miejskich a do portu wzniesiono fortyfikacje o dugoci oko o 130 m. Ceglane mury fortyfikacji umacniay dwie baszty: przedbramna i portowa. Pierwsza z nich ochraniaa przejcie bramne wiodce do zamku. Miaa wymiary 7,7 m. Uytko wana bya w sposb cigy i jako pierwsza bronia dostpu do zamku. Penia rwnie rol stacji kontroli nad przepra w na Wile oraz punktu celnego. Natomiast baszta portowa bya niewielkim obiektem (4,8 x 3,6 m). Uytkowana bya jedynie w sytuacjach bezporedniego zagroenia ze strony nieprzyjaciela. Tak jak wyej wspomniaem baszty stanowiy flanki (boczna cz budowli fortyfikacyjnej) bram miejskich w czonych w cig murw obronnych. Niestety, wszystkie bra my zostay rozebrane w cigu XIX wieku. W Gniewie istnia y cztery bramy. Pierwsza z nich znajdujca si od strony wschodniej zwana bya Bram Zamkow i prowadzia do zamku. Mona przypuszcza, e istnia przy niej drewniany most nad such fos ktra rozdzielaa oba czony fortyfika cji: miejskie mury obronne i zamek. Natomiast od strony za chodniej istniaa Brama Gdaska, ktrej zarys w ostatnich latach odkryto podczas prac archeologicznych. Poprzez bra m przebiega stary szlak handlowy. Trzeci bram bya Bra ma Malborska. Bronia dostpu do miasta od strony pnoc nej. Stron poudniow osaniaa Brama Wodna. Poza tym, e brama posiadaa cikie dbowe skrzyda nabite elazny mi okuciami wzmocnionymi krat, brak jakichkolwiek prze kazw ikonograficznych i opisowych. Mury miejskie od strony pnocnej i zachodniej byy za bezpieczone fos wypenion wod. Natomiast od strony wschodniej i poudniowej istnia agodny stok otoczony wodami Wisy i wpadajcej do niej Wierzycy. Teren ten zwany by podzamczem, na ktry mona byo tylko dosta si od strony Gniewa i przeprawy przez Wis. Znajdowa si tam port rzeczny. Na podzamczu mieszkali rybacy. W Gniewie istniaa rwnie sucha fosa, ktra oddzielaa miasto od zamku. Fos zabezpiecza dodatkowy odcinek muru z basztami odbijajcy w linii ukonej od poudniowo-wschod niego naroa obwarowa miejskich. Mur przebiega od Bra my Gdaskiej do Bramy Wodnej. Stanowi on zarazem Przypisy J. Ellwart, Kociewie i Bory Tuchol skie, Gdynia 1997, s. 38. 2 Tame, s. 38. 3 W. Odyniec, Gniew dawny i wspcze sny; Gdask 1966, s. 52. 4 1. Strzelecka, Gniew, Gdask 1980, s.72. 5 A. Solecki, Zamek na skarpie, Kociewski Magazyn Regionalny, nr 10:1992, s. 42. 6 Tame. 7 I. Strzelecka, Gniew,Gdask 1980,s. 73. 8 Tame. 9 J. Milewski, C. Skonka, Kociewie. Prze wodnik turystyczny, Gdask 1965, s. 120. 10 1. Strzeleck Gniew, Gdask 1980, s. 75.1

zamknicie przedpola i posiada prawdopodobnie dwie baszty oraz bram, przez ktr wioda droga do waciwego wjazdu na teren zamku. W trakcie bada archeologicznych w 1981 roku odkryto fundamenty baszty oraz odcinek muru, stwierdzajc przy tym, e jeszcze w redniowieczu dobudowano do pomieszcze nia spichrzowe. Dalsze dwie baszty okrge wczono w cig murw w ssiedztwie Bramy Gdaskiej. Zbudowano je w pierwszej poowie XV wieku i wizao si to z przebudo wa zamku w 1422 roku. Zesp obronny skutecznie opiera si atakom, zdobywany by po dugotrwaych obleniach i odciciu dowozu amunicji oraz ywnoci. Gdy Gniew powrci do Polski nie odgrywa ju wik szej roli strategicznej. Dlatego te w okresie tym mury pod upady i blisko 100 lat po zawarciu drugiego pokoju toruskie go pisano: Miasto zbudowane nad Wis ,okoo ktrego mur jest potrzebujcy naprawy*. Z lustracji przeprowadzonej w 1565 roku dowiadujemy si, e miasto byo otoczone murami z dwunastoma okrgymi i kwadratowymi wie 9 ami oraz trzema bramami . W okresie najazdw szwedz kich usypano way ziemne i zbudowano wysunite na zewntrz szace przed bramami miasta. Jednak szace ulegy szybkiemu zniszczeniu. Lustracja z 1664 roku po daje, e szaniec przy zamku jest ju stary i po czci si rozwali. Umocnie tych nie naprawiono bowiem w lu stracji z 1765 roku mwi si o nich:...way i fosy zdemo lowane i ruinie podlege. Z upywem czasu mury wykorzystane byy jako oparcie dla domw mieszkalnych i zatraciy one swe funkcje obron ne. Do dzisiaj zachoway si jedynie fragmenty murw od strony pnocnej, zachodniej i poudniowej. W 1806 roku rozebrano lini murw zewntrznych od strony poudniowozachodniej. Wiemy, e w 1828 roku nie istniay ju bramy: Gdaska i Malborska. Natomiast przed 1887 rokiem prze staa rwnie istnie Brama Wodna. Po bramach pozostay jedynie relikty zachowane pod ziemi. Podczas prac arche ologicznych w 1975 roku zostay odsonite zarysy funda mentw Bramy Gdaskiej oraz poprzedzajcego j przedbramia. Badania archeologiczne potwierdziy istnienie pod ziemi resztek Bramy Wodnej. W trakcie bada archeolo gicznych w 1979 roku natrafiono na elementy konstrukcji drewnianej Bramy Zamkowej. Na dzie dzisiejszy istniej dwa zespoy murw z prze rwami. Pierwszy zesp pnocno-zachodni z trzema baszta mi prostoktnymi i jedn okrg cignie si wzdu ulicy Grny Podmur. Natomiast w zespole poudniowo-zachodnim zachowao si pi prostoktnych baszt. Mury widocz ne s w peni od zewntrznej strony miasta, poniewa od wntrza zasoniy je na caym przebiegu przylegajce do nich domy mieszkalne.

Bibliografia 1. Arszyski M., Budownictwo warowne zakonu krzyackiego w Prusach (1230-1454), Toru 1995. 2. Bielski M., Rezmer W., Bitwy na Pomorzu (1109-1945), Gdask 1993. 3. Biernacki R, Milewski J., Bedeker Kociewski, Gdask 1986. 4. Biskup M., Tomczak A., Mapy woj. Pomorskiego w drugiej poowie XVI wieku, Toru 1955. 5. Bogucka M., Samsonowicz H., Dzie je miast i mieszczastwa w Polsce przed rozbiorowej, Wrocaw 1986.

6. Dhigokcki W., Dzieje Pomorza Nadwi laskiego od VII wieku do 1945 r.,Gdask 1978. 7. Ellwart J., Kociewie i Bory Tucholskie, Gdynia 1997. 8. Gierszewski S., Struktura gospodarcza i funkcje rynkowe mniejszych miast woj. po morskiego w XVI i XVII wieku, Gdask 1978. 9. Historia Pomorza, pod red. G. Labudy, t. I-III, Pozna 1976-1993. 10. Milewski J., Skonka C, Kociewie. Przewodnik turystyczny, Gdask 1965. 11. Odyniec W., Gniew dawny i wsp czesny, Gdask 1966. 12. Strzelecka I., Gniew, Gdask 1980

KrriR

31

Od sdu po ksinic^ KAROLINA^ SZYGULSKAGdy w 1868 roku Tczew straci status miasta-twierdzy, tereny bastionw zostay przez rzd sprze dane kolei, egludze wilanej lub osobom prywatnym. Wok tych szacw, pooonych bliej miasta, uksztatoway si XIX-wieczne przedmiecia. Najwczeniej powstao grne przedmiecie, oficjalnie potem zwane Przedmieciem Berliskim, a jeszcze pniej Gdaskim. Uksztatowao si ono wzdu historycznego traktu gdaskiego czynne go ju w XIII wieku. Obecna ulica Jarosawa Dbrowskiego pocztkowo bya szos, z czasem zabu dowan niepokanymi chaupami. Wspczesny ksztat tej gwnej ulicy starego Tczewa zosta nada ny w poowie XIX wieku, kiedy zasypano frontow grobl przed Bram Wysok, ktr rozebrano ju w 1832 roku. Pierwotnie, od 1898 roku, ulica Przedmiejska bya wsza - w porwnaniu z obecn szerokoci - o okoo 2,5 m. Na caej dugoci miaa charakter pierwszego jej odcinka, tzn. midzy bram a wylotem ulicy Kociuszki. Z szosy dojazdowej zacza si przeksztaca po 1850 roku w za budowan ulic, ale domy przy niej powstajce miay znaczenie rolniczo-rzemielnicze. Do czasw obecnych nie zachowa si ani jeden przykad mieszkalnego budownictwa wczesnego przedmiecia. Secesyjne kamienice, nawet te najmniej okazae, jednopitrowe pochodz ju ze schyku XIX wieku lub z przeomu nastpnego stulecia.

J

edyn pozostaoci tamtych czasw jest budynek bye go Sdu Grodzkiego, obecnie - po adaptacji - siedziba gwna Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta. Budynek sdu wraz z wizieniem by na owe czasy gmaszyskiem okazaym. Powstay w 1847 roku zbudowany by z surowej cegy, a utrzymany w stylu klasycystycznym. Owy budynek mia ukad centralny, czyli po obydwu stro nach cztery okna i na rodku drzwi. Koszt caej budowy wy nosi 17 170 talarw. Rozbudowany zosta w roku 1878 z utrzymaniem tego samego materiau i stylu, gdy Tczew sta si siedzib powiatu. Jest jedynym wiadkiem tamtych lat, kiedy w formie zewntrznie nie zmienionej dotrwa do cza sw wspczesnych. Dzisiaj stanowi najstarszy przykad bu downictwa poza murami dawnego miasta.

Siedziba gwna

W

Dlaczego biblioteka mieci si w budynku byego sdu?

P

ocztkowo planowano dla potrzeb siedziby gwnej rozbudow budynku filii przy ulicy Kociuszki. Za stanawiano si nad moliwci podwyszenia tego pawilonu o pitro, ale konstrukcja fundamentw nie pozwalia na realizacj tego zamiaru. Wwczas zapada decyzja, e ksinica tczewska zostanie przeniesiona do budynku po s dzie, ktry uzyska now siedzib przy ulicy Kotaja. Pod koniec lat 70. i na pocztku 80. trwaa adaptacja budynku. Wykonawc robt budowlanych byo nie istniej ce ju Przedsibiorstwo Budownictwa Komunalnego. Nato miast wyposaenie wntrz zaprojektowaa, wykonaa i mon towaa Starogardzka Fabryka Mebli Okrtowych Famos". Masywne XIX-wieczne gmaszysko zostao przekazane wczesnemu Tczewskiemu Oddziaowi Wojewdzkiej Bi blioteki Publicznej, ktry w wyniku reorganizacji po dwch latach zosta ponownie przeksztacony na Miejsk Bibliote k Publiczn. To wanie ta instytucja doprowadzia do zor ganizowania swojej siedziby gwnej w budynku po sdzie. Adaptacja dotychczasowej siedziby Sdu Grodzkiego dla potrzeb biblioteki stworzya znakomite centrum kulturalnoowiatowe.

gmachu sdowym znajdowao si wiele pomiesz cze, ktre peniy waciwe funkcje. Zacznijmy od parteru. Od 1847 roku byo tu m.in. dwupokojowe mieszkanie subowe wonego. Obecnie w tych pomiesz czeniach znajduj si katalogi czytelni wraz z zapleczem. Prawa cz parteru przeznaczona bya na biuro nota rialne. Tam te przechowywano ksigi wieczyste. Miecio si tutaj jeszcze biuro komornika. Dzisiaj jest to Czytelnia Popularnonaukowa oraz Czytelnia Internetowa i Multime dialna. Na I pitrze mieciy si dwie sale rozpraw zaadaptowa ne na sale owiatowe. W pozostaych pomieszczeniach znaj dowaa si kancelaria sdu (obecnie Czytelnia Muzyczna) i pokj sdziowski. Poddasze, stanowice II pitro, wykorzystywane byo na archiwum sdowe. W tej chwili mieci si tu sala wy stawowa, gdzie Miejska Biblioteka Publiczna organizuje wystawy i wernisae. W czci obiektu usytuowanego rwnolegle do ulicy Kociuszki, gdzie obecnie mieci si administracja biblioteki, znajdowa si areszt. Wiziono tam winnych drobnych przestpstw lub oczekujcych na rozprawy. Sdy powiatowe i grodzkie zajmoway si naj czciej sprawami cywilnymi i karnymi o niewielkim znaczeniu, dlatego nie byo potrzeby budowania w Tcze wie oddzielnego wizienia. Powaniejsze sprawy w cza sach zaboru pruskiego byy rozpatrywane przez sdy mieszczce si w siedzibach regencji (Kwidzyn, Gru dzidz, Gdask). Starogard by natomiast siedzib powia tu i tam znajdowao si najblisze wizienie. W okresach przejciowych, np. w latach okupacji hitle rowskiej oraztzw. umacniania wadzy ludowej po 1945 roku, sdowy areszt wykorzystywano do wizienia przeciwnikw politycznych. Po pidziesiciu latach upamitniono te naj nowszej historii Polski bolesne fakty. W dniu 3 maja 1996 roku na cianie budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie zostaa odsonita tablica powicona ofiarom stalinizmu, czonkom konspiracyjnych organizacji nie-

V).

A

w 1529 roku sporzdzi map Inflant. Opracowa take kata log kanonikw warmiskich, bdcy pocztkiem pracy nad Kronik Prus i Warmii. Penic w latach 1530-153 9 obowizki kanclerza kapituy fromborskiej, kontynuowa prac nad swo im najwikszym dzieem, ktrym bya powszechnie dzi zna na Chronologia wiata". Praca nad map Prus, wsplnie z Mikoajem Koperni kiem, zostaa ukoczona w 1539 roku. Od omiu lat w tym czasie Skultet sprawowa take obowizki zarzdcy parafii w Miobdzu koo Tczewa i Pruszczu. W 1537 zaostrzy si, trwajcy od duszego czasu, kon flikt midzy Skultetem a Janem Dantyszkiem. W 1539 roku biskup Dantyszek zarzdzi pod nieobecno kanonika Skul teta rewizj jego prywatnego ksigozbioru. W czasie tego przeszukania znaleziono m.in. ksik reformatora szwajcar skiego, Henryka Bullingera. Skultet na skutek stara Dantyszka i Hozjusza zosta pozwany przez krla. Aleksander na sd si nie stawi. Wyjecha do Rzymu i tam w kwietniu 1540 roku uzyska uniewanienie decyzji krlewskiej. W nastpnym miesi cu zosta przez sejm uznany za heretyka i skazany na ba nicj. Zasdzony za sympatyzowanie reformacji, odsie cz/',?/ w tatach }541-t544 wyrok witej Inkwizycji. W czasie swego krtkiego pobytu na wolnoci, zdoa do koczy swoje wiepokomne dzieo wydane w Rzymie w 1546 roku. Peny, cho przydugi tytu dziea Aleksan dra Skulteta brzmi: Chronographia sive Annales omniumPatron fere regum, principuum et potentatum ab orbe condito asue ad hunc Annum Domini MDXLV (Choronografia leksander Skultet (Scultetis, Scultetius) urodzi si czyli kroniki niemal wszystkich krlw, cesarzy i wad w Tczewie w kocu XV wieku w rodzinie miesz cw od pocztku wiata a do roku Paskiego 1545). Li czaskiej, wywodzcej si ze lska. Dokadnej daty czyo ono 166 stron i zawierao daty waniejszych wyda urodzin nie udao si dotychczas ustali. Mona przypusz rze historycznych lat 1041-1545 oraz tablice z wykaza cza, e Aleksander przyszed na wiat okoo 1485 roku (od mi krlw, papiey i innych sawnych ludzi. Mikoaja Kopernika by podobno modszy o 12 lat). W Tcze wie by uczniem szkki parafialnej, po czym po fatach Jednak pasmo intryg cigno si dalej. Dochodzce nauki w gimnazjum (Wrocaw lub Wocawek) w 1503 j z Polski pretensje spowodoway ponowne osdzenie Skul roku zosta przyjty do Akademii Krakowskiej, gdzie stu teta przez Inkwizycj i osadzenie go w lochach Zamku diowa prawo i teologi. Od 1509 roku studiowa w Bo Anioa. Tym razem z wizienia wycigna Aleksandra lonii, potem w Rzymie, gdzie uzyska stopie doktora. krlowa Bona. Przez dziesi lat peni urzd notariusza rzymskiej kurii Po raz drugi przebywajc na wolnoci, w lutym 1549 apostolskiej. Jednoczenie w latach 1514-1515 przeby roku, ukoczy Skultet prac Chrinicon vel Catalogus wa! w Dorpacie, piastujc tam godno kanonika kapitu- \ verum Pruthenicarum etprasertim Yarminiensum, ktrej y. Po powrocie do Rzymu, papie nada mu t samgodjednak nie zdoa ogosi drukiem, poniewa w wyniku no w kapitule warmiskiej we Fromborku. Od 1519 trzeciego procesu Inkwizycji w 1551 roku znowu trafi roku datuje si jego wierna wsppraca naukowa i przydo celi Zamku Anioa. ja z Mikoajem Kopernikiem. Po odprzysieniu herezji, Skultet ostatecznie zosta zwolniony z watykaskiego wizienia i pozosta pod ku Aleksander Skultet wraz z Mikoajem Kopernikiem w roratel Inkwizycji. Nastpnie zmieni wyznanie i jako pa ku 1520 weszli w skad krlewskiej komisji monetarnej. stor protestancki osiad na Prusach Ksicych. Tam zmar Wiatach 1521-1524 Skultet odby podr po Inflantach, w 1564 roku. w czasie ktrej narodzi si pomys sporzdzenia mapy tego W 1979 roku, wczesny Prezydent Miasta Tczewa, obszaru. W tym samym czasie otrzyma probostwo w Pie Czesaw Glinkowski, na wniosek dyrekcji Miejskiej Bi ninie i godno czonka kapituy w Rewlu. W 1529 roku blioteki Publicznej, nada tczewskiej ksinicy imi Alek zosta mu nadany papieski przywilej oficjaa diecezjalnego sandra Skulteta. Ten historyk, geograf i kartograf, bliski kurii rzymskiej. przyjaciel Mikoaja Kopernika, jedna z czoowych postaci Na podstawie przywiezionych z wyprawy inflandzkiej polskiego Odrodzenia, godnie patronuje tej bibliotece. rysunkw, szkicw, pomiarw i oblicze Aleksander Skultet podlegociowych po II wojnie wiatowej oraz innym oso bom przeladowanym z przyczyn politycznych. Odsonicia tablicy dokona Prezydent Miasta Tczewa, Zenon Odya z udziaem Przewodniczcego Rady Miejskiej w Tczewie, Mirosawa Ostrowskiego i przedstawicieli tczewskich orga nizacji kombatanckich. Tablic powici ks. praat Stani saw Cieniewicz, dziekan tczewski. Pomieszczenia strychu dawnego aresztu zostay zaadaptowane na siedzib Kociewskiego Kantoru Edytorskiego i Sekcji Historii Miasta. Owe gmaszysko, tak jak ju wczeniej wspomniaam, pochodzi z roku 1847. Na podstawie dokumentacji budw- ] lanej z roku okoo 1880 wynika, e by to budynek sdu wraz z aresztem, speniajcy funkcje urzdu i mieszkania. Gmach i ten nie posiada adnego portalu, balkonu, tarasu ani witryn, i Brak te na elewacji jakichkolwiek inskrypcji, dekoracji sztukatorskiej oraz artykulacji pionowej. Na podstawie Studium Historyczno-Urbanistycznego z roku 1980 (tom XX) wyni ka, e ukad wewntrzny zosta czciowo zmieniony. Ot stropy, wiba i kominy s zachowane, natomiast schody i drzwi s nowe. Nie wystpuj w budynku sztukaterie ani j sklepienia (za wyjtkiem piwnicy). Obiekt ten suy mieszkaca/n Tczewa, bowiem jest ' siedzib Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta.

6. Landowski R., Spacery w czasie i przestrzeni, cz II - Ludzie i zdarzenia, Tczew 1996. 7. Milewski J., Aleksander Skultet (maszynopis w zbiorach Sekcji 1. Historia Tczewa, praca zbiorowa pod red. W. Dugokckiego, Historii Miasta Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie). Tczew 1998. 8. Raduski E., Zarys dziejw miasta Tczewa, Tczew 1927. 2. Kronika Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej, (w zbio 9. Rozenkranz E., Dzieje Tczewa, Koszalin 1999. rach Sekcji Historii Miasta Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie). 10. Studium Historyczno-Urbanistyczne, pod red. Z. Nawrockiego, 3. Kronika pod red. J. Dylkiewicza, (w zbiorach Sekcji Historii T. XX. Miasta Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie). 11. Tczew. Grd Sambora, Folder wydany przez Urzd Miejski 4. Landowski R., Aleksander Skultet (maszynopis w zbiorach Sek w Tczewie, Tczew 1999. cji Historii Miasta Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie). 12. Tczew w starej fotografii cz. I, Tczew 1998. 5. Landowski R., Spacery w czasie i przestrzeni, cz I - Od osady 13. Tczew w starej fotografii cz. II, Tczew 1998. do miasta, Tczew 1995. Bibliografia

KfTIR

33

JoanniciROMAN LANDOWSKI

Przybysze w habitach

P

ierwsi przybyli joannici, sprowadzeni na kociewsk ziemi przez ksicia Grzymisawa. Mwi o tym doku ment z 1198 roku, ktry potwierdza przekazane zako nowi ksice darowizny. Grzymisawowe zabiegi wobec joannitw datuj si zapewne wczeniej, przed 1198 rokiem, bo najpierw dochodzio zawsze do kontaktw, w trakcie kt rych paday konkretne propozycje, a potem dopiero spisy wano akt, jakby sumujcy uzgodnione ustalenia. A ustalenia dotyczyy gwnie darowizn: co zakon otrzyma w zamian za podjecie si chrzecijaskiej misji na okrelonym obszarze. W kocu XII wieku Grzymisaw zawiadywa nie tylko caym dzisiaj rozumianym Kociewiem. Jego dobra sigay -jak ju wiemy - daleko na zachd, poza obecne granice etniczne ziemi kociewskiej. Jednak joannickie nadania do tyczyy tylko regionu kociewskiego.

Wszystko wskazuje na to, e popularni szpitalnicy jero zolimscy ju wczeniej przebywali w ssiedztwie Pomorza - w Maopolsce, Wielkopolsce i na lsku - co nie wyklu cza, e mogli te posiada jakie placwki na ziemi zachod niopomorskiej . Mwi o tym bulla papiea Lucjusza III z 1198 roku, wspominajca braci hospitalis Jerosolimitani" w Za goci, pod Poznaniem, w Wielkim Tycu i Strzegomiu. Dotychczas nie udao si ustali, skd joannici przybyli na Kociewie. Najnowsze badania analityczne oddaliy zako rzenione w historii hipotezy o sprowadzaniu tych zakonni kw z maopolskiej Zagoci lub z Moraw. Prof. Gerard Labuda swoje tradycyjne domniemania opar na kilku doku mentach papieskich wydanych w 1238 roku, a wic czter dzieci lat po akcie Grzymisawa. Wwczas obowizywaa ju zupenie inna struktura organizacyjna komandorii joannickich. Podlego kluczy zakonnych wskazuje na to, e szpitalni rycerze jerozolimscy na Kociewiu nie mogli pocho dzi ani z Zagoci ani z Moraw. Najprawdopodobniej joannici na te ziemie przybyli nie z poudnia lecz z zachodu. By to dla Pomorza powszechny szlak ekspansji kulturowo-religijnej. Warto te pamita po nadto, e to wanie ksistwa pomorskie utrzymyway ze sob najcilejsze kontakty. Dlatego ten kierunek drogi misyjnej joannitw jest najbardziej przekonujcy. Ta wersja zakada, i joannici zaproszeni przez Grzymisawa pochodzili z gniaz da sawieskiego (okoo 1170). Ich poprzednicy do Sawna cignli ze Stargardu (szczeciskiego), a ci z kolei przyw drowali z Brandenburgii.

O zachodniej proweniencji kociewskich szpitalnikw jerozolimskich przemawia jeden istotny fakt. Urzeczywist nienie odpisu aktu darowizny Grzymisawa z 1198 roku na stpio w 1262 roku. Dokona tego biskup Kamieski, a nie wrocawski, w ktrego diecezji leay zarwno Lubiszewo, Starogard, wiecie czy Skarszewy - miejscowoci zwizane z zakonem. Susznie wic uwaaj niektrzy historycy, e joannicki orodek lubiszewsko-starogardzki podlega komandorii sawieskiej, lecej na terenie biskupstwa kamieskiego. Nie udao si te dotd ustali konkretnego roku przyby cia joannitw na Kociewie. Mogo to by w latach siedem dziesitych XII wieku, jak szacuj historycy pruscy, np. Schultz - 1173 czy Stadie - 1176, albo dwadziecia lat pniej - w pocztkach lat dziewidziesitych XII wieku co jest powszechn opini najnowszych badaczy. Dokument ksicia Grzymisawa jest tylko potwierdze niem obecnoci zakonnikw i przyznanych im wczeniej nada. Warto w tym miejscu przypomnie, e nim zakon osiad na kociewskich ziemiach, wici ju niemal ptorawieczn obecno w Palestynie i w krajach Europy. Ten pierwszy, a wic najstarszy, zakon powsta w 1048 roku, cho jego regua rycerska zostaa zatwierdzona przez papiea dopiero w 1130 roku. Pocztkiem joannitw by szpi tal w. Jana Jamunika Aleksandryjskiego, od imienia kt rego (Joannes) zakon przybra nazw. Szpital w Jerozolimie ufundowali woscy kupcy z Amalfi nad zatok Salermo, skd przez Morze Tyrreskie i rdziemnomorskie wid ich szlak, ku Ziemi witej. Po przyjciu reguy, opartej na zasadach nauk augustia skich, zakon zmieni swego patrona - na rwnie Jana ale Chrzciciela, a do suby pielgnowania chorych i rannych pielgrzymw doszy zadania obrony miejsc witych. Ww czas czonkowie wsplnoty zakonnej zostali podzieleni na rycerzy i braci, ale zgromadzenie nadal zachowao nazw Jerozolimskich Braci Szpitalnych. Ich strojem byy czarne paszcze z biaym krzyem na lewej stronie. Na czas walk zakadali czerwon zbroj z tyme samym biaym krzyem. Zwano ich take Rycerzami Biaego Krzya, a od XVI wie ku, gdy cesarz Karol V da im wysp Malt - Rycerzami Maltaskimi. Joannici posiadali liczne szpitale, klasztory i orodki misyjne w wielu krajach, jednak podkrelali cigle woski charakter narodowociowy swoich zaoycieli.

34

Na tereny obecnego terytorium Polski sprowadzi joannitw ksi Henryk Sandomierski (1132-1166), trzeci z ko lei syn Bolesawa Krzywoustego. Osadzi ich w 1156 roku w Zagoci (Zagociu?) nad Nid, a stao si to zaraz po po wrocie ksicia z wyprawy krzyowej w Palestynie. Jednak na Kociewie - j a k ju wczeniej wspomniano -jerozolim scy rycerze-szpitalnicy przyszli z innego kierunku. O tym, e joannici trafili tu ze Sawna wiadczy mog rwnie kontakty Grzymisawa z ksicym dworem sawieskim. Historycy podejrzewaj, e byy to zwizki rodzinne. Nie rozstrzygnito jednak, czy sigay one wsplnego przodka czy dotyczyy tylko koligacji maeskich. Wiemy ju, e rycerze biaego krzya byli na Kociewiu przed dat wystawionego przez Grzymisawa dokumentu. wiadczy o tym przede wszystkim jego tre. We fragmen cie dotyczcym przekazania wsi Rwnino (Reueninov), a wic pniejszych Skarszew, czytamy i ktr to ju daw no temu byem przekazaem (quam etiam ium dudum dederam). Darowizna ta moga dotyczy, jak to podejrzewa Jzef Milewski, jakiej pierwszej grupy rozpoznawczej zakonu, ktra przecie musiaa przyby najpierw nim osiad tu cay konwent. Potwierdzenie fundacji ksicia Grzymisawa na rzecz joannitw miao miejsce 11 listopada 1198 roku i jest jakby finaem wieloletnich zabiegw o stae osiedlenie si konwen tu. Uroczysto podpisania aktu odbya si w wieciu nad Wis, podczas konsekracji tamtejszego kocioa witej Maryi, w obecnoci najzacniejszych przedstawicieli wszyst kich stanw ksicej dzielnicy i zaproszonych goci ziem ssiednich. Jeli wierzy Jzefowi Milewskiemu, caa ta ceremonia zacza si od barwnego pochodu. W procesji, ktra ruszya z siedziby (grodu?) ksicia do nowego kocioa zbudowane go z drewna, przewidzianego do konsekracji, poda funda tor Grzymisaw, otoczony wielmoami oraz kroczy przybra ny w szaty pontyfikalne biskup wocawski, Stefan, w asycie dwu archidiakonw, proboszcza lubiszewskiego oraz wiec kiego i innych. Dla wiecia bya to wyjtkowa uroczysto o charakterze religijnym i politycznym, w czasie ktrej zapew ne odczytano w kociele ten historyczny dokument.... Z treci aktu wynika, e owymi proboszczami z Lubiszewa i wiecia byli dwaj duchowni o tym samym imieniu Wilhelm. Pierwsz gwn siedzib braci jerozolimskich na Po morzu by Starogard, wczesny drewniany grd dany im przez Grzymisawa. W swoim akcie ksi napisa: ... wymienio nemu szpitalowi Grobu witego i witego Jana Chrzci ciela daem mj grd, ktry si zwie Starigrod.... Jego lokalizacja nie zostaa dotd precyzyjnie okrelona. Castrum zapewne sta przy rzece: jedni twierdz, e w ssiedz twie obecnej zachodniej czci zakadw Polmosu", inni e w rejonie poczty. Grd okaza si niezbyt odpowiedni i dlatego joannici przenieli si nieco dalej na zachd, na tym samym brzegu Wierzycy, gdzie dzisiaj ley atrakcyjny podmiejski punkt widokowy, tzw. Wzgrze Joannitw. Dla odrnienia reszty miasta zwano t cz Starym Starogardem. Zakonnicy wznie li w tym miejscu ceglano-kamienn twierdz romask. Ob wiedli j fos i drewnian palisad, a na rogach postawili mu rowane baszty. Przystpili rwnie do budowy kocioa, ktry otrzyma wezwanie w. Jana Chrzciciela. witynia zbudo wana bya na planie krzya. Niektrzy uwaaj, e joannici ju zastali tutaj jaki koci, a przemianowali tylko patrona. Tego przypuszczenia nie mona jednak pozostawi bez pyta nia: kto t wityni w tym miejscu pobudowa, skoro to wa nie joannici sami obrali sobie lokalizacj swojej siedziby.

W 1350 roku Henryk Wartenberg, komandor posiadoci zakonnych nada starogardzkiemu orodkowi przywileje osa dy wiejskiej. Jak wiemy, od czterdziestu j u lat po mili tarnym podboju Pomorza Gdaskiego, panoszyli si tu taj natrtni Krzyacy, wszelkimi sposobami zabiegajcy o terytorialne wzmocnienie swego pastwa. Na drugim, prawym, brzegu Wierzycy rwnolegle z orodkiem joannickim rozwija si grd kasztelaski, ktry po zajciu go przez Krzyakw otrzyma w 1348 roku prawa miejskie. Mimo i stosunki midzy obu zakonami ukaday si poprawnie, za borczy rycerze z czarnymi krzyami bardziej skorzy do wo jaczki ni goszenia ewangelii, chtnie wykupywali wszel kie posiadoci. Tak si te stao ze Starym Starogardem. Joannicka enklawa nie bya dla Krzyakw wygodna. Naby li jwic w 1360 roku. Ju w kocowych latach XV stulecia koci na wzgrzu wieci pustkami i by zaniedbany. Trzeba przyzna, i by to okres integracji po pokoju toruskim (1466) Pomorza z Ko ron i wszystko co pozostao pokrzyackie nie cieszyo si szacunkiem. Reszty zniszcze dopeniy nastpne wieki, a szczeglnie wojny szwedzkie, ktre zamieniy w ruin to, co widniao na Wzgrzu Joannitw jeszcze w XVI wie ku. Jakie resztki po kociele i twierdzy sterczay pono w 1702 roku. Udao si tylko uratowa obraz, przedstawiaj cy w. Jana Chrzciciela, przenoszc go do gwnego otarza gotyckiej fary. Kiedy wiosn 1869 roku przeprowadzano prace ziemne przy budowie toru kolejowego, natrafiono na resztki jakiej redniowiecznej piwnicy, na fundamenty romaskiej twierdzy, a nawet znaleziono stare monety. Ks. Kujot uwaa, e byy to fundamenty joannickiego kocioa.

Kopia aktu nadania Starogardu joannitom przez ksicia Grzymisawa w 1198 r. [w]: Dzieje Starogardu, t. 1- Historia miasta do 1920 roku pod red. Mariana Kallasa, Starogard Gdaski 1998.

35

Naley sdzi, e Starogard by gwn siedzib joannick do lat osiemdziesitych XIII wieku, potem funkcj t przejo Lubiszewo. Mona przypuszcza, i Lubiszewo od pocztku byo przewidziane na stolic pomorskiej komandorii joannickiej, bowiem wiadcz o tym obecne w akcie pokane nadania wobec tamtejszego kocioa. Lubiszewo byo grodem kasztelaskim i siedzib stoeczn ksicia Grzymisawa i moe dlatego jerozolimscy rycerze wybrali Starogard, by pozosta z dala od administracyjnego centrum dzielnicowego pana. Po nadto Lubiszewo byo usytuowane peryferyjnie wobec caego ksistwa, Starogard za lea bardziej centralnie. Jednak od koca XII wieku w Lubiszewie istniay jakie joannickie placwki; przede wszystkim koci, bowiem w grzymisawowym akcie z 1198 roku wyranie napisano, e daj temu zakonowi koci w Lubiszewie powicony ku czci witej Trjcy wraz z wszystkimi dochodami, ktre tam ustanowiem, z dwoma kapelanami, ktrzy tame suy maj Panu Bogu.... Nieco pniej znajdowa si tam rwnie szpi tal, skoro dokument z 1229 roku mwi, i w Lubiszewie by Stephanus sacerdos hospitais. w Stefan, szpitalny kapan, mg przebywa w Lubiszewie od pocztku XIII wieku. Natomiast papieska bulla Grzegorza IX z 1238 roku wzmiankuje o joannickich domach" w Lubiszewie i Staro gardzie. wczesne pojcie domu zakonnego odpowiadao orodkowi z jak rycersk zaog i funkcjonujcymi w nim urzdzeniami. Lubiszewo przez wiele lat byo stolic dzielnicy ksi cej Sambora II, ktry nie umia uoy sobie poprawnych stosunkw z joannitami. W Lubiszewie trway cige spory o posiadoci, wsie i ziemskie dobra, wic Sambor przyspie szy swoj decyzj o przeniesieniu w 1252 roku ksicego dworu do Tczewa. Gdy w tyme grodzie nad Wis stan ksicy zamek, najpniej w 1258 roku przenieli si z Lubiszewa ostatni urzdnicy samborowego dworu. Wwczas joannici zajli cay grd. Sambor II jednak nie uregulowa praw wasnoci, co moe sugerowa, e nie mia zamiaru przekazywa Lubiszewa joannitom, a dla witej zgody" opuci grd, by nie by po dejrzanym o podgrzewanie konfliktu. Dawny akt Grzymi sawa mwi tylko o kociele w Lubiszewie z uposaeniem, a nie o caym grodzie i przypisanych do niego wsi. Definitywnie spr zosta zaatwiony dopiero po mierci tczewskiego ksicia. W 1278 roku, a wic w roku mierci Sambora II, jego bratanek, Mciwoj II, syn witopeka Wiel kiego wystawi joannitom akt wasnoci na Lubiszewo. Po dziesiciu latach da im przywilej jarmarkw, urzdzane przez braci jerozolimskich dwa razy w roku: w dzie witej Trj cy, kiedy odbywa si odpust parafialny i w dniu w. Jana Chrzciciela - w wito zakonne. Rwnoczenie, take w 1288 roku, Mciwoj II zwolni od opat wszystkich kupcw przyby wajcych na te jarmarki. W nastpnym roku ksi przyzna joannitom prawo budowy myna na Szpgawie, darujc im cay prawy brzeg rzeczki. Odtd datujsi regularne prace meliora cyjne szpitalnikw w tej czci Kociewia. Nim przeniesiemy si do trzeciej na Kociewiu siedziby joannitw, do Skarszew, warto si zastanowi nad tym, co byo powodem sprowadzenia tego zakonu w te rejony Po morza. Jedno z podejrze historykw wskazuje na to, e ksi Grzymisaw w ten sposb wykupi si od udziau w wy prawie krzyowej, co byo wwczas powszechn praktyk. Niepowodzenie drugiej krucjaty (1147-1149) obalio mit o niepokonanych rycerzach z Zachodu. Idea witej woj ny" bya jednak nadal propagowana. Po utracie Jerozoli my papie Urban III ogosi trzeci krucjat, ktrej organizacjzaj si jednakju jego nastpca, Grzegorz VIII.

Wypraw ustalono na wiosn 1189 roku. Chocia w wy prawie tej uczestniczyli na czele swoich wojsk osobicie krlowie: Ryszard Lwie Serce i Filip August, rycerstwo zachodnie znowu niemao oberwao od Saracenw. Chorgwie licznych ksistw podczay si pod dowdztwo angielskie lub fran cuskie, ale Grzymisawowi widocznie nie zaleao na tym, by wysya swoich woj w na niepewny los. Nie mia te chci na udzia w wyprawach przeciw ssiadom, ktrzy wwczas mu nie przeszkadzali. Zapewne wiedzia o niefortunnej kru cjacie Mieszka Starego, syna Bolesawa Krzywoustego. Mieszko wyprawiajc si na Szczecin doczy do wojsk Henryka Lwa, ksicia saskiego i bawarskiego. Jednak Szcze cin by ju dawno chrzecijaski, a jego zbrojne zdobycie stao si gon kompromitacj caej tej krucjaty. Okazao si, i byo to zwyczajne umocnienie wpyww politycznych I na Pomorzu Zachodnim - oczywicie pod pretekstem nawra| cania pogan - co te byo wwczas dziaaniem do po| wszechnym. Pod hasami kampanii oswobodzenia Groj bu Chrystusa" wojska idce jako rycerstwo witego : Piotra" w celach szerzenia Krlestwa Boego", pozwa lay sobie na rne wyczyny, pozostajce w niezgodzie z ewangelicznym posaniem. Grzymisaw wola zastosowa form zastpcz - spro wadzi zakon i im powierzy misj chrystianizacji. Gwnie \ chodzio o wzmocnienie granicy midzy chrzecijaskim ; ksistwem Grzymisawa a czciowo pogaskimi jeszcze Prusami. Majc blisko joannitw, atwiej byo si zabezpie czy przed jak przykr ewentualnoci. Za czasw Grzy misawa na wschodniej granicy jego rozlegej dzielnicy panowa raczej spokj, a joannici do zbrojnych misji si nie kwapili, bo bitni Prusowie nie daliby im chyba adj nych szans. W tym czasie zdarzay si wprawdzie jakie utarczki, ktre rnie zostay potomnym przekazane. W literatu: rze znane s dwie zbrojne akcje szpitalnikw osiadych \ na Kociewiu. Jednak adna z nich niebya wypraw chry: stianizacyjn. Opis pierwszej bojowej" akcji pochodzi, niestety, z mao wiarygodnego rda. Przekaza go tolkmic' ki kronikarz, Szymon Grunau, ktry to odlege zdarzenie od| tworzy w 1515 roku. Po autorze kroniki przebieg tej awantur niczej utarczki przytoczy w XIX wieku historyk Bernard Stadie, zamieszczajc zdarzenie w swoich dziejach po wiatu starogardzkiego. Owa do sensacyjna sprawa miaa miejsce osiem lat po sprowadzeniu joannitw, co jednak nie \ pozwala na okrelenie daty, poniewa -jak ju wiemy - nie jest znany rok przybycia zakonu na Kociewie. Uwzgldnia; jc wczeniejsze domniemania i analizy, mona przyj i : niej opisany epizod joannickich dziejw mg si zda rzy w roku okoo 1200. Po prostu poszo o... kobiety. W kadym razie od tego si zaczo. Pewien wielmoa pruski, Teypolo, w okolicach obec: nych Prabut trzyma w niewoli grup pomorskich kobiet, [ zabranych zapewne podczas jakiej wczeniejszej awantury ', zbrojnej. Kilka z tych kobiet ucieko. Nie wiadomo, w jaki ; sposb zdoay pokona Wis, na pewno nie bez pomocy | osb trzecich. W efekcie swojej desperackiej decyzji znalas zy si w Skarszewach, gdzie zaopiekowali si nimi joanni[ ci, ktrzy ju posiadali tam jak placwk. Gdy Teypolo si doliczy, e brakuje mu branek, ruszy i ze swoim - na szczcie maym - oddziaem w pogo. la dem uciekinierek, korzystajc po drodze z pomocy zastra: szonych wieniakw, natrafi pod Skarszewami na pracuj; cych w polu chrzecijan i napad na nich. Rycho si o tym dowiedzieli joannici, ktrzy z pomoc okolicznych chopw

36

i pobili ludzi Teypola. Niektrzy uszli z yciem i schronili si Wwczas miosierni" szpitalnicy z Lubiszewa dobyli w grodzie Rykoyoto (?), a tam miejscowy kapan pruski aku miecza i odpowiedzieli nastpnym atakiem. Dokument nr 237 rat ofiarowywa swoim bogom jak chrzecijank. Dowie cytowanego ju Codexu" gosi, e joannici spustoszyli dziawszy si o klsce Teypola zawiadomi o tym ksicia Pru dobra kocielne biskupa wocawskiego - najechali miano sw. Zanosio si na odwetow wypraw zbrojn przeciw wicie Subkowy, Miobdz, Malenin, Miecin, Giemlice i Go joannitom, dlatego te skarszewscy szpitalnicy przygo dziszewo, i porwany majtek ruchomy zuchwale uprowa towali si do walki. Wrogowie zza Wisy jednak nie przy dzili. Postpili jeszcze gorzej. Dopucili si, jako bracia byli, wic joannici po pewnym czasie rozwizali swoje zakonni, czynu szczeglnie niegodziwego, bo w Subkowach zwerbowane oddziay. I dopiero wwczas nastpi atak. pojmali zuchwale w niewol czcigodnych mw, przedsta Prusowie najechali Skarszewy, spalili je, a mieszkacw wicieli biskupiego urzdu: kanonika Pawa z Kruszwicy pono wymordowali. i kapelana biskupiego, ktrym by ks. Henryk, pleban Tak twierdzi Szymon Grunau, a za nim po kilku wiekach w Miobdzu. Dowiadujemy si, i zwizawszy ich i powa Bernard Stadie. Jaka prawda musiaa w tym by, nawet jeli nie poraniwszy, przez pewien czas szpetnie wizili i (...) wy zapisy kronikarskie zostay w jakiej mierze znieksztacone. musili wielkie sumy pienine, ktre to pienidze pochodziy Drugi konflikt, duo lepiej udokumentowany i skomen z majtkw kocielnych.... Poza tym dopucili si przemocy towany przez historykw, zdarzy si po ponad stu latach. na innych przedstawicielach biskupich - na zaufanym mu, Tym razem poszo o pienidze. panu Rymko (...) i na Stanisawie, jego kleryku i obrabowali Caa sprawa zacza si na skutek niezbyt precyzyjnego ich z koni i innych rzeczy. i jednoznacznego zinterpretowania obowizku pacenia dzie Jan Dugosz w swoich Kronikach" porwanie Pawa w Sub sicin. Prawd jest, e joannici otrzymali kiedy przywilej kowach mylnie przypisuje Krzyakom. Polski dziejopis pomy zwalniajcy ich od tego obowizku, cznie z gwarancjniek t zwrci uwag na jawn opiek Zakonu Najwitszej zalenoci od wszelkiej wadzy duchownej. W myl tego Maryi Panny sprawowan nad joannitami. Majc takich mece przywileju podlegali bezporednio samemu papieowi..Za nasw szpitalnicy czuli si na Pomorzu pewnie, nawet zbyt kon czu si pewny i nieco lekceway diecezjalne wadze. pewnie. Jednak w 1330 roku, w wyniku zatwierdzonego wyro Jednak wczesny biskup wocawski, Wisaw, mimo tych ku, joannici zostali zmuszeni do zwrotu biskupich dbr. przywilejw, wytoczy joannitom proces o zaniechanie Utarczki z biskupem Gerwardem nie wyszy szpitalnipacenia dziesicin. I, o dziwo, zakon proces ten przegra. kom na dobre. Utracili przy tej okazji rwnie posiadoci Dziao si to w latach 1289-1290. Joannici postanowili udo w samym Lubiszewie, co spowodowao e przenieli si do wodni swoje uprawnienia. Skarszew. W poprzedniej siedzibie zachowali tylko koci i szpital, za baliwat znalaz gwn siedzib w osadzie Rw I w tym miejscu zapisano jednz najbardziej chyba wsty nino, bo tak wwczas zway si przysze Skarszewy. Stao dliwych kart w dziejach pomorskich joannitw. eby dowie si to midzy rokiem 1321 a 1323, a wic zaraz po pierw swoich racji zakon dopuci si oszustwa, dopisujc w sta szym orzeczeniu wyroku komisarzy papieskich (1321), rym akcie grzymisawowym z 1198 roku dziesiciny z Lubiktry - jak ju wiemy - ostatecznie uprawomocni si po szewa. Tak sfaszowany dokument podsunli w 1291 roku dziesiciu latach. Mciwojowi II do transumowania czyli uwierzytelnienia ko pii, bowiem wedug nich orygina zagin. Po mierci ksi Joannicka osada nad Wietcisju w 1320 roku uzyskaa cia pomorskiego, transumpcj po piciu latach potwierdzi status miasta, nadany przez komandora (joannicki odpowied Przemys II, ksi Wielkopolski i Pomorza, a niebawem krl nik komtura) Adolfa Schwalenberga. Chocia konwent prze Polski. Do dzisiaj trudno si zorientowa, jak mogo do tego nis si do nowej siedziby, wszyscy skarszewscy komando doj, e faszerstwo zostao zalegalizowane. rowie nadal zachowali tytu joannickich zwierzchnikw lubiszewskich. Tak byo w przypadku Konrada Dorsteta, Istotnym faktem - korzystnym dla joannitw - byo to, Jana Borgfelda, Bernarda Wartenberga czy wspomnianego e nadal nie odprowadzali dziesicin. Nie podobao si to ju Adolfa Schwalenberga. rwnie nastpnemu biskupowi kujawskiemu, Gerwardowi. Sympatiajoannitw do rycerzy spod znaku czarnego krzy Biskup z Wocawka by jednoczenie papieskim egzekuto a na biaych paszczach - dokadnie odwrotnie w barwach rem dziesicin i co chyba od joannitw wydoby, skoro ci ni u braci w. Jana - nie przysporzy im szacunku na Pomo postanowili zbrojnie zrekompensowa sobie poniesione stra rzu. Takie gesty byy odbierane jednoznacznie nieprzy ty. I dochodzimy w tym miejscu do sedna drugiego konfliktu. chylnie, zarwno przez wadze kocielne jak i dostojnikw W materiaach rdowych, jakim jest m.in. Codex dikrlewskich. Ju w XIV wieku jerozolimscy szpitalnicy plomaticus Poloniae", opracowanym przez Rzyszczewskiew znakomitej wikszoci naleeli do narodowoci niemiec go i Muczkowskiego (Warszawa 1848), w dokumencie nr 235 kiej, co tumaczy ich solidarno z Krzyakami. Ci ostat mona na powyszy temat wyczyta, e joannici po prostu ni nie sprzeciwiali si prbom joannickiej kolonizacji na napadli na posiadoci biskupa Gerwarda, a przy tym wyrz obszarach obecnego Kociewia, wiedzc i wczeniej czy dzili wiele szkd, rabujc wsie, majtki i jego ludzi biorc w niewol, a innych zabijajc w okrutny sposb, ktre to szko pniej caa pomorska dzielnica popadnie we wadanie czarnego krzya. dy wyniosy wiele tysicy grzyivien. Biskup zacz dochodzi swoich racji drog sdow i wytoczyjerozolimskim braciom proces, ale ci jawnie sobie kpili z wocawskiego zwierzchnika kocielnego. Wpraw dzie ich zwierzchnikiem nie by, bo zakony wierzyy tyl ko w zwierzchnictwo papiea, ale kiedy trzykrotnie joan nici lubiszewscy nie przybyli na wyznaczone rozprawy, rzucona zostaa na nich kltwa. Byy to przecie rozprawy sdu komisarzy papieskich. Sd przyzna biskupowi Ger wardowi odszkodowanie w postaci niektrych joannickich dbr na Kujawach i na Pomorzu. Tak te si stao. W 1370 roku za zgod joannickiego przeoratu niemieckiego Krzyacy wykupili - niby za jakie dugi - ostatnie dobra szpitalnikw jerozolimskich. Byy to wanie Skarszewy i majtki klucza Czarnocin. Skarszewy poszy w rce Zakonu za 14 tysicy grzywien. Ten rok zamkn dzieje joannickich rycerzy na Pomorzu. Joannici odeszli, ale pozosta po nich na Kociewiu jeden wi doczny lad. S nim resztki zamku w Skarszewach. Cig dalszy w nastpnym numerze

KIT1R

37

Lata ktre przeminyWITOLD WIESAW BANACKI

Powrt do Tczewaasi znajomi, do ktrych przyjechali ojcowie ju wy jechali. Matka podja prb dotarcia do Lubomia, skd pocigiem mielimy wrci do Tczewa. Tam na dworcowej poczekalni spdzilimy kilka dni. Aby wyje cha potrzebne byy przepustki, ktre w kocu udao si zdo by. Okazay si one jednak niepotrzebne, bo wystarczya odpowiednia suma pienidzy, by przekupi wonic, ktry polnymi drogami przewiz nas do Dorohuska, okupowane go przez wojska niemieckie. W Dorohusku zajlimy opuszczony przez rodzin y dowsk dom jednorodzinny. Po kilku dniach pobytu woj skowym samochodem ciarowym pojechalimy wraz z in nymi rodzinami do Chema Lubelskiego. Zakwaterowano nas na kilka dni w tym samym budynku PKP, gdzie przebywali my we wrzeniu w drodze do Lubomia. W kocu otrzyma limy z Komendy Miasta dokument zezwalajcy na wyjazd do Tczewa. W wyznaczonym dniu udalimy si na dworzec, wsie dlimy do podstawionego pocigu. Poniewa stacje ko lejowe i tory na terenach polskich w wikszoci byy zniszczone w wyniku dziaa wojennych, nasz transport odbywa si drog okrn przez Wrocaw (wwczas Breslau), Pozna, Bydgoszcz do Tczewa. Kiedy pocig wto czy si do wielkiej hali dwora w Breslau na peronie cze kay siostry niemieckiego Czerwonego Krzya. Rozdaway podrnym herbat, kanapki, a nam dzieciom ciasto drodowe. Widocznie zostalimy wczeni do transpor tu Niemcw wracajcych ze wschodu do Rzeszy w ra mach zarzdzenia Umsiedlung" (Przesiedlenie), wydanego przez Himlera. cigano Niemcw po to, by stworzy Wielkie Niemcy". Dla nich przygotowano mieszkania w miastach i gospodarstwa rolne na wsiach po wysiedlo nych Polakach z Pomorza i Wielkopolski. Tych z kolei wysyano do obozw i na roboty przymusowe, ale my o tym jeszcze nie wiedzielimy. Wreszcie po dugiej podry pocig zatrzyma si w La skowicach, skd ju byo niedaleko do Tczewa. Spotkani tam znajomi kolejarze odradzali nam powrt do naszego miasta. Opowiadali, e szaleje tam terror. Hitlerowcy aresztuj ma sowo Polakw, w koszarach tczewskich rozstrzelali kilku dziesiciu znanych obywateli miasta, m.in. burmistrza. Ale nie mielimy innego wyjcia. Nieznany by los naszego ojca, tam by nasz dom, do ktrego tsknilimy. Matka w odmien nym stanie nie moga si doczeka kiedy wreszcie po wielu przeyciach w czasie dwumiesicznej tuaczki, bdzie mo ga odpocz we wasnym mieszkaniu. Zreszt nie bardzo moga uwierzy, e Niemcy mog tak postpowa z niewin nymi ludmi. Sdzia, e bdzie tak jak byo pod zaborem pruskim przed pierwszwojnwiatow. Przecie i teraz pod czas powrotu z Chema Lubelskiego bylimy przez wadze niemieckie traktowani poprawnie.

Znw w Tczewie, ale innymo Tczewa przybylimy 31 padziernika wieczorem. Na peronie stacji stao kilkunastu mczyzn ocze kujcych na powrt swoich rodzin. Po wyjciu z wa gonu nie spodziewalimy si spotka wrd nich naszego ojca. Dotd ylimy ze wiadomoci, e nie yje, gdy ranny w obie nogi zgin w zbombardowanym szpitalu. A jednak zupenie niespodziewanie ujrzelimy go idce go w naszym kierunku. Jednak y i szed na wasnych nogach, cho nieco kula. My dzieci pamitalimy go w granatowym mundurze kolejarza ze zotymi dystynk cjami i orzekiem na czapce. Teraz by jaki przygaszo ny" i smutny. Guziki na mundurze byy obszyte suknem, na gowie cywilna czapka jakiej przedtem nigdy nie no si. Rzucilimy si ku niemu z gonymi okrzykami rado ci. Ale ojciec nas uspokaja. Pst! Nie wolno tu rozma wia po polsku! Rado spotkania zostaa zmcona. Bez dalszych rozmw milczc szlimy w kierunku Nowego Miasta. Mijalimy zbombardowane zabudowania dwor ca kolejowego, a z daleka bya widoczna jaskrawo owie tlona budowa zniszczonego 1 wrzenia mostu nad Wis, gdzie i teraz noc pracowano intensywnie. Co raz spoty kalimy umundurowanych Niemcw badawczo si nam przygldajcych. Mijali nas gono rozmawiajc, zado woleni z siebie. Napisy na stacji i innych obiektach go siy: DIRSCHAU. To byo ju jakby inne miasto. Zdziwilimy si bardzo, e ojciec nie prowadzi nas do naszego mieszkania przy ulicy Gdaskiej, lecz do swego kolegi uraskiego przy ulicy Pomira. Tam do piero wyjani nam, e si tu ukrywa, poniewa w na szym mieszkaniu policja niemiecka przeprowadzia rewizj i poszukuje go tajna policja gestapo. e nie pracuje ju na kolei, lecz jako robotnik przy odbudowie mostu. Tam nie sprawdzaj tak dokadnie tosamoci, a zarobek wypacajtygodniowo w sobot. Wszyscy razem nie mogli my teraz mieszka u pastwa uraskich, wobec czego rodzice zdecydowali, e obojtnie co si stanie, musimy wrci do naszego mieszkania. Przybylimy tam pno w nocy 31 padziernika. W mieszkaniu byy tylko meble i ka z materacami. Brakowao pocieli, firan, pierzyn - zostay puste szafy. Nasza ciepa odzie bya przecie wysana do Lubomia, dokd nie dotara. Ale bylimy w naszym domu, szcz liwi, wszyscy razem. Po dwch miesicach tuaczki, spa nia na dworcach, w magazynach i w obcych mieszkaniach, najczciej bez ciepej strawy, teraz nareszcie we wasnym. To nic, e na goych materacach, ale z uczuciem spokoju. Bya nadzieja, e pomog krewni i jako si wszystko uo y. Najwaniejsze, e nasz ojciec yje. Pewnie wszystko si niebawem odmieni, bo przecie Anglia i Francja wypo wiedziay Niemcom wojn, a pierwsz w 1918 roku oni te przegrali...

N

D

38

KmR

1 listopada 1939 rokuano po pierwszej nocy przespanej we wasnym miesz kaniu zacza si zwyka krztanina. Ojciec szyko wa si do pracy, matka przygotowywaa niadanie. Mnie najstarszego wysaa do piekarni po pieczywo, gdzie przed wojn robilimy zakupy u pastwa Ossowskich. Arty kuy spoywcze mona byo jeszcze kupowa za polskie zo twki w relacji dwa zote zajednmark. Wacicielami pie karni byli teraz Niemcy. Ledwie zasiedlimy do niadania, gdy nagle rozlego si gone uderzanie w drzwi. Ojciec po szed je otworzy. Do rodka wtargno natychmiast czte rech mczyzn. Dwch policjantw w mundurach i dwch wyrostkw w cywilu z opaskami na rkawie uzbrojonych w karabiny. Policjanci byli z Gdaska, a cywile Niemcami przed wojn mieszkajcymi w Tczewie i okolicy. Od razu weszli do pokojw, zagldali do szaf. Jeden z policjantw mia list, z ktrej wyczyta imi i nazwisko naszego ojca. Nas na tej licie nie byo. Nieco zaskoczony zapyta, kim my jestemy. Matka owiadczya, e jest on i przez okres dzia a wojennych z dziemi przebywaa u rodzicw, skd wczo raj wrcilimy i dlatego nie jestemy zameldowani. Tuma czya, e dzisiaj pjdzie do magistratu nas zameldowa. Ale policjant powiedzia: - Kamiecie! Na pewno bylicie na Wschodzie. Skoro przed nami uciekalicie, to teraz ubierajcie dzieci i te za dziesi minut stacie przed domem! Nie wolno byo niczego z domu zabiera, a tylko dzieci ciepo ubra. Matka zacza paka i zrozpaczona krzycze, e jest w ciy i dopiero wczoraj wrcia z dziemi po dwu miesicznej tuaczce. - Moecie nas rozstrzela a ja si std nie rusz!. Policjanci popychajc wyprowadzili ojca na klatk scho dow. Tam powiedzieli mu, eby przekona on do wyjcia z dziemi, gdy majrozkaz i wykonajgo si. Ojciec wr ci na chwil do mieszkania i powiedzia to matce. Zaczli my si szybko ubiera. Policjanci czekali na korytarzu, a ci cywile z Selbstschutzu" chodzili po pokojach, wzywajc do popiechu. Po wyjciu przed dom zauwaylimy, e wzdu ulicy Gdaskiej, przy niektrych domach stay grup ki ludzi, podobnie jak my, wypdzonych z mieszka. Od strony Malinowa zbliaa si kolumna dorosych i dzieci prowadzona rodkiem jezdni przez uzbrojoneskort. Do tej kolumny doczylimy. Znw szlimy w nieznane. Wszyscy zostawili swoje mieszkania, a w nich cay dobytek. W przecigu 10 minut taka zmiana. Matka prowadzia za rce 3-letni Mari i 4-letniego Albina. Starsza siostra Brygida niosa w torbie jakie rzeczy modszego rodzestwa i chyba te buki, ktrych nie zdyli my zje. Ja z ojcem niosem wiklinowy kosz, w ktrym byy kodry i rzeczy do ubrania. Kosz wydawa si mnie 10-letniemu chopcu bardzo ciki i z trudem go dwigaem. Je den z policjantw eskorty powiedzia ojcu: - Zostawcie ten kosz, bo i tak bdzie wam odebrany! Przed swoim domem przy ulicy Gdaskiej stali mczyni z rodziny Gelharw, ktrzy si temu z zadowoleniem przy gldali. Jeden z nich powiedzia: - Jetzt mussen die polnischen Schweine raus. (Teraz mu sz te polskie winie precz). Gdy z ulicy Gdaskiej wchodzilimy w ulic Sobieskie go, akurat z kocioa w. Jzefa wychodzili ludzie z mszy w. z okazji uroczystoci Wszystkich witych 1 listopada. Dalej prowadzili nas ulic Wojska Polskiego, obok budynku

R

Gimnazjum Handlowego do fabryki Arkona", gdzie obec nie mieci si Muzeum Wisy. Kolumna si wyduaa, gdy w drodze doczao do niej coraz wicej osb. Na rodku dziedzica fabrycznego, dokd nas wprowadzono, palio si olbrzymie ognisko, w ktrym niszczono jakie dokumenty. Niektre nadpalone papiery w ciepym wirze powietrza uno siy si w gr i fruway jak czarne wrony. Trudno byo od dycha z powodu dymu, jaki unosi si nisko nad ziemi poniewa tego dnia my drobny deszcz. Siedzielimy gdzie kto mg - na ziemi, na koszach, walizkach. Robio si coraz cianiej, gdy przywoono coraz wicej ludzi. Dochodzcy napierali z tyu, przesuwajc tych wczeniej przybyych bli ej do ogniska. Dookoa pod cianami budynkw stali wartownicy uzbro jeni w karabiny, w brunatnych mundurach. Co jaki czas repetowali bro na komend, jakby zamierzali do nas strzela. Teraz przypomniay nam si te ostrzeenia kolejarzy w La skowicach, e Niemcy rozstrzeliwuj Polakw. Syszao si na tym placu krce pogoski, e ci uzbrojeni zastrzel nas i w tym ognisku spal. Bylimy bez niadania, bo nikt nie zdy w cigu 10 minut zabra czego do jedzenia i picia. Dzieci pakay z pragnienia i godu. Potrzeby fizjologiczne zaatwiay na miejscu. I ten strach i niepewno. Co z nami zrobi? Zblia si wczesny listopadowy wieczr. Pada drobny dokuczliwy deszcz, a my cigle siedzielimy na tym fabrycznym placu. Okoo godziny 18"" usyszelimy warkot samochodw ciarowych, ktre podjeday pod fabryk, ustawiajc si w kolumn. Wpakowano nas do tych samochodw z brezentowymi budami". Tylne bur ty byy opuszczone. Przy samochodach kryli onierze w zielonych mundurach, ale na boku hemw mieli znaki SS. Znw krzyki: - Schnell! Schnell einsteigen! (Szybko wsiada!). Wartownicy zamknli tylne burty i opucili brezenty. Po dwch usiedli na kocu skrzyni z broni gotow do strzau. Byo ju ciemno, gdy ruszylimy. Przez szpary budy" nic nie byo wida. Kto po niemiecku zapyta wartownika do kd nas wioz. W odpowiedzi usysza tylko: - Halt Maul (Zamknij pysk). Po upywie pewnego czasu wyczulimy, e wjedamy do nieznanej miejscowoci. Wskie uliczki, zakrty, rozmo wy ludzi, wiata. Potem wjazd przez wsk bram i samo chody stany. Wartownicy zeskoczyli z aut, otworzyli tylne burty skrzyni samochodu i znw wrzaski: - Schnell rausl Wysiedlimy. W nocnej powiacie i wietle latarek eskorty, wok wi da byo ruiny i wysokie mury. Przywieziono nas do pokrzyackiego zamku w Gniewie. Samochody odjechay, a nas przeja stra w czarnych mundurach z trupigwkna czap kach. Na wstpie polecono mczyznom odda tyto, zapa ki, scyzoryki. Zagroono, e bdzie przeprowadzona rewi zja osobista, a kto bdzie mia przy sobie co z tych rzeczy to ciko oberwie". W tym czasie my kobiety z dziemi staymy zbite w ci b na dziedzicu zamku. Nastpnie esesmani wpdzili nas do jednej z komnat. Nie byo adnego owietlenia, tylko oni podwietlali sobie drog latarkami. Wchodziymy do rodka potykajc si o nierwnoci zniszczonych cemento wych podg. W kocu usiadymy gdzie w tej komnacie na pododze, po ciemku ciasno jeden przy drugim. Tylko od czasu do czasu kto szukajc dla siebie miejsca zapala prze mycone zapaki.

Zacza si koszmarna noc. W tych przestronnych ha lach, gdzie w wysokich oknach nie wszdzie byy szyby, byo bardzo zimno. Nie bylimy ciepo ubrani, a siedzielimy na cementowej pododze. Godni i spragnieni od wczoraj rana, w niewiadomoci, co bdzie z nami jutro? Mae dzieci nie rozumiay, co si dzieje; nie nakarmione, w mokrych pielu chach lub ubrankach, pakay gono. Matki je uciszay, ale same mwiy przez zy. Obok nas siedziao starsze maestwo. W pewnym momencie stwierdzilimy, e starszy pan mwi co od rzeczy". Jego system nerwowy nie wytrzyma stresw. Po kilku godzinach - w rodku nocy - usyszelimy we zwanie esesmana, e maj si zgosi matki z maymi dzie mi. Stuka w jakie naczynie i woa: - Nur fur kleine Kinder! (Tylko dla maych dzieci). Matka wzia od kogo kubek i posza. Po ciemku nie widziaa co nalewaj. Okazao si, e bya to zimna woda. Pniej dowiedzielimy si, e tej nocy zmaro kilkoro ma ych dzieci (potwierdzenie tego faktu znajduje si w Infor matorze Encyklopedycznym Gwnej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945" poz. 1149 Obz przejciowy Gniew). Tak mina pierwsza noc w obozie przejciowym Gniew, DURCHGANGSLAGER MEW. Dowiedzielimy si, e mamy przebywa tam a 6 tygo dni. Przez cay czas ylimy w warunkach urgajcych hi gienie i cywilizacji. Brak wody, ustpw, przykrycia. Po kil ku dniach Niemcy przywieli na teren obozu fur somy, ktr rozadowano na podwrzu. Wnosilimy j do pomieszcze i rozcielalimy na pododze wzdu cian komnaty, pozo stawiajc rodek wolny dla przejcia. Jak w oborze. Na tej somie spalimy w ubraniach, bez przykrycia przez sze ty godni. Dla zaatwiania potrzeb fizjologicznych wykopano dugi rw, na ktrego brzegu na supkach umocowany by drg. To bya obozowa latryna. Bez zadaszenia i bez cian bocznych. Nic dziwnego, e mao kto chcia si tam zaa twia, a szczeglnie kobiety i dzieci szukay innych ustron nych miejsc. Swoje potrzeby zaatwiay w ruinach, nie zaj tych korytarzach i innych pomieszczeniach. Po pewnym

czasie wszystkie te miejsca byy zanieczyszczone ekstramentami ludzkimi. Coraz wicej ludzi przybywao z Tcze wa, Gniewa, Pelplina i okolic. O wyywienie nas pocztkowo hitlerowcy nie troszczyli si wcale. Na terenie zamku zaoyli kantyn, w ktrej za polskie pienidze sprzedawali chleb, ser i buki. Ostatnie gro sze, ktre Polacy jeszcze posiadali, zmuszeni byli wyda, aby y. Z godu nikt nie chcia umrze. Byli wrd nas tacy, ktrzy nie posiadali adnych pienidzy, wic im pomagali inni. Ludzie w biedzie s bardziej solidarni. W kocu hitle rowcy, widzc e gotwka si wszystkim wyczerpaa, posta wili na podwrzu kuchni polow, z ktrej wydawali jak wodnist zup. Waciwie ywno bya dostarczana przez obywateli miasta Gniewa i okolic. Na wiadomo, e w zamku sprzetrzymywani wysiedleni Polacy, codziennie przynosili pod bram obozu ziemniaki, warzywa, miso i te produkty byy podstaw ywienia. Przynosili te pene baki mleka i zupy dla dzieci. Mielimy trudnoci z odbiorem posikw, ponie wa nie posiadalimy adnych naczy. Za murem obozu byy dawne koszary wojskowe, w ktrych teraz stacjonowali o nierze niemieccy. Ich kucharze wyrzucali przez ogrodzenie na teren zamku puste puszki od konserw. Zbieralimy te naj wiksze i po obiciu ostrych krawdzi i dorobieniu z drutu od potu kabka suyy one za naczynia do zupy, wody itp. Tak wic dziki ofiarnoci obywateli miasta i okolic Gniewa mo glimy przey te cikie dni. Dziki solidarnoci Polakw na pewno uratowao si wielu od godowej mierci. wcze snym mieszkacom Gniewa naley si wdziczno i sto krotne podzikowania. Codziennie rano esesmani wypdzali wszystkich mczyzn z pomieszcze na dziedziniec zamku. Poranne wrzaski Alle Manner rauss!" budziy groz. Na podwyszeniu sta oficer SS, ktry czyta nazwiska z listy. Wywoani, tak jak wyszli niekompletnie ubrani, musieli wsiada do podstawionych samochodw ciarowych i gdzie ich wywoono. Nie po wrcili ju do swoich rodzin. Pniej dowiedzielimy si, e zostali rozstrzelani w Lesie Szpgawskim.

Zamek pokrzyacki z przeomu XIII-XIV wieku, w ktrym znajdowa si obz przejciowy

40

Wrd wywiezionych by te byy policjant z Tczewa, Woj takowski. Jego ona z synami zostaa te wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec. Dopiero po kilku latach, urzdowym pismem niemieckim, zostaa poinformowa na, e jest wdow, gdy pismo byo zaadresowane: An di Witwe W. (Do wdowy). Innym razem na takim porannym apelu wybierano modych mczyzn ustawiono ich w sze regi i wyprowadzono za teren obozu. Zostali pniej wywie zieni do obozu Stutthof. Jeden z esesmanw, niejaki Ligmann, do tego szeregu doczy rwnie naszego ojca. Matka i my z paczem zwrcilimy si do tego hitlerowca, aby pozwoli ojcu wyj z szeregu i wrci do nas. Niemiec po namyle po zwoli na to. Widocznie z uwagi na mody wygld wczy go do szeregu. Czsto pod eskort wyprowadzano mczyzn do miasta, gdzie kazano im na plecach nosi kady po jednym elazne ka ze szpitala do szkoy i z powrotem. Praca ta nie miaa adnego sensu, a chodzio tylko o to, aby ludzi umczy i upo korzy. Nasz ojciec te kilka razy zosta do takiej pracy wy znaczony i raz po powrocie wieczorem do obozu nam o tym opowiedzia. My wtedy cay dzie ylimy w niepewnoci, czy wrci. W obozie przebywali przedstawiciele rnych zawodw z Tczewa: kolejarze - Bigus, Pruski, Bianek, Banacki, wi kliski, Szyta, Pobocki z rodzinami. Z innych zawodw den tysta B. Bronk, lekarze - dr Redigier, dr Meger, nauczyciel ka Baraska i Raduska, dyrektor myna Gaj i jego ona, Wojtakowscy, Ustowski, Dziewitkowski, Kiedrowski i wie lu, wielu innych. Wyprowadzani codziennie rano, egnali si z rodzinami, gdy nie wiedzieli czy wrc. W obozie, co jaki czas, przeprowadzano selekcje. Zja wiali sijacy cywile i oficerowie SS tworzc komisje zasia dajce za stoami. Wyczytani musieli podchodzi do nich rodzinami. Oni przesuchiwali rodzicw, zadajc im rne pytania na temat przedwojennej pracy zawodowej, dziaal noci spoecznej, przynalenoci do organizacji politycznych itp. Pytali o dane personalne dziadkw, krewnych i rodze stwa. Porwnywali te odpowiedzi ze swoimi notatkami, wy kazami i zakadali kartoteki. Przeprowadzali badania doty czce aryjskiego pochodzenia", tzn. oceniali profil itd. Brak jakichkolwiek warunkw do utrzymania higieny, spanie w ubraniach na somie, spowodoway e u wikszo ci osb zalgy si wszym, a u dzieci zaczynaa si epide mia wierzbu. Pewnego dnia rozesza si wiadomo, e obz bdzie wizytowany przez Gauleitera Forstera, ktry by najwyszym przywdc partyjnym Okrgu Prusy Zachodnie i Namiestni kiem Rzeszy, mem zaufania Hitlera. Przypominam sobie, e bya wwczas atmosfera nerwowoci i niepokoju, gdy Forster by wadny podj kad decyzj, dotyczc naszych przyszych losw. W danym dniu zebrano nas na placu, obstawiono eskor t a przed naszymi szeregami prawie przelecia" jaki hi tlerowski dostojnik w paradnym mundurze, otoczony sze cioma uzbrojonymi w rczne karabiny maszynowe esesma nami oraz liczn wit osobnikw w mundurach i cywilw. Wkrtce po tej wizycie Forstera, znw gestapowiec stan na podwyszeniu z list i odczytywa nazwiska. Rozdziela no rodziny. Jednych wysano do innych obozw, np. do Potulic, a szczeglnie mode osoby do Stutthofu, starych ludzi do Generalnej Guberni (tak Niemcy nazwali ten rejon Pol ski centralnej, tj. ziemie nie przyczone do Rzeszy). Ludzi pochodzenia ydowskiego zaraz na pocztku wy

syali do obozw zagady. Nasza rodzina oraz inni znajomi zostalimy wyznaczeni do obozu przejciowego w Prabutach (Ubergangslager Riesenburg). W obozie w Gniewie kursoway poufne fantastyczne wiadomoci, i wojska francuskie s ju pod Berlinem, e 8 grudnia w wito Matki Boskiej stanie si cud i wrcimy do domu. Niestety, adne z tych proroctw si nie sprawdzio i nadal przebywalimy w obozie. Pilnowali nas uzbrojeni war townicy w czarnych mundurach. Na gowie nosili furaerki z trupi czaszk. Mwili, e s es-manami. Z powyszego wynika, e byli to czonkowie hitlerowskiej organizacji Selbstschutz" (Samoobrona", do ktrej naleeli modzi Niemcy, ktrzy przed wojnmieszkali w Polsce i nawet posiadali oby watelstwo polskie, ale przyznawali si do narodowoci nie mieckiej. Byli oni szkoleni w duchu hitlerowskim na tajnych zbirkach w Polsce przez przysanych z Rzeszy instrukto rw, albo wyjedali specjalnie w tym celu do Niemiec lub do Gdaska. Organizacja ta po wkroczeniu Niemcw na teren Pomorza odznaczya si masowymi mordami Polakw, bardzo czsto swoich znajomych, ssiadw. Ta organizacja mniejszo ci niemieckiej zostaa przez wadze rozwizana w grudniu 1939 roku, a jej czonkowie wcieleni do SS (SS - Schutzstaffeln der NSDAP - Sztafety Ochronne Narodowosocjalistycznej Nie mieckiej Partii). Jeden z tych es-manw chwali si, e jego czarny mundur zosta uszyty z materiau pochodzcego z su tanny katolickiego ksidza. A wiadomo ilu ksiy na Pomorzu hitlerowcy wymordowali zaraz na pocztku okupacji bd wy wieli do obozw. W poowie grudnia 1939 roku polecono wszystkim wy czytanym z listy wyj z rzeczami osobistymi na dziedziniec zamku. Po uformowaniu grup wedug spisu wyprowadzono za bram obozu. Znw stay tam samochody ciarowe i kil ka autobusw z zamalowanymi na biao szybami. Do cia rwek zaadowali si mczyni, a do autobusw wsiady kobiety z maymi dziemi. Rwnie eskorta zaja miejsca. Kolumna ruszya. Po szeciu tygodniach pobytu w Gniewie znw wieli nas w nieznane. Nie wiedzielimy czy nasz oj ciec jedzie z nami, czy mczyzn wywo w inne miejsce. Moe do Szpgawska skd nikt nie wraca? Przez szpary wydrapane w zamalowanych szybach autobusu zauwaylimy, e wioz nas przez tereny niemieckie. Mona byo to stwier dzi po napisach na budynkach, po rozmowach ludzi w jzy ku niemieckim, np. kiedy na krtko przed szlabanem kolejo wym autobus si zatrzyma itp. Wreszcie dojechalimy do jakiego miasta. Napisy gosiy, e nazywa si ono RIESEN BURG (czyt. Rizenburg) obecnie Prabuty. Minlimy rd miecie i po chwili kolumna samochodw zatrzymaa si w niewielkim lasku za miastem. Wysiedlimy, a eskorta oto czya nasz grup. Przed sob ujrzelimy kilka biaych mu rowanych budynkw ogrodzonych potem z siatki gr ople cionym drutem kolczastym. Zabudowania byy obiektami dawniejszego szpitala dla umysowo chorych. Przed bram stay budynki wartownicze pomalowane w biao-czarne pasy (kolory narodowe Prus i organizacji SS). Przy nich wartow nicy w czarnych mundurach i hemach, na ktrych z jednej strony bya namalowana swastyka w biaym kole na czerwo nym tle, a z drugiej znaki SS. Po wkroczeniu Niemcw na teren Pomorza w 1939 roku przebywajcy w podobnym szpitalu w Kocborowie koo Sta rogardu Polacy, zostali przez SS wymordowani, a na ich miej sce przewieziono Niemcw m.in. ze szpitala w Riesenburgu. W oprnionych budynkach zosta utworzony obz przej ciowy pod nazw: Ubergangslager Riesenburg".

41

Zapach wieczerzyrW 1 ZYGMUNT BUKOWSKI

Z moich lat chopicych

astpi aobny listopad, a z nim przymrozki. ToL I \ I te w dugie wieczory Janina przda wen na skarpety. Ni modej przdki czsto bya nierwna, miaa wiele zgrubie i rwaa si raz po raz. Wtedy Jasia tracia cierpliwo i pogrzebaczem tuka koowrotek, mwic przez zacinite zby: - A masz, a masz, ty wredna Marmelko! (Kko pochodzio od nazywajcej si tak kobiety). Do rwnowagi przychodzia jednak szybko, proszc: - Zygmunt, nareperuj koowrotek, a nie powiem tacie, e to ty, a nie osiski strzelie z uku g w kuper. Przy przernych zajciach, jakie mielimy w gospo darce, ycie mkno, jak wichura a dni mijay niczym kar ty ksigi uwolnione spod kciuka. Jednak szczeglny widok, czy przeycie zawsze gbiej zalega w pamici. Tote gdy pewnego ranka po w. Marcinie wyszedem na prg chaty i spojrzaem w zabielony wiat, nie wiedziaem, czy to rzeczywisto, czy zuda, czy to si ni, e kto nagle do cudnej bani otworzy drzwi. Sad onieony zdawa si kwitn majem. Mode wisienki zastygy zgite w pak jak tancerki w balecie schylone po kwiat. Dach lni uroczyst biel wigilijnego obrusa z soplami frdzli u krawdzi, gdzie soce ledwie zrodzone odbijao swoje rowe oblicze. Pola lniy pociel nieba obsian zbiorem gwiazd caego wiata. W takiej to scenerii zawitaa do nas adwentowa cisza. By to czas przebieracw i chodzenia z szopk. Przed witami Boego Narodzenia my rwnie cho dzilimy przebrani od zagrody do zagrody. Bronek zawsze by muzykantem, gdy niezwykle piknie grywa na skrzypkach. Janek Herbasz, najwyszy z nas, by bocia nem, Hela Cygank, Wandzia stale pyskujc wiejsk ko biet, Jzek koziokiem, ja kominiarzem, Heniek diabe kiem, a Teresa kostuch. W takim to skadzie zawitalimy po raz pierwszy do rodziny Worzay, w ktrej byy same

n

dziewczta - razem siedem w wieku od 3 do 14 lat. Haa liwie zadzwonilimy w sieni dzwonkami. Gdy weszlimy, wszystkie bez nakazu uklky i zaczy odmawia pacierz, mylc, e to tylu gwiazdorw przyszo na raz. Bocian wpierw pocz klekota, jak rzeczywisty, gdy po przylo cie pierwszy raz usidzie na gniedzie. Potem dugim dzio bem zacz pldrowa po wiadrach z wod. Kiedy zanu rzy dzib w gotujce si golce na kuchni, pocz nim trz, jakby si oparzy. Dziewczynki wybuchy radosnym miechem. Wtedy zabawa zacza si na dobre. Kady z nas, przystpi do swojej czynnoci. Bronek gra, niczym mistrz Paganini w swym demonicznym transie. Wszyscy usmarowani przez kominiarza sadz wirowali jak diabliki w piekle. Helka trzsa si w tacu jak galareta piewajc cygaskie pieni i potrzsajc do taktu tamburynem zro bionym z sita, przydzwaniajc jeszcze mosinymi kecz kami, ktre miaa na rkach a po okcie. Diabe okra wszystkich taczcych, chlastajc po twarzach swym zadar tym, puszystym ogonem, to dzwoni acuchami i ku na niby dziewczta widami. mier kcia si zawzicie z bab wymachujc cigle kos i naladujc gosem koszenie yta. Kozioek wskakujc na aw to na st, bd dziewczta, a zahaczy rogami spdnic jednej z dziewczynek. Maska zostaa zdarta, a my rozpoznani. miechu byo wiele, gdy bylimy ich najbliszymi ssiadami. Wigilia 1948 roku bya bardzo uroczysta. Choinka si gaa sufitu. Oszroniona, tajc w ciepej izbie, wydawaa wie y leny zapach ywicy. Ponce wieczki ulane z wosku pachniay rojn pasiek, Stajenka wtulona w gazki, we wntrz wycielona pomarszczonym pazotkiem, skrzya si niczym skarbczyk zoty - otarzyk nieba. Anioki wystrzyone z rowej i niebieskiej bibuki zawisy pod jej stro pem, jakby w tej chwili zstpiy z niebieskiego dworu i kl cz by gra narodzonemu pod tcz glorii nasze cudowne,

Betlejem na Kociewiu paskorzeba polichr. Zygmunta Bukowskiego z 1984 r., lipa, 107 x 55 cm

42

stare koldy. Na mchu z naszej strzechy stali w ukonie pa stuszkowie i zwierztka ulepione z gliny, a wrd nich Ma lusieki w powiacie rubinu z jarmarcznego piercionka. Szyby w opatku mrozu, tajc od gorcego pieca, pozwalay gwiazdom wcieka do naszego Betlejem, pachncego ju tgo wigilijn wieczerz. Na dworze idealna mrona cisza nakrywaa ziemi wielkim granatowym przetakiem, prze szytym wszystkimi gwiazdami do jasnoci nieba. W takiej to scenerii Wandzia pocza nakrywa st biaym damastowym obrusem, spywajcym na blat z lek koci ducha, uwidaczniajc w wietle wiec wzory w mi sterne nieynki. Ojciec na garci siana pooy opatek przepasany niebiesk wstk. Terenia postawia dziewi talerzy ze zot obwdk u krawdzi. Barszcz jeno posta wiony, chwiejc si jeszcze, rzuca na sufit zoty krek, wahajcy si coraz wolniej. Uszka ledwie z wrztku wy jte paroway woni grzybw i kapusty. Karp w galarecie lea w salaterce jak ywy w asycie wiecideek odbitych z choinki. ledzie pocite w dzwonka skrzyy si srebrzy cie niczym marszczyna na wodzie. Orzechy laskowe w ce ramicznym naczynku przypominay nas ukrytych, by w od powiednim momencie wybiec i zaklepa si na cianie. Gdy wszyscy odwitnie ubrani zasiedlimy za stoem, z ssiedniego pokoju wyszed ojciec w nowym garniturze w niebieskie cieniutkie prki. Spojrza na st i powie dzia: - To nakrycie jest dla naszego umiowanego gocia, ktry na t wieczerz zapewne duchem zstpi z nieba. Spojrzelimy po sobie, wiedzc zaraz o kogo chodzi. Potem ojciec z nami przeama si opatkiem zaczynajc od najstarszej Janiny. Po zoeniu wzajemnych ycze ojciec crk pocaowa w czoo a ona go w rk i tak dzie li si ze wszystkimi, a do najmodszego. Po zapiewaniu kilku kold, pod opiek kochanego rodzica zaczlimy spo ywa wigilijn kolacj. Po posiku, kiedy trway serdeczne rozmowy, dwik dzwonka obwieci, e idzie gwiazdor. Wszyscy otrzymalimy prezenty. Janina, majca ju osiem nacie lat, dostaa cienkie poczochy, tak zwane gazwki, Terenia - szerok, czerwon wstk do swoich dugich i grubych warkoczy, chopcy po scyzoryku, a Wanda - ma lutk torebk z grzebieniem i lusterkiem. Na pasterk poszlimy we czworo. Tata z najmodszym Hekiem zosta w domu, gdy miaa si cieli nasza Krasula. Gdy wracalimy, wiato w oborze byo znakiem, e tak si stao. Pord by bardzo ciki. Zaparci w cemento w rynn cignlimy za sznury z caej siy, a kadc si na ziemi, a ciel ani rusz. Siostry zaczy paka, e ro zerwiemy krow. Za pomoc dwigni jak tata zastoso wa, nki poczy si wolno wysuwa, ukaza si pysz czek, jednak szersze czoo nie chciao przej. Powrozy a gray od napicia, a my coraz mocniej naciskalimy dwigni. Stojce obok krowy zaczy pomrukiwa, jak by czuy nasz dramatyczn walk o zagroone ycie cie lcia. Mdre zwierz paro ile tylko miao mocy w sobie, co chwila odwracajc gow zazawionymi oczami baga o o ratunek. Wreszcie z bolesnym rykiem rodzicielki uro dzi si czarno-biay byczek. Pomimo pnej nocy nadal bylimy w oborze. Ciel pooylimy obok matki na mik kiej owsianej somie. Nastpio staranne i dugie wylizy wanie mokrej sierci. Cieltko zaczo parska i potrz sa gow, po czym odezwao si tylko matce wiadomym sygnaem, po ktrym aciata podniosa si, by z nabrzmia ego wymienia siar napoi byczka. Po woeniu przez gospodarza opatka w siano udali my si na spoczynek.

Sami sobie na jubileusz

W

biecym roku Szkoa Podstawowa w Kaliskach obchodzia 50-lecie swego istnienia. Z tej okazj i ukaza si zbiorek wierszy uczniw tej szkoy z ostatnich trzech lat. Inicjatorkami caego przed siwzicia s nauczycielki Elbieta Pasterska i Maria Prill - take autorki wstpu - a konsultantem wyboru tekstw Andrzej Grzyb. Przy finansowym wsparciu sponsorw publikacj wydaa starogardzka Promocja". Niech te stro fy znajd choby skromne miejsce na pce i przypomina j mode, szkolne lata - czytamy we wstpie. Strofy po dzielono na sze tematycznych rozdziaw: Moja wie, Nasza szkoa, Cztery pory roku, Nasze portrety, wita wita i Rodzina. Wiersze zdobi akwarele Angeliki Ossowskiej, ju uczennicy I klasy miejscowego gim nazjum. Wiersze jak wiersze, zapewne nie wyrniaj si z ogromnej iloci pisanych utworw przez szkolne dzieci, ale w jubileuszowym zbiorze bd po latach przypomina y czasy spdzone w szkolnej awie. Rarytasem zbioru s doczone Gadki kociewskie Tom ka z Pociczna pisane w gwarze. Autor mow przodkw przypomina wasne szkolne lata, kiedy to Wsziske gzuby id do nastampny klasy, a ja musza buli eszcze rokNasza szkoa. 50 lat Szkoy Podstawowej w Kaliskach. Opra. El bieta Pasterska i Maria Prill. PPHU Promocja, 2001 Starogard Gd. - Ka liska, s. 64, form. 17 x 24 cm, ii. 4.

Strzylanie z gumy

TMEKZPOCICZNA

Kdy em rano wsta, zara mnie same zbytki do ba szli. Wstam i pomau myl i myl. Wymylim e zara jak przylyza do szkoy, to pudo gumy w ruch! Ida do buksw, chwytom guma i cingna, i cingna, a wycingnym. Kdy czekam na autobus, u musiam ta guma wypbowa na jednym knapie z moji klasy. Strzylim i... dosta prosto w dupa. Mielita widzie jak n skaka! No, ale autobus przyjecha, wsiedlim i pojechelim do szkoy. Chodz, patrz, rozglndm sia i wjidza, e pociski lataj jak rakety. Ja ty chciam strzela. Naoym guma na pazury, aduj taki twardy skubel, zacinam ta guma i... up!!! Pocisk lejci, lejci i... wylndowa. Ale gdzie, to byta nie zgedli. Wylndowa n w szklance czaju pani od rosyjskie go. Ta pani Roza" to wjidziaa. Podchodzi d mnie, gada i gada, e ni mm tego robji. Ja arn przyrzek, e u nie banda. A ja dali strzylm i strzylm.

KITIR

mielam si podj po raz kolejny spraw kociewskiej gwary, ktra jak inne, jest bogactwem jzyka polskiego. Moe i tym razem, tak jak w trakcie przygotowywania II Kongresu Kociewskiego, uda mi si przypomnie i ocali cho jedno sowo i przynie je Pani Profesor, trzymajc jak mysz za ogon. May sownik kociewski", jako wydanie drugie, rozszerzone i uzupenione, ukaza si tu przed otwarciem II Kongre su Kociewskiego i by promowany w jego drugim dniu w wieciu. Okrelenie may" ma zmniejszy niepokj tych, ktrzy Kociewie widz wielkie..., jest zarazem zapowiedzi normalnego" sownika, tego duego. Moe na nastpny Kongres Kociewski... W duchu tych wanie sw Pani Profesor, widzc Kociewie takie jakim jest, pozwalam sobie na ten aneks, zgadzajc si ze stwierdzeniem, e niedosyt powinien by twrczy. Kaniam si Autorce, dzikujc za ju i proszc o kolejny sownik.

T*T

czyli amatorski aneks do Maego sownika kociewskiego Marii Pajkowskiej-Kensik/.\ )iV, am-am - je (do dzieci), chce ta am Anc - Andrzej ap - umar, zmczy si ostatecznie, on je ap biksa (z niem.) - puszka biszong - modnik sosnowy bjedka - udawana bieda bojec (uzup. do bojek) - czowiek strachliwy borta - brzeg rowu brendka - okowita, denaturat chowa - zwierzta gospodarskie chtrny (czasem ktrny) - ktry jp) jp @ dalek - daleko, tak dalek pole, e znik dotku - do domu dryfta - drka fela - maa karta w grze w skata fertich (z niem.) - gotowy, skoczony fidrymidry - byle co, nie wiadomo co gatka - mwienie gemboczek - gbia w jeziorze, rzece hacel - gwd hapsn - ugry ib - uderzenie istny - prawdziwy jagliwie - suche igliwie japa - gba japan - kara srebrny, przezwisko (okolice Skarszew) jedynastowy- wyjedajcy o jedenastej godzinie (autobus) jedynacy -jedynyjadcy (pocig) juks - roztwr do garbowania, ale te nieczysto, np. gnojowica (uzup. znaczenia hasa w Sowniku) kapuca - czapka, kaptur kipn - umrze knapka - chopczyca knupel - kijek, patyk kociarz - innowierca kolipka - kolebka letki - lekkomylny (uzup. znaczenia) liszaja - wypryski, wybarwienia (na ciele) lomp - stare ubranie awa - mostek, pomost dla wdkarzy Ki (0) nastp sia - przesu si, zrb miejsce niedalek - niedaleko, blisko omasta - smarowido opij on - opj plizdra - maa rybka, chuda panna plypa - ma, boto Y 10J W/ pytko - spawik do wdki poczymu - ile kosztuje pokropek - zapata za pokropienie polewcia - zdrobniale polewka poswarzy sie - pokci si psuj - dziecko psujce wszystko, kiepski majster, partacz pukawka - zabawka drewniana Jgv

Nieplewiony ogrd

-

ANDRZEJ GRZYB

r

i

rannik - szlafrok ryczka - krowa zbyt czsto ryczca siemnienie - nasiona (np. lnu) szlapa - stary kape sabo - wycieczenie (dycht sabi) szach - kij do wdki szpiczki - druty do robienia swetrw szynag - gsty lasek sosnowy trafunek - przypadek trzensiawka - dreszcze, ale te padaczka uday - udany, adny wid - ranek wilje - piewy pogrzebowe wygib - wyskok, zabawa wygon - pastwisko zaczynia - pomnoy, rozrobi drode zalatywa - zachodzi, okra zamawia - przeciwdziaa chorobom, czarom

9>

j( JJ

%

ga - ku (uzup. znaczenia) ywizna - zwierzta gospodarskie, ywy inwentarz

jg

jl^

Gwara jako jeden z przejaww poszanowania maej ojczy zny", jako wiadectwo przywizania do tradycji, jest naszym bogactwem a nie wiadectwem uwstecznienia. Gwara zasuguje na trosk nie tylko dlatego, e odchodzi" pod naciskiem no woczesnoci". Globalizacja, przekraczanie kolejnych progw technologicznych, kultura elit spycha mieszkacw miast i wsi, regionw a i pastw w mamicy cie raju", w now bied". Makdonaldyzacja, unifikacja-jeli nieuchronna - to czy aby na pewno rozwija czowieka, dodaje czy odejmuje wartoci, boga ci ducha czowieczego czy zubaa go? I pewno nie ma prostej odpowiedzi, ale przecie to czowiek t odpowied znajduje. Eu ropa ma by zjednoczonym kontynentem regionw, starajc si ju teraz, na pocztku procesu globalizacji, ocali tkwice w r norodnoci bogactwo. Szanowanie regionu, etnicznoci nie ma nic wsplnego z jakimkolwiek nacjonalizmem. Ukochanie re gionu nie wie si z niechci do nowego". Bogaci tradycj, wiadomie szanujc korzenie", jestemy bardziej otwarci na przyszo. Pamitajmy, cho to oczywiste, e jzyk (i gwara) jest jednym z podstawowych skadnikw kultury, a kultura trwa w nas przez jzyk.

44

MARIA ROSZAK

z cyklu bajek gwar Ptaszki raz sobja taki jedan fest bamber, co mnia wiela koniw, kroww, winiw, kurw i gasi. Kele budy kocoowe taki zwianzy czarny psin, a w oborze lejteli kotki i psiloweli, czy myszy niy buzujm ziarkw ji wa rzywo w. A jak chtrny buzowe - to te kotki go zara ap-cap ji u byo po myszy. Wew tym obejciu byo durcham uskrmnine, wszytk zielsko wykopane hakom i posadzo ne adne kwsiatki. Tyn bamber mnia ona i dwch dzieciw. A te dzieci to byli sroge karwy do roboty, bo ni niy lubjeli pracowa. Jano psi kakaji jamrota. Take to byli iwany! Pewnygo wiosenygo dnia, te dzieci (a to b knap i dzie wuszka) poszli se na wyawa pokopa bala. Ji wtynczas obaczyli, e w plucie co sia grajda. Ji tedy ta dziewuszka (woeli na nim Andzia) sia zestrachaa ji zaczya buczy, bo t bya taka bekaa. Ale jij brat mnia eb na karku ji sia niy lynka. Podszed bliyj, do tyj pluty ji obaczy, co to je. A to b may bociek zez zwichniantym skrzydekam. - Niy strachaj sia, Andziu, to je jano bociek, co nia potrafsi lejta - powjydzia brat Janek. - Jo? To my tera musim go stndy wzin, bo jinaczyj chachnie na tyj drodze - powjydziaa dziewuszka. - Cod ty, we jego zez tyj pluty, a ja powjam powiam dma co sia stao. Oni na pewno ty bandom chciali bokowi pomaga. Bo przecia boki halajm dzieci, tak lulka gadeli. Tedy Janek wzin boka i razym zez Andzim poszli do dm. Rodzicom sia wew domu bociek niy wjidzia, wianc rozkereszoweli, eby boka zania do chlywa i pooy do kasty, jak do luli. Woyli boka do kasty i Andzia mwji tak: -Jamu tuje twardo, ja mu dm starom bajwkaabo baj. - A co n ji? - spyta Janek, co sia na ptakach zn tyla, e wjydzia, e umnim lejta. - Pyrace, abi, rybki, pyrcki mniasa, piastoguy... - wymnieniaa Andzia. - To moe jamu je godno? - odpowjydzie na t Janek. - Jo, halaj mi tutej trocha mniaska zez dma - rozkereszowaa chuko Andzia i zara mogli ni boka futrowa. A ten bociek t buzowe a mnio. Co dzieciaki jamu cisnyli, to ten bociek chamny chwatko a sia najad i zaczn lula. Gdy zasny, t Janek mwji: - Trza mu da jake jimia, co, Andzia? - Jo, ale jake? - zapytaa dziewuszka. - No, n tak wiela buzuj, to moe bandzim na niygo woeli Dangol - powjydzie Janek. - Ni, Dangol to je gupsia nazwa. Moja dba je taka, e niech tyn bociek je Bociek ji tyla - rzeka Andzia. No ji ostao, e bociek je Bociek. Zara ty sia tyn Bociek obudzi ji zaczn warweszowe, bo b godny. Dzieciaki sia poderweli ji chuko do kuchni po mniasko. Ji znwki n adnie jad, a Andzia zez Jankam go raczyli nawyt pyrckami ruchankw abo winskego mniasa. A tyn Bociek t mnia taki spad, e sia wci asi do dzieciw, bo dalij chcia je. A dzieciom sia ta pielanga wjidziaa, bo Bociek taki may ji niy b szantrapa. Pewnygo dnia dzieciaki zez rana znwki poszli do chly wa. Mniali na Boka dwa pyrcki ryby, co j ich wycingnyli

Bociek

B

zez rybinki jak lulka niy patrzaa. Jak ni weszli do chlywa, to obaczyli, e wew kacia niy ma Boka. - Dzieje Bociek? Dzieje Bociek? - jamrowaa Andzia. - Szwndrej, szwndrej, a niy jamruj. Jamrowanie nic ci niy pomoe - upomnia siostra Janek. Ji tak szwndreli ji szwndreli po caym chlywie, ale Bo ka jak niy byo, tak niy byo. - No t mmy skweres - zaknyraa Andzia. - Skweres abo skrntwa - odpowjydzia Janek, ale jamu ty byo nijak, e niy ma jich Boka. - Ty, Janek! Przecia my cakam zabaczylim o grzy od chlywa. Tamj prowadzm schody zez deskw, moe n tam poszed - powjedziaa Andzia. Ji zara polejcieli na gra. - Je! Je! - zawoaa Andzia. Bociek wkarowa sia mniandzy starom kan a miech zez pupkami, ktrymi Andzia sia u niy bawjia. - A, tu sia a schowe, narwacu! - wyszczerzaa sia Andzia zez Boka. - W tych mysznach sia paprasz, zamniast w kacia se lula. Oj, ty rojbrze jedan! - obacz, Andzia, co n tutej za kudel-mudel zrobji wew tyj kurzawie - powjydzia Janek. - Kurtopy porozwala skrzy dami, wszytk stare stuy poszmyrga, a tygo niy uszykowanego szelbunga t omel niy wyrucowe. A zez tych rupw po lulku se zrobji wychodek. Andzia sia na to zaczya mnia, wziyna Boka ji zatachaa go do kasty, a dwiyrze od gry szczylnie zamka. Nastampnygo dnia dzieciaki znwki poszli do Boka. Ji t raz n niy lule wew kacie, jano uczy sia fiurga po ca ym chlywie, ale jamu to sia eszcze niy udaweo, wianc sia cakam biydny Bociek poobija. - Oj, ty meczna azoro! - wyjopaa Boka Andzia. - Tobja to jano dangowanie i fiurganie wew bie. Ji tak mniaj-wiancyj minya wiosna. Bociek wyrosny ji zaczn myli o lejtaniu. On b do tygo chwatki. Ale niy mg, bo dzieci, gdy go wynosili na podwrko, t n mnia do nogi przywinzan wstneczka, ktrm Andzia trzyma a wew rnczce i tyn Bociek jano mg po ziamni jak kluka azi. Andzia zez Jankam to myleli, e Bociek je szczanliwy ji e jamu sia wjidzi take ycie. Ale tak niy byo. Bociek chcia lejta i tyla. No, co tyn Bociek zrobji? Najpsirw sia zabawji wew apacza i grabny Andzi wstneczka zez schowka, ktry b kele staryj mniety. Potam dziobam dziaka tm wstnecz ka a sia prawie przerwea, ale niy do ostaka. Gdy Andzia przysza, eby go na dwr wynia, t n najpsirw sia grzecznia d przywinze ji wyniy, a jak u b na ziamni, to szarpny gyr ji urwe wstneczka, a wtedy polejcia srodze wisochno, a Andzi zez oczw znikn. Andzia psirw slipea na raroga, a potam jak nia zaczya yce! Potam przyszed Janek ji jak u jamu Andzia powjedziaa, co zrobji tyn Bo ciek, to ty zaczn yce. Ji tak yceli ji yceli jak take dwa bekay a do wieczora. A wieczorym zahaczyli o Bocku, bo dosteli od lulka maygo tutka. A bociek pewno tera stoji nad stawam i se owji abki na frisztik.

45

Prezentujemy czytelnikom kolejn prac nagrodzon w konkursie Ciekawe miejsce w powiecie - legendy, podania. Autor III nagrody jest uczniem Collegium Marianum Liceum Katolickiego w Pelplinie

MonstrancjaIII miejsce j KRZYSZTOF LIZAK

cakiem niezwyka

skarbcu przy katedrze znajduj si trzy zabyt kowe monstrancje. Najmniejsza z nich powsta a najpniej: wykonajze srebra i czciowo wyzoci -jak podaje Kronika Klasztoru witego Zakonu Cystersw w Pelplinie - gdaski mistrz, Andrzej Mackensen Drugi w roku 1668 na zlecenie opata Jerzego Ciecholewskiego, ktrego inicjay GCAP i herb znalazy si na owalnej krawdzi tego arcydziea. Jednake prawdziwe zna czenie tych liter -jak podaje legenda - moe by zupenie inne! Oto ta opowie. W czasach, gdy w Rzeczpospolitej panowa pogromca Turkw - Jan III Sobieski, a w pelpliskim klasztorze opa tem by Tomasz Franciszek Czapski, zwoono do zakonu wielkie iloci darw: kielichy, monstrancje, ornaty, pacyfi kay, relikwiarze, pastoray i wiele innych kosztownoci, tak, e nawet sam opat nie wiedzia, jak wielkimi dobrami dys ponuje. Niestety, nie kademu podobao si, e Cystersi po siadaj tak wielkie bogactwa... Pewien chciwy szlachcic postanowi przej klasztorny majtek. Razem z grup chopw, sprawiedliwych (tak wa nie si nazwali, poniewa uwaali, e niesprawiedliwoci jest to, i oni yj w biedzie, podczas gdy mnisi posiadaj tak zasobny skarbiec), zaczli okrada jadce do klasztoru wozy, wyadowane po brzegi rnymi kosztownociami. Przypuszczali oni, e ludzie pochwal ich za - jak to oni nazywali - sprawiedliwe postpowanie". Lecz pomylili si. Tylko kilka osb (dodajmy - o wtpliwej reputacji) akcepto wao to zachowanie i postanowio przyczy si do wspo mnianej bandy praworzdnych zodziejw", oczywicie wikszo mieszkacw Pelplina i okolic zdecydowanie po tpiaa te karygodne wyczyny. Z tego wanie powodu nasi sprawiedliwi" musieli ukrywa si w pobliskich lasach. Ukrywali si nie tylko przed poszukujc ich wadz, ale i przed ludnoci paajc chci zemsty za poniesione przez koci krzywdy. Zodziejaszkom to jednak nie przeszkadza o. Byli teraz o wiele bogatsi. Nawet szlachcic, zaoyciel owej niesawnej grupy, ktry wczeniej przepuci by w oko licznych karczmach rodzinny majtek, cieszy si ze swojej obecnej sytuacji materialnej. Mia teraz przecie czterokrot nie zasobniej szy skarbiec". Wspaniaomylnych sprawiedliwych" coraz bardziej opanowywaa chciwo. Postanowili tedy ukra reszt cy sterskich kosztownoci, rabujc zakonny skarbiec. W tym celu wykonali sie podziemnych tuneli, z ktrych mieli do sta si do klasztornej skrytki (prcz tego - przejcia miay suy jako przyszy sejf sprawiedliwych" i miejsce, w kt zie

rym wyjci spod prawa poszukiwacze sprawiedliwoci" mogli si ukry lub atwo zbiec przed pocigiem). Jak uzgod nili, tak te zrobili. Praca trwaa wiele tygodni, ale trud mia przynie zamierzone efekty, wszak podczas jednego rabunku mieli ukra o wiele wicej ni udao im si zrabowa do tej pory. Z ziemi, ktr wywozili - usypali wielkie wzgrze, ktre pniej nazwano: Biskupia grka". Jest to jedyna rzecz, za ktr mieszkacy Pelplina mog by wdziczni swoim legen darnym sprawiedliwym", bo przecie -jak na ironi - okra dajc koci, przyczynili si do powstania jego pelpliskiego symbolu. Ale powrmy do naszych wybawcw. Po wykona niu, czy raczej wykopaniu, swego genialnego planu posta nowili na jaki czas przerwa ,jake szlachetn dziaalno zodziejsk". Chcieli, by wszyscy (cznie z zakonnikami) zapomnieli o tym, e ich wspaniaa grupa wybawicieli na rodu pelpliskiego" kiedykolwiek istniaa. Zdecydowali si zaj czym innym - zaczli szuka przyjaciela" wrd cy stersw. Nie mia by to jednak zwyky przyjaciel, ale kto, kto powiedziaby im, w ktrym miejscu znajduje si zoto dajna skrytka (jeeli zaistnieje taka potrzeba to oczywicie nasi pazerni rycerze" gotowi s zapaci, jednak znajc ich troch - mona powiedzie, e z ca pewnoci byaby to zapata rodzaju: ty nam zdradzisz tajemnic, a my za to po zostawimy ci przy yciu). Jak nietrudno si domyle, a two znaleli kogo takiego. Gdy dowiedzieli si tego, czego si dowiedzie chcieli - nie pucili zakonnika wolno, lecz przepdzili z miasta i pod grob utraty ycia zabronili mu powraca do miasta lub kontaktowa si z kimkolwiek z cy stersw. Po odczekaniu jeszcze paru tygodni postanowili zre alizowa swj niecny plan. Wielki skarb ju wkrtce mia wej w ich posiadanie. Przedsiwzicie rozpoczto. Kilka osb (kobiet i mczyzn) stano u bram opactwa i swoim nieznonym zachowaniem zwrcio na siebie uwag bra ciszkw", podczas gdy reszta (oczywicie kilka osb zostao na tak zwanej czujce) podziemnymi korytarzami zakradaa si pod mury ich wymarzonej skrytki do szczcia". Deli katnie rozkruszyli cian z cegy i po cichutku weszli do rod ka. Jednak, ku ich zaskoczeniu w skarbcu znaleli tylko dwa kufry ze srebrnymi monetami, kilka starych ornatw, par pozacanych kielichw, pastora i monstrancj, wanie t o ktrej wspominaem na wstpie. Dopiero pniej dowie dzieli si, e braciszek", ktrego przepdzili z miasta przy sa do opactwa list (za pomoc gobia pocztowego), w kt rym opisa zbjeckie zamiary sprawiedliwych". Natomiast rezolutny opat zarzdzi, aby wikszo najcenniejszych skar bw przenie w inne, bezpieczne miejsce. Jednake naka

za przy tym, by cz mniej wartociowych klejnotw po zostawi, eby bandyci pomyleli, i kradzie powioda si w stu procentach. C, chcc nie chcc, zodzieje musieli zadowoli si tym, co otrzymali". Swj niekompletny up zoyli w wykonanym podczas budowy tuneli sejfie", lecz nie wszystko: na powierzchni pozostawiono monstrancj, na ktrej umieszczone zostay cztery symbole (najprawdopodob niej s to cztery litery GCAP, bdnie uwaane za inicjay opata Jerzego Ciecholewskiego), ktre odpowiednio rozszy frowane, wskazuj drog do zbjeckiego skarbca. Jednak rado z odniesionego triumfu nie trwaa dugo: wspania omylni" nie byli z siebie ju tak bardzo zadowoleni, gdy dowiedzieli si, e kto ich po prostu wykiwa! Po tym nie udanym napadzie wikszo sprawiedliwych" postanowia porzuci bandycki ywot, a odchodzc - kady domaga si nalenej mu czci upw. Wtedy wanie dotd tak wspa niay przywdca pokaza swe prawdziwe, chciwe oblicze. Wiedzc, e tylko on zna tajemn drog do skrytki, spokojny o siebie zakopa monstrancj gdzie w podpelpliskich polach. Sam czsto zaglda do swoich kosztownoci w obawie przed ich nagym utraceniem. Jednake przez nie ostrono doprowadzi do kryjwki ledzcego go z ukrycia jednego ze sprawiedliwych". w czonek bandy, zebraw szy kilkoro przyjaci, postanowi zupi wczeniej ju za garnite bezprawnie bogactwo. By to niejaki Sdziwj z Gniewa, dobrze wadajcy rapierem i sabo rozumem. Ta wanie sabo okazaa si przyczynjego zguby. Nie prze widzia bowiem zdrady swoich niby przyjaci. Podczas po dziau upu wybucha sprzeczka. W jej rezultacie bandyci zniszczyli jeden z filarw podtrzymujcych strop. Ten za spad na grobl utrzymujc rzek w swym nurcie. Nastpia prawdziwa katastrofa. Podziemne korytarze wypeniy si wo dami Wierzycy. Spitrzone wody pochony bezcenne precjo za sprawiedliwych". Rwnie Sdziwj znalaz w nich swj wieczny spoczynek.

Andrzej GrzybSamorealizujce si przepowiednie

y sobie Dziki Krlik. Pan na piaskach i laskach. Zaarty pesymista. Mska Kasandra krliczego krlestwa. A krlestwo jego absolutnie rodzinne sigao kilku norek z niezbyt pokrconym podziemnym labiryntem. Pan Dziki Krlik rodzink mia prawie niezliczon. Synw, crek, wnuczt i wnuczek mimo najlepszych ch ci nie mg po imieniu zapamita. Kadego ranka ledwo Pan Krlik Dziki wykica z nor ki, ledwo rozejrza si po wiecie, zwoywa pod sosnow samosiejk rodzin i, nim rozbiega si ona po najbliszej okolicy, przestrzega: - Ty, maleki, jeli bdziesz tak figlowa bez opami tania, jeli bardziej interesowa ci bdzie omyk kuzynki, jeli tak ostatecznie bdziesz pochonity kwiatkiem mle cza, to dopadnie ci chytrus lis i nie pozostanie po tobie nic poza garstk sierci. - Ty, maleka, szara kuleczko, mamusina pieszczotko, jeli bdziesz si tak pindrzy co krok, to nim dobie gniesz do miedzy, trafisz w szpony jastrzbia. A co z monstrancj? - Zapytasz zapewne Drogi Czytel - Ciebie, zawadiako, wczcego si po kartoflisku, niku. Ot po przeszo stu latach, podczas przeniesienia sto rozszarpi psy. licy biskupiej z Chemy do Pelplina 3 sierpnia 1824 roku, - Ty, kochanieka, no c, te nie doyjesz do wie natknito si na ni zupenie przypadkowo. Jak podaje dzie czora. jopisarz Wolski podczas tej ceremonji wci strzelano z ar - Prorok, czy co? - naigryway si cichuteko poko mat, i z tego strzelania stal si osobliwy przypadek: ko lenia suchaczy. bylprzywizany do wozu do tamrata', ajakzaczli strze Mia Pan Dziki Krlik niestety mnstwo racji. Jego la, ko si zlk i zerwa z wozu tamrat i obcesem z tym samorealizujce si przepowiednie, nie bardzo znajduj tamratem bieg midzy ludzi tym ceremonjom si przypa ce posuch, realizoway si z zadziwiajc precyzj. No, trujcym, gdzie i my stalimy, bieg prosto na nas i mg moe nie tak znowu bardzo same, bo realizoway si przy by ludzi pokaleczy, jako ju niektrych, ktrzy tak prdko uskoczy nie mogli, powywraca, ale bez szkody, a brat nasz pomocy lisa, jastrzbia, psw, itp., itd. kapitan, ktry tam, take z on by przytomnym, przyskoczy A dziw bierze, e nie przewidzia wasnego, marnego i konia za cugle zatrzyma. Jednake w zacny autor nie do koca, ktry przyszed nadspodziewanie szybko. powiada skutkw tego wydarzenia: ko zarywszy w zie Rodzina Pana Dzikiego Krlika, mimo braku jego kami owym tamratem - odsoni gow anioa, ktry zdo sandrycznych przestrg, trwa dalej na laskach i piaskach, bi niegdy nasz monstrancj. Poniej lea cay zabytek. yje i umiera. Monstrancja powrcia do prawowitych spadkobiercw dawnych wacicieli, std moemy j i dzi podziwia w ka tedrze pelpliskiej. Wyglda ju jednak nieco inaczej. Twardy metal Posiada literonimy, ktrych odgadnicie doprowadzi do odkrycia zaginionego skarbu sprawiedliwych". Dotd nikomu to si jednak nie udao. ie od dzisiaj wiadomo, e ptaki maj ptasi ro Oto Drogi Czytelniku - podanie... Jak w kadym poda niu, miesza si i tu szczypta prawdy i beczka wody. Czego wicej? Osd sam.* tamrat - cz korpusu dawnego wozu

zum. Ten rozum jest absolutnie wystarczajcy do podniebnych harcw i pozostaych ptasich czynnoci yciowych. By sobie pewien, a moe niepewien, zwariowany dzi cio. Spytacie, na czym polegao jego wariactwo? Dobre

47

pytanie. Ot zwariowany dzicio przedoy dziciolenie, przepraszam, stukanie-pukanie w niezbyt zdrowe drze wo nad walenie, bbnienie w blaszan obudow rtciowej lampy. Nie sposb inaczej wytumaczy tej dziciolej wariacji jak tylko tak, e niestety uwiedziony powszechn mod zosta dzicio mionikiem twardego metalu. Ro baczkw w blaszanej obudowie przecie z ca pewno ci nie byo. Dziupli te w blasze wystuka nie sposb. Moe dziciole koncerty to pierwszy czyli kolejny ptasi krok na drodze niepohamowanej ewolucji. Moe za lat

kilkaset nie tylko dzicioy zaadaptuj si do blaszano-styropianowego-poliwglanowego wiata. Moe, ko munikujc si w ten wanie sposb, zdominuj ten szalo ny wiat. Dzicio w kadym razie puka-stuka w blach cakiem zgrabnie trzy razy dziennie. Jak w zegarku. Widocznie nie jest mu obojtne poczucie czasu. Bbni, stuka-puka, za praszajc cay swj rd do nowoczesnoci. Bardziej ni mieszne jest to dzicioa bbnienie, naj zwyczajniej nie do wytrzymania.

Nad KabiemZ zazielenionych witek wierzby Ze sonecznych refleksw i cieni W fal harmonii przeroczystej W kamieniu w piasku w muszli otwartej wiat si powtrzy by w mgnieniu zgasn Dzie to trwao lata i wieki Czy po to by zobaczya to Ewa sierpie 2001

Burza nad SkarszewamiWzbierao niebo chmurami taa czerwie dachw i murw ceglanych krople jaskek w byskawicach midzy zaukami zgasy Kpao si miasto w siniznach asfaltw malao i roso w poodze burzy by po chwili jak dzieci w ciszy zmierzchu zasn sierpie 2001

Sierpie nad WierzycSierpie zioami pachncy sierpie z mgie sierpniowej ki z ryska w ponowi koniczyny z miedzy w rumianych biaych gogach Sierpie sierpem ksiyca zza wzgrza wyszed moe go uja wierszczy muzyka bo nad stawem przysiad i podwoi si w wodzie niby usta panny i chopca renica Sierpie opuszczonych gniazd i sejmikw bocianich sierpie ciszy porannej przeszytej krakaniem i jaboni w sadzie jabecznym postkiwaniem sierpie dojrzaej beztroski policzony ale nie do koca sierpie 2001

Obrazek z BobowaStaw przy polnej ciece jak szkaplerz byszczcy u piersi zagonw Drzewo samotne pochylone nad miedzy ukosem idcej w niebo Dom w wdole nakryty winiow czap dachu a w dali wiea kocioa w sosnowej niedzi I dzwon na msz przybrany pyrkaniem traktora Mona by to namalowa jako sielski obrazek powiesi na cianie Lecz dzwon przebrzmi traktor ukryje si za pagrkiem soce zajdzie Nie bdzie jak jest wjej-diwili na tym obrazku sierpie 2001

48

Gotycki! rzeba z ? vieku Modonny Tronujcej z Dziecitkiem w kociele w Lignowach Fot. Jzef Zikowski

NOWE PELPLIN