Kociewski Magazyn Regionalny Nr 2

  • Published on
    08-Jul-2015

  • View
    1.965

  • Download
    3

DESCRIPTION

Kociewski Magazyn Regionalny - do numeru 10 bya to publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej. W roku 1994 nie ukazywa si, a od 1995 r. wydawca, Kociewski Kantor Edytorski, jest sekcj wydawnicz MBP w Tczewie.

Transcript

KO CI EWS KI M A G AZ Y N REGIONALNYZESZYT 2 ROK 1987Publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim oraz Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej w Tczewie

W NUMERZE1 2 5 12 17 19 21 24 28

PL ISSN 0860-1917Wydano przy pomocy finansowej Miejskich Rad Narodowych. Tczewa i Starogardu Gdaskiego

30 32 34 35 36 38

Redaktor naczelny ROMAN LANDOWSKI Sekretarz redakcji

42 44

ANDRZEJ GRZYB

j -.

p,

Q

I

JJ^Whh

46 47 49 52 54 58 60 63 64

KOLEGIUM REDAKCYJNE " " " ~ Edmund Falkowski, Jzef Golicki, Andrzej Grzyb, Ta deusz Kubiszewski, Roman Landowski, dr Jzef Mi lewski (przewodniczcy), Ireneusz Modzelewski, prof. Edwin Rozenkranz, Ryszard Szwoch, Romuald Wentowski (z-ca przewodniczcego), Jzef Zikowski. Korekta: Katarzyna Lamek Z REDAKCJ WSPPRACUJ opra, graf.: Regina Jeszke-Golicka i J a n Waaszewski foto: Henryk Spychalski i Stanisaw Zaczyski oraz Zbigniew Gabryszak, Kazimierz Ickiewicz, Roman Klim, Krzysztof Kuczkowski i dr Maria Pajkowska WYDAWCA Kociwski Kantor Edytorski T c z e w Starogard Gdaski Sekcja Wydawnicza' Tczewskiego Domu Kultury ADRES REDAKCJI I WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. Kotaja 9 Tczewski Dom Kultury, tel. 2707 i 4464 Na okadce,, wedug projektu Reginy Jeszke-Golickiej: *Nowe nad Wis w rysunku Jana Waaszewskiego.I-

66 67 68 70, 71 74 76 78 79 80 82 83

Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrtw i zmiany tytuw nadesanych tekstw.

.

.

DLACZEGO LUBIMY HISTORI Jzef Golicki KOCIEWIE LITERATUBA ETNOGRAFICZNA Micha Misiorny OKOLICA MOJEJ MATKI Czesaw Skonka MARSZ MARSZ DBROWSKI J a n Weyssenhoff PAMITNIK GENERAA Antoni Biakowski PAMITNIK STAREGO ONIERZA Jzef M. Zikowski W ZADUMIE NAD TYMI CO ODESZLI Jzef Milewski SZLAKIEM WYZWOLENIA Stefan A. Fleming WZDU CZARNEJ WODY MIASTO NIE POZBAWIONE SZANS Olgierd Kostrowicki W LUBISZ EWIE Nasze promocje KRZYSZTOF MADALISKI Andrzej Grzyb SZKICE DO POEMATU KOCIEWIE" (3) STAROGARD W STARYM ALBUMIE Andrzej Pawlina SKD ID PO GWIZDOWCE Krzysztof Kuczkowski PRZECIWKO EPOCE JKANIA" Franciszek Kamecki WIERSZE Jerzy Dbrowa-Januszewski MOJ DOM Edwin F. Kozowski ZESZYTY KOCIEWSKIE Roman Landowski BELL CANTO POD RAMI Z MUZ W PODWIZKACH Jzef Milewski GDY PRZYSZLI PODPALI DOM (uzupenienie) Anastazy Nadolny COLLEGIUM MARIANUM Ewa Chyliska ZAPALECY Z OPALENIA Ryszard Szwoch KOLBERG ZIEMI KOCIEWSKIEJ W KUCHNI I PRZY STOLE Maria Pajkowska SOWNICTWO KOCIEWSKIE Sylwetki twrcw ludowych ALOJZY STAWOWY BALLADY JANA WESPY GADKI PO NASAMU Jzef Ceynowa JASIENIECKIE DZWONY Janina Soszyska TAJEMNICA JEZIORA CZARTOWKO KOCIEWSKA KRONIKA KULTURALNA 1985 30 LAT STAROGARDZKIEGO POMNIKA Ryszard Szwoch W 65-LECIE HARCERSTWA STAROGARDZKIEGO CZTERDZIECI LAT MINO Zbigniew Gabryszak Z YCIA REGIONU felieton IGNORANCI I FASZERZE KORZEC OSOBLIWOCI

Zakady Graficzne w Gdasku Nakad 2.500. Objto: 12 ark. wyd., 10,5 ark., druk. Zam. 2588, L-3. ." ,;

'MHiteiiimtMufiiK

W

i

Z

R E D A K C Y J N E G O

B I U R K A

DLACZEGO

LUBIMY

HISTORI

Zainteresowanie przeszoci byo w rnych czasach niejednakowo odbierane i rozmaicie interpretowane. Raz wyrniano je uznaniem podkrelajc, e ledzenie procesw rozwoju ycia spoecznego uczy logicznego wyprowadzania wnioskw, to znowu dokadnie z tego samego powodu zainteresowanie to budzio podejrzliwo, gdy poprawne mylenie i tro pienie ukadajcych si losw w konsekwencji prowadzio do odkrywania nie zawsze chtnie widzianych prawd. Skutek takich docieka by przecie naturalnym wynikiem owego zainte resowania, natomiast naduywanie czy przemilczanie faktw prowadzio na manowce, bowiem historia jest wiedz o niewtpliwych faktach, czyli o tym co zaszo. Historia ukazuje prze szo, dobr lub z, obnaajc uwarunkowania minionych zdarze i procesw. Warto przy tym pamita, e poznawanie rzeczywistoci poprzez histori jest jednym z gwnych postu latw dialektyki, ktra ujmuje zjawiska rozwojowo. Niektrzy twierdz, e ucieczka w histori jest unikiem przed wspczesnoci. Tak na prawd ani to ucieczka ani unik. Dokd i przed czym? Historia rozjania wspczesno, tumaczy, jak przeszo staa si teraniejszoci. Pomaga zrozumieniu tej ewolucji, szcze glnie wtedy, gdy pragniemy dociec: kto tak poplta nasze losy? Pytanie oywa zawsze na nowo, kiedy na p omotanych przez przeszo niciach wspczeni zawizuj nowe supy. Jakby, stojc obok lub ponad, czuli si zwolnieni od solidarnego dwi gania brzemienia narodowego spadku. Jakby, niczego nie rozumiejc, wtargnli z obcego kr gu do abstrakcyjnej krainy. Od czasu do czasu, dobrze e coraz rzadziej, czyja ch bli szego poznania wasnego miejsca urodzenia nazw separatyzmem, a sentymentalne okrelenie matecznika ma ojczyzn" okrzykn prb izolacji, chocia nie wiadomo od czego. Cza sem najczyciej pojmowany regionalizm bywa oskarony o dno do wyodrbnienia te nie wiadomo z czego. Dochodzi do tego pobkiwanie o ...rewizjonimie (?) i temu podobne uszczypliwoci. A wszystko pod adresem bliej nieokrelonych osb, ale dotyczce Pomorza. Jeszcze gorzej, gdy wypomniano komu do jakiej grupy narodowej zaliczy go przemoc hi tlerowski okupant, albo e w niewaciwej organizacji walczy ze wsplnym wrogiem o t sa m ojczyzn. Ot, takie pyskwki w kolejkowym" stylu! Jakby w przez czterdzieci lat je dnoczonym spoeczestwie nie byo naprawd powaniejszych problemw. Wypywa jednak std pewna prawda nie miao Pomorze szczcia, i dawniej doglda ne tylko jednym okiem, pozostawiane w narodowym odwodzie. Monarchowie nie mieli ja ko czasu, a kiedy ju dzielnica ta wesza do Korony, nadal nieustannie napastowana przez agresorw, naraano j na utrat. U pocztkw odrodzonej Polski ludno Pomorza pierw sza uznaa je za polskie, nim upomniaa si o nie sama Rzeczpospolita. Pomorzanie jedzili a do Parya, sali telegramy i petycje, by u obcych interweniowa i da przyczenia do Macierzy. Potem je repolonizowano, jakby Pomorze byo zupenie obce. Pniej je upokarza no przypominajc", kto jest kim; pogardliwie nazywano mieszkacw tego regionu krzya kami", szwabami", prusakami" albo frycami". Jakby ten kto uczy si dziejw wspl nego narodu z niekompletnego podrcznika, z ktrego wyrwano co niektre kartki. Czytanie przeszoci bardzo uczy i uspokaja wspczesno. A przecie o spokj gwnie chodzi, take ten wewntrzny. Ludzie spokojni i rozwani co wcale nie znaczy, e pokorni oraz rozumiejcy przeszo najblisi s pojednania. I rwnie skonni do prawidowego rozumienia procesw historycznych, samodoskonalenia umysu i charakteru, a co najistotniej sze, skonni do ksztatowania wasnych uczu patriotycznych i czynnej postawy obywatelskiej. Dlatego lubimy histori. '

JZEF GOLICKI

literatura etnograficznaCoraz mniej ladw prowadzi w dziewicz krain kultury ludowej. Trudno znale choby jedn wie nienaruszon w swym starodawnym bytowaniu, za sobn we wszystkie bogactwa i odcienie ludowej t r a dycji. Pozostay co najwyej szcztki, relikty ludowego autentyku. Zanik tradycyjnej kultury ludowej na Kociewiu datuje si ju od poowy XIX w. Wrd przyczyn tego zjawiska na pierwszym miejscu wymieni naley zmieniajce si warunki cywilizacyjne, dyktowane do 1918 roku przez pruskiego zaborc. Uwaszczenie cho pw (1823 r.), reforma gruntowa, powszechny przy mus szkolny, rozwj komunikacji (drogi bite, koleje elazne) przyczyniy si do oglnego wzrostu owia ty, przybliyy wie ku miastu, zapocztkoway je dnoczenie proces stopniowego zastpowania przeja ww dawnej kultury wiejskiej elementami nowymi. Kociewie nie doczekao si do tej pory takich mo nografii z zakresu caoksztatu ludoznawstwa, jakie istniej dla Kaszub, Ziemi Malborskiej czy Ziemi Chemiskiej. Powodw tego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze Oskar Kolberg nie stworzy tu tak jak w innych regionach Polski podstawy materiao wej. Po drugie nie przeprowadzono tu caociowych bada etnograficznych, a te ktre prowadzono miay charakter ograniczony, bowiem obejmoway tylko nie ktre czci Kociewia, bd dotyczyy wybranych elenych brakw jest saba znajomo kociewskiej kul tury ludowej nie tylko wrd mieszkacw regionu, ale nawet wrd niektrych etnografw. Dla poznania kultury ludowej Kociewia szczeglnie wane s prace: Floriana Ceynowy, Jzefa gowskiego, Wadysawa gi, Bernarda Sychty, Longina Ma lickiego, Wadysawa Kristeina, Boeny Stelmachow skiej. Florian Ceynowa (18171881) spdzi na Kociewdu 30 lat od 1852 roku do mierci. Mieszka i pracowa jako lekarz w Bukowcu, niedaleko wiecia. Jego pa sj byo zbieranie rnych przejaww folkloru. W latach szedziesitych i siedemdziesitych X I X wie ku opublikowa cztery zbiorki tekstw pieni ludo wych, zawierajcych rwnie utwory z Kociewia 1 . Naj zasobniejszy w pieni kociewskie jest zeszyt trzeci (pieni wiatowych), bowiem jest ich tam okoo 40. W trzech pierwszych pracach autor nie poda miej scowoci, skd pochodz prezentowane frantwki. W publikacjach z tych lat nie byo to jeszcze zasad naukow oglnie obowizujc. Zastosowa si do niej " dopiero w latach siedemdziesitych, w czwarte pozycji ogoszonej drukiem w 1878 roku. Nie kady tekst mona zaliczy do kategorii folklorystycznych, poniewa Ceynowa zbiera i opracowywa wszystko, co funkcjonowao w tamtym czasie na Pomorzu. W zapisie tekstw Ceynowa zastosowa pisowni kaszub sk, dlatego te pieni te zaliczano bardzo dugo do folkloru kaszubskiego. Etnograf Jzef gowski (18521930) wyda w 1892 roku, prac Kaszuby i Kociewie" 2 . Zawiera ona sporo oryginalnych relacji kociewskich rnych infor matorw. Teksty pieni i poda dostarczy autorowi Franciszek Nierzwicki z Wickw. Niektre z nich gowski opatrzy notk wskazujc na miejscowo, z ktrej pochodz. Czasami wplt je w opisy obrz dw, zwyczajw i tacw. W/w dzieo przynioso rw nie pierwsze wiadomoci o muzyce, instrumentach i demologii ludowej, byo jednoczenie pierwszym dla Kociewia studium kultury ludowej. Badania etnograficzne na Kociewiu jako pierwszy podj, archeolog i etnograf, Wadysaw ga (1899 1960). Dotyczyy one przede wszystkim poudniowej czci regionu. Efektem jego wieloletnich studiw s Okolice wiecia" 3 , zawierajce oprcz tekstw ko ciewskich rwnie borowiackie i kujawskie. Materia do nich ga rozpocz zbiera ju w roku 1916, kie dy by (do 1920 r.) wikarym w Grucznie koo wie cia. Notowa wtedy gwnie zjawiska kultury spoe cznej i duchowej. Cz wczesnych zapiskw, mia nowicie 54 podania o rnorodnej tematyce zamieci na amach czasopisma Gryf" 1 . Kultur materialn zaj si intensywniej w okresie midzywojennym, mieszkajc i pracujc jako proboszcz w Grudzidzu. Po drugiej wojnie wiatowej uzupenia i weryfiko wa zebrane dane w oparciu o badania prowadzone gwnie w latach 195051 w Komorsku, Osiu, Drzycimiu, Zdrojach i Lipinkach 5 . Okolice wiecia" skadaj si z trzech czci, cha rakteryzujcych kolejno kultur materialn, spoeczn i duchow, obficie ilustrowanych. Ryciny, fotografie i mapki (w liczbie 115) zamieszczone w pracy wyko na autor. Na szczeglne podkrelenie zasuguje to, e ga w swej monografii opisa niektre rzadkie ju na Kociewiu zabytki etnograficzne, zobrazowa gince rkodzielnictwo (tkactwo, garncarstwo, bednarstwo), obrzdy rodzinne, wierzenia, magi i lecznictwo, za war rwnie zebrane przez siebie przykady pieni, bani, poda, legend i przysw. Miejsce wyjtkowe wrd wspczesnych etnogra"fw pomorskich zajmuje wybitny leksykograf Ber nard Sychta (19071982), ktry znaczn cz ycia spdzi na Kociewiu, w latach 193335 by ksidzem

2

'

w wieciu, od 1935 do 1939 by kapelanem w P a stwowym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Cho rych w Starogardzie Gdaskim, w okresie wojny (przez cztery lata) ukrywa si przed hitlerowcami w Osiu, a od 1947 do chwili mierci by proboszczem w Pelplinie. Jest on autorem dwch monumentalnych sownikw Sownika gwar kaszubskich na tle kul tury ludowej" i Sownictwa kociewskiego na tle kul 8 tury ludowej" . Pierwsze z tych dzie przynioso mu uznanie w caym slawistycznym wiecie. Penego wy dania drugiego ju nie doczeka. Trzeci tom wydany w 1985 roku, opracowaa H. Popowska-Taborska na podstawie maszynopisu B. Sychty (do litery s) i jego lunych notatek (fiszek). Sychta kady wyraz w Sowniku" zarwno ka szubskim, jak i kociewskim wzi bezporednio z y wego jzyka ludu i umieci go we waciwych mu kontekstach. Dziki temu Sownik" jest autentyczny, niepowtarzalny. Typowe wiadomoci jzykoznawcze przeplataj si tu z opisami wierze, zwyczajw, obrzdw, sprztw, narzdzi, strojw, tekstami pie ni, poda, przysw, zagadek zebranych przez auto ra. Sychcie udao si to wszystko, co wyszo spod serca ludu kociewskiego, wydoby i przenie do skarbca kultury oglnonarodowej. Z innych prac Sychty na uwag zasuguj: We sele kociewskie" i Drobna twrczo ludowa na Kociewiu" 7 . Wesele kociewskie" zyskao rang pierw szego utworu scenicznego w kociewszczynie. Przed stawia ono cae bogactwo ludowego obrzdu weselne go pieni, tace, stroje, wierzenia. Jego bohaterami s wieniacy spod Starogardu Gdaskiego. Akcja tego utworu rozgrywa si w poowie XIX wieku, tj. wte dy, kiedy kultura ludowa na wsi kociewskiej funk cjonowaa w swej penej pierwotnej postaci. Drobna twrczo ludowa na Kociewiu" jest pierwsz na Pomorzu prac naukow na temat za gadek. Sychta zamieci w niej i opracowa tema tycznie zebrane przez siebie zagadki i amigwki, okreli ich funkcje i scharakteryzowa ich zasadnicze cechy.

Wielkie zasugi dla popularyzacji kociewskiej sztu ki ludowej pooy Longin Malicki. Jego KoeSewska 8 sztuka ludowa" jest do dzisiaj jedyn na tak skal, rzetelnie napisan publikacj, dotyczc caoci sze roko pojtej sztuki kociewskiej. Stanowi ona efekt bada terenowych autora, prowadzonych w latacn 19671989 w szeregu wsiach powiatw: starogardz kiego, kocierskiego, tczewskiego i wieckiego. W mo nografii Malicki wykorzysta ponad 170 ilustracji obiektw architektury, sprztw domowych, wytworw rzemiosa i plastyki. Znany i ceniony kociewski regionalista Wadysaw Kirstein przywrci do ycia i upowszechni gince pieni, podania oraz wiersze kociewskie. Wydane w 6 1970 roku, Pieni z Kociewia" s pierwsz samo dzieln antologi, zawierajc 174 pieni, podzielone tematycznie na siedem dziaw. Wikszo z nich, bo a 118 pochodzi ze zbiorw Kirsteina. Teksty pieni autor poda w gwarze kociewskiej i zaopatrzy je w przypisy informujce o ich pochodzeniu, istnieniu in nych wariantw i o ich rdach. W 1976 roku ukazay si Gawdy i wiersze" , pre zentujce 60 utworw 16 autorw. Cz z wymienio nych prac napisali wspczeni twrcy kociewscy. Podstawow publikacj na temat obrzdowoci po morskiej, w tym kociewskiej, jest Rok obrzdowy na Pomorzu" 1 1 Boeny Stelmachowskiej (1898-1958). Stel machowska rozesaa do reprezentantw rnych grup spoecznych w wielu miejscowociach wojewdztwa pomorskiego po okoo 600 dwojakiego rodzaju ankiet Zamiarem autorki byo, aby obj ankiet te grupy spoeczne, ktre maj bliski kontakt zawodowy z lu dem i obserwowa mog jego sposb ycia i zwy czaje (duchowiestwo, policja, wojsko, wjtostwo). An kieta zasadnicza skadaa si z 17 zagadnie, ujtych w 153 pytania i dotyczya obrzdw. Druga ankieta pytaa o zwyczaje zwizane z pracami ludu na roli, w sadzie, w domu itd. w okrelonych porach roku. Prawie wszystkie kwestionariusze wrciy dokadnie wypenione. Okoo 1/5 stanowiy ankiety z Kociewia.10

Okadki publikacji traktujcych o Kociewiu,

Repr. fot. St. Zaczyski

Zebrany w ten sposb materia faktograficzny obej mowa relatywnie wszystkie obrzdy doroczne, jakie jeszcze na Pomorzu zachoway si faktycznie, lub te yy w pamici ludzi starszych. W 1985 roku opublikowano Zwyczaje i obrzdy 12 ludowe na Kociewiu" Nelly Kin , stanowice frag ment rozprawy doktorskiej pt. Folklor literacki na Kociewiu w latach 19451980". N. Kin, opierajc si na zebranych przez 50 respondentw, mieszkajcych w 28 miejscowociach regionu, podja prb porwnania wspczesnego stanu obrzdowoci ze stanem z okre su midzywojennego, przedstawionym przez B. Stelma chowsk. Praca przynosi bogaty materia obrzdowy, zwizany z rokiem kalendarzowym, uzupeniony zwy czajami gospodarskimi i wrbami. Z innych pubikacji etnograficznych, dotyczcych Kociewia wymieni naley: f Tace kociewskie" ' Pawa Szefki, przedstawiaj ce opisy najbardziej charakterystycznych tacw obrzdowych, zabawowych, popisowych, obyczajo wych, walczykw kociewskich oraz materia nuto wy i tekstowy; dwie prace Wojciecha Baszkowskiego Hafty re gionalne na Pomorzu Gdaskim" i Tradycyjna lu dowa kultura materialna Kaszub i Kociewia" 1 4 ; w pierwszej z nich pokazuje midzy innymi genez haftu kociewskiego i wspczesne prby jego re aktywowania, druga zawiera podstawowe wiado moci o rolnictwie, rybowstwie, poywieniu, r kodzielnictwie i stroju kociewskim; Wzory haftu kociewskiego" 1 ' Marii Wespy i Ma rii Garnysz stanowice wspczesn rekonstru kcj haftu kociewskiego na podstawie motyww ze starych haftw na sztandarach, paramentach kocielnych, z malowide na skrzyniach wianowych; Zagadnienia etnografii regionu wieckiego" 18 Ry szarda Kukiera, charakteryzujce wybrane dziedzi ny kultury ludowej tego terenu i budownictwo, rolnictwo, obrbk drewna, zwyczaje i obrzdy; Kociewski rok obrzdowy" 1 7 Longina Malickiego, stanowicy syntetyczny, ale peny obraz obrzdo woci dorocznej; dwie prace Wacawa Odyca ycie i obyczaje ludu pomorskiego w XVII i XVIII w." i Na wsi kociewskiej w XVII i XVIII wieku" 1 8 , opisujce warunki ycia ludu kociewskiego w w/w okresie; Zapiski kociewskie" 1 9 , przynoszce artykuy, w wikszoci Jzefa Milewskiego, na temat stroju ludowego, architektury, wyposaenia chat, rzemio sa, wybranych obrzdw i zwyczajw. Kultura ludowa Kociewia, cho bogata, nie jest dotychczas dostatecznie zbadana i wymaga dalszych szczegowych, przemylanych studiw. Wystpujce luki uzupeni mona w trojaki sposb: czerpic in formacje ze wspomnei starych ludzi poprzez bada1

nia ankietowe i kwestionariusze, penetrujc region w celu pozyskania wystpujcych tam wytworw rodzi mej kultury, bd te z publikacji powiconych etno grafii regionw ssiednich: Kaszub, Ziemi Malborskiej, Ziemi Chemiskiej, Zastosowanie tej ostatniej metody jest moliwe dziki podobiestwu wielu prze jaww kociewskiej kultury ludowej do ich kaszub skich, chemiskich czy borowiackich odpowiednikw. Silne bowiem w przeszoci kontakty ludnoci kociew skiej z ludnoci z obszarw ssiednich sprzyjay pro cesom dyfuzji, powodoway przenikanie i transponowanie wzorcw oraz zjawisk kulturowych w obrbie jednostek etnicznych. Zebrane wyej podanymi sposobami dane winny uzupeni braki, mog rwnie zweryfikowa dotych czasowy stan bada. Nie mniej istotne, od dziaa w sferze rekonstru kcji, s zabiegi majce na celu przeduenie ycia lu dowej tradycji. Chodzi tu przede wszystkim o arana cj i stylizacj folkloru oraz jego przenoszenie z je dnego do drugiego pola kulturowego. Od lat dziaal no tego typu prowadz towarzystwa regionalne. Folkloryzm i regionalizm winny sta si rwnie przedmiotem duej troski wadz poszczeglnych miast i gmin Kociewia. Jzef Golicki PRZYPISY 1 F. Ceynowa: Sto frantyek z poudniovej CZCJ Pomo rza Kaszubskiego osoblivje s zemj Sveckiej, Krajni, Koczewja i Borw. S dodatkjem trzech prosb na vesele, wiecie 1865; Zbjr pjsnj svjatovich, ktre lud sovjaskj v Krlestvje pruskim spjevacj lubi, Seszit piervszi: Dumki i arije, Gdask 1867; Sbjr psnj sv.iatovich (...) Seszit drugi: Krakovjaki, Sjelanki, Marsze, Gdask 1868; Sbjr pjsnj svjatovich (...) Seszit trzeci: Sztoprki, Prosbi na vesele itd., wiecie 1878. s J. agowski (Dr Nadmorski); Kaszuby i Kociewie. Je yk, zwyczaje, przesdy, podania, zagadki i pieni ludowe, Pozna 1892. 3 W. Lega: Okolice wiecia. Materiay etnograficzne, Gdask 1960. * W. gaf Z opowiada ludu polskiego w Grucznie, Gryf, R. VI, 1922, ss. 136143, 160165, 198203. 8 Por. W. ga; Okolice..., s. 5. ' 6 B. Sychta: Sownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, t. IVII, Wrocaw 19671976; Sownictwo kociew skie7 na tle kultury ludowej, t. IIII, Wrocaw 1980 i 1985. B. Sychta: Wesele kociewskie, Gdynia 1959; Kaszubskie grupy regionalne i lokalne, ich nazwy i wzajemny stosunek do siebie. Drobna twrczo ludowa na Kociewiu, Gdask 1960. 8 L. Malicki: Kociewska sztuka ludowa, Gdask 1973. 9 W. Kirstein: Pieni z Kociewia, Gdask 1970. 10 W. Kirstein: Kociewie. Gawdy i wiersze, Gdask 1976. " B. Stelmachowska, Rok obrzdowy na Pomorzu, Toru 1933. 12 N. Kin: Zwyczaje 1 obrzdy ludowe na Kociewiu, Rocz nik 13Gdaski, R. XLIV z. 2, 1984, s. 169196. 41 P. Szefka; Tace kociewskie, Gdask 1981. W. Baszkowski: Hafty regionalne na Pomorzu Gda skim, Gdask 1983; Tradycyjna ludowa kultura materialna Kaszub 1 Kociewia, (w:) Pomorze Gdaskie, nr 2, Kultura i sztuka, Gdask 1966, s. 77100. 15 M. Wespa: Wzory haftu kociewskiego, Gdask 1978; M. 18Garnysz, Wzory haftu kociewskiego, Gdask 1982. R. Kukier: Zagadnienia etnografii regionu wieckiego, (w:) Dzieje wiecia nad Wis i jego regionu, t. II, War szawa 1980, s. 207235. 17 L. Malicki: Kociewski rok obrzdowy, Pomerania, 1978 nr 1, s. 2527. 18 W. Odyniec: ycie i obyczaje ludu pomorskiego w XVII 1 XVIII wieku, Gdynia 1966; Na wsi kociewskiej w XVII i XVIII wieku, (w:) Pomorze Gdaskie, nr 6, Kocie wie.19 Gdask 1969, s. 103122. Zapiski kociewskie, Gdask 1B67.

MICHA MISIORNY

W Smtowie dzieli mam tylko krok od miejsca urodzenia, od rodzicw i rodzestwa, a take od fir my", ktrej oddaa ca swoj modo. Czterysta ki lometrw oddalenia skurczyo si do zaledwie czter dziestu, do godziny jazdy pocigiem osobowym. Kie dy po lubie w 1932 roku znalaza si na poudnio wym skraju Wielkopolski, w Kpnie, czua si nie szczliwa i zadaa od ojca, aby prosi o przenie sienie subowe. Ojciec pisa podania i przeniesienia takie uzyskiwa. Linia powrotu matki do rodzinnych okolic bya zygzakowata, ale bardzo konsekwentna: z Kpna ro dzice przenieli si do Inowrocawia (19331934), z Inowrocawia do Janowca Wielkopolskiego (1934 1938), z Janowca ju sam ojciec pojecha na kilka tygodni do Terespola Pomorskiego, a stamtd z ca nasz rodzin do Chojnic. Ledwo jednak zdylimy si urzdzi i zamieszka w Chojnicach, przysza no minacja na stanowisko naczelnika stacji drugiej klasy do Smtowa: a to ju byo Kociewie, czyli mniejsza ojczyzna mojej matki, okolica, bez ktrej tak wie rzya nie moga poczu si dobrze. Kociewie jest dzielnic urozmaicon i pikn. Gra niczc od wschodu z Wis, obejmuje ono dawne po wiaty tczewski i starogardzki, a take cz wie ckiego i kocierskiego, czyli ca poudniow pola dzisiejszego wojewdztwa gdaskiego i pnocny skraj bydgoskiego. Mwiono tam dawniej bardzo osobliw gwar, o ktrej uczone traktaty pisa synny ksidz Sychta z Pelplina; np. babka moja, pochodzca z Miecina pod Milobdzem, uywaa zabawnego sw ka wej", ktre zalenie od potrzeby byo i zaimkiem i przyswkiem, i jeszcze czym, a take sowa zamanowszy" (lub zamanwszy), ktre znaczeniem od powiadao mniej wicej zwrotowi od czasu do cza su". Mwio si take jo" zamiast tak". Krajobraz kociewski nie jest brzydki ani nudny, przeciwnie, do dzi znaczn cz tego obszaru zajmu j pikne lasy, sporo jest jezior morenowych, sporo wzniesie, czyli jak si tam mwio grek", sporo czarujcych okolic. Wierzyca miejscami nadal jest liczn rzek, podobnie graniczna Czarna Woda. Wyobrani moj poruszay w dziecistwie wyrane lady dawnych obwaowa, wizanych przez tradycj z wojnami szwedzkimi (pod Godziszewem jest jezioro, w ktrym pono po dzi dzie pi cae puki poto pionych wojsk Gustawa) i napoleoskimi. Sam cesarz a trzy razy by w Tczewie pomidzy 1807 a 1812 rokiem. Wzrastaem w tej okolicy i byem dumny ze la dw jej cywilizowanej dawnoci, wyobionych gw nie przez cystersw, ale take przez joannitw i Krzy akw, a w A n k a c h miast i miasteczek przez mieszczan. Pejza architektoniczny okolicy mojej matki otwiera si w Gniewie zamkiem komturw krzyackich i barokowym tzw. domem Marysieki", pochodzcym z czasw, kiedy starost gniewskim by Jan III Sobieski, a take gotyckimi podcieniami ma ych kamieniczek w rynku. W tym miasteczku kilka lat pracowa w przemyle mj modszy brat, Jan. Cystersi rozpierali si na Kociewiu od XIII wieku, majc sw regionaln baz" kolonizacyjn w Pogdkach koo Starogardu Gdaskiego. Ich wielkim dzie em jest katedra w Pelplinie, ktr zaczli wznosi

pod koniec tego wieku jako koci przyklasztorny. Jest to dzi jedna z najpikniejszych wity gotyc kich w Polsce, majestatyczna i tak samo chodna, jak opanowane i chodne jest ycie uczuciowe mieszka cw tej okolicy. wityni pelplisk, jej prastary portal z roku 1300, jej urzekajce malarstwo, utrzymane w styla gdaskim (co moe oznacza holenderskim), dzieo Strobla i Hahna, wreszcie przylegy do katedry go tycki kruganek klasztorny z mitycznymi malowida mi, spord ktrych jedno skrywa zakamuflowany portret Sobieskiego, odwiedzaem od mych najwcze niejszych lat bardzo czsto i z dziwn pasj, zu penie jakbym czu si jej gospodarzem. W latach pniejszych pokazywaem j te kademu, kto wy razi ch wyjazdu do Pelplina. Crk moj Joann zawiozem do katedry, kiedy ukoczya dwanacie lat. Bya zdziwiona, e znam j lepiej niemal od yczli wie oprowadzajcego nas kleryka. W roku 1970 albo 1971 wesp z Antonim Bolesawem Facem przywio zem do Pelplina Guntera Grassa z jego wczesn maonk; pisarz wiz szkicownik ukoczy prze cie studia plastyczne, w ktrym zatrzymywa niekt re pejzae i szczegy architektoniczne. W ssiaduj cym z katedr seminarium duchownym ogldalimy take Bibli Gutenberga jeden z niewielu egzem plarzy pierwszego wydania, jakie zachoway si w wiecie, a jedyny w swoim rodzaju dziki osobliwe mu felerowi drukarskiemu przewrconej czcionce na 46 karcie pierwszego tomu. Nie pamitam, ale najpewniej wtedy powtrzyem gociowi zasyszan od Wicia Mnickiego czyli Marka Dulby, dziennikarza i krytyka teatralnego, se kretarza redakcji Dziennika Batyckiego" histori projektowanej przed wojn sprzeday tej Biblii. Wi zaa si ona z inwestycyjno-finansowymi ambicjami biskupa Okoniewskiego, ktry t drog pragn zy ska rodki na rozbudow seminarium diecezjalnego. Byo na ten temat wiele haasu w przedwojennej prasie (porednikiem w sprzeday mia by znany antykwariusz gdaski, w dodatku yd a to ju by skandal!), a Wicio, ktry od 1925 roku pracowa w redakcjach Torunia i Gdyni, zna spraw do do brze. Znacznie pniej, po wielu latach, przeczytaem Sag pelpliskiej Biblii Gutenberga ksidza Antoniego Liedtke, w ktrej znalazem potwierdzenie Wiciowej opowieci i mnstwo nowych, barwnych szczegw, odnoszcych si. szczeglnie do wojenno-okupacyjnej odysei tej staroytnej ksigi. Siady po joannitach, osiadych na tej ziemi jeszcze przed cystersami, znajduj si te w Tczewie i w Sta rogardzie (powiedzmy raczej: znajdoway si; m.in. w przedwojennej monografii Tczewa, pira nauczy ciela i dziaacza, Edmunda Raduskiego, wspomniano, i cz posiadoci mojego dziadka przy ulicy Krt kiej 4 osadzona bya na szcztkach zakonnego spi chlerza szpitalnikw). Dziadek chtnie opowiada baj d o podziemnym korytarzu, ktry Dono mia czy spichlerz joannitw z warowni malborsk tak g bokim, e przechodzi pod korytami Wisy i Nogatu. Po wojnie czsto stawalimy z bratem na dachu wy sokiego spichlerza przy Krtkiej 4 i patrzylimy stam td na Malbork; przy dobrej pogodzie by bardzo do brze widoczny, bo i odlego nie bya zbyt wielka, wszystkiego osiemnacie kilometrw.

3

Ten Tczew, w ktrym spdziem wiele lat a do matury, by miejscem rodzinnym kanonika fromborskiego Aleksandra Sculteta, autora monumentalnej Chronographii, wsppracownika i sekretarza Mikoa ja Kopernika. Tu take osiad wywodzcy si ze Szkocji rd Forsterw; J a n Reinhold i syn jego Jerzy Adam byli sawnymi podrnikami i uczonymi, uczestnikami wyprawy J. Cooka. Modszy by nawet gorcym jakobinem w swych czasach mogunckich, a wczeniej profesorem uniwersytetu w Wilnie. Bya te w Tczewie ulica Forstera, opadajca stromo od starego rynku (placu Wolnoci) ku mynom przy ulicy Zamkowej jednak zniesiono t nazw po roku 1945, gdy modej wadzy ludowej nazwisko XVIII-wiecznego uczonego i patrioty kojarzyo si jedynie z imie niem okrutnego gdaskiego gauleitera, i ju nigdy do niej nie powrcono, ze szkod dla tradycji. Wszdzie, nie tylko w miastach, bo niemal w ka dej parafialnej wsi Kociewia, znajduj si stare go tyckie kocioy, pord ktrych tczewska fara w. Krzya naley do najpotniejszych i najstarszych Wyrnia si ona wielk, prostoktn wie, ktrej szczyt, zestrzelony w czasie wojen napoleoskich, za stpiony zosta charakterystyczn drewnian nadbu dwk w formie szopy, w ktrej zawieszone byy dzwony. Ta nadbudwka spona w pocztku lat osiemdziesitych naszego wieku i wkrtce zostaa za stpiona nadbudwk murowan, ju nie tak osobli wie charakterystyczn. W gotyckiej farze, ktr od wewntrz rozsadza ba rok, a take pewna liczba manierycznych malowide ciennych z czasw pruskich, ochrzczona zostaa moja matka, Joanna Maria, crka robotnika tartacznego Jana Struczyskiego i Marty z domu Kiwacz. Urodzia si 20 sierpnia 1905 o 8.30 rano w Czyykowie (wtedy: Zeisgendorf), niewielkiej, pooonej na wysokim brze gu Wisy Leniwki wsi rybackiej, ktra od dawna ju jest dzielnic Tczewa; powiadczy fakt jej urodzin urzdnik stanu cywilnego z Badowa, niejaki Brandt. W owym czasie dziadkowie moi znajdowali si na dnie niedostatku: mieszkali w nowo wzniesionej ka mienicy, bdcej wasnoci bogatych kuzynw babki, Kowalkowskich (monogram na froncie domu zawiera inicjay Kowalkowskich oraz dat 1905), a babka za prawo bezpatnego zajmowania suteryny odpacaa si peenieniem roli dozorczyni w posesji, obejmuj cej trzy ssiadujce budynki. Dom pod numerem 5, w ktrym urodzia si matka, dzi ju nie istnieje; posadowiony na wysokiej skarpie wilanej z czasem zacz osuwa si, mury pkay, trzeba byo rozebra go. Nie bez powodu pisz o niedostatku, w jakim zna laza si rodzina robotnika tartacznego Jana Struczy skiego: dziadek bowiem, a ju szczeglnie jego sio stra, ciotka Anna Jasiska, opowiadali czsto o mi nionej, lepszej przeszoci rodziny. Ciocia-babcia Anna Jasiska mieszkaa z mem, bardzo oswojonym wujem Jasiskim, w pierwszym od prawej domu przy ulicy Skarszewskiej w Tczewie, tu w ssiedztwie gmachu starostwa. Bya ona sta ruszk niezwykej dobroci, waw i bardzo pogod n pomimo biedy, w jakiej znalaza si na stare lata. Wedug jej opowieci zaczy si te dzieje ro dzinne na przeomie lat 18311832, z przekroczeniem granicy przez litewskie oddziay powstacze, ktre po nad niewol carsk przeoyy wielk niepewno in ternowania w Prusach. Z oddziaami nrzyby Mar cin Struczyski (Struszyski? Strusiski?), herbu Sze liga, mody, niespena 20-letni czowiek, ktry zatrzy ma si na stae w naszej okolicy. Z kronik znany jest styczniowy (1832) zbrojnv bunt internowanych w Tczewie uanw pukownika Franciszka Kosko, a tak e lutowy tego roku przemarsz innego, 120-osobowego oddziau pod dowdztwem Wincentego Pola, idce go przez Tczew i Starogard dalej na zachd. Zapi suj nazwisko pukownika Kosko, gdy zdarzy si jednak zabawny zbieg okolicznoci: w latach sze dziesitych Stanisaw (Stuo) Hebanowski przywiz z Parya od Allana Kosko ksik z dedykacj dla mnie - ni std, ni zowd! Moliwe, e Kosko zarea gowa w ten sposb na haso Tczew" a Stuo

H. dobrze wiedzia, jak okolic nazywam m mniejsz ojczyn". Niewiele wiem o losach tego Marcina, pradziadka mojej mamy. Kry na pograniczu Kociewia i Ka szub, okoo roku 1845 oeni si z Florentyn Minkowsk (a moe Murkowsk?, moe Unikowsk?; nie pewno bierze si z charakteru pisma mojej matki, ktra dosy niedbale skopiowaa akt urodzenia pra dziadka), osiad w Sobczu a 22 kwietnia 1849 w ka tolickiej parafii w Garczynie ochrzci swego syna Au gustyna Leona mojego pradziadka. Niemieckoj zyczny dokument chrztu opiewa na nazwisko August Leon von Strutzynski. Owo von" wiadczy o fumach szlacheckich, ktre z czasem w miar uboenia ro dziny zanikay. Marcin mia kilku jeszcze synw; jeden z nich sta si protoplast chopskiej gazi" Struczyskich, osiadej w Maej Socy, na bardzo urodzajnej ziemi w pobliu Pelplina. Wszyscy Struczyscy byli niezmiernie podni: sied mioro, omioro dzieci taka bya norma. Augustyn Leon po odbyciu w mundurze pruskim kampanii fran cuskiej 1870/71 roku (taka pomorska odmiana Bartka Zwycizcy), zaoy wasn rodzin i mia siedmioro dzieci, trzech synw i cztery crki: najstarszy by mj dziadek, Jan urodzony 4 wrzenia 1874 roku w Godowie koo Skarszew, po nim kolejno przyszli na wiat Jzef (ojciec ciotki Walentyny, ktra okoo roku 1946 osiedlia si w Szczecinie), Franciszek, Franciszka (zamna Ryowa), Weronika (zamna Orowska), An na (zamna Jasiska) oraz najmodsza Jzefa, zam na Kinder. Moliwe, e ta wysoka plenno rodzin polskich nie odosobniona przecie na Pomorzu przyczynia si do umocnienia ywiou polskiego. Niemcy w tzw. Prusach Zachodnich odnosili poczt kowo ogromne, bo wsparte si pastwa sukcesy kolonizatorskie, systematycznie spychajc po roku 1772 Polakw z miast na wie, a na wsi z gospodarstw samodzielnych do godnoci sug, parobkw, robo tnikw rolnych. Upojeni tymi wynikami zezwolili w 1907 roku tczewskim niedobitkom polskim wystawi wasn list w wyborach do zarzdu kocielnego i jake zdziwili si, kiedy oddano na ni 78 procent gosw! Dodam tu, e Jan, najstarszy syn Augusta Leona a mj dziad, rwnie mia siedmioro dzieci, a najstarszy jego syn Franciszek, nawet omioro... W miar jak rozrastaa si rodzina, Augustyn Le on biednia. Nic nie wiem o jego charakterze. Jeeli jednak dziadek mj, ktrego znaem bardzo dobrze, by jego prawym dziedzicem take pod wzgldem usposobienia, musia on by mocno lekkomylny, po niewa lekkomylno mojego dziadka bya przyso wiowa. W latach 1890-tych za reszt, jaka mu pozo staa, wykupi Augustyn Leon szyfkarty" z Hambur ga do Ameryki i uda si z ca rodzin na emi gracj, w okolic Pittsburga. Jednak nie poszczcio mu si: znajdowa jedynie dorywcze zajcia, realisty cznej inicjatywy wasnej wykaza nie potrafi, tak i na koniec kiedy pokazao si widmo ndzy zmu szony by powrci do Europy, czyli na Pomorze. W drodze zatrzyma si jaki czas w zagbiu Ruhry, gdzie straci syna Franciszka; przyczy si on do dosy licznej kolonii polskich wychodcw zarobko wych i pozosta z nimi na zawsze. Powrt w strony rodzinne by, co si zowie, niesa wny: pan August Leon von Struczyski" osiad w :3ubkowach i sta si robotnikiem rolnym. Dziadek mj, Jan, ktry uczestniczy w nieudanej wyprawie za ocean, a w latach 189496 odby sub wojskow w mundurze kajzerowskim, po powrocie do cywila sta si rwnie robotnikiem w tartaku yda Lippfelda, pooonym nad Wis, tu obok tzw. Targu wiskiego w Tczewie. Czasem wydaje mi si, e obaj byli fantastami. Pradziadek Augustyn Leon i dziadek Jan bez przer wy wznosili zamki na lodzie i co rusz wymylali wspaniae interesy", ktre za jednym zamachem mia y postawi rodzin na nogi, a w rzeczywistoci ko czyy si nieodmiennie niepowodzeniami. Moe jedynym naprawd dobrym interesem, jaki w yciu swym zrobi mj dziadek byo jego mae stwo /. Mart Ann Kiwacz (w niemieckiej metryce: Kiewatsch) z Miecina pod Miobdzem. Bya to ro-

6

botna i pazerna dziewczyna, ktra wczenie utra ciwszy rodzicw, Augustyna i Helen z domu Koszmider chowaa si u ludzi" i przeto dobrze po znaa prawdziwy smak biedy i zalenoci. Jej zgoa protestanckiej pracowitoci i samozaparciu zawdzi czali Struczyscy, e w kilkanacie lat rodzina dosza do bardzo znacznej pozycji w miecie i do maj tku, ktry pniej umoliwi najstarszemu synowi J a na i Marty, Franciszkowi, rozbudow firmy" do roz miarw powanego imperium handlowego. Dziadkowie pobrali si w roku 1897 i do roku 1911, to jest do zaoenia firmy Johan Struczyski", bab cia tyraa, oszczdzaa i urodzia dzieci, z ktrych pi cioro wyyo: Franciszek urodzony w roku 1898, Au gustyn, urodzony w 1902 roku, moja matka Joanna, urodzona w roku 1905, Marta, urodzona w roku 1908, i Wanda, urodzona w roku 1911; dwie dziewczynki zmary w wieku niemowlcym. Z zarobkw robotni ka tartacznego zdoaa odoy tyle marek, e wystar czyo na wynajcie lokalu i zaoenie skadu kolonial nego (przy dzisiejszej ulicy Dbrowskiego) oraz na przeniesienie caej rodziny z suteryny u Kowalkow skich do nowego mieszkania w rdmieciu, w domu kupca Weilanda. Na fotografiach z tego okresu fir ma" prezentuje si jeszcze skromnie jako Spezial-Umtauschgeschdft, w ktrym okoliczni chopi mogli kupowa sl, ledzie, cukier, przyprawy i naft oraz dokonywa wymiany zb na mk, kasz, patki owsiane. Do firmy" w jej pocztkach nalea jeszcze ko z platform, ktr powozi dziadek (stajnia znaj dowaa si na tyach domu Weilanda z wjazdem od ulicy Ogrodowej), oraz cay personel zza lady czyli sama babcia i jej dzieci, kade bowiem wprzgane by o w kierat bardzo cikiej pracy. Pierwszy stan do niej Franciszek, po nim Augustyn, potem moja matka. Babka bya w yciu i w pracy bezwzgldna. Mama nie pamitaa zbyt wielu beztroskich zabaw wieku dziecicego; poznaa szko (Altstadtische Mddchenrolksschule, ktr ukoczya 19 marca 1919), lad w sklepie i obowizki domowe czyli nadzr nad mod szymi siostrami, Mart i Wand, oraz wczenie zmar Lucj. W czasie pierwszej wojny wiatowej, kie dy dziadka powoano ponownie i po krtkiej subie wartowniczej w obozie pod Bytowem, gdzie przeby wali jecy rosyjscy, posano na front francuski, do obowizkw mojej mamy naleay rwnie przedsi brane raz lub dwa razy w tygodniu wyprawy do Subkw, po mleko do dziadkw: dziesi kilometrw pieszo w jedn stron, dziesi w drodze powrotnej i bro Boe pocigiem, gdy wydatek na bilet uczy niby dar mleka nieopacalnym. Babcia wiedziaa wic, co to jest orka i samozaparcie, natomiast caa jej kapitalistyczna w gruncie rzeczy za drobnomieszczaska filozofia yciowa sprowadzaa si w tym czasie do wyciskiwania i odkadania" niewiel kich dochodw. Nie inwestowaa, nie spekulowaa, tylko grosz do grosza, a bdzie kosza"... Kiedy na przeomie 1916 i 1917 roku zabrano do kajzerowskiego wojska rwnie brata Franciszka, obo wizki mamy jeszcze bardziej wzrosy: doszy regu larne wyprawy ju pocigiem do Malborka, z wawk dla rekruta, i trway one a do wyjazdu Franka na front, te francuski. Miaa wtedy dwana cie lat: praca za lad, wyprawy piesze do Subkw, wyprawy z wawk do Malborka, pilnowanie mod szych sistr.. . wos si jey na gowie na samo wyobraenie babcinej tyranii! le ju wtedy byo z cesarstwem, skoro powoali wujka Franka, ktry z wojskowego punktu wi dzenia by kalek: mia jedn nog znacznie krt sz wskutek wybiodrzenia" w dziecistwie i przez cae ycie wyranie utyka... Kiedy opowiadaem dziadkowi, e wanie wracam z kina, w ktrym widziaem film Ucieczka z San Quentin. Dziadek oywi si bardzo i wtedy usysza em ca opowie o jego walkach pod Saint Quentin, a take o tym, e podczas tych operacji nad Somm w okolicach Amiens on, dziadek, i syn jego, Franek, stale maszerowali na siebie" i nigdy nie zdoali si spotka a dopiero po wojnie, w Tczewie. Film, o ktrym mwiem dziadkowi, by wytworem amery kaskim i opowiada o ucieczce z wizienia o podob nej nazwie, ale dziki zbienoci nazw wiem, gdzie

si obaj i dziadek i wuj tuali podczas urzeczy wistniania planw Schlieffena. I jeszcze jeden odcisk tamtej wojny na rodzinie Struczyskich: w Tczewie stacjonowa rekrut Kinder, mody onierz z Westfalii, i w tym to Kinderze za kochaa si najmodsza siostra dziadka Jzefa. Ta mio przetrwaa upadek II Rzeszy; ciotka po woj nie wyjechaa do Nadrenii na zawsze, a mama opo wiadaa pniej, e mistrz olimpijski Kinder, sawny lekkoatleta, jest moim kuzynem... Nigdy tego pokre wiestwa nie sprawdzaem... Przez ostatnie dwa lata wojny, po wyjedzie sy na Franciszka, babka prowadzia firm sama, jedy nie przy koniu i platformie zastpi dziadka zaanga owany do tej pracy robotnik, niejaki Rajmus. Sta si on rodzinn koci niezgody. Te babki, a mj pradziadek, August Leon, przyjeda od czasu do cza su do Tczewa, aby popatrze, jak si maj sprawy w rodzinie; on to doszed pewnego dnia do wniosku, e 42-letnia synowa trzyma wonic nie tylko ze wzgldu na konia i platform, i to swoje wielkie od krycie przekaza synowi w licie, posanym na front Poniewa dziadek nie ukry rewelacji przed bak, z dnia na dzie ustay wyprawy mojej matki do Sub kw po mleko, za stosunki pomidzy babk a tecia mi ulegy zamroeniu na zawsze. Kiedy dwadzie cia lat pniej, w roku 1934, postanowiono wykona fotograficzny portret czterech pokole Struczyskich, babka odmwia udziau w seansie u fotografa, i dzi ki temu na zdjciu pozuj tylko mczyni: wsparty na lasce 85-letni Augustyn Leon, 60-letni Jan, 36-letni Franciszek i 8-letni Grze, mj najstarszy kuzyn i de sygnowany dziedzic" firmy. Nie posza babcia rw nie na pogrzeb tecia, ktry odby si w roku na stpnym. Miaem wtedy dwa lata i oczywicie nie mog o sobie powiedzie, e pamitam pradziadka, ktry by synem listopadowego powstaca. Babcia ya dugo. Urodzona w roku 1875, wysza za m w roku 1897, pomidzy 1898 a 1913 urodzia siedmioro dzieci, w 1911 z oszczdnoci utworzya z dziadkiem firm, ktr po powrocie ma z frontu (1918) znacznie powikszya przez dokupienie kilku ka mienic m.in. od stolarza Sterna i placw ska dowych. Chowana przez obcych ludzi sierota, po dwu dziestu latach wyrzecze i prawdziwej orki, w 43 roku ycia bya ju k i m , jak si to na Pomorzu mwio. Dziadek po powrocie z wojny jakby mniej si in teresowa kupiectwem: rzuci si w wir pracy polity cznej, skierowanej na przywrcenie Pomorza Pol sce. W tym to czasie mama 14-letnia dziewczyna otrzymuje jeszcze jedno zadanie: staje si czniczk pomidzy Tczewem a orodkiem pracy niepodlego ciowej, ktry zawiza si w Gdasku wok takich znanych osobowoci, jak Abraham, Czyewski czy ks. Czapiewski. Sdziwy ksidz Czapiewski, ktrego od wiedziem okoo roku 1953 w Miobdzu, bardzo mnie wypytywa o dziadka i o t dziewczyn, ktra wozia papiery i mogem si wtedy pochwali, e jestem jej synem. Pikne to byo spotkanie na miobdzkicj plebanii: stary kanonik doywa swych lat na emery turze (umrze mia w pobliskiej Turzy, gdzie te zo sta pochowany), ale umys zachowa ywy i bar dzo sprawne palce, gdy gra mi wtedy Chopina na fortepianie... Aktywno polityczna zaprowadzia dziadka na aw sdow, oskarono go o zdrad sta nu; wyzwolenie przyszo 30 stycznia 1920, gdy w tym dniu do Tczewa wkroczyy niebieskie wojska genera a Hallera. Dziadek i babka (a, waciwie sama babka) prowa dzili firm jeszcze kilka lat a do zawinionego przez dziadka progu bankructwa. Nie przedstawiaa si ona zbyt imponujco: w roku 1925 by tylko wiel ki sklep przy Krtkiej 5 (numer telefonu 183!) ze ska dnic porterw browaru T. A. Huggera z Poznania, skadem zboa i mki oraz wszelkich artykuw spo ywczych. Z pniejszych lat pamitam nawet nie ktre artykuy zza lady, kaw mielon firmy Fer dynand Bohm, past do butw marki Urbin", jaki tajemniczy Palmin". Tu przed reform Grabskiego niebo nad firm zaciemnio si ostatecznie; pewnego dnia dziadek sprzeda kamienic przy ulicy Koperni ka, przynis babce kosz pienidzy by za dwa dni

7

przekona si, ze rwnowartoci kamienicy moe by worek jabek... Przed progiem upadku, ju u schyku lat dwudziestych, firm przej Franciszek. Podpisa z rodzicami formalne urnowy, regulujce wszystkie wane kwestie wasnociowe i finansowe (od tego cza su dziadkowie, ale take zatrudniona w firmie moja mama, otrzymywali stae miesiczne pensje), by n a stpnie przystpi do urzeczywistniania swej wizji mini-imperium, obejmujcego jeli nie cae Pomorze, to w kadym razie znaczn jego poa. Powana cz hurtu spoywczego znajdowaa si jeszcze w rkach obcych, gwnie niemieckich; ide Franka przejt zreszt z roje dziadka byo wyparcie obcych i zwizanie polskiego handlu detalicznego z polskim hurtem, zdolnym do konkurencji i sprawnym w ob sudze. Ten plan powid si. W roku 1939 firma ska daa si z sieci powanycn hurtowni (poza Tczewem dziaay filie w Kocierzynie, wieciu, Wocawku, przejciowo w Grudzidzu), z duego i sprawnego transportu (kolumn otwieray dwie wielkie cia rwki Steyr i Staurer, ktrymi kierowali panowie Talarscy, Kuchta i Szczuka), z nowoczesnej p a l a m i kawy, Ktr importowano z Brazylii, z wasnych pla cw, magazynw, sklepw, kamienic. Wojciech Dzieduszycki, ktry po uKoczeniu studiw we Lwowie odby w Tczewie praktyk handlowo-eksportow, po wiedzia mi kiedy, e odby j w firmie mego dziad ka; jest to moliwe, ale nie jest pewne. Grupowa fo tografia personelu firmy magazynierw, ekspedien tw, kierowcw itp., zrobiona w Kocierzynie okoo roku 1935, mieci 39 osb. Jest jeszcze inna fotogra fia w moim albumie rodzinnym z roku 1936 lub 1937: na placu przed starostwem w Tczewie ustawi si do pamitkowego zdjcia cay tabor samochodowy firmy, na ktrego czele znajdowa si polski fiat 508 i jest to widok wcale-wcale. Ale najzabawniejsze i na dzi waciwie niepojte jest co innego: ot obok sta rostwa, na niewielkim budyneczku, usytuowanym na wprost kina, widnieje wielka reklama handlowa: Studebakerl I to w niewielkim, powiatowym miecie... W poowie lat trzydziestych przy ulicy Kociuszki w Tczewie wybudowano now central firmy; babka z dziadkiem wprowadzili si ao mieszkania z azien k, centralnym ogrzewaniem i telefonem ju jako starsi pastwo", za wuj dla siebie i swojej licznej rodziny rozbudowa spichrz przy Krtkiej 4, posado wiony na szcztkach spichlerza joannitw, i urzdzi ponad kilkupitrowym magazynem wasne mieszkanie. W tym to mieszkaniu pojawiy si kucharka i poko jwka, a take panna do dzieci i cay ten perso nel umundurowano cile wedug wzorw epoki; bra kowao tylko lokaja. Ow pann do dzieci bya cu downa Stasia Mynarkiewicz, ktra zjawia si a z Berlina w odpoweidzi na anons w gazecie i przy wioza najlepsze referencje; przyjdzie mi jeszcze o niej napisa w rozdziale okupacyjnym. Kiedy firma osigna apogeum, dziadek i babcia mieli okoo szedziesitki, w pi lat pniej wszyst ko to zawalio si. W roku 19451948, kiedy matka moja i wuj F r a n e k podjli w Polsce Ludowej bezna dziejn prb odbudowy firmy (matka wzia sklep przy Krtkiej, wuj ruin hurtowni przy Kociuszki), dziadkowie przekroczyli ju siedemdziesitk. W roku 1947 obchodzili zote gody jako znani i powszech nie w miecie szanowani obywatele, o ktrych jednak wiedziano, e nale do epoki, ktra nie wrci. Bi skup chemiski Kazimierz Jzef Kowalski nadesa na to wito odrczny adres z wywodem zasug dziad ka i bogosawiestwem; bya to ju ta chwila, kie dy zdrowie dziadka zaczo szwankowa pod naporem nieubagalnej astmy. 19 lipca tego roku zoy dzia dek po blisko 40 latach uczestnictwa swj urzd w radzie parafialnej w. Krzya; zachowa si aosny list proboszcza, ksidza Aleksandra J a n a P r o nobisa, ktry stwierdza, e traci oto jedn z najbar dziej reprezentatywnych postaci zacnego kolegium. Czapa jeszcze J a n S. trzy lata po miecie, bywao nawet, e jeszcze gorzaki si napi, jednak by to wyrany schyek: dym przeciwastrnetycznych papie rosw, rozprysk spluni, w ktrych poznawao si barw tabaki do ucia, dugie rozmowy z wnukami o dawnych czasach i koniec. Bya bardzo ostra zima, kiedy umiera w styczniu 1950, w 76 roku y

cia. Po pogrzebie babka wycofaa si w zacisze oficy ny, gdzie zaja nasze matki i moich braci mie szkanko z lat okupacji, i odtd miaa si modli, mie widzenia (dzi w nocy znowu J a n by u mnie..."), wy chowywa dwch wnukw po zmarej crce Marcie i hodowa kury. Doya 86 roku ycia; powalio j niewyleczone zapalenie puc. J a k zawsze niecierpliwa, nie doczekaa wyzdrowienia i rozpocza wielkie pra nie, przy ktrym umara. Jej pogrzeb w 1961 roku by ostatnim zjazdem klanu Struczyskich, ktry po roku 1945 stopniowo rozjeda si z Tczewa po caym kraju, obierajc rne miejsca zamieszkania od Szczecina i Wacza po Warszaw. Dziadek by bardzo ciekawym na tle Pomorza oka zem Polaka: konspirowa przed babk i przed cesa rzem. Ju w modoci w kajecikach pisa wiersze pa triotyczne w stylu Konopnickiej, ale prawdziwie wiel kie swoje chwile przey dopiero po powrocie z fron tu francuskiego. Gdzie, daleko, bya ju Polsk a Pomorze nie mogo nadziwi si opieszaoci nowych wadz warszawskich, ktre umiarkowanie interesowa y si losami kresw zachodnich. Babka kupowaa ka mienice i place, dziadek politykowa, wykorzystu jc moj 14-letni wwczas mam do funkcji kurier skich, jedzia do Gdaska, do Jozefa Czyewskiego, clo Gdyni do Abrahama, z doniesieniami o stanie serc i umysw na Kociewiu. Abraham, sawny krl Kaszubw", organizowa wtedy delegacj Pomorzan, ktra miaa uda si do Wersalu z memoriaem w sprawie przyszoci tej dzielnicy. W kocu roku 1919 iMiemcy aresztowali dziadka pod zarzutem zdrady sta nu, sdzono wtedy ca grup koeiewskich Polakw a uwolniy ich, dosownie z awy oskaronych, nie bieskie oddziay Hallera, ktre weszy do miasta w kocu stycznia 1920. W dniu pogrzebu dziadka bab ka otrzymaa list z Godziszewa z wyrazami wspczu cia z powodu zgonu wielkiego patrioty i bohatera nalodowego, ktry razem z naszym p. ksidzem Wa dysawem Maternickim stawa przed tczewskim s dem niemieckim oskaony o zdrad stanu Rzeszy Nie mieckiej, piecztujc tym samym wysoko dzierony niezawisy sztandar narodowy; podpisali list Eufemia z Maternickich i Micha Prabuccy, bardzo jak mwia babka zacni ludzie". Dziadek wychodzi z sdu a syn jego August, o trzy lata starszy od mamy, znikn z Tczewa i przedar si za kordon, do Polski", aby zacign si do wojska i wzi udzia w kampanii 1920 roku. Kiedy na Powilu za cza si akcja plebiscytowa, dziadek wybiera babce zoto i finansowa akcje propagandowe na drugim brzegu Wisy" jak mwi; niektre wsie w zasigu tego oddziaywania gosoway w 100 proc. za Polsk (jak Janowo, pooone na wprost Gniewu), lecz jak wiadomo nie na wiele si to zdao... O usposobieniu dziadka ju mwiem: by fantast i niesychanie naiwnym czowiekiem. Kademu wie rzy" skarya si babka, wspominajc niezliczone zwaszcza poyczki, jakich udziela ludziom ledwo po znanym, lub ktre yrowa na lewo i prawo. Std po przejciu firmy przez najstarszego syna pozo staa mu ju tylko polityka. Tylko de nomine by gow firmy J a n Struczyski", w rzeczywistoci za by tzw. osobistoci lokaln przemawia, uczestni czy, przewodniczy i zamyka. W radzie nadzorczej Banku Ludowego kolegowa z rzeczywist reprezen tacj wczesnego spoeczestwa powiatu wyjwszy robotnikw: byo w niej dwch hrabiw Zenon ubieski i Szczsny Skaryski, byli kupcy Adam Wuclarski i Wadysaw Maciejewski, by aptekarz Ka zimierz Nadolski, koodziej Walenty Haydasz, byli rol nicy Jzef Grabowski i Jzef pik, dziennikarz Ste fan Pawlikowski z Pielgrzyma" czy te z Goca", by mynarz Adam Gaj, dyrektor Leon Mdzielewski i prokurentka banku, Wanda Gdatzowa; dwch czonkw rady Jzefa Balcerowskiego i Bronisawa Chmieleckiego nie udao mi si zidentyfikowa w sensie zawodowo-rodowiskowym. Kiedy dziadek otwiera elektrowni miejsk przy ulicy Nowej za kada akiet i prkowane spodnie, pomadowa wilhelmowskie wsy. Przewodniczy zebraniom endecji. Caymi dniami politykowa coraz bardziej rozcza rowany do rzdw w Warszawie, ktre systematycz nie odsuway pomorskich dziaaczy od wpywu na

U

bieg spraw wojewdzkich. Miejscowy kandydat nie mg zosta starost, okazao si bowiem, e to sta nowisko byo zarezerwowane dla kombatantw II, III, IV, a nawet sawnej" pitej brygady. Kto wie, czy nie takie byo istotne podoe dziadkowego zwizku z endecj, bya to bowiem jedyna realna na tym terenie opozycja wobec legonistw i, pniej, sena torw. Kpi te dziadek gorzko z bosych Antkw z Kongreswki", ktrzy idc w lad za Hallerem obleli Pomorze, zajmujc wpywowe i kluczowe stanowiska; mawia o nich: przyjedali biedni i ob darci, wyjedali od nas bogaci". A jednak Tczew, pomimo inwazji nic nie umie jcych, baaganiarskich Antkw", znacznie si w tym czasie rozwija. Na Wile powsta port wglowy, w ktrym z wagonw kolejowych przerzucano w giel na lichtugi, wypywajce a na zatok do portu w Gdasku, a moe i dalej. Port przy Targu wiskim w Tczewie prosperowa a do uruchomie nia basenw wglowych w porcie gdyskim. Pow stao take przedsibiorstwo armatorskie Wisa-Batyk Sp. Akc", dysponujce omioma statkami mor skimi. Uruchomiono fabryk Arcon", papierni Drosta i wiele innych. Powstay gimnazja, oglno ksztacce i handlowe, a przede wszystkim powstaa jako dzieo Antkw"! szkoa morska. Byo to zamierzenie fantastyczne, w ktrego powodzenie nikt zrazu nie chcia wierzy. Nauczyciele i elewi wnieli w ycie miasta nowy, dynamiczny czynnik, rozsadza jcy ciasnawy, prowincjonalny horyzont. Z czasem te istnienie szkoy miao si bardzo mocno odcisn na yciu rodziny Struczyskich: elewi zaczli bywa w domu przy Krtkiej 5, potem chodzili z panna mi" jak si to mwio w Tczewie. W 1929 roku najmodsza siostra matki, Wanda, wydaa si za ab solwenta wydziau mechanicznego uczelni, Jana Banuch i natychmiast udaa si w podr polubn do Londynu; by to ju powiew wielkiego wiata... Ten rok 1929 by rokiem lubw w rodzinie. J e dynie wuj Franciszek rezydujcy we wasnym od dziale firmy w Grudzidzu oeni si t a m w roku 1922 z pann Salome Piskorsk, wchodzc tym sa mym do do pazernej rodzinki. Babcia moja czsto pakaa z powodu zabiegw teciowej Franka, kt ra namawiaa go kiedy ju zosta szefem firmy aby wydziedziczy ca pozosta rodzin Struczy skich na korzy swojej nowej rodziny. Reszta ro dzestwa jakby jednak czekaa na ten rok 1929: w padzierniku oeni si drugi brat mamy, wuj Au gust, w szaawia z pann Katarzyn Specht, w listopadzie siostra Marta wydaa si za Romana Ro manowskiego, urzdnika wydziau powiatowego, o kt rym dosy powszechnie mwiono, e jest najpikniej szym mczyzn w Tczewie, za w grudniu siostra Wanda wydaa si za Jana Banuch, owego absol wenta wydziau mechanicznego, ktry na studia do szkoy morskiej przyby a z Lubelskiego i by stypendiowany przez ordynata Zamoyskiego, pracodawc ojca. Czwarta w kolejce miaa by moja matka, ale ten jeden rachunek zosta przekrelony przez bieg wydarze. Narzeczony mamy, Wacaw Grunwald, ko lega Banuchy z wydziau mechanicznego, zszed w wi gili roku 1929 do maszynowni statkowej, aby podzie li si opatkiem z wacht, polizgn si i spad z wysokoci kilku piter, zabijajc si na miejscu. Dzia o si to na statku s/s Premier" lub moe na s/s d"; w roku 1985 nazwa jednostki zatara si w pamici mamy. Miaam kolejno czterech narzeczonych, a tak naprawd chciaam pitego wspominaa mama, wymieniajc nazwisko tego, ktry niestety nie wcho dzi w rachub. By to Janusz Garbowiecki, jeszcze jeden absolwent szkoy morskiej z rocznika Banuchy, Grunwalda, Stanisawa Dulskiego, Krzyanowskiego i innych przyjaci domu. Pozostali trzej narzeczeni, a raczej starajcy si" to kolejno niejaki Dzi cio (okropnie go nie chciaam"), potem Zygmunt Romanowski, brat Romana, i na koniec mj ojciec, Edmund Misiorny, ktrego jako wieo poznane go, sympatycznego koleg przedstawi w domu przy Krtkiej 5 pikny Roman, m ciotki Marty... Wszake pomimo szkoy morskiej, portu i prze mysu Tczew by take miastem kolejarzy. By

tu wze kolejowy z ogromn stacj rozrzdow w Zajczkowie i skrzyowaniem dwch wanych szla kw komunikacyjnych z Bydgoszczy do Gdaska i tranzytowego z Berlina do Krlewca. Ten drugi szlak bieg przez terytorium owego korytarza", kt ry przez wiele lat tworzy argument antywersalskiego nacisku na Polsk; w miecie roio si nie tylko od kolejarzy, celnikw i stray granicznej, ale take od szpiegw. Oba mosty na Wile, kolejowy i dro gowy, naleay swego czasu do najwyszych osig ni techniki, przy czym starszy, zbudowany w roku 1857, by przez wiele lat najduszym mostem w p nocnej Europie. Przez ten most udaem si w lecie 1939 po raz pierwszy w yciu za granic w to warzystwie brata i ciotki Marty. W budce stray granicznej wykupywao si wtedy (czyli przed wojn") przepustk za 10 groszy i po przejciu kilo metrowego mostu byo si ju na terytorium Wol nego Miasta Gdaska, czyli we wsi Lisewo. Tam w licznym zajedzie, usytuowanym na szczycie wau przeciwpowodziowego, przy stolikach ustawionych w ogrodzie pod lipami zjadalimy z bratem lody i pi limy zagraniczn oranad... Aby powrci do wtku kolejarskiego: ot pracow nicy P K P tworzyli w tamtych czasach oddziay ro botniczej arystokracji i mocno wpywali na obraz miasta. Caa dzielnica za parkiem tczewskim, poo ona wzdu ulic Sienkiewicza i Krasiskiego, ska daa si z domkw, wzniesionych przez popularnych baniarzy". Na tym kolejarskim szlaku zjecha rw nie do Tczewa mj ojciec... Jednak rosy w miecie take dzielnice ndzy po czwszy od lat pierwszej wielkiej inflacji; w dwu dziestoleciu midzywojennym powstay dwie takie jedn, w kierunku wsi Czatkowy nazwano iro nicznie Abisyni", drug w kierunku wsi Suchostrzygi jeszcze bardziej ironicznie Ameryk". Byy one do siebie bardzo podobne; domw z praw dziwego zdarzenia byo tam mao, przewaay budy byle jak sklecone z blachy, dykty, z pozbieranych desek. Dorose ycie mojej mamy zaczo si po wejciu wojsk Hallera; miaa wtedy pitnacie lat stau za lad w firmie, pod surowym okiem babki. Praca w firmie nie ustaa, ale zacz si take Sok", czyli to prawie zapomniane ju towarzystwo gimnastyczne, ktre zwaszcza na zachodnich kresach speniao tak wielk rol sportow i kulturaln. Joanna Struczyska okazaa si utalentowan sportsmenk: biegaa sprinty, skakaa w dal, prbowaa nawet rzutu dy skiem, uprawiaa gimnastyk. Dziaaa w ruchu dzie si lat, jedzia na zloty do Warszawy i Poznania, uczestniczya w zawodach, poznajc w rnych la tach najwiksze gwiazdy wczesnego sportu kobie cego Kwaniewsk, Wajswn, Walasiewiczwn. Z Walasiewiczwn biegaa kilka razy sprinty i jak daleko sigam pamici wstecz zawsze twierdzia, e ta pani nie bya pani". Bya wic mczyzn? pytaem. Nie, tego te nie mwi... Miaa te mama pewne szanse znalezienia si w ekipie olimpijskiej do Los Angeles w 1932 roku, ale szybko si one rozwiay. Mocnym przeyciem z cza sw Sokoa" byo lato, spdzone w Kozwce, u Za moyskich. Synowa ordynata, wczesna patronka to warzystwa, urzdzaa dla sokolic letnie kursy; zdj cie z sierpnia 1930 pokazuje gromad urodziwych dziewczyn, otaczajcych eleganckiego starszego pana, ktry askawie pozwala si adorowa. Mama podkochiwaa si w jego synu, Michale i w Kozwce tego lata postanowia, e jeli mie bdzie w przyszoci syna, nada mu to samo imi. Obok Sokoa" bya muzyka. Od 1918 roku mie szkaa u moich dziadkw nauczycielka gry na forte pianie, Pregerwna, a e w mieszkaniu sta take tzw. krtki fortepian, mama wykorzystywaa pobyt panny nauczycielki bardzo skutecznie: czytaa bez trudnoci nuty i zupenie dobrze graa popularny re pertuar tzw. salonowy, z elegi Bdarzewskiej na czele co ju mogem sprawdzi po wojnie, kiedy przegrywaa mi to i owo ze swych przedwojennych szlagierw.

Reklamy firmy Jan Struczyski zamieszczone w 1936 roku w kalendarzu parafii w. Jzefa, wydanym w Tczewie. Repr. fot. St. Zaczyski

Do roku 1929 mama pracowaa w macierzystym sklepie firmy przy Krtkiej, aby nastpnie przenie si do Grudzidza, do filii, urzdzonej i prowadzo nej z ogromnym sukcesem przez brata Franciszka. Poniewa Franek zmuszony by powrci do Tczewa, aby ratowa firm zagroon przez kryzys i fantazj dziadka, zrodzi si pomys usamodzielnienia mojej mamy, wtedy 23-letniej panny. Dosy dugo nama wiano j (podczas tych przetargw fili grudzidzk prowadzia jedna z sistr Boejewicz), w kocu ule ga. Otworzy tsi wtedy, jak pniej w Janowcu Wiel kopolskim, trzyletni okres swobody i szczcia w jej yciu: wyzwolona spod tyranii babki, zdana w skle pie i niewielkiej hurtowni na wasn inicjatyw, szyb ko stana mocno na nogach. Zawsze bya silna, apodyktyczna, rzeczowa; w Gru dzidzu ostatecznie uformowaa si jej osobowo. Z pewnoci po wuju Franciszku bya najsilniejszym czowiekiem w tym pokoleniu Struczyskich, miaa te wyrany talent do handlu i lubia t prac; bra kowao jej jedynie zmysu do operacji handlowych na wiksz skal. Sta j byo, jak dziadka, na rzu cenie tysicem zotych, ale na co dzie raczej przy pominaa babci: bya skrztna, oszczdna i przewi dujca przy czym w przewidywaniach raczej spo dziewaa si nadejcia gorszych, ni lepszych ko niunktur; to ostatnie sprawio, e bya wyznawczyni filozofii tzw. czarnej godziny", na ktr naleao by zawsze przygotowan. Dziki Sokoowi" nie poczua si w Grudzidzu samotnie. Przeciwnie, rycho znalaza licznych przy jaci, poznaa synny Krlewski Dwr", a bliskie stosunki z rodzin Bagiskich z okolic Grnej Grupy miay przetrwa ponad pidziesit lat.. W okresie grudzidzkim najczciej te wystpowaa mama w zawodach sportowych i organizowaa ycie towarzy skie we wasnym mieszkaniu nabywajc (bya to jej pierwsza w yciu samodzielna inwestycja) pia nino. Idylla trwaa trzy lata. S z tego czasu fotografie ze stadionw, ze zlotw, kursw i wycieczek, z bo gatego ycia towarzyskiego. Oczywicie jedzia take czsto do Tczewa, do centrali firmy, i tam wiosn 1931 roku poznaa mego ojca. Przebywa wtedy, jako jego najmodszy uczestnik, na kursie aspirantw ko lejowych w gdaskiej DOKP; wykady odbyway si w tym samym co. dzi gmachu dyrekcji kolei w Gdasku, natomiast internat znajdowa si w Tcze wie, w jednym z gmachw tzw. starego dworca. Ro manowski pozna Edmunda M. w pocigu; po nie jakim czasie zaprosi go na Krtk i tam przedsta wi matce oraz rodzicom. Nie bya to wielka mio, tym mniej mio od pierwszego wejrzenia". Mama chciaa wyj za Grun walda, ktry zgin, platonicznie kochaa Garbowieckiego, ktry si nie pali, a w czasie kiedy poznaa pana M., bya ju od blisko trzech lat samodzielna i waciwie przestaa si pali do przygd maeskiech. Jednak ulega rodzinie: Siostry, bracia i szwagrowie wmwili mi to ma estwo, ale nie aowaam... Bya o dwa lata starsza od ojca i o dwa centyme try od niego wysza. Jedno, w czym ojca mego nikt w nowej rodzinie nie przewysza, byo jego uspo sobienie: wesoy, skonny do artw i zabaw, by najdogodniejszym czowiekiem jakiego tam (podobno) widziano. Nie by jednak lekkoduchem, jak szaawia wuj August, prac sw traktowa bardzo serio i mia w niej doskonae wyniki o czym moga wiadczy byskawiczna wspinaczka po szczeblach kolejowych awansw. Cywilny lub rodzicw odby si 25 czerwca 1932 roku w Tczewie, a w miesic pniej 24 lipca, od by si kocielny u Bernardynw w wieciu z we selem w mieszkaniu przy Dworcowej 3. Wybr wie cia wynikn z okolicznoci, e i t a m powstaa filia firmy, a prowadzi j wuj Banucha, ktry dla no wych zada porzuci pywanie i sta si byznesmenem; jego ona, najmodsza siostra mamy, Wanda, koniecz nie chciaa wyprawi starszej siostrze wesele... I w ten sposb matka moja w lecie 1932 roku po-

rzucia na duszy czas sw keciewsko-grudzidzk okolic. Fili w Grudzidzu wczeniej przej bankietnik August i rycho doprowadzi do jej likwidacji. Byy z nim same kopoty w rodzinie: jako chopiec uciek przez kordon do wojska i znikn na trzy lata, kilka lat pniej przyprowadzi do domu dzieciat pann i owiadczy, e tylko ona bdzie jego ona. Dziadek wywianowa" go wtedy, kupujc mu w Tczewie przyzwoit restauracj u zbiegu ulic Ko ciuszki i Dworcowej; wierzy, e syn nareszcie si ustatkuje. Wystarczy jednak rok, aby doprowadzi lokal do bankructwa. August mia dar wynajdywa nia wspaniaych kompanw do kielicha i mia to wielkie serce dziadka, ktre otwierao si na wszy stkie strony: poycza kademu bez umiaru i bez porcze. Dobry by chopiec, lecz cakowicie nieod powiedzialny" mawiaa mama. Po krachu w Gru dzidzu dziadek i wuj Franek postanowili ratowa go po raz ostatni: nabyte zostao wwczas gospodar stwo rolne z karczm w Kamierowie koo Skarszew, na ktrym osadzono Augusta z on Kasi i pa sierbem Heniem. Ruinacji Kamierowa ju nie zdo ano zaobserwowa, gdy wybucha wojna 1939 roku... Po lubie mama znalaza si w Kpnie, daleko, na poudniowym skraju Wielkopolski. W lecie 1938 roku ponownie przekroczya granice piknego Kociewia: ze Smtowa, gdzie ojciec by naczelnikiem sta cji, jedzilimy do dziadkw w Tczewie bardzo cz sto, a z dziadkami nawet i dalej .najczciej do Kocierzyny, a take nad jezioro do Szarloty, gdzie w lecie pawi si cay kierowniczy personel firmy. Moje przedwojenne wspomnienia s obrazami pami ci dziecicej: ostre i wyraziste w urzekajcych nie raz szczegach, czasem tak mao istotnych, jak te kpiele w Szarlocie, zatarte natomiast w ujciach panoramicznych. Stoj oto przy koach Saurera i stwierdzam z podziwem, e s znacznie wysze ode mnie. Albo jestem w palarni kawy, z maszyny stru g spywaj zbrzowiae ziarenka, a ich intensywny zapach jest tak pikny! Albo: w magazynie sodyczy wolno mi wybra czekoladow laleczk. Poniewa la leczki s nagie i realistyczne, wybieram chopca, gdy jest na nim odrobina wicej czekolady, a ciotka Wikcia Majtkowska, przyjacika mamy, mieje si do ez... Okolica mojej matki staa si take moj wik sz ojczyzn, o ktrej obadowany pamici, pisz teraz z sentymentem. Z Kociewiem wie si wiele nieporozumie. To pewne, e w roku 1918 ywio polski nie by tutaj tak mocny, jak w Poznaskim; zwaszcza wielkie majtki ziemskie i sporo substancji w miastach na leao do Niemcw. Co" jednak sprawio, e ju w 1918 roku Niemcy zaczli przewidujco wyzbywa si tej substancji mimo i przed Wersalem nikt nie wiedzia, e tzw. Prusy Zachodnie przypadn Pol sce. Jeden z dobrych interesw mojej babki, polega na tym, e wanie w 1918 roku przed Hallerem, na bya od Niemca Sterna nieruchomoci przy Krtkiej 4 i 5. U niektrych pamitnikarzy, zwaszcza absol wentw szkoy morskiej w Tczewie, ktrzy na stare lata mocno si rozpisali, mona przeczyta o silnie zniemczonym miecie", w ktrym przyszo im uczy si i peni rol polskich Kulturtragerw. Jest to uoglnienie krzywdzce, poniewa sugeruje stan rze czy, nie odpowiadajcy rzeczywistoci. Prawd nato miast jest, e w roku 1920 nie brakowao na Kociewiu, szczeglnie w miastach, Polakw, ktrzy do sy kiepsko mwili po polsku. Co wicej bywao, e nosili oni take obco brzmice nazwiska. A jed nak optowali za Polsk. Stosunki nazwiskowo-narodowociowe byy bowiem na tej ziemi tak samo pokomplikowane, jak w powie ciach arcyniemieckiego pisarza Johanesa Bobrow skiego: Kowalkowski mg by twardym Niemcem a Schmidt zawzitym Polakiem. W stosunkach tych wyraaa si dramatyczna dialektyka kulturowa pogranicza. Wemy inny szczeg: siostra wuja Ro mana Romanowskiego, ma Marty a szwagra mojej matki, na dugo przed wojn wysza za Niemca i od td nosia nazwisko Bahr. Podczas okupacji hitle rowskiej m jej, w Bahr, okaza si nieoczekiwanie

Szcztki dawnej reklamy na domu Jana Struczyskiego. Repr. St. Zaczyski

-^gg:-:^.:;y:::.-;:V

porzdnym czowiekiem, podczas gdy wanie ciotka jego ona demonstrowaa wobec Polakw wy ran rezerw, a nawet niech. Dziadka mego i wuja Franciszka ostrzeg jesieni 1939 przed nie bezpieczestwem powrotu do Tczewa niejaki Wiese, ktry by tokarzem precyzyjnym a jednoczenie wspwacicielem fabryki maszyn rolniczych Muscate". Caa paska rodzina jest gestapo owiadczy wujowi. . poszukiwana przez

Po okresie przymusowych wysiedle paszporty, a mwic cilej przepustki do Generalnej Guberni, pomaga uzyskiwa inny Niemiec, niejaki Litschiwek (zapewne potomek jakiego yczywka), kierownik urzdu paszportowego pochodzcy zza Wisy, z oko lic Malborka lub Elblga. Ta cz naszej rodziny, ktra nosia nazwisko Struczyski, zmuszona bya znikn z miasta na czas okupacji, gdy kojarzya si hitlerowcom z osob znanego miejscowego polityka polskiego". Wikary u w. Krzya, ksidz Stein, by wpraw dzie Niemcem, ale rozstrzelany zosta przez hitlerow cw. Administratorem parafii zosta we wrzeniu 1939 ksidz Preuss; zjawi si w naszym miecie w czarnym mundurze SS i demonstracyjnie odmawia posug, a nawet zwykego kontaktu z wiernymi, jeli nie potrafili wykaza si znajomoci jzyka nie mieckiego. Blondyn w okularach intelektualisty, by obrzydliwy i odpychajcy. A jednak czowiek ten przeszed wanie w Tczewie zdumiewajc meta morfoz, ktra waciwie zasugiwaaby na osobn opowie. Pamitam jego czarny mundur z zimy 1940 roku. I pamitam go z lutego 1945, kiedy pod radzieckimi bombami ju nie w mundurze, a w komy i z przerzucon stu odwiedza piwnice, do ktrych schronili si ludzie podczas trwajcego dwie doby nalotu. Nis pociech kademu, kto jej potrzebowa. Nie podporzdkowa si nakazowi ewa kuacji, wydanemu przez wadze hitlerowskie, a jed nej z moich ciotek-babek (Ryowej?) powiedzia, e

11

jako jedyny ksidz w parafii nie ma prawa opusz cza wiernych. Po wyzwoleniu Polacy jaki czas poz walali mu dziaa w kociele w. Krzya, i znowu dobrze pamitam te msze, podczas ktrych czyta lekcj i ewangeli mozolnie dukajc po polsku, a uszy bolay i mia si chciao. Zdoby sobie Preuss yczliwe wspczucie parafian, ktrzy jak to Polacy maj krtk pami za i, wyjwszy pierwszy odruch, nie s mciwi. Co si stao z ksi dzem P. w cigu lat okupacji? Czy dozna owiece nia? Poczu moe solidarno z tym udrczonym lu dem, masowo rozstrzeliwanym na dugo przed ma sakr w Wawrze, ju we wrzeniu 1939 roku? Trud no odpowiedzie, cho pewne jest, e jego przemiana przebiegaa rwnolegle z procesem kruszenia si hit lerowskiego impetu. To za, e mg przed marcem 1945 ewakuowa si a jednak nie uciek, ostatecz nie przemwio jako na jego korzy. Rozstaj si ju z okolic mojej matki. Dalsze roz dziay bd kronik mojego Kociewia i mojej pami ci. Tu jednak dostrzegam, e piszc o Tczewie i oko licach z sentymentem, odczuwam zarazem al... Czego mi al? Och, wielu rzeczy i spraw minio nych. Tczew, cho znacznie mniejszy, by w dawnych czasach miastem bardzo miejskim". Dzi mocno si rozbudowa wedug chaotycznych i rozrzutnych miar nowoczesnych ale jest szary sztampowy, przypomi najc miejscami kup rniecia. Straszy liszejami od padajcych tynkw, dziurawych deptakw, zniszczo nych skwerw. Dawniej nikt tu nie mia szcza po klatkach schodowych. Dawniej... C, mona by dugo tak... Dawniej" to stara piewka cioci, ktra ma za ze nowym czasom. A przecie, jeli spojrze choby na ycie mojej matki, jej czasy wyjwszy siedem lat maestwa w gruncie rzeczy prezentuj si jako pasma szarej pracy, ktra nic nie daa. Wszystko, ku czemu solidarnie w rodzime dyli Struczyscy, zawalio si. To pewne, e mama daa mnie i bratu wyksztacenie. Kiedy po wyzwoleniu otrzymaa po ojcu mikroskopijn rent, pakaa. Wibrew logice dzie jw prbowaa odbudowa firm, a po fiasku udaa si do MHD, i tam ju pozostaa jako kierow niczka sklepu do emerytury i starego portfela". J a ko dzieci i dorastajcy chopcy niemal nie widywali my jej za dnia w domu, staa za lad od rana do wieczora. Ale jeszcze w pidziesitym roku ycia potrafia zrobi szpagat: odzywa si dawny, sokoli trening. I znowu miaa pianino, aby na nim czaseiy. gra i aby mnie zapdzi do nauki; nauczya mnie przynajmniej sucha muzyki, cho gust miaa raczej popularny. Jeszcze te czasem mylaa o maestwie, a i pan Karman wydawa si bardzo sympatyczny; w kocu jednak ulega naszej mojej i brata perswazji: domagalimy si od niej, okrutne bcway, aby dochowaa wiernoci pamici ojca... Ile miaa lat, kiedy przesza na emerytur? Sze dziesit cztery? Moe szedziesit pi? Potem za cz si najciszy czas jej ycia: nie moga pogo dzi si z tym, e jest sama, e ju nie ma dwu dziestu lub trzydziestu lat, e zaczynaj si choroby. Mczcy by postpujcy artretyzm. Mczcy lk samotnoci, ktrego nie potrafia opanowa. Ale naj cisza bya odziedziczona po ojcu, dziadku Struczyskim, astma: to ona rozerwaa jej brzuch, nie zbdne stay si byskawiczne operacje. W sierpniu 1985 urzdzilimy jej brat, bratowa i ja osiem dziesite urodziny: byo przyjcie, mama bya rada, bo zjawio si w mieszkaniu przy Krtkiej ponad dwadziecia osb, spord rodziny i przyjaci. Czte ry miesice pniej, po dwch pilnych operacjach, umara. Bardzo si mczya, ostatnie dni spdzia poza granic kontaktu ze wiatem. Nieprzytomna, wzywaa sw matk: Mamo, mamo, mamo... Pochowalimy j w przeddzie wigilii Boego Na rodzenia 1985 roku na starym cmentarzu w Tczewie, na wprost Arcony", obok dziadka i babci, jak tego pragna... (198486) Micha Misiorny Fragment przygotowywanej ksiki, Miesicznikiem Literackim" nr 5/86. przedruk za

CZESAW SKONKA

O roku w! Kto ciebie widzia w naszym kraju! Ciebie lud zowie dotd rokiem urodzaju, A onierz rokiem wojny; dotd lubi starzy 0 tobie baja, dotd pie o tobie marzy. Z dawna bye niebieskim oznajmiony cudem 1 poprzedzony guch wieci midzy ludem;

Tak oto Adam Mickiewicz, rozpoczynajc XI Ksi g Pana Tadeusza", uwieczni burzliwe i bardzo wa ne dla naszego narodu wydarzenia, nazywane potocz nie kampani napoleosk. Wydarzenia te, ukorono wane rokiem owym" 1812, zostay poprzedzone wie loma epizodami niepodlegociowymi, z ktrych jeden stanowi wany moment w dziejach Pomorza, w tym rwnie Kociewia. Nie doczeka si on jednak tak piknego ladu w pomorskiej literaturze. Obecnie na da si okazja, by spopularyzowa najwaniejszy dla naszego regionu rozdzia kampanii napoleoskiej wyzwolenie ziemi pomorskiej przez wojska polskie, dowodzone przez gen. Jana Henryka Dbrowskiego, walczce u boku armii francuskiej. Przypadajce w roku 1987 obchody 180-lecia tych wydarze nie po winny si ograniczy li tylko do okolicznociowych sesji, prelekcji czy innych podobnych form. Moe stan si cenn inspiracj dla literatw, plastykw, muzykw i innych twrcw, w wyniku czego pow stan nowe dziea...? Owe trwae efekty byyby naj skuteczniejszym symbolem, czczcym pami tej nie podlegociowej kampanii sprzed blisko dwch wie kw.

12

Dalsze wydarzenia potoczyy si szybko. Trzy dni pniej Dbrowski i Wybicki przybyli do Poznania, a 7 listopada nastpio tu ich entuzjastyczne powi tanie. Poznaniacy, przy wtrze pieni Jeszcze Polska nie zgina", wnieli ich na ramionach do paacu Mielyskich, ktry przeznaczono na kwater pary uwielbianych Polakw. Stao si to w tydzie po opu szczeniu tego miasta przez Prusakw (z 1 na 2 listo pada) i na dwadziecia dni przed przybyciem do Napoleona. Francuzi wkroczyli do Poznania 2 listo pada, a ich cesarz zawita tu 27 listopada 1806 roku. Znienawidzeni Prusacy opucili Wielkopolsk, jed noczenie rodziy si nadzieje, e wolno odzyska te Pomorze. Trzeba si byo jednak do tego przygotowa, zorganizowa jednostki polskie, ktre z ziemi pomor skiej wypdziyby zaborc. PRZED POMORSK WYPRAW Dnia 6 grudnia 1806 roku gen. J. H. Dbrowski przyby do Warszawy. Wykorzysta tutaj swoje wy bitne zdolnoci organizacyjne i wysoki stopie wie dzy wojskowej do kontynuowania, zapocztkowanego w Wielkopolsce, tworzenia jednostek wojska polskie go. Ju 29 grudnia z kwatery w owiczu zameldowa Napoleonowi, e ma 13 tysicy piechoty i 6 tysicy pospolitego ruszenia. W skad jego dywizji wchodzi rwnie nowy puk kawalerii, dowodzony przez syna generaa, pukownika Jana Michaa Dbrowskiego. Napoleon podj decyzj opanowania caego Po morza, a pierwsze uderzenie miao pj na Gdask. Wkrtce te, zgodnie z jego rozkazem, dywizja Db rowskiego ruszya w kierunku ziemi pomorskiej. W dniu 20 stycznia 1807 roku genera zjawi si w Byd goszczy. W tym samym dniu Komisja Rzdzca w Warszawie podpisaa patent, mianujcy oficjalnie J. H. Dbrowskiego generaem dywizji. Polacy i Francuzi mieli jednak bardzo trudne za danie. Prusacy bowiem na Pomorzu zgromadzili due siy, ktrymi obsadzili kilka gwnych twierdz, m.in. Gdask, Koobrzeg, Grudzidz, Toru. Zaoga Koo brzegu wzrosa do 5.600 ludzi i 176 dzia. W Gda sku wzmocniono zaog a do stanu 21.624 onierzy i 349 dzia, cznie z posikowym kontyngentem rosyj skim oraz grup bronic pocze z Mierzej Wi lan. Garnizon Grudzidza mia 4.768 ludzi i okoo 200 dzia, a pruskie siy Torunia liczyy 4.000 onie rzy. Poza tym, na Pomorzu Zachodnim i Pomorzu Gdaskim dziaay pruskie oddziay partyzanckie, wzmacniane regularnymi siami. Powane zagroenie dla wojsk francuskich stanowia take szwedzka cz Pomorza, gdzie w rejonie Strzaowa skoncentrowany zosta korpus szwedzko-prusko-rosyjski w liczbie oko o 15 tysicy onierzy. W sumie na lewym skrzydle wojsk francuskich pozostawao stale 40 tysicy ludzi ze strony armii pruskiej, co stanowio powane za groenie dla pomylnej realizacji kampanii pomor skiej. Naley pamita, e na obszarze Pomorza Gda skiego siy pruskie dochodziy do 60 tysicy. W pierwszej fazie dziaa wanym wydarzeniem byo zdobycie sabo bronionego przez Prusakw To runia, czego dokonay wojska francuskie marszaka Neya. Toru zosta zajty 6 stycznia 1807 roku, co powanie osabio pozycje pruskie na Pomorzu. Drug faz zapocztkoway decyzje Napoleona, ktre miay w efekcie powstrzyma i sparaliowa akcje pruskie na odcinku pomorskim. Marszaek Bernadotte ruszy ze swoim korpusem na Elblg, by przeci czno midzy Gdaskiem i Krlewcem., a siy polskie z Bydgoszczy pomaszeroway w kie runku Gdaska. Natomiast kontyngenty badeskie opuciy Szczecin i ruszyy na Koobrzeg. Wojska he skie za, rwnie podlege marszakowi Bernadotte, otrzymay zadanie blokady Grudzidza. DBROWSKI POWTRNIE W BYDGOSZCZY Twrca legionw mia do Bydgoszczy szczcie. Po raz pierwszy odnis tu wielki sukces podczas pow stania kociuszkowskiego. W dniu 3 padziernika 1794 roku, wraz z dowodzonymi przez siebie wojskami, znalaz si w pobliu Bydgoszczy i zada wwczas,

Portret gen. J. H. Dbrowskiego nieznanego malarza Repr. Fot. St. Zaczyski WIELKIE NADZIEJE POLAKW Dziki goszeniu i wprowadzeniu w ycie przez cesarza Francuzw, Napoleona postpowych, na owe czasy, . idei oraz na skutek zwycistw odnoszonych przez jego armi, zaczy odywa pragnienia i wiel kie nadzieje niepodlegociowe Polakw. Wydarzenia okresu lat 18061807 potoczyy sie nadspodziewanie szybko. Jednak zanim to nastpio, Napoleon zapro si do Berlina kilku wybitnych Polakw na rozmowy, znane w historii pod dat 3 listopada 1806 roku. W grupie czoowych polskich osobistoci, odwiedzajcych Bonapartego, znalaz si gen. J a n Henryk Dbrowski i Pomorzanin, Jzef Wybicki. O treci tych rozmw, zamiarach cesarza i nadziejach polskiego narodu, m wia odezwa, ogoszona po tym spotkaniu: Polacy! Napoleon wielki, niezwyciony wchodzi w trzykro sto tysicy wojska do Polski. Nie zgbiajmy tajemnic zamy sw, starajmy si by godnymi jego wsnaniaoci. Obacz powiedzia nam obacz, jeeli Polacy godni s ny narodem. Id do Poznania, tam si pierwsze moje za wie wyobraenie o jego wartoci". Polacy! Od Was wic zawiso istnie i mie ojczyzn. Wasz zemsciciel, Wasz stwrca si zjawi. Zabiegajmy mu drog z stron wszystkich, tak jak osierocone dzieci rzucaj si na ono ojca. Przynocie mu Wasze serca i odwag wrodzon Polasom. Powstacie i przekonajcie go, i gotowi jestecie i krew toczy na odzyskanie ojczyzny. Wie, e jestecie rozbrojeni. Bro i or z rk jego otrzymacie. bi S i c Aa Wy, Polacy przymuszeni przez swych najedcw z ich stawajcie pod chorgwiami ojczyzny swojej. wkrtce Kociuszko, wezwany przez niezwycionego Na poleona, przemwi do Was z jego woli. Na teraz macie od nas rkojmi jego owiadczonej dla Narodu obrony. Przy pomnijcie sobie, i proklamacja, ktra Was do formowania Legionw Polskich we Woszech wzywaa, nie bya ku Wa szej zdradzie uyta. Ci to s legionici, ktrzy niezwycio nego Napoleona pozyskawszy wzgldy, dali mu pierwsze wyobraenie o duchu i o charakterze Polakw. Dan w kwaterze gwnej cesarskiej w Berlinie dnia 3 li stopada 1806 roku. Dbrowski, Wybicki.

13

by dowdca zaogi pruskiej, Wgier w subie nie mieckiej, Szekely, podda miasto bez; walki. Ten jed nak, przesiknity prusk pych i but, odmwi ka pitulacji owiadczajc, e ...albo Dbrowski sam ro zum straci, albo mu si wydaje, e on, Szekely go postrada, skoro wymaga od niego, sawnego z m stwa i zyjycistw dowdcy, poddania miasta ndznej zbieraninie". W odpowiedzi na to Dbrowski zasypa Bydgoszcz gradem kartaczy, a nastpnie pchn do ataku piechot. Po dwch godzinach walk Polacy zdobyli miasto. Wzito wtedy 350 jecw, wrd nich Wgra, pruskiego dowdc. Ranny, prosi o lito dla siebie i swojej crki, Ledebor. Wkrtce zmar z po wodu ran. Polacy urzdzili mu onierski pogrzeb, a jego crce pozwolili bezpiecznie odjecha. Wkrtce potem oddziay Dbrowskiego podeszy pod Toru, a take wyzwoliy wiecie. Naczelnik Ko ciuszko, zachwycony tymi sukcesami, przesa Db rowskiemu patent na generaa lajtnynta oraz zoy gratulacje jego korpusowi. Wyrni te towarzyszce go mu Jzefa Wybickiego, nadajc mu tytu generaa. W walkach o Bydgoszcz bra udzia syn Dbrowskiego J a n Micha. Niestety, klska maciejowicka zmusia wwczas do zaniechania dalszego wyzwalania Pomo rza. Po raz , drugi, jak ju wiemy, zjawi si Dbrow ski w tym miecie dwanacie lat pniej. Przyby tu 20 stycznia 1807 roku, jako dowdca dywizji, maj cej wyzwoli Pomorze. Bydgoszcz zdobyto jeszcze przed jego przybyciem. Akt powitania ogoszono ju 6 grudnia 1806 roku. Komendantem miasta i rejonu koncentracji wojsk polskich zosta genera Amilkar Kosiski. Przed przybyciem ojca dotar te tu jego syn, J a n Micha Dbrowski. Twrca legionw prze bywa w Bydgoszczy do 12 lutego 1807 roku, dokonu jc po okolicy inspekcj swych oddziaw. MARSZ NA WYZWOLENIE KOCIEWIA Trzymajc gwne siy wok Bydgoszczy, Db rowski rozkaza niektrym oddziaom swojej dywizji posun si w d Wisy na wiecie i Nowe. Polacy bez przeszkd dotarli do Nowego, za ktrym wrg zacz jednak stawia opr. Oddziay pruskie opero way w okolicach Starogardu i Skarszew oraz w Bo rach Tucholskich. Mimo sukcesw ofensywa zostaa przez dowdztwo francuskie wstrzymana, gdy pru skie oddziay generaa Lestoeqa posuway si w kie runku zachodnim, by osign prawy brzeg Wisy midzy Grudzidzem a Tczewem. W tej sytuacji pu ki dywizji Dbrowskiego rozoyy si na lewym brze gu rzeki, od przedmie Grudzidza do Gniewu. Sytuacja taka trwaa do 12 lutego 1807 roku. Na stpnie, przy niezbyt dobrej pogodzie mrozu wpraw dzie nie byo, ale dokucza padajcy i topniejcy nieg ruszya polska ofensywa. Posuwaa si w d Wisy, wyzwalajc znajdujce si nad jej le wym brzegiem miasta i wsie Kociewia: wiecie, No we,- Pienikowo, Opalenie, Gniew, Pelplin, Narkowy, Tczew i Miobdz. Na lewo od tej linii operoway jednostki armii francuskiej. .Natomiast na prawym brzegu Wisy stae zagroenie nadal stanowili P r u sacy, szczeglnie wojska zgrupowane w twierdzy. Gru dzidz. WIECIE NAD WIS -Jeszcze podczas insurekcji kociuszkowskiej, J zef Wybicki przebywajc wraz z generaem J. H. Dbrowskim w Bydgoszczy poprosi go o przydzia onierzy, z ktrymi chcia wyzwoli Pomorze, w tym rodzinne Kaszuby i Gdask. Genera nie mg uszczup li swych si, wic da Wybickiemu tylko sto ka walerii". Autor polskiego hymnu narodowego, miano wany przez Kociuszk generaem, ni^dy nie nosi munduru. Zaoy wtedy jedyny raz strj ge neralski i na czele przydzielonego wojska, 5 pa dziernika 1794 roku, wyzwoli wiecie, ustanawiajc w nim polsk wadz powstacza, Komisj Porzd kow. Niektrzy z mieszkacw wiecia zgosili ww czas swj akces do wojska polskiego. Jednak z po wodu klski pod Maciejowicami Wybicki musia wr-

KAMPANIA POMORSKA 1807 ROKU (wg. G. Zycha) Wyjanienie oznakowa: strzaki czarne dziaania polskich oddziaw piechoty i jazdy; strzaki przerywane dziaania polskich oddziaw wydzielonych (cienkie) 1 Legii Pnocnej (grube); strzaki konturowe dziaania wojsk pruskich.

ci do Bydgoszczy, by wraz z gen. J. H. Dbrowskim pomaszerowa dalej na pomoc Warszawie. Po dwunastu latach, kiedy 22 stycznia 1807 roku wkroczyli do wiecia onierze polscy, zawitali tu rwnie gen. J. H. Dbrowski i J. Wybicki. Wielu miejscowych mieszczan, tak jak dawniej z wasn broni przystpio do wojska polskiego. Stao si tak, mimo i Prusacy terroryzowali ludno pogrkami wywoc z rejonu wiecia Polakw sprzyjajcych powstaniu i groc, e kady obywatel schwytany z broni w rku bdzie rozstrzelany. Dobrze wic si stao, e gen. A. Kosiski ju 7 stycznia 1807 roku ogosi proklamacj do ludnoci Pomorza, piszc w niej m.in.: ...ten nie zna zapewne, co jest mie i ko cha ojczyzn, ktry rozumie, e jest jaka pogrka, zdolna zatrzyma zapa wity (...) kiedy idzie o obro n tej ziemi, na ktrej iczne pokolenia naszych przod kw (...) swoje zapisay siedlisko". Pod polski zarzd przeszy te stare mury wie cia wraz z zamkiem pokrzyackim, przebudowanym w XVI wieku, kocioem farnym z XVI wieku, frag mentami murw obronnych pochodzcych z XIV wie ku oraz pobernardyskim zespoem poklasztornym z barokowym kocioem z 1720 roku. 4 stycznia 1807 roku wojska polskie A. Kosiskie go dokonay wyzwolenia Nowego. Z wojskiem szed rwnie gen. J. Komierowski, organizujcy Korpus Powstania Pomorskiego. Kosiski wyda odezw do ludnoci Pomorza, piszc w niej: Uzbrjcie si w narzdzia, kosy, widy i nie dopuszczajcie, aby nie przyjaciele Waszej Ojczyzny mieli pldrowa wsie Wasze". Genera Dbrowski stacjonowa tu 26 stycznia 1806 roku i stwierdzi, e tutejsza ludno tak jak mie szkacy wiecia wrogo nastawiona jest do P r u sakw. Dowodem tego by fakt, e gdy miasto to 15 stycznia 1807 roku opuszcza gen. A. Kosiski udaa si z nim ochotnicza grupa uzbrojonych miesz czan ...prawdziwie gorliwych Polakw". W roku 1812, podczas odwrotu armii napoleoskiej. Francuzi urzdzili w klasztorze pobernardyskim szpital polo wy- Wedug podania w wierzbie opodal folwarku ukryli oni kas pancern z kosztownociami.

14

Pobyt w tym grodzie generaw: j. H. Dbrowskie go, A. Kosiskiego i J. Komierowskiego, ktry zmar tu od ran odniesionych w walce z Prusakami, pami taj stare zabytki m.in. koci f a m y z XIVXV wieku, wielokrotnie przebudowywany, gdzie pochowa no ciao gen. J. Komierowskiego. OBAJ DBROWSCY W PIENIKOWIE W odlegoci 7 kilometrw na pnocy wschd od Nowego, nad Jeziorem Pienikowskim ley stara wie Pienikowo, ktra w roku 1294 naleaa do biskupw kujawskich. Gdy biwakowa tu, wraz ze swoim wojskiem, pukownik J a n Micha Dbrowski, wieczorem, 12 lutego 1807 roku do niego niespodzie wanie przyby jego ojciec. Poinformowa syna o ak tualnej sytuacji wojennej i o wznowieniu dziaa. W zwizku z tym poleci mu, by ze swoim pukiem prze sun si do wsi Opalenie i zablokowa przepraw przez Wis. Genera chcia bowiem przed nastpny mi decydujcymi dziaaniami oskrzydli Prusakw od strony zachodniej na linii Wisy oraz przeci im komunikacj midzy twierdzami w Gdasku i w Koobrzegu. We wsi znajduje si zabytkowy koci pnogotycki, wzniesiony w latach 15901593, posia dajcy do 'bogate i ciekawe wyposaenie. Niewt pliwie jego mury pamitaj pobyt obu Dbrowskich i ich onierzy. GNIEWSKA KWATERA ...Stan wreszcie kwater w Gniewie nad Wie rzyc. Stare mury, fosy, wod napenione, daway tu niejak nadziej obrony. Mocne posterunki wysane zostay na trakt bydgosko-gdaski ku Tczewu i na drogi do Starogardu, ponad jezioro zwane Staw, po nad wiejskie jezioro koo Rakowca, do Biay czyli Gallen, i do Krlwasu (Konigswalde) nad rzek Jonk. Z Gniewa do Gdaska zostao jeszcze sze mil drogi bronionej. Wojsko spoczo i miao tu przeby czas pewien na leach..." Tak w Popioach" Stefan eromski opisuje pobyt generaa Dbrowskiego i jego wojsk w Gniewie. Dnia 26 stycznia 1807 roku wkroczyli tu onierze pukow nika Dziewanowskiego w liczbie 4.000 i 500 konnych. W nocy, z 27 na 28 stycznia, Dbrowski skoncentro wa swe wojska w rejonie miasta, w ktrym stan na kwaterze 28 stycznia. Przebywa tu te wtedy jego syn, J a n Micha, ktrego puk 29 stycznia stoczy midzy Gniewem a Tczewem godzinn walk z sil nym oddziaem pruskiej kawalerii. Po przybyciu na pomoc trzech pukw piechoty polskiej, dokona szary, zmuszajc Prusakw do odwrotu. W Gniewie zorganizowano szpital dla 600 onierzy polskich i francuskich. Genera Dbrowski przygotowywa w tym miecie swoje wojska do zdobycia Tczewa, ostat niego wanego punktu oporu Prusakw przed zaata kowaniem gdaskiej twierdzy. Naley take odnotowa, i pniej, po zdobyciu Tczewa i odniesieniu przy tym cikiej rany, od 24 lutego do 6 czerwca 1807 roku, genera przebywa w gniewskim szpitalu. Przez pewien czas by w nim rwnie jego syn, J a n Micha, ktry w Tczewie take odnis cikie rany. -Std wyjecha, na koszt armii, na kuracj do Woch. J. H. Dbrowski, podczas pobytu w szpitalu, pro wadzi z Gniewa liczn korespondencj, w tym tak e z Jzefem Wybickim. Jeszcze przed dniem 16 lu tego 1807 roku napisa do niego, e nie otrzyma obiecanych pienidzy na potrzeby wojska oraz poin formowa go, e obj komend nad obleniem Gda ska. Wybicki wysa 7 marca generaowi list do Gniewa, z gratulacjami z okazji zdobycia Tczewa. Dbrowski listem z 19 marca powiadomi Wybickie go, e za dziesi dni bdzie mg ju wsta z ka. Niestety, cika rana biodra przykua go na duej do ka. Dlatego te, listem z 20 marca, prosi Wy bickiego o podanie do gazet komunikatu nastpujcej treci: J. Giegud obj komend nad dywizj D browskiego, stojc pod Gdaskiem, a do zupenego wyzdrowienia dowdcy, Jan Dbrowski (syn) otrzy ma od cesarza Krzy Legii Honorowej, kanonier

francuski huchard dosta zegarek, przesany przez anonimowego obywatela poznaskiego dla onierza, ktry odznaczy si w bitwie pod Tczewem". Poza tym 20 kwietnia, genera wysa std list do uka sza Wybickiego, syna Jzefa, powiadamiajc go o no minacji na adjutanta gen. Aksamitowskiego w ran dze kapitana. W rok po opisanych wyej wydarzeniach pod Gnie wem zaoono obz wojskowy, w ktrym przebywao okoo 12 tysicy Francuzw. FELPLISKIE LADY Pomorska kampania wojsk polskich, francuskich i sprzymierzonych pozostawia te trwae lady w Pelplinie. Do tej dawnej osady przyklasztornej, 19 lu tego 1807 roku, przybyo a 16 tysicy onierzy fran cuskiej dywizji gen. Menarda. Przebywali tu cztery dni, rekwirujc bydo, zboe i oprniajc z wina tutejsze piwnice. Natomiast pniej, podczas oble nia Gdaska, umieszczono w klasztorze gwnie w letnim refektarzu 800 rannych, ktrych zakon nicy zaopatrzyli w lekarstwa oraz czciowo w yw no. W pobliu wschodniego szczytu wityni mia no pochowa 600 zmarych Francuzw, Polakw i Badeczykw. W wyniku pobytu tu tych wojsk nast pio powane spustoszenie klasztoru i zaduenie za konu na sum 17.249 talarw. Z powodu tego zadu enia zamknito dwch zakonnikw w gdaskim areszcie. Mury piknej i potnej katedry pelpliskiej z XIVXVI wieku posiadajcej przebogate wyposae nie wntrz, pamitaj potoyt onierzy francuskich i polskich. J a k podaje legenda w karczmie, stojcej dawniej na granicy wiosek Maciejewa i Pelplina, mia zanocowa Napoleon i genera J. H. Dbrowski. Inna legenda gosi, e w pobliu wsi Borkowo, na trasie PelplinSkrcz, pod potnym dbem (Db Napoleona, pomnik przyrody, ma okoo 300 lat) w 1807 roku nocowa cesarz. Na Kociewiu i na caym Pomorzu sporo jest legend take o innych Dbach Napoleona". Wojska francuskie i sojusznicze stacjonoway rw nie w innych miastach i wsiach Kociewia. W nie ktrych z tych miejscowoci znajdoway si te szpi tale i cmentarze wojskowe. Ot po zajciu, w poo wie lutego 1807 roku, Starogardu przez wojska fran cuskie gen. Menarda, w tutejszych koszarach urzdzo no duy szpital, a w pastorwce piekarni wojskow. W szpitalu leczono Francuzw, Rosjan i Prusakw, a zmarych grzebano za torem kolejowym koo Strzelnicy przy drodze do Skrcza. Siady tej wojny prowadz te do pobliskich Skarszew nad rzek Wietcis, gdzie zaoony zosta w 1807 roku cmentarz Francuzw. W MURACH TCZEWA Miasto to ze wzgldu na swoje obronne usytuo wanie, na wysokim brzegu szerokiej doliny Wisy, w otoczeniu rzeczek i bagien, w rnych kampaniach wojennych odgrywao do wan rol. Stanowio ono najbardziej ku poudniowi wysunity punkt obrony Gdaska. Ju wczeniej Tczew opanowa od dzia Dziewanowskiego, ale odbili go Prusacy. Przed rozpoczciem nowego oblenia mieli tu oni 620 o nierzy i dwa dziaa oraz wspierani byli od pnocy, z rejonu Miobdza, przez dalszych 900 ludzi i dwa dziaa. Natomiast dowodzcy na tym odcinku mar szaek Lefebvre przeznaczy do walk przeciw nim dywizj gen. Dbrowskiego (5700 ludzi i 6 dzia), polsk Legi Pnocn (3000 onierzy) oraz dywizj badesk (3700 osb). Ta znaczna koncentracja po dyktowana bya bliskoci ufortyfikowanego i silnie obsadzonego Gdaska. W dniu 22 lutego 1807 roku siy polskie skoncen trowano w pobliu folwarku Narkowy. Polacy wy ruszyli std o wicie 23 lutego, a szturm rozpocz si o godzinie dziewitej. Gen. Dbrowski osobicie odprawi ruszajce do iboju kolumny. Gwne zadanie przypado brygadzie gen. Jzefa Niemojewskiego, kt rej trzon stanowi puk kawalerii J. M. Dbrowskie go oraz cztery kompanie strzeleckie i dwa dziaa.

15

Pierwszy batalion 1 puku piechoty naciera na Bra m Wodn, bronic dostpu do miasta od strony za chodniej i pnocnej. Drugi batalion tego puku za atakowa Bram Gdask znajdujc si od strony traktu prowadzcego do Gdaska. Kawaleria, osa niajca piechot w pierwszej fazie natarcia, okalaa miasto od zachodu, by dotrze do pnocnego skraju miasta oraz uniemoliwi opuszczenie go przez P r u sakw Bram Mysk, usytuowan w pnocnej cz ci murw na tyach fary. Natarcia na obie bramy pod silnym ogniem Prusakw zaamay si, ale do godziny jedenastej oczyszczono przedpole miasta. Wreszcie okoo godziny czternastej, po silnym ostrzale armat, udao si zdoby obie bramy. Niedobitki P r u sakw skupiy si na cmentarzu i w kociele, a n a stpi skapituloway. Ciekawy epizod tych walk dotyczy J. Michaa D browskiego. Ot szwadrony jego jazdy dotary do Brarny Wilanej, ktr szturmowaa piechota pu kownika Fiszera. Gdy Prusacy nie odstpowali, Fran cuzi ustawili dziao na 50 krokw przed bram i za czli strzela. Gdy nastpnie atakujcy rzucili si do jej otworu, powitani zostali gradem ognia. Powstao wielkie zamieszanie, a Prusacy rozstpili si i wy stawili paszcz swych dzia. Mody Dbrowski podj wwczas brawurow decyzj. Jego szwadrony wpady w wsk uliczk. Prusacy jednak zdoali wypali z dzia. Pk. Dbrowski zosta ciko ranny, ale jego onierze wdarli si do miasta. Ju po ataku okazao si, e pukownikowi kartacz zgruchota okie i mu siano amputowa mu ca rk. Tak wic mody i zdolny dowdca, ktrego edukacj osobicie zajmo wali si J. Wybicki i T. Kociuszko, zakoczy swoj karier wojskow jako inwalida. Pech przeladowa te generaa Dbrowskiego. Ubi to tu pod nim trzy kolejne konie i zosta ciko r a n ny blisko biodra. W walkach nie oszczdza ani siebie ani syna. Dlatego te Gazeta Warszawska"z 7 m a r ca 1807 roku napisaa: ...serce ojca ustpi musiao sercu generaa". Zdobycie Tczewa barwnie opisa eromski w Po pioach". A oto fragment tej ksiki: W tym samym czasie genera Dbrowski, wziwszy ze sob batalion majora Sierawskiego i batalion pukownika Fiszera, ruszy chykiem wedug wskaza wikliskiego. Po wertepach, doach, parowach, przesadziwszy poty ogrodw, parkany i rowy, dotar do Bramy Wodnej czyli Wilanej. Brama to istocie bya na poy zepsuta i bez obrony. Bataliony wyamay j, weszy do mia sta, przebiegy tylne ulice i z nastawionym bagnetem rzuciy si na osupiaych Niemcw. W tej samej chwili zdruzgotane kulami wierzeje Bramy Gda skiej runy i wojsko z pnocy wdaro si do miasta, Prusacy strzelali z okien i ze drzwi. Wreszcie kiedy bram Zachodni rozwalono, zaoga w sile piciuset ludzi poddaa si. Zabrano dziaa. Kiedy po dokona nej kapitulacji Dbrowski wjeda na gwn, ulic miasta, w' pobliu kocioa katolickiego w. Krzya, z okna kamienicy pado kilka strzaw. Jeden z tych zdradzieckich pociskw rani generaa w nog. Roz jtrzone wojsko rzucio si na ten dom i przetrz sno jego wntrze, nie szczdzc nikogo". Zdobycie Tczewa przez dywizj Dbrowskiego byo pierwszym wikszym, samodzielnie wykonanym za daniem onierzy polskich na terenach zaboru pruskigo: Miao ono ogromne znaczenie moralne dla dal szych dziaa i stara Polakw o odzyskanie przez nasz nard niepodlegoci. Z MYL O GDASKU Wprawdzie Gdask nie ley na Kociewiu i nie zdobywa go gen. Dbrowski, ale warto na zako czenie powici mu troch miejsca, gdy wielkim pragnieniem generaa byo walczy o jego wyzwole nie i o przywrcenie Polsce. Niestety, nie udao mu si tego dokona ani podczas powstania kociuszkow skiego ani w roku 1807. O tym, jak starannie przy gotowywa si do wyzwolenia Pomorza, w tym Gda ska, wiadczy fakt, e chcc pozyska sobie tutejsze mniejszoci narodowe, wyda skierowan do nich bardzo ciekaw odezw. A oto jej tekst:

Do Holendrw wszystkich rodu niemieckiego miesz kacw na ziemi polskiej. Holendrzy, Niemcy jakiejkolwiek religii i rodu lu dzie, zamieszkali na ziemi polskiej, ktrzy si zachowuj w swoich domach spokojnie, adnego z nieprzyjacimi kraju nie bd mie porozumienia, zachowaj wierno dla rzdu pol skiego, wypaca bd postanowione kontrybucje i podatki, dowiadcz wolnoci w wyznaniu swojej religii, obrony swo ich osb, majtkw, uwaani bd jako bracia i ziomko wie. Wy za Polacy, ktrzy wyznajecie religi katolick, pomnijcie, e przychodnie na waszej osiedli ziemi, przez wsplne do kraju obowizki stali si waszemi braci, a pomniejcie, e Ewangelia kae y po bratersku, zostawcie wolno kademu do Boga nadan vrielbie go wedug wa snego przekonania i, nie badajc rnicy wiary, bdcie obywatelstwem poczeni z mieszkacami, ktrzy przemy sem i prac kraj wasz wzbogacaj...". Gdy genera Dbrowski zosta ranny, jego dywizj dowodzi krtko gen. A. Kosiski, a nastpnie pod czas walk o Gdask gen. I. Giegud. Oblenie tego miasta trwao od 10 marca do 25 maja 1807 ro ku. Dywizja polska, a bya to 3 dywizja w ramach X korpusu marszaka Lefebvre'a, staa naprzeciw Bi skupiej Grki, ktra bya jednym z wanych ogniw prusko-rosyjskiej obrony, obok Grodziska i Chemu. Kierowana przez gen. Gieguda dywizja Dbrowskie go, dziaajc w rejonach Biskupiej Grki, Chemu, Siedlec i ostowic, przyczynia si walnie do wyzwo lenia Gdaska. Krew przelana przez onierza polskiego, w tym przez obu Dbrowskich, nie zostaa naleycie oce niona przez Napoleona, ktry myla tylko o wa snych egoistycznych interesach, wykorzystujc Pola kw do ich realizacji. Mimo, e onierze polscy wy zwolili Pomorze oraz brali udzia w zdobywaniu Gdaska, zapomnia o nich cesarz Francuzw podczas zawierania pokoju w Tyly 79 lipca 1807 roku. W wyniku podjtych tam decyzji utworzono nie nale ce do Polski Wolne Miasto Gdask, a Prusakom pozwolono zagarn pomorze. Natomiast do utworzo nego miniaturowego pastwa polskiego Ksistwa Warszawskiego, weszy jedynie trzy powiaty pomor skie: chemiski, toruski i michaowski. Mimo to kampania pomorska bya bardzo wa nym rozdziaem w historii walk naszego narodu o od zyskanie niepodlegoci oraz dawaa nadzieje, e w wyniku kolejnych dziaa wojennych, Polska bdzie ju cakowicie wolna. Radosny klimat, jaki towarzy szy tej kampanii uwieczni w Wietrze od morza" mistrz opisu scen batalistycznych Stefan erom ski. A oto sowa, jakie pisarz wypowiada na ten te mat ustami generaa Dbrowskiego: Ludy obce Franki, Bretony, Burgundy, Szwajcary, Belgowie, Hoend/rzy, Wochy, Badeczycy, Sasy musiay przyj tutaj, nad Wis, tylekro od wrogio naszego plemienia ujarzmion. Musiay w brd j przekroczy i tam na ziemiach straszliwej zbrodni krzyackiej za dzieo sprawiedliwoci krew loyewa. A ja sam z ziemi woskiej przyszedem tu taj i patrz oczyma ywymi w morze! Ogldam dokonane dzieo, ktrem w duszy wiipiastowa. O, Bo e!" Poza Popioami" i Wiatrem od morza", erom ski wspomina o generale Dbrowskim i o Tczewie w zbiorze swych opowiada pt. Inter arma", wyda nym w 1920 roku. A oto jego sowa: Tczew! Ju raz przed laty zdobywaem by to miasto, ida.c w marzeniu Na Gdask, ku mo rzu!" w lad za ornym czynem i wiekopomn saio Jana Henryka Dbrowskiego." WANIEJSZA LITERATURA: 1. R. Bielecki, A. Tyszka: Da narn przykad Bonaparte, Krakw 1964; 2. Dzieje Pomorza Nadwilaskiego, Gdask 1978; 3. J. R. Godlewski, W. Odyniec: Pomorze Gdaskie. Kon cepcje obrony i militarnego wykiorzysltania, Warszawa 1982; 4. F. Marnuszka: Pomorze Gdaskie. Panorama turystyczna, Gdask 1983; 5. J. Milewski: Pojezierze Kociewskie, Gask 1934; 6. J. Milewski, A. Mykaj: Nowe nad. Wis, GdaskByd goszcz 1966; 7. M. Ruszczy: Potomkowie generaa, Warszawa 1986; 8. J. Umiski: BydgosEcz i okolice, Warszawa 1985; 9. S. eromski: Poipioy, [Warszawa-Krakw 1925. Teksty rdowe Archiwum Wybickiego, t. 3, Gdask 1978.

n

LEKTURY NASZYCH PRZODKW

Zamieszczone w tej rubryce lektury" nale ju dzisiaj do tekstw unikal nych, tym wiksza wic ich atrakcyjno. Stanowi cenne uzupenienie wiadomoci o przebiegu walk wyzwoleczych legionw gen. Henryka Dbrowskiego w 1807 roku na Kociewiu, w ramach tzw. kampanii pomorskiej. W przedrukach zastosowalimy obecnie obowizujce zasady pisowni i wsp czesne nazewnictwo miejscowoci, z zachowaniem oryginalnej skadni i sownictwa autorw. Teksty ukazuj mao znane szczegy z kampanii Legionw Polskich. Szczegl nie interesujce s fragmenty pamitnika A. Biakowskiego. Wykorzystane przypisy nale do Wacawa Tokarza, ktry tekst opracowa i przygotowa do druku dla firmy wydawniczej Gebethner i Wolff".

JAN WEYSSENHOFF

Fragment tekstu na podstawie wydania Gebethnera i Wolfa z 1904 roku, strona 6772JAN WEYSSENHOFF urodzi si w 1774 araku w Inflantach. Sub woj skow rozpocz w stopniu podporu cznilka. Podczas powstania kooiusz'kiowskiiego 1794 TOkw by adiutantem gen. Jakuba Jasiskiego, awansu jc do stopnia majora. W 1806 roku otrzyma nominacj adiutanta gen. Henryka Dbrowskiego. W wakach o Tczew by komiisarzein 4 pujku, a po obleniu Gdaska, jego dowdc. Potem otrzymuje awans na Stopie pukownika. W kampanii napoleoskiej, w wojnie z Bosj, pe ni funkcj szefa sztabu gen. Zajczka. W 1813 roku zasta generaem brygady. Po przejciu do jazdy obejmuje brygad, a potem dywizj uanw. Mianowany w 1826 roku generaem dywizji, w cza.sle powstania listopadowego odmwi przyjcia godnoci naczelnego wodza po gen. J. Cihopiickim. Zosta jednak dowdc jazdy polskiej powstania. Po jego upadku dwa lata spdzi na zesaniu w Kostromej. Uaskawiony, wraca do kraju lecz odmwi wstpienia do armii rosyjskiej i osiaid w swojej wsi Samoklsiki w lubartowskim. Tam zmar w 1848 roku. Wspomnienia generaa powstay w latach 18411843. Za przybyciem generaa do Byd goszczy, pukownik Dziewanowski posun si ze swoj jazd i kom pani piechoty ku wieciu, formu jc tym sposobem przedni stra wojska. Ju tu zwiady, przechodz ce Czarn Wod (Schwarzwasser), rzek, pync pod wieciem, i pa trolujce ku Grudzidzowi, zaczy spotyka patrole nieprzyjacielskie i rozpoczy si utarczki maych od dziaw prawie zawsze z korzyci naszych. Genera Dbrowski, daw szy spocz wojsku w Bydgoszczy dni par, wyruszy do wiecia roz kazawszy przedniej stray posuwa si do Nowego (Neuenburg), wysy ajc dla wiadomoci i bezpiecze stwa mae oddziay w prawo, wzdu Wisy, i w lewo, w gb kraju. . Tak postpujc wrd czstych mao znaczcych utarczek patrolo wych dywizja stana w kocu sty cznia w Nowym, a przednia stra posuna si do Gniewu (Mew), do kd rycho i dywizja popieszya. Od tego punktu postpowanie n a przd byo wolniejsze. Zbliano si ju do twierdzy Gdaska, ktrej dowdca, genera Kalkreuth, majc 17-000 zaogi, wysya czste i mo cne oddziay na wszystkie trakty. W kierunku ku Gdaskowi o dwie i p mili od twierdzy, jest mia steczko Tczew (Dirschau), pooone bardzo korzystnie i zdolne do upor czywej obrony. Genera Dbrowski osdzi ten punkt wanym i wzi cie onego niezbdnem dla zabezpie czenia postpu ku Gdaskowi. Przednia stra otrzymaa przeto roz kaz zajcia i uskutecznia to bez wielkiej trudnoci. Prusacy jeszcze nie byli osadzili tego pooenia do stateczn zaog, co dopiero pniej uczynili, jak nastpnie zobaczymy. Cz przedniej stray, to jest szwadron Umiskiego i kompania Goaszewskiego, zajy Tczew, a w tyme czasie kompania piechoty Bystrama, zaja miasteczko Staro gard (Stargardt). Twierdza Gdaska podwajaa baczno, wysyajc zna czne siy, ktre wstrzymyway po stpowanie naszej przedniej stray; walczono jednak vario Mart (z r nym powodzeniem red.) mimo szczupoci naszych. W Tczewie szef szwadronu, Umi ski, uwiadomiony przez mieszka cw, e oddzia nieprzyjacielski, zo ony z rnej broni, znajduje si w Swaroynie, o mil od Tczewa, na p drogi do Starogardu, wysa tam kapitana Suchorzewskiego z kompani swego szwadronu, i do da mu Goaszewskiego ze strzel cami pieszymi, ktrych, dla popie chu, wieziono na saniach. Kapitan ((pniej genera) Suchorzewski, su c kiedy w legionach, mimo wiel kiej modoci, nie by bez dowiad czenia: spokojne i rozwane dyspo zycje, niezachwiane w adnym ra zie mstwo, zawsze go odznaczay. Speni to poruczenie: wpad do Swaroyna, zabra kilku jedcw nieprzyjacielskich i odbi kilku na szych jecw, ale oddziau o kt rym bya mowa, ju w Swaroynie nie zasta, powzi tylko wiadomo, e si uda nagle do Starogardu dla napadnicia tam kompanii By strama. Wkrtce potem nadesza wiadomo, e nieprzyjaciel doko na swego zamiaru i e rozbrojon

PAMITNIK GENERAAkompani Bystrama uprowadzi ku Gdaskowi. Kiedy si to stao, przy by do Starogardu pukownik Dzie wanowski ze sw jazd. Goni za nieprzyjacielem byo pierwsz my l, lecz uwaga, e ju za pno, a twierdza blisko, skonia pukow nika do wrcenia z caym wojskiem do Tczewa. Lecz w marszu, o p mili od tego miasta, postrzeono ten cay oddzia nieprzyjacielski z za bran nasz kompani, cigncy przez pola ku wielkiemu traktowi Gdaskiemu. Nie namylajc si, porwa pukownik swoj jazd i ru szy ku niemu. Nieprzyjaciel, zagro ony tym gwatownym ruchem, za trzyma si i uszykowa do boju, a dla przeduenia swojej linii, po stawi w niej nasz zabran kom pani. Nie da si rozpatrze nie przyjacielowi, rzuci si zapamita le na niego, zmusi go do zoenia broni, byo czynem jednego mo mentu dla Dziewanowskiego, ktry namyla si nie lubi. Dwie kom panie piechoty, kilkadziesit je dcw (gdy reszta jazdy pierzchna) i dwa lekkie dziaa dostay si w rce zwycizcy, ale co jego tryumf chlubniejszym i milszym wojsku czynio to odbicie was nej utraconej kompanii w zupenej caoci. Sia nasza, ktra tego doko naa, nie dochodzia stu jedcw, liczc w to i oficerw. To pomylne zdarzenie sprawio najpodaszy skutek na moralno naszego nowego onierza, ale obok tego wzniecio w pukowniku Dziewanowskim tak przesadn zarozu miao i tak pogard nieprzyja ciela, e wszelkich zaniecha ostro noci. I tak, zamiast odesa spiesz nie jecw i zboczy do gwnej kwatery do Gniewu, niepomny na blisko twierdzy, wrci ze wszystkiem do Tczewa, a rozkazawszy jecom bro zoy i zostawi w kozach na rynku (przez niepojt ni baczno!) kaza wszystkich wraz z wasn odbit kompani umie ci w ratuszu, wojsku za swojemu rozkwaterowa si po miecie, jak najwygodniej, bez wszelkiej ostro noci, prcz maej placwki, wy stawionej tu przy bramie na dro dze ku twierdzy. Zarozumienie, ta

17

Inajzgubniejsza bojownikw przywa ra, doszo w Dziewanowskim do te go stopnia, ii gdy go, wrd tego niepodanego spoczynku, przychyl ny nam wieniak ostrzeg, e od Gdaska idzie wielka sia, odpo wiedzia m u : Ja czekam tych... niech przyj d! I adnej nie przedsiwzi ostro noci. Jako w rzeczy samej mar szaek Kalkreuth, uwiadomiony za pewne przez szpiegw o naszym nie adzie, wysa spiesznie par bata lionw piechoty z kilku szwadrona mi jazdy, ktre, nie spotykajc ad nych zwiadw, cicho i nagle zbli yy si pod same miasto. I dopie ro kiedy placwka zacza si ucie ra z pruskimi ilakierami, zatrbio no na alarm, ale po czasie. adna rozsdna dyspozycja miejsca ju mie nie moga. Konie rozsiodane, ludzie porozbierani zrywali si, jak w gorczce. Ci, ktrym si udao prdzej wyskoczy, biegli pojedyn czo ku nieprzyjacielowi. Kapitan Goaszewski stan z czstk strzel cw przed bram pod wiatrakiem, kapitan Suchorzewski, zebrawszy kilkunastu jedcw, ruszy take naprzd; reszta w najwikszym nie adzie uchodzia w ty za miasto i formowaa si, jak moga. Tym czasem zapomnieni jecy, postrzegszy to zamieszanie, z otwartych drzwi niestrzeonych wybiegli na rynek i znaleli tam zostawion bro swoj i ledewerki. To zdarze nie pozbawio ostatki monoci ze brania rozproszonych po domach onierzy. Nieprzyjaciel z przewanemi siami wszed do miasta. Go aszewski, ktry z rozpacz broni bramy, poleg bohatersk mierci ze wszystkimi swoimi strzelcami na swoim stanowisku. Suchorzewski, ktry go wspiera, utraci poow swojego oddziaku, zmuszony by do odwrotu, ktry poza miastem usku teczni i poczy si z reszt. Cofa no si ku Gniewowi, ju porzdnie i z naleytemi ostronociami. Mi dzy tymi, ktrych Prusacy w kwa terach ujli, znajdowa si szef szwadronu, Umiski. Tak pomylnie zaczty dzie skoczy si smutnym wieczorem; strata caej zdobyczy dzisiejszego ranka i kompanii Bystrama na po wrt byy skutkiem tej poraki. Co do liczby utracilimy niewiele, ale cae wojsko nie przestao ao wa Goaszewskiego, modzieca najwikszych nadziei, tak dalece, e wicej opakiwano strat jego, jak caej kompanii Bystrama. Obecnem mi jest zmartwienie ge neraa Dbrowskiego z odebranej wieczornej wiadomoci; czu on, e to zdarzenie, mao dziaajce na umysy starego wojska, wielkie zro bi wraenie na naszym modym i niedowiadczonym onierzu. Chcc da przeto czas do ochonicia z te go pierwszego wraenia, a razem usun si z pooenia, w ktrem przez omielonego nieprzyjaciela przewanemi siami mg by na padnity, cofn si z caym woj skiem o mil kilka w ty, oddalajc si nieco od Wisy, w lene i trudnego przystpu strony. W tem stanowisku zatrzyma si genera dni par, oczekujc wiadomoci od wojska, ktre pod dowdztwem ge neraa Menard'a cigno z Niemiec i przeznaczone byo do dziaania pod rozkazami Dbrowskiego. Wojsko to skadao si z legii pnocnej" (o ktrej wyej bya mowa), mocnej 3 do 4 tysicy starych i wywiczo nych onierzy, z samych Polakw z pruskiej suby zoonej, i brygady wojska Badeskiego. Genera Db rowski nada temu wojsku kierunek taki, aby zajo stanowisko na dro dze midzy Tczewem a Gdaskiem i tym sposobem zabezpieczao od strony twierdzy atak na Tczew, kt ry zosta polecony gen. Dbrow skiemu rozkazem marszaka Lefetovre, dowdcy korpusu. Po tym urz dzeniu i porozumieniu si z gene raem Menard, ruszylimy naprzd do Gniewu, a nastpnego dnia 22 lutego, stanlimy w Swaroynie o mil od Tczewa. Chcc utai ten po chd, przednie strae miay rozkaz przecicia komunikacji z tern mia stem, nie puszczajc nikogo ani tam, ani na powrt. Przypadek wszak e wyjawi nasze zamiary zagro onemu miastu: w Swaroynie, gdziemy si na noc zatrzymali, za palia si stodoa, w ktrej ja wa nie z caym sztabem generaa no cowaem. Zdaje si, e ten ogie by podoony przez dzierawc Swaroyna, Francuza, najzawzitszego nieprzyjaciela Francuzw. Ca noc pracowalimy okoo ugasze nia poaru, a blisko Prusakw ka zaa nam by ostronymi. Niewy spani zatem ruszylimy rwno ze dniem pod miasto. Pooenie Tczewa jest mocne: na wysokim brzegu nad Wis, otoczo ne szerokimi parowami, opasane dokoa starym murem z basztami, krzyackim jeszcze podobno, przy stpne tylko jedn drog od ldu, wzdu ktrej cignie si przedmie cie. Spdziwszy zewszd nieprzyja ciela do murw miejskich, rozkaza genera postpowa ow ulic ku bramie, ktrej bronia baszta osa dzona strzelcami, oddzia piechoty na dole i dwie armaty. Ruszyo za tem naprzd par naszych armat na t ulic i tak skutecznie podzia ao, e brama zostaa wybita, dziaa przewrcone. Nie bardzo si chcia o naszym wieym ludziom i do szturmu. Ks. Sukowski z majorem Moraczewskim stali na czele bata lionu zwinitego w kolumn za do mami i nie zdoali zmusi kolumny do rzucenia si na bram. Ja przy biegem i na prno zachcaem; wtem postrzegem; e batalion badeski zabiera si do ataku za woaem wic do wahajcych si onierzy: C, dacie si uprzedzi tym Niemcom? Ta apostrofa taki wywara skutek, e cay batalion ruszy natychmiast mimo gradu kul i wpar si do bramy. Warta jej cofna si do miasta. Zastalimy tylko jednego oficera, ktry ze szpad w rku czeka nieustraszony! Zawoaem, aby mi odda bro; odpowiedzia z pewn determinacj: Nie bde krzywdzony? Zapewniem go, wtenczas odda mi szpad i odesaem go pod opie k podoficera do generaa Dborowskiego. Kiedy czoo nszej? kolumny ju weszo na rynek, znalelimy tam uszykowany garnizon, a szef ba talionu, Hauke, przybyy z legionw i penicy sub szefa sztabu przy generale Dbrowskim, zawoa na dowodzcego, aby si podda. Nie robiono adnej trudnoci: onierze zoyli bro i oddali si w niewo l. Oficerom przydano eskort i z wielkimi wzgldami odprowadzono do gen. Dbrowskiego. Ustanowiono komendanta w miecie i zaog, re szta wrcia do obozu. Tak si za koczy ten dzie 23 lutego 1807. Kilkaset jecw, kilka sztuk dzia (nie liczc tego, co zabraa legia pnocna pod Milb, odpierajc od dzia jazdy, idcy na pomoc Tcze wowi) i mocne pooenie byy ko rzyci onego. Utracilimy w tej walce kilku ofi cerw i kilkudziesiciu onierzy. Midzy rannymi by sam dowdzca gen. Dbrowski, ktry odjecha za raz do Gniewu, zostawiwszy do wdztwo generaowi Kosiskiemu. Zabra te ze sob syna swojego, ktremu kula armatnia urwaa ko niec okcia. Odjecha z nim razem Hauke i Pakosz, a Hurting, kapitan od artylerii, Szembek, kapitan ze sztabu, i ja, wraz z kilku modymi ludmi z dawnego sztabu, zostali my przy nowym dowdzcy. Mnie powierzono obowizek szefa sztabu w nieobecnoci Haukego. Po sko czonej pracy dnia tego, rzuciem si na som i zasnem. Wtem wszed genera Kosiski, obudzi mnie i, oddajc szpad pruskiego oficera, ktry mi j wrczy w bra mie, owiadczy imieniem generaa Dbrowskiego, e ona do mnie na ley, jako trofeum tej bitwy, kt rej pomylny skutek przypisywa mojej gorliwej czynnoci. Wypoczwszy dni par, ruszyli my pod Gdask, ktry ju zewszd by ciskany.

Odbicie Tczewa przez oddziay pruskie i zaatakowanie stacjonujcych w nim wojsk polskich, ktre wczeniej ju miasto zajy, o czym wspomina gen. J. Weys senhoff, stao si za przyczyn szpiegw spord niemieckich mieszczan. Obsadze nie Tczewa przez pruski garnizon zmusio gen. H. Dbrowskiego do ponownego jego zdobycia. Miasto, za zdradziecki ten czyn, zostao ukarane dwugodzinnym rabunkiem, zarzdzonym przez samego Napoleona. O tym wanie wydarzeniu pisze A. Biakowski.

"-,

ANTONI BIAKOWSKI

PAMITNIK STAREGO ORIERZAANTONI ^BIAKOWSKI, urodzony w 1788 roku w okolicach Poznania, w wieku 18 lat ochotaiczo wstpi do 4 puku piechoty Legionw Pol skich. Bo szeciu dniach zosta kapralem, a ju w grudniu 1806 roku mianowany na starszego sieranta. W styczniu naistpnego roku zasta podporucznikiem i w tym stopniu, dowodzc kompani, zdobywa Tczew. Wielokrotnie ranny, w 1814 raku po zakoczeniu kampanii napoleoskiej powrci do kraju w stopniu kapitana. Sub wojskow i zakoczy po powstaniu listopadowym w stopniu podpukownika. Zmar w Lenej w [1852 roku. Pamitniki swoje spisa w ostatnich trzech latach ycia.

Fragment tekstu na podstawie wydania Gebethnera i Wolfa z 1903 roku, strona 2332W tej bitwie, oprcz straty, jakmy ponieli, genera Dbrowski 11 wraz z synem zostali ranieni . Po tem ogoszono wojsku polecenie ce sarza: rabunek dwugodzinny jest dozwolony, po upywie za tego cza su, skoro bdzie uderzony apel, kto by nie stawi si do swego puku, karany bdzie mierci. Za uderze niem apelu rozsypay si puki po miecie. Ja, bdc pierwszy raz w takim wypadku, ciekawy byem z bliska si przypatrze tej scenie. Gdym przyszed za wojskiem i wszed przez bram pomidzy tru pami, tak naszymi, jako te nie przyjacielskimi, dreszcz mnie prze szed na widok cia przeszytych, tak kulami armatnimi, jako te karta czami. Gdy wszedem w ulic, pro wadzc do rynku, wstpiem do jednego domu, gdzie by handel ko rzenny; zobaczyem tam na stole porozsypywane rodzenki, pienidze, w drugim miejscu cukier, zmie szany z pieprzem. Bdc wwczas lubownikiem sodyczy, skoro te spo strzegem, nie ogldajc si za ad n zdobycz, wszedem do sieni, a, zbliywszy si do sodyczy, zacz em wybiera rodzenki, pniej faryn i sypaem w gb. Wtem wcho dzi we drzwi woltyer naszego pu ku i, opierajc si na broni, mwi do mnie: Aha! i pan Antoni jest tu! W tym momencie wystrzeli kto z korytarza, prowadzcego z dzie dzica, a, ugodzony kul w piersi, woltyer pad na wznak, tak, e a na ulic si za drzwi przewrci. Przestraszony podobnym wypad kiem, przeskoczywszy trupa, wybie gem na ulic. Przechodzcy o nierze z legii pnocnej, posyszaw szy strza z tego domu i widzc trupa, zapytuj si mnie, kto tego onierza zabi. Ja im w krtkoci odpowiadam, e w tym domu wy strzelono i wskazaem korytarz, z ktrego wystrzelono. Przebieglimy takowy i spostrzegamy na dziedzi cu za pomp stojcego czowieka, ktremu tylko rce byo wida, w ktrych trzyma karabinek krtki i przybija adunek. Na uczyniony krzyk wychyla si on zza pompy i strzela powtrnie do nas, nie tra fi z nas adnego, a wwczas onie rze przyskoczyli do niego i zakuli go bagnetem; dobijajc go kolbami z gowy czaszk odbili, potem, wziwszy go, z drzwi odwlekli i przerzucili przez sztachety. o nierze udali si na gr, poszedem i ja za nimi, weszlimy do pokoju, ktry by licznie umeblowanym. Zaczli szuka zdobyczy po rnych miejscach. Ja, zobaczywszy siebie w lustrze tak wielkiem, e ca fi gur widziaem, czego nie zdarzyo mi si widzie od czasu, jakem

Gdymy zbliyli si do miasta, zastalimy ju niektre puki blo kujce to miasto Tczew. Jest to z dawnych czasw miasto obronne: ley nad brzegiem Wisy, opasane murem do wysokim, w pkole zbudowanym, ktrego koce doty 1 kaj Wisy . Samo miasto bardzo porzdnie zbudowane. Po zabraniu dwch oddziaw wojska, spodzie wajc si zemsty albo kary, posano najpieszniej po pomoc do Gdaska, ktr niezwocznie otrzymali. Po przybyciu naszem pod Tczew, zasta limy w nim przeszo 3000 wojska regularnego 2 , sze sztuk armat i wszystkich obywateli z broni na murach. Po opasaniu ze wszystkich stron miasta i uderzeniu z dzia, tak, e w kilku miejscach zapalono, tak przedmiecia, jako i samo mia sto, genera Dbrowski posa do miasta parlamentarza, podpukow nika Grotowskiego z puku naszego, proponujc zaodze, aby dla unik nicia rozlewu krwi bro zoya. Genera pruski 3 , dowodzcy, zapy ta si parlamentarza, jakie to woj sko oblega. Na odpowied, e pol skie odpowiedzia z oburzeniem, e tylko zna wojsko francuskie, z ktrem wojny toczy, ale z pastuchami polskimi nie myli umowy zawie ra. Kiedy parlamentarz robi mu uwag, e niechaj spojrzy na oble gajce wojsko, a przekona si, e to nie s pastuchy, tene odpowie dzia, e ostrzega parlamentarza, aby nie naduywa jego cierpliwo ci, aby si na moment nie zapom nia, bo moe kaza go powiesi ja ko buntownika 4 . Po takiej odpowie dzi Grotowski powrci do obozu. Skoro genera Dbrowski tak obu rzajc odebra odpowied, rozka za, aby na wszystkich punktach rozpoczto atak mwic, e trzeba, ebymy im cMi si pozna, e nie jestemy pastuui.?.mi. Sam za z swoim synem, generaem brygady Jasiem (takemy go nazwali), na czele 12 sztuk dzia i pierwszego puku piechoty uderzy od przed miecia i traktu prowadzcego do Starogardu 5 . Zbliywszy si do bra my, ktra bya zabarykadowana drzewem, rozkaza jednej kolumnie, majcej na czele oddzia saperw z caej dywizji zebranych, uzbrojo nych toporami i siekierami dla wy cicia bramy uderzy na bram.

Ale, skoro wspomniany oddzia zbli y si do bramy i zacz wycina barykady, obsypany zosta gradem kul z murw przylegych bramie, tak, e mao z tego oddziau przy yciu zostao. Widzc genera bez skuteczno swego zamiaru, rozka za si cofn saperom, a zatoczyw szy 12 dzia cikiego kalibru, roz kaza powtrzy kilka razy strzay, co gdy wykonano, tak brama, jako te barykady zniszczone i wybite zostay 6 . Widzc zaoga, e ju bra ma wybita, podprowadzia i osadzi a w bramie sze armat kartaczami nabitych. Genera nie tracc cza su z synem na czele puku pierw sze go w bram i zdobywa takow, ra.ony kartaczami i rczn broni z muru. W tym momencie, skoro zdoby takow, zaoga bro rzucia, mieszkacy za jeszcze cigle si bronili 7 . Nasz puk stanowi prawe skrzydo oblegajcych linii, od stro ny naszej przystp by trudny, wic tylko saska artyleria, strzelajca po murach, usiowaa wybi w nich wy om, a nasza piechota strzelaa do bronicych muru, tak onierzy, ja ko te mieszkacw 8 . Batalion pruskich strzelcw (Feldjegrw) chcia si ratowa ucieczk przez Wis po lodzie. Skoro si na rodek Wisy dosta, artyleria saska skierowaa dziaa 0 na ld, kt ry si zaama i cay batalion mier znalaz w Wile. Kilkunastu strzelcw, ktrzy pniej z miasta wybiegli, widzc co si stao z ich batalionem, rzucili bro i poddali si nam dobrowolnie. Kiedy miasto zdobyem zostao, wypdzono z nie go zaog, a genera rozkaza wszy stkim naszym pukom zbliy si do bramy, ktrdy jecy byli pro wadzeni, tak, aby genera pruski wraz ze swoim oddziaem mg pa stuchw bliej zobaczy. Genera Dbrowski wskazujc na nas zaoyta: Czy Wapan widzia takich pastuchw? A co, poznae ich waszmo? Co usyszawszy, onierze pruscy zaczli na swego generaa i ofice rw botem i kamieniami rzuca, tak, e genera pruski prosi o po moc, ktrej mu udzielono 1 0 . Oddzia jazdy otoczy jecw, odczajc oficerw od onierzy; tak rozdzie lonych poprowadzono do Gniewa.

19

mundur oficerski wzi na siebie, unosiem si, e tak powiem, nad swoj figur, patrzc, jak mi byo dobrze w kapeluszu z pirem, szli fach i przy paszczu. Kiedy tak si przed lustrem wy krcam, jeden z onierzy, przecho dzc koo lustra, uderza w nie kol b i w kawaki tucze; zepsu mi humor, pozbawiajc przyjemnego widoku. A c miaem robi, nie miaem im nic mwi, raz, e pozwolony by rabunek, a po wtre, e to byli onierze starzy wsacze, a ja w porwnaniu do nich dzie ciak. Po tuczeniu lustra, chodzc po pokoju, zobaczyem w drugim pokoju pantalon, a otworzywszy go, zaczem bbni palcami wlaz ko tek na potek". Zblia si drugi wsacz i, akompaniujc mi kolb, w drzazgi porozbija klawisze. Znowu pozbawiony przyjemnoci patrzyem, jak wszystkie portrety ten sam los .spotka, co lustro i pantalon. Ucie szywszy si do woli, onierze za pragnli wej do trzeciego pokoju, ktry by zamknity. Jeden z o nierzy, zbliywszy si do drzwi, za cz prbowa bagnetem, czyliby zamku nie otworzy, na co rzek drugi wiekiem najstarszy: Nie paskud, jak nie umiesz! I sam uderzy z wierzchu w za mek kolb, e takowy od razu od lecia. Gdy drzwi si otwary, spo strzegam lec na ku kobiet w wieku, przy ktrej klczy moda dziewczyna. Na widok takich wasaczy krzyk wyday. onierze od rywaj dziewczyn od ka, a je den z nich, odwidszy kurek u bro ni, wymierza do kobiety, mwic gronym gosem: Geld! Kobieta, przestraszona, odpowiada z paczem: Kein Geld mein Herr. onierz, cignwszy bro, ob rci sie, chcc gdzie indziej szu ka zdobyczy. Drugi z nich mwi: Bracia! Tak si nie robi, oto tak, schwyciwszy za piernat le cej kobiety, zrzuci j razem z nociela na ziemi. Co za widok mi y dla naszych wasaczy! Dwa wory talarw ukazay si pod pociel. Wszyscy, chwytajc za worki, krzyknli: Zabi bab! al mi si zrobio tej kobiety, rzuconej na ziemie z pociel, kt ra widzc rozjuszonych wsaczw, prawie konwulsyjnie bagaa o prze baczenie. Z trudnoci mi przyszo odwie ich od wywarcia zemsty. Powiedziaem: Wszake wszystko sobie wzi moecie, a nie odbierajcie lej y cia, bo ona i tak nie przeyje tego po tej stracie. Na to jeden: Dobrze mwi porucznik, po dzielmy Si pienidzmi! Wnet najstarszy z nich. rozwi zawszy worki, zacz dzieli talary na 4 kupki, z ktrvch jedna dla mnie przeznaczono. Kiedy kady z nich zabiera swj dzia, ja odst piem swego, mwic: Dzikuj wam, podzielcie si sami, na co ieden z nich odzywa si su rowo:

Co to, porucznik tem gardzi? Nie odpowiedziaem spokoj nie, mam ja dosy swoich pieni dzy w domu. (co nie byo w istocie, ale aby si ich pozby); drugi od rzek, e niech tak bdzie, a wziw szy pozosta kupk, podzieli si z nimi. W kocu rzucili si do ko md, do ktrych ju te kobieta sa ma klucze oddaa. Ja korzystajc z ich nieuwagi, gdy zajli si dobywa niem bielizny, wyszedem z pokoju. Widzc to, moda dziewczyna wy biega za mn, proszc, abym nie odchodzi. Kiedy tego uczyni nie chciaem, uchwycia mnie za mun dur i tak za mn na ulic wysza. Spotykamy na ulicy kilku naszych onierzy z puku drugiego, ktry dopiero wszed do miasta. Obstpio no^ nas zaraz, jedni si pytali o nie ktre wiadomoci, drudzy w mgnie niu oka dziewczyn odarli tak, e sukienk, nie mogc z niej zdj, bo si mnie trzymaa, na niej roz darli i wzili. Wtem jedzie ulic genera Kosiski, dowdzca naszej brygady; ja w nowym ambarasie, gdy to by jeden z najsurowszych dowdzcw. Kiedy przyskoczy do mnie na koniu i zawoa: Co Pan tej dziewczynie zro bi, jak moge j tak odziera? Ja wyznaem prawd, jak si dzia o, a gdy dziewczyna wszystko pot wierdzia, genera rozkaza j od prowadzi na rynek do jednego do mu i odda j pod dozr andar merii. Uwolniwszy si od tak przy krych zdarze, powracam do bramy i spotykam onierza ze swojej kompanii, ktry wida wpad do magazynu strojw i zabra rnego rodzaju czapki i stroje damskie, nis je jak wizk siana za wstki w rku. Zapytuj si: A ty na co to pobrae? Odpowiada mi, e przyda si to na onuczki. Innego znowu spotka em, ktry lepszy wybr zrobi, bo, zamiast czepkw ze wstkami, ze garkw najmniej 50 za acuszki w rku trzyma. W kocu spotykam podoficera ze swego puku, ktry mnie si zapytuje, czy bym si cze go nie napi i wylicza mi z kolei rozmaite trunki. Gdy wspomnia o miodzie, jako sodyczy, ktre lu biem, namwi mnie, abym z nimi poszed do piwnicy, gdzie wszelkich trunkw, napi si mona.' Udaem si z nim, a przybywszy tam, za staem mnstwo onierzy z naszych pukw, jednych ju pijanych le cych, drugich pijcych, a innych otwierajcych czopy takim sposo bem, e strzelali w dna, a przez otwory la si trunek. Tymczasem inni kaszkiety (bowiem innych na czy nie byo) podstawiali i z nich pili, niektrzy za mieli satysfakcj strzelania tylko do beczek. Nie ktrzy, bdc napici, chybiali dna beczek i o mao kogo nie zabili, ja, widzc taki nieporzdek, wy rzekem si i miodu. Trunki poroz lewane byy tak, e ju stopy ludz kie zanurzay si w nich, gdybym wychodzi z piwnicy. Usyszawszy bicie w bbny, apel, a nawet alarm, wybiegem z miasta, a, oddaliwszy sie ze zgieku, usyszaem niezbyt daleko ogie z rcznej broni i z ar

mat. Dowdzcy nasi, biegajc po koniach, woali: Do broni! Do broni! Mnie zwrcili do miasta, abym wypdza onierzy, aby si najspieszniej do obozu udawali. Powo dem tego byo przybycie posikw ze Starogardu. Genera Dbrowski, spodziewajc si tego, wysa w kierunku ku wspomnianemu miastu znaczny oddzia legii pnocnej, ktra, spotkawszy si z dcymi na odsiecz Tczewa pukami, takowe nie tylko odpara, ale par tysicy do 12 niewoli wzia . W kocu zebrano puki w obozie, ale brakowao wie lu onierzy, a to z powodu pija stwa. Skoro noc nastaa, postawio no warty przy bramach, aby niko go do miasta nie wpuszcza, prze ciwnie kadego z miasta wypusz cza. Ale jakie byo podziwienie, kiedy za nadejciem dnia znalezio no nowych trupw, zna tych, kt rzy, bdc pijani, po miecie si wczyli. W tym celu rozpoczto re wizje najcilejsze, wskutek ktrych znaleziono w krypcie pod kocioem 60 onierzy pruskich, nie mniej i mieszkacw ukrytych, a po cis ym badaniu wspomnianego oddzia u przekonano si, e ksidz miej scowy do tej zbrodni nalea, ten, dowiedziawszy si o wykryciu te go, ucieczk si ratowa. Drugiego dnia rozkazano pocho wa trupy. onierze odkomendero wani do tej czynnoci, midzy kt rymi by podoficer z puku naszego, Gowacki (zbierajcy trupy mieli rozkaz, aby osobno Prusakw, osob no naszych pochowa), znaleli tru pa z gow urwan od kuli armat niej tak, e tylko kawaek brody zosta. Zaczli si sprzecza; jedni mwili, e to foy Prusak, inni e Francuz. Na t sprzeczk nad szed onierz z legii pnocnej i po wiada: Nie sprzeczajcie si, bo to jest Polak dobrze mi znany, ktry obok mnie by zaibity; jest to mieszcza nek z Grodziska. Usyszawszy to Gowacki, zapy tuje si, jak si nazywa, gdy z Grodziska wszystkich zna. Na to mu onierz odpowiada, e Gowac ki. Podoficer, rozpiwszy trupa, roz pozna na ciele wiadome sobie zna ki, po ktrych pozna rodzonego brata. Zdarzenie to stao- si z n a j stpujcego wypadku. Nieboszczyk Gowacki, wzity by jako kantonista do wojska pruskiego, w bitwie pod Jena dosta si. nieboszczyk do niewoli, a e wszystkich Polakw z jecw pruskich wybierano do wojska polskiego na nowo organi zowanego, dosta si przeto nie boszczyk do legii pnocnej, ktrej byo1 14 batalionw, dowodzonych przez oficerw Polakw z legionw przybyych albo francuskich 1 8 . Dnia trzeciego po wziciu Tczewa sprzylby do nas marszaek Lee'bvre, ktry obj dowdztwo korpusu ma jcego oblega Gdask, a wic i dy wizji generaa Dbrowskiego, zro bi przegld dywizji i kaza zro bi may manewr, ktry wykonano z niespodziewan dokadnoci. Po wikszych manewrach dziwi si marszaek niezmiernie, e w tak krtkim czasie wojsko- to jest w

20

stanie walczy obok wojsk francu skich. Z drugiej strony nie mg sobie wystawi, jak to wojsko mo de tak skonne byo* do zniszczenia. Gdy stan marszaek na jedn noc w Tczewie, nie mg w calem mie cie znale jednego pokoju, w kt rym by znale mona, cho jedn ca szyb w oknie, piec, albo ja kikolwiek sprzt nienaruszony. Po 8 dniach pobytu pod Tczewem, przeprawiwszy si przez Wis, uda limy si ku Gdaskowi.WYJANIENIA 1. Oipasame murem, ale nie obronne. 2. Hopfner, pruski historyk itej wojny, oblicza garnizon Tczewa ma 621 lu dni". Dbrowski w swej odezwie do . . obywateli Wielkopolskich na 900 lu dzi. Bo pomoc mieszkacy Tczewa (piosali, ale mialsto zoistao otoczone iprzed je] nadejciem. 3. Dowodzi w Tczwe mai jar Rath.

4. Jest to, zdaje si, wiadomo ca kiem oryginalna naszego pamitnikarza. 5. Brama do Starogardu nazywa si Muhlenithioir. Pukownik J. . Dbrow ski i 1-szy puk piechoty bili si przy bramie Wilanej, jak stwierdza raport gen. Dbrowskiego', autor nasz myli si wic widocznie. 6. Dokona tego oddzia artylerii fran cuskiej, przydzielony przez Napoleo na do dywizji Dbrowskiego pod do wdztwem kap. CharaLot, wyrnio nego za bitw krzyem legii. 7. W tym momencie bitwy, wyrni si mody nawczas podporucznik i-ego puku piechoty Dezydery Chapowski, ktry zasuy sobie rwnie na legi. Pamitnik gen. Weyasenihoffa wspomina o fakcie, e Inszy puk polski adn miar nie chcia ruszy na szturm bramy, dopiero, gdy ujrzano batalion Badeczykw, szykujcy si do sztur mu i Weyssenhoff zawoa do omierzy: C dacie si uprzedzi itym Niemcom?" puk Tuszy na tychmiast mimo gradu kul".

8. 4 puk wedug raportu Dtorowjskiiego, nie by w ogniu piold Tczewem, \sita w rezerwie przez cay czas. 9. Wspomina o tym fakcie raport Db rowskiego. Artylerii isaskiej . pad Tczewem nie byo, tylto> badeska. 10. Jeist to wiadomo, za kor odpo wiedzialno bierze nasz pamitnikairz. 11. Za bitw pod Tczewem otrzymaa dywizja Dbrowskiego 14 krzyw legii honorowej, z ktrych. 5 dla podoficerw 1 onierzy. 12. Kolumny nle:przyjaoiellskie pokazay si na trakcie gdaskimi od Saijgenau i na drodze idcej przez uawy. Pierwsz z oich rozbi i za bra jej 200 niewolnika gem Puthod !z legi pnocn. Przeciw drugiej, kjtra si wprdee cofna^ by wy prawianym puk. Dziewanowski z ja zd i Baideczykamii. 13. Legii pnocnej byo 5 batalionw, po 1000 ludzi w kadym. Dowodzi ni najisamprzd gen. Zajczek, po tom M. Radziwi; oficerami byli przewanie Polacy. .. -

JOZEF M. ZIKOWSKI

W ZADUMIE NAD TYMI CO ODESZLIto a tyle marek, dolarw, ktre nastpnie na granicy, pomidzy Polsk a Niemcami w Chojnicach, mg przewozi dalej. Polskie decyzje o nie dranieniu Niemcw denerwoway nas, ale c moglimy zrobi. Wiedzielimy te, e przez granic wdruje bro, ulotki... Po czterech latach pracy, wiosn 1939 roku mwi dalej Pawe Ranowski oddelegowano mnie na placwk celn do Miobdza. Ci, ktrzy pracowali tam dotychczas musieli j opuci, podob nie jak i swoje mieszkania. Powoli zaczynao si gotowa". Mniej wicej w tym miejscu, gdzie stoi dzisiaj pomnik powicony zamordowanemu Micha owi Ranowskiemu, by w punkt celny. Waci wie placwka celna miecia si okoo 300 metrw od pomnika, w stron Miobdza. Nie, Micha:, nie nalea do mojej rodziny. No c, byy to trudne dni, gdy trafiem do Miobdza 2 Batalion Strzelcw w Tczewie wysya w noc, w rejon granicy, jedn druyn, skadajc si z 18 onierzy i dowdcy. Pewnej nocy dostrzeglimy migocce wiateka wzdu granicy. Gdy wysalimy patrol zoony z dwch onierzy prbowano ich wcign na drug' stron gra nicy. Jednak chopacy byli roli i nie tak atwo mona byo ich przekona. Wrcili mocno poszarpani. Nad r a nem stacje radiowe w Berlinie i Gdasku naday wie o napadzie Polakw na granic. Goszono te, e Polacy spalili majtki niemieckie w Dbrwce, Malinowie i innych wioskach. Bya to zwyka pro wokacja... mj rozmwca zamyli si. 29 czerwca 1939 roku Pawe Ranowski poegna si z matk i powzk odjecha z Miobdza do Tczewa, a stamtd na wiczenia wojskowe. Trafi do 27 Puku Piechoty w Rzeszowie, a cilej d kompanii szkolnej strzelcw z cenzusem. Wprawia si w wojskowym rzemiole mia do 10 wrzenia 1939 roku. Okazao si, e wiczenia" trway jednak duej... 1 wrzenia zmobilizowano P. Ranowskiego i przydzielono do zapasowego batalionu przy rze szowskim puku. Pocztkowo pomagali przy mobili zacji. Potem ewakuowali si i konwojowali zmobi lizowanych. Sami w mundurach wojskowych pro wadzili tych, ktrzy nie mieli mundurw ani broni, tylko nadziej, na to, e bd onierzami. W dro dze bywao rnie. Gdy nadlatyway samoloty roz pierzchali si, potem wracali na trakt, cigle idc w stron Lwowa. To by pierwszy cel wdrwki;

W wietle reflektorw wida fragment budynku z czerwonej cegy, potem nastpnego. Tu za nimi czarne kontury kocioa, ktry przysiad tu obok zakrtu drogi wiodcej w kierunku Gdaska. Ko czy si niewielka wie, ongi na pograniczu Polski i Wolnego Miasta Gdaska. Jest wczesny wieczr. Ludzie zdyli wrci z pracy do domu, w wielu oknach ciepe wiato arwki miesza si z zimnym blaskiem telewizora. Niech pan jeszcze nie wcza magnetofonu powiada, zgarniajc lune kartki zeszytu. Niech pan poczeka mwi drcym gosem. Wyglda tak, jakby mia si spni do majcego ruszy pocigu wspomnie. Patrz na praw do, z rozdygotanych palcw wypadaj kartki. Gdyby nie ta rka, zapisabym wszystkie wspo mnienia, ot, chociaby dla dzieci. Pawe Ranowski po maturze zgosi si do Wy szej, Szkoy Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, na Wydzia Leny, jednak nie zosta przyjty. Nie dla chopaka z prowincji bya przedwojenna szkoa wysza. Zgosi si przeto do pracy w kontroli dewizowo-monopolowej na granicy polsko-gdaskiej w Tczewie. Wtedy miecia si ona na starym dworcu przy obecnej ulicy 1 Maja. . Polska i Gdask, to by jeden obszar celny, czyli celnicy pracowali na granicy pastwowej, a my jakby na wewntrznej. Niemieccy celnicy mieli swo j siedzib w Malborku i Lisewie. Spotyka pan przemytnikw? Niewielu, gwnie dewizowych. Przemycali do lary, tfunty angielskie, podobnie jak i dzisiaj. Na teren Wolnego Miasta miesicznie mona byo prze wie a 500 zotych polskich, oczywicie, wpisanych do karty ewidencyjnej. Granic, na ktrej pracowa em wolno byo przekracza dowoln ilo razy. Naj wicej byo jednak spraw politycznych. Niektrzy Niemcy, polscy obywatele mniejszoci narodowej uciekali np. z Torunia, Grudzidza na teren Wolne go Miasta. Nie bya to dosowna ucieczka, bo granic przekraczao si na podstawie dowodu osobistego. Jednak potem, w Gdasku zaatwiali sobie doku menty i ruszali do Niemiec. Przez most w Lisewie szed tranzyt, tam zasadniczo nie wtykalimy nosw. Takie przynamniej byy polecenia naszych wadz. Wystawialimy certyfikat, e obywatel przewozi tyle

21

.potem miaa by Rumunia. Nie doszli jednak do Lwowa, zostali rozbici. W dziewiciu przeleeli kilka dni w stogu siana. Wygodzeni podeszli do najbli szej wsi, by dowiedzie si, e s ju w niej Niem cy. P a n Pawe pamita, e bya rzeka i e mia ka waek chleba, ktrym obdzieli przyjaci. Siedmiu trafio do niewoli, on z koleg na drug stron rze ki, niby gonic szans, z ktrej niewiele zostao. Gdy wyszlimy na k pan Pawe umiech n si nieznacznie ruszyli ku n a m Ukraicy. Krzyczeli co, e bd z nas skr zdziera, tak jak pono mymy z nich darli. Nie bardzo wiedzielimy, my Pomorzacy, o co im chodzio. Mieli chyba do nas al o jakie stare porachunki, z czasw Pisud skiego. Zrobio si niewesoo, ruszylimy wic w stron pobliskiego lasu. W czasie wdrwki Ranowski, i jego kolega, zatrzymywani byli przez niemieckie, patrole. P a n Pawe powiada, e jzyk wrogw zna doskonale, dlatego te uchodzi z yciem. Zaczepiany rozmawia z nimi pynnie po niemiecku, nawet artowa. Nato miast znajomo tego jzyka w stycznoci z Ukrai cami wprowadzia ich w zakopotanie, nawet para liowaa. Nie bez przygd dotarli w kocu do Rze szowa, gdzie u organisty kocioa garnizonowego ode brali zdeponowane przed ewakuacj walizki z oso bistymi rzeczami. 1 Dziwiem si Niemcom, ktrzy w drodze nas kontrolowali mwi, szukajc czego w swoich za piskach. Wydaje mi si, e nasz wywiad szybko by rozpracowa takich, jak my, wdrowcw. Nawet gdy bymy twierdzili, e naleymy do wysiedlecw. Mie limy przecie na nogach wojskowe buty, na grzbie tach wojskowe koszule z piecztkami.W&%'";.:':

.

i

>'"

.

"' ' '

>'('!

'.>:'

.

\

.'

-

. " : . .

i

%

:

'

.

,.

:

:

%:;%;,',.;..^fW:;.-\ ' ..' : . ' " : '' .':' :

.>/':.:.." f .;;. " i:

^^:>'x/?/:.. ..,: , :

-

..

''

:

i

''.'

'

-.'

..''

.

-

'

,

:

.

'.

'

V.

l | t .

; :

r

:-T:::::S:!

-: .

.;

.v';.;rv

'-:/:' lasu, e ji paciyrza zmwji nie mnia' czasu, tera po nocach ciangam ano sia zrywa, ji swoji mniyrci jano oczekiwa. Ale niam ona d niego nadesza, w je lotam ptaka po wsi sia rozesza,; o tim wszytkim, co sia w lesie dziao, a wszytko co jano zia do rozpuku sia; mniao." Taka to chyca smsiad smsiadowji sprawj, skra wypchana pod tan dmb postawj, ji odtnd dziedzica jelaniem przezweli, a moe wje Jela od niego nazweli.

GADKI PO NASZAMU Franc, masz ty tam tyj kozie w buchcie czisto zrobione? Mm, mm, jano mnie sia zdaje Wjikcia, e ty zes t kozo za wiele termedyjw wystwarzasz. - Franc, ty wjysz, e to je moja mnyr, jak ja wlyza do buchty, ebi koza wydoji, ji wjidza jak ona w gnoju stoji. A najgorzyj niy lejduja te gryngle kele jeji nogw ji pod brzu