Kociewski Magazyn Regionalny Nr 1

  • Published on
    08-Jul-2015

  • View
    2.295

  • Download
    3

DESCRIPTION

Kociewski Magazyn Regionalny - do numeru 10 bya to publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej. W roku 1994 nie ukazywa si, a od 1995 r. wydawca, Kociewski Kantor Edytorski, jest sekcj wydawnicz MBP w Tczewie.

Transcript

KOCIEWSKI MAGAZYN REGIONALNYZESZYT 1 ROK 1986 Publikacja seryjna Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej w Tczewie

W NUMERZE1 2 3 9 Ii 19 U 2S 29 30 31 31 33 38 39 44 45 46 48 50 51 52 54 56 57 62 63 64 64 71 72 75 79 80 DO CZYTELNIKW R o m a n Leny REGIONALIZM W SUBIE NARODU I PASTWA Jzef Golicki K O C I E W I E n a z w a , g r a n i c e , dialekt... Jzef Milewski GDY P R Z Y S Z L I P O D P A L I DOM E d m u n d Kosiarz WYZWOLENIE K O C I E W I A Jfeef M. Zikowski P O W R T BIAYCH URAWI Jzef M i l e w s k i WYSIEK P I E R W S Z Y C H L A T R o m a n Senski WIERSZE Roman Landowski Z A P A L A N I E ZNICZA J a n A. Kamiski N I M DO WIECIA PRZYSZA P O L S K A Maria Wadyczanka SIEW P O L S K I E G O SOWA f e l i e t o n MOIM Z D A N I E M Andrzej Grzyb, Jzel Zikowski MIASTO J A K INNE Nasze p r o m o c j e M A G D A MATRACKA R o m a n S k e c z o w s k i , J a d w i g a .Staniszewska H E R B Y M I A S T WSI I OSAD K O C I E W S K I C H H I S T O R Y C Z N Y O L I M P I J C Z Y K Z CZARNOCINA Andrzej Grzyb S Z K I C E DO P O E M A T U K O C I E W I E " Krzysztof Kuczkowski D E D Y K A C J E ZZA O C E A N U Pawe Wrzos Wyczyski WIERSZE Krzysztof K u c z k o w s k i NA TYACH W I A T A CZYLI W C E N T R U M Ryszard Szwoch D O R O B E K WYDAWNICZY TMZK G a d k i po n a s z a m u Maria Pajkowska D Z I E O B E R N A R D A SYCHTY Andrzej Grzyb BIAA P O L E W K A K W A N A Roman Landowski ODWIEDZINY MELPOMENY Jerzy Stachurski PIENI Sylwetki twrcw ludowych JAN GIEDON Ryszard Szwoch W O J C I E C H ZE S T A R O G A R D U CZYLI... Bogdan Bieliski J A K G B U R S K I SYN M I E S Z C Z U C H E M ZOSTA Nota pomiertna ZYGMUNT KUAKOWSKI Adam Grzekowiak (opra. R o m a n Klim) Z WALICHNOWSKIEJ NIZINY Micha Romanowski M I G D A O W Y K W I A T P I E L G N O W A N Y W SDZIE J a n i n a Soszyska L E G E N D A O K R L O W E J POMORZA Stefan A. Fleming J A K DOBRY D I A B E J A N K O W I F U J A R K P O D A R O WA Jzef M i l e w s k i

ISBN 83-85026-06-1 i PL ISSN 0860-1917Redaktor naczelny ROMAN L A N D O W S K | Sekretarz redakcji ANDRZEJ GRZYB KOLEGIUM REDAKCYJNE Edmund Falkowski, Jzef Golicki, Andrzej Grzyb, Tadeusz Kubiszewski, Roman Lan dowski, dr Jzef Milewski (przewodniczcy), Ireneusz Modzelewski, prof. Edwin Rozenkranz, Ryszard Szwoch, Romuald Wentowski (z-ca przewodniczcego), Jzef Zikowski Korekta:- Katarzyna Lamek Z REDAKCJ WSPPRACUJ oprac, graf.: Regina Jeszke Golicka i J a n Waaszewski foto: H e n r y k Spychalski i Stanisaw Za czyski oraz Roman Klim, Krzysztof Kuczkow ski, dr Maria Pajkowska WYDAWCA Kociewski Kantor Edytorski Tczew Starogard Gdaski Sekcja Wydawnicza Tczewskiego Domu K u l t u r y ADRES REDAKCJI I WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. Kotaja 9, Tczewski Dom Kultury, tel. 2707Druk: Zakady Graficzne w Gdasku. Nakad 2.500. Objto: ark. wyd. 18, ark. druk. 12', zam. 1616, L-3. Na okadce, wedug projektu Reginy Jeszke-Golickiej: dawny Starogard w rysunku Jana Waaszewskiego.

cena 140, zl Redakcja zastrzega sobie prawo dokony wania skrtw i zmiany tytuw nadesa nych tekstw.

Z- R E D A K C Y J N E G O B I U R K A

DO CZYTELNIKWStao si! Oto oddajemy do rk Szanownych Czytelnikw pierwszy zeszyt Kociewskiego Magazynu Regionalnego". Nie jest to czasopismo, ale m a m y nadziej, e Magazyn" uka zujc si cztery razy w roku wypeni dotychczasow dotkliw luk w rejestrowaniu tego, co dla regionu byo i jest najistotniejsze. Kociewie od wielu lat prbowao zewrze szyki" w celu powoania do ycia pisma, ktre ukazaoby histori, obyczaje, folklor, k u l t u r i obraz wspczesnego ycia tej ziemi. Rne byy efekty tych prb, nie zawsze sprzyjay nam okolicznoci, a codzienno najeona trud nociami te nie bya pomocna. W kocu dobry los wspomg dziaajce na Kociewiu orga nizacje regionalne, a szczeglnie zjednoczone wysiki Towarzystwa Mionikw Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdaskim i Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej w Tczewie, co w sumie doprowadzio do powstania Kociewskiego K a n t o r u Edytorskiego i serii wydawniczej pn. Kociewski Magazyn Regionalny". W ten sposb, po pokonaniu mniejszych i wi kszych przeciwnoci, narodzi si pierwszy zeszyt, chocia nadal nie bdzie n a m atwo. Zda jemy sobie spraw z tego, e by moe nie jest to jeszcze latorol doskonaa", ale liczc na krytyczne wspuczestniczenie Szanownych Czytelnikw wierzymy, e kolejne potomstwo bdzie udatniejsze". Kociewie, liczcy si na Pomorzu orodek spoeczno-kulturalny, ze wszech miar zasuyona upowszechnienie swojego dorobku. Niemal w kadej dziedzinie jest si czym pochwai. A A sdzimy, e podoamy t e m u zadaniu, bo yje przecie wrd nas wielu a k t y w n y c h twrcw, gotowych powici swoje umysy i pira dla pomnaania wszystkiego, co dobre. Nie jeden ju raz potrafili to udowodni, ale teraz zaley na czym wicej by poytek by peny i po wszechny, sucy wszystkim. Szczeglnie liczymy na gorce serca modych, pamitajc jednoczenie o skrztnym wykorzystaniu dowiadcze i wiedzy dojrzaego pokolenia. Tylko takie wsptworzenie i umacnia nie jak zwyko si okrela wizi midzypokoleniowej, zapewni cigo tradycji i b dzie ksztatem dobrze pojtej nowoczesnoci regionalizmu. Przecie trzeba pamita o swych przodkach, o ich dokonaniach i nieraz tragicznych losach, ich patriotyzmie i nieszczdzono krwi, o tym, e dziki ich pasjom i codziennej rzetelnej robocie na polu, przy warsztacie w fa bryce, czy szkole my yjemy. My z tego Ich dorobku m a m y prawo czerpa i obowizek go pomnaa, dopisujc nowe k a r t y do ksigi naszych dziejw. Dlatego, mylc o domu, rodzi nie, wasnej miejscowoci, regionie Ojczynie, nie ustawajmy w pracy nad sob, dla ju trzejszego dnia. To jest najprostsza formua naszego sensu suenia innym. Dzikujemy tym wszystkim, ktrzy yczliwie wsparli nasze starania. Szczeglnie serdecz nie dzikujemy Miejskim Radom Narodowym w Tczewie i Starogardzie Gdaskim, wadzom administracyjnym i politycznym tych miast za skuteczne dziaania, ktrych efektem jest Ko ciewski K a n t o r Edytorski i w y d a w a n y przeze Magazyn". Magazyn" jak sama nazwa wskazuje bdzie otwarty na wszystko, co ma zwizek z Kociewiem. Jest w nim miejsce dla powanych opracowa, dla publicystyki, popularnych materiaw historycznych, folklorystycznych, take dla wspomnie i pamitnikarstwa, litera tury i kronik. Kady sdzimy w Magazynie" znajdzie co poytecznego dla siebie. Te matw nie zabraknie! yczc pierwszym Czytelnikom miej lektury, zapraszamy uprzejmie do wspredagowania kolejnych zeszytw. Piszcie do nas, czekamy na propozycje, dzielcie si szczerze swoimi spo strzeeniami i wiedz, bowiem tylko wsplny wysiek i wsplne mylenie moe da owoc poyteczny i podany.i

REDAKCJA 1

NASZYCH PRZODKWROMAN LENY

LEKTURY

Penym przedrukiem artykuu wstpnego autorstwa Romana Lenego (moe by to pseudonim Edmunda Raduskiego?), za mieszczonego w pierwszym numerze KOCIEWIA" lipiec 1938 roku miesicznego dodatku regionalnego tczewskiego Go ca Pomorskiego" i Dziennika Starogardzkiego", otwieramy sta kolumn, w ktrej prezentowa bdziemy co cenniejsze dawne materiay prasowe lub inne publikacje, powicone sprawom zie mi kociewskiej. Poniej zamieszczony tekst wydaje nam si w wielu miej scach aktualny do dnia dzisiejszego. REDAKCJA

Regionalizm w subie narodu i pastwaChocia regionalizm, jako wiadomy ruch, datuje si dopiero od lat kilkudziesiciu, to jednak prze jawy jego mona obserwowa na przestrzeni nie omal caych dziejw ludzkoci. Trudno bowiem zna le czowieka, ktrego by nie ogarniao specjalne wzruszenie na wspomnienie wsi rodzinnej czy mia steczka i rodowiska, ktre pierwsze wywary wpyw na jego wyobrani i ksztatowanie si duszy. Ten uczuciowy stosunek do swego miejsca urodzenia i wychowania to najstarszy i bodaj najmocniejszy element caego ruchu regionalnego. Odpowiednie wy korzystanie tej mioci kta rodzinnego, to zasad niczy cel caego ruchu regionalnego. Jednake idea regionalizmu nie ogranicza si wy cznie do tego uczuciowego stosunku do rodowiska urodzenia i wychowania czowieka. Ma ona znacz nie gbsze i trwalsze podoe. Czowiek, jako twr przyrodniczy, jest mimo swej zdolnoci samostano wienia w duej mierze zaleny od wpyww przy rody. Od rzeby terenu, jakoci gleby, klimatu itd. zale moliwoci bytowania czowieka. Te z kolei ksztatuj jego charakter i psychik, wytwarzajc pewne stae dyspozycje psychiczne. Krajobraz polski posiada wiele urozmaice. R nice te nie s takie wielkie, aby miay powodowa wytwarzanie si odrbnych kultur, s jednak wy starczajce, aby spowodowa wyrane rnice kultu ralne. Inne np. musi by bytowanie nad morzem czy na pojezierzach, a inne w grach, inne na pia skach, inne na dobrej, urodzajnej glebie, a jeszcze in ne w miejscach o bogactwach kopalnianych. Te wa ciwoci rzeby terenu i jego charakteru wpywaj na sposb bytowania czowieka, jego zajcia, budow nictwo, stroje, stopie zamonoci i charakter psy chiki. Zasadniczym wic zadaniem idei regionalizmu w subie narodu i pastwa jest odpowiednie wykorzy stanie tych wszystkich rnic i odchyle dla dobra oglnego. Aby mc wykorzysta wasne odrbne waciwoci, trzeba je samemu pozna. Wpywa na ksztatowanie si kultury narodowej moe tylko re gionalizm wiadomy. Warstwy przodujce u nas w dawnych wiekach przyjmoway czsto pokosty obcych kultur. Nala dowalimy czsto Wochw, Francuzw, Niemcw. Lud tylko zachowa wasn kultur. Jednak i ta kul tura w ostatnich dziesitkach lat pocza gwatow nie zanika wskutek rozwoju urbanizacji, techniki, komunikacji, suby wojskowej, wychowania w szko le itd. Zaczy gwatownie zanika te odwieczne wartoci, ktre powinny by punktem wyjcia w budowaniu jednej kultury oglnopolskiej. Obecne przeobraenia, jakie obserwowa mona na wiecie w ostatnich latach, zmierzaj wanie do wytwarzania silnych zrbw dla kultur narodowych. W zamierzchej przeszoci rne narody szukaj wzorw dla dalszego swego rozwoju, dla zdobycia si, potrzebnych w walce yciowej. Przedstawiciele nauk historycznych wzili sobie za cel odgrzebywanie zamierzchej przeszoci, dotyczcej ich narodw. W tym kierunku pracuj historycy, prehistorycy, etnografowie, antropologowie i jzykoznawcy. Czasopisma regionalne popularyzuj wyniki tych nauk na cile ograniczonym terenie, i zajmujc si zagadnieniami mniejszej wagi w sposb prostszy i przystpniejszy, staraj si zapozna swoich czy telnikw z przeszoci danego regionu. Wychodzce w Chojnicach ju czwarty rok czaso pismo Zabory" oraz kartuskie Kaszuby" spenia j swoje zadanie, budzc zainteresowanie przeszo ci i wic mieszkaca regionu z przeszoci, z pokoleniami, ktre odeszy. Kociewie chce stan do szlachetnej wsppracy z innymi regionami Pomorza. A pobudk do podj cia wysikw w tym kierunku niech bdzie ta n a sza mio stron rodzinnych, ta mio, ktra mimo straszliwych walk pozwolia nam zachowa polski charakter ziemi pomorskiej. Kociewiu" stawiamy nastpujce konkretne cele: Chcemy oywi ycie kulturalne naszego regionu, budzi mio i przywizanie do ziemi naszych pra dziadw, chcemy utrzyma w pamici minione cza sy, pozna rodzim kultur ludow, zawart w pie niach ludowych, przysowiach, baniach, zwyczajach, strojach, sztuce, budownictwie itd. Dokoczenie na str. 8

2

JZEF GOLICKI

KOCIEWIENAZWA Kociewie", zgodnie ze stwierdzeniami historykw, jest zupenie nieznana w rdach redniowiecznych, w przeciwiestwie do nazwy Kaszuby", powiadczo nej ju w licznych trzynastowiecznych dokumentach. Jzykoznawcy i regionalici uwaaj, e upowszech nia si ona dopiero w XIX wieku. Mona take uzna, e jest to nazwa starsza, jednak spopularyzo wana dopiero w tyme stuleciu. Zdaniem J. Milew 1 skiego ukazaa si ona po raz pierwszy w wierszu Szczcie ji pon", napisanym w gwarze kociewskiej, a pochodzcym ze wiecia z lat 18101820. Etymologi nazwy Kociewie zajmowao si wielu badaczy. adnemu z nich nie udao si w sposb jednoznaczny i ostateczny ustali pochodzenia i zna czenia tej nazwy. Spory i dyskusje, co do poszcze glnych hipotez, trwaj do dzisiaj. Pierwsz znan hipotez, dotyczc pochodzenia nazwy przedstawi J. Fankidejski, autor opisu Kociewia w Sowniku geograficznym Krlestwa Pol skiego i innych krajw sowiaskich" 2 , tumaczc j w nastpujcy sposb: Nazwa Kociewie pocho dzi najprawdopodobniej od licznych kotlin (tj. ba gien i bagienek grami otoczonych), ktre w pagr kowatej tej okolicy gsto si trafiaj. Grami oto czone gi i niziny do dzi dnia u ludu k o c i o k a m i si zowi".3 Inaczej zapatruj si na t spraw S. Kujot i J. gowski (ps. Dr Nadmorski) 4 . Pierwszy z nich wywodzi nazw od staropolskiego rzeczownika ko cza, oznaczajcego lekko sklecony szaas, kucz czy li kaszubsk checz. Drugi twierdzi, e nazwa ta pochodzi od dolnoniemieckiego terminu kot, kote (l.mn. kotten), oznaczajcego chat, stawian przed wybudowaniem domu mieszkalnego przez niemieckich osadnikw, sprowadzanych na Kociewie od XIV wieku przez opata cystersw w Pelplinie. Wedug F. Bujaka 5 i J. Czekanowskiego 5 nazwa Kociewie ma zwizek z dawn obecnoci Gotw na Pomorzu, ktrzy rzekomo zostawili po sobie kra in G o c i e w i e . A. Bruckner 7 i jeszcze wczeniej S. Kozierowski 8 zestawili dyskusyjn nazw z pospolitym wyrazem k o c i e w i e , przy czym pod wsplnym hasem kocie wie umiecili dialektalne wyrazy, pospolite z Ku jaw kocewie (wirzysko, mietnisko), znad Raby w Maopolsce kociwo (perz, chwasty, namu) i z Lu belskiego koaiwia (ogrodowizny). Co by jednak miao Kociewie znaczy i jak pojmowa jego sto sunek do wymienionych wyrazw, tego Bruckner ani Kozierowski nie podaj. Jeszcze inaczej przedstawia si nazwa Kociewie J. Haliczerowi, ktry pisa: Kociewie, lepiej Kacewie (kraina nad Kacz rzek)" 9 .

nazwa granice dialekt grupy etnonimiczne

Poznaniem etymologii nazwy Kociewie zaj si 10 rwnie wybitny polski onomastyk, W. Taszycki , ktry zestawiajc j z podobnymi nazwami geogra ficznymi o tym samym pierwiastku (np. Kocewie, Kocwie, Koczewo, Kocewo, Kocwo), zaliczy j do nazw topograficznych typu Korzewie, Pniewie, Buko wie, Borowie, Cisowie, a wic powstaych od cha rakterystycznej w danej okolicy rolinnoci, dla na szej nazwy( przyjmujc rolin kocank. Taszycki utrzymuje zatem, e nazwa regionu wzia pocz tek od roliny: zielnej, oficjalnie okrelanej jako kocanka (kocie ziele, niemiertelnik ty, radostka, suchokwiat) lub od gazek wierzbowych, topolowych czy leszczynowych z nierozkwitymi pczkami, zwa nych dialektalnie kocankami. Z. Stamirowska 1 1 wska zaa na dwa sabe punkty objanienia W. Taszyckiego na brak wyraniejszych ladw wystpowa nia kocanki (roliny zielnej) na Pomorzu w maso wej postaci oraz na zestawienie nazwy Kociewie (z ) z innymi nazwami o rdzennym c, cz (Kocewie, Koczewie), jak i czenie jej ze sowami o rdzeniu koc-, kocz-, gdy tymczasem nie ulega wtpliwoci, e rdze nazwy ma posta jednolit ko-. B. Sychta sugeruje zwizek nazwy Kociewie z wy razem k o t 1 2 , przytaczajc jako argumenty okrele nia koce wiatre (gucha, zapada okolica) i znaczce to samo kocewine. H. Popowska-Taborska w zwiz ku z tym owiadczya: Wbrew wtpliwociom sa mego autora hipotezy, owa prba etymologii nazwy Kociewie wydaje mi si najbardziej prawdopodobna ze wszystkich dotychczas istniejcych. Byaby to nazwa o charakterze przezwiskowym, genetycznie pejoratywna, co tumaczyoby fakt opisanego przez Z. Stamirowsk nie przyznawania si do niej miesz kacw regionu" 1 8 . G. Labuda, odrzucajc wyjanienia nazwy od wy razu k o t twierdzi, nawizujc do wywodw W. Taszyckiego, e pochodzi ona od nazw wodnych (typu: Kociewie bagno, Kocewo boto, Koczawa strumie, Kocewa rzeka, Koczewy staw, stru mie) albo te rolinnych 1 4 . Za J. Trederem mona poda jeszcze jedn hipo tez etymologii nazwy Kociewie, ...mianowicie od rosyjskiego appelativum k o c z e w i e (obozowisko, koczowisko), co miaoby mie uzasadnienie pozajzykowe w rzeczywistym {historycznie) obozowaniu tu wojsk rosyjskich" 15 . Fakt taki mia miejsce pod czas interwencji rosyjskiej przeciw Stanisawowi Leszczyskiemu. Autorem tej wersji jest B. Kreja. J. Treder, szeroko analizujc poszczeglne hipote zy etymologii nazwy Kociewie, podkreli cech dawnoci tego wyrazu, co zreszt wprost potwierdzaj od XIV wieku rdowe zapisy nazw z zestawienia, dokonanego przez W. Taszyckiego, a uzupenionego!

3

przez J. Tredera: kocewie wirzysko, mietnisko; kociwo perz, chwasty, namu; koc smowka rybacka, rodzaj plota rybackiego (pochodzce z diab b 16 lektalnego prasowiaskiego kot c ) . K. Nisch znacz nie wczeniej zwrci na to uwag, stwierdzajc w dopisku do pracy Z. Stamirowskiej (Kociewie i in ne nazwy..."): ...nazwa Kociewie jest dawniejsza od dzisiejszych stosunkw gwarowych (...), powstaa 17 przed (...) ekspansj dialektu kociewskiego" . Pochodzenie nazwy Kociewie nie tumaczy si jak wida w sposb przejrzysty, a proponowane wyjanienia nie mona uzna za ostateczne.

GRANICE Kociewia zwyko si wytycza nie w oparciu o ce chy fizjograficzne czy poczucie odrbnoci etnicznej, ale na podstawie materiau jzykowego, wyodrbnia jc cechy dialektalne, charakterystyczne dla tego ob szaru. K. Nitsch , w wyniku prowadzonych przez siebie, w latach 18041905, bada na terenie Kociewia, wy tyczy zasig dialektu kociewskiego na podstawie zasigu a, pochodzcego od pierwotnego a dugiego (na Kociewiu brak tak zwanego a pochylonego, a wic wystpuje wymowa typu trawa, cielak, te reny ssiednie Bory Tucholskie i Kaszuby wy rniaj zamiast pierwotnego a dugiego dwik po redni midzy a i o lub samo o) oraz zasigu wy mowy w-, f- z typowym, na Kociewiu wystpujtym, twardym w, f, np. swat, fynia (w odrnieniu od Borw i Kaszub, gdzie wystpuje wymowa wi-, ji-)- Na tych samych przesankach oparli si au torzy Atlasu jzykowego kaszubszczyzny i dialek tw ssiednich" 1 9 , ktrzy badaniami objli midzy, innymi Kociewie. Studia K. Nitscha, autorw Atlasu..." i Z. Topoliskiej 2 0 pozwoliy na bardzo szczegowe wykrele nie granicy dialektu kociewskiego. Oglnie biorc, gwary kociewskie obejmuj tereny pooone na le wym brzegu dolnej Wisy. Granica ta w przyblie niu biegnie od wsi Czatkowy nad Wis (koo Tcze wa) na zachd do Trbek Wielkich, dalej na poud niowy zachd, zostawiajc Wysin i Stare Polaszki po kociewskiej stronie, nastpnie w rejonie Kona rzyn skrca na poudniowy wschd do Osiecznej, gdzie z kolei kieruje si najpierw na zachd do Rosochatki, a potem zmierza znowu na poudniowy wschd, biegnc dalej przez Zdroje, Lniano, Grucz, no (koo wiecia) do Wisy. Przebieg granicy kaszubsko-kociewskiej (na pnoc nym zachodzie) w cigu ostatnich pidziesiciu lat nie uleg adnym waniejszym przesuniciom, cho cia daje si zauway do znaczne przenikanie kociewskich cech jzykowych do pogranicznych wsi kaszubskich. Dzieje si tak niewtpliwie dlatego, e dialekt kociewski jest znacznie bliszy polskiemu j zykowi literackiemu. Zapewne dziki temu zyska opini lepszego" od bardziej egzotycznej" pod wzgldem jzykowym kaszubszczyzny. Granica browiacko-kociewska (na zachodzie i po udniowym zachodzie) wedug L. Zabrockiego 21 , si gaa niegdy tylko do Wdy, potem w wyniku jzy kowej ekspansji Kociewia obja rwnie tereny po oone za rzek.18

DIALEKT kociewski dogbnie nie zosta jeszcze zbadany. Badania gwar kociewskich zostay zapocztkowa ne w pierwszych latach XX stulecia, kiedy to K. Nitsch opisa i zinterpretowa ich zasadnicze ce chy jzykowe. Jzykoznawca ten podzieli Kociewie na dajce si wyodrbni lokalne odmiany dialek tu, wyjani pokrewiestwo jzykowe grupy kociew skiej z gwarami malborsko-sztumskimi i grudzidzko-lubawskimi, okreli rwnie stosunek dialektu kociewskiego do pozostaych dialektw ssiednich, szczeglnie do kaszubszczyzny, jak te poruszy za gadnienie powstania gwary kociewskiej. Podstawo we tezy Nitscha pozostay nadal aktualne, ulegy jedynie drobnym korektom i uzupenieniom. Bada nia jego zostay zweryfikowane i ucilone dziki nowszym pracom dialektologw i historykw. Do prac, stanowicych now podstaw materiaow, na le przede wszystkim May Atlas Gwar Polskich" oraz Atlas jzykowy kaszubszczyzny i dialektw s 22 siednich" . Sporo miejsca gwarom kociewskim w swoich 23 24 dzieach powicili Z. Stieber i S. Urbaczyk . Istotnymi dla dialektologii kociewskiej s rwnie prace H. Grnowicza 25 . Dwie z nich omawiaj mi dzy innymi wzajemne zwizki gwar malborskich i kociewskich, trzecia dotyczy systemw wokalicznych gwar pnocnopolskich. Cao zagadnie jzykowych Kociewia interesu jco przedstawia E. Rzetelska-Feleszko. Jej szkic Dialekt kociewski problematyka, granice, sow nictwo" 2 6 i artyku Sownictwo Kociewia" 2 7 ujmuj gwary kociewskie w zalenociach przestrzenno-czasowych i szeroko roztrzsaj kwestie ich ksztatom wania si pod wpywem dialektw Kujaw, Wielko polski i Mazowsza. Niezwykle wak pozycj dla rozwaa dialektalnych jest Sownictwo kociewskie na tle kultury ludowej" B. Sychty (Wrocaw, t. 1 i 2: 19,80, t. 3: 1985). Ten bogaty i oryginalny sownik bdzie mg by szeroko wykorzystany w wielu rnorodnych pracach porwnawczych, gwnie w zakresie leksy ki, sowotwrstwa i frazeologii, w nie mniejszym stopniu take w dziedzinie etnografii. Z opracowa historycznych, ustalajcych zwizki Kociewia z innymi dzielnicami Polski, na szczegln uwag zasuguj Zarys granic i podziaw Polski najstarszej" J. Natansona-Leskiego (Wrocaw 1955) i Pocztki Polski" H. Lowmiaskiego (t. 3, rozdz. 4, Geografia osadnictwa sowiaskiego, Warszawa 1967). Aby scharakteryzowa dialekt Kociewia, trzeba ustali jego stosunek do ssiednich obszarw gwaro wych (przede wszystkim do gwar kaszubskich i do dwu centralnopolskich zespow gwarowych: wielkopolsko-kujawskiego i mazowieckiego), uchwyci star sze i nowsze zwizki z gwarami ssiednimi i zarejestrowa waciwe mu cechy jzykowe. Cigo osadnicza i etniczna na terenie Kociewia datuje si od czasw epoki plemiennej. Od wczesne go redniowiecza dorzecze Wierzycy oraz obszary, pooone midzy nim a dolin Wisy, byy zaludnio ne, o czym wiadcz midzy innymi pozostaoci po pidziesiciu grodach (VIIIXIII w.). W IX stuleciu w rejonie dzisiejszego Starogardu Gdaskiego znaj dowa si duy zasiedlony obszar, mogcy uchodzi

4

za terytorium plemienne. Niektrzy historycy iden tyfikuj nazw plemienia z pierwotn nazw rzeki Wierzycy Verissa i kojarz z plemieniem o naz wie Verisane, wspominanym wrd kilkunastu innymi na ziemiach polskich w zapisie Geografa Bawarskiego z polowy IX wieku. W opinii history kw Kociewie stanowio cz jednolitego obszaru.

H. omiaski 2 8 i S. Arnold 2 9 przyjmuj, e dawne osadnictwo pomorskie sigao a po Note, a zatem ogarniao tereny obecnego Kociewia. W zwizku z tym, e osadnictwo Kociewia jest stare i do silne, powstaje pytanie: jak tu mwio no? W tym kontekcie zasadniczym problemem jest ustalenie dawniejszych zwizkw tego regionu z ka-

s

szubszczyzn i dialektami pomorskimi. H. Grno30 wicz twierdzi, e istniej tu niewtpliwe lady daw nego pomorskiego (kaszubskiego) s u b s t r a t u , to znaczy jzyka, ktrym mwili autochtoni (w prze ciwiestwie do superstratu, jzyka ktrym posugi wali si przybysze). I tak na przykad nazwy miej scowe Starogard, Garc, Warlubie wykazuj grup ar (poczenie a plus r w pozycji midzy sp goskami), typow dla nazewnictwa kaszubskiego, a take dla pozostaych pnocno-zachodnich dialek tw lechickich. Ich centralnopolskie odpowiedniki brzmiayby Starogrd, Grodziec, Wrolubie. 81 Jak podaje E. Rzetelska-Feleszko , na terenie Kociewia wystpuj do dzi niektre cechy jzyko we, charakterystyczne dla gwar kaszubsko-sowiskich, wiadczce o szerszym pierwotnie zasigu kaszubszczyzny. Widoczne jest to w szczeglnoci w rozwoju prasowiaskiej grupy el pomidzy sp goskami w ol, a dalej w o, np. mioc (mle), ploc (ple) z prasowiaskich melti, pelti. Pakty fonetyczne uzupeni naley danymi z lek syki kaszubsko-kociewskiej. Zeszyty 1 i 2 Atlasu jzykowego kaszubszczyzny i dialektw ssiednich" przynosz znaczn ilo sw typowych dla gwar kaszubskich, a sigajcych take do pogranicznych wsi kociewskich, np. obarchnialy (ogupiay), rozkocierzy si (rozpociera si, rozrosn o roli nach) lub dotyczcych czci gwar kociewskich, np. gorzy si (zoci si), a nawet caego pnocnego Kociewia, np. jesionka (podlotek), koowae (kolei ny). Omwione wyej fakty fonetyczne i leksykalne wiadcz bliskiej w przeszoci cznoci jzykowej Kociewia z Kaszubami. Po roku 112232 zaczo si intensywnie osadnictwo Kociewia z kierunku gciej zaludnionych obszarw Ziemi Chemiskiej, Ziemi Dobrzyskiej, Kujaw i Mazowsza. Wkrtce nadwilaskie tereny Kociewia byy tak gsto zaludnione, e same stay si bafe osadnictwa dla Ziemi Malborskiej. Na przestrzeni wiekw nie ustajca kolonizacja tych terenw od poudnia i poudniowego wschodu wpyna w istot ny sposb na uksztatowanie si dzisiejszych gwar kociewskich. Jednoczenie sprawia, e dialekt, kt ry si tutaj wyksztaci, odbiega w wyrany sposb od pozostaych gwar pnocnopolskich, pooonych na lewym brzegu Wisy. czno dialektu koeiewsfciego z dialektami kujawsko-wielkopolskimi i mazowieckimi jest dzisiaj bardzo silna. Z dialektami pochodzenia wielkopol skiego wie go przede wszystkim brak mazurzenia, tzn. brak wymowy spgosek sz, , cz, d jak s, z, c. dz, typowej dla dialektw mazowieckiego, mao polskiego, pnocnolskiego. Wsplne jest rwnie wystpowanie na pocztku wyrazu dwicznego1 w w grupach sw-, kw-, tw, gdy w pozostaych pol skich dialektach panuje w tych grupach bezdwicz ne f. H. Grnowicz twierdzi, e cay system fonologiczny dialektu kociewskiego, w. jego wczesnej fa zie (XIII w.) ksztatowa si pod wpywem systemu starokujawskiego 3 3 . Faktw jzykowych, czcych Kociewie z dialek tami mazowieckimi jest znacznie wicej. E. Rzetel ska-Feleszko 3 4 wymienia tu m.in. zastpienie pier wotnego a dugiego przez a, bowiem mieszkacy Ko ciewia pereypowali mazowieckie a cienione, bd

ce dwikiem porednim midzy a i o i naladujc wymow mazowieck zastpili owym a swoje p, 5 pochodzce z dawnego a dugiego* . Istotna jest rwnie utrata mikkoci w grupie w-, f, tj. wy mowa swat, fynia, wystpowanie er w miejsce ar, np. poderty, wyterty, umer, zer, twarda wymowa k, g w poczeniu z wystpujcymi po nich i, e, np. oger, kyj, kdy, gybky, wystpowanie typu: dwa krowy, dwa kobiety i formy wuj, strj, w przeci wiestwie do zachodniopolskiego wuja, stryja. Wyej wymeinione przykady wskazuj na liczne i bardzo rnorodne zwizki Kociewia z terenami pooonymi na wschd od Wisy. Okres, w ktrym rozwija si silnie ekspansja mazowiecka na tereny Kociewia, to wiek XVI, o czym mwi chronologia, przyjcia przez gwary kociewskie mazowieckiego' zwonego a jako a. Zapewne prcz wzgldw osad niczych przy przejmowaniu mazowizmw piszei E. Rzetelska-Feleszko oddziaywao tu take po czucie lepszoci" gwar mazowieckich, centralnopolskich, reprezentujcych tereny zwizane take ze 38 stolic kraju" . Oprcz zwizkw jzykowych z gwarami kaszub skimi, kujawsko-wielkopolskimi i mazowieckimi, w dialekcie kociewskim wystpuj rwnie cechy j zykowe waciwe dla gwar Polski pnocnej. Cho dzi tu o zmieszanie i z y (y upodobnio si do i, a zatem wymawia si zamiast ty, gdy, czy, dobry ti, gdi, czi, dobri), a take o brak rozrnienia ro dzajw w liczbie mnogiej, np. te dobre ludzie, ko biety piewali. Gwary kociewskie wytworzyy rwnie wasne ce chy jzykowe, wyrniajce je spord wszystkich; ssiednich dialektw. S to, w pierwszym rzdzie, fakty fleksyjne. (adne inne gwary polskie tak da leko nie uprociy odmiany wyrazw, jak kociew skie). Do szczeglnie typowych naley tzw. neolo gizm kociewski, polegajcy na identyfikacji w cza sie przeszym rodzaju mskiego i eskiego. Tak, mczyzna, jak i kobieta mwi o sobie: skakaam, mniaam, jezdem. Dla Kociewia charakterystyczna jest rwnie analityczna odmiana czasu przeszego, polegajca na tym, e funkcj odrniajc jedne formy od drugich peni nie kocwki fleksyjne lecz zaimki, partykuy. Wystpuje tu najczciej odmiana typu ja em gada, ty e gada, mi em gadeli, wi eta gadeli, ni gadeli. Ponadto dla odmiany wy razw w czasie przeszym znamienne s nastpu jce kocwki: -eli, zamiast -ali (greli, woleli, deli) w 3 osobie liczby mnogiej i -m zamiast -em (bylm, widziam) dla rodzaju mskiego w 1 osobie liczby pojedynczej. Najbardziej uderzajc cech fonetyczn gwar ko ciewskich jest odmiana e w 'a przed kad sp gosk nosow, np. cia, la. zamiast cie, le. Kociewie jest terenem, na ktrym oddziayway jzykowe wpywy niemieckie od strony Gdaska. i, przez Malborskie, od strony Prus Wschodnich. Po mimo jednak tego wielowiekowego oddziaywania, w gwarach kociewskich spotyka si tylko germanizmy leksykalne. Wystpuj one gwnie w tych ka tegoriach semantycznych, na ktre mia wpyw ofi cjalny jzyk niemiecki w czasach zaborczych np. w dziedzinie rzemiosa wiejskiego i nowszej kul tury materialnej. Do dzi u ludzi starszych syszy

6

si germanizmy typu: b 1 u t k a (kiebasy z krwi), 1 e b e r k a (wtrobianka), c u k, b a n a (pocig), s z p r i c a (straacka sikawka), m u s z k i b a d a (cukier), k r y c z k a (brukiew), m u n i a (pysk) itp. Dialekt kociewski naley do dialektw modych, uksztatowanych na bazie dawnego pomorskiego (ka szubskiego) substratu pod wpywem dialektw kujawsko-wielkopolskich i pniej mazowieckich. Po wstawa stopniowo i prawdopodobnie dojrzewa w dwch historycznych okresach, tj. w okresie krzy ackim i w czasie porozbiorowej niewoli. W tych okresach bya ograniczona czno z Macierz, a przerwana cigo kontaktu z jzykiem literackim sprzyjaa wytworzeniu si gwar. Dzisiejszy dialekt kociewski jest bliski polskiemu jzykowi literackie mu. Dziki temu silnie ekspanduje w kierunku Ka szub, Borw Tucholskich i Malborskiego, niwelujc bardziej wyraziste cechy dialektalne tych terenw. Reasumujc: waciwymi dla dialektu koeiewskiego s w szczeglnoci nastpujce cechy jzykowe: brak mazurzenia, zastpstwo pierwotnie dugiego a przez a, pomieszanie i z y, utrata mikkoci w grupie w, zastpienie _ przez , wystpowanie typu dwa krowy, dwa kobiety, zamiana e w a przed kad spgosk nosow. identyfikacja w czasie przeszym rodzaju m skiego i eskiegoi, brak k, g przed i, e, brak rozrnienia czasw w liczbie mnogiej, kocwki: -m dla 1 osoby liczby mnogiej cza sownikw, -ta dla 2 osoby liczby mnogiej czaso wnikw, -w dla 1 osoby liczby pojedynczej ro dzaju mskiego1 czasu przeszego, -eli dla 3 osoby liczby mnogiej czasu przeszego, -ma dla 1 osoby liczby mnogiej trybu rozkazujcego. Opublikowane dotychczas prace na temat proble matyki jzykowej Kociewia nie wyjaniy wszystkie go. Dodatkowych opracowa wymagaj przede wszy stkim stosunki jzykowe, panujce na Kociewiu pr-zed napywem mazowizmw oraz pierwotny zwi zek terenw tego regionu z Pomorzem. Zapewne szczegowe badania toponomastyki, zwaszcza na zewnictwa starszego, mogyby przynie nowe infor macje, pozwalajce na wypenienie wystpujcych jeszcze luk. GRUPY ETNONIMICZNE zdefiniowa R. Kukier. Wedug niego ,...grupa etnonimiczna jest to ludno okrelonego niewielkiego obszaru, wyodrbniona przez okolicznych mieszka cw na podstawie pewnych cech kulturowych i, -sto sownie do tych, odpowiednio nazwana. W mniejszo ci przypadkw jest to ludno wydzielajca si na zasadzie poczucia wasnych odrbnoci kulturowych i nazwy...".87 Systematyczne badania podziaw etnograficznych Pomorza, w tym rwnie Kociewia, prowadzone by y od poowy ubiegego stulecia. W 1866 roku, w cza sopimie Skorb kaszebsikosoyjaskje rnove", F. Ceynowa w granicach tzw. okrgw wymieni po raz

pierwszy nazwy grup etnonimicznych z terenu Ko ciewia: Feterokw (w Starogardzkiem) i Polanw 38 (w wieckiem) . W pniejszym okresie szczeglnie istotne dla 89 omawianego zagadnienia s studia S. Bystronia (wyrnienie na obszarze Kociewia Feterakw, Lasa 40 kw i Polan), W. gi (charakterystyka osadnic twa, midzy innymi na terenie Kociewia), Z. Sta41 mirowskiej (lokalizacja i geneza nazw grupowych, midzy innymi Feterakw, Olendrakw i Grali), 42 B. Sychty (wprowadzenie nowych nazw grupowych z terenw granicznych: Nadwilakw, Piaskarzy). Wyej wymienion problematyk poruszali rw 48 44 nie w swoich pracach J. Kozowski , A. Fischer , 45 43 17 A. Kutrzebianka , B. Stelmachowska i J. Gajek . Wspczesne ujcie nazw grup etnonimicznych na 48 Kociewiu przedstawi R. Kukier . Opierajc si na rnorodnych kryteriach (jzykowe, kulturowe, osad nicze, zawodowe, gospodarcze, onomastyczne itd.) wyrni okoo dwudziestu nazw grupowych. Kada z nazw zostaa cile zlokalizowana i opatrzona sto sownym komentarzem. J. Treder w pracy Pochodzenie Pomorzan oraz choronimw i etnonimw z obszaru Pomorza Gda skiego", wykorzystujc materiay F. Ceynowy, Z. Stamirowskiej, B. Sychty scharakteryzowa etymologi waniejszych etnonimw z terenu Kociewia. Opierajc si na dotychczasowej literaturze mo na na obszarze Kociewia wyodrbni nastpujce due grupy etnonimiczne (patrz mapka): 1. F e t e r a k w , zamieszkaych gwnie we wsiach Janiszewo, Janiszewko, Szprudowo, Kursztyn, Cierzpice, Pomyje, Lignowy, Rudno. Nazwa Feterakw wywodzi si z niemieckiego- Vetter (kuzyn, krew niak), bd rwnie z niemieckiego fett(er) Boden (tusta ziemia) albo z aciskiego veteres (dawni lu dzie, weterani). Wikszo badaczy obstaje przy dru gim wyjanieniu, twierdzc jednoczenie, e termin .ten pierwotnie dotyczy dawnych kolonistw nie mieckich, sprowadzonych tu zapewne jeszcze .przez Krzyakw; 2. O l e n d r a k w (Olandrakw), mieszkajcych na nizinie wilanej, pomidzy Midzyem a Sartowica-. mi, a pochodzcych w czci z dawnej ludnoci ho- : lenderskiej (older osadnik holenderski), przyby ej na te tereny w XVIIXVIII wieku; ludno t obecnie zwie si Nadwilakami; 3. G r a l i , nazwanych tak w zwizku z fizjogra fi i uksztatowaniem terenu przez nich zamieszka ego (Godziszewo, Turze, Lubiszewo, Sobowidz itd.). Wspczenie poczucie przynalenoci do tej grupy ju si niemal cakowicie zataro; 4. P o l a n w (Polusw), wystpujcych w bezle nych okolicach wiecia. Nazwa wskazuje na napyw osadnikw z Polski ldowej, zapewne z oglnie poj mowanej Wielkopolski, do ktrej lud mg zalicza graniczce z Kociewiem Kujawy i Krajne; 5. L a s a k w (Borusw), zamieszkaych na kracach Borw Tucholskich, w poudniowej czci Staro gardzkiego (Zimne Zdroje, Osieczna, Zdrojno, Kasparus, Osiek, Zdroje itd.). Lasacy stanowi ogniwoprzejciowe midzy rdzennymi Kociewiakami, a od rbn grup etniczn Borowiakw Tucholskich. Jzef Golicki

%

PRZYPISY J. M i l e w s k i : Kociewie, (w:) Z a p i s k i K o c i e w s k i e , G d a s k 1957, s. 1229. 2 Sownik geograficzny Krlestwa Polskiego i innych k r3a j w s o w i a s k i c h , t. 4, W a r s z a w a 1883, s. 230. P o r . K. B c z k o w s k i : K o t y czy k o t y , P o m e r a n i a " , 1970 n r 1. 1 S. K u j o t : Dzieje P r u s K r l e w s k i c h , R o c z n i k i T o w a r z y s t w a N a u k o w e g o w T o r u n i u , 1913, s. 202; J. g o w s k i : P r z e g l d p r a c d o t y c z c y c h l u d n o c i polskiej P r u s i P o m o r z a z lat 18991900, R o c z n i k i T o w a r z y s t w a N a u k o w e g o w T o r u n i u , 1900, s. 169. ' K. P o t k a s k i : Napis grobowy Bolesawa Chrobrego. P i s m a p o m i e r t n e , t. 2, K r a k w 1924, s. 126. J. C z e k a n o w s k i : W s t p do h i s t o r i i S o w i a n , L w w 1927, s. 47. ' A. B r u c k n e r : S o w n i k e t y m o l o g i c z n y j z y k a polskiego, K r a k w 1927, s. 242; A. B r u c k n e r : P o c z t k i S o w i a s t w a i P o l s k i (Z p o w o d u 'ksiki prof. J. C z e k a n o w s k i e g o ) , K 8 a r t a l n i k H i s t o r y c z n y , 1927, s. 302. w S. K o z i e r o w s k i : B a d a n i a n a z w t o p o g r a f i c z n y c h dzisiej szej a r c h i d i e c e z j i .poznaskiej, t. 1, P o z n a 1916, s. 311. I J. H a l i c z e r : S o w n i k geograficzny, T a r n o p o l 1935, s. 137. 10 W. T a s z y c k i : K o c i e w i e i i n n e n a z w y p o k r e w n e , (w:) R o z p r a w y i s t u d i a p o l o n i s t y c z n e , 1: O n o m a s t y k a , W r o c a w 1958, s. 178J186.II Z. S t a m i r o w s k a : Kociewie i i n n e nazwy grup jzykowo-terytorialnych na p i e r w o t n y m Pomorzu, Jzyk pol s k i " , 1937, s. 5255. 12 B. S y c h t a : K a s z u b s k i e g r u p y .regionalne i l o k a l n e , i c h n a z w y i w z a j e m n y s t o s u n e k do siebie, Rocznik G d a s k i , 19581959, s. 246. 13 H. P o p o w s k a - T a b o r s k a : K o c i e w i e , P o m e r a n i a " , 1981 n r 9, s. 41. " G. L a b u d a : K o c i e w i e , (w:) S o w n i k s t a r o y t n o c i s o w i a s k i c h , t. 2, W r o c a w 1964, s. 435. 15 J . T r e d e r : P o c h o d z e n i e P o m o r z a n oraz c h o r o n i m w i e t n o n i m w z o b s z a r u P o m o r z a G d a s k i e g o , G d a s k 1982, s. 30. > T a m e , s. 2836. 17 Z. S t a m i r o w s k a : Kociewie... s. 8283. 13 K . N i t s c h : D i a l e k t y k o c i e w s k i e , (w:) W y b r p i s m p o l o n i s t y c z n y c h , t. 3: P i s m a pomoirzoznawcze, W r o c a w 1954. " Atlas jzykowy kaszubszczyzny i dialektw ssiednich, t. 14, W r o c a w 19641978. 20 Z. Topoliska: Na marginesie granicy jzykowej kaszubsko-tucholskiej i kaszubsko-kociewskiej, Rozprawy Komisji Jzykowej dzkiego Towarzystwa Naukowego, -t. 10, 1964, s. 1422. 21 L. Z a b r o c k i : G w a r a B o r w T u c h o l s k i c h , 1: G r a n i c a gwarowa midzy Borami Tucholskimi, Kaszubami i Koc i e w i e m , S l a v i a O c c i d e n t a l i s , t. 16, 1937, s. 448. 22 Atlas o p r a c o w a n y .przez zesp n a u k o w c w w Z a k a dzie S o w i a n o z n a w s t w a P A N s z e r o k o r e f e r u j e p r o b l e m a t y k l e k s y k a l n , s o w o t w r c z , fleksyjn i f o n e t y c z n k a szubszczyzny i d i a l e k t w s s i e d n i c h . 23 Z. Stieber: Zarys dialektologii jzykw zachodniosow i a s k i c h , W a r s z a w a 1956, s. 29, 36 i n . ; Z. S t i e b e r : Sto 1

sunek kaszubszczyzny do dialektw Polski ldowej, Kon f e r e n c j a P o m o r s k a (1954): P r a c e J z y k o z n a w c z e , W a r s z a w a 1956, s. 3748. 24 S. Urbaczyk: Zarys dialektologii polskiej, Warszawa 1953, s. 55 i 61. 25 H. G r n o w i c z : D i a l e k t m a l b o r s k i , t. 1: F o n e t y k a , flek sja, s k a d n i a , G d a s k 1967; D i a l e k t y k o c i e w s k i i m a l b o r ski, (w:) P o m o r z e G d a s k i e , Nr 4: L i t e r a t u r a i jzyk, G d a s k 1967, s. 147172; U s t n e s y s t e m y w o k a l i c z n e w gwa r a c h plnocnopolskiich, R o z p r a w y K o m i s j i J z y k o w e j dz k i e g o T o w a r z y s t w a N a u k o w e g o , t. 11, 1965, s. 2033. 25 E. Rzelelska-Feleszko: Dialekt kociewski, P r o b l e m a t y k a , g r a n i c e , s o w n i c t w o , (w:) P o m o r z e G d a s k i e , N r 6 : K o c i e w i e , G d a s k 1969, s. 530. 27 E. Rzetelska-Feleszko: Sownictwo Koclewia, Studia z Filologii P o l s k i e j i S o w i a s k i e j , t. 9, 1970, s. 147160. 25 H. o w m i a s k i : P o c z t k i P o l s k i , t. 3, W a r s z a w a 1967, s. 137179. 28 S. A r n o l d : T e o r i a p l e m i e n n a w u s t r o j u a d m i n i s t r a c y j n y m P o l s k i P i a s t o w s k i e j , K r a k w 1927. 311 H. G r n o w i c z : D i a l e k t y kociewskie.... s. 148. sl E. R z e t e l s k a - F e l e s z k o : D i a l e k t k o c i e w s k i . . . s. 1924. 32 H. G r n o w i c z : D i a l e k t y k o c i e w s k i e . . . s. 147. 33 T a m e , s. 151161. 34 E. R z e t e l s k a - F e l e s z k o : D i a l e k t k o c i e w s k i . . . s. 1924. 36 H. P o p o w s k a - T a b o r s k a : Kociewie... s. 43. s " E. R z e t e l s k a - F e l e s z k o : D i a l e k t k o c i e w s k i . . . s. 2425. 37 R. Kukier: Podziay etnograficzne rodkowej czci P o m o r z a N a d w i l a s k i e g o , R o c z n i k G r u d z i d z k i , t. 2, 1961, s. 184. 38 F . C e y n o w a : S k o r b k a s z e b s k o s o v j a s k j e m v e , Svjece 1866, s. 89. s ' S, Bystro: Nazwy i przezwiska polskich g r u p ple m i e n n y c h i lokalnych, P r a c e i Materiay Komisji Antro p o l o g i c z n e j , t. 4, oz. 2, K r a k w 1925, s. 95152. 40 W. g a : O s k a d n i k a c h e t n o g r a f i c z n y c h P o m o r z a w wiekach ubiegych, Zapiski Towarzystwa Naukowego w T o1r u n i u , t. 6, Nr 23, T o r u 1923, s. 2136. 4 Z. S t a m i r o w s k a : Kociewie... s. 82186. 42 M a p a k a s z u b s k i c h g r u p r e g i o n a l n y c h i l o k a l n y c h i s s i e d n i c h g r u p e t n i c z n y c h , (w:) B . S y c h t a : K a s z u b s k i e g r u py43 J. Kozowski: Objanienie do mapy etnograficznej P r u s Krlewskich, Ksicych i Warmii, P a m i t n i k i Fizyograficzne, t. 3, W a r s z a w a 1883, s. 484490. 44 P o l s k i e P o m o r z e , t. 1: Z i e m i a i l u d z i e , T o r u 1929, s. 4 5181185. A. K u t r z e b i a n k a : Etnografia polskich grup ludnocio wych na zachodzie, P r u s y i Kaszuby, Uniwersytet Jagiel loski, K u r s N a u k o w o - I n f o r m a c y j n y o Z i e m i a c h Z a c h o d n i c h , Nr 3, K r a k w 1945, s. 8. 48 B. Stelmachowska: Polskie grupy etniczne ludnoci r d z e n n e j P o m o r z a , Slavia O c c i d e n t a l i s , t. 19, P o z n a 1948, s. 156189. 47 J. Gajek: Skad etniczny Wielkiego Pomorza, Teka P o m o r s k a , Nr 12, T o r u , s. 812. 48 R. K u k i e r : P o d z i a y E t n o g r a f i c z n e . . . s. 177195; zo bacz rwnie: R. Kukier: Zagadnienia etnografii regionu wieckiego, (w:) Dzieje wiecia n a d Wis i j e g o r e g i o n u , t. 2, W a r s z a w a 1980, s. 207214.

REGIONALIZMDlatego bdziemy 1. zbiera materiay historyczne i folklorystycz ne, odnoszce si do naszej ziemi kociewskiej, cho by najdrobniejsze; ^ 2. publikowa przyczynki do historii poszczegl nych miast i wsi, kociow i parafii; 3. rejestrowa i opisywa wykopaliska prehisto ryczne z naszego terenu; 4. zaznajamia czytelnikw z treci wydawnictw, dotyczcych naszego regionu, popularyzowa ostatnie wyniki nauk historycznych oraz zaznajamia z prze jawami kultury duchowej i materialnej naszego re gionu; 5. inwentaryzowa zabytki sztuki ludowej, kultury duchowej oraz przyrody celem ochrony przed za pomnieniem i zniszczeniem. T drog stara si bdziemy odszuka lady y cia i dziaania naszych pradziadw, utrwala je i zachowa przyszym pokoleniom, utrwala wszy

(Dokoczenie)

stko to, co zwa zwyklimy wartociami regionalny mi, a przez to oywi mio do rodzinnych stron. Chcemy porednio wpywa na wyrobienie si sil niejszego poczucia dumy szczepowej, oywi poczu cie cznoci z dawnymi pokoleniami, z ktrymi do piero razem tworzymy ow wielk wsplnot naro dow. Swoim zainteresowaniem obj chcemy przede wszystkim powiaty starogardzki i tczewski oraz wschodni cz powiatu kocierskiego, tj. historycz ne Kociewie i teren do Kociewia wprawdzie nie nalecy ale od zarania dziejw z Kociewiem zwi zany administracyjnie i gospodarczo. Zapraszamy do wsppracy wszystkich mionikw naszej ziemi i jej dziejw, w szczeglnoci ducho wiestwo, nauczycielstwo i wszystkich tych, co w zakresie naszych zainteresowa mieliby co do po wiedzenia.

8

JZEF MILEWSKI

Kociewie w latach 10201939 graniczyo od wscho du :z niemieckimi Prusami Wschodnimi, a od pnoc nego wschodu z Wolnym Miastem Gdaskiem. Zaj 2 mowao 'obszar okoo 3000 km , t j . okoo 15 procent Pomorza midzywojennego, i zamieszkane byo przez ponad 200 tysicy osb, co stanowio 20 procent lud noci Pomorza Gdaskiego, nalecej w przeszo 90 procentach do narodowoci polskiej, a w pozosta ej czci gwnie do narodowoci niemieckiej. W okresie midzywojennym region ten "wyrnia si, spord innych w Polsce pnocnej, stosunkowo naj wiksz zwartoci spoeczno-polityczn ludnoci pol skiej, woln od separatystycznych de, zdecydowan do obrony polskiego Pomorza. Teatr wojenny Pomorza polskiego, w skad ktrego wchodzi teren Kociewia, w stosunku do pozostaych obszarw Polski charakteryzowa si najbardziej od rodkowym pooeniem. Mia ksztat uciliwego- dla kraju kina-korytairza, prowadzcego nad polski Ba tyk, na tzw. okno na wiat", ktry z jednej strony potgowa znaczenie polityczne i gospodarcze Pomo rza, a z drugiej uniemoliwia Polsce usadowienie si nad ".morzem. Niewielka powierzchnia nie stwarzaa, z punktu widzenia obronnoci, warunkw do szybkiej koncentracji wojsk i wykluczaa jakiekolwiek rozwi nicie si na niej armii polskiej i jej wyprowadzenie, pozwalajc wrogowi na ostrzeliwanie polskiego obsza ru przez dalekonon artyleri czy ataki lotnicze. Dla wczesnej Polski gwn warto miaa tu dwutorowa linia kolejowa nadwilaska, krzyujca si w Tczewie z liniami dla Niemiec wanymi, kie dy przez nieb budowanymi dla ruchu na wschd: PiaChojniceTczew i KrlewiecMalborkTczew. Wana bya take linia jednotorowa, nowo wybudo wana ,z poudnia na pnoc, biegnca przez Bory Tu cholskie z Bydgoszczy przez Lipowe Tucholsk i Ko cierzyn do Gdyni, zwan magistral wglow. Szla kom elaznym towarzyszyy drogi bite, z ktrych nadwilaska, najwaniejsza i niemal jedyna o kie runku poudnikowym, znowu krzyowaa si w Tcze wie z podobn szos biegnc z zachodu na wschd. W tej sytuacji Tczew, jako 'miasto nadgraniczne, urs do wyjtkowej rangi wza komunikacyjnego, opartego na mostach przez Wis, odgrywajcych tak negatywn, jak i pozytywn rol. By to jeden z naj waniejszych wzw >w kraju, ustpujcy pod wzaledem znaczenia strategicznego na Pomorzu je dynie obronie polskiego Wybrzea. Mosty, lece na samej granicy .midzy Polsk a Wolnym Miastem Gdaskiem, naleay cakowicie .do Polski, ktrej te rytorium koczyo si tu za przyczkiem wschodnim, nie posiadajcym praktycznie prawie adnego przed pola. Std Niemcoim zaleao na ich cakowitym opa nowaniu i wykorzystaniu dla celw wojskowych. Mia y one dla nich kluczowe znaczenie, gdy poprzez ko rytarz pomorski" czyy Rzesz z Prusami Wschod nimi. Usadowienie si Niemiec na Pomorzu polskim od cioby nasz gospodark ad morza, 'wzmocnioby nie mieckie wpywy polityczne na wybrzeu nadbatyc kim. Przeciwna te oddaniu Pomorza bya sama 'miej scowa ludno polska, ktra susznie stwierdzaa: Boimy si Niemcw, jeeli przyjd wyrn nas wszy stkich". Znaczenie Pomorza polegao i na tym, e rozdzielao siy niemieckie na pnocy i ewentualnie przy korzystnej sytuacji strategicznej uatwiao swo bod zwrotu zaczepnego przeciw Pomorzu Zachodnie mu czy Prusom Wschodnim.

POLSKIE KONCEPCJE WOJNY OBRONNEJ z Niemcami, oparte m i n . o studia wojskowe lat 1926 1930 i 19351936, nie zakaday adnych akcji ob ronnych wikszymi siami na Pomorzu, a jedynie zabezipeczenie osony mobilizacji, czyli wykonanie frag mentarycznych umocnie osonowych, przeprowadze nie ewakuacji oraz przygotowanie i wykonanie znisz cze. Na wypadek ofensywy niemieckiej, zakadano jak najdusze rozdzielanie wojsk przeciwnika, zgru powanych na Pomorzu Zachodnim i w Prusach Wschodnich, po czym czasowe opuszczenie Poimorza polskiego, z wyjtkiem samodzielnego rejonu obron nego GdyniaHel. Natomiast w przypadku wywoa nia przewrotu politycznego w Wolnym Miecie Gda sku i prb przyczenia tego miasta do Rzeszy, prze widywano interwencj zbrojn dla przywrcenia tam status quo (1920/1921, 19281930, 19351936, 1939). Polski plan operacyjny zakada zorganizowanie sta ej obrony dopiero na linii BydgoszczToru i dalej wzdu grnej Wisy. Nie przewidywano natomiast przygotowania przepraw przez Wis w rejonie wie ciaChemna, strategicznie nader wanym dla po czenia terenw operacyjnych na wschd i zachd od tej rzeki. Opracowany przez Sztab Gwny, w pierwszej po owie 1939 roku, plan wycofania" rozrnia trzy strefy ewakuacyjne. Terenw Kociewia dotyczya stre fa I nadgraniczna, obejmujca pas szerokoci 10 15 kilometrw, sigajcy imniej wicej od Chojnic do Opalenia, oraz strefa II, tzw. waciwego wycofa nia, pokrywajca pas szerokoci 12 powiatw i te reny byego zaboru pruskiego. Ze strefy I miay by ewakuowane do poudniowowschodniej czci Polski zakady, urzdy, instytu cje wojskowe i pastwowe, rodziny wojskowych i urzdnikw pastwowych oraz ze strefy II ludno z przedpola pozycji obronnych, a w szczeglnoci za specjalici i wykwalifikowani robotnicy. Ewakuacje rodzin wojskowych i urzdnikw pastwowych zosta a zarzdzona noc 28 sierpnia 1939 roku i do spra wnie przeprowadzona. Ustalono rwnie wykazy osb niepewnych i po dejrzanych pochodzenia niemieckiego, przewidzianych do internowania na wypadek zagroenia pastwa. W powiecie starogardzkim taki wykaz obejmowa, wedug rde niemieckich, okoo sto dwadziecia na zwisk. Wedug polskich rde 'dotyczyo to tylko dwu dziestu piciu osb. Niestety, wykonanie tych czyn noci nastpio zbyt pno, bo dopiero 1 wrzenia 1939 roku, nad ranem, co umoliwio ucieczk lub ukrycie si wielu niebezpiecznym Niemcom. W trakcie wycofania si z Pomorza planowano przeprowadzenie zniszcze na szlakach komunikacyj nych (mosty, wiadukty kolejowe, drogowe, stacje i wzy kolejowe itp.), ktrych gwnym zadaniem byo utrudnienie posuwania si wojsk niemieckich. Szcze gln uwag zwrcono na mosty drogowe i kolejowe w Tczewie, o czym wiadczy fakt dwukrotnego tu pobytu gen. Bortnowskiego, jako inspektora armii, a potem w .marcu i pocztkach sierpnia 1939 roku ju jako dowdcy armii Pomorze". Dowdca stacjo nujcego w Tczewie 2 Baonu Strzelcw, ppk Stani saw Janik, otrzyma od niego rozkaz wzmocnienia obrony rejonu miasta Tczewa, ze szczeglnym zwr ceniem uwagi na 'mosty, ktrych w adnym wypadku nie naleao odda Niemcom w stanie technicznie

9

sprawnym, W tym celu (przydzielono dowdcy tego baonu, tej najdalej wysunitej na pnoc jednostki armii Pomorze", dwa czogi (francuskie Renault" R 35 niestety przestarzae) odkomenderowane z 13 pocigu pancernego Genera Sosnkowiski" z Nasielska oraz grup saperw dla przygotowania mostw do wysadzenia. Obszerne urzdzenia stacji towarowej ZajczkowoTczew zaczy patrolowa uzbrojone grupy kolejarzy. W czerwcu 1939 roku saperzy, pod dowdztwem ppor. Norberta Juchtmana, zuywajc 5 ton trotylu przygotowali mosty do wysadzenia. W sierpniu pod minowano jeszcze inne obiekty kolejowe i drogowe, m.in. wiadukty oraz zestawiono specjalne pocigi, wy posaone w ptle do rwania torw i materiay wy buchowe do niszczenia 'budynkw i innych urzdze kolejowych. Do zniszczenia zostay przygotowane rw nie stranice Stray Granicznej w Tczewie, Skar szewach i Gniewie. Ze wzgldu na zaplanowane czasowe wycofanie si z Pomorza, zakadano jedynie budow doranych umocnie obronnych typu polowego. Najwczeniej, bo ju w imaju 1939 roku, przystpiono do tych prac w rejonie Tczewa, a wic na dugo przed dat 24 czerw ca 1939 roku, pod ktr ukaza si rozkaz szefa Szta bu Gwnego, nakazujca ich wznoszenie. Na innych odcinkach, jak w rejonie Godziszewa, Starogardu, Skarszew, Gniewa, Opalenia czy Nowego n. Wis, przystpiono do budowy tych umocnie dopiero w lip cu, nie naruszajc przy t y m zasieww, drzewostanw itp. Byy to rowy strzeleckie, odkryte stanowiska bro ni (maszynowej, schrony, zasieki z drutu kolczastego, zapory z szyn (np. na mostach w Tczewie) czy zapo ry przeciwczogowe (Koliny, Pszczki, Sobowidz itd.). Tej akcji, niestety, nie zdoano zakoczy ido chwili wybuchu wojny. Warto bojowa tych przeszkd by a stosunkowo niewielka. Niestety, na (wykonanie zaleww k na pnocny wschd od Tczewa nie byo pienidzy, a bronione ogniem byyby powan przeszkod dla broni pan cernej i piechoty. Zgodnie z jedn z kilku koncepcji Sztabu Gwne go zdecydowano si, na okres czasowego opuszczenia Pomorza, pozostawi w poszczeglnych powiatach specjalnie przygotowane i wyposaone grupy dywer syjno-wywiadowcze, oznaczone kryptonimem Grun wald". Wydziay wojskowe przy starostwach specjal nie dobieray do nich ludzi nie wyrniajcych si aktywn dziaalnoci spoeczno-polityczn w okresie midzywojennym, gdy anieli oni y w warunkach okupacyjnej legalnoci. Po .zaprzysieniu przeszkolo no ich w Toruniu i w jednej z podwarszawskich fnSejscowoci, a po 20 sierpnia 1939 roku wyposaono w pistolety, .granaty rczne, (miny, trytol, lonty, za palniki i paczki z kolcami przeciw.sarnochodowyimi. Grupy rniay przystpi do' pracy tu po wkroczeniu wojsk hitlerowskich na teren danego powiatu. Nale eli do nich m.in. w powiecie wieckim Witold Bielowski, nadleniczy a Przewodnika, w powiecie sta rogardzkim Franciszek Jadewski z Czarnej Wody, ktry dnia 12 wrzenia 1939 roku spowodowa t a m wykolejenie pocigu towarowego, a w ssiednim po wiecie koeierskim co najmniej dziesiciu dotd zidentyfikowanych Polakw.

PRZYGOTOWANIE

JEDNOSTEK DO WALKI

WOJSKOWYCH

rozpocza czciowa cicha" mobilizacja pierwszych rzutw" wojska polskiego, przeprowadzona 23 marca 1939 roku, tj. po okupacji Czechosowacji przez armi niemieck. Bya to odpowied na danie Hitlera wczenia Wolnego Miasta Gdaska do Rzeszy i bu dowy eksterytorialnej autostrady przez Pomorze pol skie. Wtedy to drog indywidualnych powoa, prze szkolonych na wiczeniach rezerwistami wzmocniono stany liczebne jednostek wojskowych w Tczewie, Sta rogardzie, Gniewie i zapewne Obozu wicze Gru p a " pod Grudzidzem. Akcj t w pewnym stopniu zosta rwnie objty batalion szkolny lotnictwa w wieciu. Szczeglnie wyczulono, w zakresie wzmocnie nia gotowoci bojowej, 2 Baon Strzelcw w Tczewie,

stacjonujcy w nader wanym punkcie strategicznym, majcy broni w razie potrzeby miasta i mostw w cikiej sytuacji taktycznej, bo w odosobnieniu; bez stycznoci w cznoci z ssiadujcymi jednostkami. Jeszcze w imarcu ze sztabu Inspektoratu Armii w Toruniu utworzono zawizki sztabu armii (Pomorze". W rnaju 1939 roku powstay plutony (1 oficer + 60 stranikw) wzmocnienia Stray Granicznej drog po woania do nich rezerwistw. Z pocztkiem czerwca zaczy przybywa na Poimorze, w rejon Tucholi, jed nostki 9 dywizji piechoty, w tym 34 p.p. z Biaej Podlaskiej. W nocy na 24 sierpnia 1939 roku zostaa zarzdzona m i n . na Pomorzu niejawna mobilizacja alarmowa re zerwistw z kartkami mobilizacyjnymi wszystkich ko lorw. W jej 'wyniku zmobilizowano np. w powiatach Starogard i Tczew cztery do pi tysicy (mczyzn, z czego cz skierowano do orodkw zapasowych w centralnej Polsce. 2 baon strzelcw osign stan okoo 1300 onierzy i zaj stanowiska bojowe w rejonie 'mostw oraz na pnocny wschd od miasta Tczewa. 2 batalion 65 sta rogardzkiego puku piechoty, o stanie (po mobilizacji) okoo 1200 onierzy, obsadzi stanowiska bojowe na wzgrzach w rejonie Gniewa, a jeden z jego plutonw w gminie Janowo. 2 Puk Szkoleerw Rokitniaskieh w Starogardzie, wchodzcy normalnie w skad Po morskiej Brygady Kawalerii, rozbudowa si do stanu prawie 1100 kawalerzystw i 30 sierpnia 1939 roku przesun si w celach obronno-osonowych w rejon miejscowoci Nowa WieabnoKrg i Bczek Bolesawowo. W wyniku mobilizacji kolorowej" nastpi te n a pyw rezerwistw do jednostek terytorialnych typu milicyjnego, o nazwie Baony Obrony Narodowej (ON) z dodatkiem nazwy miasta, w ktrym organizowaa si dana jednostka. Na uwag zasuguje 82 Baon Pie choty (Baon ON Starogard"), liczcy okoo 900 o nierzy, ktry jako jedyny w Brygadzie Pomorskiej ON zosta zmotoryzowany, otrzymujc samochody cia rowe zarekwirowane niynorn Wiecherta w Starogar dzie i szpitalowi w Kocborowie. Dnia 28 sierpnia 1939 roku, jedna kompania tego baonu ON zostaa prze sunita w rejon Tczewa, a dwie pozostae w rejon Opalenia i Gniewa (z plutonem w Janowie). Dowdz two 'baonu miecio si w Rakowcu. Obok baonw ON formacj wojsk terytorialnych byy oddziay Przysposobienia Wojskowego (PW), w skad ktrych wchodziy hufce PW szk rednich (ju nacy 1710-letni), mobilizowane w trybie alarmowym 2425 sierpnia, obsadzone kadr oficerw rezerwy. W Tleniu, na II turnusie obozu PW w sierpniu, prze bywali junacy ze Starogardu, ktrzy po wybuchu wojny ruszyli na poudnie. Niestety, o ich losie, jak i o losie junakw z Tczewa, brak danych. Dnia 13 sierpnia 1939 roku Sztab Gwny w War szawie zarzdzi utworzenie z 13 i 27 dywizji piechoty tzw. Korpusu Interwencyjnego, nawizujcego do dawnej idei lat 1920/1921, kiedy to do Starogardu skierowano 83 p.p. i inne jednostki wojska polskiego, przewidziane do zajcia niespokojnego", wrogo wzgldem Polski ustosunkowanego Wolnego Miasta Gdaska i wcielenia go do Macierzy. Dnia 17 sierpnia 1939 roku korpus skierowano na Pomorze z zadaniem opanowania nagym atakiem Gdaska, w przypadku gdyby wojna imiaa si ograniczy tylko do obszaru tego miasta. Stosownie do tego dziesi dni pniej, 27 dywizja piechoty, z czci jednostek towarzysz cych, znalaza si w rejonie lenym OsiecznaOcypelOsowoLubichowo, skupiajc okoo 15 tysicy onierzy. Jednak 31 sierpnia, w wyniku nowych za ostrze sytuacji politycznej w Europie, wydano roz kaz wycofania dywizji z terenu Pomorza. Dnia 28 sierpnia zarzdzono wycofanie rezerwistw z terenw zachodnich pastwa, ktrzy dotd nie zo stali zmobilizowani, a ich przerzut w gb kraju za sadniczo zakoczy si 30-tego tego miesica. Do dyspozycji jednostek wojskowych ju wiosn 1939 roku zgaszali si harcerze. Tak byo w Starogar dzie i Tczewie. W tym ostatnim 'miecie przyczynili si oni n i i n . do wykrycia w niemieckiej piekarni koo poczty skadnicy broni i do ujcia trzech niemieckich dywersantw. Z kocem sierpnia, w ramach tzw. Po gotowia 'Harcerek i Pogotowia Wojennego Harcerzy,

10

penili w komendach obrony przeciwlotniczej 'miast funkcje obserwatorw, (gocw, wywiadowcw. Cz z nich zakwaterowano nawet w koszarach. Czynili to wierni lubowaniu twierdz nam bdzie kady prg:..."! publicznie odnowionemu 29 sierpnia w Staro gardzie. Nastroje wrd onierzy, [powoanych rezer wistw i spoeczestwa, a take wrd harcerzy byy bojowe. Domagano si ukrcenia niemieckich poczy na. Nikt nie wtpi wwczas w zwycistwo polskiej sprawy. Od kwietnia 1939 roku niemieckie samoloty rozpo znawcze stale naruszay polsk granic. Polskie lotni ctwo otrzymao polecenie ich atakowania. Lotnicy 4 Puku Lotniczego w Toruniu, ktrzy na wypadek wojny imieli dziaa nad Pomorzem, stale patrolowali rejony przygraniczne. W lipcu jeden z polskich samo lotw ruszy w celach rozpoznawczych nad Prusy Wschodnie, skd nie atakowany dotar nad Batyk, po czym pomorsk gardziel" wrci nad Kociewiem na macierzyste lotnisko. Od okoo 24 sierpnia na linii kolejowej Chojnice Tczew kursoway regularnie tylko dwie pary tran zytowych pocigw towarowych i jedna para poci gw osobowych pospiesznych.

1 WRZENIA o godz. 4.45 Niemcy hitlerowskie, dysponujce ol brzymi przewag si i rodkw, bez wypowiedzenia wojny napady na Polsk, znacznie sabsz, osamot nion od pocztku do koca w swej obronie. Uderze nie nastpio rwnie z terenu Wolnego Miasta Gda ska. Rozpoczy si bitwy graniczne Armii Pomorze", wystawionej na dwustronne uderzenia z zachodu i wschodu. Przed armi t stano niewykonalne zada nie obrony jedynego poczenia Polski z obszarem Batyku, podobnego do saku, zwajcego si od przedmiecia Bydgoszczy w stron polskiego skrawka Wybrzea. Wanym ogniwem w tej bitwie granicznej by oczy wicie Tczew, w ktrym onoo godz. 4.45 zbombardo wano koszary, cz imiasta, rejon dworca kolejowego i zachodniego przyczka mostw. Z terenu Gdaska odezwaa si artyleria i ruszyo natarcie przewaaj cych oddziaw niemieckich na caym francie wschod nim i pnocnowsehodnim, ze szczeglnymi nasileniem na wschodnim przyczku 'mostw. Dyurny ruchu w Szymankowie Alfons Runowski, uprzedzi stacj P K P w Tczewie o zblianiu si niemieckiego pocigu pan cernego, za ktrym poda nastpny pocig. onierze 2 baonu nie dali si jednak zaskoczy, cho nie po siadali sprawnej artylerii, potrzebnej do wsparcia ognia wasnej piechoty. Przewaga ognia z broni ci kiej wroga bya przygniatajca i smimo dzielnej obro ny mostw grozi wjazd pocigu pancernego i ich opa nowanie. W tej sytuacji dowdca 2 fos ppk Janik, zarzdzi wysadzenie mostw w powietrze, co nast pio w dwch fazach, okoo godziny 6:00 i 6.30. Nie mcom nie udao si podstpnie opanowa mostw, ktre do koca suyy wykonywaniu umw o tran zycie kolejowym midzy Polsk a Rzesz Niemieck. Obrona rejonu Tczewa trwaa przez cay dzie. Nie powiody si prby natarcia wzdu szosy Koliny Tczew, atakowanej ptrzez kompani wspieranej wo zami pancernymi. To samo trzeba powiedzie o kilku prbach natarcia z linii PszczkiSwietlikowo po djtych si dwch batalionw piechoty, wspieranych ogniem artylerii i lotnictwem. Niemcy stracili w walkach o mosty okoo 30 zabi tych i 20 rannych, podczas gdy na odcinku Swietli kowoPszczki okoo 130 polegych, pochowanych pniej w Gdasku. Straty za 2 fos ocenia si na 20 'dotd identyfikowanych onierzy. Powanie zo sta uszkodzony gwny trzon koszar tej jednostki. Okoo godz. 8 z lotniska w Toruniu, na samolocie R-XIII D, wyruszyli do Tczewa dwaj oficerowie jed nostki bojowej I plutonu 43 Eskadry Towarzyszcej, por. obserwator Tadeusz Galler i ppor. pilot Andrzej Wojciechowski, by z rozkazu dowdcy Armii Pomo rze" stwierdzi gdy czno telefoniczna zostaa uszkodzona czy mosty zostay wysadzone w powie trze. Wedug ppk Janika wyldowali oni pod Tcze wem okoo godz. 11.00, po czym z jego meldunkiem

powrcili do Torunia. 2 baon wykona swoje zada nie 'mosty zostay 'wysadzone. Potem otrzyma roz kaz opuszczenia Tczewa z 'nastaniem zmierzchu. Pod porzdkowany zosta 2 pukowi szwoleerw w Staro gardzie. Na odcinku gniewskim Niemcy w gminie Janowo zaatakowali wysunite tam dwa plutony piechoty: II baonu 66 p.p. i baonu ON Starogard". Przystpi y one, wraz z polsk ludnoci, do wycofania si na lewy brzeg Wisy. Rejsy promu pasaerskiego i przy gotowanych uprzednio odzi, ktrymi ewakuowali si funkcojnariusze Stray Granicznej, wojsko i ludno cywilna, osaniaa motorwka patrolowa SG lzak", ktra pod bander marynarki handlowej od jesieni 1937 roku penia sub graniczn i celn na odcinku GniewPiekoTczew. Jednostka ta miaa wypor no 12,5 ton i osigaa prdko 13 wzw na go dzin, posiadaa jedno dziako 37 mm, 2 ckm i 4-osobow zaog. lzak" tego dnia wystrzeli na nie mieckie stanowiska ogniowe, pooone za waem prze ciwpowodziowym, ponad 800 pociskw 37 nim i okoo 12 tys. pociskw 7,92 mm. Zakoczywszy ewakuacj, okoo godz. 19 zatopia si na gbokoci 5 metrw u ujcia Wierzycy do Wisy, a zaoga oddaa si do dyspozycji II batalionu 65 p.p., ktry wieczorem opuci Gniew. Baon ON Starogard" patrolowa lewy brzeg Wisy od Tczewa do Gniewa (kompania ON Tczew") i od Gniewa do Nowego (2 p.szwol.), bez stycznoci bojo wej z nieprzyjacielem trwajc na stanowiskach obronno-osonowych. 27 Dywizja Piechoty ;z zawizanego Korpusu Inter wencyjnego dopiero w dniu 1 wrzenia, a wic z jed nodniowym opnieniem, przystpia do wycofywania si na poudnie. 2 wrzenia sytuacja wojsk polskich na Pomorzu ule ga pogorszeniu. Rano, kiedy wojska hitlerowskie zaj moway imiasto Tczew, 2 p. szwol. w Starogardzie otrzyma rozkaz opuszczenia miasta i po wykonaniu uprzednio nakazanych zniszcze, w tym mostu kole jowego w Nowej Wsi, ruszy na poudnie w kierunku Osia. Ju wczeniej w tym samym kierunku, cho przez Skrcz, maszerowa 2 fos, podporzdkowany 2 pukowi szkoleerw. Obydwie te jednostki pod wieczr znalazy si w rejonie Osia. Tego dnia zosta zajty przez wroga Gniew, z kt rego II batalon 65 p.p. przez Nowe poda do Gru dzidza, do swej macierzystej jednostki. Rozkaz wy cofania si na poudnie przez Nowe wykonywa te baon ON Starogard". Chcia zdy na przepraw przez most w Grudzidzu. W godzinach popoudnio wych pierwsze oddziay wroga wkroczyy do Staro gardu. Zmotoryzowana czowka 32 puku stray gra nicznej (Grenzwacha), po krtkiej walce z kilkuna stoosobowym oddziaam polskiej Stray Granicznej, zaja wie Zblewo i okoliczne zabudowania. Ciko walczyy w Borach Tucholskich trzy wielkie jednostki wojskowe, na czas nie wycofane z Pomo rza 9 i 27 dywizja piechoty oraz Pomorska Bry gada Kawalerii. Odcite dziaay bez wsplnego do wdcy, koordynujcego operacj. Wojska hitlerowskie, po dokonaniu gbokiego wy omu w polskiej obronie w Borach Tucholskich, za czy zagraa od zachodu miastu wiecie, co w efek cie grozio odciciem korzytarza pomorskiego". 3 wrzenia, we wczesnych godzinach rannych, ob serwatorzy z lotnictwa otrzymali polecenie dokonania rozeznania 'sytuacji pod wieciem i powiadomienia Dowdcy Lotnictwa Armii Pomorze" o pooeniu wojsk wasnych i wroga. Sztab armii straci ju wpyw ma kierowanie walk oddziaw polskich, od citych w Borach Tucholskich. Jeszcze w godzinach rannych zamknicie okronych w korytarzu wojsk polskich nie byo pene, gdy wiecie, miasto wy prowadzajce" z tego korytarza, pozostao wolne. Ale .miasto to od samego rana byo kilkanacie razy 'bom bardowane i cigle ostrzeliwane przez Niemcw. Z tzw. kota wieckiego-" (GrupaJeewowiecie) nadchodziy rozbite oddziay, ktre prboway tu prze prawi si na wschodni brzeg Wisy. Uszkodzony pa rowiec, ktry z pocztku peni rol promu, bezadnie spyn w d rzeki. W cigu dziesiciu godzin w ak cji ratowania wojsk z kota wieckiego" bra udzia Oddzia Wydzielony Wisa" iz Flotylli Rzecznej Pol-

11

skiej Marynarki Wojennej, podlegy dowdcy Armii Pomorze". Dotd bezczynny, teraz zwiza wroga ogniem midzy Grucznem a Kosowem, przeprawiajc na wschodni brzeg okoo 200 piechurw, kawalerzystw 2 p. szwol., 16 p. uanw i taborytw Pomor skiej Brygady Kawalerii. W godzinach od 11 do zmroku, w rejonie Sartowic Grnych, przeprawi si przez Wis, przy niewielkich stratach, baon ON Starogard". By to jedyny oddzia piechoty, ktry zwarty przedosta si przez rzek, liczc jeszcze okoo 300 onierzy. Grupki uanw i strzelcw konnych z rozbitych szwadronw 16, 18 i 8 puku przeprawiy si 3 14 wrzenia na odcinku SartowiceGrupa. Niektre grupki onierzy 9 dywizji i inne przeprawiy si w Grudzidzu, noc z 4 na 5 wrzenia, po zwalonych przsach 'mostu, zniszczonego 2 wrzenia. Gwn si przebojow PBK, na poud nie od wiecia, by jej 1 dywizjon pancerny. Oblicza si, e w kotle wieckim" znalazo si 13 14 tysicy onierzy, z ktrych po zacitych walkach na przeprawy wilane dotaro 1011 tyisicy. Przepra wio si tylko okoo 4 tysice. Straty w kotle wieckim" oblicza si na 3,5 do 4,5 tysicy polegych i potopionych w rzece oraz oko o 3,5 tysica wzitych do niewoli onierzy, koleja rzy i cywilw. Wrd nich znalazo si okoo 1000 onierzy 2 bs z Tczewa, ktrych wrg wzi do nie woli w wieciu okoo godz. 17. Uprzednio 2 bs straci kompani kpt Monkosy, ktra jako stra tylna, w czasie przemarszu na szosie Osiewiecie, zostaa odcita i ju do jednostki nie wrcia. W rejonie wiecia zostay rozbite t n i n . cz 2 szwa dronu i cay 4 szwadron 2 puku szwoleerw ze Sta rogardu. cznie straty tego puku 'wynosiy okoo 30 polegych kawalerzystw, w tym kilkunastu w re jonie wiecia w .dniu 3 wrzenia 1939 roku, w kt rym to dniu spali si magazyn zboowy w Pnzechowie. Cz potopionych pod wieciem onierzy spyn a potem w rejon Grudzidza, gdzie niektrych z nich udao si zidentyfikowa, jak n,p. Aleksego Binerowskiego z gminy Morzeszczyn. 4 wrzenia by pierwszym dniem odcicia koryta rza" od Polski. Wiele pomniejszych oddziaw pol skich, oderwanych od jednostek lub zagubionych, du go jeszcze przetrwao na pomorskim placu bojowym. 5 wrzenia rano znajdoway isi w Borach Tuchol skich niedobitki szwadronu cznoci PBK. Okoo 70 rozbitkw z 2 bs przebywao koo Warlubia i w okoli cach Jeewa w dniach 67 wrzenia. Ostatnim, re gularnym oddziaem, ktry opuci plac boju w Bo rach Tucholskich, bya 3 kompania 34 p.p., dowodzona przez ppor. Stanisawa Cielenkiewicza. O wicie, 4 wrzenia znajdowaa si w rejonie Czerska. W po owie wrzenia kompania uwikaa si w cikie wal ki z wrogiem, w ktrych stracia 10 onierzy. Okoo 20 wrzenia oddzia liczy jeszcze 20 onierzy; jego sytuacja stawaa si cor^z cisza. Po,potyczce z pa trolem andarmerii niemieckiej, stoczonej okoo 22 wrzenia, jego stan zmniejszy si do 15 ludzi. 3 padziernika uderzy na stacj kolejow Maksymi lianw pod Bydgoszcz, obsadzon przez onierzy 208 puku bawarskiej Landwehry i tam zosta wzity do niewoli. W momencie kapitulacji oddzia liczy 13 onierzy, w tym jednego modszego oficera i 3 pod oficerw. Grupa Cielenkiewicza bya najduej na Pomorzu walczcym regularnym oddziaem. Duej od niego walczyli obrocy Helu i onierze Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie".

dzka RKU odmwia bowiem ich przyjcia. 14-letni Waldemar Ozimek ruszy na wojn razem z 2 p. szwo leerw, w ktrym zawodowo suy jego ojciec, i od 14 wrzenia walczy zbrojnie jako szeregowy. Nie inaczej byo w Tczewie, z ktrego na ochotnika na wojn poszli miin. 19-letni Wadysaw Jurgo, 1 Pawe Szulc i Edimund Eggert '(poleg w rejonie Kielce Opa tw). W dniu 1 wrzenia do dyspozycji dowdztwa 2 bs zgosi si ochotniczo harcerz Zygfryd Taubenblatt oraz piciu innych harcerzy, w tym 14-letni Edward Bowiardowski. Wszyscy penili w tej jedno stce rne funkcje pomocnicze a do dnia 3 wrzenia, w ktrym 2 ibs dotar do wiecia. Dnia 3 wrzenia 19:30 roku. po godz. 11, po wypo wiedzeniu wojny Niemcoim przez Wielk Brytani, zjawili isi u kierownika szkoy w Baronie "wszyscy przedpoborowi tej wsi, proszc o porad, jak dosta si do wojska, by wsplnie walczy przeciwko Niem com. Wieczorem, 3 wrzenia, w lasach na poudnie od Osieka, Francsizek Bobkowski zorganizowa ubrania cywilne dla girupy rannych, niezdolnych do walki o nierzy polskich, a pozostawion przez nich bro za konserwowa i zakopa. Podobnie postpia rodzina Fensfcich w Piecach koo Kalisk, ktra ukrya czci uzbrojenia, amunicj, mundury onierskie, ksiki polskie i aparat radiowy. Na uznanie zasuguje posta wa Borowiakw, ktrzy mimo ostrych (represji wro ga, codziennie pomagali kluczcym po lasach onierzoin ppor. Cieiemkiewicza. Rozbitkowi armii Pomo rze" pomagali te tu "winiowie, wypuszczeni na wol no jeszcze przez wadze polskie.

BILANS STRAT LUDZKICH I MATERIALNYCH jest nie do ustalenia. Armia Po>moirze" w dniu 1 wrzenia 1939 roku, o godz. 4,45 imiaa pi regular nych dywizji piechoty (9, 15 i 27 jako lewobrzene i 4 oraz, 16 jako prawobrzene, czyli Grupa Opera cyjna Wschd"), Pomorsk (Brygad Kawalerii (PBK), szereg jednostek pozadywizyjnych (i bs, 2 bs, Baony ON i inne) oraz rnego 'rodzaju oddziay improwizowane. Poniewa wszystkie one z wy jtkiem oddziaw improwizowanych zostay zmo bilizowane do 27 sierpnia 1939 roku, naley przyj, e w chwili rozpoczcia wojny posiaday pene ska dy osobowe, a wic w dywizjach piechoty po 16.492 ludzi, w PBK 7.184, a np. w batalionach ON (byo ich jedenacie) po okoo 350. Tak wic cao armii posiadaaby cznie okoo 100 tysicy onierzy. W walkach na lewobrzenym pasie dziaania, a w szczeglnoci w Borach Tucholskich i w tzw. kotle wieckim", w dniach 13 wrzenia armia Pomorze" stracia 2/3 stanu 9 DP, 2/5 czci 27 DP (okoo 25 procent i 50 procent artylerii), 3/4 czci PBK, 1 i 2 bs oraz 5 baonw ON, co stanowio okoo 25 procent oglnego stanu tej wielkiej jednostki ope racyjnej. Po prawej stronie dolnej Wisy kompletnie zosta rozbity baon ON wiecie", dziaajcy w ramach Grupy Operacyjnej Wschd". Jedynym zwarcie 'wyprowadzonym z Borw Tu cholskich oddziaem piechoty, i przy tym najwik szym, bo liczcym okoo 300 onierzy, by 35 p.p. z 9 DP, ktrym dowodzi ppk J a n Maliszewski, a ktry w dniach 3 i 4 wrzenia prowadzi ponad 200 jecw niemieckich. PBK bya ostatnim oddziaem (szcztki), jaki 3 wrzenia zdoa przebi si z rejonu wiecia na poudnie, w kierunku Bydgoszczy. Na terenie Kociewia w dniach 13 wrzenia pole go orientacyjnie okoo 1600 onierzy polskich, w tym okoo 1000 w rejonie wiecia (nie liczc tych, ktrzy utonli). Inni polegli spoczywaj w 'mogiach, w kwaterach cmentarnych (na cmentarzach) w miej scowociach: Bzowo 3 Osie 10 Drzycim 112 Przechowo 100 G. Grupa 100 wiecie (Sulnwko) 40 Grupa 62 Tczew 18 Jeewo 40 Warlubie 36 Laskowice 10 Wielki Lubie 10 Nowe 10

WSPUDZIA LUDNOCI W WALKACH OBRONNYCHby znaczny. Ludno polska chciaa walczy z Nie mcami. wiadczyy o tym nazwiska ochotnikw ze Starogardu, jak np. 31-letni Pawe Raszeja czy Zbi gniew Wickiewicz, ktry zgosi si do marynarki wojennej i we wrzeniu 1939 roku walczy w obronie Kpy Oksywskiej. W dniu 31 sierpnia wyruszyli do centralnej Polski 18-letni Witold Wetta, 19-letni Fran ciszek Soimiski (zagin 3 wrzenia w Borach Tu cholskich) i 21-letni Teodor Czecholiski, by tam ochotniczo zasili szeregi Wojska Polskiego. Starogar

12

OFIARY D Z I A A F R O N T O W Y C H 1939 R O K U (ZIDENTYFIKOWANE OSOBY CYWILNE) MIASTO S T A R O G A R D : 1. Bonkowska A n n a , l a t 43, p o n i o s o m i e r k o o Osia 3.9.1939, 2. Jacobson W a c a w , u r . 1925, u c z e g i z m n a z j u m , zgon koo W o c a w k a 12.9.1939, 3. L e w a n d o w s k i J u l i a n , ur. 1915, o g r o d n i k , z a g i n 1.9.1939, 4. M a r i n c z a k Tomasz, l a t 22, r a n n y w gow z m a r w szpitalu 14.9.1939, 5. Morawski Z y g m u n t , u r . 1897, r o b o t n i k , zgon w S t a r o g a r d z i e 3.9.1939; G. Muller G u s t a w , ur. 1378, p o n i s m i e r k o o Osia 3.9.1939, 7. Reiske A n n a , l a t 42, p o n i o s a m i e r k o o Osia 3.9.1939, 8. Schitke Wilhelm, u r . 1907, k i e r o w c a , z g o n w Warszawie 21.9.1939, 9. Slomiski F r a n c i s z e k , u r . 1920, z a g i n w B o r a c h Tucholskich 3.9.1939, 10. Szarafin S t a n i s a w , u r . 1910, z a g i n 8.9.1939, 11. Tocha Feliks, u r . 1908, zagin 30.9.1939. GMINA L U B I C H O W O : 1. R a h m F r i e d a , lat 36, O s o w o , zgina od o d a m k a g r a n a t u k. Osia 3.9.1,939, GMINA O S I E K : 1. Wiesner A u g u s t y n , u r . 1872, K a s p a r u s , t a m e zgon 5.9.1939, GMINA J E E W O : 1. Cejrowski J a n , u r . 1861, G c z e w o , zgon w T a szewku 5.9,1939, . 2. Kruczkowska P e l a g i a , tur. 1903, J e e w o , .zgon p o d Warszaw 7.9.1939, 3. Sodolski J a n , u r . 1900, J e e w o , zagin w czasie wojny (data i miejscowo n i e z n a n e ) , GMINA O S I E : 1. Engler I r e n a , l a t 26. T r o s o w o , .zgon k. O s i a w s k u tek r a e n i a o d a m k i e m g r a n a t u 3.9.1939, 2. Kindel M a r t a , lat 37, S e m l i n , zgon k. Osia j a k wyej 3.9.19S9. MIASTO T C Z E W : 1. Bareza J a n , ur. 1893, kolejarz, zgon w Szrogawsfcu 3.9.1,939, 2. Czechanowski Rudolf, u r . 1916, r o b o t n i k , zgon w Tczewie 1.9.1939, 3. wikliski J a n , u r . 1909, r o b o t n i k , zgon k. d w o r ca P K P w G r u d z i d z u 10.9.1939, 4. Fleming J a n , u r . 1909, szewc, zgon rood R e m b e r towem 15.9.1939, 5. Grzybowski P i o t r , u r . 1902, r o b o t n i k , zgon w i e cie Osie 3.9.1939, 6. Kleinwna K a t a r z y n a , u r . 1920, zgon rood w i e ciem 3.9.1939, 7. Kuliczak Ignacy, ur. 1890, z w r o t n i c z y P K P , zgon k. Warszawy 30.9.1939, 8. Lisiecki Piotr, u r . 1907, szewc, zgon w r e j o n i e Tczewa 1.9.1939, 9. Marlewski Piotr, u r . 1909, r o b o t n i k , zgon w T c z e w i e 1.9.1939, 10. M a r u t Zofia, ur. 1913, zgon p o d O s i e m 2,9.1939, 11. Muszyski W a c a w , u r . 1904, c e r a m i k , zgon w Warszawie 17.9.1939, 12. Nadolny E d w a r d , u r . 1913, a s y s t e n t P K P , zgon w m. Kowel 17.9.1939, 13. Ornas Waleria, u r . 1895, zgon p o d O s i e m 2.9.1939, 14. Pelpliska J a n i n a , u r . 1891, zgon k o o Osia 2.9. 1939, 15. W a g n e r Ludwik, u r . 1912, r o b o t n i k , z g o n w W a r szawie 10.9.1939, 16. Winiewski Jzef, u r . 1925, zgon p o d K u t n e m 1.9. 1939, 17. Winiewski Leon, u r . 1912, r o b o t n i k , zgon k. T c z e wa 1.9.1939, 18. Z a w a d z k i Mieczysaw, u r . 1913, szewc, zgon w wieciu 3,9.1939, 19. m u d a - T r z e b i a t o w s k i , u r . 1903, p o l i c j a n t , zgon k. Warszawy 30.9.1939.

GMINA SUBKOWY: 1. L e n a r t Rozalia, u r . 1898, z g i n a w m. Osie 3.9. 1939, 2. S k o w r o s k i S t a n i s a w , u r . 1,917, r o b o t n i k , zgin p o d O s i e m 3.9.1939. O B O Z Y J E C W W O J E N N Y C H (TYMCZASOWE) W 1939 K O K U P O D N A D Z O R E M W E H R M A C H T U Osie. W k o c i e l e i o k a l a j c y m go c m e n t a r z u od ok. 6.9.1939 ido p o o w y p a d z i e r n i k a 1939 r o k u , d l a j e c w w o j e n n y c h p o l s k i c h i l u d n o c i cywilnej z Osia, N o w e g o , W a r l u b i a . S t a n o k o o 700 osb. Osiek. W kociele we w r z e n i u w i z i o n o onierzy polskich i l u d n o c y w i l n u c i e k i n i e r w . G r u p a . W Obozie w i c z e wiziono onierzy p o l s k i c h . R a n n a k . G r u c z n a . W e w r z e n i u n a p o d w r z u fol w a r k u s p d z o n o o k . 2060 osb z G r u c z n a i okoli, t a k e onierzy, p o d s t r a W e h r m a c h t u . S t d w p i e kielnym" transporcie wywieziono ich do Norymbergii. S k a r s z e w y . Obz dla polskich j e c w u r z d z o n o w e w r z e n i u w t a r t a k u . S t a n o k o o 200 ludzi, czciowo zatrudnianych przy wykopkach ziemniakw. Pod ko niec 1939 r o k u przeniesiono, obz do T o r u n i a . S t a r o g a r d . W tzw. b i a y c h k o s z a r a c h p r z y ul. P a d e r e w s k i e g o wiziono w p a d z i e r n i k u p o l s k i c h o n i e rzy. Terespol. Obz urzdzony w pierwszych dniach oku pacji h i t l e r o w s k i e j , w p o o w i e p a d z i e r n i k a 1939 r o k u p r z e k a z a n y SS. S t a n o k o o 7000 osb, p r z e w a n i e o n i e r z e polscy. W a r l u b i e . Obz u r z d z o n o w t a r t a k u p r z y ul. Szkol nej w pierwszej poowie wrzenia dla polskich je cw w o j e n n y c h . UDZIA WEHRMACHTU W ZABJSTWACH POLSKICH ONIERZY JECW I LUDNOCI CYWILNEJ G n i e w . o n i e r z e W e h r m a c h t u 'wspuczestniczyli w ' m o r d e r s t w a c h l u d n o c i c y w i l n e j w Lesie S z p g a w s k i m w 1939 r o k u . G r u p a . W a c h m a n i W e h r m a c h t u zastrzelili dwch pol skich j e c w w o j e n n y c h , w 1939 r o k u , w p o l s k i m obozie j e n i e c k i m . Osie. W e h r m a c h t o w c y z a s t r z e l i l i s p o r d i n t e r n o w a n y c h w obozie w kociele F r a n c i s z k a A d a m s k i e g o u r . 1896, r o l n i k a z Osia, o r a z P i o t r a Kosed, u r . 1887 r o ku z N o w e g o o b y d w c h 8.9.1939 'raku. S k r c z . We 'wrzeniu w lesie k. Mieliczek w e h r m a c h towcy, z j e d n o s t k i s t a c j o n u j c e j w Skrczu, j e d n e g o z d w c h p o l s k i c h j e c w -wojennych zabili z b r o n i m a s z y n o w e j , a drugiego ciko r a n i l i . S t a r o g a r d Strzelnica. Leutmant Bruns i oberfeldfebel G r a b o w s k i , o b y d w a j z o d d z i a u W e h r m a c h t u , s t a c j o n u j c e g o w Strzelnicy, 21.10.1939 r o k u w lesie koo Starogardu brali udzia w dokonywaniu zabjstw ludnoci cywilnej, w t y m kobiety o n i e z n a n y m n a zwisku. S z l a c h t a . T r z e j onierze o d d z i a u W e h r m a c h t u , s t a cjonujcego na s t a c j i k o l e j o w e j w Szlachcie, ciko ranili z broni palnej Wincentego Czarnowskiego z Kanin, ktry zmar we wrzeniu. wiecie. o n i e r z e W e h r m a c h t u a s y s t o w a l i p r z y egze k u c j i p r z e p r o w a d z o n e j 7 i 8.10.1939 r o k u , o k o o 80 P o l a k w i y d w na c m e n t a r z u w wieciu. W a r l u b i e . S t a n i s a w B o g d a n W o j n o w s k i , u r . 4.4.1917, s y n w a c i c i e l a 'majtku K o c z y c e p o d N o w e m , p o d chory WiP, jeniec, zosta z a m o r d o w a n y p r z e z s t r a n i k a W e h r m a c h t u w obozie w t a r t a k u 16.9.1939 ( p o c h o w a n y w e w s p l n e j m o g i l e onierzy n a c m e n t a r z u w Warlubiu). Wielko s t r a t m a t e r i a l n y c h , p o n i e s i o n y c h p r z e z l u d n o cywiln w czasie 'walk w r z e n i o w y c h na K o ciewiu, jest t r u d n a d o u s t a l e n i a . N a l o t y s a m o l o t w i ogie artylerii agresora spowodoway zniszczenia b u d y n k w mieszkalnych i gospodarczych oraz urz dze k o m u n a l n y c h w m i a s t a c h i w s i a c h . U s z k o d z o n e zostay k o s z a r y w Tczewie, spaliy si z a k a d y imy-

D o k o c z e n i e na s t r . 27

13

EDMUND KOSIARZ

Pocztek operacji pomorskiej

Wyzwolenie KociewiaNajwaniejszym wydarzeniem styczniowych dni 1945 roku by!a prowadzona na ziemiach polskich strategiczna operacja wojsk ra dzieckich, znana w historii dru giej wojny wiatowej pod nazw wilasko-odrzaskiej. Bya ona wan czci skadow wielkiej ofensywy zimowej radzieckich si zbrojnych, prowadzona bya bo wiem na gwnym kierunku stra tegicznym, wiodcym wprost do granic pastwa niemieckiego i je go stolicy Berlina. W cigu dwudziestu trzech dni jej trwania wojska 1 Frontu Ukraiskiego i 1 Frontu Biaoruskiego, wraz z wal czc w jej skadzie 1 Armi Woj ska Polskiego, wyzwoliy zachod ni cz Polski. W zacitych wal kach rozbito trzydzieci pi dywi zji przeciwnika, a dwadziecia pi innych dywizji zdekompletowano w 6075 procentach. Straty wojsk hitlerowskich byy olbrzymie. Do niewoli dostao si 137.400 onie rzy, a jeszcze wiksza liczba po lega, bd te wskutek odniesio nych ran zostaa wyczona z dal szej waki. Wojska radzieckie zdo byy 1.377 czogw i dzia pancer nych, 8.280 dzia rnych kalibrw, 5.707 modzierzy ,19.490 karabinw maszynowych i 1.360 samolotw, nie liczc olbrzymiej iloci znisz czonego uzbrojenia na polach bi tew. Drugim wanym wydarzeniem na ziemiach polskich w styczniu 1945 roku bya pomylnie zapocztkowa na przez wojska radzieckie 2 Fron tu Biaoruskiego i wspdziaajce go z nim 3 Frontu Biaoruskiego' tzw. operacja wschodniopruska. Przez pi dni, od 14 do 18 stycz nia, jednostki 2 Frontu BiaoruiS kiego, nacierajce z rejonu Ranu i Serocka, toczyy zacite walki o przeamanie obrony niemieckiej w rejonie Nasielska, Modlina. Po ska, Przasnysza i Mawy. W nocy, z 18 na 19 stycznia przeamay kil ka pozycji tzw. mawskiego rejonu umocnionego i cigajc wroga roz winy szybkie natarcie w kierun ku Malborka i Elblga. 26 stycznia czogi 5 &rmii pancernej gwardii, dowodzonej przez gen. Wasilija Wolskiego, przeciy autostrad czca Elblg z Krlewcem, a nasteonie dotary nad wybrzee Za lewu Wilanego w rejonie Tolk micka, odcinajc od si gwnych w Prusach Wschodnich grune armii Pnoc" w sile okoo 7R0 tvs. o nierzy. Rozbiciem odizolowanej grupy wojsk przeciwnika zaj si 3 Front Biaoruski, a wojska 2 Frontu Biaoruskiego w pierwszych dniach lutego otrzymay nowe za danie. Styczniowe dni 1945 roku wstrz sny caym niemieckim frontem wschodnim. Ostatecznie prysy na dzieje dowdztwa niemieckiego na powstrzymanie wojsk radzieckich nad Wis i na siedmiu umocnio nych liniach obrony w zachodniej Polsce. 3 lutego wojska radzieckie dzielio od Berlina zaledwie 6070 'kilometrw. Aby odsun termin nieubaganie zbliajcej si osta tecznej klski i powstrzyma na pr wojsk radzieckich, dowdztwo niemieckie w styczniu 1945 roku za czo ciga z frontu zachodniego, a take z Woch, Danii i Norwegii powane siy w liczbie czterdziestu dywizji i due iloci uzbrojenia. Wojska aliantw zachodnich uzy skay przez to jeszcze bardziej sprzyjajce 'warunki do kontynuo wania swoich dziaa ofensywnych. W wyniku styczniowych uderze wojska radzieckie dotary do Odry, ale na pnocy cale Pomorze pozo stawao jeszcze w rkach niemiec kich. Naczelne Dowdztwo niemiec kie wizao z tym okrelone plany. Szef niemieckiego Sztabu General nego gen. pk Heinz Guderian snu plany wykonania co najmniej dwch przeciwuderze: jednego na poudniu Polski z rejonu Gogowa w kierunku na Pozna i drugiego na pnocy z rejonu Pyrzyc i Choszczna, rwnie w kierunku na Pozna. Spodziewaem si pi sze gen. Guderian w swoich wspomnieniach wzmocni przez to obron stolicy Rzeszy i we wntrznego obszaru Niemiec oraz zyska na czasie w celu doprowa dzenia do wszczcia rokowa o za wieszenie broni z mocarstwami za chodnimi". 1 Do obrony Pomorza i wykonania; silnego przeciwuderzenia w dniach 2125 stycznia 1945 roku zorgani zowano grup armii Wisa", a jej dowdc mianowano reichsfuhrera SS Heinricha Himmlera. Gen. Gu derian sprzeciwi si temu wyboro wi, proponujc powierzenie nowe go stanowiska feldmarszakowi Ma ksymilianowi von Weichsowl, do tychczasowemu dowdcy grupy ar mii F " w poudniowej Europie. Hitler nie przyj tej propozycji, wychodzi bowiem z zaoenia, e Himmler, majc w swej dyspozy cji znaczne siy SS, bdzie mg korzysta z ich rezerw i zasobw, a tym samym prdzej ni kto inny zorganizuje nowy front. W pierwszych dniach lutego 1945 roku LINIA FRONTU NA POMORZU

przebiegaa od Mierzei Wilanej wzdu wschodnich wybrzey Za lewu Wilanego przez rzek Nogat, nastpnie wzdu Wisy dochodzia do Grudzidza, potem skrcaa na poudniowy zachd w kierunku Chemna, a nastpnie biega dalej na zachd w kierunku Splna Krajeskiego, Okonka, Choszczna, Cedyni a do Odry. Na Pomorzu Gdaskim pozycje obronne zajmowaa 2 armia nie miecka pod dowdztwem gen. Wal tera Weissa. Od wybrzey Zalewu Wilanego do wiecia, opierajc si o lewy brzeg Nogatu i Wisy, dziaay 20 i 23 'korpusy armijne oraz korpuna grupa bojowa Rappard". Od wiecia w kierunku za chodnim, a do miejscowoci Lip ka, pooonej na Pojezierzu Kra jeskim, broniy si: 27 korpus ar mijny, 46 korpus pancerny i 18 korpus piechoty grskiej. Na pierw szych liniach obronnych gen. Weiss zgrupowa przewaajc cz swych si, obliczan na okoo dwa nacie dywizji. W drugim rzucie za i w rezerwie posiada si czte rech do szeciu dywizji. Przeciw zwrconemu frontem na pnoc prawemu skrzydu wojsk 1 Frontu Biaourskiego, a w jego skadzie take 1 Armii Wojska Pol skiego dziaay zwizki taktyczne 11 armii niemieckiej dowodzonej przez gen. SS F. Steinera. Naczelne dowdztwo radzieckie, widzc komplikujc si sytuacj operacyjn na Pomorzu, 8 lutego 1945 roku podjo decyzj zlikwi dowania niemieckiej grupy armii Wisa", a tym samym wyzwolenie Pomorza. Planowane rozbicie si niemieckich na Pomorzu oznaczao take zlikwidowanie niebezpie czestw grocego' skrzydu wojsk 1 Frontu Biaoruskiego. W planowanej operacji pomor skiej gwna rola miaa przypada wojskom 2 Frontu Biaoruskiego, dowodzonym przez marsz. Kon stantego Rokossowskiego. Wojska te miay przej do natarcia z przy czkw na zachodnim brzegu Wi sy w rejonie Grudzidza i po prze-

14

amaniu obrony przeciwnika osig n do 20 lutego lini: ujcie Wi sy Tczew Bytw Miast ko Szczecinek. Po dotarciu do< tych miejscowoci marsz. Rokossow ski mia wprowadzi do dziaa 19 armi, przydzielon z odwodw na czelnego dowdztwa. Po wprowa dzeniu tej armii do dziaa, woj ska frontu miay naciera w ogl nym kierunku na Szczecin, a swy mi prawoskrzydowymi zwizkami opanowa Gdask i Gdyni. W tym czasie wojska prawego skrzyda 1 Frontu Biaoruskiego' miay do 1213 lutego zlikwidowa okrone zgrupowanie niemieckie w Poznaniu, Pile, Waczu i Cho szcznie oraz utrzyma i rozszerzy przyczki na zachodnim brzegu Odry. Jednoczenie z wykonywa niem tych zada 1 Front Biaoru ski mia rozpocz przygotowania do operacji berliskiej. Zadania postawione przez na czelne dowdztwo radzieckie przed wojskami 2 Frontu Biaoruskiego byy miae, ale zarazem trudne do wykonania. Po cikich walkach w styczniu 1945 roku siy frontu by y powanie uszczuplone. cznie z przydzielon 19 armi liczyy one wprawdzie czterdzieci pi dywi zji piechoty, ale przecitnie w jed nej dywizji byo tylko do czterech tysicy onierzy, a wic okoo po owy stanu etatowego. Jeszcze go rzej wygldaa sytuacja wojsk pan cernych, we wszystkich bowiem jednostkach znajdowao si zaled wie 297 sprawnych do dziaa czogw, czyli okoo 25 procent sta nu z poowy stycznia 1945 roku. Samoloty 4 armii lotniczej rozrzu cone byy na rnych lotniskach, niekiedy do odlegych od linii frontu pozostay na dalekich tyach, wskutek czego wojska odczuway brak amuncji i innych rodzajw zaopatrzenia. Ponadto onierze by li przemczeni cigymi walkami. Planowanie i organizowanie w tych warunkach nowej operacji nie by o zadaniem atwym. Dowdca 2 Frontu Biaoruskiego, marsz. Rokossowski, jeszcze przed otrzymaniem dyrektywy mwicej o przystpieniu do dziaa na Po morzu Gdaskim, dokona oceny sytuacji operacyjnej i przewidujc zamierzenia naczelnego dowdztwa radzieckiego, ju w pierwszych dniach lutego rozpocz PRZEGRUPOWANIE WOJSK. 49 armi pod dowdztwem gen. Iwana Griszina wycofano z prawe go skrzyda frontu i do 4 lutego skoncentrowano w rejonie Iawy, Lubawy i Nowego Miasta Lubaw skiego. Nastpnie przesza ona na zachodni brzeg Wisy i w nocy, z 8 na 9 lutego, wysza na pierwsz lini frontu w rejonie Sierosawia, zmieniajc przebywajce tam jed nostki 70 armii. W tym czasie, 3 lutego 70 armia, dowodzona przez gen. Wasilija Popowa, wzmoc niona zostaa 330 i 369 'dywizj piechoty z odwodu marsz. Rokos sowskiego. Dzie przed tym z pra wego na lewe skrzydo frontu prze-

Gen. pk Pawe Batw, dowdca 65 Ar mii Oglncwojskowej Repr. fot. Wacawa Wierciska

rzucony zosta 3 korpus kawalerii gwardii, ktry rozmieszczony zo sta w rejonie na pnocny zachd od Fordonu i wszed w skad od wodu dowdcy 2 Frontu Biaoru skiego. Dziaajca wzdu Nogatu i Wisy 2 armia uderzeniowa pod do wdztwem gen. Iwana Fiediuninskiego rwnie przegrupowaa gwne siy 1 na swe lewe skrzydo. Podobnie przegrupowaa si 65 ar mia, dowodzona przez gen. Pawa Batowa, dziaajca w rejonie na zachd od Grudzidza. Wchodzcy w jej skad 18 korpus armijny przeprawia si 8 lutego na lewy brzeg Wisy, oczekujc na przyst pienie do natarcia. Rozpoczcie operacji na nowym, kierunku dziaa wymagao take czciowego przegrupowania innych rodzajw wojsk, zwaszcza artylerii i wojsk pancernych. W myl wska zwek marsz. Rokossowskiego, do wdca artylerii frontu gen. pk Aleksander Sokolski, w dniach od 3 do 8 lutego, a wic rwnie przed otrzymaniem dyrektywy na-

Gen. pk Iwan Fieduninski, dowdca 2 Armii Uderzeniowej Repr. fot. Stanisaw Zaczyski

czelnego dowdztwa o przystpie niu do operacji pomorskiej, prze rzuci z prawego na lewe skrzydo frontu dwie dywizje artylerii szturmowej, jedn dywizj i trzy samodzielne brygady artylerii ra kietowej, dwie dywizje artylerii przeciwpancernej, dwie dywizje ar tylerii przeciwlotniczej i inne mniejsze jednostki artyleryjskie. Wojska pancerne, w pierwszych dniach lutego, zajte byy gwnie kompletowaniem swoich skadw. 1 Do 10 lutego udao si jednak w peni skompletowa tylko jeden korpus pancerny i jeden zmechani zowany, a nastpnie skierowa je na lewe skrzydo frontu, w celu wzmocnienia dziaajcej tam 70 ar mii. Dodatkowo w pierwszych dniach lutego wojska 2 Frontu Bia oruskiego wzmocnione zostay 3 samodzielnym korpusem gwardii pod dowdztwem gen. Aleksieja Pamfiowa, przekazanym z odwo dw naczelnego dowdztwa. Wojska inynieryjne, dowodzone przez gen. Borysa Bagosawowa, musiay zabezpieczy wojskom przygotowujcym si do natarcia przepraw przez Wis na odcinku Nowe Grudzidz. Skierowana w ten rejon z innych odcinkw fron tu 4 inynieryjna brygada pontonowo-imostowa, wzmocniona dworna pukami i szecioma samodzielny mi batalionami inynieryjnymi, w krtkim czasie zbudowaa na Wi le most o nonoci 60 ton, umoli wiajc tym samym szybkie prze rzucenie wojsk na lewy brzeg rze ki. Przygotowanie operacji wymaga o wiele wysiku od suby kwatermistrzowskiej. Przygotowujce si do dziaa armie potrzeboway paliwa, amunicji, ywnoci i in nych rodzajw zaopatrzenia, a tym czasem gwne skady frontu pozo stay daleko w tyle. Zmobilizowa no wic cay transport kolejowy i samochodowy, aby w krtkim, cza sie moliwie jak najlepiej wyposa y walczce wojska. Znaczn cz zaopatrzenia dostarczono po cigami, w czym due usugi od dali polscy kolejarze, zwaszcza z wzowych stacji w Nasielsku i Dziadowie. Transport kolejowy do ciera do Wisy, a nastpnie zaopa trzenie przeadowywano na samo chody i nimi dostarczano je do jed nostek frontowych. Szczeglnie trudne byo dostarczenie olbrzy mich iloci paliwa. Podwoono je cysternami kolejowymi do Wisy, a nastpnie dwoma rurocigami, zbudowanymi w rejonie Fordonu i Grudzidza, przepompowywano na lewy brzeg rzeki, skd cysternami dostarczano na lini frontu. 8 lutego 1945 roku, w dniu otrzy mania dyrektywy naczelnego do wdztwa radzieckiego o przystpie niu do operacji pomorskiej marsz. Rokossowski mia ju cz swych si przegrupowanych i czciowo przygotowanych do dziaa. Tego te dnia wyda rozkaz, w ktrym postawi przed swymi wojskami za danie osignicia linii: ujcie Wi sy Tczew Bytw Miastko Szczecinek. Zgodnie z tym roz-

15

kazem, 2 armia uderzeniowa, do wodzona przez gen. Fieduninskiego, w celu uniknicia trudnego forsowania Wisy miaa skoncentro wa cz swych si na przyczku 65 armii i 11 lutego, co najmniej dwoma korpusami armijnymi, na ciera w oglnym kierunku na Sta rogard Gdaski, z izadaniem wyj cia na lini Tczew Zblewo. 65 armia pod dowdztwem gen. Batowa miaa rozpocz natarcie 10 lu tego z rejonu na zachd cd Gru dzidza w kierunku pnocno-za chodnim i do 14 lutego wyj na lini ZblewoCzersk, a nastpnie kontynuowa natarcie na Bytw. W tym samym dniu miaa przej do natarcia 49 armia, dowodzona przez gen. Griszina, z zadaniem wyjcia do 13 lutego na lini CzerskChojnice, a nastpnie kon tynuowa marsz w kierunku na Biay Br. 70 armia pod dowdz twem gen. Popowa, z przydzielo nym korpusem pancernym i kor pusem zmechanizowanym, miaa rozpocz natarcie, rwnie 10 lu tego, z rejonu na pnoc od Byd goszczy w kierunku pnocno-za chodnim, aby do 13 lutegO' wyj na lini Czuchw'Debrzno, a na stpnie kontynuowa natarcie na oglnym kierunku na Czaplinek. W celu wzmocnienia uderzenia tej armii, dziaajcej na lewym skrzy dle frontu, masz. Rokossowski po stanowi wprowadzi do walki znaj dujcy si w jego odwodzie 3 kor pus kawalerii gwardii pod dowdz twem gen. Olikowskiego. Korpus ten 10 lutego mia skoncentrowa si w rejonie Splna Krajeskie go i nastpnego dnia, w godzinach rannych, uderzy w kierunku na Czuchw z takim wyliczeniem, aby najpniej 12 lutego opanowa re jon Chojnic i Czuchowa. Po opa nowaniu tego rejonu korpus mia naciera w kierunku Miastka i Bia ego Boru. W sobot, 10 lutego, w godzinach rannych lewe skrzydo i centrum 2 Frontu Biaoruskiego przystpio

po dwch dniach natarcia, 12 lute go, 65 armia zdoaa opanowa wiecie. Nieco lepiej rozwijao si natarcie 70 armii, wspieranej kor pusem pancernym i zmechanizowa nym, ale rwnie i jej jednostki w pierwszym dniu operacji zdoay posun si do przodu zaledwie 510 kilometrw. W nastpnych dniach waki na wszystkich odcinkach frontu byy niemniej zacite. Oddziay niemiec kie, wykorzystujc dogodne do obrony warunki terenowe, stawiay zacity opr, wskutek czego w ci gu piciu dni operacji wojska ra dzieckie trzech nacierajcych armii posuny si do przodu w kierun ku pnocno-zachodnim zaledwie 1540 kilometrw. Stosunkowo najwiksze sukcesy odniosa lewoskrzydowa 70 armia 1 gen. Popowa, posuwajc si do przodu okoo 40 kilometrw. Szcze glnie zacite walki jednostki tej armii toczyy na podejciach do Chojnic. 15 'lutego onierze 70 ar mii, wsparci czogami 1 korpusu pancernego gwardii i jednostkami korpusu kawalerii oraz samolota mi 4 armii lotniczej, rozpoczli na tarcie na Chojnice, koczc walki w godzinach wieczornych wyzwole niem miasta. 49 armia pod dowdztwem gen. Griszina, majca zadanie wyjcia do 13 lutegol na lini Czersk Chojnice, natrafia w pasie swego natarcia na silny opr nieprzyja ciela i do 15 lutego zdoaa posu n si do przodu zaledwie 1520 kilometrw. Czci swych si miaa najpierw opanowa Tuchol, bdc wanym wzem komunika cyjnym, ale otoczon od wschodu i poudnia duymi masywami le nymi, a ponadto osonit od wschodu rzek Brd, trudn do po konania ze wzgldu na rozpoczyna jce si wiosenne roztopy. Dnia 14 lutego, jedna z czoo wych dywizji radzieckich sforso waa Brd, a nastpnie drogami le nymi dotara do poudniowych kracw Tucholi, amic po drodze opr przeciwnika. Pododdziay nie mieckie pospiesznie przygotowywa y si do obrony poudniowego' przedmiecia, ale dywizja radziec ka niespodziewanie zmienia kie runek natarcia, obchodzc miasto i uderzajc na nie od zachodu, tym samym odcinajc garnizonowi nie mieckiemu cz drg odwrotu. W tym czasie do pnocno- wschodnich., kracw 'miasta zbli ay si rnhe, jednostki radzieckie, a od poudnia podchodziy gwne siy 49 armii. 15 lutego w godzi nach rannych, niemiecki /garnizon w Tucholi zaatakowany zost* jed noczenie z trzech 'stron. Tego dnia oddziay radzieckfe, wdary si na ulice Tucholi i wyzwoliy mrstp. Garnizon tucholski zosta roz bity, jedynie niewielka grupa o nierzy niemieckich zdoaa wyrwa si z miasta, ale zostaa rozbita przez lotnictwo 4 armii lotniczej.

PraWskrzydowe zwizki 49 ar mii posuway si znacznie wolniej. Dziaajca tam 385 dywizja piecho ty natrafia na szczeglnie silny opr przeciwnika w rejonie miej scowoci Osie, pooonej okoo 20 kilometrw od wiecia. Osia bro niy jednostki z 83 i 251 dywizji niemieckiej piechoty. Kilkakrotne ataki oddziaw radzieckich z 385 dywizji pocztkowo nie day rezul tatw. Walki trway cay dzie. Noc, z 16 na 17 lutego, 385 dy wizja wzmocniona zostaa 546 pu kiem piechoty ze 191 dywizji. Ran kiem, 17 lutego, oddziay radziec kie wznowiy natarcie, aby wieczo rem tego dnia zdoby Osie wa ny punkt oporu, zamykajcy drog do Czerska. Czersk, niewielkie miasto, poo one na autostradzie midzy Choj nicami a Starogardem Gdaskim, mia dogodne poczenia z Kocie rzyn i Bytowem, a take z inny mi miastami Pomorza Gdaskiego i Koszaliskiego. Okoliczny rejon pokryty jest lasami, z du iloci jezior, terenw botnistych, poprze cinany maymi rzeczkami i strumy kami. Warunki do obrony Czerska byy wic doskonae, tym bardziej, e obron wzmocniono przez wy budowanie licznych linii okopw, schronw bojowych, gniazd karabi nw maszynowych i dzia przeciw pancernych oraz zagrd minowych. Dnia 19 lutego, dowdzca nacie rajcego od poudnia na Czersk 492 puku piechoty, ppk Liamajew powzi decyzj przerwania obro ny przeciwnika noc przez niewiel ki oddzia, dziaajcy z zaskocze nia. Do ataku wydzieli trzy dziaa pancerne i pluton fizylierw. Gru pa ta miao' przystpia do wyko nania swego zadania. Samobiene dziaka pancerne ze znajdujcymi si na nich fizylierami zbliyy si pod oson nocy do pozycji nie mieckich. onierze niemieccy zo stali tym brawurowym atakiem tak zaskoczeni, e w cigu pierwszych 1520 minut nie otwierali ognia. Dziaa pancerne przerway linie obronne, a nastpnie zaczy nisz czy stanowiska ogniowe przeciw nika. W tym czasie ppk Liamajew rzuci do ataku pozostae oddziay 492 puku. Nocny atak z rnych kierunkw na umocnione punkty oporu wro ga powid si cakowicie. Czcio wo rozbity oddzia hitlerowski, oba wiajc si okrenia, zacz w po piechu wycofywa si w kierunku pnocno-zachodnim do Czerska, a w lad za nim poday oddziay 492 i 584 pukw ze 199 dywizji piechoty. Pocig by zdecydowany i szybki. Oddziay radzieckie nie mal na plecach" przeciwnika wdary si do Czerska i w nocnych walkach ulicznych cakowicie roz biy garnizon niemiecki. 20 lutego, okoo godziny 01.00 Czersk zosta wyzwolony. Hitlerowcy stracili po nad dwa tysice zabitych onierzy i oficerw, jedenacie czogw i dzia pancernych, dwadziecia sze dzia artyleryjskich oraz du ilo

DO NATARCIA, rozpoczynajc operacj pomorsk. Zgodnie z planem do natarcia ru szyy 65, 49 i 70 armia, wspiera ne przez lotnictwo 4 armii lotni czej. 2 armia uderzeniowa przepra, wiaa si jeszcze przez Wis. Walki od pierwszych chwil natar cia stay si bardzo zacite. Jed nostki 2 armii niemieckiej pod do wdztwem gen. Weissa bronic si na zawczasu przygotowanych pozy cjach, staray si za wszelk cen powstrzyma atakujce oddziay ra dzieckie, a na poszczeglnych od cinkach frontu wykonyway nawet kontrataki. Najcisze walki trwa y w pasie natarcia 65 i 49 armii. Wskutek silnego oporu przeciwni ka, w pasie dziaania tych armii, natarcie rozwijao si bardzo wol no, gdy w dniu jego rozpoczcia jednostki radzieckie zdoay posu n si do przodu na odlego za ledwie 23 kilometrw. Dopiero

16

innego sprztu bojowego i mate riaw wojennych. Najwolniej rozwijao si natarcie w pasie dziaania 65 armii, dowo dzonej przez gen. Batowa. Przeciw nik stawia tam tak duy opr, e oddziay radzieckie posuway si do przodu zaledwie 23 kilometrw dziennie. Z tego te powodu nie moga w .planowanym terminie roz pocz natarcia 2 armia uderzenio wa gen. Fiediuninskiego, majca co najmniej dwoma korpusami nacie ra z przyczka 65 armii W KIERUNKU TCZEWA. Wobec maego tempa natracia 65 armii, nie miaa ona po prostu miejsca do rozwinicia swych si. Stao si to moliwe dopiero 16 lu tego, ale zamiast zamierzonych dwch korpusw, do natarcia z re jonu na zachd od Grudzidza; przystpi tylko jeden korpus 2 ar mii uderzeniowej. Dowdztwo niemieckie, spodzie wajc si natarcia z tego kierun ku, przygotowao w pasie natarcia 2 armii uderzeniowej gboko urzutowan obron, opart o liczne w zy i punkty oporu. O kady ki lometr trzeba byo toczy zacite walki, a przykadem ich mog by dziaania pododdziaw 86 dywizji piechoty, nacierajcej w kierunku Gniewa. Na podejciach do tego znanego z wojen polsko-krzyackich miasta, wojska hitlerowskie miay wiele punktw oporu, zamykajcych dro gi na pnoc. Na jeden z nich, bro niony przez dwie kompanie piecho ty, dywizjon artylerii, sze mo dzierzy i dwa samobiene dziaa pancerne typu Ferdynand", nacie ra .puk z 86 dywizji piechoty, ale kilkakrotne jego ataki zostay od parte. Dowdca jednej z kompanii, ppor. Sawin, zaproponowa ww czas miay manewr, ktry te zre alizowano. Kompania wzmocniona plutonem dzia przeciwpancernych pod dowdztwem ppor. Reznikowa, obesza drogami lenymi hitlerow ski punkt oporu i wysza na jego tyy. Zamaskowane stanowiska og niowe przeciwnika stay si teraz widoczne. Radzieckie dziaa prze ciwpancerne otwary ogie i do szybko zniszczyy trzy dziaa i ty le karabinw maszynowych prze ciwnika. Zaskoczeni hitlerowcy, nie spodziewajc si ognia z tyu, za czli pospiesznie przegrupowywa swoje siy, ale wszelki ruch midzy .stanowiskami uniemoliwia silny ogie radzieckich fizylierw i ka rabinw maszynowych. Po zniszcze niu kilku stanowisk ogniowych kompania .ppor. Sawina ruszya do ataku. Jednoczenie z ni przeszy do natarcia inne oddziay 86 dywi zji. Silny punkt oporu przeciwnika na podejciach do Gniewa zosta! zdobyty. Punktw takich byo jed nak wicej. Zacita ich obrona sprawia, e zwizki taktyczne 2 armii uderzeniowej do 19 lutego 1945 roku zdoay podej jedynie do Gniewa, ale samego miasta jesz cze nie opanoway.

W cigu pierwszych dni natarcia, od 10 do 16 lutego, wojska, 2 Fron tu biaoruskiego posuway si do przodu 58 kilometrw dziennie, wyzwalajc m.in. wiecie, Tuchol, Chojnice, Kamie Krajeski, Sawcin, Dbnic, Laskowice. W na stpnych dniach tempo natarcia 1 osabo , przeciwnik natomiast wzmg kontrataki. O kady punkt oporu, o kad wiosk i miasto trzeba byo toczy zacite boje. Marsz. K. Rokossowski zda so bie spraw, e bez wprowadzenia do walk nowych si trudno bdzie wykona [postawione zadania, tote przebywajcej w obwodzie 19 ar mii poleci zaj pozycje wyjciowe do natarcia w rejonie Chojnic, S plna Krajeskiego i Koronowa. Podobny rozkaz otrzyma 3 korpus pancerny gwardii. Zanim jednak siy te dotary do linii frontu, 19 lutego natarcie wojsk zostao, po wstrzymane na linii GniewSkrcz WdaOs owoCzarna Woda. Kars inRytelChoj niczki. W sobot, 24 lutego, wojska 2 Frontu Biaoruskiego wznowiy dziaania ofensywne. 19 armia ju 2 marca rozpocza walki o wyzwo lenie Miastka, a 3 korpus pancerny gwardii w rejonie midzy azami a Osiekiem Koszaliskim dotar do Batyku i rozpocz walki na po dejciach do Koszalina. Na pozosta ych odcinkach frontu dziaania wojsk radzieckich miay mniej dy namiczny przebieg. Oddziay 2 ar mii uderzeniowej gen. Fiediunin skiego, nacierajce z rejonu Gnie wa i Skrcza w kierunku na Sta.rogard Gdaski, natrafiy na tak silny opr, e nie posuny si do przodu ani o kilometr. Podobnie wyglday dziaania 65" armii gen. Batowa, nacierajcej z rejonu Lu bichowoCzarna Woda w kierunku na Star Kiszew i Kocierzyn. Niewielkie sukcesy miaa 49 armia gen. Griszina, nacierajca na Sorniny i Studzienice. Jedynie 70 ar mia gen. Popowa, wspierana 8 kor pusem zmechanizowanym gen. Firasonowicza, posuna si do przo du, dochodzc do Lena, Jezior Kruszyskiego i Somiskiego, Somin, Lubonia, Piaszczyny, Maso wic i abna. Po dotarciu wojsk radzieckich do Batyku zakoczy si drugi etap operacji pomorskiej. Niemiecka grupa armii Wisa", rozdzielona na dwie czci, .pozbawiona zostaa swej siy uderzeniowej. Wojska jej, cofajce si ...w straszliwym, nie porzdku i czsto mieszajce si z kolumnami uciekinierw jak stwierdzi hitlerowski genera But2 lar stay si niezdolne nie tylko do dziaa zaczepnych, ale take do prowadzenia skutecznej obrony". Dowdztwo niemieckie nie rezy gnowao jednak z prb powstrzy mania natarcia wojsk radzieckich. Za wszelk cen dyo do przy wrcenia porzdku w swych woj skach i zwikszenia ich zdolnoci . bojowej. Hitler nakazywa bez wzgldn obron utrzymywanych pozycji, a oficerw i onierzy, ktrzy wykazuj maoduszno, po leci oddawa pod sdy polowe.

Terror- wici swj tryumf, a slu py telefoniczne i latarnie uliczne pokryway si coraz wiksz liczb powieszonych ofiar. Tylko na dro gach od Koszalina do Gdaska o nierze 2 Frontu Biaoruskiego do strzegli ponad 140 powieszonych z tablicami na piersiach: Powieszo ny za samowolne opuszczenie po zycji", Powieszony za dezercj", Powieszony za tchrzostwo". Po przez bezwzgldny terror i zastra szenie chciano zmusi wahajcych si onierzy i ludno cywiln do posuszestwa hitlerowskim wa dzom i stawiania oporu nacieraj cym wojskom radzieckim. Z now si odywa element nihilizmu, za powiadany przez Hitlera, jeszcze w 1934 roku, w czasie rozpoczynanych przygotowa do wojny. Wymowne sowa nabray teraz, na pocztku 1945 roku straszliwego znaczenia: Moemy zosta rozbici, ale jeli do tego dojdzie, wraz z nami zginie cay wiat wiat objty poa 3 rem" . Na szczcie, w 1945 roku ani Hitler, ani jego ministrowie i generaowie nie dysponowali bro ni, ktra umoliwiaby zniszczenie wiata, ale mieli jeszcze du wa dz i mogli przysporzy okupowa nym narodom niezliczon ilo nie szcz. Nie szczdzili nawet naro du niemieckiego, ktremu Hitler grozi unicestwieniem w myl sw wypowiedzianych w marcu 1945 ro ku do ministra uzbrojenia i pro dukcji wojennej III Rzeszy Alberta Speera: Jeli wojna ma by prze grana, nard musi rwnie zgi n"4: O realizacji tej groby wiad czyy praktyczne posunicia naczel nych wadz niemieckich. Dowdztwo niemieckie do zorga nizowania nowych linii obronnych, potrzebowao czasu. Ale z tego zda wao sobie spraw take dowdz two radzieckie. Poniewa kady dzie zwoki w natarciu mg p niej drogo kosztowa, naczelne do wdztwo radzieckie postanowio kontynuowa je bez przerwy woj skami dwch frontw biaoruskich. We wtorek, 6 marca w godzinach rannych, do, natarcia ruszyy wszy stkie armie 2 Frontu Biaoruskiego. 2 armia uderzeniowa gen. Fiediu ninskiego natara na Gniew oraz przeamaa obron niemieck na kierunku starogardzkim. Oddziay niemieckie 23 korpusu armijnego nie byy w stanie powstrzyma jej natarcia, ale z uporczywej obrony nie zrezygnoway. Midzy innymi 6 marca ZACITE WALKI wywizyway si w Gniewie i rejonie Starogardu Gdaskiego. w

Gniew, zwany pomorskim Kazi mierzem, pooony jest na lewym brzegu Wisy, przy ujciu Wierzy cy od wschodu osania go Wi sa, a od poudnia wpywajca do Wisy Wierzyca. Dowdztwo nie mieckie przeksztacio miasto w sil ny punkt oporu, majcy powstrzy ma natarcie wojsk radzieckich w kierunku Gdaska. Trzeba przy zna, e w .pewnej mierze to si

17

udao, wojska radzieckie podeszy bowiem pod Gniew ju w poowie lutego, ale na podejciach do nie go zostay powstrzymane. P niej w lokalnych walkach kilka krotnie oddziay 2 armii uderze niowej prboway przeama obro n przeciwnika, ale stale natrafia y na silne przeciwdziaanie. I te raz, 6 marca, wojska radzieckie po nownie ruszyy do szturmu. Natarcie byo znacznie silniejsze od poprzednich. Ale i tym razem oddziay hitlerowskie stawiay za city opr. Nastpnego dnia sytua cja ulega zmianie. W rejonie na zachd od Gniewa wojska radziec kie przeamay obron niemieck, posuwajc si szybko w kierunku pnocnym. Dalsza obrona miasta, grozia garnizonowi hitlerowskiemu okreniem i cakowitym rozbiciem. Chcc tego unikn i zachowa si y do obrony rubiey gdaskich, jednostki hitlerowskie zaczy stop niowo wycofywa si na pnoc. 7 marca Gniew odzyska wolno. W tym samym czasie trway za cite walki o Starogard Gdaski jedno z najstarszych miast Pomo rza Gdaskiego. Dowdztwo 2 ar mii niemieckiej przywizywao du wag do utrzymania Starogardu w swych rkach, by on bowiem wanym wzem komunikacyjnym na podejciach do Gdaska. Przy gotowania obronne rozpoczto ju jesieni 1944 roku, a od poowy stycznia roku nastpnego, w miar zbliania si linii frontu, prowadzo no je z coraz wiksz intensywno ci. Wojska gen. Fiediuniskiego ju w drugiej poowie lutego prbowa y dotrze do Starogardu. Podczas tego natarcia zdobyto m.in. 20 lu tego Kasparus i Szlacht, a 21 lu tego Ocypel. Toczc zacite walki wojska radzieckie wcisny si kli nem jedynie w rejon odlegego o 7 km Jabowa. Dopiero 4 marca zdobyto Skrcz, Bobowo i Grabo wiec, a nastpnego dnia Lubichowo i Wysok. Z tego te rejonu na tar 6 marca 116 korpus armijny 2 armii uderzeniowej, aby w za citych walkach przeama obron oddziaw hitlerowskich z 23 kor pusu armijnego i wieczorem tego dnia zbliy si do Starogardu. Walki na przedmieciach trway ca noc. onierze hitlerowscy na wszystkich odcinkach bronili si uporczywie, ale wytrwali tylko do sana. Z brzaskiem ruszyy do ataku czogi, ktrym drogi podejcia do miasta wytyczyli w nocy zwiadow cy. Pierwszy do miasta wdar si 10 samodzielny batalion czogw, a wraz z nim zwiadowcy, dowodze ni przez ppor. L. Kulikowa. Na ulicach wywiza si zaarty bj. W pewnym momencie ppor. Kuli kow dostrzeg dziao, ktre swym, ogniem zamykao drog czogom. Byo ono dobrze zamaskowane i niewidoczne dla czogistw. Po szybkiej ocenie sytuacji ppor. Kuli kow poderwa swych onierzy do ataku. On te pierwszy zbliy si do stanowiska artyleryjskiego i rzuci wizk granatw. Dziao zo-

Radzieckie

wojska w wyzwolonym

Sta rogardzie Gdaskim Repr. fot. Wacawa Wierciska

stao zniszczone wraz z ca nie mal obsug. Za imiay ten czyn Prezydium Rady Najwyszej ZSRR odznaczyo ppor. Kulikowa Orde rem Sawy I stopnia 5 . Opr hitlerowcw z kad godzi n sab, a przed poudniem zosta cakowicie zamany. STAROGARD ODZYSKA WOLNO, a jednostki 2 armii uderzeniowej uday si w pocig za cofajcymi si oddziaami 23 korpusu armij nego przeciwnika. Nastpnego dnia, 8 marca wyzwoliy Pelplin i na ca ej linii zaczy zblia si do Tcze wa. Walki o Tczew byy nadzwyczaj zacite. To stare, znane ju w XIII wieku i majce bogat hi stori, miasto odegrao w niemiec kim systemie obrony Wybrzea du rol, zamykao bowiem od po udnia podejcia do odlegego o 33 km Gdaska, a ponadto byo wanym wzem komunikacyjnym, czcym kilka linii kolejowych i drg koowych, biegncych z po udniowego wschodu i zachodu w kierunku Gdaska. W Tczewie znajdoway si take mosty na Wi le. Dowdztwo hitlerowskie przygo towao miasto do dugotrwaej obrony, otaczajc je liniami oko pw i rnego rodzaju przeszkoda

mi. Najsilniej umocniona zostaa jednak wschodnia cz miasta, po oona nad Wis, z tego bowiem kierunku dowdztwo niemieckie spodziewao si natarcia wojsk ra dzieckich od stycznia 1945 roku. Liczyo ono, e po dotarciu do Nogatu wojska radzieckie skoncentru j swe wysiki na forsowaniu Wi sy w rejonie Tczewa. Tymczasem jednostki 2 armii uderzeniowej zbliyy si do miasta od strony poudniowej. W takiej sytuacji do wdztwo . niemieckie przerzucio w rejon na poudnie od Tczewa wszy stkie niemal siy 23 korpusu ar mijnego, pozostawiajc do obrony wschodniej czci miasta nad Wi s niewielkie oddziay osony i punkty obserwacyjne. Hitlerowskie ugrupowanie bojo we zostao rozpoznane przez zwia dowcw 372 dywizji piechoty. Po otrzymaniu danych o obronie nie mieckiej, dowdca jednego z ba talionw tej dywizji, mjr Siergiejew, zarpoponowa wykonanie miaego manewru. Zamierza mia nowicie podczas nocy przedosta si skrycie do wschodniej czci mia sta i w czasie generalnego sztur mu na Tczew zaatakowa od tyu bronicy si tam garnizon. Propo zycja bya miaa, ale moliwa do wykonania, wic j przyjto. Wie czorem 11 marca mjr Siergiejew

18

przystpi do jej wykonania. Do przedostania si na tyy wroga wy znaczy kompani por. Pieluszkowa, wzmocnion czterema karabinami maszynowymi. Do przodu wysia najpierw zwiadowcw. W nocy do tarli oni niepostrzeenie do oko? pw niemieckich i nie oddajc strzau zlikwidowali czujki, a na stpnie obsugi karabinw maszy nowych i kilku innych stanowisk ogniowych przeciwnika. Za nimi posuwaa si cala kompania. o nierze jej przeszli niemieckie oko py, cignce si wzdu lewego brzegu Wisy, i podajc ostro nie za torujcymi im drog zwia dowcami przedostali si na tyy obrony niemieckiej. Tam kompania podzielia si na dwie grupy. Pierwsza, pod dowdztwem mjr. Siergiejewa, zaja kilka domw w centrum miasta, po jego wschodniej stronie, druga za, dowodzona przez por. Pietuszkowa, dotara do p-, nocnej czci miasta i tam zaja stanowiska ogniowe. Tymczasem, O WICIE 12 MARCA, po silnym przygotowaniu arty leryjskim, do szturmu ruszyy jednostki piechoty, ktre brawuro

wym atakiem wdary si na przed miecia Tczewa. Od strony zachod niej uderzyli onierze 242 dywizji piechoty. Oddziay hitlerowskie broniy si zacicie. Wwczas do ataku przystpia grupa mjr. Sier giejewa. Pojawienie si jej na ty ach bronicych si wojsk niemiec kich wywoao w miecie panik. onierze hitlerowscy porzucili sta nowiska ogniowe, kryli si w mie szkaniach i w piwnicach bd uciekali na pnoc, a wielu rzuca jc bro poddawao si do niewoli. Opr oddziaw hitlerowskich szybko sab, ale dowdztwo nie mieckie nie rezygnowao jeszcze z utrzymania miasta w swych r kach. Na pomoc garnizonowi tczewskiemu skierowao dwa bata liony piechoty, ktre zaczy zblia si do miasta od strony pnocnej. W miecie trway jeszcze walki uliczne, przybycie posikw mogo wic utrudni oddziaom radziec kim dalsze dziaania. Bataliony hi tlerowskie nie dotary jednak do centrum miasta, gdy drog zagro dzia im grupa por. Pietuszkowa. Niewielki pododdzia radziecki po wstrzyma ataki 2 batalionw. Sy tuacja jego chwilami bya nie zwykle trudna, walk toczy bo wiem niemal w okreniu, napie-

rany od pnocy przez prbujce si przedosta do miasta bataliony, a od poudnia przez usiujce si. wydosta z Tczewa resztki: rozbi tych oddziaw. Dzielni onierze nieugicie trwali na swych stano wiskach, aby po czterech godzinach poczy si z gwnymi siami na cierajcej 2 armii uderzeniowej. Opr garnizonu tczewskiego zosta cakowicie zamany, a miasto od zyskao wolno. Edmund Kosiarz1 H. Guderian, Wspomnienia onierza, Warszawa 1958, s. 335. 2 Wojna w Rosji (w) Mirowaja woj na 19391945. Moskwa 1957, s. 261. 3 H. Rauschning, Kitler Sipeaks. A. Series of Politycal Conversations with Adolf Hitler of his Real Aims. London 1940, s. 15.

* H. R. Trevor-Roper, Ostatnie dni Hitlera. Pozna 1963, s. 123.5 Ordery Sawy III, II i I stopnia na dawane byy szeregowym, podoficerom i modszym oficerom za bohaterskie czyny, mstwo i wyjtkow odwag. Order I stopnia by najwyszy i nada wano go w przypadku posiadania przez onierza Orderu niszego stopnia. 8 Starogard zosta wyzwolony 6 mar ca 1945 r. Dzie podany przez Autora jest zgodny z komunikatem Naczelnego Dowdztwa Armii Czerwonej (przyp. red.).

JZEF M. ZIKOWSKI

Powrt biaych urawiurzdzonych i zagaspodarowianych. Ale e to niby bogactwo z pracy rk si brao, ludziska jako nie pamitali. Zapominali te, e Hitler dwch jego sy nw zabra na wojn, a gdy on, ich ojciec, nie chcia potomkw do wojska puci, to o may wos mu siaby si ze swoj ukochan gospodark rozsta. Wiedizia te, e wojny maj swoje prawa i on ich nie zmieni. Std i Niemcom, co parli na Rosj, je musia dawa, to i czemu nie Ruskim, co teraz Niem ca pdzili w odwrotn stron. Nie, w polityk si nie bawi, chocia swoje zdanie na temat niekt rych spraw mia. Jego gwn polityk bya praca i to, eby bydo i wszelki dobytek godny nie cho dzi. Pamita te, e kiedy mieszka w tej swojej ziemi w wykopanym dole, nim murowan chau p postawi. Po posiku jedcy otarli usta, wzili pepesze i wy szli do koni, ktre posilay si pasz. Starszy o nierz pogadzi konia po pysku, mruczc co po swojemu. Zapa zwierz za grzyw i z pobrotu wskoczy na jego grzbiet. Podobnie zrobi to drugi. Morawski pokaza im rk na zabudowania ma jtku, tam powinni znale sioda. Ruszyli. Wypo-

Stary Morawski rk przysoni oczy. Teraz jakby lepiej widtzia dwch jedcw podajcych w jego stron. Zachodzce soce czerwienio si za prawie czarn cian lasu. Zmczone konie stpay powoli, kruszc cienk warstw lodu w zapadlinach drogi. Tu i wdzie trakt przecinay szare smugi resztek niegu, pozostaoci zimowych zamieci. Gdy podjechali, Morawski opar si o widy, a sta ry Baca owczarek pocz szczeka, szaleczo szar pic acuch. Chwilami mona byo mie obaw, e "wyrwie uwi i skoczy ku jedcom, ktrzy przysta nwszy odezwali si mao zrozumiaym jzykiem. Dopiero po chwili Morawski si domyli, e pytaj o drog na Berlin i jedzieckie sioda. To nage spot kanie zniewolio go, mimo e u niemieckiego cesa rza walczy w pierwszej wiatowej i tam zosta ran ny, dlatego te na drug wojn nie poszed. Pilnowa ziemi i nigdy nie myla, e w takich okoliczno ciach przyjdzie mu spotka radzieckich onierzy. On, prosty pomorski chop, zaprosi przeto przy jezdnych do domu. C, e ruskie... Jego siedlisko za wsi, pooone na wzgrzu, zaw sze wszyscy pokazywali. Pono naleao do dobrze

19

czynek, aczkolwiek chwilowy, okaza si zbawienny dla koni. Byy teraz jakby wawsze, bardziej po suszne jedcom. W stron majtku jechali na skr ty przez pole. Zachodzce soce czerwienio si jesz cze, gdy dotarli do zabudowa. W majtku Opacki wiernie wykonywa ostatnie polecenia swego pana, ktry uchodzc poleci mu pilnowa dobytku. Przeto, gdy w perspektywie li powej alei zobaczy tych dwch na koniach, stan jak wryy. A wic ju s powiedzia szeptem do siebie. Jeden z onierzy zeskoczy i zapyta o sioda. Za rzdca pogada z nim chwil, potem jako pierwszy ruszy ku ogromnej stajni. I wtedy pad strza, po chwili drugi i trzeci. Opacki znieruchomia. Strach odebra mu zdolno mylenia i jakiegokolwiek ru chu. Czeka tylko, kiedy celna kula dosignie i je go. Jednak obejrza si. Dwa ludzkie trupy leay w bezadzie, nieco dalej harczc dogorywaa pikna klacz. Opacki uprzytomni sobie, e strzay pady z piwnicznego okienka starodawnego dworku. Po chyliwszy si chcia sign po pepesz i wtedy usy sza niemiecki okrzyk. Podbiegli do niego i stanowczo kazali usun cia a Rosjan. Potem odeszli. Tu otook drogi, prowa dzcej do majtku, sta krzy. W pobliu niego Opa cki wykopa dwa doy w ziemi. Ruskie, nie-ruskie, ale przecie ludzie i przy krzyu ich miejsce. Tak wtedy pomyla. Szedem powoli ogldajc te miejsca. Stary kuty kajc stara mi si dorwna kroku. Tak byo upewnia minie. Naprawd tak byo! Wierzyem ale nie byem zadowolony z tej opo wieci; relacji starczyo na dwie kartki maszynopi su. A przecie miaem napisa o wspaniaym wyzwolicielsfoim obrazie pierwszych dni wolnoci, o pa noramie penej Rosjan i Polakw, penej radoci i kwiatw. Z tymi kwiatami to chyba przesada, bo wwczas w marcu nie byy osigalne. Nurtowao mnie przez cay czas pytanie: jacy byli naprawd ci, ktrzy oswobadzali w owe marcowe dni t po morsk ziemi? Chcc poskleja pamitne okruchy tamtych pierw szych chwil wolnoci odwiedziem pana Jzefa Dylkiewicza, czowieka, ktry tam za Bugiem" i tu, na pomorskiej ziemi, towarzyszy oswobodzicielom Winda klekotaa niesamowicie, a do tego> jeszcze te egipskie" ciemnoci, powodowane brakiem arw ki, ktr widocznie kto zwin". Wreszcie ciemna klatka si zatrzymaa. Jeszcze kilka krokw kory tarzem, krtki dzwonek i uchyliy si drzwi, a w nich gospodarz. A to pan! usyszaem wileski, piewny Tgos. Prosz do rodka... Prosz... Mwi o nim: poeta, kronikarz, chocia mogliby zwyczajnie pan Jzef. Kiedy przyby do Tczewa tnie byo jeszcze tego osiedla, w ktrym obecnie mieszka. To ju powojenna narol na przedniej czci Suchostrzyg, dawnej podmiejskiej wsi. Ale wtedy, kiedy do Tczewa przyby pan Jzef, nie byo te i czci mia sta. Opase kroniki mieszcz wiele zdj, wycinkw, no tatek z wydarze wileskich i tczewskich. Szafa wspomnie pena jest teczek z zapisanymi kartkami, a wrd nich kartka najwaniejsza, jak gdyby z po granicza yciorysu karta ewakuacyjna, napisana w jzyku rosyjskim i litewskim. W lewym naroni ku nadruk: Gwny Penomocnik Polskiego Komi tetu Wyzwolenia Narodowego. Piecztki, podpisy i rne adnotacje, midzy innymi i o tym, e wymie niony zosta zdjty z ewidencji wojskowej, doko na wymiany waluty i... przekaza mieszkanie.

Poniewa nie posiadaem ani wou ani osa, ani suebnicy, ani adnej innej rzeczy, poza bibliotek, mogem powiedzie omnia mea mecum porto" artobliwie skomentowa pan Jzef ogldany przeze mnie dokument. Zacign si sportem" i zdecydowa si jednak kontynuowa swoj opowie, ktr wielu z obec nych mieszkacw Pomorza, czy te Warmii i Ma zur, mogoby uzna za prawie swoj, bo przecie jeszcze yj bezporedni uczestnicy tego wielkiego powojennego przeflaineowania". Obcy politycznym dywagacjom, a posuszni historii. A e tam, gdzie w gbi duszy, zwyke ludzkie wspomnienia przesy cone s, jak lene powietrze ywic, odrobin sen tymentu... To przecie te ludzkie. Pojawili si na tej pomorskiej ziemi i z miejsca przylgny do nich rne przydomki. Chociaby ten amerykanie zza Buga". Ci nie poizostawaii duni. Te mieli swoje nazwy na miejscowych. Nasz transport zacz pan Jzef jako pierw szy mia przetrze nowy szlak przesiedleczy z Wil na na Kowno fi dalej przez polski ju Olsztyn do uczan (obecnie Giycko przyp. J. Z.). Nie zwy czajny to by transport. Niby nauczycielski", chocia byo nas, nauczycieli, procentowo najmniej: trzy ob sady szk podstawowych i jedna obsada gimnazjum, w sumie okoo trzydziestu pedagogw, z rodzinami siedemdiziesii osb. Najliczniejsz grup stanowili chopi spod Smorgo i Swiciain, reszt uzupeniaa zbieranina ludzi wszelkich zawodw i warstw spo ecznych, nie wyczajc pewnej hrabiny z dwupi trowym nazwiskiem i dwojgiem nieletnich hrataitek. Chopi, z natury (przezorni pan Jzef zacign si ponownie wieli ze sob inwentarz ywy i sprzt rolniczy, wypeniajc tym dobytkiem karty ewakuacyjne do ostatniej pozycji. Ale Hnaaizk> si w transporcie co, czego nie przewidywaa adna rub ryka tego dokumentu. Bya to trumna, zaadowana cichaczem przez pewnego kolejarza, na wypadek zgo nu jego maonki, dogorywajcej na raka. Ten smutny cmentarny rekwizyt dodawa naszemu transportowi niezwykoci, budzc u przesdnych ponure przeczu cia, jeeli nie wrcz nieszczcie, to conajminiej nie powodzenie. Istotnie, zdarzy si po drodze wypadek, e ko zafoi chopa, gdy ten chcia mu dorzuci obro ku w ciasnym wagonie. Przesdni panikarze mieli wic satysfakcj, a my nieoczekiwany pogrzeb, i to zgoa nie ten, ktrego si spodziewano. Po chwili milczenia pain Jzef opowiada dalej: Dotarlimy do granicy. W Insierburgu mielimy si przeadowa z szerokich torw na normalne, do wagonw ocechowanych polskimi ju znakami kole jowymi. Zapytaem o komendanta dworca, chcc zor ganizowa jak pomoc fizyczn przy przeadowaniu. Pokazano mi blondynka w stopniu kapitana. Sieroa, tak mia na imi mj rozmwca, atwo da si na mwi na rimmkiu" wdki, ale z miejsca odrzuci prob o pomoc ze strony onierzy radzieckich twier dzc, e wsawieni boihiajterstwern bojcy" nie s posugiwaczaimi. Gaff t imusiaem naprawi dwiema nastpnymi riumkami". Po ktrym z kolei kieliszku kapitan Sieroa wysun konkretn i cakiem logicz n propozycj: Znajesiz czto? Dam tiebia frycw! Gbocfzesiz? Przydzielona mi setka jecw zakrztaa si wok dobytku repatriantw zachcona przez nas obietnic tytoniu i chleba ze sonin. Pan Jzef umiechn si. Dalej ju bya Polska, a w niej Ktrzyn z nie mieckim jeszcze napisem Rastentourg, potem Olsztyn i uczany (Giycko). Ta ostatnia miejscowo nie przemawiaa do prze konania panu Jzefowi, mimo niewtpliwych uro kw Pojezierza Mazurskiego. Klimat wilgotny, ko mary... Dzieci zaczy chorowa na odr. Postanowi odby rekonesans w poszukiwaniu innej miejsco woci, bardziej nadajcej si do aklimatyzacji. Wybr Tczewa na drug w jego yciu siedzib, po rodzinnym Wilnie, odby si bez uczestnictwa si wyszych". Cho fatalici mogliby dopatrze si pew nego powizania iz rokiem 1923, kiedy to, jabo naiw-

20

melinowa si cwaniacy, dezerterzy z frontu, ktrzy woleli przetrwa wojn w zacisznym miejscu. Wy kryem takich trzech i iiiezwJocznie odprawiem do macierzystych jednostek. Kto wie, czy poza dezercj nie mieli oni innych sprawek na sumieniu. Na do ciekanie nie byo czasu." Tyle krtkich wspomnie czenfci. samego kapitana Tisz-

Jak doszo do spotkania pana z Tiszezenk? pytam pana Jzefa. Wic na moment musimy jeszcze wrci do za piskw naszego kapitana", w ktrych czytamy: Jesieni 1945 roku, gdzie w pocztku padzier nika, tow. Andrysiak przedstawi mi nowego towa rzysza lat okoJo czterdziestu. Poznajcie si: Jzef Dylkiewicz, repatriant z Wil na, z zawodu nauczyciel, z zamiowania spoecznik. Bardzo mi milo ucisnem do nowo przy byego i wymieniem swoje nazwisko. A gdy ten dal sz ^ rozmow jl kontynuowa w najczystszej rusczynie, zapytaem go z gupia frant, czy przypad kiem nie jest spadochroniarzem. Co te wam przyszo do gowy, kapitanie? Czy wygldam na takiego, co spada z nieba? odpo wiedzia. Ot to, wanie! Spadlicie mi wprost z nieha i bdziecie wielce .przydatni w rozmowach z tutejszy mi mieszkacami, bo ja ani rusz nie mog si z ni mi dogada, a nierzadko zdarzaj si przypadki wrcz humorystyczne. Kiedy jakiej delegacji kobiecej za czem rzecz klarowa, e tak i tak, e trzeba wpierw soraw rozpatrzy (a wic rozebratsia"), to one wie cie co zrobiy? Zaczy si rozbiera, wprowadzajc mnie tym w kopotliw sytuacj. Innym razem kontynuowaem swoje ale byem w terenie z milicjantami, cigajc bandziorw, dopuszczajcych si szabru i gwatw. Po powrocie do Tczewa, mwi mnirrt moojcom" (a wszyscy, jak jeden, byli z wojewdztwa, poznaskiego), e trzeba zie kolacje (pauyna") to wyobracie sobie, mi mo zmczenia srotowi byli i urzyna... tylko nie wiedzieli co i komu!" Panie Jzefie, odmy wspomnienia kapitana Tiszczenki zaproponowaem, kiedy miny nam ju soowaniay. Pamita pan, w jakim celu rusza licie w teren? W sprawach .zaopatrzenia, reformy gospodarczej, rolnej... Chopi byli przecie zbuntowani, poniewa reakcja nawoywaa, e te rzdy s przejciowe i przyjd ci z Londynu" i bd ziemi odbiera. A przecie trzeba byo myle o polskich wiosennych siewach, te z 45 roku byy pozostaoci wojenn. Byy te i sprawy polityczne, partyjne. Trzeba byo klarowa" ludziom, na czym ma polega nowy ukad polityczny. Partia bya na pocztku bardzo sabiutka. - W Tczewie, w pierwszych miesicach byo 48 par tyjnych, potem PPR znalaza oparcie w kolejarskiej braci, mimo e wrd niej byo sporo PPS-owcw 5 . Napewno utkwiy panu w pamici reakcje ludzi na poczynania Tiszczenki, a i take Rosjan. Cigle jeszcze w naszej wiadomoci tkwi szereg anegdot, my/iacych o przywarach wyzwolicieli. Popularno i wzicie, jakie W krtkim czasie zdoby wrd mieszkacw Tczewa i powiatu nasz karciam", gdzie indziej moe by poczytano za zjawi sko normalne. Jeli jednak wemie si pod uwag soecyfike tutejszego regionu, popularno radziec kiego oficera nabierze zgoa innej wartoci. Trzeba bowiem wiedzie, e kiedy w styczniu 1920 roku, na mocy traktatu wersalskiego, Tczew wraca do Macie rzy po blisko 150 latach pruskiego zaboru, Polska

Jzef Dylkiieiwicz nad kartami swojej kraniki Fot. Stanisaw Zaczyski bya zaangaowana w wojn z Sowietami i panu jca w kraju psychoza antyradziecka udzielia si rwnie i mieszkacom Pomorza, staa si poniekd nakazem patriotyzmu. Wprawdzie tu, na tych tere nach, sam Pisudski nigdy nie cieszy si sympati, o wiele wyej ceniono generaa Hallera, nie prze szkadzao to jednak w utrzymaniu jednoci z kur sem polityki sanacyjnej, trwajcej do tragicznego wrzenia 1939 raku, a podtrzymywanym przez obz londyski podczas wojny, a po niej take. W tej at mosferze, na ziemi nieostygej jeszcze z wojennej po ogi i niewygasych antagonizmw, nie mona byo si spodziewa kwiatw dla zwycizcw, nioscych wolno stamtd, skd jej si najmniej spodziewano. Co si za tyczy drugiej czci pytania, to trzeba wiedzie, e na wojnie rnie bywa. Obiektywnie mona powiedzie, e nie tylko onierze radzieccy pozwalali sobie na rne wybryki. Jeli chodzi o te sprawy, nazwijmy je damsko-mskimi", to rnie z nimi bywao. Przecie znane byy z czasw okupacji panie, ktre wysugiway si niemieckim onierzom, twierdzc potem, e je gwacono. Podobne przypad ki zdarzay si i po wyzwoleniu. A onierze to nor malni mczyni. Przerne wic s prawdy, zwasz cza w stanie wojny. Naley rwnie pamita, e w Armii Radzieckiej, na pierwszej linii byo sporo wasowcw, ktrych zgarnito po zajciu terenw wschodnich, dajc im moliwo zmazania, w bezpo redniej walce z Niemcami, swoich win. Okieznanie take tych ludzi z wielu powodw byo bardzo trud ne. Trzask zapaki i jasny pomie wydoby z pmroku kontury starczej twarzy. Pan Jzef zacign si pa pierosowym dymem. Zapanowaa cisza, w ktrej by o sycha szmer przesuwajcej si tamy magnetofo nowej. Gdzie w gowie tuky si znane sowa-hasa: wyzwolenie, bohaterstwo, przyja, ktre dzisiaj urosy w znaczenie, s symbolem konkretnej karty najnowszej historii Polski. Sysz te dawny rubasz ny miech zmieszany z paczem... To wszystko na ley poukada zatrzymajmy si tu na skraju lasu, posilmy si i odpocznijmy, n i m dojedziem ,na miejsce. Dobrze, ojcze odpowiedzia kaleka. Tedy si zatrzymali. Bernatk przywiza swoj ndzn szkapin do drzewa, rzuci jej wizk trawy, wyj z kobiaki kawaek plac ka, suszon ryb i z pobliskiego rdeka przy nis dzbanek chodnej orzewiajcej wody. To by cay ich posiek. Lekki wietrzyk przynosi zapach rozgrzanego socem igliwia sosen i wierkw i bogim le nistwem rozlewa po utrudzonym ciele. Spocznijcie krzyn, ojcze odezwa si Jefka. Strudzeni jestecie. Ja zostan na woizie, ino md przyniecie par tych piknych szyszek, ktre le pod t wielgan sosn. Moe coisi z nich zmajstruj na podarek dla matki, bo przecie nic nie kupimy. Smolarz speni jego prob, potem rzuci na traw ciemn zgrzebn pacht, uoy si na niej i wkrtce zmorzy go sen. Chopak zabra si do majstrowania, bo mia od urodzenia wielce sposobn ku temu rk, a i noyk zawsze nosi przy sobie. Po pewnym czasie odoy robot bya skoczona i spojrza w niebo, by si upew ni, czy nie czas obudzi ojca. W tej chwili zobaczy wysok pikn pani z malukim dzie citkiem na rku. Ubrana bya w kolorowe szan ty, jakich chopiec nigdy w yciu nie widzia. P a n i umiechna si i rzeka: Podejd do mnie, chc ci co podarowa. Kaleka z wraenia nie mg nawet ust otwo rzy. No, chod zachcaa pani. Nie lkaj si. J a k ci na imi? - O, jasna pani! wyjka wreszcie. Na imi mi Jefka, ale ja nie mog przyj do cie bie. Ty nie wiesz, e ze" odjo mi moc w nogach? J u dwa lata le i nie mog si ani1

79

LEGENDY

PODANIA

BANIE

LEGENDY

PODANIA

BANIE

LEGENDY

i

bawi, ani pracowa, jako inne dzieci. Jeli ty, pani, przyjdziesz do mnie, podaruj twemu sy neczkowi t oto uczynion przeze mnie zabaw k, bo> nic wicej nie mam. Wycign na doni zrobionego z szyszek miesznego imaego .ptaszka. Dzikuj ci, Jefku powiedziaa pani. i Dzikuj ci, Jefku powiedziaa pani. przyjd do mnie, przynie sam t zabawk i przyjmij ode mnie podarek, bo jak ci ju m wiam, m a m i ja co dla ciebie, z czego si bar dzo ucieszysz. Oczy chopca zaszy gorzkimi zami blu... Pani, przecie mwiem, e nie mog... nie mog... i ukry t w a r z w doniach. Moesz powiedziaa pand. Uwierz mi i wsta. Wsta i chod. Chopiec uwierzy. Bez adnych trudnoci zeskoczy z fury i pobieg do piknej pani. Na gle zrozumia, e ju jest zdrowy, e bdzie mg biega, jak inne dzieci i pomaga w pra cy rodzicom. Uklk u stp piknej pani i za paka. Byy to zy radoci ii wdzicznoci za

odzyskane zdrowie. Sam nie wiedzia, dlaczego zacz odmawia pacierz, a kiedy skoczy go i wsta, pikna pani znikna. J a k wielkie byo wzruszenie ojca, gdy po przebudzeniu sd ujrza syna szykujcego fur m a n k do dalszej drogi! Wie o t y m wydarzeniu rozesza si szybko po caej okolicy, bo wszyscy znali rodzin ubo giego smolarza i wiedzieli o nieszczciu, jakie go spotkao, kiedy ze moce" uczyniy kalek jego syna. Teraz wraca zdrowy i caa wioska moga sd o tym przekona. Chopiec opowie dzia jak wygldaa Pikna Pani, a miejscowy proboszcz orzek, e bya to sauna Najwitsza Panienka, a uleczenie Jefki uzna za prawdzi wy cud. Nieznany rzebiarz w 1380 roku wyrzebi figur umiechnitej Madonny, ktr umiesz czono w miejcowym kociele. Wnet Piaseczyska Madonna zasyna askami d cudami, gro madzc niezliczone rzesze pielgrzymw, a lud ogosi j swoj opiekunk Krlow Pomo rza.

STEFAN A. FLEMING

Jak

dobry

diabe

Jankowi

fujark

podarowa

Krzysztofowi Kuczkowskiemu Byo to dawno, dawno temu. Wcale nie za siedmioma grami, nie za siedmioma rzekami. O wiele bliej. Bardzo blisko. I moe nawet nie byo wtedy diabw, tak jak ich dzisiaj nie ma. Byli i s ludzie. Dobrzy i li. I tacy troch do brzy i troch li. Moe... jest gbokie i szero kie, jak mwi ociupink niegrzecznie Magda. Moe... o przepraszam, nie znosi tego dawno, d a w n o " i tych na wstpie gr, rzek i lasw. Rozumiem. Do rzeczy! Diabe, przynajmniej raz w roku musi wy kona sw diabelsk powinno. Dlaczego przy najmniej raz w roku? Dlatego,, e diaby, szcze glnie te polne, lene, wiejskie, pono n a w e t i miejskie, te rozliczne diabliki rozstajne i wie czorne, s bardzo leniwe. Badajc statystyki, diabelscy urzdnicy wywiedzieli si o t y m za raliwym, najgroniejszym z moliwych niedo cigniciu w diabelskiej robocie i usunie przedstawili zwierzchnoci, czyli Lucyferowi, odpowiedni, zwalczajcy diabelskie lenistwo, memoria. Po piekielnej awanturze, czyli burz liwej dyskusji, zatwierdzi Lucyfer spor liczb odpowiednich paragrafw, z ktrych najwa niejszy brzmia: Jeli diabe przynajmniej raz w roku nie przysuy si piekielnej sprawie, to..." Lepiej nie wspomina, co z takim dia b e m mogoby si sta. W kadym razie na w e t najodwaniejszym diabom po tym, memo riaowym to"... cierpa skra. Smentk by raczej kiepskim diabem. W ka d y m razie n a w e t w piekle nie bardzo go sza nowano. Ot, jeszcze jeden z mrowia diabekw, ktrzy na ziemi nic na chwa pieka nie robi.

Nicpo mwiono co to w lesie pohuczy, z dzupli starej wierzby na rozstajach bynie noc zym okiem, popsoci w oborze, na dachu, czy w kominie. Taka czarcia, wiecznie rozczochra na kruszynka. Diabe, nie, to znaczy tak, ot, pocieszna, kusa figura, do tego leniwa tak ohy dnie, e w piekle ju od dawna nie zarejestro wano adnej jego zasugi. I pewno tak by ju pozostao, gdyby nie w piekielny rwetes wo k nowych paragrafw, a szczeglnie tego jed nego, na wspomnienie ktrego wszystkim pie kielnikom cierpa skra. Smentk wanie otrzyma urzdowe obwiesz czenie, przywoujce wszystkich diabw do porzdku, jego, jak si domyla, te. Bya je sie. Pna jesie. I chocia mwio si zoli wie, e urzdowe pisma bdz, zanim trafi do adresata, diabli wiedz, jakimi drkami to obwieszczenie do Smentka trafio wyjtkowo szybko. Drapa si Smentk po k u d a t y m bie dzie cay, noc i jeszcze jeden dzie, bo za rzdzenie powane, e skra cierpnie, do czy nienia zego zobowizuje, do wytonej diabel skiej pracy, a on wanie rozglda si za cie p y m kteim na zim. Trzeciego dnia nie mg sobie Smentk miejsca znale. Po gocicu si krci, piaskiem w oczy gospodarzom sypa, po piskiwa przeraliwie w ozach. Zy by, jak sto najprawdziwszych czartw. Nie byo rady. Chcc, nie chcc, przystroi si Smentk jak w d r o w n y kowal, wr z na rzdziami ma plecy zarzuci, kostuchom si pod par i ruszy ku wsi ze szczerym zamiarem zbaamucenia jakiej niewinnej duszyczki.

80

LEGENDY

PODANIA

BANIE

LEGENDY

PODANIA

BANIE

LEGENDY

Z ki nad rzek wolno podnosia sd cika zasona padziernikowej mgy. Jasio, jak codzie, pas trzy krowy. Skulony przy male kim ognisku prbowa rozgrza zgrabiae rce, obracajc je nad przygasajcym pomieniem. Chd jednego z ostatnich padziernikowych dni przenika tysicami igieek pod Jasiow ka pot. Pognaby Jasio krowy do zagrody, ale go spodyni surowo nakazaa solidnie napa, do brze pilnowa i na wieczorny udj do zagrody przypdzi; nie wczeniej i nie pniej, ale "wie czorem. Nie byo rady. Pilnowa Jasio, jak mu przykazano, eby k r o w y na cudzy zagon nie poszy, eby nie rozbiegy si i nie zgubiy, bo gospodyni i gospodarz srodzy, zoiliby skr, a i jak a m e n w pacierzu, przepdziliby ze su by. I nikt by si za Jasiem nie uj. Ojciec daleko, na obczyzn za chlebem powdrowa. Matka rozchorowaa si i pomara. I cho przy garnli go dalecy krewni, to lekkiego ycia na subie Jasio nie mia. Popakiwa na swj sro gi los imay pastuch, ale r a d y nie byo, co r a n o musia si zrywa o wicie, za marn kromk chleba pdzi k r o w y na pastwisko. Nie, nie n a r z e k a Jasio na swj los, cby to zreszt dao. Nic. Pas Jasio krowy i czeka na powrt ojca, tylko e teraz ten jesienny chd siek do szpiku koci. Tak siek, e mimo coraz krt szych dni, coraz trudniej byo na pastwisku do zmierzchu wytrzyma. Grza Jasio rce nad ogniskiem, bi rkoma o kapto, pod niewielk skarp podbiega w gr i w d ku ognisku, ale niewiele to wszy stko pomagao. Nagle, ni std ni zowd, -jakby wyrastajc spod ziemi, stana przed chopcem jaka po sta. K t o tu? Eje, dzieciaku, nie bj si, to ja, nie wi dzisz, Kuba, w d r o w n y kowal. Wdrowaem t ciek od brodu. Ognisko widz, to i podsze dem, bo wie tu gdzie niedaleko musi by, a w tej mgle nic nie wida. Od brodu idziecie? P a t r z y e m na ciek i nikogo nie widziaem. Moe to ta mga. Moe przysnem. Moe. Kiedym podszed, to jakby pochli pywa. Moe to przez sen. Wdrowny kowal zrzuci z ramienia spory skrzany wr. Zastukao, zachrzcio w worze elastwo. Pewno narzdzia, hufnale i podko w y " domyla si Janek. Kowal rozchyli obszern opocz i wyj z przepaciste] kie szeni tabakierk. Za kciukiem usypa spor szczypt tabaki i pocigajc wchaem, zay. A kichn tak siarczycie, e wydawao si J a siowa, i iskry dookoa si posypay. Na zdrowie, kowalu, na zdrowie. Przestraszye si? Co? Tak, tak. Sam tu, widz, jak palec, krw na pastwisku dogldasz, to i obcego si przestraszye. Nie przestraszyem si. Tylko... tak nagle,

kowalu, zjawilicie si, jakbycie spod ziemi wyroli. A to dobre, spod ziemi wyrosem! To sprytnie wyduma, obuzie, cha, cha... Kowal Kuba przykucn przy ognisku. K a dc sobie na kolanach wycignite zza pazuchy zawinitko, rce nad ogie wycign. Nie zimno ci? Chd taki ju, e i psa z domu al wypdzi. Zimno potwierdzi Janek. Tak, tak chudzino, zimno ci i pewno god no. Godno powtrzy jak echo Janek. Nie. O, jeszcze m a m kromk chleba. Podziel si z wami. Serce masz dobre, chocze. Mwisz, po dzielisz si, to piknie. Nie odmwi. J a n e k przeama kromk na p i poda t wiksz cz kowalowi. Milczeli przez chwil. Spogldajc na siebie przyjanie, ze smakiem jedli chleb. To mnie, synku, ugoci. Nie mona by lepiej. Et, nie m a m wicej, a dla was ta okru szyna p e w n o ledwo na zb. Nie, nie, nie chodzi o okruszyn, ale o serce. Bo z serca da, cho tobie bardziej ni mnie, synku, kiszki marsza graj. A podzie lie si bez wahania. Tak trzeba przecie. Kowal nic nie odrzek. Rozsupa rzemyk, ktry oplata zawinitko, spoczywajce na jego kolanach. Trzeba, mwisz? Trzeba. To teraz ja si z tob podziel. Wdrowiec wyj spory kawaek sera i kie basy wianuszek i pbochen zocistego chleba. - Ot, zapraszam, smyku. Bierz i jedz na zdrowie. To mwic wyj z kieszeni kapoty byszczcy stal i bia koci okadziony ko zik i podzieli ser, kiebas i chleb rwno na poow. Trzeba by te co do picia sign do kieszeni i wycign zgrabny kubek. No, urwisie, cho taiki maleki, jak Tom cio Paluch, trzy krowy pasiesz, to i t ociupin k mleka w kubek udoisz w mig. Ale gospodyni zawaha si Janek jak pozna, bdzie si gniewaa. Widz, e doprawdy zacny chopak, a go spodyni masz surow. Id. P kubka udj. Po yku tylko bdzie, ale trudno. Pobieg J a n e k ku krowom, i ju po chwili siedzia przy ognisku jedzc to, co mu kowal do garci wtyka, e a uszy mu si trzsy. - A widz, e ani kropli wicej nie udoi. P kubka i ani kropli wicej. To ci z ciebie dopiero aptekarz! Cha, cha, ani kropli wicej... P a t r z y J a n e k na kowala i te zacz si mia. I cieplej jakby si zrobio. Wiatr ju tak nie zacina, wilgo od rzeki i ki nie pchaa si za konierz. Wci jedzc, chopiec, od sowa do sowa, n i m si spostrzeg, opowiedzia o sobie wszyst-

81

LEGENDY PODANIA BANIE LEGENDY PODANIA BANIE LEGENDY ko. O matuli, ktra pomara i ojcu, k t r y gdzie w wiecie, nie wiedzc o mierci m a m y nic, pracuje, a moe ju wraca, i o gospodarzach srogich, cho przecie z J a n k i e m spokrewnio nych. Kowal K u b a postkiwa, pokasywa ,ale chopcu opowiadania nie przerywa, tedy tylko, kiedy Janek si zacina, dorzuca jedno, dwa sowa po to tylko, by chopiec nie przerywa opowieci. Kiedy Janek skoczy, kowal spor chwil milcza. Srogo si los, chopcze, z tob obszed, okrutnie..., a wiesz ty, moe rzu to wszystko i ze mn chod, ot, zobacz, dukatw m a m pe ny trzos i fach m a m niezy. Biedy nie zaznasz. A krowy, chopcze, za krzywd twoj do rzeki zagnamy i potopimy. Niech tym twoim gospo darzona, psiajuchom, za zgryzoty i z chciwoci te ich kamienne serca pkn. Co mwicie, kowalu? Strach sucha! Nie pjd z wami, bo tu na ojca musz czeka. A gospodarze surowi, to prawda, ale przecie mam u nich kt i chleba kawaek, a wy mi ra dzicie krowy topi. Nie. Cofn si chopiec od ogniska. Przestraszy si tej niespodziewanej mowy wdrownego ko wala. Nie bj si, chopcze, ja tylko tak... Nie rnona nawet talk myle. Nie czy drugiemu, co tobie niemie, mawiaa m a t u . Nigdzie z wami nie pjd. Nie pjdziesz? Szkoda. Bdziesz tu sie dzia na pastwisku, marz, pochlipywa, a moe i zamarzniesz, bo co mi si wj^daje, e ci twoi gospodarze to i na niegu gotowi krowy pa. Musz czeka na ojca. Pomog ci odnale ojca. Talary mam. Nic mi po waszych talarach. Tu musz na ojca czeka. A za ser, kiebas i chleb bardzo dzikuj. Widz, e nic ode mnie nie chcesz. I nie boisz si srogiego losu. Przykucn w d r o w n y kowal p r z y ognisku, toboek z jedzeniem zawiza i ukry pod ka pot. P o d u m a jeszcze chwil, rce n a d ogni skiem pogrza i powsta. Nic nie chcesz powtrzy raz jeszcze kowal i sign po skrzany wr z kowalskim dobytkiem. Nic nie chcesz, ale jak odejd, to znowu bdzie ci s m u t n o pooy wr z powrotem na trawie. Zuch z ciebie, chop cze, a ze mnie okrutny osio, em ci do zego namawia. Widzisz t wierzb, chopcze. Wi dzisz? Widz. Masz tu kozik i migiem przynie ot, tak jak palec wierzbow witk. Biegnij, ja ci krw popilnuj. Zawaha si Janek, ale widzc, e kowal roz siada si p r z y ognisku, s p y t a : A p o c o w a m gazka? Przynie, to zobaczysz. Popatrzy J a n e k na kozik, k t r y mu w rku byszcza, spojrza raz jeszcze na kowala i pogna jak wiatr ku wierzbie. J a k wiatr te wrci, trzymajc w garci wierzbow witk. No, siadaj zuchu. Daj kozik. W tej witce,, chopcze, drzemie wiele wesoej muzyki. Poka ci, jak z witki zrobi fujark. P a t r z uwa nie. Wzi kowal witk w gar, kozikiem j ponacina, opuka, zestrugai, gdzie trzeba, dziurk wyci i po chwili to, co mu w rce pozostao, podnis do ust i zagra. Siedzia J a n e k przy kowalu i jak urzeczony sucha piewu fujarki. Teraz ty sprbuj powiedzia kowal wtyfkajc J a n k o w i w gar fujark. Przyoy J a n e k fujark do ust i dmuchn. Popiskiwanie jakie, powistywanie poturao si w traw. Trzeba si nauczy. P a t r z na mnie. I uczy go kowal dobr chwil. Uczy dmu cha rwno i palcami przebiera. W kadym razie, n i m si J a n e k obejrza, ju najprostsze melodie gra potrafi. A teraz, chopcze, we kozik i przynie troch grubsz witk. Pora zrobi drug fu jark. Ja bd gra i ty, atwiej si nauczysz. Pobieg J a n e k ku wierzbie po witk. Szybko si uwin, ale kiedy wrci, przy ognisku nie byo ju wdrownego kowala. Podnis J a n e k fujark i rozglda si uwanie, bo jeli kowal poszedby ku ciece, to musieliby si min, a nie minli si. J a k b y pod ziemi si za p a d " pomyla Janek. ,.I kozik zosta wi". Kowalu, gdziecie si podzieli. Was? ko zik zosta. Nawoywa kowala spor chwil, ale ju. zmierzcha zaczo. Nie byo rady, woy J a n e k kozi do kieszeni, fujark za pazuch i wit k, ktr wci w rku trzyma, popdzi k r o w y ku wsi. Tak niedobrze si zoyo, e r a p o r t o 'mik kim serduszku Smentka, ktry p r z e b r a n y za wdrownego kowala, zamiast dusz do pieka zacign, no, przynajmniej do zego namwi, nauczy chopca struga fujarki z wierzbowych. witek, a i nakarmi chudzin i pochwali. J a k skrupulatnie zanotowa czarci kontroler, takie go diabelskiego wstydu pieko przez Smentka si najado, e nie mona byo sprawy pazem puci. To nie diabe, napisa kontroler, to p r a wie anio! W kadym razie od tego czasu S m e n t k w pie kle za k a r siedzi. I cho upyno ju niejedno dziesicio, a moe n a w e t nie dziesicio, a stu lecie ,to n a d a l czarci nauczyciele prbuj n a u czy go, jak duszyczki niewinne przekabaca..., jak biednemu jeszcze choby kruszynk ukra, jak bogatemu dooy, ale tak, eby mu w pity poszo. J e s t tych przedmiotw, ktrych prbuj nauczy w piekle Smentka, jeszcze duo wicej, ale caa ta n a u k a psu na bud. Niejeden czarci magister z k r e t e s e m za ama si, uczc Smtka. I mwi o nim, e zdolny to diabe, tylko jakby zbyt ludzki.

82

JOZEF MILEWSKI

-leciW okresie midzywojennym kilka osiedli pomorskich otrzymao pra wa miejskie, a wrd nich Pelplin, fetory w tym roku obchodzi swj 55 jubileusz. W zwizku z t rocz nic nie od rzeczy bdzie przypom nie chociaby niektre z najwa niejszych wydarze z przeszoci te go osiedla, o ktrym ju Jan Du gosz w XV wieku napisa, e poo ony w nim klasztor wszystkich miertelnych podziwem napenia" (Historia Polski, t. XI. s. 504). Miejscowo o nazwie Pelplin ni gdzie wicej w Polsce nie wyst puje, ale emigranci z tych okolic sprzed I wojny wiatowej zaoyli osiedle o identycznej nazwie w sta nie Wisoonsin w USA. Nazwa ta, a waciwie jej dawniejsze brzmie nia Poiplin (1274), Polpelin (1290), Polplym (1298) oraz Paplin i Peplin (1583), zdaniem niektrych ety mologw wywodz si od staroso wiaskiego nazwania topoli (papla), wzgldnie od sowa plin (pin), tj. trzsawisko, bagno. Przez dugie wieki Pelplin by tylko mao zna n miejscowoci, cho w niej wanie powstay, i znajduj si do dnia dzisiejszego, bardzo znaczce dla naszego narodu dobra kultural ne. Jak wiadcz znaleziska archeo logiczne najstarsze lady pobytu czowieka pierwotnego w tych oko licach sigaj czasw modszej epo ki kamienia (45001700 p.n.e.). Za choway si te w ziemi monety z okresw panowania niektrych cesarzy rzymskich, mwice e t dy lub w pobliu bieg niegdy synny szlak bursztynowy. W dniu 2 stycznia 1274 roku ksi gdaskopomorski, Mszczuj II, na da to osiedle (liczce zapewne oko o 100 mieszkacw), oraz inne pob liskie, cystersom z Pogdek. Przy byli oni tu dwa lata pniej, a dzi ki rnego rodzaju podobnym na daniom, w tym np. obszaru le nego Bielsk przez Wadysawa o kietka z 27 listopada 1307 roku, z czasem uroli do wielkoci najpo tniejszego obok biskupa ku jawskiego feudaa redniowiecznokocielnego na terenie objtym granicami dzisiejszego Kociewia. Cystersi, obok obiektw cile klasztornych, ju okoo 1280 roku przystpili do budowy monumen talnego kocioa o powierzchni 2200 m* dla okoo 8000 wiernych, dzi co do wielkoci ustpujcego tylko bazylice morskiej w Gdasku i ka tedrze w Oliwie. Po prawie dwu stu latach budowy, przypadajcej te na okres rzdw opata Hen ryka ze Starogardu (13171323). koci ten zosta konsekrowany 8 marca 1472 roku, cho zapewne nie wykoczony. Dzi, zwiedzaj cych ten obiekt sakralny, w podziw wprowadzaj midzy innymi por tal pnocny i cztery zewntrzne ba szty omioktne, gdzie indziej na Pomorzu nie spotykane w tak sko czonej formie, a we wntrzu, od gry, sklepienia trojakiego rodza ju: krysztaowe, siatkowe, gwiedzisto-siatkowe. Katedra, w 1965 ro ku podniesiona do godnoci bazyliki mniejszej, jest w ogle jedn z n a j bogatszych w kraju w dziea sztu ki wity. W jej wntrzu znajdu j si niepowtarzalne w Polsce stal le dbowe, gotyckie i renesansowe wykonane przez zakonnych i wiec kich mistrzw snycerki. Bardzo cenna i niepowtarzalna jest te ga leria malarstwa pomorskiego (XVI XVIII wiecznego) Hermana Hana, Andrzeja Stecha i Bartomieja Strobla, tym wartociowsza, e ob razy tkwi w kompozycjach ota rzowych. Znane s te w kraju, mieszczce si w katedrze, organy barokowe z lat 16771680 i np. ambona wykonana w 1682 roku przez Mateusza Schollera z Gnie wa. Cystersi oddawali si przernej dziaalnoci kulturalnej i owiato wej. W XIV wieku urzdzili przy klasztorze tzw. scriptorium, tj. pra cowni przepisywania ksiek, do kumentw itp., a take introligator mi. W 1415 roku przedstawiciel cy stersw uda si na sobr w Kon stancji, a np. w 1424 roku brat Fry deryk (skarbnik zakonu) na p roczne studia uniwersyteckie do Pa rya. W 1623 roku brat Chrystian broni na uniwersytecie prac dok torsk. Ju w I poowie XV wieku powstaa w Pelplinie szkoa (red nia), uprawniajca do otrzymania tytuu bakaarza, niezbdnego dla uzyskania wice kapaskich. By a te szkoa klasztorna dla mo dziey szlacheckiej, w ktrej nau ki pobiera np. Jackowski z Jabowa. Bya kapela dta zoona z za konnikw, a zasyny w Europie tzw. tabulatury pelpliskie z XVII wieku zgromadzone przez bracisz kw Feliksa Trzciskiego i Maury cego. Ju pod koniec XIII wieku przystpiono do kompletowania bi blioteki klasztornej, ktra po wie kach zbiorw liczy obecnie ponad 50 tysicy drukw zwartych i in nych. W Pelplinie przetrwa do dzi jedyny w Polsce egzemplarz Biblii Gutenberga z XV wieku, pomnik pimiennictwa o wartoci oglno ludzkiej. Wrd zakonnikw nie brakowao np. w XVII wieku kon struktorw zegarw (cieniowych, sonecznociennych i mechanicz nych), biegych miernikw czy geo metrw. Poczwszy od XVI stulecia przy bywali do klasztoru zakonnicy z Warmii. W 1656 roku Szwedzi wizili przez pewien czas przeora zakonu w Starogardzie, skd udao mu si zbiec konno do Gdaska. Tam te w roku nastpnym by zmuszony przebywa konwent pelpliski. Po wojnach szwedzkich za cz si wzmacnia ywio polski w klasztorze. W 1769 roku przeor wy

sa 80 piechurw do antypruskiej konfederacji pomorskiej. Klasztor w Pelplinie odwiedzili m. in. krlo wie Kazimierz Jagielloczyk (1479), Zygmunt III Waza (1623), krl szwedzki Karol Gustaw (1626), krl polski Wadysaw IV (1635), krlowa Eleonora (1675) i J a n III Sobieski (1677). Po tym ostatnim pobycie przetrwaa do dzi nazwa ulicy Przysta J a n a Sobieskiego" nad kanaem myskim, dla upamitnie nia miejsca wyjcia z gondoli we neckiej na teren Pelplina tego kr la i jego orszaku. W marcu 1823 roku klasztor w Pelplinie uleg likwidacji, a w rok pniej tu powstaa siedziba die cezji chemiskiej, dzi jednej z naj wikszych w naszym kraju. W lad za tym przeniesiono do Pelplina z Chemna seminarium duchowne (1829). Powstaa te Szkoa Tumska piewacza (1836), przeksztacona w 1864 raku w Collegium Marianum, jedyne, w ktrym do 1920 roku uczono jzyka i historii polskiej (w 1923 roku upastwowione, w 1927 roku o prawach penej szkoy red niej). W 1891 wie otrzymaa nowy gmach szkoy ludowej. W 1852 roku Pelplin, liczcy oko o 1300 mieszkacw, otrzyma po czenie kolejowe z Gdaskiem i Bydgoszcz. W 1878 roku ruszya cukrownia, ktra w poowie XX wieku, powikszona o 19 nowych obiektw produkcyjnych (w 1970 r. o oddzia kwasu cytrynowego), zaj muje obecnie w zakresie wydajno ci jedno z czoowych miejsc w gru pie 77 zakadw tego przemysu w Polsce. W 1892 roku powstaa mle czarnia parowa, a pi lat pniej olbrzymi spichlerz zboowy koo dworca kolejowego. 1866 roku Walenty Stefaski za oy Towarzystwo (kko) Rolnicze w tej wsi, a potem przy niej sp k poyczkow i konsumpcyjn oraz bibliotek. W 1895 roku zawi za si bank ludowy, a w 1901 roku powstaa spka wsplnego zakupu i zbytu Rolnik", ktrej dyrektorem zosta ks. Feliks Bolt. W 1906 ro ku obradowa tu przez dwa dni sej mik Zwizku Spek Zarobkowych i Gospodarczych z udziaem ich pa trona ks. Piotra Wawrzyniaka. W la tach 19201934 dziaaa w Pelpli nie spdzielnia spoywcw Zgo da", ktra prowadzia pi skle pw i palarni kawy ziarnistej. Do powstania styczniowego posz o omiu wychowankw seminarium duchownego i Collegium Marianum. W 1874 roku powstao w tej wsi towarzystwo piewacze, najstarsze na Pomorzu, ktre pielgnowao tradycje patriotyczne. Na przeomie lat 1868 i 1869 zacz si tu uka zywa Pielgrzym", gazeta, ktra odegraa wan rol w zakresie bu dzenia wiadomoci narodowej. Z jej drukarni w 1890 roku wysz y te pierwsze egzemplarze Wia rusa Polskiego" dla Polonii West falskiej. W 1899 roku Kociewiak-kleryk seminarium duchownego, Pawe Czapiewski zaoy w tej uczelni Kko Historyczne, podczas gdy dziewi lat pniej powsta

83

rwnie patriotyczny Klub Kaszubologw (klerykw). Pelplin przek sztaca si w orodek pracy umy sowej i pimienniczej Kociewia, w polsk stolic kulturaln tego re gionu, w jedyny na tym terenie orodek polskich bada naukowych, o czym wiadczya skupiona wo k ks. Stanisawa Kuj ot a (1845 1914) pelpliska szkoa historycz na, podobnie jak krakowska czy lwowska swymi badaniami obejmu jca cay kraj. Wszystko to su yo sprawie polskoci na Pomorzu. Funkcje kulturalno-naukowe zo stay rozbudowane w okresie mi dzywojennym, zwaszcza kiedy w 1926 roku, po 120 latach przerwy biskupem chemiskim zosta Po lak ks. dr Stanisaw Okoniewski, od 1930 roku tytuujcy si rwnie biskupem morskim. Ten wybitny dziaacz spoeczny, mecenas sztuki i nauki, zreformowa nie tylko szkoy "wyznaniowe w tym osiedlu oraz przygotowa przesanki pod budow przyszego muzeum diece zjalnego, ale take zbudowa ogl nodostpny Dom Spoeczny (1937) oraz stworzy warunki pod budo w dzielnicy ogrdkw dziakowych i domkw jednorodzinnych, ktra przetrwao do dzi pod nazw Okoniewo". Imi Polski, zwaszcza wrd studentw zachodniej Euro py, rozsawi ks. Franciszek Sawic ki (18771952), twrca tzw. pelpliskiej szkoy filozoficznej. W zakre sie malarstwa wyrniali si trzej bracia Drapiewscy, podczas, gdy np. w rzebie M. Cichosz. Nie zanied bywano spraw obronnoci kraju, o czym m. im. wiadczy powstanie w 1927 roku Kurkowego Bractwa Strzeleckiego (ostatni krl kurko wy Franciszek Malewski), ktre w 1936 roku wzio udzia w Kon gresie Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich w Gdyni, pod czas ktrego odbyy si zawody strzeleckie i uroczystoci zbratania stanu redniego" z morzem. Dnia 6 grudnia 1930 roku ukazao si rozporzdzenie Rady Ministrw o zaliczeniu z dniem 1 stycznia 1931 roku gminy wiejskiej w po czet miast, co nastpio nie bez wkadu osobistego bp Okoniewskie

go. Pelplin liczy wtedy 4200 miesz kacw, a zaliczenie go w rejestr miast oywczo wpyna na ycie gospodarcze tej niewielkiej miejsco woci, cho do nierozwizanego wci problemu naleao bezrobo cie, podsycane przez wprawdzie nieliczn, ale politycznie i gospo darczo siln mniejszo niemieck. Dnia 3 wrzenia 1939 roku, w poudnie, wojska hitlerowskie wkroczyy do Pelplina, co jedna z Niemek, Ditta Lutz, skwitowaa publicznym na rynku podarciem i podeptaniem polskiej flagi naro dowej. Tego dnia przybyy do mia sta gauleiter NSDAP w Gdasku, Albert Forster, owiadczy do ze branych przed katedr Niemcw: Polacy spolszczyli Pomorze w ci gu 20 lat, my Niemcy zgermanizujemy je w cigu 24 godzin". W lad za tym poszy czyny. Zakazano uy wania publicznie mowy polskiej, wprowadzono godzin policyjn, jak i obowizek meldowania si m czyzn. W budynku seminarium du chownego urzdzono siedzib gesta po wraz z aresztem, w ktrym zacz to zamyka dziaaczy polskich. Przez mury tego obozu odosobnienia" przeszo do grudnia 1939 roku oko o 100 Polakw, w tym do 11 li stopada 50 z Gniewa. Jako jednego z pierwszych, 13 wrzenia areszto wano ks. Jerzego Chudziskiego, redaktora Pielgrzyma", prezesa Stronnictwa Narodowego. Dokona tego sam szef miejscowego gestapo, ledwo 20 lat liczcy Helmut Rich ter, byy kleryk bawarskiego semi narium duchownego, ktry chepi si, e jest dobrym katolikiem. W drukarni Pielgrzyma" zaczto skada gazet hitlerowsk Der Danziger Vorposten", a Chudzi skiego w tydzie potem zamordo wano w koszarach w Tczewie. P a ac biskupi zamieniono na kasyno oficerskie z restauracj i sal ta neczn, a z katedry urzdzono sa l koncertow, a potem szkolenio w dla szkoy policyjnej. Dnia 20 padziernika 1939 roku aresztowa no 20 innych ksiy, z ktrych 16 17 te rozstrzelano w. Tczewie. Przestaa cakowicie istnie kuria biskupia, co byo przypadkiem bez

precedensu w Europie. Zniszczonopomniki polskiej kultury politycz nej. Rozkradiziono co wartociow sze ksiki bibliotek naukowych w Pelplinie, a inne dziea spalono. Dnia 5 grudnia 1939 roku, wbrew IX artykuowi konkordatu z 1925 roku, bez uprzedniej konsultacji z. bp Okoniewskim i bez wiedzy pry masa polskiego kard. Hlonda oraz ambasadora RP przy Watykanie,, administratorem diecezji chemi skiej zosta Niemiec, bp ks. Karl Maria Splett, znany pniej z wielu antypolskich zarzdze. Niemcy za czli trbi na cay wiat, e tym samym Stolica Apostolska wyrazi a zgod na przyczenie Pomorza do Rzeszy. Odpowiedzi na represje by udzia Polakw w ruchu oporu, ktrego formy byy rne. Tak np. wykradano z rk najedcy ksi gozbiory polskie. W zamurowanej czci starych zabudowa klasztor nych ukrywano ponad 20 tysicy tomw Biblioteki Gdaskiej PAN. Tajne nauczanie prowadziy nau czycielki Aleksandra Balcer i Ag nieszka Fabian. Powstay grupy TOW Gryf Pomorski" i AK. W wy niku dokonanej 7 padziernika 1942 roku dywersji na stacji wykoleio si 15 wagonw towarowych, jedna osoba poniosa mier, a dwie zostay ranne. Latem 1944 roku przez Puszcz Kampinowsk wy syano z cukrowni cukier dla pow stacw warszawskich. Ukrywano zbiegw z miejsc odosobnienia, pod rzucano ywno i papierosy wi niom obozu koncentracyjnego Stutthof, okresowo zatrudnionym na te renie Pelplina. Spieszono z pomo c ofiarom bombardowania miasta, w tym cukrowni i urzdze sta cyjnych w dniu 20 lutego 1945 ro ku. Pelplin wyzwoliy wojska radziec kie 2 Armii Uderzeniowej gen. I. Fiediuniskiego 7 marca 1945 ro ku. Polego m. in. 16 onierzy Ar mii Czerwonej. Zniszczenia w bu dynkach i urzdzeniach komunal nych byy znaczne. Z cukrowni oku pant zdy wywie silniki elek tryczne. Spalony zosta magazyn z cukrem. Dwa wiadukty kolejowe zostay wysadzone w powietrze. Tu po wyzwoleniu przystpiono do odbudowy miasta ze zniszcze wojennych. Rozbudowie poddane stay zakady stolarskie i cukrow nia. Powstaa fabryka mebli. Prze budowano mosty i jezdnie, unowo czeniono owietlenie uliczne, pow stay wodocigi. Miasto otrzymao nowy dworzec kolejowy (1965), nowy gmach posterunku MO, no wy orodek zdrowia i muzeum die cezjalne. Po 1960 roku rozwino si budownictwo mieszkaniowe, pow stay nowe dzielnice mieszkaniowe, bloki wielorodzinne i domki indy widualne. Upamitniono wiele miejsc zbrodni, dzie wyzwolenia (pomnik), nazwiska dziaaczy spo ecznych, jak np. Walentego Ste faskiego (tablice pamitkowe 1985). Wzrastaa liczba mieszka cw: 1945 3900, 1960 5500, 1970 6300, 1980 7500. Od 1969

Centrum wspczesnego Pelplina

84

iroku ukazuj si roczniki nauko we pt. Studia Pelpliskie". Po wojnie miasto Pelplin rozsa wili m. in.: ks. dr B. Sychta, autor unikatowych sownikw gwar ka szubskich i koeiewskieh, ks. dr J. Pasierb, wspautor rwnie unika towej monografii pt. Pelplin" (1978), Aleksander Karczyski, wy

bitny dziaacz Polonii w USA, J. Iwicki, autor ksiki-dokumentu pt. ,,Z myl o niepodlegej", wyr nionej nagrod Polityki" (1980), czy np. ks. dr Antoni Liedtke, spe cjalista w zakresie sztuki sakral nej, autor ksiki pt. Saga pelpliskiej Biblii Gutenberga" (1983). W boksie brzowe medale olimpij skie zdobyli pelplinianie Leszek

(Montreal, 1976) i Krzysztof Kosedowscy (Moskwa, 1980). Pelplin ma warunki do osig nicia nowych sukcesw spoeczno-gospodarczych jak i kultur alno-naukowych w nadchodzcych la tach. Jzef Milewski

JAN A. KAMISKI

W KOZOWIE CHOPIN GRA MAZURKIwiecie, stara pomorska osada, nad Wis pooona, ktra w 1988 roku obchodzi bdzie 650 rocznic na dania praw miejskich, niejedn w swoich murach go cia osobisto. By tu Jan Dugosz, twrca legionw polskich gen. Henryk Dbrowski, autor hymnu narodowego Jzef Wybicki... Odwiedzio to miasto piciu krlw polskich, a nawet car Piotr I. Jednak o tym, e w wieciu przebywa, komponowa i gra Fryderyk Chopin niewiele w kraju wiedziao osb. W saimym wieciu wiedz o tym fakcie od niedawna. Odkrywanie ladw chopinowskiej obecnoci, za dawnionych czasem i niepamici, byo zajciem tyle atrakcynym, co i mudnym, tym bardziej, e wielu take w gronie znawcw przedmiotu mocno powt piewao w realno tego faktu. Pocztkowy trop po bytu genialnego Polaka na kociewskiej ziemi pro wadzili do Kozowa, imiejscowoci lecej w pobliu Przechowa, gdzie w ubiegym stuleciu zamieszkiwaa moja rodzina. Jej potomkowie, ktrzy mieszkaj tam do dzi, Julianna Pajkowska i Kazimierz Mocicki przekazali bardzo wane, dla dalszych poszukiwa, informacje na ten teimat. Przed II wojn wiatow duy rozgos caej sprawie nadali reporterzy pomor scy i warszawscy, ktrzy ju wwczas szukali w Ko zowie ladw po Chopinie. Wszystkie te lady, pod trzymywane w minionych latach porzez miejscow tradycj, wzbudzay ogromne zainteresowanie. Wojna jednak ponownie je zatara. Pierwsz osob, ktra pokazaa miejsce, gdzie sta dworek odwiedzany przez kompozytora, bya Hanna Fokczyska. Niestety, sam dworek spon w 1910 roku. Wspczenie, gdy w swoich poszukiwaniach przybyem w 1983 roku do Kozowa, wie ju nie przypominaa tamtej osady z czasw Chopina. Wi doczne pitno wywary na niej pobliskie Zakady Ce lulozy. Zmieniy si zabudowania, inny tu ju na wet lokalny klimat, powietrze stracio oywczy za pach, chocia pozostaa owa specyficzna atmosfera wyobrani, odtwarzajca obraz sprzed 160 lat. Osada ley w uroczej kotlince nad Wd, wrd zie leni. A wic to tutaj mody Chopin wypoczywa i le czy nadwtlone zdrowie. To byo to miejsce, ktre towarzyszyo pierwszym modzieczym mazurkom Frycka, kiedy dusz mia najwraliwsz, fantazj najbujniejsz i serce najczulsze", jak pisze o nich (mazurkach), powstaych w tamtym okresie, Tadeusz Mayzner w swojej maej ksieczce. Ale mieszkacy Kozowa nie zdoali przechowa tej tradycji do czasw wspczesnych, a niektrzy nawet wtpili, czy rzeczywicie tutaj kiedykolwiek Chopin przebywa. Jedynym wic realnym tropem bya re lacja Hanny Fokozysfciej. Przyjechaam z rodzicami do Kozowa z Warszawy w 1920 roku wspomina a. Doskonale pamitam opowiadania mieszkacw

o Chopinie ,wspominajcych dworek i koncerty. Sam domek gospodyni, stojcy w nim fortepian nasuwa skojarzenia, e czas si tutaj zatrzyma. Dookoa, a byo to w maju, sady pokryte wiosennym kwieciem. Nad poblisk Wd wierzby pochylone. Cisza i spokj. Wydawao si przez chwil, e mody Fryderyk si dzie do fortepianu i popyn nad rzek i kami ma zurki". Jake stosowne w tym miejscu bdzie uzupenie nie tych wspomnie skojarzeniami Tadeusza Mayznera: Wchodzi si w szumice any zb i wonne ki szmaragdowe, borami okolone, i w wioski z chaupamu krytymi somian strzech, z drogami topol i wie rzb sadzonymi. I widzi si ludzi wiejskich, przemie nionych koodziejw, siewcw, ecw i oracza, przo downice i przdki. Przemienieni, bo dziwnie pikni w swojej radoci : smtku". Tyle wyobraenia, konkrety byy mniej przekony wujce. Blisze ogldziny fortepianu, o ktryan wspo minaa Hanna Fokczyska, ujawniy dwa medale z rosyjskim napisem. Instrument pochodzi z Petersbur ga, wyprodukowany przez firm Muhlbaeh w 1870 ro ku. Te staruszek, lecz duo modszy od tamtych z epoki Chopina. Pewne, e w Kozowie Fryderyk na nim nie mg gra, co jednak nie przekrelao fa ktu, e tutaj przebywa. Wiele rde, opracowa, a 'zwaszcza ocalaa ipo Chopinie korespondencja s w tym wzgldzie jedno znaczne. Powszechnie wiadomo, e mody Fryderyk by i grywa w Szafami, Gulbinaoh, Sokoowie, Ki kole, a Pawe Dzianisz W swojej pracy Okolice Cho pina" podaje, e ponadto by i gtrywa w Ugoszazu, Ponnie, Turznie, Izbicy, Nieszawie, wieciu i Kozo wie. Chodzi tu oczywicie o to wiecie, pooone mi dzy Wis a Wid, zwane Starym Miastem, dzisiaj ju nieistniejcym. Tamto miasto byo wielokrotnie n kane powodziami, a w 1855 roku ywio obu rzek spo wodowa dosownie zalanie caego miasta, kiedy Uli cami i rynkiem pyny odzie. Bya to ostatnia z se rii wielkich powodzi XIXJwiecznych. Po tej tragedii miasto przeniesiono na 'drugi brzeg Wisy, rozbudo wujc je w ssiedztwie klasztoru bernardynw. W czyim domu i u kogo w 1825 roku w wieciu Chopin si zatrzyma lub gdzie koncertowa, trudno ju dzi ustali. Czy byo to w kamienicy ktrego ze wieckich mieszczan, ozy w zajedzie czy gospo dzie? Okoliczne Kozowo jest bogatsze dla zrekonstruowa nia bytnoci Chopina. Na zaczonej do wspomnianej pracy Pawa Dzianisza mapce, ilustrujcej pobyt kom pozytora na Kujawach i Pomorzu, zostaa ta miejsco wo podana. Towarzyszy jej opis, stwierdzajcy i jest to osada w powiecie wieckim, administracyjnie zwizana z Przeohowem, przedmieciem wiecia". Tak wic zagadka zostaa wyjaniona. rda historyczne potwierdzaj, e w 1756 roku wacicielem Kozowa by Antoni Zboiski, kasztelan elblski, ktry t wie otrzyma od ojca, rwnie kasztelana dobrzyskiego Ignacego Zboiskiego. W rkach tej rodziny Kozowo pozostao przez wiele lat. Kociewski epizod wakacyjnych podry Chopina nierozcznie dotyczy Szafarni. Wiadomo, e zaniepo kojeni imizernym wygldem Fryderyka, nieustpujc wtoci i bladoci jego mimo nieustannej opieki lekarzy rodzice postanowili wysa go na wakacje na wie. Z licznych zaprosze wybrano wie Szafarni, nalec do Juliana Dziewanowskiego, ojca Do minika, licealnego przyjaciela Fryderyka. Bywa tam dwa lata z rzdu, kadorazowo korzystajc z wycie-

85

czek do okolicznych 'krawnych i znajomych pastwa Dziewanowskich. W 1825 raku, (podczas drugich wa kacji w Szafairaii, bywa taim 'take zaprzyjaniony z nimi Jzef Zboiski, waciciel majtku Kowalewo w powiecie pockim, ktry zabra Chopina na kilka dni ido siebie. Stamtd ipochodai iist Fryderyka, infor mujc;.' o wycieczce do 'Gdaska. Z Kowalewa pisa do rodzicw i sistr: ...gdy wyjedamy do Pocka, szalestwem by byo, gdybym z imej strony nie mia o tym donie. Dzi wiec w Pocku, jutro w Roci szewie, popojfljtfze w .Kikole, pair dini w Turznie, par dni w Kozowie i w moment w Gdasku, i na powrt". Chopin jecha na t wycieczk w towarzy stwie Jzefa Zboiskiego, wic nie trudno si do myle, dlaczego izpianowano par dni" pobytu w Kozowie. W tym samym licie informowa, jak mo na do niego adresowa korespondencje: ...trudno wiedzie, gdzie 'mi szuka trzeba, ale co ja, regu larnie, co ikirok nieledwie pisa bd i d a m zna, do kd adresowa, eby rai si dostao. Ale ile pan Zboiski twierdzi, motana pisa przez Toru, wiecie (w oryginale listu: Shwetz przyp. cred.) do Kozo wa, ebymy przyjechawszy ju licik zastali". Z tego wynika, i iw Kozowie planowano duszy pobyt, prawdopodobnie rwnie w drodze powrotnej z Gda ska, skoro Fryderyk tam oczekiwa korespondencji z domu. Trasa do Gdaska moga prowadzi Wis lub trak tem dyliainsowym. Czy bya to obecna szosa E-16? Naley sdzi, e ze wzgldu na nadw.tlone .zdrowie pitnastoletniego Frycka, jego opiekunowie wybrali podr powozem. Czego na ten temat dowiedzie .si

mona z chopinowskiej biografii Kazimierza Mierzy skiego: Chtnie wyjedano (z Szafami przyp. red.) do krewnych i ssiadw w okolicy, przy czym Fryderyk na znak uhonorowania sadzany by w po wozie na gwnym siedzeniu". Odnalezienie siadw po Chopinie stao si dosko na okazj do wyznaczenia w 1985 roku turystyczne go Szlaku Chopina". Szlak wytyczy oddzia PTTK w wieciu. W 160 rocznic pobytu kompozytora w Ko zowie odsonito w tej miejscowoci obelisk. Na obe lisk posuy, odnaleziony podczas prac ziemnych przy budowie szkoy na osiedlu Mairkaiiki w wieciu, gaz narzutowy. Przewieziony do Kozowa, stan w pobli u miejsca, gdzie mieci si dworek Zboisikic, na obecnym polu Hanny Fokczyskiej, ktra aktem da rowizny przekazaa grunt. Pyt z napisem w czynie spoecznym wykona kamieniarz z Nowego, Hubert Gizeski. O 'ma architektur tereniu wraz ;z zieleni zadbali pracownicy wieckiego PGKiM pod kierowni ctwem Jadwigi Iwanowskiej. Uroczysto odsonicia tablicy, poczona z wmu rowaniem aktu erekcyjnego obelisku, odbya si 27 padziernika 1985 roku. Do Kozowa tego 'dnia licznie przybya imodzie szkolna, przedstawiciele wadz, wy znawcy chopinowskiego talentu. Akt erekcyjny od czyta prezes oddziau PTTK w wieciu, Czesaw Ku rzyna, a jego wmurowania dokonali naczelnik wiecia, Zbigniew Sobolewski w asycie 'dziaaczy PTTK Hieronima Bortza i Jana Kamiskiego. Obe lisk odsonili I sekretarz Komitetu Miejsko-Gmin nego PZPR, Roman Czechowski, rektor Akademii Mu zycznej w Bydgoszczy, Roman Suchecki i prezes PTTK, Czesaw Kurzyna. Po poudniu, w sali wido wiskowej wieckiego Domu Kultury, odby si dla licznie zgromadzonych 'melomanw recital chopino wski obecnej na uroczystoci Joanny Domaskiej, uczestniczki XI Midzynarodowego Konkursu Piani stycznego im. Fryderyka Chopina. Odtd na szlaku Chopina", 'Wiodcym ze wiecia przez Kozowo do Terespola Pomorskiego, wita tu rystw obelisk Wielkiego Polaka, talentem wiata obywatela". W ten sposb zosta na trwae zapisany w histori ziemi wieckiej. Odwiedzajcych to miejsce witaj take odlege dwiki mazurkw, to brawurowych, to smtnych, ibo;dce odzwierciedleniem zasyszanych w okolicy pie wek, dumek i tacw ludowych. Jan A. Kamiski

:&";":'

Swi ecie z XIX wieku, w ktrym gocii Chopin. Zdjcie pochodzi z lat nie :o pniejszych i przedstawia jedn z powodzi. Tzw. Stare Miasto" ju nie istnieje. (Ze zbiorw autora). Obecni na uroczystoci odsonicia tablicy gocie i przedstawiciele wadz. Fot. autor. Przed odsoniciem obelisku. Fot. H. Sarnecki.